Prawda

Czwartek, 29 czerwca 2017 - 09:07

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Stagnacja socjologii i jej przyczyny


Brian Boutwell 2017-03-21


Emile Durkheim jest ojcem nowoczesnej socjologii; był tytanem. Ponad stulecie temu ten wielki człowiek wydał edykt, który miał na zawsze zmienić – lub można powiedzieć, na zawsze wykoleić – dyscyplinę, którą założył. Jego twierdzenie, lekko sparafrazowane, głosiło, że każde zdarzenie społeczne jest produktem innych zdarzeń społecznych, które zachodziły przedtem. Społeczeństwo i kultura są „siłami sprawczymi”, ostateczną przyczyną rzeczy na świecie, które same nie mają przyczyny. Fakty społeczne krążą we własnym układzie słonecznym, odłączone od psychiki i biologii indywidualnych ludzi. To niemal jakby idea wyłaniała się z płonącego krzaka, wysoko na starodawnej górze i do dziś dnia kierowała większością koncepcji w naukach społecznych. Twierdzenie Durkheima stało się przepustką dla uczonych w naukach społecznych do spędzenia dziesiątków lat na ignorowaniu niewygodnych aspektów rzeczywistości. Spróbuję pokazać, jak bardzo zatęchłe są te wody.

W 1990 r. (ponad ćwierć wieku temu) socjolog Pierre van den Berghe napisał artykuł zatytułowany Why Most Sociologists Don’t (and Won’t) Think Evolutionarily [Dlaczego większość socjologów nie myśli (i nie chce myśleć) ewolucyjnie]. Musiałem przeczytać ten artykuł jako student w 2007 r. Znaczy to, że kiedy po raz pierwszy spojrzałem na ten esej, liczył on sobie już 17 lat. Pamiętam, jak uderzył mnie jad, jakim ociekały te strony. Autor wydawał się zagniewany, wydawał się sfrustrowany. Pomstował na wiele rzeczy, ale jego gniew skupiał się szczególnie na tradycyjnym sposobie uprawiania socjologii:

Z drugiej strony, socjolodzy zajmują się głównie kategoriami abstrakcyjnymi, takimi jak klasy i grupy etniczne; zajmują się statystycznym masażem łącznych danych; dokonują wtórnej analizy sondaży opinii publicznej; spekulują o wpływie wiary religijnej i ideologii politycznych; projektują, manipulują i interpretują trendy statystyczne; i ogólnie rozprawiają o stanie społeczeństwa. Nie obserwują ludzi, którzy zostali pobici; wbijają raporty FBI o przestępstwach do swoich komputerów. Nie obserwują kobiet, które rodzą dzieci; spekulują o fluktuacjach stopy urodzeń, dostarczanych przez Urząd Statystyczny. Nie przychodzą na zebrania wyborcze i nie idą za ludźmi do urn wyborczych; czytają sondaże opinii publicznej.

No cóż, jestem winien wszystkich tych grzechów, jakie opisał van den Berghe. Jestem produktem systemu, z którym on się rozprawia. Nie siedzę na trybunach i nie próbuję na odległość wykrzykiwać szyderstw wobec graczy. Jest to raczej próba zmiany gry przez dyskusję w szatni dla zawodników. Nigdy jednak nie rozumiałem van den Berghe’a w ten sposób, że mamy porzucić rygory statystyczne. W rzeczywistości mówi on o intrygującej – i często niezauważanej rzeczy, że większość statystycznych metod używanych przez socjologów wynaleźli statystycy o zacięciu biologicznym, by zrozumieć naturę i rozwój organizmów biologicznych. W istocie mówi on o tym, że musimy pamiętać o naszym dziedzictwie i zaakceptować myśl, że moglibyśmy uprawiać nasz zawód znacznie bardziej skutecznie.



Pochodzę z małego, związanego z rolnictwem miasteczka Przysłuchiwanie się rozmowom na rynku oznaczało słuchanie spekulacji o tym, czy będzie znowu padać, czy drużyna piłki nożnej pokona w tym tygodniu Baker High (naszych rywali) i o której godzinie w sobotę zacznie się wiec polityczny ze smażeniem ryb. Moje wczesne zetknięcie się z teorią socjologiczną na uczelni było intelektualnym szokiem. Stanąłem przed słowami, których nigdy nie widziałem, przed myślami, które nigdy nie przychodziły mi do głowy i pojęciami, które były obce i zawiłe. I o to właśnie chodzi na uczelni. Jednak nawała zawiłości może czasami ukrywać pustkę za kurtyną słów. Van den Berghe dostrzegł ten właśnie problem wpleciony w tkankę socjologii:

Z tej postawy wynika, że każda prosta, jasna teoria przyjmowana jest z ogromną podejrzliwością. Ani sprawy, ani teorie nie mogą być takie proste. Nie jest tak, że teorie socjologiczne (albo to, co za takie uchodzi) są zawsze bardzo złożone, ale przynajmniej prezentuje się je w nieprzenikniony, zawiły i napuszony sposób. Czego teorii brak w złożoności, nadrabiane jest z nawiązką przez mętny żargon, pokraczną składnię i błędną logikę. Kiedy fizycy stają przed upraszczającą, jednoczącą koncepcją, która wydaje się działać, wpadają w euforię. Zrównują prostotę z pięknem. Z drugiej strony, dla socjologa prostota równa się prostactwu.

Słowa za pięć dolarów, jak mówimy o nich w moim rodzinnym mieście, mogą ukrywać myśli o wartości kilku centów. Czy ludzkie zachowanie jest złożone? Tak. Niemniej opisywanie tej złożoności przy pomocy wielosylabowych wynalazków lingwistycznych nie gwarantuje nam sukcesu w zadaniu wyjaśnienia, dlaczego ludzie robią to, co robią, i dlaczego społeczeństwa są takie, a nie inne. Może to dawać nam dobre samopoczucie i zapewniać zatrudnienie, ale czy będzie wiele warte?


Pamiętam mój szok, czytając artykuł akademicki tak gniewny, jak artykuł van den Berghe’a. Większość uczonych esejów była tak bardzo… uczona. Van den Berghe nie łamał reguł etykiety akademickiej, ale z pewnością walił prosto z mostu. Zakończył esej jednym z najbardziej pamiętnych akapitów podczas mojego kształcenia uniwersyteckiego. Był to policzek wymierzony dziesięcioleciom myśli socjologicznej i rogowi obfitości teorii socjologicznej, przekazywanych studentom takim jak ja:

Takie teoretyczne potpourri opiera się na wierze, że pod nieobecność potężnej, upraszczającej idei, wszystkie idee są potencjalnie dobre, szczególnie, jeśli są przedstawione górnolotnie, mętne logicznie i nie do empirycznego obalenia. Ten smutny stan spraw teoretycznych w socjologii jest najwyraźniejszym dowodem intelektualnego bankructwa tej dyscypliny. Moi koledzy nie muszą się niepokoić: bankructwo intelektualne nigdy nie oznaczało śmierci dyscypliny akademickiej. Ci w środku są zawodowo zdeformowani, by tego nie rozpoznawać, a tych na zewnątrz nie mogłoby to mniej obchodzić. Socjologia jest bezpieczna, co najmniej na kolejne kilka dziesięcioleci.

Bankrut intelektualny? To są mocne słowa. Czy dziedzina może przetrwać? Może i przetrwała. Co roku produkuje się setki nowych doktorów socjologii w całym kraju (nie wspominając nadawanych licencjatów i stopni magisterskich). Ilu studentów uczono, że istoty ludzkie wyewoluowały około 150 tysięcy lat temu w Afryce? Ilu wie, co to jest gen? Ilu może opisać prawa Mendla lub dobór płciowy? Odpowiedzią jest: bardzo niewielu. A co gorsza, wielu socjologów nie uważa, że ta ignorancja ma jakiekolwiek znaczenie.


Zdaniem wielu socjologów “biologizowanie” spraw ludzkich jest wielkim grzechem. Relegowanie złożoności i bogactwa kultury ludzkiej do brudnego pojemnika biologii jest skandalem. Byłoby jednak trochę niesprawiedliwe powiedzenie, że socjologowie mają „problem z biologią”. Jeśli pogrzebiemy trochę głębiej, u sedna nie leży obrzydzenie do hormonów lub fizjologii; prawdziwe mdłości dotyczą dyskusji o „genach”. Bogactwo społeczeństw ludzkich pełne jest wynalazków kulturowych; pieśni, sztuk, praktyk religijnych i innych tradycji, które są przekazywane i zmieniane kulturowo. Jak mogą odcinki DNA odgrywać dużą, lub w ogóle jakąkolwiek rolę w kształtowaniu społeczeństw, ich polityki, ich religii i ich tradycji? Oczywiście prawdą jest, że społeczeństwa mogą zmieniać się z czasem z powodów niezwiązanych z genami. I te fluktuacje mody, idei i przekonań mogą wpływać na jednostki żyjące w tych społeczeństwach. Nie spieram się z tym.


Niemniej, tym, co zostało zgubione w przestrzeni czasu – szczególnie wśród socjologów – jest to, że społeczeństwa składają się z jednostek, które wszystkie wnoszą swoje jakości i skłonności psychiczne. Co więcej, duży odsetek różnic tych skłonności wyjaśniają różnice w genach. Mamy dziesięciolecia dowodów dotyczących dziedziczności cech ludzkich. Pisałem o tym wcześniej, więc nie będę tu tego rozwijał. Warto jednak powtórzyć, że założenie o „kulturze” lub „społeczeństwie” jako o niespowodowanych przyczynach jest nie do obrony. W rzeczywistości, u swego sedna, nie różni się to od religii. Można wstawić „boga” w miejsce „kultury” i po prostu zastępujesz jedną niespowodowaną niczym przyczynę inną.



Jest takie stare powiedzenie, że jeśli jedynym narzędziem, jakie masz, jest młotek, to wszystko wygląda jak gwóźdź. Nie każde zjawisko społeczne wymaga czysto biologicznego/genetycznego wyjaśnienia; jeśli jednak myślisz, że praktyczna znajomość ewolucji, biologii i genetyki behawioralnej nie pomoże w rozjaśnieniu każdego przedmiotu badań socjologicznych, to powinieneś wreszcie wyjąć głowę z piasku. O to tylko właściwie chodzi w tym eseju. Nie ma cienia sensu zwalnianie studentów socjologii (i kryminologii, i ekonomii i szkół pracowników społecznych, itd.) z obowiązku zdobycia praktycznej wiedzy o genetyce i ewolucji i zakładanie, że będą dobrymi behawiorystami bez tej informacji. Niestety, wszędzie działa inercja, która jest głęboko odporna na zmiany. Kadra pedagogiczna produkuje kolejną kadrę pedagogiczną, która następnie uczy studentów, którzy albo wychodzą w świat, albo studiują dalej, by nabyć więcej prania mózgów wykształcenia.


Programy wydziałów socjologii są tak głęboko wadliwe, że trzeba je zrewidować od góry do dołu. Aby ta dziedzina mogła rozwijać się pomyślnie, musi znaleźć miejsce w panteonie nauk przyrodniczych. Będzie musiała patrzeć na siebie jako odrośl biologii; jako przedłużenie psychologii. Chcę powiedzieć wyraźnie: w ciągu ostatnich 40 lat socjologia dokonała wiele wkładu naukowego. Dyscyplina ta mogła jednak zrobić więcej i mieć jednoczącą teorię, gdyby tylko zechciała przyjąć główne zasady darwinizmu. Sześć lat po opublikowaniu artykułu van den Berghe’a, kryminolog Lee Ellis próbował znowu bić w dzwony na alarm w eseju zatytułowanym A Discipline in Peril: Sociology’s Future Hinges on Curing its Bio-Phobia [Dyscyplina w niebezpieczeństwie: przyszłość socjologii zależy od wyleczenia jej z biofobii]Czy sytuacja poprawiła się w ciągu tych sześciu lat? Tak, do pewnego stopnia. Jak napisał Ellis, niektórzy socjolodzy spędzali coraz więcej czasu na integrowaniu biologii do swojej pracy. Niemniej, z powodu ich herezji, często oznaczało to publikowanie prac poza ich dziedziną. Czy to rzeczywiście jest droga do zmiany dyscypliny? Strach przed biologią szerzy się jak wirus, choć może w wolniejszym tempie.



Postawy zmieniają się powoli w środowisku akademickim. Czasami zdarzają się zapowiedzi poprawy. Dalton Conley jest bardzo dobrym przykładem kogoś, kto próbuje zmienić tę dziedzinę od środka. Conley dużo pisał o znaczeniu zintegrowania wiedzy socjologicznej i biologicznej i pozostaje bardzo szanowaną postacią w branży. Niemniej jest on wyjątkiem potwierdzającym regułę. Zakładając, że większość socjologów podejmie myśli Conleya, dziedzina szybko i nieuchronnie zmieni się w coś nie do poznania przez dzisiejszych konsumentów tradycyjnej socjologii. Zamażą się granice między socjologią, genetyką populacyjną, psychologią, epidemiologią i biologią ewolucyjną. Dziedzina będzie musiała zrezygnować z części swojej autonomii, ale zrobi to dla swojej trwałej korzyści.


Powinniśmy próbować zrozumieć, dlaczego dziedziny takie jak psychologia o tyle szybciej i głębiej zintegrowały biologię, niż inne dziedziny, takie jak socjologia. W dużej mierze socjologia zachowuje pewne „święte wartości” — przekonania, których nie można kwestionować, i linie, których nie wolno przekroczyć – co bardzo utrudnia integrację. Historia dociekań naukowych jest historią przemocy przeciw intuicji człowieka. Czasami znaczy to deptanie po naszych świętych ideach, kiedy otrzymujemy nowe informacje. Socjologia wydaje się zupełnie nie mieć na to ochoty. Popatrzmy znowu na dość naładowaną prozę van den Berghe’a:   

Przez uznanie, że Homo sapiens jest absolutnie unikatowy i niewątpliwie emanuje właściwościami emergentnymi, naukowcy społeczni mogli wytyczyć sobie własne boisko, na zawsze poza zasięgiem biologii. Następnie twierdzeniami, że społeczeństwo i kultura są rzeczywistościami wykraczającymi poza jednostkę, socjologia i antropologia stworzyły swoje nieprzenikalne boiska w stosunku do psychologii. Sztuczne rozróżnienie między socjologią i antropologią także musiało zostać zracjonalizowane lepiej niż przez przyznanie, że socjologia była badaniem „cywilizowanych” białych ludzi, a antropologia badaniem ciemnych „prymitywnych” mieszkańców kolonii. Oznajmiono, że społeczeństwo jest nieredukowalnie odmienne od kultury; socjolodzy wzięli to pierwsze, antropolodzy to drugie. Biologia ewolucyjna rozciągnięta na zachowania człowieka stanowi najpoważniejsze wyzwanie wobec intelektualnego boiska socjologów od czasów, kiedy musieli stawić czoła behawioryzmowi. Nic dziwnego, że jeżą swoją antyredukcjonistyczną sierść. 

Każda dziedzina stara się zachować swoje granice. Są to jednak iluzoryczne mury, nie zaś forteca nie do zdobycia. Socjologia może być potężną nauką wyjaśniającą. Może być nauką o „nas” jako istotach ludzkich żyjących w dużych grupach wspólnotowych, państwach, społeczeństwach i cywilizacjach. Ale nigdy tym nie będzie, jeśli nie zmieni kierunku. Obawiam się jednak, że może być na to za późno. Trudno jest zmienić kierunek ruchu dużych obiektów, a socjologia jest olbrzymią bestią.



W 2001 r. Douglas Massey — ówczesny prezydent American Sociological Association — podczas swojego prezydenckiego przemówienia zaproponował coś osłupiającego. Rozważając, czy jego dziedzina jest w dobrej pozycji do opisania ważnych przesunięć demograficznych w naszym gatunku (szczególnie masowego przechodzenia do miast), nie był optymistyczny. Powód jego pesymizmu? Między innymi, nieznajomość biologii:

Jakoś pozwoliliśmy temu, że jesteśmy stworzeniami społecznymi, przesłonić podstawy biologiczne, na których w ostatecznym rachunku spoczywa nasze zachowanie. Większość socjologów jest rozpaczliwie niepoinformowana o najbardziej nawet elementarnych zasadach nauk biologicznych. Jeśli w ogóle myślimy o biologii, zazwyczaj jest to w kategoriach zdyskredytowanych argumentów eugeniki i prostackiego teoretyzowania ewolucyjnego, od dawna odrzuconego przez nauki przyrodnicze.  

W 2014 r. Mark Horowitz, William Yaworsky i Kenneth Kickham przeprowadzili badanie teoretyków socjologii czynnych zawodowo w tej dziedzinie. Badanie miało pokazać postawy i poglądy badaczy. Popatrzmy na następujące zdanie z dyskusji o tym, co znaleźli:

Socjologia jest podzielonym domem. Nieco ponad połowa teoretyków w badanej próbie zaprzecza roli doboru naturalnego w kształtowaniu wachlarza ludzkich skłonności. Jeszcze więcej jest niechętnych by przyznać wiarygodności argumentom ewolucyjnym stosowanym do różnic między płciami.

Horowitz i jego koledzy słusznie wskazują, że socjologia doświadcza pewnych zachęcających zmian; z pewnością nie wszyscy respondenci byli wrodzy wobec myśli biologicznej, a niektórzy mieli nadzieję, że taka myśl może poprawić stan ich dziedziny nauki. Jak reprezentacyjne są te wyniki badania dla wszystkich zawodowych socjologów? Trudno powiedzieć, bo próba była stosunkowo mała i odsetek odpowiedzi nie był nadzwyczajny(to są kwestie techniczne, które autorzy przyznają i omawiają). Pozostaje zobaczyć, czy przy większej i bardziej reprezentatywnej próbie te wyniki zmienią się (chociaż można podejrzewać, że obraz może wyglądać jeszcze gorzej).


Chciałbym, byście rozważyli pewną myśl w oparciu o badanie Horowitza: jaka byłaby wasza reakcja, gdyby połowa badanych respondentów z wydziałów biologii uważała, że dobór naturalny jest nieważny lub odgrywa tylko pomniejszą rolę w kształtowaniu organizmu, który badają? Słusznie zastanawialibyśmy się, kim są ci kreacjoniści, którzy zaludniają nasze uniwersyteckie wydziały biologii? Istoty ludzkie także są zwierzętami poddanymi procesom biologicznym i są wytworami tych samych procesów biologicznych, co inne formy życia. Dlaczego wyłącznie w badaniu zwierząt ludzkich deprecjonujemy znaczenie wiedzy biologicznej?


Czy ktoś potrafi sformułować dobry powód, dla którego ta samodzielnie narzucona próżnia trwa tak długo?


Wokół socjologii unosi się woń stęchlizny, brak jej smaku i jest coraz mniej apetyczna. To może się zmienić, ale jest to trochę jak zawrócenie oceanicznego liniowca; nie uda się tego zrobić szybko. Co więcej, pragnienie pomocy przy obróceniu steru maleje, jeśli zawsze spotyka się z ostrą naganą kapitanów tej dziedziny. Czas pokaże, czym stanie się socjologia. Mam jednak wrażenie, że van den Berghe miał rację i socjologia będzie nadal istniała (nie wykazuje żadnych oznak zaniku). Ale istnienie nie jest tym samym, co rozkwit. Rozkwit, jak się wydaje, może już nie być dłużej przyszłością dla socjologii.


Sociology’s stagnation

Quillette, 5 marca 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Brian Boutwell


Wykłada na wydziale Criminology and Criminal Justice na Saint Louis University. (Follow him on Twitter @fsnole1)

 

P.S. Od Redakcji

Oboje z Małgorzatą studiowaliśmy socjologię, (zawdzięczamy tej nauce nasz związek),  oboje zauważyliśmy, że coś tu jest nie tak. Małgorzata uciekła w kierunku biologii, ja w kierunku historii gospodarczej, spotykaliśmy się w kuchni (i nie tylko) i nie znając jeszcze tego artykułu (bo jego Autor jeszcze się wtedy nie urodził), kiwaliśmy głowami, że słuszny.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Wyjście z cienia
Hili: Musimy wyjść z cienia.
Cyrus: Ale tam będzie gorąco.
Hili: To wrócimy, ale to będzie nasza decyzja.

Więcej

Gigantyczne “paleonory”
wymarłych ssaków
Jerry Coyne


Przez ostatnich kilka lat geolodzy znajdywali (głównie w Brazylii) wielkie “paleonory”, które niemal z pewnością wykopały wielkie, wymarłe ssaki, takie jak megaterium (gigantyczny leniwiec naziemny). Te nory dochodzą do ponad 900 metrów długości (!) i ponad półtora metra szerokości, chociaż te bardzo długie były z pewnością kopane przez wiele osobników pokolenie po pokoleniu. Kształt tych nor i fakt, że mają wyraźne ślady pazurów, są wyraźnymi świadectwami, że zostały wykopane, nie zaś, że są naturalnymi jamami (zwierzęta mogły także „ulepszyć” istniejące jamy, ale geolodzy uważają, że to mało prawdopodobne).

Więcej

Miękki szariat
w Turcji
Burak Bekdil

<br />W styczniu rząd prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana wydał dekret stanowiący, że funkcjonariusze organów bezpieczeństwa mogą stracić pracę, jeśli żenią się z „osobą, o której wiadomo, że jest nieczysta”. (Zdjęcie: Lintao Zhang/Pool/Getty Images)<br />

Dobrą wiadomością o tureckim wymiarze sprawiedliwości jest, że mimo 15 lat nie tak bardzo pełznącej islamizacji, sądy jeszcze nie skazują przestępców na publiczną chłostę, amputację kończyn lub publiczne powieszenie na placach miast. Złą wiadomością o tureckim wymiarze sprawiedliwości jest, że jest coraz bardziej religijnie ideologiczny, przypominający osmański wymiar sprawiedliwości, w którym nie-muzułmanie byli prawnie gorsi od muzułmanów i miało się im nieustannie przypominać o ich niższości w stosunku do społeczności dominującej przez restrykcje i symbole ujawniające, kim są.

Więcej
Blue line

Biodynamiczne rolnictwo
i inne nonsensy
Steven Novella


Wydaje się, że w każdej dziedzinie działania na świecie znajdzie się ktoś, kto doda niepotrzebna warstwę czarów marów lub pseudonauki. Zazwyczaj robi się to dla marketingu. Apelowanie do emocji wydaje się być głównym powodem istnienia rynku dla pseudonauki, która daje dobre samopoczucie. Czasami taka praktyka jest oparta na filozofii, ale to tylko pewien sposób powiedze- nia, że pseudonauka jest osadzona głęboko w kulturze. Dobrym przykładem jest joga. Zacznij od ćwiczeń i rozciągania mięśni i dodaj zbędne magiczne dodatki. Podobnie jest z masażem – nie ma nic złego z dobrym masażem i może rozluźnić napięte mięśnie. Zbyt często jednak, usługodawcy odczuwają potrzebę mówienia o uwalnianiu toksyn i aktywowaniu twojego chi.

Więcej

Izraelskie “mury apartheidu”
i północnoirlandzkie “mury pokoju”
Aron White

Prawdopodobna koalicja z Demokratyczną Partia Unionistyczną wprowadza konflikt w Irlandii Północnej z powrotem na czołówki gazet.

Wybory w Wielkiej Brytanii zakończyły się zaskakującym wynikiem– konserwatyści stracili większość i teraz muszą prowadzić negocjacje z DUP, małą partią z Irlandii Północnej. Ta sytuacja ponownie kieruje uwagę na wyzwania w Irlandii Północnej, która przez jakieś dwadzieścia lat nie figurowała na czołówkach międzynarodowych mediów. Historię Irlandii Północnej powinien znać i rozumieć każdy zwolennik Izraela, ponieważ pomaga w wyjaśnieniu podwójnych standardów, jakie stosowane są przeciwko Izraelowi w opinii międzynarodowej. Dokładnie te same działania, podejmowane w konflikcie w Irlandii Północnej, gdzie są określane mianem pokojowych, są nazywane “rasistowskimi” lub “apartheidem”, kiedy podejmowane są przez Izrael.

Więcej
Blue line

Pochodzenie i migracja
kotów domowych
Jerry A. Coyne


To jest świetne badanie i szczególnie ciekawe dla nas, miłośników kotów. Teraz potrzebujemy więcej danych z jądrowego DNA niż z mtDNA (ten ostatni łatwiej porusza się między populacjami), a szczególnie trzeba pobrać próbki z Dalekiego Wschodu i innych części świata, ponieważ wszystkie badane próbki pochodziły tylko z Afryki, Europy, Bliskiego i Środkowego Wschodu. Co działo się w Chinach? Czy koty zostały tam udomowione 5 tysięcy lat temu, jak sugeruje jedno badanie, a jeśli tak, czy były to F. silvestris ornata, czy F. silvestris bieti, których zasięgi dochodziły do Dalekiego Wschodu?  Z czasem dowiemy się, moi miłujący koty przyjaciele, ale bądźcie pewni, przy olbrzymim zainteresowaniu kotami w społeczeństwie, wkrótce będziemy mieli dane genetyczne.

Więcej

Moja podróż
przez wojnę Mosulu z ISIS
Seth J. Frantzman

Mężczyzna niesie córkę na plecach po ucieczce z domu z powodu walk między siłami irackimi a bojówkarzami Państwa Muzułmańskiego w dzielnicy al-Zandżili w Mosulu w Iraku. (zdjęcie: REUTERS/ERIK DE CASTRO)

Shifa Gardi, kiedy zginęła podczas bitwy o Mosul w lutym 2017 r., była dziennikarką kurdyjską dla Rudaw Media Network. Urodziła się w 1986 r. w rodzinie uchodźców kurdyjskich w Iranie podczas brutalnych lat, kiedy Saddam Husjan prowadził ludobójczą kampanię Anfal przeciwko Kurdom. Zginęła, kiedy badała masowe groby ofiar egzekucji, jakich dokonało Państwo Islamskie w Mosulu, kiedy w 2014 r., zdobyli miasto.
Kiedy w marcu odwiedziłem redakcję Rudaw na ulicy Ronaky w Erbil, na frontowej ścianie budynku był plakat upamiętniający Gardi. Jej historia była tylko jedną wśród wielu tragicznych historii o straconym życiu, jakie usłyszałem przez ostatnie dwa lata. Bitwa o miasto, obecnie dobiegająca do nieuchronnego zakończenia, i wojna wokół niego, która trwa od trzech lat.

Więcej
wwi_book

Dramat z nadmiarem
inteligencji emocjonalnej
Marcin Kruk


Zaprzyjaźniony doktorant psychologii powiedział mi, że nie może ujawnić prawdy, która wyłania się niezbicie z jego badań. Wielokrotne pomiary wykluczają błąd, wśród sympatyków PiS iloraz inteligencji emocjonalnej przekracza czterokrotnie iloraz IQ. Jak twierdzi trochę spodziewał się takiego wyniku, a nawet tego, że w tej grupie porównanie  krzywej dzwonowej IE z krzywą dzwonową IQ może wykazywać charakterystyczne odchylenia. Badania poszczególnych przypadków wykazują, że na przykład Minister Obrony Narodowej ma iloraz Inteligencji Emocjonalnej siedemnastokrotnie wyższy od ilorazu IQ.

Więcej

Oszalały multikulturalizm:
okaleczanie genitaliów kobiecych
Khadija Khan

Urodzona w Somalii supermodelka/aktorka Waris Dirie, wybitna działaczka walki przeciwko FGM, zainicjowała i sfinansowała Centrum Kwiat Pustyni, klinikę w Niemczech, która dostarcza terapii fizycznej i psychologicznej ofiarom okaleczenia genitaliów kobiecych. (Zdjęcie: Carlos Alvarez/Getty Images)

Adwokaci dwojga lekarzy z Michigan, pochodzących z Indii, i żony jednego z nich, którzy 22 kwietnia zostali postawieni w stan oskarżenia przez sąd przysięgłych pod zarzutem okaleczenia genitaliów dwóch siedmioletnich dziewczynek, zamierzają w obronie swoich klientów przedstawić argument o wolności religijnej. Oskarżeni są członkami Dawoodi Bohra, sekty islamskiej z Indii. W pierwszej takiej sprawie sądowej przed sądem federalnym od czasu, kiedy okaleczenie genitaliów kobiecych (FGM) zostało zakazane w 1996 r., zespół obrońców twierdzi, że praktyka ta jest rytuałem religijnym i dlatego powinna być chroniona przez prawo USA.

Więcej

Masz szczątkowe mięśnie,
które poruszały wąsy
Jerry A. Coyne


To jest rodzaj postu, jaki wyobrażałem sobie, że będę pisał – raz na kilka tygodni – kiedy zacząłem tę stronę internetową. Chciałem używać tej strony do publikowania nowych dowodów ewolucji.

Oczywiście, nie trzeba dalej udowadniać, że ta dobrze udowodniona teoria jest prawdziwa, ale chciałem tym podeprzeć książkę i opowiadać ludziom o nowych super odkryciach. Ale cóż, sprawy wymknęły się spod kontroli i mamy koty, jedzenie, podróże, religie i tak dalej. Wróćmy więc dzisiaj do korzeni...

Więcej

Elegia z Rakki
dla Państwa Islamskiego
Alberto M. Fernandez


Dziewiętnastego czerwca 2017 r., Wilaya (Prowincja) Rakki Państwa Islamskiego, jednego z dwóch głównych miast “kalifatu” ISIS, opublikowała 36-minutowy film w języku arabskim, “Oczyszczenie dusz”. Film zawiera wiele elementów, jakie wielokrotnie widzieliśmy w propagandzie ISIS: obrazy wojny, zwłoki wrogów i wezwania do ataków na Zachód „w krajach niewiary”. Ale kiedy przewodzone przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) coraz bardziej zbliżają się do Rakki, film ma niezwykle elegijny ton, niespotykany w propagandzie ISIS. To jest wideo zrobione podczas Ramadanu, a więc skupienie na wieczności i boskości jest na miejscu, ale w filmach ISIS rzadko widać tyle łkania i emocji, to jest, łkania i emocji ze strony bojówkarzy ISIS, nie zaś ich ofiar.

Więcej
Blue line

Na tropach
chrześcijańskiego feminizmu
Andrzej Koraszewski


Najwyższy czas powiedzieć prawdę kto tak naprawdę jest po stronie kobiet, kto broni ich praw, gdzie jest prawdziwy feminizm. W Ameryce wiadomo – Linda, ale pora, żeby świat dostrzegł chrześcijański feminizm w naszym kraju. Są tacy, którzy mówią jakieś dziwne rzeczy, ale ja zapytam wprost: ile kobiet było premierami w rządzie Donalda Tuska? Zero. Tak zero, ani jedna. Tymczasem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego wszyscy premierzy są kobietami. Co prawda, prezydent w rządzie Kaczyńskiego jest jakby mężczyzną, ale tylko dlatego, że mu Miller  Ogórek podebrał, teraz Ogórek żałuje, że się dała.

Więcej

Źli przywódcy - prawdziwa
tragedia Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

AP, najpierw za Jasera Arafata, a potem za Mahmouda Abbasa, okazała się nie różnić od większości arabskich dyktatur, gdzie nie istnieje demokracja ani wolność słowa i wolne media. (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)

Autonomia Palestyńska (AP) na Zachodnim Brzegu i Hamas w Strefie Gazy mogą być ze sobą w stanie wojny, ale te dwie rywalizujące strony zgadzają się w jednej sprawie: uciszaniu i zastraszaniu swoich krytyków. Oczywiście, nie jest to nic nowego dla tych, którzy znają niedemokratyczną naturę AP i Hamasu. Pod rządami AP i Hamasu Palestyńczycy mogą swobodnie krytykować Izrael i podżegać przeciwko niemu. Kiedy jednak chodzi o krytykowanie przywódców AP i Hamasu, reguły gry są inne. Taka krytyka uważana jest za „przestępstwo” i odpowiedzialni za nią często znajdują się za kratkami lub poddani są innym karom.

Więcej
Blue line

Najwcześniejsi
ludzie współcześni
Steven Novella


W zeszłym miesiącu pisałem o Graecopithecus freybergi, być może przodku człowieka z czasów tuż po oddzieleniu się od szympansów około 7 milionów lat temu. Także w zeszłym miesiącu informowano, że analiza nowych okazów Homo naledi datuje te skamieniałości na zaledwie 236 tysięcy lat temu. H. naledi ma pewne prymitywne cechy, które zdaniem paleontologów powinny dawać datę około 2 milionów lat temu, ale ma także pewne współczesne cechy.

Więcej

Iran w setną rocznicę
Rewolucji Październikowej
Andrzej Koraszewski


Zbliża sie setna rocznica Rewolucji Październikowej, jedni będą mówić, że Lenin jest wiecznie żywy, inni, że na szczęście komunizm upadł i nigdy już nic podobnego nie wróci, a jeszcze inni będą się po cichu zastanawiać, czego właściwie nauczyła nas lekcja dwóch totalitaryzmów XX wieku. Od wystrzału z Aurory, a właściwie wcześniej, marzeniem bolszewików była światowa rewolucja i podbój całego globu.

Więcej

Czy bogatym mieszkańcom
północy brakuje wiedzy?
Björn Lomborg

Przywódcy państw skandynawskich spotkali się w Bergen, by przedyskutować cele rozwojowe ONZ. Niestety, wydaje się, że patrzą z perspektywy prowincjonalnej, a nie globalnej. Zdjęcie: HENRIK MONTGOMERY / TT

Premier Szwecji Stefan Löfven spotyka w tym tygodniu w Bergen swoich kolegów premierów Danii, Norwegii, Islandii i Finlandii, żeby przedstawić wspólne stanowisko wobec celów rozwojowych ONZ  (Sustainable Development Goals - SDG).
Niestety, szefowie rządów mają pomieszane priorytety. Mają wspierać ”nordycką wiedzę o zielonym przekształceniu, równość płci na rynku pracy i trwałe rozwiązania w kwestii żywności i dobrobytu”.

Więcej

Prawdziwa twarz
rzekomo współczujących
Andrzej Koraszewski

Nikki Haley na posiedzeniu Rady Praw Człowieka

Uraziłem czytelnika pisząc o ludziach rzekomo solidarnych z Palestyną. Czytelnik (jak mogłem się zorientować nauczyciel z południowej Polski), pod moim artykułem o stanowisku arabskiego dysydenta, twierdzącego że pokój między Arabami i Izraelem wymaga przede wszystkim uznania prawa Izraela do istnienia, napisał na FB „Listów”, iż najwyraźniej uważam, „że przyczyną całego zła jest niedokończona eksterminacja Żydów, bo wtedy nie trzeba byłoby zwalczać państwa Izrael”.

Więcej

Głupota
pomylonej godności
Steven Pinker


Nowa administracja prezydenta Donalda Trumpa budzi czasem uzasadnione, czasem mniej uzasadnione obawy. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku pojawiły się plotki, że Donald Trump zamierza utworzyć komisję bioetyki podobną do tej, którą swego czasu utworzył George Bush. Przypominamy artykuł napisany prawie dziesięć lat temu przez Stevena Pinkera, krytykujący raport Rady prezydenta Busha d/s Bioetyki.

Więcej

Krokodyle łzy Abbasa
i jego terroryzm
Bassam Tawil

Kto mówi, że prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, nie potępia zamachów terrorystycznych przeciwko cywilom? Jest przeciwko zamachom terrorystycznym gdziekolwiek na świecie – poza Izraelem, kiedy są dokonywane przez jego ludzi za jego poduszczeniem. Krokodyle łzy Abbasa mają na celu przesłonięcie jego łez radości, że terroryzm żyje i ma się dobrze. (Zdjęcie: Muhammed Muheisen-Pool/Getty Images)

Nieprawdą jest jakoby prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, nie potępiał zamachów terrorystycznych na cywilów. 

On i jego Autonomia Palestyńska (AP) potępiają terroryzm – kiedy skierowany jest przeciwko komukolwiek poza Izraelczykami. Krew izraelska, jak się wydaje, jest jednak inna. Abbas przewodził międzynarodowemu potępieniu po zamachu terrorystycznym 3 czerwca na London Bridge, w którym zginęło siedem osób, a 48 odniosło rany.

Więcej
Biblioteka

Omar i Mohammed
mają wspólny cel
Andrzej Koraszewski

Al-Bulandi, Omar Al-Bulandi.

Abu Mohammed Al-Bulandi to Polak walczący w szeregach ISIS, był już jeden Al-Bulandi, (Jakub Jakus z Sandomierza, kreślący się jako Abu Khiutab Al-Bulandi), który mordował w Allepo i podobno zabił się dla Allacha w zamachu samobójczym. Inny Al-Bulandi (Adrian) jest aktywny na Facebooku. Bliższych danych na temat Abu Mohammeda Al-Bulandi nie mamy, może nasz wywiad coś wie, jeśli się przypadkiem interesuje.


Tak czy inaczej, MEMRI ujawnił zaszyfrowane treści rozmów po arabsku na komunikatorze internetowym Telegram, a Euroislam udostępnił je po polsku.

Więcej

W poszukiwaniu uczciwości
w dyskusjach o Żydach i Izraelu
Phyllis Chesler


 Jesteśmy w samym środku "rewolty przeciw rzeczywistości," która zamienia “sprawców w bohaterów” i nie uznaje udokumentowanych faktów.

W zeszłym miesiącu UNESCO uchwaliło kolejną rezolucję, która neguje izraelskie związki z Jerozolimą. Poprzednio, w listopadzie 2016 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ poparło rezolucję, która ignoruje związki Żydów z Wzgórzem Świątynnym.

Żyjemy w surrealistycznych czasach, w których rzeczywistość szybko wyprzedza fikcję, w czasach, w których wierutne kłamstwa podaje się jako überprawdę.

Więcej
Blue line

Realizm, islamizm
i islam
Jeffrey Herf


Po zamachach w Manchesterze i Londynie brytyjska premie, Theresa May, wezwała do “trudnych i często kłopotliwych rozmów” o źródłach ekstremizmu. W lutym wezwałem, by ci, którzy powstrzymywali się przed uczciwym mówieniem o islamizmie od 9/11, przeprowadzili rachunek sumienia.


Jak dotąd ani rachunek sumienia, ani te uczciwe rozmowy nie rozpoczęły się, przynajmniej publicznie. Być może jesteśmy w punkcie zwrotnym. Od 9/11 przywódcy w krajach demokratycznych powstrzymywali się przed powiedzeniem publicznie tego, o czym prywatnie wiedzieli, że jest prawdą - o związkach między islamem, islamizmem i terrorem.

Więcej

Czego naucza imam
w Kopenhadze
Z materiałów MEMRI


Szesnastego maja 2017 r. imam Kopenhagi, Munthir Abdallah, którego piątkowe kazanie z 31 marca 2017 r., wzywające do zabijania Żydów, spowodowało reakcję duńskiego rządu i było opisywane przez media na całym świecie, 16 maja na “otwartym spotkaniu politycznym” w meczecie Al-Farouq oskarżył USA i ogólnie Zachód o popełnianie potworności w krajach muzułmańskich. Odrzucając krytykę wobec siebie z powodu poprzedniego kazania, utrzymywał, że gdy tylko muzułmanie odzyskają siłę, “zetrą z powierzchni ziemi” i “unicestwią” Izrael, jak również bazy militarne USA na bliskim Wschodzie. Ludzie Zachodu, powiedział, są “maszynami” żyjącymi w “kulturze AIDS, narkotyków, homoseksualizmu, rozpadu rodziny i panowania kolonialnego” nad bogactwem. Imam Abdallah zamieścił to wystąpienia na osobistym kanale YouTube.

Więcej

Demon postępu
i głódź wiedzy
Andrzej Koraszewski


Arcykapłan obawia się nowoczesności i demona postępu. Święte słowa, coraz więcej opętanych postępem z lewa i z prawa. Nie wiadomo gdzie się schować. Jedni robią w postępie, dostrzegając rasizm w krytyce islamu, inni chcieliby zastąpić fakty narracjami, a jeszcze inni dostrzegają postęp w trybunałach ludowych zastępując falandyzację prawa ziobryzacją sprawiedliwości. Przywołał arcykapłan słowa papieża-Polaka o jednoczącej wolności na fundamencie moralnych zasad zamiast mirażu postępu i nowoczesności, proponując wolną amerykankę w dziedzinie moralności.

Więcej

Prawicowy islamizm
jest nowym nazizmem Europy
Seth J. Frantzman

Policjanci na miejscu zamachu na Westminster Bridge w Londynie, Wielka Brytania, 22 marca 2017. (zdjęcie: REUTERS)

Niemal wszystkie zamachy terrorystyczne przeprowadzone na kontynencie i w Wielkiej Brytanii zostały dokonane przez ludzi wychowanych w europejskim systemie edukacyjnym. Oficerowie wywiadu Wielkiej Brytanii przyznają, że w Wielkiej Brytanii jest co najmniej 23 tysiące dżihadystów, co jest bliskie 22,5 tysiąca członków Brytyjskiej Unii Faszystów w 1939 r.
W dzisiejszej Europie jest prawdopodobnie ponad 100 tysięcy skrajnie prawicowych ekstremistów islamistycznych, co pozostawia w tyle członkostwo partii nazistowskiej w 1928 r. Europa stała się wylęgarnią ekstremizmu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Mój potworniak
ma raka,
Paulina Łopatniuk

Jak dobry biskup
uprawia nieantysemityzm
Denis MacEoin

Jak mózg naczelnych
identyfikuje twarze ludzkie
Jerry Coyne

Zaakceptować terror islamski
jako nową normalność?
Nonie Darwish

W naukę się  nie wierzy,
naukę się uprawia
Andrzej Koraszewski

Zakazany filmu dokumentalny
o europejskim antysemityzmie
Elder of Ziyon

List otwarty do moich kolegów
w świecie akademickim
Brian Boutwell

Śmierć mniejszości religijnej
pod władzą radykalnego islamu
Majid Rafizadeh

Intersekcjonalny
feminizm kwantowy
Jerry Coyne

Gesty dobrej woli Izraela
wysyłają niewłaściwe sygnały
Bassam Tawil

Antynaukowe przesłanie
„Frankensteina”
Matt Ridley

Przerywając ciszę,
by ujawnić zbrodnię
Andrzej Koraszewski

Świat musi wygnać
niszczące go fantazje
Shireen Qudosi

Naprawdę terroryzm nie ma
żadnego usprawiedliwienia?
Lucjan Ferus

Superantybiotyki
na supermikroba
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.