Prawda

Środa, 20 marca 2019 - 13:05

« Poprzedni Następny »


Szelest opadających liści, czyli ze śmiercią nam do twarzy


Paulina Łopatniuk 2016-11-05


Jesień przyszła i zadomowiła się za oknami na dobre. Wszechobecne opadające liście mogą nastrajać cokolwiek melancholijnie, prawdopodobnie jednak większość z was uzna skojarzenia ze śmiercią za idące nieco nazbyt daleko i być może zacznie posądzać patologów o niejaki katastrofizm. Niesłusznie, kochani, kochane, niesłusznie. W patologii takie skojarzenia są jak najbardziej na miejscu. I nie, nie chodzi o żarcik, wedle którego patologom po prostu wszystko kojarzy się ze śmiercią – patologom wszystko kojarzy się z preparatami (ewentualnie z jedzeniem), a nie ze śmiercią. Chodzi o pochodzenie pewnej nazwy.

 

 

 


Po lewej apoptotyczne bąbelki, po prawej pożerająca je biała krwinka; U.S. National Library of Medicine, domena publiczna, https://ghr.nlm.nih.gov/gallery
Po lewej apoptotyczne bąbelki, po prawej pożerająca je biała krwinka; U.S. National Library of Medicine, domena publiczna, https://ghr.nlm.nih.gov/gallery

Po raz pierwszy świadomie zetknęłam się z apoptozą za czasów licealnych jeszcze, gdy któregoś popołudnia, zajrzawszy do gdańskiej księgarni PWN, zaczęłam przeglądać podręczniki i w którymś z nich uderzył mnie opis apoptozy właśnie. Ciałka apoptotyczne niczym bąbelki (nie, to nie będzie kolejna notka o zaśniadach, to inne bąbelki są); komórkowe samobójstwo; receptory śmierci; opadające liście. Brzmiało fascynująco. Nie wskażę już teraz na pewno co to było – może “Podstawy cytofizjologii” Kawiaka? “Cytobiochemia” Kłyszejko-Stefanowicz? Coś z zakresu biologii komórki w każdym razie. Apoptoza na stałe przykleiła mi się wtedy do pakietu zainteresowań. Autentycznie cierpiałam, kiedy na pierwszym roku, gdy w ramach zaliczenia z embriologii (obok klasycznych testów) przykazano nam wyrysowywać (tak, tak, o rękodzieło szło – kredki, flamastry, wyklejanki, wszystko to wielkoformatowe i oźródłowane) plakaty tematyczne, wykładowczyni nie zaakceptowała mojego planu malowania apoptozy. Oburzona uciszałam kolegów hałasujących podczas wykładów fakultatywnych z biologii molekularnej, gdzie ulubiony temat zajmował poczesne miejsce. Z zachwytem rzuciłam się na studenckie koło naukowe, które pośród przedstawianych młodzieży studenckiej zagadnień wyliczało apoptozę właśnie. Ot, każdy chyba ma jakieś swoje małe fijoły, ja wtedy miałam takie. Konsekwencje miała rzecz li tylko pozytywne – to bardzo dobre koło naukowe było.



A do nazwy wracając… Termin apoptoza wywodzi się z greckiego ἀπόπτωσις oznaczającego dosłowne odpadanie, opadanie, w domyśle liści właśnie bądź płatków kwiatów, a wprowadzili go do literatury biomedycznej w obecnym znaczeniu w roku 1972 John F. Kerr, Andrew H. Wyllie i Alastair R. Currie z Uniwersytetu w Aberdeen (po sugestii Jamesa Cormacka, profesora greki z tejże uczelni zresztą) celem opisania pewnej szczególnej formy śmierci komórek zwierzęcych. No właśnie. Po co specjalna osobna nazwa? No ok, komórki umierają. Umierają, to umierają, na… cóż drążyć temat? A jednak to, co ostatecznie Kerr z ekipą postanowił nazwać apoptozą, jest na tyle odrębną i istotną medycznie postacią śmierci komórki, że i przed Kerrem i spółką wiele o tym pisano, “jeszcze-nie-apoptozę” badały intensywnie tak zasłużone dla rozwoju biologii i medycyny osoby jak noblistka Rita Levi-Montalcini czy Viktor Hamburger, a wzmianki o podobnych procesach zachodzących u zwierząt pojawiały się już w wieku dziewiętnastym. Wreszcie w 2002 roku doczekała się apoptoza w końcu nawet “swojego” Nobla (nota bene nagrodzone badania dotyczyły umierających komórek robaka, którego już z patologów znacie, nicienia Caenorhabditis elegans).


Spokojnie i bez odczynu zapalnego umierająca na drodze apoptozy komórka wątroby; domena publiczna, NIH, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Apoptosis_mouseliver.jpg
Spokojnie i bez odczynu zapalnego umierająca na drodze apoptozy komórka wątroby; domena publiczna, NIH, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Apoptosis_mouseliver.jpg

Ha, rzecz w tym, że komórki umierają na wiele różnych sposobów, tak w sposób zaplanowany, jak i nie, czysto, schludnie i uporządkowanie, ale też bałaganiarsko, z pozostawieniem za sobą masy śmieci i reakcji zapalnej, z korzyścią dla organizmu, bądź też czyniąc niepowetowane straty. Wszystko zależy od mechanizmu i okoliczności. Śmierć to w końcu poważna rzecz. Nawet gdy dotyczy, bagatela, jakiejś tam tylko komórki.


Najprostszy podział komórkowego umierania, klarowny i doskonale binarny, zatem jak można się łatwo domyślić, uproszczony i nieco przez to zafałszowany, mówi iż komórki mogą umierać na drodze apoptozy bądź nekrozy. I – owszem – apoptoza to ta “dobra””, potrzebna i uporządkowana opcja. Zaplanowana, szczegółowo zaprogramowana i aktywnie przez samą komórkę egzekwowana – ot, komórkowe samobójstwo.


W pierwszej chwili rzecz może zabrzmieć nieco zaskakująco – jak to dobra? Jak to potrzebna? To “dobra” to oczywiście pewien skrót myślowy – w rzeczywistości apoptoza (a raczej apoptoza nadmierna bądź nie w czas przychodząca tudzież apoptozy niedobory) może leżeć u podstaw rozlicznych chorób, jest to jednak proces absolutnie dla naszego życia i rozwoju kluczowy. Ot, taki rozwój zarodkowy i płodowy chociażby.


Przykład najklasyczniejszy z klasycznych – by z płetewki powstała zwykła palczasta łapka (tu mysia akurat), pewne komórki muszą umrzeć; http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ar.1092420114/abstract
Przykład najklasyczniejszy z klasycznych – by z płetewki powstała zwykła palczasta łapka (tu mysia akurat), pewne komórki muszą umrzeć; http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ar.1092420114/abstract

Śmierć towarzyszy nam od samego niemal początku. Komórki zaczynają umierać jeszcze zanim zarodek zagnieździ się w ścianie macicy.


Obumierająca komórka w obrębie węzła zarodkowego; CC BY 4.0, http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0022121
Obumierająca komórka w obrębie węzła zarodkowego; CC BY 4.0, http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0022121

Pamiętacie jeszcze co dzieje się z zarodkiem zanim do tego dojdzie? Zanim wydrąży dziurę w wyściółce jamy macicy i na dobre zadomowi się w kobiecym organizmie? Komóreczki wywodzące się z zygoty dzielą się powoli, z dwóch powstają cztery, z czterech osiem, potem szesnaście. Choć, pardon, już w tym momencie notujemy tajemnicze zgony – co którejś komórce nie udaje się wejść do puli tych “szczęśliwszych”, dalej się dzielących (choć nadal nie jest stuprocentowo pewne czy to akurat apoptoza przyczynia się do ich eliminacji). Po kilku dniach od zapłodnienia komórki poza namnażaniem się zaczynają się także w końcu różnicować, a kulka zlepionych ze sobą dotąd identycznych komórek zaczyna powoli przemieniać się w blastocystę, banieczkę z wyodrębnionym węzłem zarodkowym, grupką docelowo mającą zdążać w stronę mniej czy bardziej wyczekiwanego płodu (w przeciwieństwie do reszty, która będzie współtworzyć łożysko). I tak, część komórek podczas procesu kawitacji, czyli opróżniania centrum banieczki, zróżnicuje się odpowiednio i przewędruje we właściwe miejsce, część zaś musi zakończyć swój żywot. Potem zresztą jest już tylko gorzej.


Początki rozwoju zarodkowego; Zephirys, Wikipedia, CC BY-SA 3.0; https://en.wikipedia.org/wiki/Human_embryogenesis#/media/File:HumanEmbryogenesis.svg
Początki rozwoju zarodkowego; Zephirys, Wikipedia, CC BY-SA 3.0; https://en.wikipedia.org/wiki/Human_embryogenesis#/media/File:HumanEmbryogenesis.svg


Żółto wybarwione umierające komórki nadmiarowej tkanki pomiędzy palcami; CC BY 4.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17194222
Żółto wybarwione umierające komórki nadmiarowej tkanki pomiędzy palcami; CC BY 4.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17194222

Zarodek wymusza zmiany morfologiczne części komórek endometrium (śluzówki jamy macicy), wymusza też jednak i śmierć przynajmniej części spośród nich. Jednocześnie sam rozwija się intensywnie, a zachodzące w nim przemiany znów wymagają uśmiercania coraz to kolejnych komórek. Ot, takie jamy ciała chociażby, w przypadku których część autorów postuluje intensywny udział apoptozy (rozwój serca, wyobraźcie sobie, na przykład) czy zaprezentowany kawałek wyżej czy obok proces rozwoju kończyn. Albo selekcja komórek nerwowych. Degradacja rozmaitych struktur przejściowych, niepotrzebnych w życiu pozapłodowym. Usuwanie wszelkich błędów i redukowanie nadmiarów. Śmierć zbiera obfite żniwo.


Nie inaczej wcale jest w życiu pozapłodowym. Każdego dnia powoli dojrzewają kolejne komórki naskórka, stopniowo obumierając, rogowaciejąc i złuszczając się w procesie nieco od apoptozy odmiennym, jednak i tu apoptoza jest niezbędnym elementem utrzymania równowagi. Zaburzenia w jej egzekucji leżą u podstawy rozlicznych schorzeń, tak nowotworowych, jak i nieonkologicznych – jest więc apoptoza cichą bohaterką tak licznych nowotworów skórnych, jak i łuszczycy czy chorób pęcherzowych.


Comiesięcznym narastaniem i złuszczaniem błony śluzowej jamy macicy czy dojrzewaniem pęcherzyków jajnikowych rządzą hormony, ale w egzekucji ich wpływu niebagatelną rolę odgrywają nasze opadające liście, śmierć celowa i zaplanowana, czyli apoptoza. Obumrzeć muszą też zbędne komórki w gruczole piersiowym po zakończeniu laktacji. I tak, na pewno już się domyślacie – to też apoptoza. Zbędne już komórki popełniają samobójstwo.


Komórki raka prostaty zabijane przy pomocy etopozydu, znanego leku onkologicznego; zwróćcie uwagę na dziesiątki małych bąbelków, na które rozpadają się komórki – to jeden ze znaków rozpoznawczych apoptozy; Egelberg, Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Komórki raka prostaty zabijane przy pomocy etopozydu, znanego leku onkologicznego; zwróćcie uwagę na dziesiątki małych bąbelków, na które rozpadają się komórki – to jeden ze znaków rozpoznawczych apoptozy; Egelberg, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Apoptoza bezlitośnie eliminuje komórki układu odpornościowego niewłaściwie reagujące na bodźce (stąd też jej zaburzenia są intensywnie badane w chorobach autoimmunologicznych). Pomaga się pozbywać komórek uszkodzonych czy też po prostu nadmiarowych, zbędnych, zastępowanych nowymi. No i nie można zapomnieć o nowotworach. One zazwyczaj kojarzą się raczej z nadmiernym namnażaniem się, prawda? Ale halo, zaraz, jak to? Toż komórki, których mechanizmy kontrolne uległy takiemu rozprężeniu, że skłonne są mnożyć bezładnie, dziwaczeć i robić wszystko to, co czyni nowotwory nowotworami, winny zostać usunięte. Wyrzucone na śmietnik komórkowej historii. Wykasowane. No i prawda. Powinny. Tyle że u podstaw nowotworzenia zazwyczaj leżą nie tylko zaburzenia proliferacji, ale i defekty powstrzymujące procesy umierania. Zwykła komórka, gdy zaczyna się psuć, popełnia samobójstwo. Rozpoczyna proces apoptozy. Im bardziej komórka chora, tym większa szansa, że postanowi żyć dalej wbrew sygnałom z zewnątrz, wbrew imperatywom wewnętrznym. Tak, nieśmiertelność też potrafi zabijać. W niektórych nowotworach rzeczą drugorzędną jest, że komórki się mnożą, podstawowym problemem jest to, że uparcie nie chcą umrzeć.


Przewlekła białaczka limfocytowa – limfocyty, które nie chcą umrzeć; Ed Uthman, https://www.flickr.com/photos/euthman/2869815349/, CC BY 2.0
Przewlekła białaczka limfocytowa – limfocyty, które nie chcą umrzeć; Ed Uthman, https://www.flickr.com/photos/euthman/2869815349/, CC BY 2.0

Taką najbardziej chyba klasyczną chorobą z nieśmiertelności jest przewlekła białaczka limfocytowa (chronic lymphocytic leukemia, CLL), najczęstsza białaczka dorosłych świata zachodniego. Zaburzenie (na wielu poziomach zresztą) mechanizmów śmierci komórkowej to podstawa w tym nowotworze i to pośród tych uszkodzeń właśnie nieustannie grzebią badacze z całego świata poszukujący sposobów walki ze zbuntowanymi krwinkami. Inna rzecz, że znajomość ścieżek, którymi dałoby się daną komórkę zabić, przydaje się też przy leczeniu różnych innych nowotworów złośliwych i wywoływanie apoptozy to chwyt nader często we współczesnej onkologii wykorzystywany. Punktem uchwytu najzrozmaitszych leków przeciwnowotworowych są białka składające się na szlaki prowadzące komórki do samobójstwa (choć nazywanie takiej wymuszonej apoptozy samobójstwem może brzmieć nieco ironicznie).


Pamiętacie może notkę, w której opowiadałam między innymi, jak to patolodzy poszukują w preparatach dzielących się komórek? Niejednokrotnie poszukują też komórek umierających. I to nie tylko podczas pracy naukowej, ale też podczas zwyczajnej codziennej diagnostyki. Śladów apoptozy poszukuje się między innymi przy ocenie choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi (GVHD) w niektórych narządach czy podczas oceny przebiegu cyklu włosowego, mogą one też być wyznacznikiem zaburzeń polekowych; sztuką wreszcie niezwykle dla patologów przydatną jest umiejętność odróżniania zbitych, kurczących się komórek apoptotycznych od komórek akurat dzielących się. Bo też, owszem, apoptoza jest nie tylko ważna. Apoptoza jest również dość charakterystyczna.


Kiedy wspominałam, że apoptoza różni się od swej mrocznej, niechlujnej kuzynki, nekrozy, miałam na myśli też cechy czysto wizualne. Być może wychwyciliście podczas lektury wzmianki o bąbelkach (ciałkach apoptotycznych) i o schludności tego procesu. Tak, komórki umierające na drodze apoptozy giną nader elegancko. I w bardzo szczególny sposób.


Kolejne stadia apoptozy; CC BY-NC-ND 2.0, Paul Andrews, Wellcome Images, http://www.flickr.com/photos/wellcomeimages/5988140372/
Kolejne stadia apoptozy; CC BY-NC-ND 2.0, Paul Andrews, Wellcome Images, http://www.flickr.com/photos/wellcomeimages/5988140372/

Jak apoptoza jest aktywnym, ściśle kontrolowanym procesem, tak komórka nekrotyczna biernie podaje się losowi (niejednokrotnie wskutek czysto fizycznych, mechanicznych chociażby, uszkodzeń), po prostu ulegając rozkładowi. Puchnie, brzękną jej organella, na chaotyczne strzępki rozpada się DNA, błona komórkowa zaczyna pękać, a zawartość komórkowego zezwłoka rozlewa się wokół, alarmując otoczenie i wywołując reakcję zapalną.


(Żółte) komórki raka prostaty potraktowane chemioterapeutykiem rozpadają się na (czerwone) apoptotyczne bąbelki; Khuloud T. Al-Jamal & Izzat Suffian, Wellcome Images, CC BY-NC-ND 2.0, https://www.flickr.com/photos/wellcomeimages/15266801865/
(Żółte) komórki raka prostaty potraktowane chemioterapeutykiem rozpadają się na (czerwone) apoptotyczne bąbelki; Khuloud T. Al-Jamal & Izzat Suffian, Wellcome Images, CC BY-NC-ND 2.0, https://www.flickr.com/photos/wellcomeimages/15266801865/


Ciałka apoptotyczne, wątroba; domena publiczna, NIH, https://en.wikipedia.org/wiki/Apoptosis#/media/File:Apoptosis_multi_mouseliver.jpg
Ciałka apoptotyczne, wątroba; domena publiczna, NIH, https://en.wikipedia.org/wiki/Apoptosis#/media/File:Apoptosis_multi_mouseliver.jpg

Apoptoza prezentuje się zupełnie inaczej. Subtelne zakłócenia poszczególnych wewnętrznych szlaków biochemicznych, drobne chociaż nieodwracalne uszkodzenia materiału genetycznego czy dyskretne (na przykład poprzez wspomniane już gdzieś na samym początku jakże efektownie brzmiące receptory śmierci) namowy z zewnątrz uruchamiają ścieżki sygnałowe docelowo prowadzące do rozpadu, ale rozpadu o szczegółowo zaplanowanej sekwencji, przebiegającego według dokładnie pilnowanego ceremoniału, wymagającego aktywnego udziału samobójczyni i wpakowania w całość procesu niebagatelnego ładunku energii (tak, jeśli coś ma przebiegać porządnie, trzeba włożyć w to trochę pracy). Komórka zbija się w sobie, zagęszcza, podobnie kondensacji ulega jej jądro komórkowe, a gdyby móc zajrzeć w nie głębiej, dostrzeglibyśmy, jak enzymy tną DNA na równe kawałeczki. Poszczególne białka i białeczka przekazują sobie po kolei co i jak czynić, czasem angażują się mitochondria. Błona komórkowa miast rwać się w strzępy zmienia nieco swą wewnętrzną strukturę, a umierająca komórka zamiast rozlewać się bezładnie na boki, zaczyna powoli rozpadać się na chmurę schludnie opakowanych błoną komórkową bąbelków zwanych ciałkami apoptotycznymi, które to bąbelki, poinformowawszy okoliczne komórki (nie tylko żerne) o zachodzącej katastrofie (dzięki właśnie zmienionej strategicznie strukturze błony), zostają przez nie pochłonięte, a co za tym idzie – uprzątnięte. No zgrabnie przecież, prawda?


I choć – jak już wcześniej zwracałam uwagę – prosty podział na dwie postacie śmierci komórkowej w rzeczywistości jest nazbyt uproszczony, by wyczerpywać temat umierania, choć obecnie obok tych kanonicznych form wyróżnia się rozmaite kolejne, w literaturze mówi się o nekroptozie (jeśli lubicie malownicze skróty, na pewno spodoba wam się białko RIP), katastrofie mitotycznej czy szczególnych postaciach apoptozy takich jak anoikis chociażby, a autofagia właśnie doczekała się swojego osobnego Nobla, nadal apoptoza pozostaje jednym z moich ulubionych procesów komórkowych. A opadające liście nieodmiennie kojarzą się ze śmiercią.



(Przypominam tylko, że patologów możecie śledzić też na fejsbuku – warto tam zaglądać, bo strona jest codziennie aktualizowana)


Literatura:

Note on the Origin and History of the Term “Apoptosis”. JE Duque-Parra; Anatomical Record (Part B: New Anatomist) 2005; 283B:2-4

Nagroda Nobla 2002 w dziedzinie fizjologii i medycyny: Sydney Brenner, John E. Sulston i H. Robert Horowitz “Genetyczna regulacja rozwoju organów i programowanej śmierci komórki”. A Adamczyk, B Biesaga, J Skołyszewski; Nowotwory Journal of Oncology 2003;53(4):453-5

Apoptosis: A Review of Programmed Cell Death. S Elmore; Toxicologic pathology 2007;35(4):495-516

Mitosis and apoptosis: how is the balance set? CH Topham, SS Taylor; Current Opinion in Cell Biology 2013;25(6):780-5

Programmed cell death 50 (and beyond). RA Lockshin; Cell Death and Differentiation 2016;23:10-17

Live to die another way: modes of programmed cell death and the signals emanating from dying cells. Y Fuchs, H Steller; Nature reviews Molecular cell biology 2015;16(6):329-344

Histopathological Evaluation of Apoptosis in Cancer. Y Soini, P Pääkkö, V-P Lehto; The American Journal of Pathology 1998;153(4):1041-1053

Shaping developing tissues by apoptosis. HE Abud; Cell Death and Differentiation 2004;11:797–799

Pierwsze decyzje rozwojowe – różnicowanie komórek w przedimplantacyjnym zarodku myszy. K Filimonow, M Krupa, A Suwińska; Postępy Biochemii 2013;59(2):131-43

Programmed cell death in animal development and disease. Y Fuchs, H Steller; Cell 2011;147(4):742-58

Classification of cell death: recommendations of the Nomenclature Committee on Cell Death 2009. G Kroemer, L Galluzzi, P Vandenabeele, J Abrams, ES Alnemri, EH Baehrecke, MV Blagosklonny, WS El-Deiry, P Golstein, DR Green, M Hengartner, RA Knight, S Kumar, SA Lipton, W Malorni, G Nuñez, ME Peter, J Tschopp, J Yuan, M Piacentini, B Zhivotovsky, G Melino; Cell death and differentiation 2009;16(1):3-11

Apoptosis. Physiology and Pathology. DR Green, JC Reed, Cambridge University Press; 1 ed. (2011)

Apoptosis in Carcinogenesis and Chemotherapy: Apoptosis in cancer. GG Chen, PBS Lai, Springer; 1st ed. (2009)

 



Paulina Łopatniuk

Lekarka ze specjalizacją z patomorfologii, pasjonatka popularyzacji nauki, współtwórczyni strony poświęconej nowinkom naukowym Nauka głupcze, ateistka, feministka. Prowadzi blog naukowy Patolodzy na klatce.

Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj











Powrót
Cyrus: Wracamy do cywilizacji.
Hili: Tak, trzeba coś zjeść.

Więcej

Ewolucja „nieredukowalnie
złożonych” białek
Jerry A. Coyne 


Nowy artykuł w „Proceedings of the National Academy of Sciences” pokazuje, jak funkcjonalne białko (białko zapobiegające zamarzaniu w krwi arktycznej ryby) może zostać zestawione ze strzępów genomu, które w ogóle nie mają żadnej funkcji. Co więcej, to białko nie staje się funkcjonalne – tj. wydzielane do krwi ryby, by zapobiec zamarznięciu – aż do ostatniego kroku zestawiania genów, a więc sekwencja wygląda na „nieredukowalnie złożoną”. Wbrew jednak zwolennikom Inteligentnego Projektu, możemy odtworzyć całkowicie naturalistyczną ewolucyjną kolejność zdarzeń przez spojrzenie na DNA u krewnych i przypuszczalnych przodków. Pokazuje to, że pozornie „nieredukowalna złożoność” – istnienie adaptacji, które wydają się nie mieć funkcji aż wszystkie części są na swoim miejscu – nie wymaga kreacjonistycznego Projektanta. 

Więcej

Zbrodnie wojenne Hamasu
przeciwko Izraelowi i Palestyńczykom
Bassam Tawil

W ostatnich dniach członkowie Hamasu w Gazie bili, strzelali i aresztowali setki pokojowych palestyńskich protestujących, których jedynym ”przestępstwem” było żądanie godnego życia, pracy i lepszej przyszłości. Wśród pobitych Palestyńczyków było wiele dzieci. Na zdjęciu: Zbrojni członkowie Hamasu w Gazie. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)

Hamas raz jeszcze dowiódł, że istotnie jest grupą terrorystyczną, która uciska własną ludność i nie dopuszcza jej do wyrażania swojej opinii. Pokazał także, że kiedy jest w kłopotach, zrobi wszystko, by odwrócić uwagę od problemów u siebie.


Dla Hamasu najlepszym sposobem odwrócenia uwagi od narastającej frustracji wobec jego rządów jest atakowanie Izraela i Żydów. Wtedy Izrael musi odpowiedzieć, by się bronić. To pozwala Hamasowi na powiedzenie swojej ludności, że nie ma miejsca na wewnętrzne walki i spory, „ponieważ atakują nas Żydzi”. Żaden Palestyńczyk nie odważy się krytykować Hamasu, podczas gdy Izrael rzekomo „atakuje” Hamas”. Każdy, kto by to zrobił, byłby oskarżony o „zdradę” i „kolaborację z syjonistycznym wrogiem”.

Więcej
Blue line

Złoty ryż wreszcie dopuszczony
w Bangladeszu
Steven Novella


Bangladesz dał zielone światło na uprawę złotego ryżu, z pierwszym sadzeniem za dwa-trzy miesiące. To wspaniała wiadomość. Złoty ryż jest genetycznie modyfikowany, by miał wyższe poziomy beta-karotenu, prekursora witaminy A. Bangladesz jest doskonałym krajem na używanie tej rośliny z powodu wysokiego poziomu niedoborów witaminy A i konsumpcji ryżu jako podstawowej żywności.

Więcej

Strach i odraza
na punktach kontrolnych IDF
Douglas Altabef


Myśl, że obywatelom obcych krajów pozwala się nękać żołnierzy, którzy bronią własnego kraju, jest nie do pojęcia, a jednak do niedawna taka była izraelska rzeczywistość i nie było żadnego sprzeciwu. Krytyczną funkcją Izraelskich Sił Obronnych [IDF] jest zabezpieczenie granic  i narażonych miejsc. 

Więcej
Blue line

Kłamstwa, bezczelne kłamstwa
i statystyka
Sean Welsh


Troska o liczbę kobiet w STEM [Science, Technology, Engineering, Mathematics – nauka, technologia, inżyniera, matematyka] jest z trzech powodów nieuzasadniona. Po pierwsze, definicja „T” w STEM jest wąska i arbitralna (kłamstwo); po drugie, definicja „S” w STEM jest wąska, arbitralna i rażąco błędna (bezczelne kłamstwo); i, po trzecie, choć przyczynowe przypisywanie seksizmowi wyjaśnienia niskiej liczby kobiet w STEM (wąsko definiowanym) jest prawdą w poszczególnych wypadkach, jest nieprzekonujące jako ogólne wyjaśnienie stosunkowo niskich liczb kobiet w niektórych szerokich dziedzinach studiów doktoranckich. 

Więcej

Obalanie oskarżenia o użycie
„nieproporcjonalnej siły”
Simon Plosker


Wiadomo, że w czasach nasilenia się konfliktu więcej Palestyńczyków zostało zabitych niż Izraelczyków. Wielokrotnie na przestrzeni lat prowadziło to do oskarżeń, że Izrael stosował „nieproporcjonalną siłę” jako środki bezpieczeństwa w obliczu zamachów i podczas działań militarnych.  


Określenie to jest nadużywane przez aktywistów, dziennikarzy, organizacje pozarządowe i polityków, którzy używają go bez pofatygowania się, by zbadać dokładnie, co nieproporcjonalność rzeczywiście znaczy w prawie międzynarodowym. Jedną rzeczą, której nie znaczy jest to, że nierównowaga w liczbie ofiar śmiertelnych dowodzi nieproporcjonalnej siły użytej przez Izrael.  

Więcej

Dlaczego musiałem
zostać ateistą
Lucjan Ferus


Na wstępie powiem tylko, iż do jego napisania sprowokował mnie niedawny artykuł Andrzeja Koraszewskiego, pt. Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu (a w nim owe dziwne „pięć kroków” do ateizmu).Zaznaczam także, że nie jest to pomyłka i nie powinien on brzmieć: „Dlaczego zostałem ateistą?”. Bowiem po podsumowaniu wszystkich okoliczności, które mnie doprowadziły do tego areligijnego światopoglądu można śmiało przyjąć, że nie mogło być inaczej – „musiałem” zostać ateistą, co postaram się zaraz uzasadnić.

Więcej

Abbas staje przed „sądem”
pod zarzutem zdrady
Khaled Abu Toameh

Zainscenizowany w Gazie „proces” prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmouda Abbasa może się wydawać jakąś dziwaczną komedią. Jednakże celem tego „procesu” jest wysłanie sygnału nie tylko do Abbasa, ale do każdego Palestyńczyka, któremu przychodzi do głowy pokój z Izraelem lub uznanie prawa Izraela do istnienia. Na zdjęciu Mahmoud Abbas w ONZ, 20 września 2017. (Foto Kevin Hagen/Getty Images)

Islamistyczny ruch Hamasu nie ukrywa swojego pragnienia, by zobaczyć prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, stojącego przed sądem za zdradę Palestyńczyków i rzekomą kolaborację z Izraelem oraz za sankcje nałożone na Gazę. W ubiegłym roku, dygnitarz Hamasu, Ahmed Bahr, wezwał do postawienia Abbasa przed sądem za „zdradę główną” – zbrodnię karaną śmiercią. Abbas nie tyko odmawia zawarcia pokoju z Hamasem, ale żąda, by Hamas oddał broń, przekazując ją jego rządowi. Jak powiedział Bahr. "Za to powinien zostać postawiony przed ludowym i konstytucyjnym sądem pod zarzutem popełnienia zdrady głównej."

Więcej

Janczarzy silnej
tożsamości
Andrzej Koraszewski


Kiedyś socjolodzy zajmowali się intensywnie więzią społeczną i grupami odniesienia, ale trochę to wyszło z mody. Zaglądając do starych książek widzimy, że to wszystko było oparte na bezpośrednich kontaktach, a więzi wirtualne były traktowane po macoszemu.
Oczywiście od czasu, kiedy człowiek wymyślił technikę porozumiewania się za pomocą znaczków, wzrastało znaczenie kontaktów wirtualnych, a już od czasów Guttenberga wirtualne kontakty zaczęły przybierać niebezpieczne rozmiary. Już wcześniej zaczęły się tworzyć jakieś dziwne grupy odniesienia i związki z ludźmi, których człowiek w życiu na oczy nie widział. Poważni uczeni twierdzą, że Reformacja szerzyła się lotem błyskawicy dzięki sprzedawanym na jarmarkach pismom ulotnym. 

Więcej

Amnesty International narzeka
na sytuację, którą tworzyła
Stephen M. Flatow

Hadżar Harb przed aresztowaniem.

Amnesty International wydała oświadczenie, w którym żąda uwolnienia Hadżar Harb, palestyńskiej dziennikarki uwięzionej przez Hamas. Lub, ujmując to inaczej: Amnesty International skarży się na sytuację, którą pomogła stworzyć.


W połowie lat 1970. – niemal 50 lat temu! - Amnesty International dołączyła do międzynarodowej, lewicowej krucjaty przeciwko Izraelowi i nie przestała jej prowadzić do dziś. Stosując arsenał raportów, komunikatów prasowych, delegacji i tym podobnych, Amnesty propaguje sprawę palestyńską pod pozorem walki o prawa człowieka. Najczęściej jest to udawanie, że młodzi palestyńscy terroryści są niewinnymi dziećmi, a następnie potępianie Izraela za rzekome złe traktowanie ich.   

Więcej
Blue line

Nadal nie ma związku między
autyzmem a szczepionką MMR
Steven Novella


Wiem, że to nic nowego, ale należy to powtarzać, szczególnie, że przeżywamy powrót odry. Nie ma związku między szczepionką przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR) a autyzmem lub jakimkolwiek innym neurologicznym zaburzeniem. Nowe badanie potwierdza ten brak związku. To powinno zapewnić ludzi, wahających się przed szczepieniem, że szczepionka MMR jest bezpieczna i nie należy jej unikać.   

Jest to duńskie badanie i jest największym badaniem szczepionki MMR i autyzmu, jakie zrobiono jak dotąd – zbadano “657 461 dzieci urodzonych w Danii od 1999 r. do 31 grudnia 2010 r. i śledzono ich losy od ukończenia 1 roku życia do 31 sierpnia 2013 r.” 

Więcej

Każdego dnia 11 chrześcijan
zostaje zabitych za swoją wiarę
Raymond Ibrahim

W zeszłym roku chrześcijanie doświadczyli większych prześladowań niż kiedykolwiek w epoce nowożytnej – a oczekuje się, że ten rok będzie gorszy: \

W zeszłym roku chrześcijanie doświadczyli większych prześladowań niż kiedykolwiek w epoce nowożytnej – a oczekuje się, że ten rok będzie gorszy: "4136 chrześcijan zabito z przyczyn związanych z wiarą” – według  Open Doors USA w niedawno opublikowanej World Watch List 2019 (WWL) 50 krajów, gdzie chrześcijanie byli najbardziej prześladowani. "Przeciętnie jest to 11 chrześcijan zabijanych codziennie za swoją wiarę”. Dodatkowo "2625 chrześcijan internowano bez wyroku, aresztowano, skazano i uwięziono” w roku 2018 i "zaatakowano 1266 kościołów lub chrześcijańskich budynków”.

Więcej
Blue line

Wyprane kłamstwa
pseudonauki
Matt Ridley 


”Całym celem praktycznej polityki - pisał H.L. Mencken – jest utrzymywanie ludności w stanie paniki (a więc domagającej się, by ją poprowadzono do bezpieczeństwa) przez straszenie jej niekończącą się serią straszydeł, w większości wyimaginowanych”.
Gazety, politycy i grupy nacisku od dziesięcioleci gładko przechodzą od jednej przewidywanej apokalipsy do drugiej (energia jądrowa, kwaśny deszcz, warstwa ozonowa, choroba szalonych krów, nanotechnologia, genetycznie modyfikowane organizmy, problem roku 2000…) bez czekania na to, by sprawdzono czy to prawda, czy nie.

Więcej

Nie wiatr niesie odpowiedź
na ”balonowy terror”
Liat Collins

Balony na spalonym polu w pobliżu granicy między Izraelem a Strefą Gazy, październik 2018. (zdjęcie: AMIR COHEN/REUTERS)

W zeszłym tygodniu były moje urodziny i ostatnią rzeczą, jaką mogłabym chcieć, była wiązka balonów. Zdecydowanie – i w tym wypadku przygnębiająca kwestia tego, że jestem o rok starsza i o rok mądrzejsza. W zeszłym roku balony były dziecięcą zabawką. Może nie przyjazną środowisku, ale z pewnością niewinną zabawą. Jaką różnicę czyni jeden rok? W Izraelu w 2019 roku, pierwszym skojarzeniem, jakie mam z balonami, jest niebezpieczeństwo. Przez ostatni rok Palestyńczycy z Gazy prowadzili nowy rodzaj wojny. Co piątek tysiące zbierają się na granicy z Izraelem, próbują przedrzeć się przez granicę, rzucają bomby na naszych żołnierzy, grożą zabijaniem i porywaniem Izraelczyków. 

Więcej

Jak możemy nadal podziwiać
postaci z przeszłości
Jerry A. Coyne


Brygada Oburzonych jest zawsze zajęta i potrzebuje pokarmu. Ciągle coś pochłania i stale się rozgląda, co zeżreć. (Przepraszam sparafrazowanego Clarence’a Darrowa.)

Jak wszyscy wiemy Autorytarna Lewica, nieusatysfakcjonowana demonizowaniem i czystką ideologicznych przestępców dnia dzisiejszego (i, moim zdaniem, niektórzy z nich, tacy jak Harvey Weinstein, powinni być demonizowani i podlegać czystce), dobrali się do historii, idąc wstecz, by wymazać ślady tych, którzy byli ksenofobami w swoich czasach. Wśród tych, którzy padli ofiarami tej akcji, są tacy ludzie jak Mahatma Gandhi, Woodrow Wilson i wielu innych, żeby nie wspomnieć takich pozycji literatury, jak Zabić drozda.

Więcej

Nie dla pokoju i pojednania
z „niewiernymi”
Khaled Abu Toameh

Coraz częstsze słowa o możliwości, że niektóre kraje arabskie normalizują swoje stosunki z Izraelem, skłoniły Palestyńczyków do rozpoczęcia kampanii nacisków na arabskich przywódców, by powstrzymali się przed takim krokiem. Najnowsza taka kampania nosi tytuł „Normalizacja jest zbrodnią”. Na zdjęciu: prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas. (Zdjęcie: Stephanie Keith/Getty Images)

Palestyńczycy zaczęli odwoływać się do islamu, by uzasadnić swój zaciekły sprzeciw wobec normalizacji stosunków z Izraelem.
Palestyńscy przywódcy i aktywiści od dawna przytaczali polityczne i nacjonalistyczne powody sprzeciwu wobec jakiejkolwiek normalizacji stosunków z Izraelem – ale islam jest nowym czynnikiem w tej mieszance. Coraz częstsze słowa o możliwości, że niektóre kraje arabskie znormalizują swoje stosunki z Izraelem, skłoniły Palestyńczyków do rozpoczęcia kampanii nacisków na arabskich przywódców, by powstrzymali się przed takim krokiem. Najnowsza taka kampania nosi tytuł „Normalizacja jest zbrodnią”.

Więcej

Niewiara szukająca
zrozumienia
Andrzej Koraszewski

Minister Szyszko oraz biskup Antoni Dydycz patrzący na wiernych

Miałem dziewięć lat jak babka powiedziała, że komunizm jest tak nieprawdopodobnie niesprawnym i głupim systemem, że długo nie potrawa, bo to wszystko się będzie sypać. Istotnie sypało się, ale minęło 40 lat zanim upadł. Nie należy porównywać rządów Prawa i Sprawiedliwości do systemu komunistycznego, ale słyszę czasem pełne nadziei głosy, że ten rząd jest tak przeżarty korupcją i nepotyzmem, tak niesprawny, że to się musi szybko rozlecieć. Nie musi i to nie dlatego, że wzorem komunistów najpierw zabrali się za podporządkowanie swojej partii resortów siłowych, ale dlatego, że mogą liczyć na solidne poparcie wyborców.

Więcej

Izraelski Arab z prawicy
chce być bezpieczny
Sheri Oz

Na izraelskich uniwersytetach lawinowo rośnie nie tylko liczba studentów arabskich, ale również studentów z środowisk ultraortodoksyjnych Żydów.

Spotkałam izraelskiego Araba, który należy do prawicowej partii. To nie zdarza się często. Sajid (to nie jest jego prawdziwe imię) nie ubiega się o wybór na żadne stanowisko. Jest po prostu szeregowym członkiem obok izraelskich Żydów, którzy wyznają prawicową ideologię. Jest młodym akademikiem tuż po trzydziestce, mieszka w arabskiej wsi i dorastał tak jak tysiące innych izraelskich Arabów. Tęskni jednak do swobody mówienia tego, co myśli, do prawa otwartego wyrażania swojej opinii, do przełamania izolacji, jakiej doświadcza we własnej społeczności. Do tego, by nie musiał używać pseudonimu podczas rozmów takich jak ta ze mną. Kiedyś próbował otwarcie stanąć po stronie Izraela, kraju, który pokochał. Chciał służyć w Izraelskich Siłach Obronnych (IDF).

Więcej
Biblioteka

Czy jest miejsce
dla energii odnawialnej?
Steven Novella


Michael Shellenberger napisał prowokujący artykuł, w którym przedstawia argumenty przeciwko energii odnawialnej i za energią jądrową. Początkowo można by sądzić, że jest to zaprzeczająca globalnemu ociepleniu propaganda, ale tak nie jest. Shellenberger określa siebie jako ekomodernistę, który po prostu uważa, że jeśli spojrzy się na dane, to można przedstawić mocne argumenty na rzecz energii jądrowej jako najbardziej praktycznego rozwiązania problemu globalnego ocieplenia.

Więcej

Kto pomoże uratować
Jazydów?
Dawood Saleh

Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Nadia Murad, przemawia do ludzi podczas wizyty w Sindżar w Iraku 14 grudnia 2018 r. (zdjęcie: ARI JALAL / REUTERS)  

Tysiące kobiet i dzieci jest w niebezpieczeństwie i mogą zostać brutalnie zamordowane, sprzedane w niewolę seksualną. Jako Jazyd mieszkający w Ameryce zadaję pytanie sobie – i temu krajowi, w którym żyje ponad pięć tysięcy Jazydów – dlaczego USA nie robią niczego, by uratować Jazydów? Dlaczego media poświęcają więcej uwagi jednej żonie ISIS, która chce wrócić do USA, lub zamordowaniu Chaszodżdżiego niż sprawie 50 jazydzkich kobiet, którym ISIS niedawno obcięło głowy? 

Więcej
Blue line

Były sobie
drzewa
Lucjan Ferus


Jestem już w wieku, który usprawiedliwia podsumowania, przynajmniej tych ważniejszych aspektów życia. Niniejszy tekst będzie więc pożegnaniem żywotnego fragmentu otaczającej mnie rzeczywistości, który właśnie przestał istnieć „na moich oczach”, jak i pożegnaniem (zakończeniem) pewnego ważnego etapu mojego życia. Z góry uprzedzam, iż nie będzie on traktował o kontrowersyjnej wycince drzew w Puszczy Białowieskiej, co mógłby sugerować jego tytuł. Tyle wstępu, teraz właściwy początek.

Więcej

Nie, syjonizm nie jest
kolonializmem osadniczym
Elder of Ziyon


Dwanaście lat temu, w 2007 roku, pisałem o tym, dlaczego syjonizm nie jest kolonializmem, jak twierdzili ad nauseam akademiccy krytycy Izraela. Zasadniczo, kolonializm polega na tym, że jakaś „metropolia”, kraj macierzy, rozciąga swoją władzę na słabsze, rdzenne społeczeństwo. Syjonizm nie miał jednak metropolii – nigdy nie był projektem Wielkiej Brytanii (która jest najbardziej oczywistym kandydatem) ani Rosji, ani żadnego innego kraju jako kraju macierzystego.  

Więcej

Zjednoczony Kościół Chrystusa
niesprawiedliwie atakuje Izrael
Denis MacEoin

Pastor Jeremiah Wright

Zjednoczony Kościół Chrystusa (UCC) jest kurczącym się wyznaniem chrześcijańskim, działającym w Stanach Zjednoczonych. Dziś ma nieco poniżej miliona członków i 5 tysięcy kościołów (z dwóch milionów członków i 7 tysięcy kościołów w 1957 r., kiedy został założony), ale jest nadal znaczącą kongregacją w ruchu amerykańskich Kongregacjonalistów w stanach takich jak Pensylwania, Connecticut, Vermont, New Hampshire i Maine. Dzisiaj jest jednak najlepiej znany jako kościół, do którego przez dwadzieścia lat – od 1988 do 2008 roku – uczęszczał późniejszy prezydent USA, Barack Obama.

Więcej

Dlaczego energia odnawialna
nie może uratować planety
Michael Shellenberger


Kiedy byłem chłopcem, rodzice zabierali czasami mnie i moją siostrę na biwakowanie na pustyni. Wielu ludzi uważa, że pustynie są puste, ale rodzice nauczyli mnie dostrzegać życie wszędzie wokół nas, włącznie z jastrzębiami, orłami i żółwiami.

Po skończeniu uniwersytetu przeprowadziłem się do Kalifornii, żeby pracować w kampaniach na rzecz środowiska. Pomogłem uratować ostatni, pradawny las sekwoi w tym stanie i zablokować proponowane na pustyni miejsce na odpady radioaktywne.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Putin wchodzi do klubu
oszukanych przez mułłów
Amir Taheri

Kolorowe pranie
czy pranie mózgów
Pesach Benson 

Eks-ateistka obnaża
nędzę ateizmu
Andrzej Koraszewski

Palestyńczycy odmawiają
uznania Izraela
Bassam Tawil 

Czy islamska teologia
a debata wokół CRISPR?
Jerry A. Coyne

Członkowie ISIS są traktowani
jak znakomitości
Seth J. Frantzman

Nie widzimy
lasu zza drzew
Bjorn Lomborg

Iran: narastające
prześladowania chrześcijan
Majid Rafizadeh

Kacze dzioby, Umwelt
i a priori Kanta
Matthew Cobb

Polowanie
na Benjamina Netanjahu
Vic Rosenthal

Ego kontra Świadomość.
Część III
Lucjan Ferus

Sztuczna inteligencja i
antysemityzm z mlekiem matki
Andrzej Koraszewski

Co kręci wyznawców
teorii płaskiej ziemi?
Steven Novella

Absurdalność wymiany
terytoriów
Vic Rosenthal

Kolczaste penisy
jednorazowego użytku
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk