Prawda

Wtorek, 20 sierpnia 2019 - 06:14

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

W poszukiwaniu mądrego…


Andrzej Koraszewski 2019-01-22


Ernest Skalski napisał tekst, z którym mam pewien kłopot. Mam duży szacunek dla tego doświadczonego dziennikarza i zastanawiam się, dlaczego jego informacje tak bardzo różnią się od moich? Oczywiście nie mogę wykluczyć, że jest lepiej poinformowany, wolałbym jednak mieć w tej sprawie pewność.

Tekst Ernesta Skalskiego nosi tytuł z księgi przysłów „Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć” i wydaje się zakładać, że sprawnie rozróżniamy, kto jest mądry, a kto głupi. To, niestety, nie zawsze jest takie proste i czasem bywa tak, że człowiek mądry po szkodzie zauważa, że uznał durnia za mędrca. Ten tytuł wydaje się zakładać również, że nie ma najmniejszego znaczenia, co się zgubi i co się znajdzie. Artykuł Skalskiego dotyczył konferencji na temat Bliskiego Wschodu na Królewskim Zamku. 


Konferencja ma się odbyć w dniach 13-14 lutego 2019 i jej zapowiedź już wywołała gromkie protesty Teheranu, gdzie uznano, że jej goszczenie w Warszawie jest „aktem wrogości wobec Iranu”, pojawiły się również wątpliwości i kręcenie nosem Moskwy oraz liczne wypowiedzi politologów, analityków i publicystów. Głos Ernesta Skalskiego nie różnił się specjalnie od głosu Aleksandra Smolara w TOK-FM, a głos Aleksandra Smolara od głosów z Paryża czy Londynu.   


Skalski informuje nas, że polityka prezydenta Trumpa jest nieobliczalna (i z tym wypada się zgodzić). Obama był całkowicie przewidywalny (przynajmniej od wystąpienia w Kairze). Trump ciągle zaskakuje. Oceny polityki prezydenta Obamy w stosunku do krajów muzułmańskich są rozbieżne, od zarzutow dramatycznej naiwności, do zachwytów i zapewniania, że była to najlepsza droga do zapewnienia pokoju na świecie. W Kairze prezydent Obama zaprosił do pierwszych rzędów przedstawicieli Bractwa Muzułmańskiego, co może znaczyć, że nie był poinformowany na temat historii i ideologii tej organizacji. Mógł nie wiedzieć, że Bractwo Muzułmańskie od zarania deklarowało i nadal deklaruje dążenie do zbudowania światowego kalifatu, że programowo odrzuca demokrację i pluralizm oraz głosi muzułmańską supremację, że niemal od początku było w ścisłych kontaktach z niemieckimi nazistami i planowało tworzenie obozów zagłady na Bliskim Wschodzie, że po wojnie setki oficerów SS znalazły schronienie w Egipcie i w Syrii, przechodząc często na islam i zdobywając wysokie stanowiska w BM. Bractwo Muzułmańskie nadal deklaruje dążenie do światowego kalifatu, ale dążąc do zdobycia władzy, chętnie sięga po metody demokratyczne (likwidując demokrację dopiero po jej zdobyciu). Bractwo Muzułmańskie zostało odsunięte od władzy w Egipcie, sprawuje władzę w takich krajach jak Katar i Turcja (ale również Gaza). Prezydent Obama mógł nie znać historii i ideologii Bractwa Muzułmańskiego, mógł znać i uważać, że jest to nieistotne, mógł wreszcie uważać, że monstrualna organizacja terrorystyczna (nie bez powodu nazywana islamofaszystowską), posiadając władzę będzie się cywilizować i zaakceptuje wartości demokracji i pluralizmu. (Nie wiem, która z tych możliwości jest najbliższa prawdy, więc wolę nie zgadywać.)


Jeśli idzie o Iran, to zasadnicza różnica polega na tym, że Islamska Republika Iranu dąży do zbudowania światowego kalifatu, ale szyickiego, a nie sunnickiego. Tu również mamy liczne powiązania z ideologią nazistowską, poczynając od otwartej wrogości do wartości demokratycznych, antyjudaizmu jako ideologicznego zwornika, negacji Holocaustu, programu likwidacji Izraela i eksterminacji jego mieszkańców, podboju krajów sunnickich, a następnie reszty świata.


Skąd to wiemy? Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu głoszą to publicznie od 40 lat. Dostępne są ich książki, artykuły, wystąpienia zarejestrowane na filmach. Ludzie, którzy o tym nie wiedzą, bardzo się starali, żeby się nie dowiedzieć. Rewolucję Islamską zachodnia lewica poparła od pierwszej chwili, poparli ją również irańscy komuniści, którzy niemal natychmiast po zwycięstwie zostali wymordowani, co zachodniej lewicy w żaden sposób nie przeszkadzało (wschodniej też nie). Tyrania islamskiej dyktatury w samym Iranie obejmuje wieszanie homoseksualistów na dźwigach, mordowanie opozycji, brutalne prześladowania mniejszości religijnych. Co więcej, Iran od lat uważany jest za głównego sponsora terroryzmu na świecie. Od lat jest jednym z głównych rozgrywających w Afganistanie, za pośrednictwem swojej marionetkowej organizacji Hezbollah praktycznie rzecz biorąc  sprawuje władzę w Libanie, za pośrednictwem zbrojnych frakcji szyickich ma dominujący wpływ na rząd w Iraku, ma bardzo silny wpływ na rząd w Syrii, utrzymuje partyzantkę w Jemenie. Nie tylko nie ukrywa, ale wręcz chełpi się tym, że uzbroił Gazę. Hasło ajatollaha Chameneiego: „Uzbroimy Zachodni Brzeg tak jak uzbroiliśmy Gazę” jest jednak tylko po części prawdziwe, gdyż o zbrojenie Gazy troszczyło się również Bractwo Mułmańskie z Kataru i Turcji (chociaż obecnie irańska broń i irańskie pieniądze poważnie konkurują z zasilaniem sunnickim).


Mimo islamofaszystowskiej ideologii i masowego finansowania terroryzmu, od 40 lat na świecie obraz Iranu w mediach systematycznie nie tyle pokazuje, co zaciera tamtejszą rzeczywistość. Skrajne stanowiska, że jest to jedyna demokracja na Bliskim Wschodzie, spotyka się raczej w osobliwych kręgach zagorzałych sympatyków, poważni znawcy (tacy jak nieżyjący już Günter Grass), twierdzą rytualnie, że tam się mówi różne brzydkie rzeczy, ale to takie austriackie gadanie, więc lepiej tego nie powtarzać. Ernest Skalski formułuje to inaczej:

„Co by złego — słusznie — nie mówić o reżimie ajatollahów, to dyktatura Kim Dzon Una jest nawet nie gorsza, ale straszniejsza. Kim może oszaleć i popełnić samobójstwo, wraz ze swymi poddanymi, uderzając w USA na Hawajach, a może i w Kalifornii. A już na pewno jest niebezpieczny dla amerykańskich sojuszników w Azji. Raczej tego nie zrobi, ale raczej to nie jest sto procent pewności. Trump się z nim musi liczyć, choćby dlatego, że mocarstwo nie może sobie pozwolić na nieskończoną eskalację pogróżek. Więc rozmawia z Kimem w miłej atmosferze, co budzi sensację. A sensacje wokół siebie Trump lubi.”

Oraz

„A Iran może Stanom naskoczyć. I tu Trump się poczuł gierojem. Zrywa umowę i kontrakty, wymuszając to na firmach międzynarodowych. Zaskakuje swych sojuszników Europie, co jest jego stałą taktyką. Na Iranie natomiast wymusza powrót do, mówiąc ogólnie, zbrojeń nuklearnych. Czy przynajmniej do ich pozoru. Ale dla dodatkowego wzrostu napięcia w tamtych okolicach to wystarczy.” (pogrubienie moje – A.K.)

Ernest Skalski nie informuje swoich czytelników, że Trump zrywa umowę, której Iran nigdy nie podpisał, ani o tym że są poważne podstawy, by sądzić, że umowa (na słowo) od pierwszej chwili była przez Iran łamana, ani o tym, że od początku była tak sporządzona, iż nie było szans kontroli jej wykonywania, ani wreszcie o tym, że Obama świadomie i z premedytacją pominął kwestię rozbudowy systemu rakietowego, ani wreszcie, że dawał wiarę w jakąś religijną fatwę, której istnienia nie udało się nikomu potwierdzić. Ten obraz głoszący, że coś tam złego o ajatollahach słusznie można powiedzieć, ale lepiej tego nie robić, jest jednak w dobrym towarzystwie tak popularny, że mało kto protestuje.      


Niezależnie od tego, które oceny bardziej nas przekonują, lepiej zacząć od pytania o to, czy i jak wiele wiemy o tym, co dzieje się w Iranie i w oparciu o jakie źródła? Moim głównym źródłem informacji o tym kraju jest MEMRI, Instytut Badania Mediów Bliskowschodnich, dostarczający tłumaczeń wystąpień polityków (często udokumentowanych na wideo), tłumaczeń artykułów z prasy oficjalnej i artykułów dysydentów (czasem przemycanych z więzień). Innym interesującym źródłem są irańscy dysydenci mieszkający na Zachodzie, na samym końcu doniesienia zachodnich mediów głównego nurtu, które często są podejrzanie sprzeczne z tym, co mówią irańscy dysydenci.


Możemy powiedzieć, że nic nowego, my akturat powinniśmy pamiętać o nieufności do informacji przekazywanych z narażeniem życia przez ludzi takich jak Jan Karski, a potem od dysydentów, czy to z ZSRR, czy z krajów satelickich, w tym z Polski.     


Ciekawe jest porównianie przeprowadzone przez Ernesta Skalskiego Korei Północnej i Iranu. Ernest Skalski infromuje, że przywódca Korei Północnej jest szaleńcem, który może zdecydować się na samobójcze działanie. Całkowita zgoda. W Iranie toczą się poważne spory na temat bliższego lub dalszego terminu ponownego przyjścia  Mahdiego, by objąć panowanie nad światem. Fanatyczna ideologia islamistyczna idzie dalej niż  fanatyzm ideologii komunistycznej czy nazistowskiej, bo jest dodatkowo podbudowana wiarą religijną. Powtarzające się polityczno-religijne zapewnienia, że Ameryka to papierowy tygrys, że Iran jednym uderzeniem może zniszczyć wszystkie amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, że zniszczenie Izraela i jego ludności to tylko kwestia czasu, że nadchodzi czas rozprawy z Wielkim i Małym Szatanem, nawet mogłyby śmieszyć, gdybyśmy tylko umieli zapomnieć o historii. Na każdym wiecu wielki ajatollah powtarza hasło „Śmierć Ameryce” (co oznacza śmierć zachodnim wartościom i nie jest to moja interpretacja, ale jego własna), generałowie irańscy przypominają, że na samej libańsko-izraelskiej granicy Iran rozlokował 110 tysięcy nowoczesnych rakiet, które pokrywają cały obszar Izraela, że zwycięstwo w Syrii daje Iranowi dostęp do Morza Śródziemnego i przybliża panowanie nad całym Bliskim Wschodem. To brzmi jak obłęd, wygląda jak obłęd i jest obłędem kraju dysponującego dużymi zasobami broni i pieniędzy. Zaklinanie rzeczywistości wiele razy prowadziło do podejmowania działań ostatecznie tragicznych dla przekonanych, że Bóg jest po ich stronie, ale również tragicznych dla tych, którzy zbyt długo zamykali oczy na zagrożenie.


Defilada Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Defilada Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej

Ernest Skalski zaklina rzeczywistość inaczej niż irańscy politytcy. Zapewnia nas, że społeczeństwo irańskie ma dość ajatollahów. Pisze:

„Stare się broni, niekiedy ostro, ale obraz kraju, wyłaniający się z wiarygodnych reportaży, pokazuje, że obyczajowo i mentalnie Iran się laicyzuje, że szyicki reżim to już bardziej biznes rządzących niż płomienna idea, a w biznesie są szanse na dogadanie się.”


Osiemnastoletnia Maedeh Hojabri została aresztowana w lipcu ubiegłego roku za umieszczanie na Instagramie filmów z tańcem bez hidżabu. (Nie ma informacji co się z nią stało.)
Osiemnastoletnia Maedeh Hojabri została aresztowana w lipcu ubiegłego roku za umieszczanie na Instagramie filmów z tańcem bez hidżabu. (Nie ma informacji co się z nią stało.)

Ciekawe, widziałem wielotysięczne tłumy krzyczące „śmierć Chameneiemu”, widziałem dziewczyny zrywające na ulicach irańskich miast chusty z głów i czytałem raporty o tym, jak znikały potem z domów i do dziś nikt nie wie, co się z nimi stało, czytałem rozpaczliwe apele o wsparcie Zachodu, czytałem i oglądałem wystąpienia irańskich polityków, pytających ilu było tych protestujących – dziesięć tysięcy? – Iran ma prawie 75 milionów mieszkańców, naród irański popiera rewolucję islamską - zapewniali.


Ilu naprawdę było protestujących, tych, którzy narażając swoją wolność, możliwości nauki, pracę odważyło się głośno protestować? Może sto, może dwieście tysięcy, może milion. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jest potężniejszy niż irańska armia, siły bezpieczeństwa liczą setki tysięcy pracowników. Niezadowolonych mogą być nawet miliony, ale Ernest Skalski najwyraźniej zapomniał, że wystarczy internować tysiąc osób, żeby dzisięciomilionowy ruch stracił z dnia na dzień cały impet. A przecież brutalność stanu wojennego w Polsce była śmieszną zabawą w porównaniu z brutalnością islamofaszyzmu. No, ale najwyraźniej business is business.


Jak groźna jest nowa totalitarna oferta ideologiczna? Nie jestem wróżką, nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Mogę zaledwie powiedzieć, co widzę. Sunnicka i szyicka oferta zbudowania światowego kalifatu jako przeciwieństwa do pluralistycznej kultury demokracji parlamentarnych znajduje silne poparcie w społeczeństwach muzułmańskich, a dysydenci tych społeczeństw są zmarginalizowani i nie mają większego wpływu na edukację, media i politykę. Islamistyczne centra korzystają z ogromnych zasobów finansowych ze sprzedaży ropy naftowej, co pozwala nie tylko  na intensywne zbrojenia, ale i na wydawanie astronomicznych sum na wojnę propagandową, która znajduje wielu chętnych odbiorców w zachodnim świecie (również dlatego, że jest silnie powiązana z naszymi własnymi odwiecznymi przesądami). W zachodnim świecie politycznym dominuje tendencja do ugłaskiwania przeciwnika i do ignorowania znaczenia i siły tej totalitarnej ideologii. Wielu dysydentów z muzułmańskiego świata przekonuje, że miękka siła samej ideologii może okazać się groźniejsza od rakiet, i mam wrażenie, że nie tylko warto ich wysłuchać, ale i warto zastanowić się, czy aby nie mają racji.


Nie wiem, kto jest mądry, ale z pewnością jest o czym rozmawiać, a brak sympatii do prezydenta Trumpa nie powinien podpowiadać, że z mądrym czy niemądrym zawsze warto zgubić rozum.                       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Uwaga nie ważne 2019-01-24


Notatki

Znalezionych 1353 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26
To jeszcze nie apokalipsa   Jacoby   2019-03-25

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk