Prawda

Poniedziałek, 27 marca 2017 - 04:47

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Psy nie idą do Nieba


Jerry A. Coyne 2015-11-06

Wszystkie psy idą do nieba, obraz Jima Warrena -  http://jimwarren.com/portfolio/all-dogs-go-to-heaven-3/
Wszystkie psy idą do nieba, obraz Jima Warrena -  http://jimwarren.com/portfolio/all-dogs-go-to-heaven-3/

Uwielbiam, kiedy teolodzy ze sobą walczą, szczególnie ci Wyrafinowani Teolodzy™.  A kiedy spierają się o rzeczywistość, jak to robi Edward Feser polemizując z Davidem Bentleyem Hartem w poście Fesera na konserwatywnej witrynie Witherspoon Institute, Public Discourse, rezultaty są przezabawne. Kiedy bowiem przedstawiają sprzeczne ze sobą twierdzenia o rzeczywistości, nie ma żadnego sposobu na rozstrzygnięcie, kto ma rację.

Przedmiot tej awantury interesuje nas wszystkich: “Czy zwierzęta idą do Nieba?”


Hart mówi “tak”, Feser “Nie, do diabła!”. Pomijając małą kwestię tego, że żaden z tych gentlemanów nie ma cienia dowodu na istnienie Nieba, spór musi z konieczności opierać się na analizie słów, filozofii i zmyślaniu. A w tym zarówno Feser, jak Hart są dobrzy, szczególnie Feser powtarzającym w kółko swoje stałe wymaganie, że człowiek musi przeczytać całego Tomasza z Akwinu (założyciela „tomizmu”), przestudiować wielu innych filozofów, a szczególnie przeczytać książki i artykuły napisane przez samego Fesera zanim będzie mógł choćby otworzyć usta w jakiejkolwiek sprawie. Przy jego wrażliwości ten post niewątpliwie skłoni Fesera do odpowiedzi na jego stronie, w której zapewne oskarży mnie o teologiczną ignorancję. To trochę jak być oskarżonym o ignorancję w kwestii biologii jednorożców. Mogę tylko dodać, że nie daje się czynić twierdzeń o rzeczywistości wyłącznie w oparciu o filozofię.


Ale do boju. Hart, powiada Feser, myli się całkowicie, kiedy mówi, że zwierzęta idą do Nieba, i Feser wytyka mu to kiepskim sarkazmem:

Tym razem pretensją Harta pod adresem tomistów jest to, że zaprzeczają posiadaniu przez zwierzęta niebędące ludźmi “cech, które są nieredukowalnie osobiste”, zaprzeczają posiadaniu przez “wiele zwierząt pewnych racjonalnych umiejętności” i że – co dla Harta najgorsze – tomiści zaprzeczają, że w “Raju będą szczeniaczki”. Hart zaś  zapewnia o “rzeczywistym uczestnictwie stworzenia zwierzęcego… w ostatecznym błogosławieństwie Królestwa”, zapewniając, że „Niebo zdecydowanie będzie roiło się od fauny”. Na poparcie swojej opinii podaje „inteligencję poznawczą i społeczną” humbaka, butlonosa i orki. Niestety, Hart nie wspomniał rekina. (Pewnie nie ma do niego serca.)

Dlaczego jednak Feser uważa, że Hart nie ma racji? Dlaczego zwierzęta nie idą do Nieba?


No cóż, Feser najpierw utrzymuje, że Hart nie rozumie argumentu tomizmu, dlaczego nie spotkasz Burka grającego na harfie. Hart, powiada Feser, twierdzi, że tomiści uważają zwierzęta za zasadniczo podobne do kawałków drewna, bez intencjonalności, uczuć, przyjemności, świadomości lub odczuć. Ale, mówi Feser, tomiści tak nie uważają! Zgadzają się, że zwierzęta mają te przymioty i uczucia, ale brakuje im czegoś ważniejszego – Klucza do Nieba, który mają tylko ludzie: racjonalności, abstrakcyjnego myślenia i zdolności konceptualizacji, która jest ucieleśniona w języku. Oto sedno argumentu Fesera:

Tak więc, podobnie jak inne zwierzęta, mamy świadomość odczuć. W odróżnieniu  jednak od innych zwierząt, potrafimy konceptualizować to, co postrzegamy i czujemy, a to fundamentalnie zmienia charakter naszego postrzegania i upodobań. Pies może zobaczyć drzewo i my możemy zobaczyć drzewo, ale nasze „widzenie” różni się niezmiernie od tego, do jakiego zdolny jest pies. Pies bowiem nie może zobaczyć drzewa jako drzewa – nie potrafi konceptualizować lub zrozumieć, tego co widzi, przez umieszczenie tego w ogólnej klasie „drzewo”; nie potrafi wywnioskować, że ponieważ ta klasa sama jest częścią większej klasy „roślina”, to widzenie drzewa oznacza widzenie rośliny; i nie potrafi pojąć, że bycie taką rzeczą, jaką widzi, pociąga za sobą przyjmowanie składników odżywczych, przechodzenie przez cykle wzrostu itd. Pies może odczuwać ból i my możemy odczuwać ból, ale „ból”, jaki my odczuwamy, różni się niezmiernie od tego odczucia, do jakiego zdolny jest pies. My bowiem potrafimy konceptualizować ból jako wskaźnik zranienia lub zaburzenia organizmu, potrafimy wywnioskować, że długoterminowy stan zdrowia lub nawet życie może być zagrożone i tak dalej.

Feser utrzymuje (patrz poniżej), że taka konceptualizacja nie może wyłącznie polegać na naszych bardziej złożonych mózgach, ale wskazuje na niematerialną duszę. Pisze dalej:

Pomyśl o tym w ten sposób: i zwierzęta, i rośliny potrzebują wody, będą się rozwijały, jeśli ją dostaną i zmarnieją, jeśli nie dostaną, i zachowują się w sposób umożliwiający jej zdobycie – roślina przez zapuszczanie korzeni, zwierzęta przez szukanie strumienia, stawu lub psiej miski. Nie znaczy to jednak, że rośliny, tak jak zwierzęta, wiedzą cokolwiek o uczuciu pragnienia i satysfakcji po zaspokojeniu pragnienia. Podobnie fakt, że pies przytula się do dziecka lub macha ogonem, kiedy przychodzi jego pan, nie oznacza, że jego „miłość” jest porównywalna do wysoce skonceptualizowanej miłości, jaką odczuwa racjonalne zwierzę do swojego dziecka, przyjaciela, współmałżonka, kraju lub Boga.

Bowiem ta “skonceptualizowana miłość” daje ludziom przywilej siedzenia a aniołami, podczas gdy Burek – no cóż, nie jestem pewien dokąd, zdaniem Fesera, idzie Burek. Z pewnością jednak duża część miłości odczuwanej przez ludzi jest nieskonceptualizowaną miłością: czystą pasją zwierzęcą wywołaną przez hormony. Możemy ozdobić ją naszymi dużymi, wyewoluowanymi mózgami, ale nie znaczy to, że różni się w jakiś zasadniczy, niematerialny sposób od „miłości” zwierząt.


Feser przechodzi do argumentów na rzecz niematerialnego aspektu ludzi, który daje nam zdolność konceptualizowania – naszej niematerialnej duszy. A tu po prostu zmyśla, tak jak jego bohater Tomasz z Akwinu:

Tak więc powód, dla którego tomiści zaprzeczają, by zwierzęta niebędące ludźmi były przeznaczone do Nieba, nie ma nic wspólnego z kartezjańską lub „mechanistyczną” koncepcją zwierząt. Jaki jest więc ten powód? 


Powodem jest, że zwierzęta niebędące ludźmi są stworzeniami całkowicie cielesnymi – tylko materia bez ducha. Oczywiście, materia, z której są zbudowane, nie jest bezkrwiście mechanicznego, matematycznego, kartezjańskiego rodzaju. Zwierzęta niebędące ludźmi nie są maszynami; są naprawdę świadome, naprawdę odczuwają ból i przyjemność, naprawdę okazują przywiązanie i gniew. Niemniej te stany świadome zależą całkowicie od narządów ciała, podobnie jak wszystko inne, co robią zwierzęta niebędące ludźmi. Tak więc, kiedy ich ciała umierają, nie ma niczego co mogłoby kontynuować w życiu następnym. Śmierć Burka jest więc końcem Burka.


Gdyby ludzie byli stworzeniami całkowicie cielesnymi, to samo dotyczyłoby nas. Ale, jak twierdzą tomiści, ludzie nie są całkowicie cieleśni. Jesteśmy w dużej mierze cieleśni – podobnie jak u Burka, nasza zdolność pobierania składników odżywczych, rośnięcia i rozmnażania się, widzenia, słyszenia, wyobrażania sobie i poruszania się zależy od posiadania narządów ciała. Ale nasze szczególne aktywności intelektualne – nasza zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć, logicznego rozumowania i tak dalej – są inne. Nie mogą one być całkowicie cielesne.

O co chodzi? DLACZEGO nasza zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć i zdolność rozumowania nie mogą być całkowicie cielesne? W końcu, wiele „cielesnych” zwierząt ma oznaki czegoś podobnego. Zwierzęta wykazują zdolność rozumowania i wydają się przyjmować postawę intencjonalną, jak kiedy ptaki wykopują żołędzie i zakopują je w nowym miejscu, kiedy zauważają, że obserwuje je inny ptak. Kruki, o których wkrótce będę pisał, odmawiają dalszej kooperacji z innymi krukami, które nie wykonują swojego zadania przy wspólnych przedsięwzięciach; mają pojęcie „oszukiwania”. Zwierzęta, takie jak krukowate lub szympansy, potrafią także rozumować, kiedy zestawiają narzędzia, by wykonać skomplikowane zadanie, co – jak się wydaje – wymaga myślenia abstrakcyjnego.


Istnieją również wszystkie oznaki, że nasz intelekt jest ściśle związany z naszym mózgiem. Możesz w przewidywalny sposób uszkodzić intelekt przez uszkodzenie określonych obszarów w mózgu, jak też wygasić intelekt substancjami chemicznymi, jak przy narkozie. Istnieją choroby, takie jak zespół Cotarda, w których pacjenci całkowicie tracą poczucie „ja”. Można też tworzyć świadome zamiary zrobienia czegoś, jak na przykład, oblizanie warg, przez stymulowanie określonych obszarów w mózgu.


Im więcej dowiadujemy się o mózgu, tym bardziej rozumiemy, że jego działanie i to, co oddziela nas od innych zwierząt, osadzone jest w szarej matrycy neuronów. Nie ma żadnych dowodów na istnienie „duszy”, która nie jest po prostu czymś dołączonym do tej matrycy i która nie umiera, kiedy umiera matryca. Feser nie ma cienia dowodu na istnienie duszy ani na całkowite i nie dające się przeskoczyć przerwanie ciągu rozwoju umysłowego między ludźmi i zwierzętami. Po prostu zmyśla, żeby zapewnić wyłącznie członkom naszego gatunku prawo przejścia koło świętego Piotra.


Oczywiście Feser ma inne powody, by zakładać istnienie duszy, ale tutaj odstawia Fermata:

Jest kilka powodów, dla których [nasz intelekt nie może być całkowicie cielesny], choć zadowalające wyłożenie ich wymaga skomplikowanej argumentacji filozoficznej, która leży poza zakresem tego eseju. Na przykład, niektórzy tomiści argumentują, że myśli mogą mieć dokładną lub jednoznaczną treść, podczas gdy żadna czysto materialna reprezentacja nie mogłaby mieć takiej treści – w którym to wypadku myślenie jest nieredukowalne do posiadania materialnej reprezentacji zakodowanej w mózgu. (Broniłem obszernie tej linii rozumowania w innym miejscu.)

Jeśli masz zbędne 20 dolarów, możesz kupić ten artykuł od „The American Catholic Philosophical Quarterly”. Nie ma takiego zamiaru, za co Feser niewątpliwie ostro mnie skrytykuje. Dopóki jednak nie da mi dowodu na istnienie duszy lub następnego życia, nie muszę tego dalej drążyć.


A na koniec Feser pisze:

Skoro ludzie mają poza swoimi czynnościami cielesnymi, czynność, która jest zasadniczo bezcielesna – a mianowicie czynność intelektualną lub myślenie w ścisłym sensie – to, kiedy zniszczona zostaje cielesna strona natury ludzkiej, nie oznacza to, że istota ludzka jako całość zostaje zniszczona. Istnieje aspekt naszej natury – intelekt – który może kontynuować po śmierci ciała, właśnie dlatego, że nawet przed śmiercią nie był w pełni zależny od ciała.

Znowu zmyśla: argumentuje, że ponieważ mamy bezcielesny intelekt (czego nie pokazał) i ponieważ z definicji bezcielesny intelekt żyje nadal po śmierci ciała, to otrzymujemy następne życie  (na które nie podaje żadnych dowodów). I oczywiście, to następne życie może być wiązką myśli szybujących w kosmosie, nie zaś krzesłem u boku Jezusa. Gdzie są dowody na biblijne Niebo?


Jedyną racjonalną reakcją na ten typ konfabulowania, jest najwyższa pogarda. Umiecie wyobrazić sobie dorosłych ludzi, sprzeczających się o to, czy psy, koty, owce i krowy idą do Nieba? A przecież Feser dostaje za to pieniądze i uważa się go za jednego z najbardziej wpływowych filozofów religii. To dokładnie pokazuje jak intelektualnie uboga jest ta dyscyplina.


Edward Feser: No dogs go to Heaven

Why Evolution Is True, 27 października 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne


Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Pozory naukowości. Lucjan Ferus 2015-11-07








Przeszkoda
Hili: Coś mi tu przeszkadza.
Ja: Nie musisz tam wchodzić.
Hili: Jak to, nie muszę?

Więcej

Azyl ignorancji,
Część IX.
Lucjan Ferus

Zdjęcie z ryjbuk.pl

Niniejszy odcinek tego cyklu będzie dotyczył końcowego okresu mojej współpracy z dawnym Racjonalistą, czyli ostatnie miesiące 2013 r. Ilość komentarzy, jaka pojawiała się przy publikowanych wtedy tekstach, wzrosła w tym czasie znacznie (dochodząc czasami do 200). Co było tym bardziej dziwne, iż komentowany tekst „utrzymywał się” najwyżej 3 dni na głównej stronie i zazwyczaj tylko wtedy budził zainteresowanie Czytelników. Pamiętam, że nie raz „miałem za złe” p.Koraszewskiemu za to bezlitosne tempo, z jakim pojawiały się i znikały ówczesne teksty z tytułowej strony portalu.

Więcej

Prawdziwy Hamas:
przykro mi, moi drodzy!
Bassam Tawil


Kiedy Hamas mówi, że “akceptuje” niepodległe państwo palestyńskie na Zachodnim Brzegu, w Strefie Gazy i w Jerozolimie Wschodniej bez uznania prawa Izraela do istnienia, co właściwie przez to rozumie?


Czy jest to oznaka umiarkowania i pragmatyzmu ze strony ekstremistycznego, islamskiego ruchu terroru? Czy też jest to sztuczka z zamiarem oszukania wszystkich, a szczególnie łatwowiernych ludzi Zachodu, by uwierzyli, że Hamas porzucił strategię zniszczenia Izraela na rzecz rozwiązania w postaci dwóch państw?

Niedawne doniesienia sugerowały, że Hamas posuwa się w kierunku “ogłoszenia państwa palestyńskiego w granicach z 1967 r.”

Według tych doniesień Hamas rozważa także zmianę swojej Karty tak, by nie zawierała już antysemickich oświadczeń.

Więcej
Blue line

„Mambo Spinoza”,
marokański ateista i inni
Andrzej Koraszewski


„Mambo Spinoza” to piosenka z Kabaretu Starszych Panów, zacznijmy jednak od marokańskiego ateisty. Jego bronią jest krzyk, jego przeciwnikiem jest religijny zabobon i tyrania, jego marzeniem świeckie państwo, w którym ludzie są wolni i nikt nikomu nie grozi śmiercią ani więzieniem za wyrażanie swoich poglądów. Najnowszy artykuł na blogu Kacema El Ghazzaliego ma tytuł "Has Europe Ceased to Exist" (Czy Europa przestała istnieć”).

Więcej

Antagonizmy i sojusze
“międzynarodowej lewicy”
Jeffrey Herf

Erich Honecker, Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec Wschodnich od 3 maja 1971 r. do 18 października 1989 r. i Jaser Arafat, 10 marca 1982 r. Zdjęcie: Rainer Mittelstädt. Wikipedia.

Wyróżniającą cechą antagonizmu świeckiej lewicy do Izraela, najpierw w bloku radzieckim, a potem wśród globalnej Nowej Lewicy, było oburzone zapewnienie, że nie ma to absolutnie nic wspólnego z antysemityzmem. Niemniej zapał, z jakim wrogowie Izraela szerzyli kłamstwa o rasistowskiej naturze syjonizmu i byli gotowi porównywać państwo żydowskie do Niemiec nazistowskich, sugeruje, że element antysemityzmu w rzeczywistości działał wśród lewicy międzynarodowej, kiedy zareagowała na zwycięstwo Izraela w czerwcu 1967 r.

Więcej
Blue line

Nanocząstki: nowy, jedyny,
powód wszystkich chorób?
Orac

Jestem nanocząstką. Spójrz na mnie i rozpaczaj!

Nie mogłem powstrzymać się przed powrotem do tematu nanocząstek raz jeszcze. Pamiętacie nanocząstki? Są substancją skażającą, która zatruwa wszystko, przynajmniej jeśli wierzyć dwojgu Włochom, Antonietcie Gatti i Stefano Montanariemu, którzy opublikowali artykuł, rzekomo pokazujący, że szczepionki były beznadziejnie zanieczyszczone nanocząstkami metali ciężkich. (Hej, to byłaby świetna nazwa grupy muzycznej.) Na nieszczęście dla nich, badanie było beznadziejnym partactwem, któremu brakowało czegokolwiek przypominającego porządną kontrolę, projekt eksperymentu, replikację lub analizę statystyczną. Montanari nie był zbyt zadowolony z krytyki, co doprowadziło mnie do zauważenia, że w artykule było jeszcze więcej błędów niż widziałem wcześniej.

Więcej

Dlaczego antysemici
nazywają ludzi “nazistami”?
Seth J. Frantzman


Antysemityzm przechodzi do głównego nurtu, a towarzyszy temu wybielanie i rozwadnianie  Holocaustu i zbrodni nazistowskich.

Demonstranci w Rotterdamie wykrzykiwali niedawno hasła o “rakowatych Żydach” podczas wiecu przeciwko rządowi holenderskiemu, który zakazał wygłaszania przemówień tureckim politykom prorządowym. Równocześnie politycy tureccy nazwali Holendrów „niedobitkami nazistowskimi” i oskarżyli ten kraj o „zachowanie nazistowskie”.

Więcej
wwi_book

Prawo do wyboru obejmuje
prawo do wyboru życia
Alan M. Dershowitz

Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy zadecydowali w sprawie Roe v. Wade, zdjęcie z 1972 r.

Konflikt między “prawem wyboru” a „prawem do życia” w kontekście aborcji jest pozorny, ponieważ to pierwsze obejmuje to drugie. Kiedy państwo zmusza kobiety w ciąży, by poddały się aborcji – jak to robiły w praktyce Chiny wprowadzając politykę „jednego dziecka” – jest rzeczywiście konflikt. Ale w Stanach Zjednoczonych prawo do wyboru obejmuje prawo do wyboru życia zamiast aborcji. Obejmuje także prawo kobiet do wybrania aborcji.

Więcej

Irański Mandela:
Ajatollah Boroujerdi
Majid Rafizadeh

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi, w celi więziennej w Iranie (zdjęcie niedatowane).

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi jest wybitnym duchownym-dysydentem. Od lat nawołuje do rozdziału między religią a państwem i potępia islamski radykalizm, fundamentalizm i terroryzm. Sprzeciwia się politycznemu islamowi i rządom Velayet-e-Faqih (islamskiego prawoznawcy), teokratycznemu systemowi, jaki panuje w Iranie. Boroujerdi ma wielu zwolenników i jest znany jako irański Mandela.

Więcej

Dlaczego pandy wielkie
mają takie ubarwienie?
Jerry A. Coyne

Tutaj jest zdjęcie jednej z nich na wypadek, gdybyście zapomnieli, jak wygląda panda.

Przyznajcie: zastanawialiście się, bo interesuje was ewolucja, dlaczego pandy wielkie mają futro w takich kolorach. (Ich łacińska nazwa, Ailuropoda melanoleuca, znaczy “kocio stopy, czarny i biały”). Żaden inny niedźwiedź tak nie wygląda. Nowy artykuł w “Behavioral Ecology” próbuje to wyjaśnić.

Więcej

Bezmiar nieszczęść arabskich
nie ma nic wspólnego z Izraelem
Petra Marquardt-Bigman

Uchodźcy syryjscy w Turcji.

Kilka niedawnych artykułów dostarczyło danych, które pokazują jak naprawdę opłakane są warunki w wielu krajach arabskich i jak ponura jest perspektywa przyszłości dla znacznej części świata arabskiego – i, nie, to nie jest wina Izraela. Najbardziej szokujące są dane z Syrii (choć sytuacja w Jemenie jest prawdopodobnie równie tragiczna). Niedawny artykuł w “New York Times” pokazuje dewastację wyrządzoną pięcioma latami wojny w Syrii:

Więcej
Blue line

Stagnacja socjologii
i jej przyczyny
Brian Boutwell


Emile Durkheim jest ojcem nowoczesnej socjologii; był tytanem. Ponad stulecie temu ten wielki człowiek wydał edykt, który miał na zawsze zmienić – lub można powiedzieć, na zawsze wykoleić – dyscyplinę, którą założył. Jego twierdzenie, lekko sparafrazowane, głosiło, że każde zdarzenie społeczne jest produktem innych zdarzeń społecznych, które zachodziły przedtem. Społeczeństwo i kultura są „siłami sprawczymi”, ostateczną przyczyną rzeczy na świecie, które same nie mają przyczyny. Fakty społeczne krążą we własnym układzie słonecznym, odłączone od psychiki i biologii indywidualnych ludzi. To niemal jakby idea wyłaniała się z płonącego krzaka, wysoko na starodawnej górze i do dziś dnia kierowała większością koncepcji w naukach społecznych. Twierdzenie Durkheima stało się przepustką dla uczonych w naukach społecznych do spędzenia dziesiątków lat na ignorowaniu niewygodnych aspektów rzeczywistości. Spróbuję pokazać, jak bardzo zatęchłe są te wody.

Więcej

Dlaczego budują
osiedla?
Noru Tsalic

Izraelskie osiedle Bani Hever, w poboliżu Hebronu.

Wielu przeciwników Izraela zawsze mówi o cywilnej obecności żydowskiej za Zieloną Linią jako o „nielegalnych osiedlach izraelskich”. Często zastanawiałem się, dlaczego odczuwają potrzebę podkreślania atrybutu „nielegalne”. Być może, antyizraelscy aktywiści próbują przekonać sami siebie – i innych – że osiedla istotnie są nielegalne. Bo wcale nie jest to oczywiste.

Także jednak wśród tych, którzy ogólnie popierają Izrael, osiedla są kontrowersyjne. Niedawno, przy stole obiadowym, przyjaciel (który jest oddanym zwolennikiem Izraela) wyraził ostrą krytykę najnowszej rundy „budowy osiedli” rządu izraelskiego.No tak, nawet jeśli są legalne, czy budowanie osiedli jest mądre? Czy są „dobre dla Żydów”? Po co osiedla?
Dla niektórych odpowiedź jest trywialna: Netanjahu albo sam jest ekstremistą, albo jest tylko zakładnikiem politycznym ekstremistycznych elementów w koalicji rządzącej. Na nieszczęście dla propagatorów tej łatwej odpowiedzi, nie trzyma się ona kupy przy bliższym oglądzie. W rzeczywistości każdy rząd izraelski w przeszłości (lewicowy, prawicowy i centrowy) rozbudowywał osiedla.

Więcej
Blue line

Lewica podeptała
swoje wartości
Andrzej Koraszewski


Pojęcie “lewica” podobnie jak termin “religia”, czy prawica, jest  workiem różnorodności. Lewica nie ma papieża, ani innego autorytetu mogącego ogłaszać i nowelizować katechizm  lewicowców. Możemy próbować zestawiać „lewicowe wartości” na własną odpowiedzialność, zaufać anonimowemu wikipedyście lub przejrzeć pierwszą setkę artykułów, które po wbiciu tego hasła wyrzuci wyszukiwarka. Wszyscy się zgadzają, że lewicowość się kojarzy, kojarzy się wszelako różnie w zależności od miejsca i czasu oraz rozlicznych innych okoliczności.

Wikipedysta zaczyna od Adama i Ewy, czyli od francuskiego Zgromadzenia Narodowego, i proponuje na dzień dobry wolność, równość i braterstwo. (Jestem za i szukam dalej.)

To braterstwo jest szczególnie interesujące – równość płci, odrzucenie przywilejów z racji urodzenia, odrzucenie rasizmu i nacjonalizmu. (O.K. już jestem lewicowy.)

Więcej

Polowanie na czarownice,
zastraszanie i antysemityzm
David Collier

“Powitalny” plakat UCLUFOP zawierał zwrot: “po prostu musisz być człowiekiem”. Umieszczono go tuż obok miejsc dla mówcy i przewodniczącego.

Wczoraj wieczorem [7 marca] na University College London (UCL) odbyło się spotkanie, którego gospodarzami była organizacja Friends of Palestine Society (UCLUFOP). Przemawiał Ilan Pappe a temat wystąpienia brzmiał: “Czy jestem antysemitą?” Spotkanie zorganizowano jako część ogólnego trendu w antyizraelskim ruchu: poszukiwanie  Żydów gotowych odbijać oskarżenia o antysemityzm i dostarczać parasola ochronnego dla wszelkiego rodzaju nienawiści do Żydów. Samo spotkanie ujawniało istotę tego, co dziś dominuje w antyizraelskim aktywizmie na kampusach. 

Więcej

O jakości naszych bogów.
Część III.
Lucjan Ferus

Wierni (jak zawsze) znajduja się w centrum.

Poprzednią część zakończyłem konkluzją, że to nie ludzie służą Bogu, lecz Bóg (a raczej jego wizerunki) służą ludziom. Bowiem nasi „bogowie” są wykreowani w taki wyrafinowany sposób, by sprostać potrzebom i wymaganiom nie tylko swych wyznawców, ale też (a może przede wszystkim) swych „pomocników na ziemi” - kapłanów. Nie powinniśmy się więc dziwić, że mamy takich bogów na jakich ZASŁUGUJEMY. Inaczej mówiąc jest tak, jak przedstawił to Ludwik Feuerbach w Uzupełnieniach do „Istoty religii”:

Więcej

Tunezyjczycy przeciw
złemu prawu o gwałtach
Z materiałów MEMRI

\

Trzynastego grudnia 2016 r. sąd niższej instancji w północnozachodniej Tunezji przyznał 21-letniemu mężczyźnie pozwolenie na ożenek z 13-letnią dziewczynką, którą zgwałcił i spowodował jej ciążę. Decyzja sądu była zgodna z artykułem 227(a) tunezyjskiego kodeksu karnego, który stanowi, że jeśli gwałciciel żeni się ze swoją ofiarą, zamyka to wszystkie prawne procedury prowadzone przeciwko niemu w procesie o gwałt. Należy dodać, że w Tunezji wiek, w którym prawo dopuszcza współżycie seksualne wynosi 13 lat. Ta decyzja sądu wywołała falę gniewu i krytyki, z wezwaniami do anulowania pozwolenia gwałcicielowi na ożenek z ofiarą.

Więcej

Przez szyjkę
do serca
Paulina Łopatniuk

Zdrowe komórki nabłonka płaskiego w preparacie cytologicznym; Manuel Medina, domena publiczna, https://www.flickr.com/photos/97815254@N06/9267491802/

Zgodnie z powszechnie na fejsbuczku znaną maksymą, wedle której kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy ostatni weekend upłynął dość burzliwie, a nawałnica szalała pod znakiem badań przesiewowych. Cytologia ginekologiczna – bo to o tej formie profilaktyki mowa – gościła na tysiącach (tak, tysiącach, mówimy o ponad pięciu tysiącach udostępnień) zarówno profili osób prywatnych, jak i grup czy stron aktywistycznych bądź artystyczne i portale informacyjne. Cytologia była nieomalże wszędzie.
I byłaby to świetna sprawa – dobrze gdy głośno jest o profilaktyce w kraju, w którym na badania przesiewowe zgłasza się tak niewiele spośród zapraszanych na nie pacjentek, gdyby nie to, że podstawowe założenie awantury nieco rozmijało się z prawdą.

Więcej

Europejski dysonans schizoidalny:
kuszenie polityką ustępstw
Richard Landes

(https://www.onlinegalerij.nl/kunstwerken-gemaakt-door-kunstenaars-met-schizofrenie/ )

Dwudziestegoósmego lutego na konferencji z okazji stulecia Deklaracji Balfoura zorganizowanej przez Jerusalem Center for Public Affairs było wyjątkowo ciekawe zestawienie  wypowiedzi pułkownika Richarda Kempa i profesora Juliusa Schoepsa.

W wystąpieniu zatytułowanym “Izrael jako strategiczny atut Wielkiej Brytanii” Richard Kemp naszkicował uderzający kontrast między dwiema postawami europejskimi wobec Izraela. Z jednej strony są ci, którzy widzą niezwykle skutecznego i lojalnego sojusznika, ważnego nie tylko dla Montgomery’ego w latach 1940., ale jeszcze bardziej dzisiaj, w XXI wieku. Z drugiej strony są ci, którzy raz za razem poświęcają interesy Izraela i występują przeciwko niemu. Jego pouczający przykład dotyczy admirała włoskiego Giampaolo Di Paolo, przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO.…

Więcej
Biblioteka

Możliwości, jakie otwiera
edytowanie genów
Matt Ridley


Naukowcy z Roslin Institute w pobliżu Edynburga powiedzieli w zeszłym tygodniu, że udało im się edytować genomy świń tak, że są odporne na niebezpiecznego wirusa. To oznajmienie jest nadzwyczajne właśnie dlatego, że w dzisiejszych czasach brzmi niemal jak rutyna. Edytowanie genów już zaczęło ratować życie ludzi chorych na raka i dawać zdrowsze rośliny uprawne. Niemniej pilnie trzeba zająć się bitwą o zdobycie przychylności opinii publicznej. Tymczasem ci, co zawsze, próbują nową technikę oczernić.

Zatrzymajmy się najpierw, żeby podziwiać zatykająca dech w piersiach pomysłowość nowoczesnej biotechnologii. Dzisiaj znamy kształt, budowę i kod genetyczny wirusa świń, wiemy, które komórki w układzie odpornościowym świni atakuje i wiemy, które geny świni kodują białko na powierzchni komórki, używane przez wirus, by zdobyć dostęp do wnętrza komórki.

Więcej

Ameryka żąda ekstradycji
terrorystki Hamasu
Z materiałów MEMRI

Źródło: FBI.gov

 

Czternastego marca 2017 r. Department Sprawiedliwości USA oznajmił, że obywatelka jordańska,  Ahlam Aref Ahmad Al-Tamimi, została oskarżona o konspirację i współudział w zamachu z użyciem broni masowego zniszczenia przeciwko obywatelom USA poza granicami USA, z wynikiem śmiertelnym. Oskarżenie odnosi się do jej udziału w bombowym zamachu samobójczym w sierpniu 2001 r. na pizzerię Sbarro w Jerozolimie, w którym zginęło 15 osób, w tym dwoje obywateli USA. 

Więcej
Blue line

O religii
bez cienia szacunku
Andrzej Koraszewski


Antoni Pospieszalski przez lata pisywał dla “Kultury” artykuły o religii, a Jerzy Giedroyc specjalnie dla niego utworzył dział „O religii bez namaszczenia”. Pospieszalski był człowiekiem głęboko wierzącym i bezgranicznie krytycznym wobec Kościoła, papieża, wpychania się kleru na scenę polityczną i wykorzystywania religii w polityce. Mieszkający w Kanadzie Libańczyk, Fred Maroun napisał właśnie artykuł „O religii bez nabożności”. Bratanek Antoniego Pospieszalskiego, Jan Pospieszalski, jest żywą ilustracją tego wszystkiego, co Antoniego doprowadzało do rozpaczy, Fred Maroun pisze swój artykuł na marginesie pogrzebu swojego brata, katolickiego księdza.
„Kiedy nikt nie patrzy – zaczyna swój tekst Fred Maroun – łapiemy się czasem na tym, że widzimy prawdę o religiach. W tych rzadkich momentach, zdajemy sobie sprawę z tego, że większość z nich jest przeżarta zgnilizną do szpiku kości. Od opartej na religii ‘edukacji’ do dżihadyzmu, terroryzmu, praw szariatu, religia często cuchnie pod niebiosa.”

Więcej

“Tureckie przebudzenie”
Europy
Burak Bekdil

<br /> Turecki plakat zachęcający do popierania Erdogana na Facebooku. <br />

Turcja, oficjalnie, jest kandydatką do pełnego członkowstwa w Unii Europejskiej. Prowadzi także negocjacje z Brukselą w sprawie umowy, która pozwoliłaby milionom Turków na podróże do Europy bez wizy. Ale Turcja nie jest podobna do innych krajów europejskich, które dołączyły lub dołączą do UE: wybór przywódcy, który sprawuje władzę od 2002 r., przez Turków aż nazbyt wyraźnie czyni z tego kraju niepasujący element.

Więcej

Fizyk, który bajdurzy
o ewolucji człowieka
Jerry A. Coyne

Michio Kaku

Ja nie robię filmów na wideo, perorując o znaczeniu mechaniki kwantowej, ale Michio Kaku, fizyk, a obecnie popularyzator nauki, ma chucpę robienia filmów o ewolucji i orzekania, czy ewolucja zachodzi obecnie w gatunku Homo sapiens. Tutaj są jego zadziwiające poglądy z The Big Think, gdzie z pewnością siebie oznajmia, że nasz gatunek przestał ewoluować. Przypomina mi to stary dowcip z żebrakiem:
Schnorrer zastukał do drzwi domu bogatego człowieka o 6:30 rano.
Bogacz krzyknął: “Jak śmiesz budzić mnie tak wcześnie?”
“Pan posłucha - powiedział schnorrer – nie mówię panu, jak ma pan prowadzić swój biznes. Nie mów mi pan, jak mam prowadzić mój.

Więcej

Żyją ze wsparcia systemu,
który przysięgają zniszczyć
Giulio Meotti

Muhammada Shamsuddina, 39-letniego mieszkającego w Londynie islamistę, pokazano w filmie dokumentalnym pod tytułem \

Cztery lata temu brytyjska gazeta liberalna “Guardian” opublikował historię o "ocalonych z Guantanamo", "ofiarach ‘symbolu bezprawia’ Ameryki”, pisała o “brytyjskich ocalonych z ośrodka internowania, które nazywają ‘gułagiem naszych czasów’”. Artykuł ozdobiony był fotografią Jamala al Haritha. Al Harith, urodzony jako Ronald Fiddler, chrześcijański konwertyta na islam, powrócił do Manchesteru z internowania w Guantanamo Bay dzięki działaniom ministra spraw wewnętrznych, Davida Blunketta i ówczesnego premiera, Tony’ego Blaira.


Al Harith został powitany w Anglii jak bohater, niewinna ofiara niesprawiedliwej “wojny z terrorem” po 11 Września.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

O płodności
intelektualnego onanizmu
Marcin Kruk

Fałszywe informacje
i “alternatywne fakty”
Bassam Tawil

Kolejne przypomnienie,
nie ma epidemii autyzmu
Orac

Transformacyjna moc
narracji palestyńskiej
Vic Rosenthal

Azyl ignorancji.
Część VIII.
Lucjan Ferus

Czy traktować muzułmanów
jak niebezpieczne dzieci
Alberto M. Fernandez

Zbrodnia to niesłychana,
ryba zabija pana
Paulina Łopatniuk

Dyskryminacja jest wynikiem
fanatyzmu w systemie edukacji
Fathia Al-Dachachni

Ogień narodowy
czyli patriotyzm patologiczny
Andrzej Koraszewski

Śmiertelna choroba
Europy
Ludwik Lewin

Pod sztandarem
Niebios
Phoebe Kate Foster

Abbas nagradza terror,
Waszyngton płaci
Frimet i Arnold Roth

Społeczne obyczaje
pasówek na kampusie
Bruce Lyon

Od niepamiętnych czasów
– książka, do której trzeba wracać
Andrzej Koraszewski

Pomysłowa nowa hipoteza
o mimikrze owadów
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci