Prawda

Niedziela, 22 października 2017 - 01:15

« Poprzedni Następny »


Edukacja

Seks w małym palcu


Marcin Kruk 2014-04-04

Odszukaj na zdjęciu żołnierza.
Odszukaj na zdjęciu żołnierza.

On to naprawdę powiedział. Myślałem, że się przesłyszałem, ale nie, on powiedział: „Każdy gimnazjalista powinien mieć seks w małym palcu; seks a spraw polska, pozwolą państwo, że wyjaśnię”. 


To był kurs dokształcania nauczycieli, a my się teraz dokształcamy jak najęci. Każdy się dokształca, żeby nie wypaść na zakręcie. Postanowiłem się dokształcić w zakresie warsztatów, ale wygląda na to, że za dużo się nie nauczę.

Unia daje na organizowanie dokształcania, ale nie zawsze tym, co trzeba. Dokształcać się warto, zawsze trochę zmiany, nowi ludzie, zajęte weekendy, a i dyrekcja może się wykazać, że nauczyciele się dokształcają, więc zachęca.


Jurek na zajęciach siedział koło mnie i sprawiał wrażenie złośliwej, znudzonej małpy. Zadawał szeptem dobrosąsiedzkie pytania, czy inteligentny człowiek ma prawo mieć pretensje do douczającej go kretynki, czy raczej powinien winić samego siebie?


Wieczorem w pubie odzyskał wigor zastanawiając się nad kuflem piwa, czego właściwie oczekiwał. Może warsztaty powinny być przeciwieństwem lekcji – mówił - a może lekcje powinny być nieustającymi warsztatami. Ja to bym moim dzieciakom urządził warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu”.


Z lewej strony usłyszałem damski pisk przerażenia, a z prawej damski pisk zachwytu. Mogło to wskazywać na fakt, że nauczyciele są różni, ale dokształcają się dziś niemal wszyscy. 


- I jakbyś to przedstawił swojej dyrekcji – zapytałem w nadziei, że się dokształcę.


Odpowiedział, że to proste, że niczego nie ujmując prawdzie, napisałby projekt warsztatów poświęconych badaniu stanu i możliwości rozwoju kultury narodowej. Byłby to zatem projekt zgodny z oczekiwaniami zainteresowanych stron, rokujący nadzieję na stymulację intelektualną uczniów, a zarazem wyjściowo zgodny z domniemaniami dyrekcji o tym, co pożądane, żeby dobrze wypaść we właściwych oczach.  Ponieważ jednak na obecnym etapie dalsza realizacja projektu mogłaby natrafić na grubą warstwę skamieniałej mentalności – dodał szybko - więc cała nadzieja w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli. Tu moglibyśmy przedyskutować program warsztatów dla uczniów szkół gimnazjalnych pod hasłem ”seks w małym palcu”. Bo też seks, proszę państwa – mówił dopijając resztki piwa z kufla – przenika atmosferę gimnazjum, ale przenika niewłaściwie. Powinien być na testach, na egzaminach, powinny być olimpiady na temat seksu i warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu”.


- Ja tak nie uważam – powiedziała powierzchownie atrakcyjna niewiasta z lewej, co wyraźnie podnieciło Jurka. 


- I w tym właśnie problem. Pierwsze zajęcia na warsztatach – Z kim i o czym rozmawiać najpierw, czyli co powinniśmy wiedzieć zanim pójdziemy na pierwszą rozbieraną randkę i kto ci o tym może coś rozsądnego powiedzieć? To nie jest błaha sprawa, te dzieci już mogą mieć dzieci, a lepiej, żeby ich nie miały. Czyli powinny wiedzieć co zrobić, żeby nie nawarzyć piwa, kiedy biologia do warzenia piwa zaprasza.


Wyraźnie pragnął zamówić kolejne piwo, co dla jego sąsiadki stało się okazją do zadania odwiecznego pytania mentalnej skamieliny: Więc pan uważa, że powinniśmy te dzieci zachęcać do seksu?


 - Ja uważam – odpowiedział wodząc wzrokiem za kelnerką -  że powinniśmy spojrzeć prawdzie w oczy, zanim prawda pójdzie w krzaki. Biologii nie zmienimy, możemy zmienić kulturę, a kultura narodu to kultura seksu. Bez wysokiej kultury seksu, nie będzie wysokiej kultury narodu, a przyzna pani, że dzisiejsza kultura polskiego seksu...


- Niech pan mówi za siebie – powiedziała wyraźnie urażona koleżanka z kursu, a mnie  świerzbił język, żeby dowiedzieć się więcej o idei warsztatów pod hasłem „seks w małym palcu”. Nie jest prawdą, że mój nowy znajomy obudził we mnie nadzieję na realną szanse przeprowadzenia takich warsztatów, ale sama idea przemawiała do mnie pokątnie nie tylko swoim  nieprawdopodobieństwem, ale i swoim przesłaniem sprawy, o której być może warto zacząć mówić głośno. Jurek obudził we mnie głód seksualnego pozytywizmu w szkolnej klasie.


Zapytałem, czy kieruje nim czysty romantyzm czy też ma wizję warsztatów przyszłości w czasach naporu nyczeańskiej kultury?


Ta nyczeańska kultura go trochę zmyliła i poprosił o wyjaśnienia.


Wyjaśniłem, że Nycz, metropolita i kardynał, nie tylko został świeżo upieczonym członkiem, ale zapowiedział, że będzie ewangelizował kulturę. [1]


Jurek zaniepokoił się i zapytał, kiedy go upiekli, wiec poinformowałem, że według Stolicy Apostolskiej 29 marca.


Powierzchownie atrakcyjna niewiasta zapytała odrobinę nadąsanym głosem o czym mówimy, więc powiedziałem, że o Papieskiej Radzie do Spraw Kultury, która może pokrzyżować organizację gimnazjalnych warsztatów „Seks w małym palcu”.


- Wy chyba w chujki gracie – powiedział ktoś z boku machając gwałtownie na ignorującą nasze pragnienia kelnerkę.          


To nie była prawda, bo ten  świeżo upieczony członek wydał mi się poważną przeszkodą w poważnej rozmowie z młodym pokoleniem o naszej narodowej kulturze. Postanowiłem się upewnić w kwestii zasadniczej, czy wszyscy zebrani przy jednym stoliku zgadzają się co do tego, że to jak ludzie podchodzą do siebie w łóżku, jest samym fundamentem kultury narodowej.


Jurek nie czekał na odpowiedź innych i orzekł, że wszystko inne jest pochodną i że czym Jaś się za młodu zatruje, tym na starość będzie zatruwał. Dodając, że nyczeańska kultura nie wzięła się z powietrza.


Czułem się trochę winny, bo przyczepiliśmy się do tego Nycza, a tak naprawdę chodziło o seks i chociaż Nycz będzie stawał okoniem, to idea takich warsztatów, przynajmniej dla mnie, była porywająca. Powiedziałem, że u mnie na takie warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu” byłoby więcej chętnych niż na warsztaty diety wegetariańskiej. Koleżanka z prawej uspokoiła zgromadzonych, że dyrekcja zażądałaby pozwolenia rodziców na udział w warsztatach, rodzice zażądaliby zwolnienia winnych i z pomysłu zostałyby zajęcia praktyczne dla  bezrobotnych nauczycieli.      


- A tymczasem młodzież trzeba zachęcać do wstrzemięźliwości - odezwał się głos z lewej.


Wstrzymałem się  z reakcją i to nie z powodu impotencji. Kultura nakazywała wstrzemięźliwość, a Nycz mi dalej chodził po głowie. Pamiętałem, że świeżo upieczony członek przyznał, iż  „kultura jest nieprzyjazna chrześcijaństwu". Miał jednak na tę zarazę sposób – inkulturacja, czyli niesienie światu filozofii tomistycznej.


Zaduma pozbawiła mnie świadomości toczącego się dalej dialogu wśród dokształcających się nauczycieli. Kelnerka przyniosła piwo, więc spiłem piankę i zapytałem Jurka, czy warsztaty pod hasłem „seks w małym palcu” byłyby formą inkulturacji?


Moj nowy przyjaciel musiał się czegoś domyślać, bo odpowiedział, że to zależy, że gdybyśmy zdołali nauczyć ich dostrzegania piękna we wzajemnym szacunku i komunikacji werbalnej  przed eksplozją namiętności, można by te działania nazwać inkulturacją. Mamy do czynienia z istotami gotowymi na wszystko, poza odwieszeniem ręcznika po wzięciu prysznica. Komunikacja międzygeneracyjna jest na tym polu szczególnie utrudniona, więc takie warsztaty nie byłyby łatwe.


- Czyli przeszkodą jest nie tylko filozofia tomistyczna?


- Raczej możemy mówić o układach scalonych.


Uświadomiłem sobie, że tomizm zakłada pierwszeństwo władz poznawczych nad pożądawczymi i umieszcza człowieka na drabinie pomiędzy aniołami i zwierzętami. Mówi również, że przeznaczeniem człowieka jest poznanie najwyższego dobra, czyli oglądanie  Boga dzięki światłu chwały.


Powierzchownie atrakcyjna mówiła o horoskopach, a ja zbliżałem się do punktu Omega. Zaczynałem się domyślać, że wyjadę dokształcony, bogatszy o pytanie jak zorganizować chociażby wirtualne warsztaty dla gimnazjalistów pod hasłem „seks w małym palcu”. Wbrew pozorom, warto o tym zacząć rozmawiać. Jak nie tu, to gdzie indziej.    


[1] Kardynał_Nycz:_Kościół_nie_może_zamykać_się_w_getcie


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Refleksja
Hili: Świat potrzebuje nowego przywódcy.
Ja: Będziesz kandydować?
Hili: Jeszcze za wcześnie, żeby coś powiedzieć.

Więcej

Kościół, wierzący,
dialog
Andrzej Koraszewski


„Tygodnik Powszechny” opublikował niezwykle ciekawy wywiad z Prymasem Polski, arcybiskupem Wojciechem Polakiem. Wywiad wzbudził liczne kontrowersje, albo raczej, jak informuje portal gazeta.pl – „falę hejtu”.
Wśród oburzonych dominowali wierni, niektórzy w sutannach. Tymczasem Prymas mówił o dialogu. Na pytanie dlaczego jesteśmy podzieleni, odpowiedział:

Więcej

Patrząc z Jemenu
na Singapur
'Adel Al-Bakili


Swego czasu wybitny warszawski intelektualista i jeden z czołowych publicystów czołowego polskiego dziennika, Jacek Żakowski, zalecał Komitetowi Obrony Demokracji wzorowanie się na Hamasie. W Jemenie wysoki urzędnik, który z ramienia Organizacji Współpracy Islamskiej zarządza pomocą tej organizacji dla Jemenu, patrzy z zazdrością na Singapur, gdzie nie tylko jest ciepła woda w kranie, ale niedawno wybrano kobietę na stanowisko prezydenta, a jakby tego było mało, ta kobieta jest muzułmanką. W artykule z 23 września 2017 r. na jemeńskiej witrynie internetowej shurannews, 'Adel Al-Bakili, zajął się niedawnym wyborem, Halimah Yacob. Al-Bakili podziwia Singapur za wybieranie swoich przedstawicieli w oparciu o ich kwalifikacje, niezależnie od ich płci, religii i przynależności etnicznej.

Więcej
Blue line

“Słodki handel” Monteskiusza
i “dyplomacja Boga” Cobdena
Matt Ridley

Anarchiści i antyglobaliści wypowiadają się za silnym państwem opiekuńczym i przeciw obrzydliwemu konsumeryzmowi.

“Gra w ultimatum” jest szatańskim wynalazkiem ekonomistów, do badania ludzkiego egoizmu. Jeden z graczy ma podzielić się otrzymaną sumą pieniędzy z innym graczem, ale cała suma przepada, jeśli ten drugi gracz odmawia przyjęcia oferty. Ile powinno się zaofiarować? Kiedy poproszono ludzi z plemienia Machiguenga w Peru, by zagrali w tę grę, zachowywali się egoistycznie, chcąc dzielić się tylko drobną częścią niespodziewanej gotówki. Nie tak daleko od nich, Achuarowie w Ekwadorze byli znacznie hojniejsi, oferując drugiemu graczowi niemal połowę pieniędzy – i tak samo, mniej więcej, reagują ludzie w świecie rozwiniętym.

Więcej

Izraelscy Arabowie
przełamują milczenie
Ben-Dror Yemini

Poglądy członków delegacji nie są poglądami małej i wyalienowanej mniejszości. Sondaże pokazują, że 51 procent Arabów jest dumna z bycia Izraelczykami. (Pierwsza z prawej to Dima Tayeh, drugi to Bassam Eid, słynny palestyński dysydent, do którego żaden dziennikarz \

Poddawani groźbom i zastraszaniu, delegacja młodych Arabów włącza się do walki przeciwko BDS, reprezentując milczącą większość izraelskich Arabów, którzy stali się integralną częścią Izraela w każdej niemal dziedzinie. Dzięki nim walka o równość, sprawiedliwość społeczną i pojednanie między narodami ma lepszą szansę na zwycięstwo. 

W niedzielę delegacja młodych Arabów izraelskich dołączyła do walki przeciwko kłamstwu o apartheidzie i oszczerstwom BDS. Ta delegacja  jest zdecydowanie odświeżającą zmianą, która wywołuje nie tylko zaciekawione i przyjazne reakcje, ale także groźby i kampanię oszczerstw.

Więcej
Blue line

Niemal
pięciokilogramowa żaba
Jerry A. Coyne 


Żaba, która mogła połknąć małego dinozaura teropoda? No cóż, kto wie? Była wystarczająco duża i ważyła solidne 4,5 kilograma. To zwierzę o pomysłowej nazwie Beelzebufo, opisano po raz pierwszy w 2008 r., ale nowy artykuł w PNAS Susan Evans i in. opisuje gatunek Beelzebufo ampinga w oparciu o większą liczbę skamieniałości z Madagaskaru. Nazwa podana jest i opisana w następujący sposób:

Etymologia. Nazwa rodzajowa oparta jest na Belzebub (po grecku) diabeł, i Bufo (po łacinie) ropucha, w odniesieniu do rozmiaru i prawdopodobnie wyglądu tego płaza bezogonowego.

Więcej

Szwecja
Kraj podwójnych standardów
Judith Bergman

Członkowie neonazistowskiego Nordyckiego Ruchu Oporu (NRM) podczas wcześniejszego marszu w Falun, w Szwecji, 1 maja 2017. (Zdjęcie: Edaen/Wikimedia Commons)

Kraj, który cenzuruje rzekomo obraźliwe słowa w książkach dla dzieci – szwedzcy wydawcy i biblioteki ocenzurowały, między innymi, klasyczną książkę Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance – najwyraźniej znalazł poprawną politycznie zamianę.
Farfar har fyra fruar ("Dziadek ma cztery żony") i Mormor är inget spöke ("Babcia nie jest duchem"), dwie książki napisane przez szwedzkiego autora Oscara Trimbela, które niedawno pokazano na targu książek w Goteborgu. Pierwsza książka jest o "Asli, która nigdy nie była w Somalii, ale teraz jedzie tam z ojcem, żeby spotkać swoje cztery babcie”. Szwedzkie dzieci najwyraźniej mają dowiedzieć się, że praktyka poligamii – nielegalna w Szwecji – jest całkowicie normalna.

Więcej
wwi_book

Rakka zdobyta,
Erdogan w Warszawie
Andrzej Koraszewski


Pozornie niezwiązane ze sobą wiadomości. Nie wiemy o czym rozmawiali prezydenci Polski i Turcji. Pewnie głównie o interesach. Prezydent Turcji jest dziś jednym z najbardziej niebezpiecznych dyktatorów na świecie i głową państwa, które jest najbardziej kłopotliwym członkiem NATO. Islamista, nie tylko dziedzic tych, którzy popełnili ludobójstwo Ormian, ale również kontynuator. O prześladowaniach tureckich Kurdów dowiadujemy się od tureckiej opozycji. Erdogan jest również największym przeciwnikiem niepodległości Kurdów irackich i zbrojnie zwalcza Kurdów syryjskich.

Więcej

Nazywam się
Rachel ‘X’
David Collier


Śmierć Rachel Corrie była tragiczna, ale był to wypadek stworzony przez terrorystów, którzy zawsze mogą liczyć na antyizraelskich propagandzistów, by wykrzywić umysły wrażliwej młodzieży. Snuje się kłamstwa, podsyca się nienawiść, a w rezultacie młodzi głupcy stają, by bronić terrorystów przeciwko liberalnym demokracjom pośrodku strefy konfliktu. Jednym z tych ludzi była Rachel Corrie.
2 października 1938 r. arabscy „uczestnicy zamieszek” wkradli się do dzielnicy żydowskiej w Tyberiadzie. Najpierw przecięli druty telefoniczne, by nie można było wezwać pomocy. Potem zabrali się za masakrowanie cywilów...

Więcej

Uroczy wykres, który
opowiada naszą historię
Matthew Cobb


Natknąłem się na ten piękny wykres w artykule w piśmie “Cell” w tym tygodniu. Pokazuje malejące poziomy zmienności genetycznej w 51 populacjach ludzi na całej planecie, wykreślone wobec odległości każdej z tych populacji od Afryki Wschodniej.

Dane na wykresie pochodzą z artykułu z 2008 r. w “Science” autorstwa Jun Li i współpracowników, którzy badali ludzką zmienność genetyczną. 

Więcej

Islam, feminizm
i Koran
Maryam Assaf

Chociaż nie jest to powiedziane explicite, muzułmańscy mężczyźni winią w ten sposób kobiety za swoje potrzeby seksualne, kiedy zmuszają je do noszenia hidżabu i nikabu, żeby nie uwiodły ich swoimi ciałami i nie wywołały pożądania. (Zdjęcie: Peter Macdiarmid/Getty Images)

Ostatnio muzułmańskie “feministki” z Zachodu, takie jak Linda Sarsour lub Yasmin Abdel-Magied, twierdzą, że islam jest “feministyczną religią”, która respektuje prawa kobiet. “Islam dla mnie - mówi Abdel-Magied, autorka sudańsko-australijska – jest najbardziej feministyczną religią”. 

Te samozwańcze adwokatki wydają się próbować przekonać innych, że islam dotrzymuje kroku nowoczesności, prawom człowieka i demokratycznym wartościom. To, niestety, jest kłamstwo, które wydaje się powtarzane po to, by ułatwić asymilację islamu w krajach zachodnich i poprawić jego wizerunek.

Więcej
Blue line

Pszenica GM
dla wrażliwych na gluten
Steven Novella


Celiakia jest poważnym zaburzeniem, które dotyka około 1% populacji na całym świecie. Chorobę powoduje reakcja immunologiczna na gliadynę, która jest częścią glutenu, białka znajdującego się w pszenicy, życie i jęczmieniu. Gluten jest tym białkiem, który nadaje chlebowi gąbczastość i pozwala na rośnięcie ciasta. Ludzie z celiakią wytwarzają przeciwciała na gliadynę, które powodują zapalenie wyściółki jelita cienkiego i wiele bolesnych i szkodliwych objawów. 

Więcej

Chcecie zamknąć mi usta?
Idźcie na koniec kolejki!
Raheel Raza

(Illustrative photo: Pixabay/Aykapog)

“Aby uniknąć krytyki, nie mów niczego, nie rób niczego, bądź nikim”.


Pewne kręgi na lewicy, prawdopodobnie pod wpływem wielu $$$$, mówią, że jestem anty-muzułmanką. Te organizacje nawet same nie są muzułmańskie, jak więc ośmielają się kwestionować moją wiarę, moje stosunki z innymi muzułmanami, którzy są moją rodziną i moimi przyjaciółmi, oraz moje prawo krytykowania tych muzułmanów, którzy szargają moją wiarę?

Więcej
Blue line

Moja ambiwalentna
krytyka religii II.
Lucjan Ferus


„Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją. Kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii” pisał Feuerbach.  Z przedstawionych wcześniej argumentów wynikałoby, że bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja: „w miarę rozwoju religii”.

Zatem zasadne będzie w tym miejscu pytanie: kiedy kapłani wszechczasów (tak ogólnikowo nazywam stan kapłański) zorientowali się, że to nie człowiek służy interesom bogów, lecz jest dokładnie odwrotnie: to idea bogów/ Boga służy interesom człowieka?

Więcej

Nieuczciwy artykuł
redakcyjny z “Ha’aretz”
Vic Rosenthal

Życie palestyńskich elit w okupowanej Palestynie.

"Ha’aretz", głos izraelskiej lewicy, tuż przed Jom Kippur opublikował artykuł redakcyjny z zamiarem postraszenia tych, którzy sprzeciwiają się likwidacji żydowskich społeczności w Judei i Samarii i ustanowieniu tam państwa palestyńskiego. Warto go bliżej zanalizować, ponieważ nadal istnieją ludzie, szczególnie poza Izraelem, którzy mogą potraktować go poważnie. Oto ten artykuł w całości z moimi komentarzami:

Orędownicy rozwiązania w postaci dwóch państw – innymi słowy większość w Izraelu i na całym świecie, lub prawie – nie może pozostać niewzruszona w obliczu przyspieszającej spirali śmierci, która dzieje się na naszych oczach pod nieodpowiedzialnym przywództwem premiera Benjamina Netnajahu.

Izraelczycy odpowiadali od czasu do czasu “tak” na pytania w rodzaju: "Gdyby przyniosło to pokój i bezpieczeństwo, czy poparłbyś wycofanie się z terytoriów i ustanowienie państwa palestyńskiego?" Ha'aretz rozumie to jednak inaczej.

Więcej

Czy Oświecenie
przygasa?
Matty Ridley


Mel Brooks powiedział w zeszłym tygodniu, że komedia stała się niemożliwa w tym wieku cenzury i że dzisiaj nie udałoby mu się zrobić filmu “Płonące siodła” z 1974 r. W niedawnym sondażu odkryto, że 38 procent Brytyjczyków i 70 procent Niemców uważa, że rząd powinien mieć prawo blokowania wypowiedzi, które są obraźliwe wobec mniejszości. Jeśli masz wygłosić przemówienie z okazji rozdania dyplomów na uniwersytecie w USA  i nie przyciągasz wrzeszczącej tłuszczy, to najwyraźniej jesteś nikim.

Więcej

Państwo w państwie
w niby państwie
Khaled Abu Toameh 

Hezbollah i Hamas muszą zaśmiewać się, bo pod słabymi i bezsilnymi rządami widzą, jak rośnie ich potęga. Po lewej: przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah (Paula Bronstein/Getty Images). Po prawej: przywódca Hamasu Ismail Haniyeh (Muhammad Alostaz/PPM via Getty Images).

Najnowsze "pojednanie" między Autonomią Palestyńską (AP) a Hamasem przybliża stworzenie państwa w państwie w Strefie Gazy. AP i Hamas będą teraz dwoma odrębnymi minipaństwami w Strefie Gazy.


Jest to podobne do sytuacji w Libanie, gdzie Hezbollah ma odrębne, własne minipaństwo.


Na modłę państwa Hezbollah ma w Libanie własną armię i terytorium. Ta sytuacja, która trwa od dziesięcioleci, wścieka wielu libańskich polityków.

Więcej

Palestyńska normalizacja
– z Hamasem, nie z Izraelem
Bassam Tawil

Marsz izraelskich i palestyńskich kobiet na rzecz pokoju. 8 października 2017 (Zdjęcie Ha’aretz)

Kiedy w tym tygodniu palestyńskie kobiety wzięły udział w marszu o pokój z izraelskimi kobietami, wielu Palestyńczyków potępiło je w najostrzejszych słowach, wzywając do ukarania ich. Palestyńskie kobiety, które uczestniczyły w marszu 8 października, zorganizowanym przez grupę o nazwie Kobiety walczą o pokój, zostały potępione przez wielu spośród swoich ludzi jako „zdrajczynie” i „dziwki”.
Natomiast rozmowy pojednawcze z Hamasem wielu Palestyńczyków wychwalało ich jako „bohaterstwo odważnych ludzi”.

Więcej

Zdumiewająca, mordująca
ptaki modliszka
Jerry A. Coyne


Artykuły Natalie Angier o nauce w “New York Times” zawsze są dobrą lekturą, bo umie ona nie tylko znaleźć ciekawą opowieść, ale także świetnie pisze. Jedno i drugie pokazała w niedawnym artykule – kliknij na zrzut z ekranu poniżej – głównie o coraz obfitszej dokumentacji modliszek zjadających ptaki. Mogliście słyszeć, że kręcą się w pobliżu karmników dla kolibrów, gdzie łapią te małe ptaszki i je zjadają, ale dobierają się nie tylko do kolibrów:

Więcej
Biblioteka

“Szlachetna dzikuska”
przemówiła
Nushin Arbabzadah


Fala terroru islamistycznego w 2015 r. skłoniła amerykańską stację radiową do skontaktowania się ze mną. Zapytali, czy chciałabym skomentować fakt, że media wydają się poświęcać więcej uwagi zamachom terrorystycznym w Europie niż zamachom na Bliskim Wschodzie. Czy może być tak, że media wiedziały, iż ludzie nie nastawią radia, żeby wysłuchać wiadomości o nowych zamachach w miejscach takich jak Bagdad i Bejrut? Co jest w kulturze amerykańskiej, że ludzie okazują sympatię mieszkańcom Paryża, ale nie mieszkańcom Bejrutu?

Więcej

Odkrycie Ameryki zawdzięczamy
islamowi i muzułmanom
Robert Spencer


Dwunastego października świat świętuje Dzień Kolumba. W tym dniu musimy pamiętać, że bez islamu Stany Zjednoczone nie istniałyby.

Tak jest: bez islamu Stany Zjednoczone, jakie znamy, nie istniałyby.
Nie, Reza Aslan nie rąbnął mnie kamieniem w głowę  i nie przechwycił pisania tekstów w Jihad Watch, podszywając się pod moje nazwisko. 


Każde dziecko szkolne wie, lub wiedziało, zanim programy szkół publicznych przestawiono na nauczanie o mikroagresji i różnorodności i przestały dzieciom zawracać głowę sprawami marginalnymi, takimi jak historia, że w 1492 r. Krzysztof Kolumb popłynął przez błękitny ocean i odkrył Amerykę.

Więcej
Blue line

Indie otwierają laboratorium
homeopatyczne
Steven Novella


Kontynuując walkę z pseudonauką w medycynie często zadaję sobie pytanie – jak daleko może to wszystko dojść? Mówię o tym również z innymi i niektórzy uspokajają, że nie powinniśmy martwić się, bo na długą metę nauka zwycięży. Nauka działa na autokorekcie i z czasem pseudonauka zostanie zmarginalizowana. Mam nadzieję, że ten optymistyczny pogląd okaże się poprawny, ale dowody mnie nie uspokajają.

Popatrzmy na niedawny artykuł w “Hindustan Times”, napisany bez cienia sceptycyzmu lub ironii, który opisuje najnowocześniejsze laboratorium otwarte przez rząd Indii do badania homeopatii.

Więcej

Kiedy wilk
pilnuje owiec
Fiamma Nirenstein


Jeden z czołowych arabsko-izraelskich polityków w Knesecie, Ahmad Tibi, był wniebowzięty i powiedział z zachwytem: “Tak wygląda dyplomatyczne tsunami”. To się zgadza, bo upadek organu, który powinien być poświęcony obronie świata przed terroryzmem, jest rzeczywiście katastrofą naturalną i ujawnia skrajnie nieszczęsny stan dzisiejszej współpracy między krajami. Zdumiewający jest fakt, że 76 procent państw członkowskich Interpolu, międzyrządowej organizacji umożliwiającej współpracę policji, która została ustanowiona, by chronić obywateli świata przed nielegalnymi działaniami, a więc wśród jej najważniejszych zadań jest ochrona przed terroryzmem, głosowana za przyjęciem „Państwa palestyńskiego” jako pełnego członka.

Więcej

W oparach
religijnej magii
Andrzej Koraszewski


Racjonalizm okazał się utopią. Oświecenie przygasa, a nigdy nie dawało nad Wisłą mocnego światła. Młodość spędziłem w oparach komunistycznego absurdu, jesień życia spędzam w oparach absurdu religijnej i nie tylko religijnej magii, wśród ludzi, którzy żyją w głębokim przekonaniu, że lepiej być uzdrowionym niż wyleczonym i to nawet jeśli to dążenie do uzdrowienia miałoby skończyć się przedwczesną śmiercią.

Romantyzm uzdrowienia ma tak  przemożny urok, że utrata rozumu nie wydaje się być stratą, którą warto się przejmować. Chyba modlić się trzeba, ale nie o rozum modlą się rodacy.

Więcej

Morderca, wraca (zbyt późno)
do więziennej celi
Frimet i Arnold Roth


Kolejny beneficjent katastrofalnej umowy o zwolnienie Shalita z 2011 r. został znowu skazany przez sąd izraelski. Media nie zwróciły na to uwagi, nawet tutaj, w Izraelu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Roboty będą uprawiać
ziemię
Matt Ridley

Mowa obronna na rzecz
kurdyjskiej niepodległości
Alan M. Dershowitz

Moja ambiwalentna
krytyka religii
Lucjan Ferus

Żydowskie matki
i palestyńscy ojcowie
Ryan Bellerose

Przełyk Barretta,
czyli bez paniki, ale…
Paulina Łopatniuk

Prawdziwe znaczenie
“Nigdy więcej”
Vic Rosenthal

Nie rydzykujmy
Polski
Andrzej Koraszewski

Mohammad Bakri,
wróg Palestyńczyków
Ben-Dror Yemini

Czy  dzieci mogą “odziedziczyć
wspomnienia Holocaustu”?
Jerry A. Coyne

Walczymy z radykałami,
nie z muzułmanami
Yehuda Bauer

Wszystkiego najlepszego
w dniu 60. urodzin
Matthew Cobb

Muzułmańscy reformatorzy
potrzebują ochrony policyjnej
Giulio Meotti

Najbardziej orwellowska
instytucja świata
Andrzej Koraszewski

Islamskie reguły
w duńskich szkołach
Judith Bergman

Huragany zdarzały się
i zdarzają się
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk