Prawda

Poniedziałek, 15 lipca 2019 - 20:09

« Poprzedni Następny »


Racjonalizm przerywany, czyli mambo-jumbo wiecznie żywe


Andrzej Koraszewski 2018-07-02



Racjonalizm ma cherlawą przeszłość i wątpliwą przyszłość. Oczywiście możemy powiedzieć, że przez ostatnie dziesięć tysięcy lat osiągnęliśmy nie tylko niebywały postęp techniczny, ale chwilami udawało się ludziom rozumieć, że lepiej jest bogacić się razem, niż jeden kosztem drugiego. Jako gatunek, od tysiącleci uprawiamy w polityce racjonalizm przerywany. Co jest o tyle zrozumiałe, że prawdopodobnie nie ma innego gatunku zwierząt wyposażonego przez naturę w tak naglącą potrzebę wredności wobec innych osobników z tego samego gatunku.

Od początków rolnictwa do czasów greckich mamy więcej legend i mitów niż solidnych opisów, chociaż intrygują Sumerowie, Egipcjanie czy Cyrus Wielki, ale dopiero grecki umiarkowany racjonalizm zapoczątkowany nieco mitycznymi reformami Solona, dał nam ateńską demokrację (i barbarzyński fanatyzm Sparty), dał nam również Sokratesa oraz logikę i etykę Arystotelesa. Ostatcznie runął pod ciosami rzymskich barbarzyńców, wśród których byli ludzie zaciekawieni greckim racjonalizmem, a późniejszy rzymski umiarkowany racjonalizm dał nam w efekcie rzymskie prawo i ideę państwa prawa. Nie była to idea bliska sercom sięgających po boskość władcom takim jak Juliusz Cezar, Kaligula czy Neron, a jednak racjonalizm starożytnych Rzymian jest nadal fundamentem wszelkiej jakiej takiej racjonalności w życiu politycznym.


Ten rzymski racjonalizm rozpadł się nie tylko  pod ciosami Wandali, ale również z powodu dekadencji biurokratycznych struktur i podmywania przez chrześcijański monoteizm, domagający się wyższości praw boskich nad stanowionymi. Rzymski racjonalizm nie przetrwał ostatecznego zwycięstwa chrześcijaństwa. Przez długie stulecia w europejskiej polityce królowało chrześcijańskie mambo-jumbo, a wszelki racjonalizm był herezją starannie skrywaną w drugim obiegu.


Po stuleciach zaczął się odradzać, starając się nie urażać uczuć swoją umiarkowaną pobożnością. Dopiero w czasach Oświecenia pojawiły się liczniejsze głosy umiarkowanie pobożnych, które wcześniej spowodowałyby wysłanie na stos.


Ilekroć racjonalizm podnosił głowę, budziły się gwałtowne protesty ze strony sług bożych broniących intratnego rynku duchowych posług. Przyziemny materializm dostarczał lepszego życia, rynek usług duchowych był rajem pasażerów na gapę. Kapłanom wszelkiej maści bez większego wysiłku udawało się ściągać haracz z tych, którzy coś robili.


Internet to eldorado naciągaczy, nieustannie oferują ci tabletki na platfus oraz pozostałe dolegliwości, zapewniając, że specjalnie dla ciebie zostaną bez zysku, a jeszcze dodatkowo dostaniesz wspaniały prezent. Sympatycznym panienkom informującym mnie przez telefon, że właśnie zostałem wylosowany i dostanę nadzwyczajną ofertę odpowiadam ciepło, że wiem i że Jezus też mnie kocha.  (Właśnie dostałem poniższy e-mail:

Drogi Panie Beneficjentu,
Zostali wybrani, aby otrzymać 950 000,00 euro jako darowiznę charytatywną od Organizacji Narodów Zjednoczonych.Odpowiedz, aby uzyskać więcej informacji i roszczeń.

Gratulujemy wam w imieniu fundacji.
Pozdrowienia,
Anna Ryan
)


Internetowi naciągacze korzystają z technik wypracowanych przez stulecia i fascynujących dla badaczy studiujących, jak działa ludzki umysł. Idea, że Homo œconomicus jest najbardziej racjonalną odmianą człowieka jest zwyczajnym nieporozumieniem. Racjonalizm pada, kiedy wkracza pochlebstwo, a pochlebstwo jest samą podstawą religijnego, handlowego i politycznego marketingu.  


O tym, że na polu polityki jesteśmy jeszcze mniej racjonalni niż na polu ekonomii, mówiono od dawna. Rzecz w tym, że zmieniają się techniki dostarczania pustych obietnic. Populizm nie miał się nigdy tak świetnie jak w czasach telewizji i Twittera (Oczywiście ambona też nie jest zła, ale to jednak nie jest to samo.) Racjonalizm w polityce akceptuje brak absolutu, niedoskonałość naszego poznania, fakt, że jesteśmy skazani na błądzenie, że kompromis jest lepszy niż wojna, pod warunkiem, że morderczy fanatyzm nie sprowadza zagrożenia nie tylko ładu społecznego, ale i naszego życia. Taki racjonalizm pozbawia jednak radości wykrzykiwania haseł, że ma być dobrze, gwałtowanego machania chorągiewkami w zespolonym jednym myślątkiem tłumie i informowania o stanie świata za pomocą 140 znaków. Racjonalizm ma na celu działanie skuteczne, co może prowadzić do wniosku, że populizm i demagogia nie są działaniami sprzecznymi z racjonalizmem, chociaż w tym przypadku celem nie jest wzrost dobrostanu społeczeństwa jako całości.


Kościół zawsze kochał ubogich, ma na tym polu poważnego konkurenta w postaci lewicy. Pojęcie lewicy, to worek różnorodności, w którym wydaje się dominować mnogość pobożnych życzeń równie szlachetnych jak te w ewangelii. Byłoby dobrze, gdybyśmy się kochali, gdyby ludzie byli uczciwi, nie zabijali się i łagodnie traktowali niewolników. Z jakiegoś powodu pobożne życzenia nie przekładają się na rzeczywistość, ale pozostają intratnym zajęciem.


Mimo wszystko, mamy znaczący postęp moralny, bo jednak większość społeczeństw rozstała się z niewolnictwem, równe prawa dla kobiet przestały być anatemą, nawet bicie dzieci stało się naganne (chociaż daleko nie wszędzie), kurczą się obszary nędzy, a tu i ówdzie zaczęto sobie uświadamiać, że nie ma wspanialszego bogactwa jak pełniejsze wykorzystanie ludzkiego potencjału intelektualnego.


Lewica, podobnie jak instytucje religijne, chciałaby mieć monopol na dobroć i szlachetność, co okazało się dodatkowym hamulcem dla racjonalizmu i znakomicie przyczyniło się do renesansu populizmu w nowym wspaniałym świecie. Przyjaciel, afrykański działacz i dziennikarz, skarży się, że po chrześcijańskich i muzułmańskich kolonizatorach pozostały w Afryce systemy edukacyjne nadzorowane przez instytucje religijne, które doskonale blokują krytyczne myślenie, rozumienie metody naukowej, jak i samej nauki. W Europie udało się na pewien czas odepchnąć instytucje religijne od oświaty, ale w ostatnich dekadach rozpoczęły trymfalną rekonkwistę. Znaczące reformy społeczne podejmowane były w ostatnich dwóch stuleciach głównie (ale nie wyłącznie) przez partie lewicowe. Przez moment mogło się zdawać, że parlamentaryzm i wolna prasa prowadzić nas będą do systematycznego wzrostu racjonalności w życiu politycznym (przynajmniej w demokracjach). Te nadzieje okazały się płonne, bo chociaż jesteśmy świadkami niebywałego rozkwitu nauki i techniki, obserwujemy gwałtowny wzrost irracjonalnych zachowań politycznych.


Z jednej strony wolne media kultywują wszelkiej maści uprzedzenia i przesądy, zarabiając na reklamowaniu tabletek na platfus i schlebianiu poszukującej potwierdzenia swoich przesądów publiczności. (Wpływy z reklam uzależnione są od liczby odbiorców, a liczba odbiorców od dostarczanej pociechy duchowej.)


Prawdziwym problemem może być jednak połączenie głębokiej wiary, ignorancji, dobrej woli i chęci zysku. Lewica wierzy w opiekuńczość (widzieliśmy już tę wiarę w „Utopii” Thomasa Morusa). Konserwatywna prawica przejęła zasadę, że nie należy nikogo pozostawiać w nieszczęściu, ale pomoc powinna mobilizować do aktywności. Państwo opiekuńcze ignorowało tę zasadę, zarówno ze względów ideologicznych, jak i z powodu tego, że rozdzielający pomoc stali się klasą w sobie i dla siebie i jako klasa zainteresowani są posiadaniem dużej liczby klientów. W efekcie państwo opiekuńcze zaczęło produkować społeczństwo roszczeniowo-cwaniackie. Cel nadrzędny – społeczeństwo bardziej egalitarne, zaradne i obywatelskie - jest niszczony przez źle pojętą ideę państwa. Sądzono, że społeczeństwo obywatelskie to głównie kwestia oświaty i wolności, okazuje się jednak, że państwo nadopiekuńcze szybko i sprawnie może ludzi przyuczyć do rezygnacji z wolności na rzecz oczekiwań, że państwo zaopatrzy nas we wszystko, czego dusza zapragnie, jak również do systematycznego podnoszenia progu oczekiwań tego, „co się należy”. Problem, bo nadmierna wiara w niewidzialną rękę rynku i nadmierna wiara w mądrość i szlachetność państwowych urzędników przynosi odmiennymi drogami podobne skutki – wzrost aktywności naciągaczy i spadek racjonalności w życiu politycznym.


Przestaliśmy się spierać o rolę i jakość państwa, spieramy się o wyższość świąt Wielkanocy nad świętami Bożego Narodzenia. Czy patrzymy dziś na Polskę, na Stany Zjednoczone, czy na jakiekolwiek inne miejsce na Ziemi, spory polityczne wydają się być wyprane z wszelkiej racjonalności. Nie widać prób ustalenia obszarów niekwestionowanej zgodności, dążenia do akceptacji reguł gry, precyzyjnego ustalenia obszarów spornych. Wzajemne oskarżenia sprawiają wrażenia obsesji, alergii, czy wręcz obłędu. Potrzeba nieustannej dyskredytacji przeciwnika zastępuje programową ofertę. Przesada zmienia przeciwnika w karykaturę, która nie tylko mu nie szkodzi, ale często go wzmacnia. Widzimy to wyraźnie w Stanach Zjednoczonych,  gdzie reakcją na trącącą chwilami obłędem krytykę Trumpa jest jego utrzymująca się, czy wręcz rosnąca popularność. Również na naszym domowym podwórku, warto się czasem zastanowić, na ile przyczyniamy się do umocnienia Prawa i Sprawiedliwości. Nawet nie waro ludzi pytać o ofertę programową Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej czy SLD, bo niemal niezmienną odpowiedzią jest stwierdzenie, że ta oferta ogranicza się do wezwań o odsunięcie PiS-u od władzy.


Rosnący irracjonalizm zachowań nie ogranicza się do polityki. Ruchy antyszczepionkowe, ruchy anty-GMO, powrót kreacjonizmu i powrót zwolenników płaskiej Ziemi, ruchy pro-life, koronowanie biednego Jezusa na króla podolskiego, neo-nazizm i obłąkany antysemityzm, wszystko to kwitnie, korzystając z nowych możliwości przekazu, jakich nie miał żaden biskup ani szaman we wcześniejszych pokoleniach.


Czy racjonalizm ma szansę? Ratował się w przeszłości ucieczką do katakumb, odradzał się, jak nie w tym, to w innym miejscu, by natychmiast budzić tęsknotę do mambo-jambo.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. wylosowany numer lebo 2018-07-02








Trawnik
Hili: Imponująca bioróżnorodność.
Ja: Wiem, jak byłem młodszy to był zadbany trawnik.

Więcej

Hodowanie mini-mózgów
z komórek macierzystych
Steven Novella


Nowy raport opisuje postęp, jakiego dokonali naukowcy w tworzeniu organoidów mózgowych z komórek macierzystych. Używają ludzkich embrionalnych komórek macierzystych do hodowania neuronów – komórek mózgowych. 

Więcej

Zbadaj swoje
przesądy
Andrzej Koraszewski


Amerykańscy postępowcy do znudzenia powtarzają hasło „zbadaj swoje przywileje”. Hasło skierowane jest do osób białych, które podobno są z definicji uprzywilejowane. Jest w tym ziarno prawdy, ale na rynku idei politycznych budowane na takich ziarenkach uproszczenia nieodmiennie prowadzą do bitwy na maczugi, którymi próbuje się rozwalać głowy przeciwników. Czy szermujący hasłem „zbadaj swoje przywileje”, mogą z pomocą tego hasła szerzyć swoje przesądy? Ciekawe pytanie, na które pośrednio odpowiedziała niedawno Amerykanka somalijskiego pochodzenia, Ayaan Hirsi Ali, przyglądając się przesądom innej Amerykanki somalijskiego pochodzenia, Ilhan Omar.

Więcej
Blue line

Apostołowie
Nowego Ładu (II)
Lucjan Ferus


Poprzednią część tekstu zakończyłem na pesymistycznej wypowiedzi Christophera Hitchensa, w której przyznaje się do swych od dawna trapiących go obaw, że radykalni wyznawcy islamu doprowadzą kiedyś do zniszczenia naszej cywilizacji. Niniejszym chcę przedstawić pewien ciekawy fragment ich dalszej rozmowy, który będzie miał szersze rozwinięcie.

Więcej

"Hamas nie boi się
wyborów"
Khaled Abo Toameh

Na zdjęciu: Uzbrojeni członkowie palestyńskiego Fatahu okupują budynek Palestyńskiej Rady Ustawodawczej w Ramallah i strzelają w powietrze 28 stycznia 2006 r. w proteście przeciwko zwycięstwu Hamasu nad ich partią w wyborach, które odbyły się trzy dni wcześniej. (Zdjęcie:  Zharan Hammad/Getty Images)

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, mówi, że jest gotowy do od dawna nie przeprowadzanych wyborów prezydenckich i parlamentarnych, a nawet wydał instrukcję palestyńskiej Centralnej Komisji Wyborczej, by rozpoczęła przygotowania do wyborów.  

Abbas wydaje się podejmować nie lada ryzyko. Jest realna możliwość, że jego rywalom z Hamasu uda się zepchnąć go z prezydenckiego tronu, który tak uparcie zajmował przez ostatnie czternaście lat.  

Więcej
Blue line

Szczepionka HPV działa.
Koniec kropka
Orac


Ze wszystkich istniejących szczepionek tą, która doprowadza antyszczepionkowców do absolutnego szaleństwa, są szczepionki przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), a są dwie takie szczepionki: Gardasil i Cervarix. Były filmy przedstawiające tę szczepionkę jako zabójcę nastoletnich dziewcząt. Antyszczepionkowcy szerzyli opowieści o młodych kobietach, które zmarły nagle i próbowali obwiniać Gardasil, niezależnie od tego czy Gardasil miał cokolwiek wspólnego z tymi tragicznymi zgonami, czy nie. Teraz, kiedy więcej chłopców otrzymuje tę szczepionkę, robią to samo, używając śmierci nastoletnich chłopców. 

Więcej

Antyizraelskie prawa
zaproponowane przez Dublin
Lawrence A. Franklin

Leinster House w Dublinie w Irlandii, siedziba irlandzkiego parlamentu. (Zdjęcie: Jean Housen/Wikimedia Commons)

Irlandzki premier, Leo Varadkar i jego rządząca partia Fine Gael sprzeciwia się propozycji prawa, które uczyniłoby przestępstwem importowanie lub sprzedawanie czegokolwiek wyprodukowanego przez Izraelczyków w Judei i Samarii (na Zachodnim Brzegu).
Varadkar może naciskać na polityków, którzy głosowali za Prawem o Kontroli Działalności Gospodarczej (Okupowane Terytoria), by zbadali negatywne konsekwencje przyjęcia tego prawa dla narodowych interesów Irlandii.

Więcej

Bóg bez państwa
i państwo bez Boga
Andrzej Koraszewski

Bitwa pod Hattin, [Getty Images]

Kiedy ktoś w Ameryce pisze medytacje na dzień
4 lipca, oczekujesz rozważań o Deklaracji Niepodległości.
Jeśli autorką jest urodzona w RPA czarna Brytyjka, pisarka, którą niedawno wyrzucono z jednego z forów dyskusyjnych amerykańskich ateistów pod zarzutem rasizmu, bigoterii i kilku innych grzechów głównych, z których kroplę goryczy przelało jej stwierdzenie, że czarny bandyta to nadal bandyta, twoja ciekawość wzrasta i ostrzysz sobie apetyt na spotkanie z herezją.

Więcej

Niektóre mowy nienawiści
są ”równiejsze od innych”
Judith Bergman

Na zdjęciu: Uczestnicy antyizraelskiego marszu w Dzień Al-Kuds machają flagami terrorystycznej grupy Hezbollahu 25 lipca 2014 r. w Berlinie w Niemczech (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images)

W czerwcu w Berlinie odbył się marsz „Dnia Al-Kuds”. Dzień Al-Kuds, jak powiedział zmarły historyk, Robert S. Wistrich, jest "Świętem ogłoszonym przez Chomeiniego w 1979 r., by wzywać do unicestwienia Izraela”, które „od tego czasu jest obchodzone na całym świecie…” W Niemczech marsze w Dzień Al-Kuds odbywają się w stolicy od lat 1980., najpierw w Bonn, a od 1996 roku w Berlinie. 

Więcej

Efekt obojętnego
przechodnia
Steven Novella


Psychologia społeczna jest badaniem tego, jak ludzie zachowują się w sytuacjach społecznych, a więc zajmuje się skomplikowanymi interakcjami między osobowością, kulturą i naciskami społecznymi na to, jak zachowujemy się i jak wpływamy wzajem na siebie. Na uczelni miałem zajęcia z psychologii społecznej. To był jeden z pierwszych przedmiotów, który w dogłębny sposób zakwestionował moje założenia, bowiem istnieje rozziew między naszymi założeniami o tym, jak ludzie myślą i zachowują się, a tym, co rzeczywiście robią, kiedy się ich obserwuje. W ten sposób psychologia społeczna (i psychologia w ogóle) jest ważnym filarem naukowego sceptycyzmu.

Więcej

Nihil novi
sub sole
Ludwik Lewin

Wiec brytyjskiej Partii Pracy na rzecz \

W sobotnie popołudnie siedzę na ławce w paryskim parku Buttes Chaumont. Aleją przewijają się całe rodziny chasydzkie, mężczyźni w kapeluszach, a nawet w lisich czapach, kobiety w perukach lub chustkach szczelnie owijających głowy.  


Po chwili zmienia się nieco nastrój, pojawiają się młodzi Sefaradzi w mikroskopijnych jarmułkach i w wyraźnie dobrych humorach, przekrzykują się i podbiegają, jakby grając w berka. Z sąsiedniej ławki patrzą na to kobiety w hidżabach, ale pilnując wzrokiem dzieci bawiących się na trawnikach, nie zauważają chyba tego żydowskiego pochodu. 

Więcej
Blue line

Trudno kochać
i być mądrym
Andrzej Koraszewski


To Love and Be Wise, Josephine Tey to klasyka angielskich kryminałów z filozoficzną głębią. Zarówno psychologia, jak i ludowa mądrość zgodnie podpowiadają, że nasze aspiracje do racjonalności są podgryzane przez głębokie uczucia. Na nic wszystkie apele o neutralność, obiektywizm i stoicyzm, bowiem uczucia mamy na wyposażeniu i w żaden sposób nie daje się ich zawiesić na kołku, by spokojnie rozważyć problem X czy Y. Wiedząc, że „czucie i wiara silniej mówi do mnie” niż chłodne argumenty, muszę pamiętać, że aczkolwiek nie mam cienia sympatii dla rozumowania tego wieszcza, to wcale nie oznacza, że jestem wolny od choroby, którą on w sobie ukochał i zgoła innym zalecał.

Więcej

Werdykt Lindy Sarsour: 
„Jezus był Palestyńczykiem”
Seth J. Frantzman

Linda Sarsour przemawia podczas Marszu Kobiet w Waszyngtonie 21 stycznia 2017. (Zdjęcie: THEO WARGO/GETTY IMAGES/AFP)

Aktywistka Linda Sarsour stwierdziła, że „Jezus był Palestyńczykiem z Nazaretu” i że „jest opisany w Koranie z brązowo-miedzianą skórą i wełnistymi włosami”. Ostro ją krytykowano za ten tweet i za jej dalsze próby obrony tego twierdzenia. Krytycy głównie wskazywali na to, że Jezus urodził się w Judei i był Żydem. Nie jest to pierwsza kontrowersja wokół ”Jezus był Palestyńczykiem”. W kwietniu Kongresmenka Ilhan Omar gorąco propagowała artykuł zawierający to samo twierdzenie.

Ta najnowsza próba lansowania idei, że „Jezus był Palestyńczykiem”, nie jest tak niewinna, jak mogłoby się zdawać. Jest to negowanie żydowskiej historii i nowoczesna teologia zastąpienia: zastąpienie historycznych związków żydowskich z tą ziemią dwa tysiące lat temu i tworzenie wyimaginowanej historii Palestyńczyków w miejsce Żydów.

Więcej
Blue line

Niemcy: państwo kurdyjskie
zaszkodzi pokojowi
Seth J. Frantzman

Wizerunek byłego przywódcy irackiego Saddama Husajna, miedzioryt. (zdjęcie: REUTERS)

Angela Merkel, powiedziała kurdyjskim studentom w Niemczech, że nie zasługują na państwo, ponieważ nie „służyłoby ono pokojowi w regionie”.

Merkel powiedziała studentom w Dolnej Saksonii, że choć Kurdowie zasługują na ”sprawiedliwe warunki” i autonomię w Iraku, nie zasługują na niepodległość. Region Kurdystanu w północnym Iraku jest obecnie autonomiczny. “Nie sądzę, by istnienie państwa kurdyjskiego służyło pokojowi w regionie” – powiedziała, jak informują kurdyjskie media, Rudaw.

Więcej

To nie jest
Ferguson
Vic Rosenthal


Czarny Izraelczyk etiopskiego pochodzenia został zastrzelony przez policjanta i były rozruchy, drogi były zablokowane, samochody przewrócone a nawet podpalone. Na tym kończy się podobieństwo z Ameryką. Istnieje w Izraelu rasizm oparty na kolorze skory, ale dynamika jest inna. Wszystko jest inne.


Co się zdarzyło
: Nie wszystkie szczegóły są jeszcze jasne i nie będą, aż pojawi się oficjalny raport z dochodzenia. Historia policjanta jednak wyciekła i wydaje się, że jest spójna. Jest tu wiele szczegółów, o których słyszałem, ale których nie zamieszczam, ponieważ nie można ich zweryfikować.

Więcej

O szkodliwości palenia
i migotaniu przedsionków
Andrzej Koraszewski


Przy silnym migotaniu przedsionków do władzy zaleca się przynajmniej radykalne ograniczenie palenia na stosach. Jednak wiele wskazuje na to, że migotanie przedsionków do władzy wzmaga potrzebę palenia na stosach i to niezależnie od płci, wyznania, czy poglądów politycznych. Zwraca uwagę internetowy "Brat Przemek", że w słowach Jezusa może być drugie dno. Jak donosił święty Mateusz, powiedział święty Jezus: „źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz”.  Zdaniem Brata Przemka: „Tu nie chodzi tylko o nie zwracanie uwagi na wady u innych. „Myślę, że Jezus chciał nam pokazać – pisze Brat Przemek - że patrząc na innych, nie wykonujemy pracy w sobie.” Nie wiem, czy ja to dobrze interpretuję, ale chyba chodzi o to, żeby patrząc na źdźbło w oku bliźniego zobaczyć odbicie belki w oku własnym.

Więcej

Palestyńska bieda:
kto nie ma udziału w bogactwie?
Honest Reporting

Gaza, której nie znamy

Kluczowym refrenem w izraelsko-palestyńskiej narracji jest kwestia palestyńskiej biedy, rzekomo efektu izraelskiej okupacji. Badania podają, że między 26 a 53 procent Palestyńczyków żyje w biedzie. W październiku 2018 roku ONZ ostrzegła, że pomoc humanitarna dla Palestyńczyków jest na rekordowo niskim poziomie, co jest powodem palestyńskiej biedy. 

To nasuwa kilka istotnych pytań:

- Jak biedni są Palestyńczycy w stosunku do innych gospodarek na świecie?

- Czy palestyńska bieda jest równo rozdzielona w całym społeczeństwie?

- Co robi się, by zaradzić palestyńskiej biedzie i czy jest to skuteczne?  

- Czy są inne grupy, które są biedne, ale nie otrzymują tyle uwagi, ile otrzymują biedni Palestyńczycy?  

- Czy palestyńska bieda jest uprawnionym powodem wojowniczych działań ich przywódców?

Więcej

Apostołowie Nowego Ładu. 
Czyli pogodzeni z prawami natury.
Lucjan Ferus


Zachęcony artykułem Andrzeja Koraszewskiego pt. Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu, który ukazał się pod koniec kwietnia br. w „Listach z naszego sadu” i był  recenzją świeżo wydanej książki Czterej jeźdźcy Apokalipsy. Jak się zaczęła ateistyczna rewolucja, kupiłem tę pozycję i przeczytałem ją z dużym zainteresowaniem. Moje pierwsze odczucie po tej lekturze można określić jako lekki niedosyt ilością zawartych w niej informacji. Dopiero później uświadomiłem sobie na czym polegał mój błąd. Otóż owa książka niewielkiego formatu, posiadająca 170 stron, nie mogła zawierać takiego bogactwa argumentów, jakie zawierają kilkusetstronicowe, bestselerowe pozycje tych czterech autorów nazywanych „Jeźdźcami Apokalipsy”: Richarda Dawkinsa, Daniela C.Dennetta, Sama Harrisa i Christophera Hitchensa.

Więcej

Afryka: alarmujący wzrost
prześladowań chrześcijan
Uzay Bulut

Według Lindy Lowry z Open Doors: \

Według niedawnego wstępnego raportu opublikowanego w Wielkiej Brytanii, "ocenia się, że jedna trzecia populacji świata doznaje religijnych prześladowań w jakiejś postaci, a chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą”.

Chociaż pełen raport – zamówiony przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Jeremy’ego Hunta i kierowany przez biskupa Truro, wielebnego Philipa Mounstephena – miał zostać opublikowany w Wielkanoc bieżącego roku, „skala i natura zjawiska [prześladowania chrześcijan] - według raportu - po prostu wymaga więcej czasu”. Dlatego, wyjaśnił Mounstephen, ”wstępne” wyniki, opublikowane w kwietniu, nie są pełne i końcowy raport zostanie opublikowany pod koniec czerwca.

"W niektórych regionach poziom i charakter prześladowań zbliża się do spełnienia kryteriów międzynarodowej definicji ludobójstwa, jaka jest przyjęta przez ONZ”.

Więcej
Biblioteka

Prątkiem w raka, czyli
co ma gruźlica do raka pęcherza
Paulina Łopatniuk

Jasnoróżowa chmurka ziarniniaka pośród ciemnofioletowych kropek limfocytów w pęcherzu moczowym; CoRus13, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:BCG-induced_granulomatous_cystitis,_very_high_mag.jpg

Siedzisz sobie spokojnie przy biurku, oglądasz pod mikroskopem kolejne preparaty, popijasz herbatę. Znamię. Banał, złożone, wycięte doszczętnie. Brodawka wirusowa. Nic nowego. Wyskrobiny z jamy macicy. Faza sekrecji, bez istotnych zmian. Wycinki z pęcherza moczowego. W pęcherzu zapalenie. I ziarniniaki. Zaraz, co tu robią te ziarniniaki? Rzut oka na skierowanie. Gdzie te dane kliniczne… Ach, to te małe literki tutaj… Pacjent po leczeniu raka pęcherza moczowego. No to żadna niespodzianka, że ziarniniaki. No ale nie dla was w końcu, wam nic to przecież nie mówi (ani mówić nie musi), zatrzymajmy się więc na chwilę i pochylmy nad ziarniniakami.

Więcej

Palestyńska wojna
z przedsiębiorcami
Bassam Tawil

Trzynastu palestyńskich przedsiębiorców, którzy przeciwstawili się wezwaniu Autonomii Palestyńskiej do bojkotowania niedawnej ekonomicznej konferencji w Bahrajnie, \

Rozprawa Autonomii Palestyńskiej z palestyńskimi przedsiębiorcami, którzy uczestniczyli w niedawnej konferencji ekonomicznej "Peace to Prosperity" w Bahrajnie, daje ostry sygnał, że palestyńscy przywódcy działają bezpośrednio przeciwko interesom własnej ludności.

Jeszcze bardziej niepokojący jest komunikat, jaki ta rozprawa przekazuje palestyńskiemu społeczeństwu: każdy, kto ośmiela się współpracować z administracją prezydenta USA, Donalda Trumpa, zostanie potępiony jako zdrajca i kolaborant z „wrogami” Palestyńczyków: z USA i Izraelem.  

Więcej
Blue line

Opowieści o nauce
w Teatrze Narodowym Ugandy
Isaac Ongu


Naukowe Opowieści Afryki (SSA), pomysł entuzjastycznej popularyzatorki nauki, Patricii Nanteza, zamieniły normalne baśnie wystawiane w Teatrze Narodowym Ugandy w wypakowane faktami historie, opowiadane przez miejscowych naukowców.

Impreza – pierwsza tego rodzaju w 60-letniej historii teatru – została zorganizowana, by dostarczyć platformy afrykańskim naukowcom do opowiedzenia, jak technologia oferuje rozwiązania dla afrykańskich wyzwań i problemów.

Więcej

Zasadniczy “przywilej”
izraelskich Żydów
Vic Rosenthal


Gideon Levy jest antysemickim mizosyjonistą*, któremu izraelska gazeta płaci za jego truciznę. Jest prawdziwie nikczemnym człowiekiem, ale czasami jest użyteczny jako przykład ekstremistycznej, samobójczej, izraelskiej lewicy.

Więcej

Marchewka stadnego myślenia
i niechciany kij racjonalizmu
Andrzej Koraszewski 

U nas w gminie też mamy farmę wiatrową, a ponieważ wiatry mamy słabe, więc chcemy wykorzystać również energię odnawialną naszej siłowni, która może dostarczyć znacznej ilości prądu.

Donoszę Panie Naczelniku, że obywatel Gadomski Witold narusza linię generalną i kwestionuje tezy na zjazd do zajezdni. Obywatel Gadomski już wcześniej wyłamywał się z szeregu i posiadał stanowisko odbiegające.

Mimo wezwań do samokrytyki jak dotąd obywatel Gadomski takowej samokrytyki nie złożył i można podejrzewać, że nadal nie zamierza odciąć się od swojej wypowiedzi w kwestii zasadniczej dla dobra całej ludzkości.

Więcej

Tak, antysyjonizm jest
odmianą antysemityzmu
Elder of Ziyon


Nienawiść do Izraela istotnie jest rodzajem antysemityzmu. Tylko dlatego, że nie jest dokładnie taka sama, jak poprzednie wcielenia antysemityzmu, nie znaczy, że nie jest w istocie tą samą rzeczą.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Pleśń w przestrzeni
kosmicznej
Steven Novella

Uderzenie młotem
nie ”judaizuje” Jerozolimy
Jonathan S. Tobin 

Czy umiały latać
od razu po wykluciu się?
Jerry A. Coyne

Nie potrzebujemy
żadnej edukacji
Liat Collins

Ludziom rosną rogi?
– Złe informowanie o nauce
Steven Novella

Czy zbliża się
wielka wojna?
Andrzej Koraszewski

Abstrakcyjna ludzka
godność
Lucjan Ferus

Wydział studiów
antyizraelskich
Vic Rosenthal

Moje świadectwo
o reparacjach za niewolnictwo
Coleman Hughes

Palestyńscy ”umiarkowani”:
karabiny, granaty i terroryzm
Bassam Tawil

Przemysł ”wellness”, 
czyli kuszenie zdrowiem
Steven Novella

Pamięć o Jazydach
i Światowy Dzień Uchodźcy
Seth J. Frantzman

Pamięć
i odrzucona tożsamość
Andrzej Koraszewski

Warsztaty w Bahrajnie
dowodzą raz jeszcze...
Elder of Ziyon

Nazywanie zmiany klimatu
”katastrofalną” utrudnia działanie
Bjorn Lomborg

Blue line
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk