Prawda

Poniedziałek, 24 wrzesnia 2018 - 09:42

« Poprzedni Następny »


Edukacja

Seks w małym palcu


Marcin Kruk 2014-04-04

Odszukaj na zdjęciu żołnierza.
Odszukaj na zdjęciu żołnierza.

On to naprawdę powiedział. Myślałem, że się przesłyszałem, ale nie, on powiedział: „Każdy gimnazjalista powinien mieć seks w małym palcu; seks a spraw polska, pozwolą państwo, że wyjaśnię”. 


To był kurs dokształcania nauczycieli, a my się teraz dokształcamy jak najęci. Każdy się dokształca, żeby nie wypaść na zakręcie. Postanowiłem się dokształcić w zakresie warsztatów, ale wygląda na to, że za dużo się nie nauczę.

Unia daje na organizowanie dokształcania, ale nie zawsze tym, co trzeba. Dokształcać się warto, zawsze trochę zmiany, nowi ludzie, zajęte weekendy, a i dyrekcja może się wykazać, że nauczyciele się dokształcają, więc zachęca.


Jurek na zajęciach siedział koło mnie i sprawiał wrażenie złośliwej, znudzonej małpy. Zadawał szeptem dobrosąsiedzkie pytania, czy inteligentny człowiek ma prawo mieć pretensje do douczającej go kretynki, czy raczej powinien winić samego siebie?


Wieczorem w pubie odzyskał wigor zastanawiając się nad kuflem piwa, czego właściwie oczekiwał. Może warsztaty powinny być przeciwieństwem lekcji – mówił - a może lekcje powinny być nieustającymi warsztatami. Ja to bym moim dzieciakom urządził warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu”.


Z lewej strony usłyszałem damski pisk przerażenia, a z prawej damski pisk zachwytu. Mogło to wskazywać na fakt, że nauczyciele są różni, ale dokształcają się dziś niemal wszyscy. 


- I jakbyś to przedstawił swojej dyrekcji – zapytałem w nadziei, że się dokształcę.


Odpowiedział, że to proste, że niczego nie ujmując prawdzie, napisałby projekt warsztatów poświęconych badaniu stanu i możliwości rozwoju kultury narodowej. Byłby to zatem projekt zgodny z oczekiwaniami zainteresowanych stron, rokujący nadzieję na stymulację intelektualną uczniów, a zarazem wyjściowo zgodny z domniemaniami dyrekcji o tym, co pożądane, żeby dobrze wypaść we właściwych oczach.  Ponieważ jednak na obecnym etapie dalsza realizacja projektu mogłaby natrafić na grubą warstwę skamieniałej mentalności – dodał szybko - więc cała nadzieja w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli. Tu moglibyśmy przedyskutować program warsztatów dla uczniów szkół gimnazjalnych pod hasłem ”seks w małym palcu”. Bo też seks, proszę państwa – mówił dopijając resztki piwa z kufla – przenika atmosferę gimnazjum, ale przenika niewłaściwie. Powinien być na testach, na egzaminach, powinny być olimpiady na temat seksu i warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu”.


- Ja tak nie uważam – powiedziała powierzchownie atrakcyjna niewiasta z lewej, co wyraźnie podnieciło Jurka. 


- I w tym właśnie problem. Pierwsze zajęcia na warsztatach – Z kim i o czym rozmawiać najpierw, czyli co powinniśmy wiedzieć zanim pójdziemy na pierwszą rozbieraną randkę i kto ci o tym może coś rozsądnego powiedzieć? To nie jest błaha sprawa, te dzieci już mogą mieć dzieci, a lepiej, żeby ich nie miały. Czyli powinny wiedzieć co zrobić, żeby nie nawarzyć piwa, kiedy biologia do warzenia piwa zaprasza.


Wyraźnie pragnął zamówić kolejne piwo, co dla jego sąsiadki stało się okazją do zadania odwiecznego pytania mentalnej skamieliny: Więc pan uważa, że powinniśmy te dzieci zachęcać do seksu?


 - Ja uważam – odpowiedział wodząc wzrokiem za kelnerką -  że powinniśmy spojrzeć prawdzie w oczy, zanim prawda pójdzie w krzaki. Biologii nie zmienimy, możemy zmienić kulturę, a kultura narodu to kultura seksu. Bez wysokiej kultury seksu, nie będzie wysokiej kultury narodu, a przyzna pani, że dzisiejsza kultura polskiego seksu...


- Niech pan mówi za siebie – powiedziała wyraźnie urażona koleżanka z kursu, a mnie  świerzbił język, żeby dowiedzieć się więcej o idei warsztatów pod hasłem „seks w małym palcu”. Nie jest prawdą, że mój nowy znajomy obudził we mnie nadzieję na realną szanse przeprowadzenia takich warsztatów, ale sama idea przemawiała do mnie pokątnie nie tylko swoim  nieprawdopodobieństwem, ale i swoim przesłaniem sprawy, o której być może warto zacząć mówić głośno. Jurek obudził we mnie głód seksualnego pozytywizmu w szkolnej klasie.


Zapytałem, czy kieruje nim czysty romantyzm czy też ma wizję warsztatów przyszłości w czasach naporu nyczeańskiej kultury?


Ta nyczeańska kultura go trochę zmyliła i poprosił o wyjaśnienia.


Wyjaśniłem, że Nycz, metropolita i kardynał, nie tylko został świeżo upieczonym członkiem, ale zapowiedział, że będzie ewangelizował kulturę. [1]


Jurek zaniepokoił się i zapytał, kiedy go upiekli, wiec poinformowałem, że według Stolicy Apostolskiej 29 marca.


Powierzchownie atrakcyjna niewiasta zapytała odrobinę nadąsanym głosem o czym mówimy, więc powiedziałem, że o Papieskiej Radzie do Spraw Kultury, która może pokrzyżować organizację gimnazjalnych warsztatów „Seks w małym palcu”.


- Wy chyba w chujki gracie – powiedział ktoś z boku machając gwałtownie na ignorującą nasze pragnienia kelnerkę.          


To nie była prawda, bo ten  świeżo upieczony członek wydał mi się poważną przeszkodą w poważnej rozmowie z młodym pokoleniem o naszej narodowej kulturze. Postanowiłem się upewnić w kwestii zasadniczej, czy wszyscy zebrani przy jednym stoliku zgadzają się co do tego, że to jak ludzie podchodzą do siebie w łóżku, jest samym fundamentem kultury narodowej.


Jurek nie czekał na odpowiedź innych i orzekł, że wszystko inne jest pochodną i że czym Jaś się za młodu zatruje, tym na starość będzie zatruwał. Dodając, że nyczeańska kultura nie wzięła się z powietrza.


Czułem się trochę winny, bo przyczepiliśmy się do tego Nycza, a tak naprawdę chodziło o seks i chociaż Nycz będzie stawał okoniem, to idea takich warsztatów, przynajmniej dla mnie, była porywająca. Powiedziałem, że u mnie na takie warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu” byłoby więcej chętnych niż na warsztaty diety wegetariańskiej. Koleżanka z prawej uspokoiła zgromadzonych, że dyrekcja zażądałaby pozwolenia rodziców na udział w warsztatach, rodzice zażądaliby zwolnienia winnych i z pomysłu zostałyby zajęcia praktyczne dla  bezrobotnych nauczycieli.      


- A tymczasem młodzież trzeba zachęcać do wstrzemięźliwości - odezwał się głos z lewej.


Wstrzymałem się  z reakcją i to nie z powodu impotencji. Kultura nakazywała wstrzemięźliwość, a Nycz mi dalej chodził po głowie. Pamiętałem, że świeżo upieczony członek przyznał, iż  „kultura jest nieprzyjazna chrześcijaństwu". Miał jednak na tę zarazę sposób – inkulturacja, czyli niesienie światu filozofii tomistycznej.


Zaduma pozbawiła mnie świadomości toczącego się dalej dialogu wśród dokształcających się nauczycieli. Kelnerka przyniosła piwo, więc spiłem piankę i zapytałem Jurka, czy warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu” byłyby formą inkulturacji?


Moj nowy przyjaciel musiał się czegoś domyślać, bo odpowiedział, że to zależy, że gdybyśmy zdołali nauczyć ich dostrzegania piękna we wzajemnym szacunku i komunikacji werbalnej  przed eksplozją namiętności, można by te działania nazwać inkulturacją. Mamy do czynienia z istotami gotowymi na wszystko, poza odwieszeniem ręcznika po wzięciu prysznica. Komunikacja międzygeneracyjna jest na tym polu szczególnie utrudniona, więc takie warsztaty nie byłyby łatwe.


- Czyli przeszkodą jest nie tylko filozofia tomistyczna?


- Raczej możemy mówić o układach scalonych.


Uświadomiłem sobie, że tomizm zakłada pierwszeństwo władz poznawczych nad pożądawczymi i umieszcza człowieka na drabinie pomiędzy aniołami i zwierzętami. Mówi również, że przeznaczeniem człowieka jest poznanie najwyższego dobra, czyli oglądanie  Boga dzięki światłu chwały.


Powierzchownie atrakcyjna mówiła o horoskopach, a ja zbliżałem się do punktu Omega. Zaczynałem się domyślać, że wyjadę dokształcony, bogatszy o pytanie jak zorganizować chociażby wirtualne warsztaty dla gimnazjalistów pod hasłem „seks w małym palcu”. Wbrew pozorom, warto o tym zacząć rozmawiać. Jak nie tu, to gdzie indziej.    


[1] Kardynał_Nycz:_Kościół_nie_może_zamykać_się_w_getcie


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Piła
Hili: Co będziesz piłował?
Ja: Drewno do kominka na zimę. 
Hili: Ja takie rzeczy zlecam innym.

Więcej

Organiczne rolnictwo
nie jest najlepsze
Steven Novella


W nowym badaniu dokonano przeglądu setek prac i kilku systemów rolniczych i hodowlanych (farma mleczna, mięsna, pszenica i ryż), żeby porównać różne podejścia do rolnictwa i ich wpływ netto na środowisko. Wniosek: intensywne systemy rolnicze są „najmniejszym złem” przy zaopatrywaniu nas w żywność, jakiej potrzebujemy. Jest to zgodne z poprzednimi badaniami, które pokazywały, że rolnictwo organiczne używa znacznie więcej ziemi niż rolnictwo konwencjonalne.

Więcej

Wyznanie: od 15 lat
leczę się z islamofobii
Grzegorz Lindenberg


Chorym rzadko zdarza się pamiętać co do sekundy, kiedy zaczęła się ich choroba. Ja przeciwnie, pamiętam dokładnie: to było 11 września 2001 roku, o godz. 15.30, kiedy w telewizji zobaczyłem padające wieże World Trade Center w Nowym Jorku.

W tym momencie zaczęła się moja fobia, która wtedy jeszcze nie miała nazwy. Potem dopiero okazało się, że nie jestem jedynym chorym i że ta choroba nazywa się islamofobia. Jest to nieuzasadniony lęk przed islamem, tak jak inne fobie, które są neurotycznymi zaburzeniami, wywołanymi przez sytuacje czy obiekty, które obiektywnie nie są wcale niebezpieczne.

Więcej
Blue line

Rozum uskrzydlony
wiarą (II)
Lucjan Ferus


            Motto: „Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

 

Jest to kontynuacja tekstu sprzed tygodnia, stanowiąca rozwinięcie powyższej myśli księdza Tischnera. Z uwagi na sympatię, którą darzyłem tego wyjątkowego (spośród naszych księży) kapłana o góralskim, dosadnym poczuciu humoru, postarałem się wybrać takie przykłady do zilustrowania jego konstatacji, które pokazują tę łagodniejszą twarz religii. Budzącą raczej  zażenowanie z daleko idącej łatwowierności niektórych wiernych znajdujących się w opisanych sytuacjach, niż niesmak daleko posuniętą infantylnością twórców niektórych „prawd” religijnych „jeżących włos na głowie”.
Jednakże dla przypomnienia i przestrogi zacznę ten tekst od trzech bardziej drastycznych przykładów głupoty ludzkiej.

Więcej

Zdumiewająco niewidomy
w Betlejem
Stephen M. Flatow


Hasło “Izrael spowodował, że go nienawidzę” jest od dawna wątkiem wśród żydowskich krytyków Izraela. Publicysta ”New York Timesa”, Thomas L. Friedman, praktycznie zbudował na tym swoją karierę, zdobywając Nagrodę Pulitzera za książkę opartą na twierdzeniu, że był bezkrytycznym zwolennikiem Izraela aż do czasu, kiedy relacjonował wojnę w Libanie w 1982 r., gdzie zobaczył oburzające zachowanie izraelskie, co zmieniło jego poglądy. Ta wersja biografii Friedmana okazała się fabrykacją. W 1990 r. proizraelski działacz ujawnił, że Friedman w rzeczywistości był wrogo nastawiony do Izraela już w czasach studenckich, kiedy na początku lat 1970. studiował na Brandeis University. Był przywódcą grupy studenckiej, która publicznie szydziła z izraelskiego rządu Partii Pracy za odmowę prowadzenia negocjacji z Jaserem Arafatem i potępiała społeczność żydowską za protesty przeciwko niesławnemu przemówieniu Arafat w ONZ.

Więcej
Blue line

Ateista z chwilową luką
w pamięci
Richard Dawkins


Przypominamy tekst Richarda Dawkinsa sprzed 6 lat o mitycznej dominacji chrześcijan w społeczeństwie brytyjskim. W Polsce „dobrej zmiany” każdego dnia słyszymy o demograficznych powodach, dla których Kościół ma być obecny na scenie politycznej, by na państwowych uroczystościach paradowało więcej księży niż polityków, by w szkołach było więcej religii niż matematyki, by dzieci miały katechezę w państwowych przedszkolach, itp. Twierdzenie, że nie wszyscy ludzie deklarujący się jako chrześcijanie są przekonani do tej kościelnej inwazji natrafia na niezbyt logiczną kontrę, że przecież ponad 90 procent polskiego społeczeństwa to katolicy. Richard Dawkins pisze o tym, jak wielka może być różnica między deklaracją przynależności do jakiegoś wyznania i podstawą do zaliczenia danej osoby do gromady wiernych i potulnych owieczek.

Więcej

Turcja: tortury, wykorzystywanie
seksualne szaleją w więzieniach
Uzay Bulut

Tortury i inne rodzaje kryminalnego maltretowania szerzą się coraz bardziej w tureckich więzieniach pod rządami tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. (Zdjęcie: Getty Images)

Na początku lat 2000, po dojściu do władzy w Turcji partii Sprawiedliwość i Rozwój (AKP), jej przywódca, ówczesny premier (obecny prezydent) Recep Tayyip Erdoğan, ogłosił politykę "zero tolerancji" dla tortur.


W czerwcu w tym roku turecki minister sprawiedliwości, Abdulhamit Gül, powtórzył tę samą mantrę. "My – jako rząd AKP – stosujemy politykę zero tolerancji dla tortur" - powiedział.

Wypowiedzi wielu więźniów, ich adwokatów i obrońców praw człowieka opowiadają jednak zupełnie inną historię: świadectwa ofiar i świadków ujawniają, że tortury i inne rodzaje kryminalnego maltretowania coraz bardziej szerzą się w tureckich więzieniach.

Więcej
wwi_book

Stereotypy są często szkodliwe
a zarazem poprawne
Noam Shpancer


Stereotypy mają złą reputację i to z dobrych powodów. Dziesięciolecia badań pokazują, że stereotypy mogą torować drogę wrogości między grupami i powodować powstawanie toksycznych uprzedzeń wokół płci, rasy, wieku i wielu innych różnic społecznych. Stereotypów używa się często do usprawiedliwiania niesprawiedliwości, uzasadniania ucisku, umożliwiania wykorzystywania, racjonalizowania przemocy i chronienia skorumpowanych struktur władzy. Oparte na stereotypach oczekiwania i interpretacje rutynowo wykolejają bliskie związki, skażają prawa (i jego egzekwowanie), zatruwają wymianę społeczną i  hamują indywidualne osiągnięcia.

Więcej

Co myślą palestyńscy
Arabowie?
Frimet i Arnold Roth

<span>Porozumienia z Oslo podpisano w Białym Domu dokładnie 25 lat temu, 13 września 1993 r. | Szimon Peres, minister spraw zagranicznych Izraela, podpisuje, a premier Izraela Icchak Rabin, prezydent Bill Clinton i Jasser Arafat oraz Mahmoud Abbas z OWP przyglądają się. [</span>Zdjęcie: J David AKE/AFP<span>]</span>

Jedną z najbardziej interesujących rzeczy, jakie robimy tutaj (na naszym blogu), jest patrzenie na to, co myślą palestyńscy Arabowie. Jak wyjaśnialiśmy w naszej niedawnej próbie robienia tego ["16-Jul-18: What do the Palestinian Arabs want? What do they believe? What do they think?"], przyglądanie się dokładnym, dobrze zebranym i inteligentnie zanalizowanym danym sondaży opinii publicznej jest nieodmiennie znacznie cenniejsze niż spekulacje mediów o tym, co palestyńscy Arabowie myślą i czego chcą. Często i swobodnie wypowiada się twierdzenia o aspiracjach palestyńskich Arabów. Bardzo często jednak dane mówią coś, co jest całkowicie sprzeczne z tymi twierdzeniami.

Krótko mówiąc: wiele z tego, co twierdzą media głównego nurtu o opinii publicznej wśród palestyńskich Arabów jest zwyczajnie błędne.

Więcej

Atak na rodziców chłopca,
który zmarł na koklusz
Orac


Kiedy przeglądałem moją teczkę z bełkotem (to jest, miejsce, gdzie trzymam linki do artykułów o pseudonauce), natknąłem się na jedną z najsmutniejszych spraw, jakie widziałem kiedykolwiek. Jest z zeszłego miesiąca i jest napisana przez ojca chłopca, który zmarł na koklusz. Dziecko nazywało się Riley Hughes i miało zaledwie 32 dni w chwili śmierci, a jego ojcem jest Greg Hughes z zachodniej Australii. Napisał ten list trzy lata temu, kiedy zmarł jego syn, i odczytał go na pogrzebie.


Ten fragment wywołał moje łzy: "Podobnie jak ja, jadłeś, spałeś, stękałeś i znowu jadłeś. Podczas gdy inne niemowlęta budzą swoich rodziców płaczem i krzykiem, ty spokojnie posapywałeś i byłeś całkowicie zadowolony, i uwielbiałeś poklepywanie po pleckach, kiedy błogo zasypiałeś...."

Więcej

To ”oni”, a nie ”on”
zabili Ari Fulda
Orli Peter


Właśnie go zabili. Oni zabili mojego przyjaciela, Ari Fulda, kiedy robił zakupy w Kenjon Harim, centrum handlowym w Gusz Ecjon, tuż koło Jerozolimy. W sobotę wieczorem słuchałam jego nagranego programu radiowego w moim domu w Los Angeles. Nie wiedziałam, że tam, w Izraelu, właśnie był mordowany. Widziałam go zaledwie kilka tygodni temu. Jego sąsiad zabrał mnie na wycieczkę do tego właśnie centrum handlowego, żeby pokazać mi, jak może wyglądać pokojowe współistnienie między Izraelczykami i Palestyńczykami. “Spójrz na te wszystkie samochody z palestyńską rejestracją zaparkowane obok samochodów z izraelską rejestracją. Zrób zdjęcie, żeby pokazać twoim amerykańskim przyjaciołom, że możemy się dogadać”. Miejsce na tym parkingu koło wejścia do centrum jest dokładnie tym miejscem, w którym zamordowano Ariego. Nie lubię takiej ironii.

Więcej
Blue line

Prawoznawstwo
- broń się
Jerzy Zajadło


Tytuł tego artykułu powinien właściwie brzmieć nieco inaczej, ale byłby zbyt długi – polskie prawoznawstwo, broń się, ponieważ jesteś w wielkim niebezpieczeństwie, grozi ci albo marginalizacja, albo ideologizacja. Obecna władza nie lubi bowiem prawników, ponieważ patrzą jej na ręce i wytykają punkt po punkcie przypadki łamania konstytucji.
Władza odpowiada więc w charakterystyczny dla siebie sposób defamacją całej tej grupy zawodowej.

Więcej

Krytyka czy patologiczna
nienawiść?
Vic Rosenthal 


Nienawiść do Żydów jest znów wielkim tematem. Mówią o tym w Wielkiej Brytanii, gdzie Jeremy Corbyn nie może zrozumieć, dlaczego tak wielu robi tak wielką sprawę z tego, co on uważa jedynie za zasadę swojej proponowanej polityki zagranicznej. I mówią o tym w USA, gdzie 21% amerykańskich wyborców powiedziało, że mają co najmniej „dość pozytywne” opinie o Louisie Farrakhanie (to było w marcu i nie zdziwiłbym się, gdyby ten procent był jeszcze wyższy dzisiaj).

Więcej
Blue line

Lewicowy nacjonalizm
i bolszewicka prawica
Andrzej Koraszewski 


Byt określa świadomość, napisała z dumą młoda dama związana z opiniotwórczym tygodnikiem, który w poprzednim życiu reklamował się hasłem „proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Zgodziłem się poniekąd, dodając, że Bóg określa świadomość (ten wciskany od kołyski), bat określa świadomość, bit określa świadomość (przynajmniej od czasu rewolucji elektronicznej). Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które określają świadomość, o czym możemy się dowiedzieć śledząc postępy neuronauki, psychologii ewolucyjnej, a nawet filozofii, ale wtedy warto szukać filozofów, takich jak Daniel Dennett, czyli tych którzy nie stronią od nauki. Niektórzy twierdzą, że dominujący wpływ na nasze poglądy ma grupa rówieśnicza i najbliższe środowisko. Więc wracamy do bytu, chociaż może się okazać, że czasem jest to byt kawiarniany.

Więcej

Jak „New York Times” wybiela
radykalny islam
Steven Emerson

Meczet Siraja Wahhaja na Brooklynie13 września 2018| Brak komentarzy| ISLAMIZACJA</a>

Od wielu lat „The New York Times” wybiela radykalne grupy islamistyczne, wojowniczych islamskich liderów, a nawet islamskie ataki terrorystyczne. Gazeta celowo pomija kluczowe szczegóły, które dyskredytowałyby ugrupowania islamistyczne.

Na przykład, „NYT” rutynowo opisuje Council on American Islamic Relations (CAIR) albo jako ugrupowanie zajmujące się prawami człowieka, albo jako rzecznika muzułmanów. W rzeczywistości CAIR został stworzony jako przykrywka dla Hamasu i dalej temu służy. Tym niemniej, przez ponad dwie dekady „NYT” nigdy nie wspomniał o żadnym z wielu rządowych dokumentów i oficjalnych raportów dowodzących tego, że CAIR pełni taką rolę.  A w doniesieniach o wielu islamistycznych atakach terrorystycznych, które miały miejsce w Europie w ostatnich latach, „NYT” często pomijał kluczowy fakt, że islamistyczni agresorzy krzyczeli „Allahu Akbar” przed popełnieniem terrorystycznej zbrodni, chociaż europejskie media nie wahały się o tym informować.

Więcej

Awaria w Zakładach Produkcji
Wody Święconej
Marcin Kruk


Czym się święci wodę święconą – zapytał szatan z ósmej klasy i to pytanie świadczyło o tym, iż rok szkolny zaczął się na dobre. Szatan nie był jeszcze w pełni rozwinięty, ale już niemal pełnowymiarowy. Nie chcąc popełnić życiowego błędu, postanowiłem go zignorować, chociaż niektóre błędy życiowe powodowane są przez próby zignorowania pozornie drobnych i mało znaczących zdarzeń. Błędy życiowe popełniam od poczęcia i sam nie wiem, kiedy to się skończy. Pytanie padło na marginesie skażenia wody miejskiej i surowego zakazu picia wody z kranów, który to zakaz mieliśmy mocno utrwalić w głowach młodego pokolenia.

Więcej

Gideon Levy
jest pijany siłą
Fred Maroun


Publicysta „Haaretz”, Gideon Levy oskarża Izrael o “upojenie siłą”, które podsyca to, co nazywa „jego zbrodniami i kaprysami”. Twierdzi, że gdyby Izrael „nie był tak silny – zbyt silny”, „jego zachowanie byłoby bardziej moralne i bardziej taktowne”. Jeśli jednak ktokolwiek w Izraelu jest upojony siłą, to jest nim sam Levy. Artykuł Levy’ego jest zestawem łatwo dających się obalić kłamstw i półprawd, najwyraźniej w celu zadowolenia tych, którzy nienawidzą Izraela.

Levy pisze, “Gdyby Izrael był słabszy, starałby się usilniej by zaakceptowano go w regionie”. Jest dosłownie niemożliwe, by Izrael starał się usilniej o akceptację w regionie, poza popełnieniem samobójstwa, czego praktycznie żądają wszyscy jego sąsiedzi od 70 lat. 

Więcej

Rozum uskrzydlony
wiarą
Lucjan Ferus


            Motto: „Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

 

Niniejszy tekst jest pokłosiem niedawnego mini-cyklu „Na skrzydłach Nauki i Wiary”, który odnosił się do powiedzenia papieża Jana Pawła II: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat”. Drugą złotą myślą, jaką zawierały motta w tymże cyklu, było właśnie powyższe stwierdzenie księdza Tischnera. Jednakże w żadnym z odcinków nie odniosłem się do niego, pomyślałem więc, iż napiszę dodatkowy tekst poświęcony temu problemowi.

Więcej

Czas zakończyć fałszywą
i krzywdzącą narrację
Vic Rosenthal


Czy chcesz wiedzieć, co myślą twoi wrogowie?
Słuchaj tego, co mówią. Zazwyczaj nie powiedzą ci, gdzie i kiedy będzie kolejny zamach terrorystyczny, ale powiedzą o swoich zamiarach i o swojej strategii.

Także kiedy kłamią w żywe oczy (co Jaser Arafat miał zwyczaj robić, kiedy mówił po angielsku), daje się odkryć prawdę. Trzeba tylko zamknąć ośrodek pobożnych życzeń w mózgu i słuchać wypowiadanych słów.

Więcej
Biblioteka

Ojczym Narodu
i preambułka
Andrzej Koraszewski


Preambułeczki nam trzeba do konstytucyjki ozdobnej dla narodku, iżby nikt nie mówił, że ojczym narodu coś lekceważy. Zaczynać się będzie oryginalnie: „My, narodzik…", albo i lepiej zgoła, zaczniemy od „Jezus Maria na pomoc…" bo tak będzie zdecydowanie lepiej.

Więcej

Dlaczego Clintonowie
dzielili scenę z Farrakhanem?
Alan M. Dershowitz

Przywódca Narodu Islamu, Louis Farrakhan. Pastor, z którym Clintonowie wystąpili na tej samej scenie na ceremonii żałobnej Arethy Franklin, jest co najmniej równym bigotem i antysemitą jak zwolennik białej supremacji, David Duke. Zdjęcie: Wikipedia.

Wyobraźmy sobie, że prezydent Trump zostaje zaproszony, by przemawiał na pogrzebie białego piosenkarza, którego podziwiał (powiedzmy, Teda Nugenta) i widzi, że na honorowym miejscu na scenie już jest David Duke. No cóż, prezydent Clinton wygłosił mowę w obecności Louisa Farrakhana. 

Więcej
Blue line

Czy Facebook
wspomaga radykalizm?
Vic Rosenthal


Ludzkość to 7,6 miliarda ludzi. W drugim kwartale 2018 r. 2,23 miliardy z nich  było zalogowanych do Facebooka (policzeni są „miesięcznie aktywni użytkownicy). Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie jest to zdumiewające, zważywszy fakt, że Facebooka nie było do 2004 roku, a jest dostępny dla szerokiej publiczności od 2006 roku. Ta ”platforma” ma prawdopodobnie większy wpływ na nasze społeczne i polityczne zachowania niż cokolwiek innego, co pojawiło się od czasu radia i telewizji. Zapewne wpłynęła na społeczny porządek w podobny sposób jak rozpowszechnienie się ruchomych czcionek w XV wieku.

Więcej

Abbas popełnia te
same błędy, co Arafat
A. Z. Mohamed

Na zdjęciu: &Oacute;wczesny przywódca Autonomii Palestyńskiej (AP) Jaser Arafat (po lewej) z ówczesnym premierem AP Mahmoudem Abbasem (po prawej) 29 kwietnia 2003 r. (Zdjęcie David Silverman/Getty Images)

Dlaczego prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas odrzucił niedawno ofertę spotkania z doradcami Białego Domu, Jaredem Kushnerem i Jasonem Greenblattem?


Według informacji wychodzącej w Londynie, arabskojęzycznej gazety „Al-Hayat”, Abbas uważał tę ofertę za próbę Amerykanów zmuszania Palestyńczyków, by zgodzili się na proces pokojowy korzystny dla Izraela. 

Więcej

Probiotyki
– to skomplikowane
Steven Novella


Nowe, szczegółowe badanie wpływu probiotyków na mikrobiom układu pokarmowego pokazuje, jak bardzo jest to złożony temat. Niestety, informacje podawane o tym w mediach bardzo upraszczają wyniki. 

Więcej

Nienawiść Corbyna do Izraela
nie jest żadną niespodzianką
Judith Bergman

Jeremy Corbyn (r) in a nutshell. (Photo - Flickr, public domain)

Socjaliści na Zachodzie przez lata papugowali sowiecki dogmat. Jeremy Corbyn jest po prostu dobrze zindoktrynowanym produktem sowieckiej nienawiści do Izraela.


Być może największą niespodzianką w aferze o antysemityzm Jeremy’ego Corbyna jest to, że ludzie – szczególnie Żydzi – byli zaskoczeni odkryciem, że socjalista Corbyn wyznaje popularne socjalistyczne poglądy na Izrael i lubi spotkania z arabskimi terrorystami, do których się przymila. Przecież socjalistyczni i komunistyczni przywódcy okrzyknęli arabskich terrorystów ”bojownikami o wolność” od pierwszej chwili, kiedy ci terroryści pojawili się na scenie.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Raport
z oblężonego miasta
Andrzej Koraszewski

Żydowskie prawa
do Izraela
Forest Rain

Przesądy i złudzenie
kontroli
Steven Novella

Antysyjonizm nie jest
antysemityzmem
Fred Maroun

Antyszczepionkowcy nie powinni
opiekować się dziećmi w szpitalu
Orac

Mosad w Paryżu, czyli Żydzi 
w francuskiej prasie 
Ludwik Lewin

Zbrodnie Boga czy zbrodnie
ludzi w imieniu Boga?
Lucjan Ferus

Ku czemu zmierza
antysyjonizm?
Andrzej Koraszewski 

Francuski uniwersytet
wyrzuca homeopatię
Steven Novella

Ankara oskarża dziennikarza
z okupowanego Cypru
Uzay Bulut

Plastry uśmierzające ból
z Luminas
Orac

Jordańsko-palestyńska
konfederacja – dlaczego nie?
Ben-Dror Yemini

Odkryto nowy rodzaj
neuronów u ludzi
Steven Novella

UNRWA, uchodźcy
i Żydzi
Lyn Julius

Epigenetyka:
powrót Lamarcka?
Jerry A. Coyne 

Blue line
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk