Prawda

Poniedziałek, 20 lutego 2017 - 23:27

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Uchodźcy: List od zapomnianego Żyda


David Harris 2016-12-04


Jestem zapomnianym Żydem.


Moje korzenie liczą niemal 2600 lat, moi przodkowie dokonali przełomowego wkładu w cywilizację świata i byłem obecny na Bliskim Wschodzie od Afryki Północnej do Żyznego Półksiężyca. Widzicie, jestem Żydem z arabskiego świata. Nie, to nie jest całkowicie ścisłe. Wpadłem w pułapkę semantyczną. Wyprzedziłem podbój arabski w każdym kraju, w którym żyłem. Kiedy najeźdźcy arabscy podbili Afrykę Północną, ja  byłem tam już od ponad sześciu stuleci.  


Dzisiaj nie znajdziecie śladu po mnie w większości tego olbrzymiego regionu.


Próbujcie szukać mnie w Iraku.


Pamiętacie wygnanie babilońskie ze starożytnej Judei po zniszczeniu Pierwszej Świątyni w 586 r. p.n.e.? Pamiętacie tętniącą życiem społeczność żydowską, która dała Talmud Babiloński?


Czy wiecie, że w dziewiątym wieku, pod rządami muzułmanów, Żydzi w Iraku zostali zmuszeni do noszenia żółtych łat na ubraniu – pierwowzór osławionych żółtych łat nazistowskich – i byli poddani innym działaniom dyskryminującym? Lub że w jedenastym i czternastym wieku nałożono na nas przygniatające podatki, zniszczono wiele synagog i spotykały nas surowe represje?   


Zastanawiam się, czy słyszeliście o Farhud, zamieszkach w Bagdadzie w czerwcu 1941 r. Jak informował specjalista AJC, George Gruen,:

“W przypływie niekontrolowanej przemocy zabito między 170 a 180 Żydów, ponad 900 raniono, a 14,5 tysiąca Żydów doznało strat materialnych z powodu grabieży lub zniszczenia ich sklepów, warsztatów i domów. Chociaż rząd w końcu przywrócił porządek... Żydów wypchnięto z administracji rządowej, ograniczono ich liczbę w szkołach, więziono, narzucano wysokie grzywny i konfiskowano własność, oskarżając na najbardziej kruchych podstawach o przynależność do jednego z dwóch zakazanych ruchów. Komunizm i syjonizm często zrównywano. W Iraku choćby otrzymanie listu od Żyda z Palestyny [przed 1948 r.] wystarczało do aresztowania go i odebrania mu własności”.

W Iraku było nas 135 tysięcy Żydów w 1948 r. i byliśmy niezmiernie istotnym czynnikiem w każdym dosłownie aspekcie życia społeczeństwa irackiego. Dla zilustrowania naszej roli popatrzcie, co Encyclopedia Judaica pisze o Żydach irackich: “W XX wieku żydowscy intelektualiści, pisarze i poeci dali ważny wkład w język i literaturę arabską, pisząc książki i liczne eseje”.


W 1950 r. zarówno ja, jak i inni Żydzi iraccy już przeżyliśmy odbieranie obywatelstwa, konfiskatę majątku i – najbardziej złowróżbnie – publiczne wieszanie. Rok wcześniej premier iracki Nuri Saaid powiedział brytyjskiemu ambasadorowi w Ammanie o planie wygnania całej społeczności żydowskiej i umieszczenia nas u granic Jordanii. Ambasador opowiedział potem o tym epizodzie w swoich pamiętnikach zatytułowanych From the Wings: Amman Memoirs, 1947-1951.


W cudowny sposób w 1951 r. 100 tysięcy spośród nas wydostało się z Iraku dzięki nadzwyczajnej pomocy Izraela, ale mając niewiele więcej niż koszulę na grzbiecie. Izraelczycy nazwali tę akcję ratunkowa Operacją Ezry i Nehemiaha.


Ci z nas, którzy zostali, żyli w nieustannym strachu – strachu przed przemocą i  szubienicą, jak to zdarzyło się 27 stycznia 1969 r., kiedy dziewięciu Żydów powieszono w centrum Bagdadu pod sfingowanymi oskarżeniami, a setki tysięcy Irakijczyków wiwatowało podczas tej egzekucji. Reszta z nas uciekła w taki lub inny sposób, włącznie z moim przyjacielem, który znalazł schronienie w Iranie, rządzonym wówczas przez Szacha.


Obecnie nie ma w Iraku właściwie żadnych Żydów, nie ma pomników, muzeów ani żadnego przypomnienia naszej obecności na ziemi irackiej przez dwadzieścia sześć stuleci.


Czy podręczniki w szkołach irackich wspominają o naszej tam obecności, o naszym pozytywnym wkładzie w rozwój społeczeństwa i kultury irackiej? Mowy nie ma. 2600 lat wymazano, wytarto, jak gdyby ich nigdy nie było. Czy możecie wyobrazić sobie siebie na moim miejscu i odczuć przeszywający ból straty i niewidzialności?


Jestem zapomnianym Żydem.


Osiedliłem się po raz pierwszy w ziemi, która obecnie jest Libią, za rządów egipskiego władcy Ptolemeusza I Sotera (323-282 BCE), według historyka żydowskiego z pierwszego wieku, Józefa Flawiusza. Moi pradziadowie i prababki żyli na tej ziemi bez przerwy przez ponad dwa tysiąclecia, nasza liczba wzrosła dzięki Berberom, którzy przeszli na judaizm, Żydom hiszpańskim i portugalskim, którzy uciekali przed Inkwizycją i Żydom włoskim, którzy przekraczali Morze Śródziemne.   


Zetknąłem się z antyżydowskim prawem włoskich faszystów, którzy okupowali Libię. Przetrwałem zamknięcie 2600 Żydów w obozie prowadzonym przez Oś w 1942 r. Przeżyłem deportację 200 Żydów do Włoch w tym samym roku. Mozoliłem się na pracach przymusowych w Libii podczas wojny. Byłem świadkiem zamieszek muzułmańskich w 1945 i w 1948 r., w których zabito niemal 150 Żydów libijskich, zraniono setki i pozbawiono domów tysiące.


Patrzyłem niepewnie, jak Libia stawała się niepodległym krajem w 1951 r. Zastanawiałem się, co stanie się z tymi sześcioma tysiącami nas, pozostałości po 39 tysiącach Żydów, którzy kiedyś tworzyli dumną społeczność – to jest, do czasu aż pogromy wygnały ludzi, wielu do nowo założonego państwa Izrael.   


Dobrą wiadomością było to, że w nowopowstałym państwie Libii istniała konstytucyjna ochrona grup mniejszościowych. Złą wiadomością było to, że była ona całkowicie ignorowana.


W ciągu dziesięciu lat niepodległości mojego kraju rodzinnego nie mogłem głosować, zajmować stanowiska publicznego, służyć w armii, nie mogłem otrzymać paszportu, kupić nieruchomość, nabyć własności większościowej w jakimkolwiek nowym przedsiębiorstwie lub uczestniczyć w nadzorze spraw naszej społeczności.


W czerwcu 1967 r. kości zostały rzucone. Ci z nas, którzy pozostali, mając mimo wszystko nadzieję, że sytuacja poprawi się w kraju, do którego byliśmy głęboko przywiązani i który czasami był dla nas dobry, nie mieli innego wyboru poza ucieczką. Wojna sześciodniowa stworzyła na ulicach wybuchową atmosferę. Zabito osiemnastu Żydów i żydowskie domy i sklepy spalono doszczętnie.


Ja i cztery tysiące innych Żydów wyjechaliśmy tak, jak tylko było można, większość z nas z jedną walizką i odpowiednikiem kilku dolarów.


Nigdy nie pozwolono mi wrócić. Nigdy nie odzyskałem tego, co pozostawiłem w Libii, mimo obietnic rządowych. W rezultacie wszystko zostało mi ukradzione – domy, meble, sklepy, instytucje społeczności, co chcesz. A co jeszcze gorsze, nigdy nie mogłem odwiedzić grobów moich krewnych. To bolało szczególnie. W istocie powiedziano mi, że za pułkownika Kaddafiego, który przechwycił władzę w 1969 r., żydowskie cmentarze zrównano buldożerami, a nagrobków użyto do budowania dróg.


Jestem zapomnianym Żydem.


Moje doświadczenia – dobre i złe – żyją nadal w mojej pamięci i robię, co w mojej mocy, by przekazać je dzieciom i wnukom, ale ile mogą oni wchłonąć?  Jak bardzo mogą identyfikować się z kulturą, która wydaje się jak relikt z odległej przeszłości – coraz dalsza i nieuchwytna? To prawda, napisano kilka książek i artykułów o mojej przeszłości, ale – przyznajmy – nie są one bestsellerami.


W każdym razie, czy te książki mogą konkurować z systematycznym działaniem przywódców Libii, by wymazać wszystkie ślady mojej obecności tam przez dwa tysiąclecia? Czy te książki mogą konkurować ze światem, który dosłownie nie zwraca uwagi na koniec mojego istnienia?


Spójrzcie na indeks “New York Times” za rok 1967, a sami zobaczycie, jak ta szacowna gazeta opisywała tragiczny zgon starożytnej społeczności. Oszczędzę wam kłopotu poszukiwania – jest tam tylko kilka mizernych linijek, tylko tyle poświęcono tej sprawie.  


Jestem zapomnianym Żydem.


Jestem jednym z setek tysięcy Żydów, którzy kiedyś żyli w krajach takich jak Irak i Libia. W sumie było nas blisko 900 tysięcy w 1958 r. Dzisiaj jest nas mniej niż 5 tysięcy, głównie w dwóch umiarkowanych krajach – Maroku i Tunezji.  


Kiedyś byliśmy tętniącymi życiem społecznościami w Adenie, Algierii, Egipcie, Libanie, Syrii, Jemenie i innych krajach, z korzeniami idącymi wstecz dwa tysiące lat i więcej. Teraz nie ma niemal nikogo.


Dlaczego nikt nie mówi o nas i o naszej historii? Dlaczego świat nieustannie, obsesyjnie mówi o uchodźcach palestyńskich z wojen 1948 i 1967 na Bliskim Wschodzi – które to wojny, co nie jest nieważne, rozpoczęli ich arabscy bracia – ale całkowicie ignoruje uchodźców żydowskich z wojen 1948 i 1967 r.?


Dlaczego daje się światu wrażenie, że istnieje tylko jedna populacja uchodźców z konfliktu arabsko-izraelskiego, lub – ściślej – konfliktu Arabów z Izraelem, kiedy w rzeczywistości istnieją dwie populacje uchodźców i nas było nieco więcej niż Palestyńczyków?


Spędziłem wiele bezsennych nocy, próbując zrozumieć tę niesprawiedliwość.


Czy powinienem winić siebie?


Być może my, Żydzi z krajów arabskich, zbyt biernie zaakceptowaliśmy nasz los. Może nie pochwyciliśmy możliwości opowiedzenia naszej historii. Spójrzcie na Żydów z Europy. Stworzyli artykuły, książki, wiersze, sztuki teatralne, obrazy i filmy, by opowiedzieć swoją historię. Przedstawiali okresy radości i okresy tragedii i zrobili to w sposób, który pochwycił wyobraźnię wielu nie-Żydów. Być może byłem zbyt fatalistyczny, zbyt zaszokowany, zbyt niepewny moich talentów artystycznych lub literackich.


Nie mogę być jednak jedynym powodem mojego niechcianego statusu zapomnianego Żyda. Nie jest tak, że nie próbowałem zrobić choćby trochę szumu; próbowałem. Organizowałem spotkania i petycje, aranżowałem wystawy, apelowałem do Narodów Zjednoczonych i spotykałem się z przedstawicielami wszystkich właściwie rządów zachodnich. Jakoś jednak wzięte razem było to mniejsze niż suma wszystkich części. Nie, nadal jestem zbyt uprzejmy. Prawdą jest, że wszystko to wpadało w próżnię.


Nie, nie powinienem obwiniać siebie, chociaż mogłem zrobić więcej w imię historii i sprawiedliwości.


Właściwie istnieje znacznie ważniejszy czynnik, który to wyjaśnia.


My, Żydzi z krajów arabskich, pozbieraliśmy kawałki naszego roztrzaskanego życia – po naszym pospiesznym odjeździe – po zastraszaniu, przemocy i dyskryminacji – i poszliśmy dalej.


Większość z nas pojechała do Izraela. Pierwsze lata po przyjeździe nie zawsze były łatwe – zaczynaliśmy od dna i pracowaliśmy nad wspinaczką w górę. Przyjechaliśmy mając rozmaite wykształcenie i niewiele dóbr materialnych. Mieliśmy jednak coś, co podtrzymywało nas podczas trudnego procesu przystosowywania się i akulturacji: naszą dumę Żydów, naszą głęboko zakorzeniona wiarę, naszych rabinów i obyczaje i nasze oddanie dla przetrwania i dobra Izraela.


Niektórzy z nas – gdzieś między jedną trzecią a jedną czwartą – zdecydowali się pójść gdzie indziej.   


Żydzi z francuskojęzycznych krajów arabskich skłaniali się ku Francji i Quebecku. Żydzi z Libii stworzyli społeczności w Rzymie i Mediolanie. Żydzi egipscy i libańscy rozeszli się po całej Europie i Ameryce Północnej, kilku osiedliło się w Brazylii. Żydzi syryjscy emigrowali do Stanów Zjednoczonych, szczególnie do Nowego Jorku, jak też do Meksyku i Panamy. I tak to poszło.


Wszędzie, gdzie osiedliliśmy się, zaczynaliśmy pchać nasz wózek i tworzyliśmy dla siebie nowe życie. Nauczyliśmy się miejscowego języka, jeśli go jeszcze nie znaliśmy, znaleźliśmy pracę, posłaliśmy dzieci do szkoły i tak szybko, jak tylko mogliśmy, zbudowaliśmy własne zgromadzenia, by zachować rytuały specyficzne dla naszej tradycji.  


Nigdy nie umniejszałbym trudności ani pomijał tych, którzy z powodu wieku, złego stanu zdrowia lub biedy, nie dawali rady, ale na ogół w bardzo krótkim czasie postawiliśmy gigantyczne kroki, tak w Izraelu, jak gdzie indziej.


Może jestem zapomnianym Żydem, ale mój głos nie zamilknie. Nie może, bo gdyby to zrobił, stałby się wspólnikiem historycznego negacjonizmu i rewizjonizmu.  


Będę mówił, bo nie pozwolę, by konflikt Arabów z Izraelem definiowany był niesprawiedliwie przez pryzmat tylko jednej populacji uchodźców, Palestyńczyków.


Będę mówił, bo to, co zdarzyło się mnie, dzieje się obecnie, z niesamowitym podobieństwem, innej grupie mniejszościowej w tym regionie, chrześcijanom i Jazydom, i raz jeszcze widzę, jak świat odwraca wzrok, jakby negacja mogła rozwiązać cokolwiek.


Będę mówił, bo odmawiam bycia zapomnianym Żydem.


In Honor of Jewish Refugees from Arab Lands: Letter from a Frogotten Jew

29 listopada 2016

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



David Harris:


Amerykański prawnik i dziennikarz, dyrektor American Jewish Committee. W latach 70. i 80. ubiegłego wieku odegrał czołową rolę w organizacji emigracji Żydów ze Związku Radzieckiego, walnie przyczynił się do anulowania niesławnej rezolucji ONZ zrównującej syjonizm z rasizmem. Autor wielu artykułów i książek.      





(Są polskie napisy, nalezy kliknąć na prostokątną ikonę u dołu, po prawej stronie.) 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. 'Zapomniany Żyd' Leon Weintraub 2016-12-20









Mimikra
Ja: Czemu się tak przyglądasz?
Hili: Patrzę, czy to jest kamień, czy mysz, która udaje szary kamień.

Więcej

Wolność słowa w USA
Dwa wystąpienia
Douglas Murray

Kiedy konserwatywny działacz i pisarz, Milo Yiannopoulos, miał wystąpić 1 lutego na University of California, w Berkeley, tłuszcza 150 ludzi szalała, rozbijała i podpalała kampus, powodując szkody na ponad 100 tysięcy dolarów. (RT zrzut z ekranu)

Czasami charakter epoki można dostrzec przez porównanie dwóch wydarzeń: jednego wywołującego furię, a drugiego głęboką ciszę.  

Pod tym względem miesiąc luty jest w dzisiejszej Ameryce niezmiernie pouczający. Pierwszego dnia tego miesiąca konserwatywny działacz i pisarz, Milo Yiannopoulos, miał wystąpić na University of California, w Berkeley.

Nikogo nie zdziwiło, że oddziały nowej armii sprzeciwu wobec wolności słowa próbowały nie dopuścić do jego wystąpienia.

Więcej

Tajniki antysyjonistycznego
myślenia
Fred Maroun


Wiodący aktywista tak zwanych propalestyńskich grup studenckich w McGill University w Montrealu w Kanadzie, Igor Sadikov, zyskał niesławę w czwartek, 9 lutego, kiedy pokazano jego tweet wzywający do przemocy wobec syjonistów. Jego tweet i późniejsze reakcje na jego wypowiedź ujawniają agresywną mentalność tych, którzy udają, że są propalestyńscy, ale ujawniają znacznie więcej.

Więcej
Blue line

Azyl ignorancji.
Część VII.
Lucjan Ferus

Niegrzeczna Biblia w wersji dla najmłodszych http://kulturawplot.pl/2013/12/05/niegrzeczna-biblia-w-wersji-dla-najmlodszych/

W tej części cyklu pragnę przedstawić wybrane komentarze do moich tekstów, które były publikowane w dawnym Racjonaliście w latach 2012-2013. Zanim to uczynię, wpierw kilka zdań opisujących ówczesną sytuację (a raczej jeden z jej aspektów, który dotyczył nie tyle mojej osoby, jako autora publikującego tam swoje teksty, co raczej mojej twórczości). W dużym skrócie i z mojego punktu widzenia, wyglądało to mniej więcej tak:
„Ostatnie dwa lata mojej współpracy z tym portalem różniły się od poprzednich lat tym, że niepomiernie wzrosła liczba komentarzy, również do moich tekstów (550 w 2012 r. i 1570 w 2013)...

Więcej

Czy Żydzi są rdzennym
ludem w ziemi Izraela?
Ryan Bellerose

W roku 586 przed naszą erą Babilończycy najechali Judeę. Starożytna płaskorzeźba opowiada o ukryciu świątynnych skarbów. Bible #Archaeology & History

Jako działaczowi rdzennego ludu - jestem Métisem osiedla Paddle Prairie Metis w Albercie w Kanadzie – ludzie często zadają mi pytanie, które może natychmiast podzielić publiczność społeczność, bo dotyczy tak zasadniczej i męczącej sprawy.  


Niemniej, niezależnie od sytuacji, za każdym razem, kiedy słyszę słowa: “Czy Żydzi są rdzennym ludem Izraela?” mam ochotę odpowiedzieć nie tylko z głębi serca, ale wyrzucić z siebie brutalną, uczciwą prawdę popartą bezdyskusyjnymi, liczącymi tysiące lat faktami historycznymi i archeologicznymi: tak.

Więcej
Blue line

Tylko się
nie zakrztuś
Paulina Łopatniuk


Nie ma co bagatelizować. Krztusiec nadal niestety niekiedy zabija (globalnie mówi się o niemal 300 tysiącach zgonów pediatrycznych rocznie). Zaliczamy go do grupy dziesięciu chorób zakaźnych najczęściej powodujących zgony niemowląt (do 12 miesiąca życia). I nie, nie tylko w tych rejonach świata, o których zazwyczaj nie myślimy, choć rzeczywiście większość doniesień przypada na kraje rozwijające się. Tyle że krztusiec zabijał też podczas słynnej epidemii w Kalifornii w roku 2014 i w Waszyngtonie w 2012, zabijał w Wielkiej Brytanii, w Finlandii i w Nowej Zelandii. Zabijał głównie dzieci, ale przecież nie tylko.

Więcej

Patrząc z linii
frontu
Hunter Stuart


Latem 2015 roku, zaledwie w trzy dni po tym jak przeniosłem się na półtora roku jako freelancer do Izraela, napisałem artykuł o moich odczuciach na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Przyjaciel z Nowego Jorku napisał, że będzie interesujące zobaczenie jak życie w Izraelu zmieni moje poglądy.
No cóż, miał rację, bardzo zmieniło.

Więcej
wwi_book

Czy płeć jest jak gender
konstruktem społecznym?
Jerry Coyne


Zaakceptowanie prawdy może istotnie dać pewnym ludziom amunicję do dyskryminowania przeciwko ludziom trans, ale lekarstwem na to nie jest zaprzeczanie rzeczywistości biologicznej: jest nim inicjowanie większej empatii, żeby ludzie transeksualni nie byli ofiarami dyskryminacji. Ci, którzy używają rzeczywistości płci biologicznej do marginalizowania ludzi transeksualnych, popełniają błąd naturalistyczny: twierdząc, że z „powinno” wynika z „jest”.

Więcej

Tego dnia narodziła się
izraelska demokracja
 Aron White

Pierwszy rząd Izraela

Czternastego lutego były 68. urodziny Knesetu. 14 lutego 1949 r. zebrał się pierwszy Kneset izraelski pod przewodnictwem Davida Ben Guriona, zaznaczając moment kluczowy w najbardziej niezwykłym i niedocenianym aspekcie historii Izraele – historii demokracji izraelskiej. Większość ludzi przyjmuje za rzecz oczywistą, że Izrael jest demokracją, ale w rzeczywistości co najmniej trzy cechy powodują, że demokracja izraelska jest znaczącym osiągnięciem, wartym świętowania.

Więcej

Otwarty umysł
jest zaletą
Athena Andreadis


Często słyszę, że nauka odziera z pocieszających iluzji lub tajemnic, które dodają życiu piękna i znaczenia. A przecież co jest potężniejszym (już nie wspominając o prawdziwym) obrazem – gwiazdy jako połyskujące cekinami kryształowe kopuły, czy jako jaśniejąca maszyneria, która tworzy życie? Nauka nie potrzebuje pobożnych banałów ani niechlujnych przenośni. Nauka nie odziera wszechświata z wielkości; zawiłe wzorce stają się tym wspanialsze, im więcej ich się pojawia i im wyraźniej je widzimy. Nauka prowadzi do powiązań poprzez skalę, od wszechświatów do kwarków. A my, z naszym żarliwym pragnieniem większej wiedzy i zdolnościami do jej zdobywania, jesteśmy wystarczającymi szczęściarzami, by znajdować się wśród całego tego bogactwa.

Więcej

Co tureccy islamiści rozumieją
przez “edukację”?
Burak Bekdil

Dumny moment w planach edukacyjnych prezydenta Erdogana “wychowania pobożnego pokolenia”: Wywiad CNN-Turk z małą dziewczynką, która oznajmia, że \

Jest zwyczajem dziennikarzy telewizji tureckiej przeprowadzanie wywiadów z uczniami na początku ich ferii zimowych. Te wywiady nieodmiennie kończy pytanie: “Kim chcesz być, jak dorośniesz?” Tegoroczne ferie szkolne w styczniu nie były wyjątkiem. Jeden wywiad, pokazał jednak mrożący krew w żyłach portret tureckiej uczennicy w wieku zaledwie 7 lub 8 lat.

"Mam wielkie plany – odpowiedziała dziennikarzowi. – I będą coraz większe. Krok za krokiem”. Powiedziała, że chce zacząć od zostania przewodniczącą wioskowej rady, potem posłanką, minister, premier, a wreszcie prezydent Turcji.


Do tego momentu widzowie musieli obserwować ją z rozbawieniem. Wtedy reporter zapytał: „Co zrobiłabyś, gdybyś została prezydentem?”


Zdecydowanym, spokojnym głosem dziewczynka odpowiedziała: “Przywróciłabym karę śmierci”.


Ta mała dziewczynka jest jednym z produktów ambitnego projektu inżynierii społecznej prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana "wychowania pobożnego pokolenia".

W 2013 r. rząd ówczesnego premiera Erdogana postanowił, że lekcje “religii” mają być  obowiązkowe od czwartej klasy wzwyż.

Więcej
Blue line

Czy będzie genetycznie
modyfikowana pszenica?
Steven Novella


Obecnie nie ma żadnej genetycznie modyfikowanej (GN) odmiany uprawnej pszenicy, która byłaby zaaprobowana i znajdowała się na rynku, a więc zasadniczo nie ma pszenicy GM. Pszenica jest ważną uprawą podstawową, odpowiedzialną za około 21% wszystkich kalorii konsumowanych przez ludzi na świecie. Podniesienie plonów pszenicy miałoby więc ważny wpływ na naszą produkcję żywności.

Więcej

Europa i jej wściekłe
uprzedzenia
Fiama Nirenstein


Trudno przyzwyczaić się do pełnej zadufania i potępień postawy Europy, która patrzy wyłącznie w jedną stronę – na Izrael. Jak to jest możliwe, że ani Unia Europejska, ani ONZ, ani też rządy francuski i brytyjski nie podjęły działań, kiedy dowiedziały się, że rząd syryjski powiesił 13 tysięcy dysydentów...

Więcej
Blue line

Przodek wtóroustych?
Nowy raport.
Jerry A. Coyne


Nowy artykuł w „Nature” Jiana Hana i in. opisuje najwcześniejsze znane wtórouste: ten nadtyp zwierząt, u których pragęba (pierwsze otwarcie do centralnej części zarodka) staje się odbytem, a drugie otworem gębowym (stąd nazwa). Tak jest w odróżnieniu od grupy pierwoustych, gdzie u niemal wszystkich (są wyjątki) pierwszy otwór zostaje gębą, a odbyt rozwija się później z drugiej strony.

Więcej

Odrzucenie prześladowanych
chrześcijan
Uzay Bulut

Przedstawiciele NGO Open Doors, wraz z innymi NGO, na konferencji prasowej w maju 2016 r., gdzie przedstawili wcześniejszy raport: \

Wreszcie, po latach apatii i braku działania, Waszyngton wyciąga rękę z tak bardzo potrzebną pomocą do chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Prezydent USA, Donald Trump ogłosił niedawno, że prześladowani chrześcijanie będą mieli pierwszeństwo przy staraniu się o status uchodźcy w Stanach Zjednoczonych.
Chrześcijanie i Jazydzi są narażeni na ludobójstwo z rąk ISIS i innych grup islamistycznych, które prowadzą olbrzymią kampanię brania do niewoli resztek nie-muzułmańskich mniejszości i zniszczenia ich dziedzictwa kulturowego.

Amerykański prawnik Hannibal Travis napisał w 2006 r.: "Niestety, Zachód odrzucił ideę solidarności z chrześcijanami na Bliskim Wschodzie."

Więcej

Czy krytyczne myślenie
zmieni Afrykę?
Leo Igwe


Jeszcze jako bardzo młody człowiek zauważyłem związek między zmianą i zdolnością stawiania pytań. Dlaczego? Dlaczego nie? Skąd to wiemy? To są kluczowe pytania dla społecznej odnowy. Pytania są efektem niezadowolenia, braku akceptacji istniejącego stanu rzeczy i pragnienia zmiany, szukania czegoś nowego i innego.

Więcej

Moje kontrowersyjne
poglądy
Andrzej Koraszewski

Papież Franciszek wychodzi z nazistowskiego obozu zagłady w Auschwitz,  29 lipca2016. (Zdjęcie: AFP/Janek Skarżyński)

Poglądy mam kontrowersyjne od zawsze. Na szczęście nie jestem do nich specjalnie przywiązany i chętnie je zmieniam, kiedy okazuje się, że jestem w błędzie. Różni ludzie mówili mi, że mam kontrowersyjne poglądy. Jedni wprost, inni za plecami, ale to akurat z jakiegoś powodu nie skłaniało mnie do zmiany poglądów. Zawsze miałem dziwne wrażenie, że ten argument jest zbyt słaby, że raczej jest formą oskarżenia, iż pewnie jestem z innej parafii. Zawsze byłem z innej parafii i to jest poważny kłopot. Ludzie lubią swoich, a ja wyraźnie jestem jakiś nie swój.
Godzinami mógłbym opowiadać o moich kontrowersyjnych poglądach. Żyję na tym świecie dość długo i uzbierało się tego strasznie dużo.

Więcej

Wolna wola - klucz
do piekielnych bram (II).
Lucjan Ferus

Jean Effel – Stworzenie świata

Jest to druga część tekstu poświęconego wolnej woli człowieka. W tej części będę chciał przedstawić także pozareligijny punkt widzenia; filozoficzno-humanistyczny (choć do religii jeszcze wrócę). W tym celu posłużę się doskonałą publikacją Poza dobrem i złem, autorstwa niemieckiego filozofa Michaela Schmidta-Salomona, publicysty i działacza ateistycznego, rzecznika i współzałożyciela Fundacji Giordano Bruno.

Więcej

Alternatywne fakty
organizacji pokojowych
Emanuel Miller


Zaproszono mnie w zeszłym tygodniu do Al Dżaziry, żebym opowiedział o wsi beduińskiej, Umm al-Hiran. Zaszokowało mnie to, co odkryłem, przygotowując się do tego programu.


Z “Haaretz” dowiedziałem się, że mieszkańcy Umm al-Hiran zostali tam przeniesieni przez Izraelskie Siły Obronne (IDF) w 1956 r. Niemniej, według znanej izraelskiej organizacji praw człowieka, Adalah, ponad 60 lat później Izrael nie uznaje tej wsi i stara się przesiedlić Beduinów, zniszczyć budynki i zbudować w tym miejscu “żydowskie miasto”.

Więcej
Biblioteka

Mimikra müllerowska
u Hymenoptera
Jerry Coyne


Druga obok batesowskiej klasyczna forma mimikry nazywa się mimikrą müllerowską, nazwaną od biologa niemieckiego, Fritza Müllera, który opisał to zjawisko. W tym wypadku wiele niesmacznych, niebezpiecznych lub toksycznych gatunków zaczyna przypominać siebie wzajemnie, ponieważ ułatwia to uczenie się drapieżników.

Więcej

Francuska Inkwizycja,
dżihad przeciw prawdzie
Yves Mamou

Georges Bensoussan, wybitny historyk  żydowski pochodzący z rodziny Żydów marokańskich, ekspert w dziedzinie historii Żydów w krajach arabskich. (Zdjęcie: Jusqu'au dernier video screenshot)

Kolejna granica została we Francji znów przekroczona. W charakterystycznym stylu dla kultury dhimmi, w działaniach przypominających zarówno Inkwizycję, jak i proces Dreyfusa, wszystkie tak zwane „antyrasistowskie” organizacje połączyły się w dżihadzie przeciw wolności słowa i prawdzie.
W dniu 25 stycznia 2017 francuskie „antyrasi- stowskie” organizacje – wszystkie, nawet żydowska LICRA (Międzynarodowa Liga Przeciw Rasizmowi i Antysemityzmowi) – dołączyły do islamistycznej organizacji CCIF (Kolektyw Przeciw Islamofobii) w sprawie sądowej przeciwko Georges’owi Bensoussanowi, słynnemu historykowi pochodzącemu z rodziny Żydów marokańskich, który jest wybitnym ekspertem w dziedzinie historii Żydów w krajach arabskich. Nie tylko islamistyczna CCIF i żydowska LICRA zjednoczyły się przeciwko niemu, ale również Francuska Liga Praw Człowieka...

Więcej
Blue line

Czy wirusy pomogły
uczynić z nas ludzi?
Carl Zimmer


Choć brzmi to niezmiernie dziwacznie, tytułowe pytanie jest rozsądne. Obecnie zaś naukowcy oferują pewne dowody na to, że odpowiedź może brzmieć „tak”.


Jeśli właśnie teraz masz grypę lub przeziębienie, zakażające cię wirusy są tylko chwilowe. Najeżdżają twoje komórki i robią nowe kopie samych siebie, które lecą dalej i zakażają dalsze komórki.

Z czasem twój układ odpornościowy zlikwiduje je, ale istnieje spora szansa, że niektóre uciekną i zakażą kogoś innego.

Więcej

Kiedy porównujesz uchodźców
żydowskich i muzułmańskich
Petra Marquardt-Bigman

St. Louis Manifest ‏<span style=\

Nikt nie może wiedzieć, co zamordowani podczas Holocaustu Żydzi myśleliby o tak modnym dzisiaj porównywaniu ich rozpaczy i cierpienia i dzisiejszych, głównie muzułmańskich uchodźców. Wielokrotnie próbowałam wyjaśnić, dlaczego uważam to porównanie za niestosowne; ale także bardziej wpływowi autorzy stanowczo sprzeciwiali się tej płytkiej „lekcji historii”, niemniej wydaje się ona ciągle nabierać popularności.

Więcej

Ludowe diabły
i panika moralna
Andrzej Koraszewski


Powiedzmy sobie szczerze, bojownicy o sprawiedliwość to czasem mało rozgarnięta, niebezpieczna, a nierzadko mordercza zgraja. Kiedy patrzymy na przewracających samochody kiboli, nie mamy na ten temat większych wątpliwości, ale wtedy odmawiamy im szlachetnego tytułu bojowników o sprawiedliwość.

Niesłusznie, we własnych oczach są równie piękni, a wręcz jeszcze piękniejsi niż tabuny moralnie podburzonych przez innych duchowych przywódców.

Więcej

Tureckie czystki
trwają
Burak Bekdil

Erol Onderoglu (po lewej na spotkaniu z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem) jest przedstawicielem Turcji w Reporterzy Bez Granic. Ostatnio został aresztowany w Turcji wraz z działaczem Sebnemem Fincancim i dziennikarzem Ahmetem Nesinem. Są oskarżeni o \

Philipp Schwartz był urodzonym na Węgrzech neuropatologiem, który przez 14 lat pracował na uniwersytecie Goethego we Frankfurcie aż wyrzucono go w 1933 r. za to, że był Żydem. Po tym, jak wyrzucono jego – i innych uczonych – przekonał liczącą dziesięć lat Republikę Turecką, by przyjęła prześladowanych profesorów niemieckich na stanowiska na uniwersytetach tureckich. Mustafa Kemal Ataturk, świecki założyciel państwa tureckiego, entuzjastycznie zgodził się na propozycję Schwartza. Turcja szybko przyjęła 150 niemieckich profesorów pochodzenia żydowskiego. Schwartza mianowano dziekanem Wydziału Patologii na Uniwersytecie w Stambule. Ponad siedemdziesiąt lat później inicjatywa, która nosi imię Philippa Schwartza, zmieniła kierunek.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Nowy rząd owadów
znaleziony w bursztynie
Jerry Coyne

Tortury za murami
Jerycha
Khaled Abu Toameh

Witajcie na uniwersytecie
“sprawiedliwości społecznej”
Philip Carl Salzman

Trump pogroził
Iranowi...
Andrzej Koraszewski

Bohater genetyki
Alfred Sturtevant
Jerry A. Coyne

Hamas przyznaje się
do antysemityzmu
Seth J. Frantzman

Wolna wola - klucz
do piekielnych bram
Lucjan Ferus

Wiecie, to Palestyńczycy
zbudowali Jerozolimę
Z materiałów MEMRI

Mój ptaszyńcu, czyli rzecz
o kurzym wampirze
Paulina Łopatniuk

Tuszowanie ludobójstwa
Ormian
Uzay Bulut

Osaczeni
przez religię
Salman Rushdie

Barbarzyńcy
bez granic
Andrzej Koraszewski

Sceptyczne pytania, które
każdy powinien zadawać
Steven Novella

Tak typowo amerykańskie
jak szariat
Michael Lumish

Człowiek, seks
i władza
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci