Prawda

Sobota, 20 stycznia 2018 - 02:19

« Poprzedni Następny »


Psy nie idą do Nieba


Jerry A. Coyne 2015-11-06

Wszystkie psy idą do nieba, obraz Jima Warrena -  http://jimwarren.com/portfolio/all-dogs-go-to-heaven-3/
Wszystkie psy idą do nieba, obraz Jima Warrena -  http://jimwarren.com/portfolio/all-dogs-go-to-heaven-3/

Uwielbiam, kiedy teolodzy ze sobą walczą, szczególnie ci Wyrafinowani Teolodzy™.  A kiedy spierają się o rzeczywistość, jak to robi Edward Feser polemizując z Davidem Bentleyem Hartem w poście Fesera na konserwatywnej witrynie Witherspoon Institute, Public Discourse, rezultaty są przezabawne. Kiedy bowiem przedstawiają sprzeczne ze sobą twierdzenia o rzeczywistości, nie ma żadnego sposobu na rozstrzygnięcie, kto ma rację.

Przedmiot tej awantury interesuje nas wszystkich: “Czy zwierzęta idą do Nieba?”


Hart mówi “tak”, Feser “Nie, do diabła!”. Pomijając małą kwestię tego, że żaden z tych gentlemanów nie ma cienia dowodu na istnienie Nieba, spór musi z konieczności opierać się na analizie słów, filozofii i zmyślaniu. A w tym zarówno Feser, jak Hart są dobrzy, szczególnie Feser powtarzającym w kółko swoje stałe wymaganie, że człowiek musi przeczytać całego Tomasza z Akwinu (założyciela „tomizmu”), przestudiować wielu innych filozofów, a szczególnie przeczytać książki i artykuły napisane przez samego Fesera zanim będzie mógł choćby otworzyć usta w jakiejkolwiek sprawie. Przy jego wrażliwości ten post niewątpliwie skłoni Fesera do odpowiedzi na jego stronie, w której zapewne oskarży mnie o teologiczną ignorancję. To trochę jak być oskarżonym o ignorancję w kwestii biologii jednorożców. Mogę tylko dodać, że nie daje się czynić twierdzeń o rzeczywistości wyłącznie w oparciu o filozofię.


Ale do boju. Hart, powiada Feser, myli się całkowicie, kiedy mówi, że zwierzęta idą do Nieba, i Feser wytyka mu to kiepskim sarkazmem:

Tym razem pretensją Harta pod adresem tomistów jest to, że zaprzeczają posiadaniu przez zwierzęta niebędące ludźmi “cech, które są nieredukowalnie osobiste”, zaprzeczają posiadaniu przez “wiele zwierząt pewnych racjonalnych umiejętności” i że – co dla Harta najgorsze – tomiści zaprzeczają, że w “Raju będą szczeniaczki”. Hart zaś  zapewnia o “rzeczywistym uczestnictwie stworzenia zwierzęcego… w ostatecznym błogosławieństwie Królestwa”, zapewniając, że „Niebo zdecydowanie będzie roiło się od fauny”. Na poparcie swojej opinii podaje „inteligencję poznawczą i społeczną” humbaka, butlonosa i orki. Niestety, Hart nie wspomniał rekina. (Pewnie nie ma do niego serca.)

Dlaczego jednak Feser uważa, że Hart nie ma racji? Dlaczego zwierzęta nie idą do Nieba?


No cóż, Feser najpierw utrzymuje, że Hart nie rozumie argumentu tomizmu, dlaczego nie spotkasz Burka grającego na harfie. Hart, powiada Feser, twierdzi, że tomiści uważają zwierzęta za zasadniczo podobne do kawałków drewna, bez intencjonalności, uczuć, przyjemności, świadomości lub odczuć. Ale, mówi Feser, tomiści tak nie uważają! Zgadzają się, że zwierzęta mają te przymioty i uczucia, ale brakuje im czegoś ważniejszego – Klucza do Nieba, który mają tylko ludzie: racjonalności, abstrakcyjnego myślenia i zdolności konceptualizacji, która jest ucieleśniona w języku. Oto sedno argumentu Fesera:

Tak więc, podobnie jak inne zwierzęta, mamy świadomość odczuć. W odróżnieniu  jednak od innych zwierząt, potrafimy konceptualizować to, co postrzegamy i czujemy, a to fundamentalnie zmienia charakter naszego postrzegania i upodobań. Pies może zobaczyć drzewo i my możemy zobaczyć drzewo, ale nasze „widzenie” różni się niezmiernie od tego, do jakiego zdolny jest pies. Pies bowiem nie może zobaczyć drzewa jako drzewa – nie potrafi konceptualizować lub zrozumieć, tego co widzi, przez umieszczenie tego w ogólnej klasie „drzewo”; nie potrafi wywnioskować, że ponieważ ta klasa sama jest częścią większej klasy „roślina”, to widzenie drzewa oznacza widzenie rośliny; i nie potrafi pojąć, że bycie taką rzeczą, jaką widzi, pociąga za sobą przyjmowanie składników odżywczych, przechodzenie przez cykle wzrostu itd. Pies może odczuwać ból i my możemy odczuwać ból, ale „ból”, jaki my odczuwamy, różni się niezmiernie od tego odczucia, do jakiego zdolny jest pies. My bowiem potrafimy konceptualizować ból jako wskaźnik zranienia lub zaburzenia organizmu, potrafimy wywnioskować, że długoterminowy stan zdrowia lub nawet życie może być zagrożone i tak dalej.

Feser utrzymuje (patrz poniżej), że taka konceptualizacja nie może wyłącznie polegać na naszych bardziej złożonych mózgach, ale wskazuje na niematerialną duszę. Pisze dalej:

Pomyśl o tym w ten sposób: i zwierzęta, i rośliny potrzebują wody, będą się rozwijały, jeśli ją dostaną i zmarnieją, jeśli nie dostaną, i zachowują się w sposób umożliwiający jej zdobycie – roślina przez zapuszczanie korzeni, zwierzęta przez szukanie strumienia, stawu lub psiej miski. Nie znaczy to jednak, że rośliny, tak jak zwierzęta, wiedzą cokolwiek o uczuciu pragnienia i satysfakcji po zaspokojeniu pragnienia. Podobnie fakt, że pies przytula się do dziecka lub macha ogonem, kiedy przychodzi jego pan, nie oznacza, że jego „miłość” jest porównywalna do wysoce skonceptualizowanej miłości, jaką odczuwa racjonalne zwierzę do swojego dziecka, przyjaciela, współmałżonka, kraju lub Boga.

Bowiem ta “skonceptualizowana miłość” daje ludziom przywilej siedzenia a aniołami, podczas gdy Burek – no cóż, nie jestem pewien dokąd, zdaniem Fesera, idzie Burek. Z pewnością jednak duża część miłości odczuwanej przez ludzi jest nieskonceptualizowaną miłością: czystą pasją zwierzęcą wywołaną przez hormony. Możemy ozdobić ją naszymi dużymi, wyewoluowanymi mózgami, ale nie znaczy to, że różni się w jakiś zasadniczy, niematerialny sposób od „miłości” zwierząt.


Feser przechodzi do argumentów na rzecz niematerialnego aspektu ludzi, który daje nam zdolność konceptualizowania – naszej niematerialnej duszy. A tu po prostu zmyśla, tak jak jego bohater Tomasz z Akwinu:

Tak więc powód, dla którego tomiści zaprzeczają, by zwierzęta niebędące ludźmi były przeznaczone do Nieba, nie ma nic wspólnego z kartezjańską lub „mechanistyczną” koncepcją zwierząt. Jaki jest więc ten powód? 


Powodem jest, że zwierzęta niebędące ludźmi są stworzeniami całkowicie cielesnymi – tylko materia bez ducha. Oczywiście, materia, z której są zbudowane, nie jest bezkrwiście mechanicznego, matematycznego, kartezjańskiego rodzaju. Zwierzęta niebędące ludźmi nie są maszynami; są naprawdę świadome, naprawdę odczuwają ból i przyjemność, naprawdę okazują przywiązanie i gniew. Niemniej te stany świadome zależą całkowicie od narządów ciała, podobnie jak wszystko inne, co robią zwierzęta niebędące ludźmi. Tak więc, kiedy ich ciała umierają, nie ma niczego co mogłoby kontynuować w życiu następnym. Śmierć Burka jest więc końcem Burka.


Gdyby ludzie byli stworzeniami całkowicie cielesnymi, to samo dotyczyłoby nas. Ale, jak twierdzą tomiści, ludzie nie są całkowicie cieleśni. Jesteśmy w dużej mierze cieleśni – podobnie jak u Burka, nasza zdolność pobierania składników odżywczych, rośnięcia i rozmnażania się, widzenia, słyszenia, wyobrażania sobie i poruszania się zależy od posiadania narządów ciała. Ale nasze szczególne aktywności intelektualne – nasza zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć, logicznego rozumowania i tak dalej – są inne. Nie mogą one być całkowicie cielesne.

O co chodzi? DLACZEGO nasza zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć i zdolność rozumowania nie mogą być całkowicie cielesne? W końcu, wiele „cielesnych” zwierząt ma oznaki czegoś podobnego. Zwierzęta wykazują zdolność rozumowania i wydają się przyjmować postawę intencjonalną, jak kiedy ptaki wykopują żołędzie i zakopują je w nowym miejscu, kiedy zauważają, że obserwuje je inny ptak. Kruki, o których wkrótce będę pisał, odmawiają dalszej kooperacji z innymi krukami, które nie wykonują swojego zadania przy wspólnych przedsięwzięciach; mają pojęcie „oszukiwania”. Zwierzęta, takie jak krukowate lub szympansy, potrafią także rozumować, kiedy zestawiają narzędzia, by wykonać skomplikowane zadanie, co – jak się wydaje – wymaga myślenia abstrakcyjnego.


Istnieją również wszystkie oznaki, że nasz intelekt jest ściśle związany z naszym mózgiem. Możesz w przewidywalny sposób uszkodzić intelekt przez uszkodzenie określonych obszarów w mózgu, jak też wygasić intelekt substancjami chemicznymi, jak przy narkozie. Istnieją choroby, takie jak zespół Cotarda, w których pacjenci całkowicie tracą poczucie „ja”. Można też tworzyć świadome zamiary zrobienia czegoś, jak na przykład, oblizanie warg, przez stymulowanie określonych obszarów w mózgu.


Im więcej dowiadujemy się o mózgu, tym bardziej rozumiemy, że jego działanie i to, co oddziela nas od innych zwierząt, osadzone jest w szarej matrycy neuronów. Nie ma żadnych dowodów na istnienie „duszy”, która nie jest po prostu czymś dołączonym do tej matrycy i która nie umiera, kiedy umiera matryca. Feser nie ma cienia dowodu na istnienie duszy ani na całkowite i nie dające się przeskoczyć przerwanie ciągu rozwoju umysłowego między ludźmi i zwierzętami. Po prostu zmyśla, żeby zapewnić wyłącznie członkom naszego gatunku prawo przejścia koło świętego Piotra.


Oczywiście Feser ma inne powody, by zakładać istnienie duszy, ale tutaj odstawia Fermata:

Jest kilka powodów, dla których [nasz intelekt nie może być całkowicie cielesny], choć zadowalające wyłożenie ich wymaga skomplikowanej argumentacji filozoficznej, która leży poza zakresem tego eseju. Na przykład, niektórzy tomiści argumentują, że myśli mogą mieć dokładną lub jednoznaczną treść, podczas gdy żadna czysto materialna reprezentacja nie mogłaby mieć takiej treści – w którym to wypadku myślenie jest nieredukowalne do posiadania materialnej reprezentacji zakodowanej w mózgu. (Broniłem obszernie tej linii rozumowania w innym miejscu.)

Jeśli masz zbędne 20 dolarów, możesz kupić ten artykuł od „The American Catholic Philosophical Quarterly”. Nie ma takiego zamiaru, za co Feser niewątpliwie ostro mnie skrytykuje. Dopóki jednak nie da mi dowodu na istnienie duszy lub następnego życia, nie muszę tego dalej drążyć.


A na koniec Feser pisze:

Skoro ludzie mają poza swoimi czynnościami cielesnymi, czynność, która jest zasadniczo bezcielesna – a mianowicie czynność intelektualną lub myślenie w ścisłym sensie – to, kiedy zniszczona zostaje cielesna strona natury ludzkiej, nie oznacza to, że istota ludzka jako całość zostaje zniszczona. Istnieje aspekt naszej natury – intelekt – który może kontynuować po śmierci ciała, właśnie dlatego, że nawet przed śmiercią nie był w pełni zależny od ciała.

Znowu zmyśla: argumentuje, że ponieważ mamy bezcielesny intelekt (czego nie pokazał) i ponieważ z definicji bezcielesny intelekt żyje nadal po śmierci ciała, to otrzymujemy następne życie  (na które nie podaje żadnych dowodów). I oczywiście, to następne życie może być wiązką myśli szybujących w kosmosie, nie zaś krzesłem u boku Jezusa. Gdzie są dowody na biblijne Niebo?


Jedyną racjonalną reakcją na ten typ konfabulowania, jest najwyższa pogarda. Umiecie wyobrazić sobie dorosłych ludzi, sprzeczających się o to, czy psy, koty, owce i krowy idą do Nieba? A przecież Feser dostaje za to pieniądze i uważa się go za jednego z najbardziej wpływowych filozofów religii. To dokładnie pokazuje jak intelektualnie uboga jest ta dyscyplina.


Edward Feser: No dogs go to Heaven

Why Evolution Is True, 27 października 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne


Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Pozory naukowości. Lucjan Ferus 2015-11-07








Dywan
Hili: Ja go nauczę!
Ja: Ale on leżał sobie spokojnie i nic nie robił.
Hili: No właśnie.

Więcej

Tajemnicze cykle
epok lodowcowych
Matt Ridley

W Nowym Jorku panowały jedne z najniższych kiedykolwiek zanotowanych temperatur. NINO MARCUTTI/ALAMY

Rekordowe zimno w Ameryce ściągnęło temperatury aż do minus 44C w Dakocie Północnej, zamroziło rekiny w Massachusetts, a iguany spadały z drzew na Florydzie. Al Gore obwinia globalne ocieplenie, powołując się na pewnego naukowca, który miał powiedzieć, że jest to “dokładnie to, czego powinniśmy oczekiwać od kryzysu klimatycznego”. Inni pozwalają sobie mieć odmienne zdanie: Kevin Trenberth, z America’s National Centre for Atmospheric Research, uparcie twierdzi, że “zimowe burze są przejawem zimy, a nie zmiany klimatu”.

Więcej

Przestańcie “rozumieć”
Palestyńczyków
Ben-Dror Yemini

Reakcje były przewidywalne: Rozumiemy go. Jest pod wielkimi naciskami. Nie ma politycznej perspektywy. Palestyńczycy są zdesperowani. On tak naprawdę tak nie myśli. n<br />Abbas. Ofiara zdumiewającego sukcesu palestyńskiej propagandy (Zdjęcie: AFP)

Przemówienie było głośne i wyraźne. Nie była to tylko klątwa „oby twój dom został zburzony”, jaką palestyński prezydent Mahmoud Abbas wypalił w stronę przywódcy najsilniejszego na świecie mocarstwa. To była ideologia oparta całkowicie na złudzeniach z fałszywymi twierdzeniami, które wyłącznie pogrążają Palestyńczyków głębiej na drodze urojeń i upadku.

Kiedy odpalano rakiety z Gazy, Robert Fisk, uważany za czołowego eksperta Bliskiego Wschodu w Wielkiej Brytanii, spieszył z wyjaśnieniem, że “Palestyńczycy w Gazie w wielu wypadkach mogą powiedzieć: ‘No cóż, mój wnuk odpala rakiety na moje miasto, bo przed 1948 r. te obszary byłyby palestyńską własnością’”.


Profesor Oren Yiftachel z Uniwersytetu Ben-Guriona wyjaśniał, że ostrzał rakietowy musi być widziany “jako próba przypomnienia światu, Izraelowi, a także kierownictwu palestyńskiemu, że problem uchodźców jest nadal żywy”.  

Więcej
Blue line

Samiec kakadu palmowej
wybija rytm patykiem
Jerry A. Coyne


Kakadu palmowa (Probosciger aterrimus) jest wspaniałym ptakiem żyjącym w Nowej Gwinei, na wyspach Aru w Indonezji i w północnej Australii. Są długowieczne; według jednego doniesienia pewna samica złożyła jajo po raz pierwszy, kiedy miała 65 lat, choć niezbyt w to wierzę, bo najstarszy ptak w niewoli o potwierdzonym wieku dożył 56 lat, a prawdopodobnie żyją krócej na wolności. (Wikipedia podaje, że “anegdotyczne dowody wskazują, że kakadu palmowe osiągają wiek 80 lub 90 lat w australijskim ZOO”.)

Więcej

5 kłamstw patriarchy
w “Guardiana”
Adam Levick  

Brama Jafy

Artykuł w “Guardianie” Teofila III, prawosławnego patriarchy Jerozolimy (Christians are at risk of being driven out of the Holy Land [Chrześcijanie są zagrożeni wygnaniem z Ziemi Świętej] z 7 stycznia) jest pełen błędów, kłamstw i wypaczeń:


Kłamstwo #1


istnieje zagrożenie… religijnego status quo, zagrożenie ze strony radykalnych osadników w Jerozolimie i jej okolicy, w sercu chrześcijaństwa”.
Twierdzenie Teofila, że “radykalni osadnicy” zagrażają religijnemu status quo Jerozolimy, nie jest prawdą, jako że później dowiadujemy się z artykułu, że tymi “radykalnymi osadnikami” są Żydzi, którzy kupują nieruchomości we wschodniej Jerozolimie. Jednak Żydzi kupujący ziemię we (wschodniej) Jerozolimie nie zagrażają „status quo”, przynajmniej jeśli chodzi o to, co to określenie normalnie znaczy: dostęp do miejsc świętych, takich jak Wzgórze Świątynne. 

Więcej
Blue line

Powrót “tradycyjnej”
astrologii
Steven Novella


Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę na moim blogu słowo „astrologia” znajdziesz zaledwie dwa artykuły na temat astrologii w ciągu ostatnich 10 lat. Miejmy nadzieje, że to się nie zmieni i astrologia bezpiecznie pozostanie na marginesie jako ciekawostka pseudonauki starej szkoły.  


Są jednak ludzie, którzy próbują nadać astrologii nową szacowność. Niedawny artykuł Idy Benedetto szkicuje strategię, która ma  obwinić nowoczesną psychologię za marną reputację astrologii, jak również wykorzystać  atrakcję patyny wieków – powrót do starożytnych tekstów. Benedetto pisze:

Więcej

Czy dzieciobójcy
dzielą się wodą?
Andrzej Koraszewski

 Pracownica OCHA biura ONZ do spraw koordynacji pomocy humanitarnej, Khulood Badawi, wysłała tweet ze zdjęciem zakrwawionego dziecka i podpisem „Kolejne dziecko zabite przez Izrael”. Sześć lat wcześniej w 2006 roku to samo zdjęcie było opublikowane przez agencję Reutersa z podpisem, że dziewczynka spadła z huśtawki. W odpowiedzi na zarzuty, przełożony pracownicy OCHA odpowiedział, że Badawi opublikowała zdjęcie na prywatnym koncie, a jej aktywność nie była związana z pracą dla ONZ.

Dawno temu, na początku lat siedemdziesiątych,  pewien znajomy Polak, nawiasem mówiąc doktor praw, stwierdził, że jeśli przez tyle stuleci wszyscy nienawidzą Żydów, to w tym coś musi być. Przypomniałem sobie tamtą rozmowę czytając cytat z wypowiedzi byłego prezydenta Iranu Ahmadinedżada, który  powiedział, że jeśli Izrael ma tylu wrogów, to znaczy, że jest czarnym charakterem. Argument, że jeśli wszyscy nie lubią Żydów, to coś w tym jest, słyszałem jeszcze w dzieciństwie, a towarzyszyły mu opowieści o chrześcijańskich dzieciach zabijanych na macę, o przekłuwaniu hostii, o oszustach i zdrajcach. Dość wcześnie zostałem również ostrzeżony, że najokropniejszą rzeczą, jaką człowiek może zrobić, to dołączyć do tłumu ludzi podłych.

Więcej
wwi_book

Nowe badanie o tym,
jak ewoluują ludzie
Jerry A. Coyne


Wspominałem kilka razy, że najczęstszym pytaniem zadawanym na publicznych wykładach o ewolucji jest: “W jakim kierunku ewoluują ludzie?” Odpowiedzi nie są ekscytujące i zazwyczaj ograniczone są do jednej populacji, ponieważ takie badania wymagają śledzenia grupy ludzi przez długi czas, żeby zobaczyć, jakie cechy są skorelowane z wyższym (lub niższym albo przeciętnym) sukcesem reprodukcyjnym. Oto podsumowanie zmian, jakie sądzimy, że zachodzą przez dobór naturalny:

Więcej

Jak @UNRWA łamie
regułę: "Nie czyń szkody"
Elder of Ziyon

<span>Szkoła UNRWA w Jordanii</span>

W latach 1990. międzynarodowe grupy pomocy zaczęły oglądać szerszy obraz dostarczanych przez siebie usług. Zrozumiały, że dostarczanie pomocy bez rozeznania może spowodować inne problemy na terenach, którym próbują pomóc.

Jeden z głównych potencjalnych problemów jest podsumowany tutaj:

Więcej

Czy wolno krytykować
Unię Europejską?
Andrzej Koraszewski

 Dimitris Avramopoulos, komisarz Komisji Europejskiej do spraw migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa. (Zdjęcie: EU2017EE Estonian Presidency) 

Jeśli ten tytuł budzi dziwne skojarzenia, to całkowicie słusznie. Czy wolno krytykować Unię Europejską podzielając opinię tych, którzy uważają, że był to wspaniały pomysł, który nie tylko pomógł Europie stanąć na nogi po zniszczeniach spowodowanych dwiema wielkimi wojnami, nie tylko wyznaczał model polityki postkolonialnej, w której partnerstwo zastąpiło nieustanne wzajemne podchody i żerowanie na słabości innych, ale wreszcie, dzięki wspólnej polityce rolnej, pozwoliło na zamknięcie europejskiego feudalizmu, zakończenie notorycznej dyskryminacji ludności wiejskiej i na wyrównanie poziomu gospodarczego między krajami protestanckimi i katolickimi? Europejska Wspólnota Gospodarcza była nieprawdopodobnym sukcesem...

Więcej

Dlaczego Trump zdobywa
poparcie syjonistycznej lewicy?
Fred Maroun


Obecnie lewicowi syjoniści przeżywają trudny okres. Donald Trump jest najmniej postępowym przywódcą w świecie zachodnim, a jednak, jak pokazuje rezolucja ONZ odrzucająca amerykańskie uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela, jest jedynym zachodnim przywódcą i niemal jedynym światowym przywódcą, który jest skłonny przeciwstawić się antysemickiej tłuszczy. Tworzy to sprzeczność, z którą musimy się uporać. Znajdujemy się w sytuacji, w której musimy niechętnie przyznać, że podczas gdy podejście prezydenta USA Donalda Trumpa do konfliktu izraelsko-arabskiego wydaje się być mniej wyrafinowane niż jego poprzedników, jego powrót do podstaw może być tym właśnie, co jest potrzebne w konflikcie, w którym wyrafinowanie składa się z wynajdywania pokrętnych  powodów do usprawiedliwienia każdego arabskiego zachowania, niezależnie od tego, jak jest ono skandaliczne, niemoralne lub zbrodnicze.

Więcej
Blue line

Fałszywi prorocy.
Podsumowanie.
Lucjan Ferus


Książkę Byłem Świadkiem Jehowy Gunthera Pape czytałem tak dawno, iż większość zawartych w niej informacji zdążyłem już zapomnieć. Dobrze się więc stało, iż znalazł się czytelnik tego portalu, który swoją wyjątkowo zaangażowaną postawą w obronie owej religii, zachęcił mnie (i to dosłownie) do napisania tekstu, poświęconego organizacji Świadków Jehowy. Ta książka jest bogatym źródłem informacji, nie tylko przybliżających czytelnikom kulisy tego międzynarodowego ruchu religijnego, ale też pozycją, której lektura powinna chyba każdego skłonić do głębszych refleksji na temat tej religii, jak i mechanizmów psychologicznych, jakimi posługują się „nawiedzeni” założyciele systemów religijnych.

Więcej

Palestyńskie świętowanie
morderstwa i terroru
Bassam Tawil

Mahmoud Abbas. Przywódca AP jest szczęśliwy że zamordowano Żyda, ale jest oburzony na przedstawicieli USA, którzy wytykają mu, że nie potępił terroryzmu. Zdjęcie: Wikimedia Commons.

Co myślą Palestyńczycy o zamordowaniu młodego rabina, ojca sześciorga dzieci? „Witają” je z otwartymi ramionami. A gdyby powiedziano im, że rabin Raziel Szewach utrzymywał dobre stosunki ze swoimi palestyńskimi sąsiadami?

Palestyńczycy nadal byliby szczęśliwi, że został zastrzelony w zeszłym tygodniu, kiedy jechał samochodem na Zachodnim Brzegu. Są szczęśliwi, ponieważ ofiarą był Żyd.
Są szczęśliwi, ponieważ ofiara miała pozycję religijną: był rabinem. Są szczęśliwi, ponieważ ofiarą był „osadnik”. Fakt, że rabin Szewach był ojcem sześciorga małych dzieci ani odrobinę nie peszy Palestyńczyków.

Więcej
Blue line

Religia, kultura,
mentalność i wartości
Andrzej Koraszewski

Apartheid po żydowsku. Lina Machul, wybrana głosami widzów arabska wokalistka w izraelskim programie telewizyjnym Voice.   

Setki badań i książek opublikowano na temat związków między religią a gospodarką od czasu publikacji Maxa Webera o protestantyzmie jako etyce kapitalizmu. Moda na te badania zaczęła się kończyć w latach siedemdziesiątych.
Ostatnią ważną pozycją poświęconą tej problematyce była wydana w roku 2000 książka Culture Matters, How Values Shape Human Progress, zbiór esejów pod redakcją Lawrence E. Harrisona i Samuela P. Huntingtona.

Więcej

Arabski św. Mikołaj
rozdaje granaty i bomby
Bin Saif


Podczas gdy dzieci na Zachodzie obchodzą sezon świąteczny prezentami i radością, arabskie dzieci żyją w cieniu wojny, rozlewu krwi i bombardowań. Katarski publicysta Bin Saif w artykule z 2 stycznia 2018 r. w katarskiej gazecie “Al-Watan” pisze o stanie arabskiego świata na początku nowego roku. Dla zilustrowania tego stanu wyobraża sobie „arabskiego św. Mikołaja”, który zamiast jechać saniami i rozdawać prezenty, jedzie w starym czołgu i rozdając ładunki wybuchowe i granaty.

Poniżej podajemy fragmenty:  

Więcej

Krąg mimikry
müllerowskiej
Jerry Coyne

VT Insect Collection@VTBugCollection</a>A really fascinating case of mimicry between lycid beetles, flies, and moths. Specimens collected by Robin Andrews @VT_Biology and identified by Grant Schiermeyer @VT_Entomology #naturalhistory http://collection.ento.vt.edu/?p=401 6:14 PM - Jan 8, 2018

Tutaj jest prawdopodobny przypadek aposematycznej (ubarwienia ostrzegawczego) mimikry w różnych rzędach owadów, które wyewoluowały tak, że przypominają się wzajemnie (tweet od Matthew Cobba). To zjawisko jest dobrze znane w biologii i nazwano je mimikrą müllerowską od niemieckiego zoologa Fritza Müllera.

Więcej

Arabski apartheid
uderza w Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Nowe prawo, niedawno podpisane przez prezydenta Iraku, Fuada Masuma, znosi prawa mieszkających w tym kraju Palestyńczyków (dostępu do darmowej edukacji, opieki zdrowotnej, swobody podróżowania, pracy w państwowych instytucjach), zmieniając status Palestyńczyków z rezydentów na cudzoziemców. Zdjęcie:  Prezydent Fuad Masum (po prawej) z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmoudem Abbasem. 30 listopada 2015. (Źródło: Zrzut z ekranu ze strony Biura Mahmouda Abbasa)

Irak właśnie dołączył do długiej listy arabskich krajów, które bezwstydnie praktykują apartheid wobec Palestyńczyków. Liczba krajów arabskich, które dyskryminują Palestyńczyków, udając równocześnie, że popierają sprawę palestyńską, zatyka dech w piersiach. Arabska hipokryzja jest raz jeszcze wyraźnie widoczna, ale kto chce to widzieć?

Międzynarodowe media – a także Palestyńczycy – są tak zajęci ogłoszeniem przez prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, że los Palestyńczyków w krajach arabskich nie budzi zainteresowania. Ta apatia pozwala arabskim rządom na kontynuowanie polityki dyskryminacji wobec Palestyńczyków, ponieważ wiedzą, że nikt o to w społeczności międzynarodowej nie dba – ONZ jest zbyt zajęta potępianiem Izraela, by robić dużo więcej.

Więcej

Sztuczna inteligencja
będzie symbiozą
Matt Ridley


Na początku lat 1960. w Massachusetts Institute of Technology toczyły się spory o to, jaką zmianę przyniosą komputery. Jedna frakcja, pod przewodem Johna McCarthy’ego i Marvina Minsky’ego, orędowała za “sztuczną inteligencją”, wierząc, że komputery stopniowo zastąpią ludzi. Druga, z Norbertem Wienerem i JCR Lickliderem na czele, tym człowiekiem, który nadzorował stworzenie prekursora Internetu, był orędownikiem “symbiozy człowiek-komputer”, wierząc, że komputery rozszerzą możliwości człowieka.

Więcej

Turcja: Ludobójcza
nienawiść do Żydów
Uzay Bulut


Chociaż grudniowe uznanie Jerozolimy jako stolicy Izraela przez Donalda Trumpa ściągnęło potępienie większości świata muzułmańskiego, jedna reakcja wyróżniała się szczególnie – reakcja tureckiego prezydenta, Recepa Tayyipa Erdoğana. "Ci, którzy dzisiaj myślą, że są właścicielami Jerozolimy, jutro nie będą nawet w stanie znaleźć drzew, żeby się za nimi schować" powiedział.

Więcej
Biblioteka

Piątek
narodowo-erotyczny
Marcin Kruk


Był to normalny piątek narodowo-erotyczny i Pan Bóg czuwał nad nami jak zwykle, nie przesadzając. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie nasilający się smutek syberyjskich tropików, który napłynął niespodziewanie wywołując euforyczne przygnębienie. Nie było innej rady, ale też właściwie nikt jej nie szukał.

Na stronach Facebooka jak burza rozszedł się mem z malutkim kotkiem i podpisem „Nic to”.

Ktoś złośliwy w wielu miejscach dopisywał, że ten kotek to chyba nie nasz. 

Więcej

Hezbollah wzywa
do wojny z Izraelem
Z materiałów MEMRI


Przywódca Hezbollahu Nasrallah: Nie martwię się sytuacją w Iranie; Rozmawiałem o poparciu dla intifady z Fatahem i innymi frakcjami palestyńskimi; Wojna na dużą skalę jest okazją wyzwolenia Jerozolimy – potrzebna jest pomoc spoza Palestyny, taka jak demonstracje, media polityka; Wszyscy powinniśmy odnieść korzyści z naszych kontaktów z naszymi społecznościami w “zewnętrznym świecie”. Sekretarz generalny Hezbollahu, Hassan Nasrallah, minimalizował protesty w Iranie mówiąc, że sytuacja “jest z powodzeniem ograniczana”. W tym wywiadzie dla Mayadeen TV, nadanym 3 stycznia powiedział ponadto, że Iran zbroi i pomaga finansowo Hamas i Fatah.

Więcej
Blue line

Czy nauka
zabija duszę?
R. Dawkins i S. Pinker


Prawie dwadzieścia lat temu, 10 lutego 1999 roku, w głównej sali Westminsteru, odbyła się debata pod tytułem: „Czy nauka zabija duszę?”. Uczetnikami tej debaty byli Richard Dawkins i Steven Pinker, a przewodniczył jej ówczesny kierownik działu naukowego „Guardiana”, Tim Radford. Bilety były wyprzedane na długo przed tą debatą, którą oglądało 2 300 osób. Polskie tłumaczenietej debaty publikowaliśmy wiele lat temu w dawnym „Racjonaliście”. Z pewnością warto ją dziś przypomnieć.

TIM RADFORD: Nazywam się Tim Radford i jestem redaktorem działu naukowego „The Guardian". Jestem tutaj, by zrobić coś bardzo dziwnego. Jestem tutaj, by przedstawić dwóch ludzi, którzy oczywiście nie potrzebują żadnego przedstawiania, inaczej nie byłoby was tutaj. Zebrało się was tutaj około 2300 osób, a jeszcze trzysta czy czterysta szlocha i zgrzyta zębami przed wejściem. (...) Mamy dzisiaj z nami dwóch niezwykle utalentowanych autorów. Jednym z nich jest Richard Dawkins, profesor na uniwersytecie w Oxfordzie, który ponad dwadzieścia lat temu wprowadził pojęcie samolubnego genu.

Więcej

Ludobójstwo,
którego nie było
Andrzej Koraszewski


Industry of Lies, Media, Academia and the Israeli-Arab Conflict, ta książka powinna być przełożona na język polski, ale czy znajdzie się wydawca, czy będą czytelnicy gotowi po nią sięgnąć? Wspominałem już o niej w innym artykule –  Były izraelski premier z ramienia Partii Pracy, Ehud Barak rekomenduje ją na okładce: „Znakomity i kreatywny izraelski pisarz i badacz, Ben Dror Yemini odsłania świadome fałszerstwa przemysłu antyizraelskiej propagandy”. Autor, z wykształcenia historyk i prawnik, przeprowadza generalny przegląd fałszów serwowanych w mediach i na uniwersytetach. Rozdział dziewiąty poświęca ludobójstwu, którego nie było. O tym rzekomym ludobójstwie słyszymy nieustannie. Dziesiątki milionów ludzi zabito w zbrojnych konfliktach na świecie, w tym ponad dziesięć milionów w konfliktach między Arabami – pisze Yemini, zastanawiając się dlaczego oglądając te konflikty przez pryzmat mediów mamy wrażenie, jakby największym zbrodniarzem był Izrael?

Więcej

Jak zakończyć
finansowanie ONZ
John R. Bolton

<span>John Bolton, ówczesny amerykański ambassador przy ONZ przemawia na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa 13 października 2006 roku. (Zdjęcie Stephen Chernin/Getty Images)</span>

Jako zastępca sekretarza stanu w administracji George’a H.W. Bushs pracowałem energicznie nad uchyleniem naznaczonej nienawiścią rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych zrównującej syjonizm z rasizmem. Zagraniczni dyplomaci powtarzali mi często, że mój wysiłek jest niepotrzebny. Mój radziecki odpowiednik, na przykład, powiedział, że Rezolucja   3379 była tylko kawałkiem papieru, zbierającym kurz na półce. Po co ruszać stare spory wiele lat po jej przyjęciu w 1975 roku?

Więcej

Jeżeli się nie obudzimy,
to skończy się tragicznie
Rebecca Sommer

Zespół ludowy z Berlina występuje dla imigrantów, podopiecznych organizacji Arbeitsgruppe Flucht + Menschenrechte (Grupa Robocza Prawa Uchodźców i Człowieka)

"Wśród moich podopiecznych mogę na palcach jednej ręki policzyć tych, którzy się zintegrowali. Większość żyje z socjalu, mieszka w dobrowolnie stworzonych gettach i przebywa tylko z innymi muzułmanami" – mówi Rebecca Sommer*, aktywistka praw człowieka, która przez wiele lat pracowała z imigrantami.

 

Wywiad dla Euroislam.pl przeprowadziła Natalia Osten-Sacken.

(Wywiad ukazuje się równolegle w "Euroislamie" i w "Listach") 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Fałszywi prorocy.
Część X.
Lucjan Ferus

Palestyńczycy:
gdzie oni się podziali?
Shoshana Bryen

Myślenie stadne
versus myślenie zbiorowe
Andrzej Koraszewski 

Tolerancja Europy
wobec terrorystów
Daniel Greenfield

Dlaczego nie będzie doboru
na inteligentne niemowlęta
Matt Ridley

Kto jest
najbardziej purytański?
Giulio Meotti

Śmierć w kościele
proroka Mboro?
Leo Igwe

Mały trybik
w machinie podłości
Andrzej  Koraszewski

Powrót łysenkoizmu
w Putinowskiej Rosji
Steven Novella

Irańczycy przeciwko
irańskiemu reżimowi
Z materiałów MEMRI

Silva rerum, Facebook i
rara avis
Andrzej Koraszewski 

Arabscy autorzy
o kurdyjskim referendum
Z materiałów MEMRI

Witajcie na Zachodzie,
ale nie integrujcie się
Nushin Arbabzadah

Ciekawy problem
z tym konfliktem
Ryan Bellerose

Fałszywi prorocy.
Część IX.
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk