Prawda

Środa, 17 października 2018 - 02:49

« Poprzedni Następny »


Racjonalizm przerywany, czyli mambo-jumbo wiecznie żywe


Andrzej Koraszewski 2018-07-02



Racjonalizm ma cherlawą przeszłość i wątpliwą przyszłość. Oczywiście możemy powiedzieć, że przez ostatnie dziesięć tysięcy lat osiągnęliśmy nie tylko niebywały postęp techniczny, ale chwilami udawało się ludziom rozumieć, że lepiej jest bogacić się razem, niż jeden kosztem drugiego. Jako gatunek, od tysiącleci uprawiamy w polityce racjonalizm przerywany. Co jest o tyle zrozumiałe, że prawdopodobnie nie ma innego gatunku zwierząt wyposażonego przez naturę w tak naglącą potrzebę wredności wobec innych osobników z tego samego gatunku.

Od początków rolnictwa do czasów greckich mamy więcej legend i mitów niż solidnych opisów, chociaż intrygują Sumerowie, Egipcjanie czy Cyrus Wielki, ale dopiero grecki umiarkowany racjonalizm zapoczątkowany nieco mitycznymi reformami Solona, dał nam ateńską demokrację (i barbarzyński fanatyzm Sparty), dał nam również Sokratesa oraz logikę i etykę Arystotelesa. Ostatcznie runął pod ciosami rzymskich barbarzyńców, wśród których byli ludzie zaciekawieni greckim racjonalizmem, a późniejszy rzymski umiarkowany racjonalizm dał nam w efekcie rzymskie prawo i ideę państwa prawa. Nie była to idea bliska sercom sięgających po boskość władcom takim jak Juliusz Cezar, Kaligula czy Neron, a jednak racjonalizm starożytnych Rzymian jest nadal fundamentem wszelkiej jakiej takiej racjonalności w życiu politycznym.


Ten rzymski racjonalizm rozpadł się nie tylko  pod ciosami Wandali, ale również z powodu dekadencji biurokratycznych struktur i podmywania przez chrześcijański monoteizm, domagający się wyższości praw boskich nad stanowionymi. Rzymski racjonalizm nie przetrwał ostatecznego zwycięstwa chrześcijaństwa. Przez długie stulecia w europejskiej polityce królowało chrześcijańskie mambo-jumbo, a wszelki racjonalizm był herezją starannie skrywaną w drugim obiegu.


Po stuleciach zaczął się odradzać, starając się nie urażać uczuć swoją umiarkowaną pobożnością. Dopiero w czasach Oświecenia pojawiły się liczniejsze głosy umiarkowanie pobożnych, które wcześniej spowodowałyby wysłanie na stos.


Ilekroć racjonalizm podnosił głowę, budziły się gwałtowne protesty ze strony sług bożych broniących intratnego rynku duchowych posług. Przyziemny materializm dostarczał lepszego życia, rynek usług duchowych był rajem pasażerów na gapę. Kapłanom wszelkiej maści bez większego wysiłku udawało się ściągać haracz z tych, którzy coś robili.


Internet to eldorado naciągaczy, nieustannie oferują ci tabletki na platfus oraz pozostałe dolegliwości, zapewniając, że specjalnie dla ciebie zostaną bez zysku, a jeszcze dodatkowo dostaniesz wspaniały prezent. Sympatycznym panienkom informującym mnie przez telefon, że właśnie zostałem wylosowany i dostanę nadzwyczajną ofertę odpowiadam ciepło, że wiem i że Jezus też mnie kocha.  (Właśnie dostałem poniższy e-mail:

Drogi Panie Beneficjentu,
Zostali wybrani, aby otrzymać 950 000,00 euro jako darowiznę charytatywną od Organizacji Narodów Zjednoczonych.Odpowiedz, aby uzyskać więcej informacji i roszczeń.

Gratulujemy wam w imieniu fundacji.
Pozdrowienia,
Anna Ryan
)


Internetowi naciągacze korzystają z technik wypracowanych przez stulecia i fascynujących dla badaczy studiujących, jak działa ludzki umysł. Idea, że Homo œconomicus jest najbardziej racjonalną odmianą człowieka jest zwyczajnym nieporozumieniem. Racjonalizm pada, kiedy wkracza pochlebstwo, a pochlebstwo jest samą podstawą religijnego, handlowego i politycznego marketingu.  


O tym, że na polu polityki jesteśmy jeszcze mniej racjonalni niż na polu ekonomii, mówiono od dawna. Rzecz w tym, że zmieniają się techniki dostarczania pustych obietnic. Populizm nie miał się nigdy tak świetnie jak w czasach telewizji i Twittera (Oczywiście ambona też nie jest zła, ale to jednak nie jest to samo.) Racjonalizm w polityce akceptuje brak absolutu, niedoskonałość naszego poznania, fakt, że jesteśmy skazani na błądzenie, że kompromis jest lepszy niż wojna, pod warunkiem, że morderczy fanatyzm nie sprowadza zagrożenia nie tylko ładu społecznego, ale i naszego życia. Taki racjonalizm pozbawia jednak radości wykrzykiwania haseł, że ma być dobrze, gwałtowanego machania chorągiewkami w zespolonym jednym myślątkiem tłumie i informowania o stanie świata za pomocą 140 znaków. Racjonalizm ma na celu działanie skuteczne, co może prowadzić do wniosku, że populizm i demagogia nie są działaniami sprzecznymi z racjonalizmem, chociaż w tym przypadku celem nie jest wzrost dobrostanu społeczeństwa jako całości.


Kościół zawsze kochał ubogich, ma na tym polu poważnego konkurenta w postaci lewicy. Pojęcie lewicy, to worek różnorodności, w którym wydaje się dominować mnogość pobożnych życzeń równie szlachetnych jak te w ewangelii. Byłoby dobrze, gdybyśmy się kochali, gdyby ludzie byli uczciwi, nie zabijali się i łagodnie traktowali niewolników. Z jakiegoś powodu pobożne życzenia nie przekładają się na rzeczywistość, ale pozostają intratnym zajęciem.


Mimo wszystko, mamy znaczący postęp moralny, bo jednak większość społeczeństw rozstała się z niewolnictwem, równe prawa dla kobiet przestały być anatemą, nawet bicie dzieci stało się naganne (chociaż daleko nie wszędzie), kurczą się obszary nędzy, a tu i ówdzie zaczęto sobie uświadamiać, że nie ma wspanialszego bogactwa jak pełniejsze wykorzystanie ludzkiego potencjału intelektualnego.


Lewica, podobnie jak instytucje religijne, chciałaby mieć monopol na dobroć i szlachetność, co okazało się dodatkowym hamulcem dla racjonalizmu i znakomicie przyczyniło się do renesansu populizmu w nowym wspaniałym świecie. Przyjaciel, afrykański działacz i dziennikarz, skarży się, że po chrześcijańskich i muzułmańskich kolonizatorach pozostały w Afryce systemy edukacyjne nadzorowane przez instytucje religijne, które doskonale blokują krytyczne myślenie, rozumienie metody naukowej, jak i samej nauki. W Europie udało się na pewien czas odepchnąć instytucje religijne od oświaty, ale w ostatnich dekadach rozpoczęły trymfalną rekonkwistę. Znaczące reformy społeczne podejmowane były w ostatnich dwóch stuleciach głównie (ale nie wyłącznie) przez partie lewicowe. Przez moment mogło się zdawać, że parlamentaryzm i wolna prasa prowadzić nas będą do systematycznego wzrostu racjonalności w życiu politycznym (przynajmniej w demokracjach). Te nadzieje okazały się płonne, bo chociaż jesteśmy świadkami niebywałego rozkwitu nauki i techniki, obserwujemy gwałtowny wzrost irracjonalnych zachowań politycznych.


Z jednej strony wolne media kultywują wszelkiej maści uprzedzenia i przesądy, zarabiając na reklamowaniu tabletek na platfus i schlebianiu poszukującej potwierdzenia swoich przesądów publiczności. (Wpływy z reklam uzależnione są od liczby odbiorców, a liczba odbiorców od dostarczanej pociechy duchowej.)


Prawdziwym problemem może być jednak połączenie głębokiej wiary, ignorancji, dobrej woli i chęci zysku. Lewica wierzy w opiekuńczość (widzieliśmy już tę wiarę w „Utopii” Thomasa Morusa). Konserwatywna prawica przejęła zasadę, że nie należy nikogo pozostawiać w nieszczęściu, ale pomoc powinna mobilizować do aktywności. Państwo opiekuńcze ignorowało tę zasadę, zarówno ze względów ideologicznych, jak i z powodu tego, że rozdzielający pomoc stali się klasą w sobie i dla siebie i jako klasa zainteresowani są posiadaniem dużej liczby klientów. W efekcie państwo opiekuńcze zaczęło produkować społeczństwo roszczeniowo-cwaniackie. Cel nadrzędny – społeczeństwo bardziej egalitarne, zaradne i obywatelskie - jest niszczony przez źle pojętą ideę państwa. Sądzono, że społeczeństwo obywatelskie to głównie kwestia oświaty i wolności, okazuje się jednak, że państwo nadopiekuńcze szybko i sprawnie może ludzi przyuczyć do rezygnacji z wolności na rzecz oczekiwań, że państwo zaopatrzy nas we wszystko, czego dusza zapragnie, jak również do systematycznego podnoszenia progu oczekiwań tego, „co się należy”. Problem, bo nadmierna wiara w niewidzialną rękę rynku i nadmierna wiara w mądrość i szlachetność państwowych urzędników przynosi odmiennymi drogami podobne skutki – wzrost aktywności naciągaczy i spadek racjonalności w życiu politycznym.


Przestaliśmy się spierać o rolę i jakość państwa, spieramy się o wyższość świąt Wielkanocy nad świętami Bożego Narodzenia. Czy patrzymy dziś na Polskę, na Stany Zjednoczone, czy na jakiekolwiek inne miejsce na Ziemi, spory polityczne wydają się być wyprane z wszelkiej racjonalności. Nie widać prób ustalenia obszarów niekwestionowanej zgodności, dążenia do akceptacji reguł gry, precyzyjnego ustalenia obszarów spornych. Wzajemne oskarżenia sprawiają wrażenia obsesji, alergii, czy wręcz obłędu. Potrzeba nieustannej dyskredytacji przeciwnika zastępuje programową ofertę. Przesada zmienia przeciwnika w karykaturę, która nie tylko mu nie szkodzi, ale często go wzmacnia. Widzimy to wyraźnie w Stanach Zjednoczonych,  gdzie reakcją na trącącą chwilami obłędem krytykę Trumpa jest jego utrzymująca się, czy wręcz rosnąca popularność. Również na naszym domowym podwórku, warto się czasem zastanowić, na ile przyczyniamy się do umocnienia Prawa i Sprawiedliwości. Nawet nie waro ludzi pytać o ofertę programową Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej czy SLD, bo niemal niezmienną odpowiedzią jest stwierdzenie, że ta oferta ogranicza się do wezwań o odsunięcie PiS-u od władzy.


Rosnący irracjonalizm zachowań nie ogranicza się do polityki. Ruchy antyszczepionkowe, ruchy anty-GMO, powrót kreacjonizmu i powrót zwolenników płaskiej Ziemi, ruchy pro-life, koronowanie biednego Jezusa na króla podolskiego, neo-nazizm i obłąkany antysemityzm, wszystko to kwitnie, korzystając z nowych możliwości przekazu, jakich nie miał żaden biskup ani szaman we wcześniejszych pokoleniach.


Czy racjonalizm ma szansę? Ratował się w przeszłości ucieczką do katakumb, odradzał się, jak nie w tym, to w innym miejscu, by natychmiast budzić tęsknotę do mambo-jambo.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. wylosowany numer lebo 2018-07-02








Sprawdzanie
Hili: Sprawdziłeś wszystko?
Cyrus: Tak, wczoraj tu ktoś był.

Więcej

Polska w obiektywie
Konrada Szołajskiego
Andrzej Koraszewski 

Kadr z filmu Konrada Szołajskiego \

Nasza wojna domowa jest jeszcze tylko na słowa, marsze, transparenty. Rosną emocje, rośnie zakleszczenie, nasila się dehumanizacja przeciwnikow. Przyszły historyk będzie ją rekonstruował przeglądając doniesienia prasowe, sejmowe stenogramy, artykuły i książki. Nowy film Konrada Szołajskiego to dokument, w którym kamera towarzyszy dwóm aktywistkom, po dwóch stronach barykady. Aktywiści amerykańscy, niemieccy, brytyjscym, czy polscy są do siebie dziwnie podobni. Żyją w spolaryzowanym świecie, walczą o jego dalszą polaryzację, gdyż zwycięstwo drugiej strony będzie oznaczało apokalipsę.

Więcej

Kiepsko skrywany
antysemityzm Facebooka
Fred Maroun


Nie mam żalu do Facebooka za zawieszenie mnie na 24 godziny po tym, jak nazwałem antyizraelską aktywistkę Lindę Sarsour  „szczurem z rynsztoka”. Należało mi się. Kara nie była zbyt surowa, a nikt nie powinien używać tak dehumanizującego języka na Facebooku, chociaż Sarsour jest uważana przez wielu za antysemitkę, a nawet antysemicką terrorystkę.


Czy znaczy to jednak, że Facebook zabrania wszelkiej mowy nienawiści? Niestety, nic podobnego. 

Więcej
Blue line

Szatan pierwszej
klasy
Marcin Kruk


Nareszcie! Mamy pełne wyjaśnienie problemu pedofilii w katolickim Kościele. Wiadomość jest z poważnego źródła – pierwszy zastępca Pana Boga, jego świątobliwość papież Franciszek, wskazał winnego. Jest nim Szatan, który chce zniszczyć Kościół katolicki. Z chwilą kiedy sprawca został zidentyfikowany, ostateczne rozprawienie się z tym problemem nie powinno stanowić większego problemu. Wystarczy przyskrzynić szatana i walczyć z nim zarówno lokalnie, jak i globalnie.

Więcej

Turcja buduje meczety,
likwiduje chrześcijaństwo
Uzay Bulut

29 września prezydent Turcji Erdogan Recep Tayyip otworzył najnowszy europejski meczet sfinansowany przez rząd turecki „Centralny meczet w Kolonii” w Niemczech. (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images)

Turecki rząd wydaje setki milionów dolarów na budowanie meczetów jako część długofalowego planu szerzenia islamu na świecie.

Wielu muzułmanów ma nadzieję, że nowe meczety w całej Europie poprą i ułatwią im szerzenie islamu w krajach nie-muzułmańskich i przekonają chrześcijańskich „niewiernych” do porzucenia swojej wiary na rzecz islamu.

Więcej
Blue line

Przemyślana odmowa  
relokacji uchodźców
Lucjan Ferus


Co tu dużo mówić, mam spore zaległości w komentowaniu aktualnych ważnych wydarzeń dziejących się na świecie. Widać już to było w poprzednim moim tekście odnoszącym się do listu papieża Franciszka do ludu Bożego (ogłoszonego 20 sierpnia br.), dotyczącego licznych przestępstw pedofilii w Kościele katolickim, do którego odniosłem się z półtoramiesięcznym „poślizgiem”. Natomiast ten tekst porusza jeszcze wcześniejszy problem, który w ten sposób zanotowałem w lipcu tego roku:

Więcej

Skrzyżowanie Netzarim
i narodziny Fake News
Richard Landes

Źródło: Ramsey Clark’s International Action website. Catherine Nay, prezenterka Europe1, orzekła z zadowoleniem, że to zdjęcie palestyńskiego chłopca wymazuje zdjęcie chłopca z warszawskiego getta.

Jednym z najbardziej szokujących przeżyć, jakie miałem w moim życiu, było oglądanie oryginalnego, materiału filmowego, jaki nakręcił palestyński kamerzysta na skrzyżowaniu  Netzarim w dniu 30 września 2000 r. Była to możliwość patrzenia przez obiektyw palestyńskiego kamerzysty, który filmował to, co dziennikarze potem opisali jako dzień rozruchów, w których zginął  12-letni chłopiec, Muhammad al Durah.

Więcej
wwi_book

Łez kamienie,
krwawe łzy
Paulina Łopatniuk

Kamica żółciowa niekiedy prezentuje się niezwykle atrakcyjnie – na zdjęciu rozcięty pęcherzyk i wypadające zeń kamienie

Najrozmaitsze kamice pojawiają się od czasu do czasu na fejsbukowym profilu bloga, nieodmiennie wzbudzając entuzjazm. Kamyki w pęcherzykach żółciowych, choć banalne, bywają niezwykle atrakcyjne wizualnie i zawsze przyciągają uwagę oraz tradycyjnie już skojarzenia kulinarne (ziemniaczki? kukurydza? cukierki?). Kamica nerkowa – również mało zaskakująca – jest fenomenem, o którym każdy słyszał, niewiele bardziej zaskakującym niż kamica żółciowa. Te dwie nie stanowią żadnej niespodzianki, choć potrafią zdumiewać estetycznie. Kamica ślinianek wzbudziła już nieco więcej zdziwienia, w prawdziwe zaś osłupienie wprawiła mikrokamica pęcherzykowa płuc, zaburzenie odmiennej zupełnie niźli pozostałe wspomniane natury, schorzenie genetyczne, na pewno kiedyś jeszcze doń wrócę.

Więcej

Jak Palestyńczycy
kłamią Europejczykom
Bassam Tawil

W dniach poprzedzających przemówienie prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 27 września, jego siły bezpieczeństwa prowadziły wielką rozprawę z jego krytykami i przeciwnikami, aresztując ponad 100 Palestyńczyków. (UN Photo/Cia Pak)

Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że chce, by społeczność międzynarodowa wywarła nacisk na Izrael, by „powstrzymać łamania praw Palestyńczyków i prawa międzynarodowego”.  To żądanie przekazano członkom delegacji z Parlamentu Europejskiego, którzy 8 października spotkali się w Ramallah z premierem AP, Ramim Hamdallahem. Na spotkaniu Hamdallah ponowił także wezwanie AP do dostarczenia ”międzynarodowej obrony” dla Palestyńczyków.


Apel Hamdallaha do przedstawicieli Parlamentu Europejskiego należy widzieć w kontekście prowadzonej przez kierownictwo AP kampanii kłamstw i podżegania przeciwko Izraelowi. Ten apel zalatuje także hipokryzją i oszustwem.

Więcej

Troje badaczy umyślnie
publikowało fałszywe artykuły
Jerry A Coyne 

Z lewej do prawej: Lindsay, Pluckrose, Boghossian

Drugiego października troje akademików, James Lindsay, Peter Boghossian i Helen Pluckrose, ogłosiło, że przez rok byli zaangażowani w projekt wysyłania „absurdalnych artykułów do wiodących pism naukowych jako część badania ujawniającego skrajną stronniczość w dziedzinach, które badają rasę, gender, seksualność i inne politycznie naładowane tematy”.

Więcej

Wierzę tej palestyńskiej
nastolatce
Stephen M. Flatow

<span>Palestyńska nastolatka, Ahed Tamimi wchodzi do sali sądowej eskortowana przez izraelski personel więzienny z więzienia Ofer w pobliżu Ramallah, 15stycznia 2018. Zdjęcie: Reuters / Ammar Awad.</span>

Ahed Tamimi, palestyńska nastolatka uwięziona za napad na izraelskiego żołnierza mówi, że popiera przemoc przeciwko Żydom i dąży do zniszczenia Izraela.

Wierzę jej. I uważam, że grupy takie jak J Street, które broniły Tamimi i twierdziły, że stawia opór bez przemocy „izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu” powinny przeprosić żydowską społeczność za odmowę dania wiary jej słowom.

Więcej
Blue line

Polak
od kuchni
Marcin Kruk


Urodziłeś się tu, to jedz, co ci dają i nie marudź. Chcesz coś innego, to sobie ugotuj. Co? Coś smacznego. Nie będę ci mówił co, bo nie to dobre, co dobre, a to, co komu smakuje. Moja mamusia jest z Wielkoposki, więc ja pyry lubię pod każdą postacią. Ale najbardziej młode ziemniaczki z koperkiem, polane skwarkami i do tego kwaśne mleko prosto od krowy, może też być sadzone jajko, free range, lokalne, zero chemii, sama natura. Ja to chemii już w szkole nie lubiłem. Chemia jest podejrzana. Zamiast chemii powinniśmy kochać naturę. Miłość do natury czyni nas lepszymi. Coraz więcej ludzi to rozumie. Widziałem nawet na murze cmentarnym proste wezwanie: „Połącz się z naturą”. To jest to.

Więcej

Polityczne paradoksy
więzi niemiecko-izraelskich
Melody Sucharewicz


"Nawet w imieniu moich rodziców i moich dziadków odmawiam przyjęcia wiecznej odpowiedzialności Niemiec wobec Izraela" - to jeden z wielu komentarzy czytelników  w niemieckich doniesieniach medialnych na temat wizyty Angeli Merkel w Izraelu. Jeden z wielu, odzwierciedlający ten sam pewny siebie ton odrzucenia tego historycznego brzemienia.
 
Unaocznia wzór paradoksów, które charakteryzują dzisiejsze stosunki niemiecko-izraelskie, począwszy od rozbieżności między niemieckim establishmentem politycznym a niemiecką ulicą, gdy chodzi o Izrael - i Żydów.

Więcej
Blue line

Skuteczny kontra
patologiczny altruizm
Jonny Anomaly


Ruch skutecznego altruizmu wyrósł ze zrozumienia, że czasami pomoc nie osiąga pożądanych skutków. Skuteczni altruiści twierdzą, że także kiedy pomoc działa, może być dawana skuteczniej przez stosowanie analizy kosztów i zysków.


Skuteczny altruizm cieszy się szerokim poparciem, także wśród czytelników Quillette, od Sama Harrisa do Geoffreya Millera. Rzeczywiście, trudno zaprzeczyć, że jeśli chcemy działać dobroczynnie, powinniśmy w równym stopniu używać głowy, co serca. Powinniśmy poddawać dobroczynność uważnej analizie.

Więcej

Narodowe prawo Izraela
i palestyńskie kłamstwa
Bassam Tawil

W 2002 r. Palestyńska Rada Legislacyjna uchwaliła Palestyńskie Prawo Podstawowe, które stanowi: ”Islam jest oficjalną religią w Palestynie. Zasady islamskiego szariatu mają być głównym źródłem legislacji. Arabski ma być językiem oficjalnym”. To jest logika Mahmouda Abbasa i Palestyńczyków: definiowanie się Izraela jako państwa żydowskiego jest aktem „rasizmu” i „apartheidu”, podczas gdy jako rzecz oczywistą twierdzi się, że przyszłe państwo palestyńskie będzie islamskim państwem rządzonym przez prawo szariatu i nie uważa się tego za akt \

Przez ostatnich kilka tygodni Palestyńczycy i ich przywódcy podnosili wojownicze głosy przeciwko nowemu prawu Izraela o „Państwie Narodu Żydowskiego”, które określa naturę państwa Izrael jako narodowego państwa narodu żydowskiego. Palestyńczycy potępili to prawo jako „rasistowskie” i twierdzą, że toruje ono drogę do „państwa apartheidu”.


W tym tygodniu Palestyńczycy ogłosili strajk generalny na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, by zaprotestować przeciwko prawu, które, jak mówią, „eliminuje rozwiązanie w postaci dwóch państw”.

Więcej

Czy oczekiwać mniej
od Arabów niż od Żydów?
Fred Maroun

Sarah Tutle-Singer

Centralnym elementem postawy świata wobec konfliktu arabsko-izraelskiego jest to, że świat oczekuje znacznie mniej od palestyńskich Arabów niż oczekuje od Żydów. Mike Fegelman, dyrektor wykonawczy Honest Reporting Canada, pisał w 2013 r. w ”Huffington Post” o tej Łagodnej bigoterii niskich oczekiwań od Palestyńczyków. Wielu innych także już o tym mówiło i ludzie tacy jak ja, którzy są namiętnymi obserwatorami tego konfliktu, znają to aż nazbyt dobrze. Antyizraelscy aktywiści cynicznie używają tego na swoją korzyść, a zwolennicy Izraela potępiają to często, zazwyczaj bezskutecznie. Czy jednak jest w porządku, kiedy te niskie oczekiwania przychodzą nie ze strony Narodów Zjednoczonych lub zachodnich polityków, ale ze strony samych Żydów izraelskich?'

Przykład: blogerka „Times of Israel” i pisarka, Sarah Tutle-Singer, napisała w publicznym poście o incydencie, w którym była ofiarą nienazwanego Araba. Powiedziała, że napisała również o tym incydencie w swojej książce.
Nie złożyła jednak skargi na policję, do czego miała prawo, i podała kilka powodów, a jednym z nich było to, że, jak to ujęła, „wiedziałam, że policja zamieni to w sprawę nacjonalistyczną – ‘Arab napada na żydowską kobietę’”.

Więcej

Dzisiaj opublikowana
książka
Steven Novella


Jeśli pozwolicie mi na trochę bezwstydnej autopromocji – moja pierwsza książka została opublikowana dzisiaj (2 października):

The Skeptics’ Guide to the Universe: How to Know What’s Really Real in a World Increasingly Full of Fake.
Książka pomyślana jest zarówno jako wprowadzenie dla kogoś nowego w świecie naukowego sceptycyzmu, a także jako obszerne źródło dla doświadczonych sceptyków.

Więcej

Ważny komunikat
Skarbnicy Narodowej
Andrzej Koraszewski


Mogłoby się wydawać, że od dawna oklepanym banałem jest stwierdzenie, iż w każdym społeczeństwie jest tylko jeden naprawdę liczący się skarb narodowy – ludzki potencjał intelektualny. Trwoniliśmy ten skarb przez wieki, blokując oświatę ludu, zabraniając uczenia się kobietom, trzymając w ciemnocie chłopów i pozwalając zajmować się nauczaniem durniom w sutannach. Właśnie dostałem wiadomość ze Skarbnicy Narodowej: „ważny komunikat na 100-lecie niepodległości”. Skarbnica proponuje mi (za darmo) medal z popiersiem Piłsudskiego i zarysem granic II RP.   


Nie jestem zainteresowany.

Więcej

”Antysyjonizm” traktuje
o Żydach, głupcze!
Noru Tsalic

Jeremy Corbyn porównujący Gazę do Stalingradu.

Wychowany i wykształcony w Wielkiej Brytanii profesor Ian Almond, wykłada literaturę światową w Georgetown University w Katarze. Kiedy usłyszałem, że pisze o antysemityzmie dla mieszczącej się w Katarze Al-Dżaziry, byłem pełen nadziei. Myślałem, że napisze o wysokim poziomie antysemityzmu (włącznie z negowaniem Holocaustu) w świecie arabskim. Ale nie: profesor Almond postanowił ostrzec nas wszystkich przed ”Niebezpieczeństwem łączenia antysyjonizmu z antysemityzmem”.

Jeszcze miałem nadzieję, kiedy czytałem kilka pierwszych zdań. Prof. Almond pisze:

Nadal pamiętam szok, jaki przeżyłem w wieku 12 lat, kiedy nauczyciel powiedział mi, że słowo ”żydzić”, które właśnie wypowiedziałem i które, jak myślałem, znaczy kłamać lub oszukiwać, jest w rzeczywistości od słowa ”Żyd” i jest antysemickie. Przez całe moje brytyjskie dzieciństwo używałem często tego słowa, nie wiedząc nawet, co naprawdę znaczy.

Więcej
Biblioteka

Kiedy rzeczywistość
zaprzecza religijnej fikcji
Lucjan Ferus


Jakiś czas temu, media cytowały fragmenty wypowiedzi papieża Franciszka, które były reakcją na opublikowany wtedy raport opisujący ponad tysiąc przypadków pedofilii z udziałem księży katolickich. Nie był to jedyny raport w tej sprawie, gdyż liczne przypadki molestowania dzieci przez księży, zanotowano w wielu krajach katolickich w czasie ostatnich kilkudziesięciu lat (np. dziś, kiedy to piszę słyszę o 3,7 tys. przypadkach pedofilii w Niemczech, wyrządzonych przez ponad 1600 księży).

Więcej

Szwecja – schronieniem
przestępców
Judith Bergman

<span>Synagoga w Göteborgu w Szwecji, która została obrzucona bombami zapalającymi 9 grudnia 2017 r. (Zdjęcie: Lintoncat/Wikimedia Commons)</span>

Przebywasz nielegalnie w europejskim kraju, lekceważąc nakaz deportacji i dokonując podpaleń? Żaden problem. Jeśli kraj, do którego masz zostać zwrócony, mógłby w jakikolwiek sposób skrzywdzić cię, możesz pozostać w Szwecji, popełnić kolejne przestępstwa i wyrządzać krzywdę Szwedom. Szwedzki Sąd Apelacyjny obalił niedawno wyrok deportacji wobec jednego z trzech sprawców próby podpalenia synagogi w Göteborgu w grudniu 2017 r. na podstawie tego, że byłoby to sprzeczne z jego „podstawowymi prawami człowieka”.

Więcej
Blue line

A gdyby Kavanaugh był
muzułmaninem?
Alan M. Dershowitz

Kobieta  protestuje przeciwko Brettowi Kavanaugh. (zdjęcie: REUTERS)

Jako profesor prawa (przez połowę stulecia) miałem zwyczaj sprawdzania spójności i mocy argumentów moich studentów przez tworzenie eksperymentów myślowych w postaci trudnych, hipotetycznych spraw. Stwórzmy więc coś takiego, żeby sprawdzić argumenty wysuwane w sprawie Kavanaugha.
Eksperyment myślowy: prezydent Hillary Clinton nominuje do amerykańskiego Sądu Najwyższego pierwszego muzułmanina. Nazwijmy go Amir Hassan. Republikanie sprzeciwiają mu się i nazywają go sądowym aktywistą. Potem kilku świadków mówi, że bywał w meczecie, gdzie chwalono terroryzm. On twierdzi, że poszedł tam, żeby wysłuchać wszystkich stron. Jeden świadek informuje, że widział go w obozie szkoleniowym dla terrorystów, ale ta relacja nie jest potwierdzona. Jeszcze jeden świadek identyfikuje go jako człowieka, który podłożył bombę na demonstracji, na której świadek stracił nogę. On sam kategorycznie zaprzecza jakimkolwiek związkom z terroryzmem.

Więcej

Na marginesie tegorocznej
Nagrody Pokojowej Nobla
Elder of Ziyon


Tegoroczną Pokojową Nagrodę Nobla przyznano za pomoc ofiarom przemocy  Nagrodę otrzymał ginekolog z Konga, który od lat zajmuje się pomocą ofiarom zbiorowych gwałtów. Doktor Denis Mukwege działa w kraju, w którym trwa rzadko zauważana przez media wojna domowa, w której już zginęło ponad 6 milionów ludzi, a miliony kobiet było gwałconych przez żołnierzy zwaśnionych stron lub grasujące bandy rabusiów. Drugą laureatką tegorocznej nagrody jest Nadia Murad, która walczy o uświadomienie światu losu Jazydów w Iraku. Ona sama jest ofiarą seksualnej przemocy ze strony islamskich terrorystów i niestrudzenie walczy o pomoc dla kobiet, które spotkał podobny los.


W historii tej nagrody zdarzarzali się różni laureaci, postaci piękne i odrażające. Otrzymał ją Lech Walęsa, ale również gangster Jasser Arafat. Tegoroczna nagroda zasługuje na szczególne uznanie.  O tym jak łatwo zostać nominowanym do tej nagrody pisze Elder of Ziyon, który właśnie został przez znajomego nominowany do tej nagrody na rok przyszły.

Więcej

Chińska medycyna
i policja myśli
Steven Novella


Jeśli nie chcesz trafić do więzienia, nie krytykuj tradycyjnej chińskiej medycyny w Chinach.  


Tan Qindong, anestezjolog z Guangzhou, zrobił to, co robi wielu moich kolegów – napisał artykuł wyjaśniający ludziom, że popularny leczący wszystko lek znachorski jest czystą szarlatanerią. Za swój trud poszedł do więzienia na niemal 100 dni i zmuszono go do wystosowania przeprosin. Musiał  przyznać, że „nie myślał jasno”, kiedy bronił nauki i zdrowia swoich pacjentów przed pseudonauką.  

Więcej

Przekłuwanie mitu palestyńskich
uchodźców
Vic Rosenthal

Gaza, której nie znamy

Bank Światowy odkrył krach “gospodarki” w Gazie. To oświadczenie jest równie szokujące jak odkrycie, że w  Casablance odchodzi hazard. Słowo “gospodarka” sugeruje jakąś produktywność, więc pasuje tu z wielkim trudem. Gaza żyje z pieniędzy UNRWA, które utrzymują 1,3 miliona ludzi mających status palestyńskich uchodźców (z populacji w sumie liczącej 1,8 miliona), z wypłat Autonomii Palestyńskiej (AP) dla dziesiątków tysięcy swoich “zatrudnionych” (którzy albo nie robią nic, albo pracują dla Hamasu) i z innych datków z Europy, USA i świata arabskiego.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Narodowa dyskalkulia
i lokalne porachunki
Marcin Kruk

Trzy „nie” Palestyńczyków:
co mają na myśli
Bassam Tawil

”Antyimperializm”
i apologetyka morderstwa
Ben Sixsmith

Uderzający rasizm
Autonomii Palestyńskiej
Judith Bergman

Czas powiedzieć stop
pseudonauce o GMO
Steven Novella

Kto napisał te słowa
o Jerozolimie?
Tom Gross

Samobójcza nienawiść
Europy do Ameryki
Andrzej Koraszewski

Refleksje o Oslo
i procesie pokojowym
Liat Collins

Rozum uskrzydlony
wiarą (III)
Lucjan Ferus

Dlaczego nie mogę
krytykować własnej religii?
Majid Rafizadeh

Trochę inny rak 
wątroby
Paulina Łopatniuk

Cel Iranu
- zlikwidowanie Izraela
Z materiałów MEMRI

Satyra na leniwych
patriotów
Andrzej Koraszewski

Przywódca Hamasu przyznaje:
protesty są zainscenizowane
Judith Bergman

Najwcześniejsze znane
zwierzę?
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk