Prawda

Czwartek, 17 sierpnia 2017 - 19:26

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Pomachaj do pańci ogonkiem


Paulina Łopatniuk 2017-08-12

Podobno nie wszyscy lubią zdjęcia zwierzątek, nawet tych patologicznych (zdjęcie własne)
Podobno nie wszyscy lubią zdjęcia zwierzątek, nawet tych patologicznych (zdjęcie własne)

Lubicie zwierzątka domowe? No nie, nie będę z góry zakładać, że lubicie. Nie każdy jest fanem – zwłaszcza cudzych – zwierzaków. Nie każdy lubi fejsbukowe potoki fotek kotków, piesków, ulubieńców generalnie rozmaitej maści i gatunku. Ale też każdy z nas mniej czy bardziej świadomie (choć prawdopodobnie raczej niecelowo) hoduje sobie stadko nader mocno do właścicieli przywiązanych pociech. Zwierzątek społecznych (nie, nie dosłownie jak mrówki czy golce, to tylko metafora), stadnych wręcz w pewnym sensie. One też mogą swej pańci czy pańciowi pomerdać ogonkiem. Nie wiem czy będzie to dla was źródłem komfortu, czy też wręcz przeciwnie, ale prawdopodobnie większość z was nigdy nie jest i nie zostanie sama. I nie, nie mam na myśli wcale waszych bakterii jelitowych do zwierząt zresztą niezaliczanych przecież. Mówię o nużeńcach.


Nużeniec ludzki w powiększeniu; CC BY 3.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4458324/
Nużeniec ludzki w powiększeniu; CC BY 3.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4458324/

Nużeńce to maleńkie roztocze (ich rozmiary nie przekraczają zazwyczaj kilku dziesiątych części milimetra), nieustannie towarzyszące ssakom pajęczaki. Znamy ich ponad 100 gatunków, a dwa spośród nich idą przez życie w naszym towarzystwie. Nieco liczniejszy zazwyczaj nużeniec ludzki, Demodex follicularis (0,3-0,4mm długości), bytuje w mieszkach włosowych, zwłaszcza twarzy (preferując szczególnie powieki), jego nazywany krótkim kuzyn, Demodex brevis (0,15-0,2mm) żyjący w gruczołach łojowych jest nieco mniej wybredny, chętnie pomieszkując na szyi czy klatce piersiowej, aczkolwiek oba zwierzątka można też czasem spotykać w dowolnych niemal rejonach człowieczej powierzchni (starsze badania doszukiwały się nużeńców w gruczołach łojowych większości preparatów damskich sutków badanych po mastektomii chociażby). I są wśród nas naprawdę powszechne. Tak, dobrze rozumiecie, najprawdopodobniej macie na twarzy i nie tylko całe stada malutkich zwierzątek.


Nużeńce ludzki i krótki; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3884930/, CC BY-NC-SA 3.0
Nużeńce ludzki i krótki; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3884930/, CC BY-NC-SA 3.0

Nużeńce zaczynają kolonizować swoich gospodarzy już za ich dzieciństwa.


Zaczynają zasiedlać nowego człowieka zapewne już w okresie noworodkowym i niemowlęcym (pamiętacie o zwierzątkach wykrytych w skórze damskich piersi?), przewędrowując z rodziców, jednak w pierwszych latach życia dziecka zwierzątka nie zamieszkują go jakoś przesadnie często, ani tłumnie, bardziej gromadnie pojawiając się dopiero w okresie dojrzewania, gdy rośnie aktywność hormonów i gruczołów łojowych. U studentów częstość zasiedlenia może przekraczać już 30% populacji, a dalej jest już tylko lepiej – z wiekiem coraz więcej ludzi gości na swej skórze ośmionogich lokatorów, po sześćdziesiątce nużeńce znajduje się już nawet u ponad 80% populacji, po siedemdziesiątce praktycznie wszyscy hodują sobie własne kieszkonkowe armie pajęczaków. Ale bez paniki – zwykle maluchy nie wyrządzają nam żadnej krzywdy.


W tym mieszku włosowym czają się aż dwa nużeńce; zdjęcie własne
W tym mieszku włosowym czają się aż dwa nużeńce; zdjęcie własne

Polskojęzyczna Wikipedia brutalnie wyzywa nużeńce od pasożytów, choć prawdopodobnie jest to oskarżenie nieco nazbyt daleko idące. Zazwyczaj przyjmuje się, że mamy tu do czynienia z relacją nieco jednak niźli czyste pasożytnictwo bardziej skomplikowaną. Najczęściej pisze się o nużeńcach jako o komensalach. Komensalizm to szczególna forma stosunków międzygatunkowych, w których jedna strona czerpie z relacji istotne korzyści, nie wadząc jednocześnie, choć i nie wspomagając, drugiej. Zatem przez większość czasu małe ośmionogi mieszkają sobie spokojnie w głębi skórnych zakamarków, pożerając martwe komórki i wydzielinę gruczołów łojowych, rozmnażają się, czasem trochę spacerują, ot – sielanka. Chyba że w otaczających dzielne roztocze warunkach coś się zmienia. W odpowiedniej sytuacji niewielki roztocz potrafi stać się dla gospodarza nieprzyjemny; część literatury mówi o nużeńcach jako o komensalach, które w odpowiednich warunkach stają się pasożytami, część określa je po prostu mianem organizmów oportunistycznych. Żeby dodać sprawie jeszcze odrobinę posmaku nieoczywistości, warto wspomnieć, że niektórzy badacze uważają, że z tym brakiem pozytywów dla osób zasiedlonych przez nużeńce też wcale nie jest tak całkiem prosto i że zwierzątka potrafią przynosić także i pewne korzyści, wspomagając bariery skórne chroniące przed innymi nieproszonymi gośćmi. To skomplikowana relacja i w literaturze zetkniecie się z różnymi opiniami.


Całe stadko nużeńców tłoczy się wachlarzykowato u podstawy pobranej do badania rzęsy; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2906820/
Całe stadko nużeńców tłoczy się wachlarzykowato u podstawy pobranej do badania rzęsy; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2906820/

Siedzą sobie zatem nużeńce cichutko w swoich norkach, eeee, tfu… w swoich, a właściwie w naszych mieszkach włosowych i gruczołach łojowych i jedzą. Wciągają z apetytem łój skórny. Ostrymi, sztylecikowatymi szczękoczułkami przecinają złuszczone komórki nabłonka, wstępnie trawią wydzielanymi przez się enzymami litycznymi, po czym pochłaniają ze smakiem. A w nocy – bo nasze roztocze nie przepadają za światłem słonecznym – wypełzają na powierzchnię skóry, by z zawrotną prędkością kilkunastu milimetrów na godzinę wędrować w poszukiwaniu partnerów seksualnych. Kopulują sobie radośnie u ujścia mieszków, po czym samiczka schodzi w głąb, by złożyć jaja – około dwudziestu sztuk – w jakimś przytulnym zakątku mieszka włosowego czy gruczołu łojowego. Na efekty nie trzeba długo czekać. Jak to swego czasu pisała Sporothrix w notce o nużeńcach, nasze zwierzątka “żyją bardzo krótko, więc muszą żyć intensywnie”. Już jakieś 60 godzin później z jaj wykluwa się kolejne, na razie w postaci larwalnej sześcionogie, pokolenie pajęczaków. Po tygodniu i przejściu kolejno stadiów (już ośmionożnych, jak na pajęczaki przystało) protonimfy i nimfy oraz kolejnych linieniach maluchy dorastają. Mogą przejść do konsumpcji. Umrą po kilku tygodniach, a ich rozkładające się szczątki zalegną tam, gdzie zwierzaki żyły – w głębi mieszków włosowych. Być może posilą się nimi kolejne nużeńce. Tak, to jest dobry moment na piosenkę z Króla Lwa


Cykl życiowy nużeńców; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3884930/, CC BY-NC-SA 3.0
Cykl życiowy nużeńców; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3884930/, CC BY-NC-SA 3.0


Rozkruszki drobne (Tyrophagus putrescentiae), za których kuzyna Simon pierwotnie uznał nużeńca; domena publiczna, Wikipedia
Rozkruszki drobne (Tyrophagus putrescentiae), za których kuzyna Simon pierwotnie uznał nużeńca; domena publiczna, Wikipedia

Sama obecność nużeńców nie jest dla dermatologów niczym nowym – opisano je już w latach czterdziestych dziewiętnastego wieku. W 1842 roku niemiecki lekarz, Gustav Simon znany szerzej z pierwszej zaplanowanej i z sukcesem przeprowadzonej u człowieka nefrektomii,  obserwując pod mikroskopem wydzielinę gruczołów łojowych, zauważył tajemniczych lokatorów, opisał ich, wykonał rozliczne ilustracje i uznał za roztocze (a nawet nazwał nużeńca rozkruszkiem mieszkowym, Acarus folliculorum, zaliczając go do rozkruszkowatych, innej roztoczowej rodziny).


Wykłady Richarda Owena z 1843 roku (link w tekście)
Wykłady Richarda Owena z 1843 roku (link w tekście)

Simon nie był pierwszy, bo niewiele wcześniej zwierzątko zauważyli też Henle (ten od pętli Henlego) i Berger w wydzielinie kanału słuchowego (tak, tam też!), jednak ich opisy dalece ustępowały szczegółowością i trafnością (Henle np. uznał tył roztocza za jego głowę) pracy Simona, poza tym trochę przestrzelili w kwestii natury samego malucha – Henle ostrożnie wolał się co do niej nie wypowiadać, Berger dopatrywał się w zwierzątku niesporczaka, pozostańmy więc przy Simonie jako szczęśliwym ojcu nużeńców.


Nużeniec krótki jest zgodnie ze swą nazwą krótszy od preferującego mieszki włosowe kuzyna; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2906820/
Nużeniec krótki jest zgodnie ze swą nazwą krótszy od preferującego mieszki włosowe kuzyna; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2906820/

Nie tatusiowi jednak zawdzięczają one swą nazwę łacińską, a panu Richardowi Owenowi, pierwszemu dyrektorowi działu historii naturalnej londyńskiego British Museum, który rok później ukuł termin Demodex, oznaczający z grubsza robaka drążącego w łoju, po czym umieścił go w swych Wykładach z Anatomii i Fizjologii Porównawczej Bezkręgowców. Kolejne lata przyniosły kolejne odkrycia, w tym opisy nużeńców pomieszkujących w skórze innych zwierzaków, przy czym następnymi po ludzkich towarzyszach były nużeńce psie i kocie, później szczegóły cyklu życiowego i inne ciekawostki. Ponad stu lat zaś wymagało dostrzeżenie, że człowieka zamieszkuje nie jeden gatunek nużeńca, a dwa zupełnie odrębne – nużeńca krótkiego zaproponowała dopiero Abkulatowa w 1963 roku, a jej pomysł podchwycili kolejni autorzy. Jednocześnie już pod koniec lat siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku zaczęto maleńkie pajęczaki podejrzewać o maczanie odnóży w pewnych dręczących człowieka dolegliwościach.


Niekiedy nużyce przebiegają dość dramatycznie, jak u tej siedmiolatki; CC-BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25371830
Niekiedy nużyce przebiegają dość dramatycznie, jak u tej siedmiolatki; CC-BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25371830

Już marcu 1878 roku Majocchi oskarżył nużeńce o współudział w wywoływaniu przewlekłych stanów zapalnych brzegów powiek. Te akurat oskarżenia przetrwały próbę czasu (w przeciwieństwie do tych doszukujących się u nużeńców potencjału onkogennego), wzbogacając się dodatkowo o dalsze problemy okulistyczne;  rzeczywiście Demodex może się do takich nieprzyjemności przyczyniać i warto o nim w diagnostyce różnicowej pamiętać. Z biegiem czasu doszły podejrzenia o dokładanie się naszych zwierzaków także do rozwoju trądziku różowatego (rosacea) i różnych innych niekiedy dość dramatycznie prezentujących się skórnych stanów zapalnych (czasem mówi się po prostu o różnych formach nużycy tudzież demodekozy). Czy słuszne? Przynajmniej częściowo. Ale to znów nieco skomplikowane. Prawie wszyscy mamy w końcu nużeńce, a tylko pewien odsetek spośród nas w związku z tym choruje.


Szczególny “cylindryczny” łupież rzęs wiązany z nużeńcami; CC-BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4219223/
Szczególny “cylindryczny” łupież rzęs wiązany z nużeńcami; CC-BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4219223/

Niby już same tylko roztocze, nie mówiąc o ich rozkładających się szczątkach, panoszące się w zakamarkach przydatków skórnych wystarczyłyby, by skórę podrażniać, zwłaszcza gdy pajęczaków jest więcej niż zwykle (za sygnał ostrzegawczy uznaje się gęstość nużeńców przekraczającą 5 osobników na centymetr kwadratowy skóry), a badania wskazywały wszak na zwiększone ich ilości w przeróżnych patologiach skórnych, ale co było pierwsze? Mówimy o prostym związku przyczynowo-skutkowym czy może raczej tylko o korelacji? Zbyt wiele zwierzątek pogarsza kondycję skóry? Czy może jest ich zbyt wiele raczej z powodu czynników, które same z siebie negatywnie na skórę wpływają i nużeńce już tylko przelewają czarę goryczy? Wiemy, że wpływać na sytuację potrafi wiele czynników. Zaburzenia immunologiczne i indywidualna wrażliwość na roztocze, czynniki genetyczne, poziom higieny, choroby i mikroorganizmy współistniejące – długo można by dywagować. Poza tym czy aby na pewno to nużeńce jako takie właśnie są problemem? Może i one same są tylko nośnikiem kłopotów, innymi słowy, może nie chorujemy, bo mamy nużeńce, a dlatego, że nasze nużeńce są chore? W 2007 roku w centrum zainteresowania znalazła się pewna powiązana z tymi pajęczakami bakteria – Bacillus oleronius. Rzeczywiście okazało się, że dodatkowa lokatorka może być po części odpowiedzialna zarówno za zmiany powstające w przebiegu trądziku różowatego, jak i stany zapalne brzegów powiek. Gdy dodać do tego, że mikroby wydają się być wrażliwe na stosowane w trądziku różowatym antybiotyki… Ot, kolejny czynnik, który trzeba brać pod uwagę przy ocenie naszych gości. Zresztą osoby chorujące zapewne i tak najbardziej zainteresowane są tym, jak się swoich kłopotliwych lokatorów pozbyć. Może nie całkiem, może nie na zawsze, ale przynajmniej czasowo i przynajmniej z lokalizacji dotkniętych klęską urodzaju. A bywa to kłopotliwe i długotrwałe. By nie wchodzić w paradę dermatologom, wspomnę tylko, że poza pewnymi środkami przeciwpasożytniczymi zaskakującą skuteczność wydają się wykazywać preparaty bazujące na olejku z drzewa herbacianego.


Uważnie czytający być może zastanawiają się nad wcześniejszymi wzmiankami o ponad stu gatunkach nużeńców oraz o roztoczach pomieszkujących w skórze kotów i psów, o których w pewnym momencie wspomniałam.



Cóż, prawdopodobnie “ponad sto” i tak jest znacznym niedoszacowaniem – tyle ich po prostu dotąd opisano, ale nowe nużeńce wciąż się pojawiają. Część spośród tych gatunków również potrafi swoim gospodarzom w różnym stopniu szkodzić, i bynajmniej nie będą tymi gospodarzami wyłącznie wymienione koty i psy, część zaś spokojnie sobie żyje, wzbudzając ciekawość głównie w gremiach naukowych. Przedstawiciele rodzaju Demodex są dobrze znane lekarzom weterynarii, a własne nużeńce mają nie tylko nasi salonowi ulubieńcy, ale też owce, wydry, bobry, jelenie, a nawet nietoperze. Zazwyczaj przyjmuje się, że poszczególne nużeńce są dość specyficzne gatunkowo, ale nie zawsze tak będzie. Prawdopodobnie zresztą zwierzęce nużyce mogłyby stanowić materiał na kolejny artykuł, zwłaszcza gdyby chcieć wspomnieć na przykład o nużeńcach potrafiących dostać się do psich naczyń limfatycznych i powędrować do węzłów chłonnych, ale pewnie i tak nadużywam już waszej cierpliwości. To już w innej opowieści.



Wyjątkowo jak na nużeńce pomieszkujące nie w mieszkach włosowych czy gruczołach łojowych, a w jamkach w warstwie rogowej kociego naskórka Demodex gatoi (strzałki); na ostatniej fotce wystający roztoczowi z naskórka ogonek; CC BY 2.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2770525/


Lancet, 1925, nużeniec wyrysowany przez autorki pracy notującej obecność zwierzaków w gruczołach okolicy brodawki sutkowej; http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673601396423
Lancet, 1925, nużeniec wyrysowany przez autorki pracy notującej obecność zwierzaków w gruczołach okolicy brodawki sutkowej; http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673601396423

Pamiętajcie o nużeńcach, jeśli kiedykolwiek zacznie wam doskwierać samotność. Trudno o zwierzątka nam bliższe (jeśli pominąć wnikające niekiedy do krwiobiegu pasożytki, których patogenność jednakowoż w przeciwieństwie do statusu naszych bohaterów nie podlega dyskusji), a nużeńce będą z wami prawdopodobnie nie tylko aż do śmierci, ale nawet dłużej. Tak, tak, dobrze czytacie – dłużej. Czemuż w końcu po śmierci gospodarza miałby kończyć swój żywot także i jego roztoczowy tłumek? Mamy liczne dane z badań autopsyjnych pokazujące żywotność pajęczaków długo jeszcze po zgonie osoby, której towarzyszyły. Nie tylko w luksusowych i relatywnie higienicznych warunkach prosektoryjnych zresztą. Helen Chambers i A. Millicent Somerset opisywały w 1925 roku w Lancecienużeńce (i wyrysowały przykładowego) z ponad 60 preparatów po mastektomii, przy czym podkreślały, że zwierzątka nigdzie się nie wybierały nawet po ośmiu dniach od zabiegu, i to pozostając w piersiach przechowywanych w temperaturze pokojowej i w związku z tym dotkniętych całkiem istotnym już rozkładem. Widzicie? Wierne zwierzaki nie opuszczą was, choćby wasz stan pozostawiał wiele do życzenia. Doceńcie to. Możecie liczyć na swoje nużeńce.



(Przypominam też, że patologów możecie śledzić również na fejsbuku – warto tam zaglądać, bo strona jest codziennie aktualizowana)

 








Literatura:

Human Demodex Mite: The Versatile Mite of Dermatological Importance. PA Rather, I Hassan; Indian Journal of Dermatology 2014;59(1):60-66

Demodex folliculorum i demodex brevis. Marcinowska Z, Kosik-Bogacka D, Lanocha-Arendarczyk N, Czepita D, A Lanocha; Pomeranian Journal of Life Sciences 2015;61(1):108-14

Demodex Mites – Commensals, Parasites or Mutualistic Organisms? N Lacey, S Ní Raghallaigh, FC Powell; Dermatology 2011;222(2):128-30

Demodex: commensal or pathogen? AC Badescu, LS Iancu, L Statescu; Revista Medico-Chirurgicala a Societatii de Medici si Naturalisti din Iasi 2013;117(1):189-93

Human hair follicle mites and forensic acarology. CE Desch; Experimental and Applied Acarology 2009;49(1-2):143-6

Demodex mites: facts and controversies. DM Elston; Clinics in Dermatology 2010;28(5):502-4

Demodex mites. A Carly, BA Elston, DM Elston; Clinics in Dermatology 2014;32(6):739-743

Ubiquity and Diversity of Human-Associated Demodex Mites. MS Thoemmes, DJ Fergus, J Urban, M Trautwein, RR Dunn; PLoS ONE 2014;9(8):e106265

Under the lash: Demodex mites in human diseases. N Lacey, K Kavanagh, SCG Tseng; The Biochemist 2009;31(4):2-6

 Demodex hominis. J Murube; The Ocular Surface 2015;13(3):181-186

Pathogenic role of Demodex mites in blepharitis. J Liu, H Sheha, S Tseng;  Current Opinion in Allergy and Clinical Immunology 2010;10(5):505-510

Mite-related bacterial antigens stimulate inflammatory cells in rosacea. N Lacey, S Delaney, K Kavanagh, FC Powell; British Journal of Dermatology 2007;157(3):474-81

Potential role of Demodex mites and bacteria in the induction of rosacea. S Jarmuda, N O’Reilly, R Zaba, O Jakubowicz, A Szkaradkiewicz, K Kavanagh; Journal of Medical Microbiology 2012;61(Pt 11):1504-10

Blepharitis: Always Remember Demodex. V Bhandari, JK Reddy; Middle East African Journal of Ophthalmology 2014;21(4):317-320

Demodicosis caused by Demodex canis and Demodex cornei in dogs. S Sivajothi, B Sudhakara Reddy, VC Rayulu; Journal of Parasitic Diseases: Official Organ of the Indian Society for Parasitology 2015;39(4):673-676

 First report of vascular invasion of demodex mites with thrombi and dissemination to visceral lymph nodes in a dog. M Woldemeskel, I Hawkins; Veterinary Parasitology 2017;236:93-96

Demodex mites in lymph nodes. MA Nashat; Veterinary Parasitology 2017; Available online 13 July 2017, In Press



Paulina Łopatniuk


Lekarka ze specjalizacją z patomorfologii, pasjonatka popularyzacji nauki, współtwórczyni strony poświęconej nowinkom naukowym Nauka głupcze, ateistka, feministka. Prowadzi blog naukowy Patolodzy na klatce.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Iluzja
Hili: Dobrze, że to iluzja ograniczenia wolności.
Ja: Co masz na myśłi?
Hili: Nie umiem sobie wyobrazić życia w zamknięciu.

Więcej

Obawy przed straszydłem
osłabiają Zachód
Seth J. Frantzman

Rosyjski minister spraw zagranicznych, Sergej Ławrow, ściska dłoń sekretarza stanu USA, Rexa Tillersona, podczas konferencji prasowej po ich rozmowach w Moskwie 12 kwietnia 2017 r.(zdjęcie: REUTERS)

Co chwila widzimy w amerykańskich mediach jakąś nową wiadomość o rosyjskich spiskach. Od lat 1950. nie było tak wielu opowieści o Rosjanach chowających się w amerykańskich szafach. Niestety, wszystkie te teorie spiskowe, insynuacje i prostackie, wyświechtane oskarżenia podsycają kulturę ignorancji i idiotyzmu, co nie pomoże Zachodowi w przeciwstawieniu się rzeczywistym groźbom rosyjskim ani w radzeniu sobie z realiami polityki i strategii zagranicznej.
Senator USA, John McCain, tweetował 6 sierpnia, że w sprawdzaniu ingerencji rosyjskiej w zeszłoroczne wybory w USA chodzi o “nasz kraj, system wyborczy i demokrację”. “Rosja atakuje demokrację USA” jest powszechnym refrenem. Częstym tweetem do prezydenta USA, Donalda Trumpa, jest oskarżenie: „spiskowałeś z Rosją”.

Więcej

Pan Baginski pyta
o antysemityzm
Andrzej Koraszewski

Ilustracja z przedwojennego kalendarza dla katolików.

Powraca z różnych stron pytanie o definicję antysemityzmu, są różne definicje słownikowe i mogło by się zdawać, że te definicje są wystarczająco precyzyjne, okazuje się jednak, że nie tylko pytanie o definicję ustawicznie powraca, ale zmienia się również postrzeganie tego, kto właściwie jest antysemitą. Czy słowo antysemita jest dziś już tylko wyzwiskiem, a prawdziwych antysemitów nie ma, czy może jest ich dziś więcej niż kiedykolwiek? Ten zawiły dylemat uświadomił mi pan Bogdan Baginski z Toronto zwracając się do mnie z uprzejmą prośbą  w przesłanym elektronicznie liście zatytułowanym: „Co to  jest antysemityzm – proszę o odpowiedź”.  Reszta listu brzmiała:

Więcej
Blue line

Przetwarzanie informacji
przez mózg - porcjowanie
Steven Novella


Jeśli masz szereg cyfr do zapamiętania, ile dasz radę zapamiętać? Na przykład, spróbuj zapamiętać liczbę – 8945557302. To jest 10 cyfr. Większość ludzi pamięta tylko 7 i jest po temu specyficzna przyczyna neurologiczna. Nasza pamięć robocza jest okablowana na około 7 informacji (plus minus 1-2).

A teraz spróbuj zapamiętać tę liczbę jako 894-555-7302. Jest to wyraźnie numer telefonu i mimo faktu, że liczba poszczególnych cyfr przekracza nieco naszą pojemność, większość ludzi potrafi pamiętać takie numery.

Więcej

Indianin i Arab o syjonizmie
Ryan Bellerose
Fred Maroun


Nasi czytelnicy dobrze znają Ryana Bellerose, kanadyjskiego Indianina, który nie przebiera w słowach, kiedy ktoś próbuje porównywać palestyński terroryzm do walki o prawa rdzennych mieszkańców Ameryki. Ryan nie ma wątpliwości co do tego, kto jest rdzennym ludem Izraela. Fred Maroun jest również Kanadyjczykiem, ale pochodzi z Libanu i jest dla odmiany arabskim syjonistą. Na ogół mają bardzo podobne zdanie – świat jest wredny wobec Izraela, a pokoju nie będzie, jak długo Arabowie nie uznają prawa Izraela do istnienia. Fred Maroun nie przeczy, że Żydzi są rdzennym ludem Izraela, ale prezentuje ten problem inaczej. Najpierw jednak głos Ryana Bellerose.

Więcej
Blue line

Dziecięca choroba
„lewicowości”
Andrzej Koraszewski


Sto lat bez mała minęło od czasu wydania słynnej niegdyś pracy Włodzimierza Iljicza o „Dziecięcej chorobie 'lewicowości' w komunizmie". Karcił towarzysz Lenin zachodnich towarzyszy, bo nie brali przykładu z bolszewików, co nie wydawało mu się słuszne. Pisał o konieczności żelaznej dyscypliny partyjnej i potrzebie kontaktu z masami, zarzucał niemieckim towarzyszom ultraradykalizm i zachęcał do większej elastyczności, uświadamiał,  że jeśli robotnicy nie mają (skądinąd słusznej) niechęci do parlamentaryzmu, to może trzeba wraz ze związkami zawodowymi iść, a potem się zobaczy. Podobnie brytyjskim towarzyszom zalecał wspieranie Partii Pracy i rozmiękczanie jej od środka. Mądry był towarzysz Lenin. Szczególnie pięknie łączył żelazną dyscyplinę partyjną z kontaktem z masami.

Więcej

Czy nikt nie zatroszczy się
o prawa kobiet i dzieci?
Khadija Khan

Shaker Elsayed, imam z meczetu Dar Al-Hijrah w Falls Church w Virginii, został wyrzucony za popieranie okaleczania genitaliów kobiecych (FGM), mówiąc, że islam zachęca do FGM, by zapobiec „przeseksualizowaniu” kobiet. (Zrzut z ekranu z filmu wideo MEMRI)

Tariq Ramadan, uczony islamski, którego Oxford University traktuje jak trofeum, zaszokował niedawno świat, kiedy starannie próbował uniknąć skrytykowania okaleczania genitaliów kobiecych (FGM). Zamiast tego twierdził, że jest to część tradycji islamskiej i sprawa wewnętrzna muzułmanów na Zachodzie. Ramadan – wnuk duchownego egipskiego, Hassana al Banny, który założył Bractwo Muzułmańskie - starannie podkreślał w niedawnej wypowiedzi, że chociaż osobiście nie popiera FGM, jest to wspomniane w hadisach (czynach i powiedzeniach proroka Mahometa); że nadal jest zalecane przez wielu szacownych uczonych w islamie i że nie może być określone jako nieislamskie.


Mówił także, że nie powinno się krytykować ani wyrzucać z pracy ludzi, którzy popierają takie rytuały jak FGM. Była to wyraźnie aluzja do Shakera Elsayeda, imama z meczetu Dar Al-Hijrah w Falls Church w Virginii, który został wyrzucony za popieranie FGM. Powiedział także, że islam zachęca do FGM, żeby zapobiec „przeseksualizowaniu” kobiet. Wypowiedź Elsayeda w tej sprawie wypłynęła w związku z aresztowaniem w Michigan kilku lekarzy za chirurgiczne okaleczenie genitaliów małych dziewczynek w imię rytuału islamskiego.

Więcej
wwi_book

Ostatnia gimnazjalna
ciąża w Rzeczpospolitej
Marcin Kruk


Skończyli dzień, zmęczeni raczej walką ze światem niż fizycznym wysiłkiem. Damian pocałował żonę mocniej i dłużej niż poprzedniego wieczoru, więc spojrzała na niego nie bez zainteresowania i nieco od rzeczy zapytała – czemu?


- Bo tęsknię po tobie, jak poeta po Litwie – odpowiedział, a ona przysunęła się do niego bliżej, mówiąc, że jeśli wyprosi wieszcza, to będą zupełnie sami. Wskazał placem na drzwi, nakazując natychmiastowe opuszczenie sypialni, co wieszcz posłusznie uczynił nie zamykając za sobą drzwi.

Więcej

Obozy Hamasjugend
Gaza 2017
Z materiałów MEMRI


Letnie obozy młodzieży Hamasu organizowane są od lat. Sport, wyszkolenie wojskowe, religia, godziny nienawiści. W tym roku rozpoczęły się 9 lipca i wzięło w nich udział 120 tysięcy dzieci i nastolatków. Tegoroczne hasło: „Marsz na Jerozolimę”. Wyjaśniając powód tego motta obozów, były minister edukacji Hamasu, Osama Al-Muzaini, powiedział: "Jerozolima jest kompasem sprawy palestyńskiej i centralną kwestią w konflikcie z okupantem… jej wyzwolenie jest obowiązkiem religijnym.

Więcej

Dlaczego
jestem ateistą?
Andrzej Koraszewski


Prosta odpowiedź, iż dlatego, że nie znalazłem Boga, może zabrzmieć nieco dwuznacznie i wyglądać na kpinę zgoła, że gdzieś musieliśmy się minąć.  Porzuciłem szukanie Boga jako nastolatek na rzecz stwierdzenia, że ta hipoteza nie jest mi potrzebna. Nie jest potrzebna dla wyjaśnienia praw fizyki, ani kosmologii, ani tajemnicy życia i zjawisk przyrodniczych. W czasach przednaukowych idea Boga okazała się hipotezą zwodniczą, hamującą rozwój nauki, rozwój krytycznego myślenia, ideą wzmacniającą skłonność do zabobonów i teorii spiskowych. Jesteśmy ignorantami, ale religia dostarcza błędnych odpowiedzi o naturze świata, zmieniając naszą ignorancję z czynnika stymulującego, skłaniającego do szukania odpowiedzi, w umysłowe lenistwo i zadawalanie się wyjaśnieniami, które przy bliższym oglądzie okazują się nieodmiennie fałszywe.

Więcej

Droga do wzniosłej
nienawiści
Jamie Palmer

Demonstracja pod hasłem: „Zatrzymać wojnę” Londyn 3 stycznia 2009. Zdjęcie: Claudia Marques Vieira. Flickr.

Większość Izraelczyków uważa, że państwowość palestyńska musi zależeć od gwarancji trwałego pokoju i bezpieczeństwa, co nie jest na razie osiągalne. Kiedy chaos ogarnia otaczający region, nie powinno być zaskoczeniem, że opinia publiczna w zagrożonej demokracji przesuwa się systematycznie w kierunku mniejszej skłonności do ryzyka. Zachodni orędownicy Palestyny twierdzą jednak niewzruszenie, że takie obawy i niepokoje nie zasługują na zainteresowanie ani na rozpatrzenie, ponieważ zagrażają nietykalnej przesłance moralnej o szlachetności ofiary, w obronie której mobilizuje się wszystkie kolejne argumenty. Na początku ubiegłego roku napisałem artykuł dla Quillette o oskarżeniach państwa Izrael i jego zwolenników o ‘pinkwashing’. Według lewicy Izrael respektuje prawa człowieka dla odwrócenia uwagi od swojego traktowania Palestyńczyków.

Więcej
Blue line

Pomachaj do pańci 
ogonkiem
Paulina Łopatniuk

Podobno nie wszyscy lubią zdjęcia zwierzątek, nawet tych patologicznych (zdjęcie własne)

Lubicie zwierzątka domowe? No nie, nie będę z góry zakładać, że lubicie. Nie każdy jest fanem – zwłaszcza cudzych – zwierzaków. Nie każdy lubi fejsbukowe potoki fotek kotków, piesków, ulubieńców generalnie rozmaitej maści i gatunku. Ale też każdy z nas mniej czy bardziej świadomie (choć prawdopodobnie raczej niecelowo) hoduje sobie stadko nader mocno do właścicieli przywiązanych pociech. Zwierzątek społecznych (nie, nie dosłownie jak mrówki czy golce, to tylko metafora), stadnych wręcz w pewnym sensie. One też mogą swej pańci czy pańciowi pomerdać ogonkiem. Nie wiem czy będzie to dla was źródłem komfortu, czy też wręcz przeciwnie, ale prawdopodobnie większość z was nigdy nie jest i nie zostanie sama. I nie, nie mam na myśli wcale waszych bakterii jelitowych do zwierząt zresztą niezaliczanych przecież. Mówię o nużeńcach.

Więcej

Dlaczego niektórzy
usprawiedliwiają antysemityzm?
Seth J. Framtzman


Jako redaktor działu opinii widziałeś już wszystko. Jako redaktor działu opinii dotyczących Izraela, dostajesz czasami artykuły, w których są twierdzenia takiej jak: “wzrost antysemityzmu jest zrozumiały w obliczu działań Izraela”. Albo: „Żydzi muszą zrozumieć, że antysemityzm jest ściśle związany z zachowaniem Izraela i jeśli chcą uniknąć go, powinni sprzeciwiać się polityce Izraela”. Niedawno w artykule w dziale opinii innej gazety przedstawiono argument: “jeśli okupacja izraelska nie skończy się, antysemityzm na całym świecie podniesie się na złowieszcze wyżyny”. Autor twierdził, że „50 lat okupacji ponownie obudziło ukryte uprzedzenia i stare stereotypy… wielu jednak nadal zaprzecza, że coraz bardziej uciskające panowanie Izraela jest kluczowym czynnikiem”.
W ŻADNYM innym wypadku na świecie nie uważa się nienawiści do całego narodu lub grupy religijnej za akceptowalną z powodu polityki jednego kraju 

Więcej
Blue line

Zrobić więcej za mniej
dla Haiti
Bjorn Lomborg

Zdjęcie dziecka na Haiti ze strony internetowej organizacji Worship in Action

Jako gospodarz dużej populacji diaspory haitańskiej Kanada od dawna kieruje wiele pomocy oficjalnej i prywatnej na Haiti – najbiedniejszy kraj zachodniej półkuli ziemskiej. Niedawno jednak cofnęła się: w roku 2015 Haiti spadło z największego odbiorcy pomocy w r. 2010 na 16. miejsce.


Rząd kanadyjski zabrał się za badanie różnych sposobów lepszego wydawania pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla Haiti – przez obce rządy, filantropów lub samo Haiti, które ma roczny budżet w wysokości 2,5 miliarda dolarów. Kanada sfinansowała projekt kierowany przez mój think tank, Copenhagen Consensus, do stworzenia danych o sposobach podniesienia zamożności i polepszenia sytuacji zdrowotnej.

Więcej

Na Wzgórzu Świątynnym
i w Australii Petra
Marquardt-Bigman


Niedowierzanie, rozczarowanie, a nawet furia wybuchły w mediach społecznościowych w reakcji na wiadomość, że rada miejska w Sydney w Australii “zablokowała plany zbudowania nowej synagogi, mówiąc, że może ona stać się celem terrorystów i stanowi nieakceptowane zagrożenie bezpieczeństwa”. Być może jednak ci ludzie, wściekli na tchórzostwo australijskie i niezdolność zachowania wolności wyznania, powinni pamiętać, że „status quo” w najświętszym miejscu judaizmu, tj. na Wzgórzu Świątynnym, odzwierciedla tę samą gotowość zapobieżenia „zagrożeniu bezpieczeństwa”: podczas gdy izraelski Sad Najwyższy teoretycznie utrzymał w mocy prawo Żydów do modlenia się na Wzgórzu Świątynnym, w praktyce Żydzi mają zakaz korzystania z tego prawa, gdy tylko jest powód do obawy, że może z tego wyniknąć „zakłócenie porządku publicznego”.

Więcej

Perkoz zausznik
i jego pisklęta
Bruce Lyon


Mokradła, gdzie badaliśmy łyski amerykańskie w środkowej Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie, pełne są wielu innych gatunków ptaków wodnych. Zagęszczenie ptaków jest tak wielkie, że mokradła robią niesłychanie ptasie i ożywione wrażenie. Pływające kryjówki, jakich używaliśmy do badania łysek, są także znakomite do obserwowania z bliska innych ptaków wodnych – marzenie fotografa. Dzisiaj opowiem o perkozach, które gniazdują na naszych mokradłach.

Więcej

Boże słowo głoszone
z ambony
Z materiałów MEMRI


Wzywania do eksterminacji Żydów nie są naganne, ani w Kalifornii, ani Kopenhadze, ani w Jerozolimie. Oczywiście powinien to robić muzułmanin i najlepiej, żeby te wezwania były w języku arabskim. Naganne jest tłumaczenie takich kazań na języki zachodnie. Po niedawnym kazaniu muzułmańskiego duchownego w Kalifornii szacowna gazeta „Washington Post” gromko skrytykowała MEMRI za ujawnienie treści tego kazania. Mimo tej nagany, MEMRI nadal obserwował reakcje szacownego duchownego jak również wyrwał z kontekstu przeszłości jego inne podobne wystąpienia.

Więcej

Jak to na wojence ładnie,
tarara...
Andrzej Koraszewski

W Zielonce na poligonie generałowie wojsk Układu Warszawskiego poruszali się czymś takim, to jednak było straszne dziadostwo.

Nic tak nie ubogaca totalnego upupienia narodowego jak zdrobnienia w języku naszym. Zarabiamy pieniążki, piszemy na fejsbuczku, klniemy na szefunia. Gdzie nie spojrzysz, Bozia, Honorek i Ojczyzieńka. Zrządzeniem Opaczności minisia wojenki mamy srogiego i wiemy, że nie odda ani honorku. Honorek jednak trzeba okazać, iżby wiadomo było, czego bronić trzeba jak Piekarski na mękach.
Jak tu pokazać,  że ma się ten honorek? Cesarz salonką po imperium jeździł, nie będzie minisio wojenki czym gorszym się poruszał.

Więcej

Dlaczego ludobójstwo Jazydów
nie jest osądzone?
Seth J. Frantzman

Zdjęcie masowego grobu w pobliżu Sindżar w 2015 r. Są to groby Jazydów, których ISIS mordowało masowo podczas ludobójstwa w 2014 r. (zdjęcie: SETH J. FRANTZMAN)

Szesnastego czerwca 2014 r. członkowie Państwa Islamskiego wjechali do Tal Afar w Iraku północnym.

To miasto liczące 200 tysięcy mieszkańców jest podzielone wzdłuż linii sekciarskich na muzułmanów szyickich i sunnickich, a wielu mieszkańców pochodziło z mniejszości turkmeńskiej. Sunnici powitali ISIS radosną strzelaniną na wiwat, podczas gdy szyici uciekali na łeb na szyję. Tysiące ich ciągnęło zakurzonymi drogami, ich dobytek na półciężarówkach, mijali pobliskie wsie jazydzkie i miasto Sindżar.

Więcej
Biblioteka

Argument neuroróżnorodności
na rzecz wolności słowa
Geoffrey Miller


Wyobraźmy sobie młodego Isaaca Newtona, podróżującego w czasie z Anglii lat 1670., by uczyć studentów Harvardu w roku 2017. Po tej podróży w czasie, Newton nadal byłby z osobowością obsesyjną i paranoiczną, z zespołem Aspergera, z silnym jąkaniem się, huśtawką nastrojów i epizodami manii psychotycznej i depresji. Ale teraz  byłby poddany kodeksowi języka  Harvardu, który zabrania  jakiegokolwiek “nieposzanowania godności innych”; każde naruszenie ściągnie na niego kłopoty ze strony Inkwizycji Harvardu (‘Office for Equity, Diversity, and Inclusion’). Newton chce także opublikować Philosophiæ Naturalis Principia Mathematica, żeby wyjaśnić prawa ruchu we wszechświecie. Jego agent literacki mówi mu jednak, że nie może dostać porządnej umowy na książkę, dopóki nie zbuduje swojej „platformy autorskiej” z co najmniej 20 tysiącami obserwujących – bez wywołania odporu za ogłaszanie swoich ekscentrycznych poglądów o alchemii starożytnych Greków, kryptografii biblijnej, mistycyzmie żydowskim lub o tym, jak przepowiedzieć datę Apokalipsy.

Więcej

Ocenzurowany film, którego
nie chcą, byście zobaczyli
Stefan Frank

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, otrzymuje owację na stojąco w Parlamencie Europejskim w Brukseli po wygłoszeniu fałszywego twierdzenia, że rabini izraelscy wzywają do trucia wody palestyńskiej. Abbas później odwołał to i przyznał, że jego twierdzenie było fałszywe. (Zdjęcie: European Parliament)

Film francusko-niemiecki, którego nikomu w Europie nie wolno legalnie oglądać, stał się źródłem wielkiego skandalu, a jego twórcy celem bezprecedensowej kampanii oczerniania i nienawiści ze strony nadawców niemieckich.


W centrum skandalu jest jeden z największych europejskich nadawców radiowo-telewizyjnych, Westdeutsche Rundfunk (WDR) -- z 4,5 tysiącem zatrudnionych i rocznym budżetem 1,4 miliarda euro – oraz francusko-niemiecki kanał kulturalny, ARTE.
Ten telewizyjny film dokumentalny, "Chosen and Excluded – the Hate for Jews in Europe" [Wybrani i wykluczeni – nienawiść do Żydów w Europie], będzie pokazany w Stanach Zjednoczony tylko raz, wieczorem, 9 sierpnia, ogłosiło Centrum Simona Wiesenthala w Los Angeles po tym, jak sieci francuska i niemiecka próbowały “pogrzebać ten film zanim będzie mógł zakazić publiczność prawdą”, jak powiedział dziekan Centrum, rabin Abraham Cooper, w wywiadzie dla Gatestone Institute. "To jest film, który musi obejrzeć każdy człowiek zaniepokojony antysemityzmem i każdy zatroskany o demokratyczną przyszłość Europy. To jest film dokumentalny, który mówi prawdę i rozbija poprawność polityczną” – powiedział. 

Więcej
Blue line

Czyste okrucieństwo cięć
w pomocy żywnościowej
Bjorn Lomborg


Proponowane cięcia niemal wszystkich wydatków nie militarnych w propozycji budżetowej administracji Trumpa wywołały silny sprzeciw z wielu stron. Cięcia na szkolenie nauczycieli i granty edukacyjne wzburzyły związki nauczycieli; zmniejszenie subsydiów dla rolnictwa krytykują kongresmeni reprezentujący farmerów; orędownicy niepełnosprawnych potępiają zaostrzenie kryteriów ubezpieczenia.

Więcej

NGO rzeczywiście troszczące się
o ludzi i o pokój
Elder of Ziyon


Wiele było artykułów na tej witrynie o tym, jak wiele NGO używa aureoli organizacji popierającej prawa człowieka jako czekanu do walenia w Izrael do takiego stopnia, że ujawniają się jako organizacje na antysemickie.

Czasami jednak można znaleźć NGO, która rzeczywiście próbuje pomóc ludziom – i przybliżyć pokój.

Więcej

O seksie, moralności
i religii
Andrzej Koraszewski


Kilka dni temu czytelniczka poprosiła mnie o napisanie artykułu o wychowaniu seksualnym. Zastanawiałem się, czy mam cokolwiek ciekawego do powiedzenia na ten temat. Prawie ćwierć wieku temu wyszła moja książka W grzechu poczęci. Wiara i seks we współczesnym świecie. Pisałem ją w 1992 roku, a zabiegi o jej publikację zajęły blisko cztery lata. Początkowo miała się ukazać w PWN i w końcowej fazie jeden z recenzentów stanowczo zaprotestował. Swoją długą na kilka stron recenzję ów profesor kończy tak:

„ Czytelnik odnosi wrażenie, że autor za wszelką cenę pragnie udowodnić zgubną działalność Kościoła katolickiego i w czambuł potępić moralność chrześcijańską, a w tym celu posługuje się wszelkimi dostępnymi w jego wiedzy argumentami, łącznie z pomówieniami.”

Odpowiadając tej czytelniczce, napisałem, że nie umiałbym pisać o wychowaniu seksualnym w dzisiejszej szkole bez pokazania tła sporu, a o tym tle traktuje dostępna on-line książka. Jak to często bywa w takich sytuacjach skusiło mnie, żeby spojrzeć, co otwierając tę książkę dzisiejszy czytelnik zobaczy najpierw i doszedłem do wniosku, że może warto przypomnieć napisany w 1992 roku wstęp.

Więcej

Arabskie czystki
i żydowski humanizm
Fred Maroun

Deportacja ocalałych Żydów z Jerozolimy wschodniej w 1948 roku. (”Life”: John Phillips) 

Powszechnie uważa się, że kiedy Izrael zwyciężył Arabów w 1948 i 1967 r. i zajął dodatkowe tereny, pozwolenie Arabom na pozostanie na tych terenach było etyczne, mimo że uprzednio Arabowie deportowali wszystkich Żydów z tychże terenów. Ale czy była to rzeczywiście etyczna decyzja?
Konflikt izraelsko-palestyński wydaje się dzisiaj nie do rozwiązania z powodu podwójnego paradoksu: palestyńskiego paradoksu i izraelskiego paradoksu. Sprawy mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby Izrael podjął inną decyzję.


Paradoksem palestyńskim jest to, że twierdzą, iż są narodem i niemal powszechnie są uznawani za naród, ale nie zachowują się jak naród. Nie mają żadnego projektu narodowego poza zniszczeniem Izraela.

Kiedy dostali możliwość samostanowienia w planie podziału ONZ w 1947 r., odrzucili to. Kiedy Gaza, Zachodni Brzeg i Jerozolima Wschodnia były pod panowaniem arabskim między 1948 a 1967 r., nie założono państwa palestyńskiego na tej ziemi.
Kiedy bezpośrednio po wojnie 1967 r. Izrael zaoferował negocjacje pokojowe, mówiąc, że “wszystko podlega negocjacjom”, Palestyńczycy nie podchwycili tej okazji, by żądać własnego państwa w zamian za pokój. Kiedy otrzymali ofertę pokoju i własnego państwa od premiera izraelskiego, Ehuda Baraka w 2000 r., włącznie ze Wzgórzem Świątynnym, Palestyńczycy odmówili.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Więcej o śmieciowym
DNA
Steven Novella

Boskie podstawy
islamizacji historii
Uzay Bulut

Sumienie,
czyli moralność bez smyczy
Andrzej Koraszewski

Środki bezpieczeństwa
i rosnące napięcia
Liat Collins

Skomplikowana ewolucja
wielkich kotów
Jerry Coyne

Bohaterscy imamowie,
o których nic nie słychać
Khadija Khan

Kruchość prawdy
i medycyna alternatywna
Steven Novella

“Washington Post” wybiela
wezwania do zabijania Żydów
Petra Marquardt-Bigman

Burzliwe życie
Wiesława Jaszczyńskiego
Andrzej Koraszewski

Oszczerstwa o Al-Aksa,
serial wielopokoleniowy
Ben-Dror Yemini

Kryzys komunikacji werbalnej,
czyli patos środkowego palca
Andrzej Koraszewski

Zaprzeczaj Holocaustowi,
ale nigdy nie kwestionuj szariatu?
Majid Rafizadeh

Arabskie powody
do zawiści
Ghassan Charbel

Poznacie ich po
ich owocach
Anthony C. Grayling

Czy kruki robią plany
na przyszłość?
Jerry Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk