Prawda

Środa, 11 grudnia 2019 - 16:20

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Andrzej Koraszewski 2017-08-04


Ta mała, kupiona za 2 złote w grudniu 1956 roku broszurka przetrwała osiem przeprowadzek i przejechała przez kilka krajów. Po raz kolejny czytam ją ponad 60 lat od zakupu i zdumiewa jej nieustająca aktualność. Broszurka wydana w czasach „Odwilży”, w ramach Biblioteczki „Po prostu”,  ma 40 stron pocztówkowego formatu i składa się z czterech artykułów Tadeusza Kotarbińskiego: Zagadnienia etyki niezależnej, Kwestia drażliwa, Sztandarowe hasła oraz Urabianie poglądów na świat i życie. Wszystkie cztery zasługują na  przypomnienie w kontekście współczesności.

„Zagadnienia etyki niezależnej” dostępne są on-line. Zapewne odczytuję ten tekst zupełnie inaczej niż kiedy czytałem go przed maturą, na dodatek w czasach, w których trzeba było wyjaśnień, że mój ateizm nie ma nic wspólnego z tym zalecanym przez komunistyczne państwo. Swoją prezentację etyki niezależnej Tadeusz Kotarbiński zaczynał tak:

Mowa będzie o etyce niezależnej. Od czego niezależnej? Od religii. Albowiem dominuje u nas etyka religijnie ugruntowana. Uzasadnia ona własne hasła naczelne odwołując się do Boga, do życia przyszłego, do pośmiertnego wymiaru nagród i kar za czyny dobre i złe. Jest jednak spora ilość ludzi niewierzących ani w istnienie Opatrzności, ani w życie przyszłe. Ci więc potrzebują etyki, która by się obywała bez takich uzasadnień. A przyda się ona także i osobom wierzącym w przypadku zachwiania się lub zgoła utraty wiary religijnej, co zdarza się często. Źle, jeżeli wraz z wiarą załamuje się etyka.


Problem jest u nas teraz aktualnie i społecznie ważny.

Nie ma tu wojującego antyklerykalizmu, przeciwnie jest ostrożność, by nie urazić ludzi wierzących. Tekst pisany był w czasach, kiedy Kościół był słaby i zwalczany przez komunistyczne państwo. Dla dzisiejszych czytelników Dawkinsa, Hitchensa, Harrisa, Dennetta i innych może wydać się niemal próbą jakiegoś usprawiedliwiania niewiary. Kotarbiński przekonuje, że aby być człowiekiem porządnym, nie trzeba oglądać się na nakazy religijne, że są uniwersalne wartości  moralne, niezależne od religii czy światopoglądu. Cenimy dzielność, uczciwość i dobroć niezależnie od szerokości geograficznej, narodowości, czy wyznania.          

„...nie potrzeba odwoływać się do Opatrzności ani do nieśmiertelności, by uznać za słuszne, jeśli się chwali męstwo, dobroć serca, prawość, godność własną, szlachetność motywacji.”

Centralną kategorią jest dla Kotarbińskiego człowiek spolegliwy, ktoś na kim można polegać w chwili próby. Nie ma tu gwałtownego ataku na religię, a co więcej, wyczuwa się inne zagrożenia naszej niezależności. Zagrożenie ze strony ideologii. W końcowej partii Kotarbiński pisze, że „etyka niezależna jest niezależna jeszcze i w tym sensie, że własnego głosu sumienia nie podobna zastąpić głosem cudzym” .


Amoralność komunistycznej etyki była dla Kotarbińskiego równie oczywista, jak amoralność etyki odwołującej się do religii. O amoralności etyki komunistycznej pisać wprost nie mógł, o amoralności etyki opartej na religii w tym historycznym momencie pisać się nie godziło. W kolejnym artykule zatytułowanym „Kwestia drażliwa” Autor jest już nieco mniej ostrożny. Oczywiście owa kwestia drażliwa to kwestia żydowska, która, jak pisze, utonęła w przesadnym milczeniu po tym, co działo się przed wojną i podczas wojny. Kotarbiński nadal waży słowa, jest niezwykle ostrożny, określa to zaledwie „kwestią drażliwą”. Dziś wiemy więcej, wiemy również, że On wiedział więcej. Opisuje

„...jak w wagonie kolejowym jakiś gorliwiec tłumaczył, że trzeba się we wszystkim radzić Pisma Świętego i ufać Panu Bogu, bo co Pan Bóg zrobi, to wszystko jest dobre, a Pan Bóg robi wszystko i On sprowadził Hitlera, by nas uwolnił od Żydów.”

Kotarbiński przypomina, że tak nie naucza się z ambon, ale kler to toleruje i jest to osadzone w całej chrześcijańskiej tradycji. Żywej tradycji, która odzywa się pogromami, na dodatek czasem inspirowanymi w celach politycznych.


Kościół uczynił z antyjudaizmu zwornik chrześcijańskiej wspólnoty, z Żyda antybliźniego, naczelnego czarnoksiężnika, symbol zła, z którym trzeba walczyć. Tę tradycję ochoczo podchwycił islam, a w nowszych czasach najpierw nazizm potem komunizm, współcześnie lewica walczy o lepsze z chrześcijaństwem i islamem o to, kto jest lepszym antysyjonistą, udając świętoszków, że ów antysyjonizm nie ma nic wspólnego ani z antysemityzmem, ani z antyjudaizmem. Przez dziesięciolecia od pierwszej lektury „Kwestii drażliwej” patrzyłem jak świat pielęgnuje tę tradycję, by teraz doczekać się uznania jej przez UNESCO za światowe dziedzictwo.


Kolejny tekst z tej broszurki może wydawać się błahy, nosi tytuł „Sztandarowe hasła”. Traktuje o wydarzeniu z kwietnia 1948 roku, kiedy to Uniwersytet Łódzki otrzymał dar w postaci sztandaru, na którym widniały wyhaftowane słowa „Prawda i Wolność”. Zastanawia się Kotarbiński nad słowem ‘prawda”, nad tym, co mieli na myśli ci, którzy „utkali ze złota jego litery”? Młodzież chce mieć prawdomówne nauczycielstwo, a sami nauczyciele chcą mieć prawo do mówienia prawdy. „Wystarczy zamienić tezy problemami” – czytam i zastanawiam się jak to rozumiałem 60 lat temu?


Pisze Kotarbiński, że programy nauczania często składają się z tez i twierdzeń, które trzeba wcisnąć w umysły słuchaczy. No tak, można zapewnić, że nauczyciel będzie w zgodzie ze swoim sumieniem przez odpowiednią politykę kadrową i dobór nauczycieli myślących jak każe program. Odejdą ludzie o twardych karkach, zostaną konformiści, a prawdomówność stanie się rzeczą pozorną. Widzieliśmy to zjawisko w czasach komunizmu i powróciło po jego upadku. Prawda – czytamy - to zgodność z rzeczywistością. Jeśli zwierzchność każe rozpowszechniać fałszywe poglądy dla swoich doraźnych celów, ale również kiedy nauczyciele przywiązani są do starych przesądów, trudno mówić o uzdrowieniu stosunków. Wzywał zatem Kotarbiński do „kultu prawdy”, domyślając się zapewne, że jest to wołanie na puszczy. Czy domyślał się również, że pojawi się postmodernizm z jego pogardą dla faktów? Wtedy niebezpieczeństwo nadchodziło z innej strony, prawda była partyjna. Dziś znowu prawda jest partyjna, chociaż na sztandarach ma hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna” i znów polityka kadrowa ma sprawić, aby nauczyciel nie odczuwał konfliktu sumienia, albo raczej, by jego sumienie było na krótkiej smyczy partyjnej lojalności.     


Ostatni z artykułów w tej małej broszurce traktuje o tym, że młodość musi odpowiedzialnie żyć, zanim zdoła się namyślić dość głęboko. Data pierwszej publikacji tego tekstu jest niesłychanie ważna – rok 1947. Narastający stalinowski terror, trzeba ostrzegać przed zwyrodnieniem. „Co czynić, by nie roztrwonić skarbu życia na drobne” – pyta filozof i w tym momencie ten ateista przypomina, że w dziedzictwie otrzymaliśmy katolicyzm, ale ostrzega:

„System jednak, w którym kultura dobroci i innych cnót najcenniejszych zespoliła sie w sposób stanowczy z kultywowaniem przesądu, z nieznośną dla umysłów zdrowych, poinformowanych i krytycznych, deformacją rzetelnego obrazu rzeczywistości, z ciążeniem ku formom bytu przeżytym i zaśniedziałym”

Wzywa zatem Kotarbiński do samodzielności, do szukania wzorów, do filozofowania. Kieruje uwagę na przyrodniczy pogląd na świat i na głoszącą równość doktrynę socjalizmu. Natychmiast jednak i tu ostrzega przed nazbyt gorliwymi propagandystami, którzy przestają się liczyć z wymogami prawdy.


Przed ułudą chronić może nieskrępowana dyskusja, abyśmy mogli podważać wszystko, by dotrzeć do tego, czego podważyć się nie da.

„Natomiast z doktrynami , hodowanymi pod ochroną przywileju słowa, dzieje się tak jak z produktami przemysłu w systemie ceł ochronnych: wolne od współzawodnictwa tracą impet do doskonalenia się...”

Używając dzisiejszego języka możemy strawestować słowa pisane przez filozofa w 1947 roku, że propagandyści dobrej zmiany nie chcą apelować do krytycznego sądu, ale chcą, by przyjmować katechizm uproszczony.


Tadeusz Kotarbiński słów używa innych, ale przypomina cynizm propagandystów, pewnych że „ciemny lud to kupi” i przypomina, że człowiek myślący powinien wiedzieć  lepiej. Chętnych do łamania charakterów nie brakowało w przeszłości i nie brakuje ich dziś. Na drodze życia konieczne są również znaki zakazu skrętu w lewo czy w prawo, kiedy sprowadza to zagrożenie, pierwszeństwa, ograniczenia szybkości, znaki chroniące bezpieczeństwo naszych kręgosłupów moralnych.


Kto wie, może pora na nową Biblioteczkę „Po prostu” czy może „Studia Opinii”?                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Przekupstwo
Hili: Czy ty próbujesz mnie przekupić?
Paulina: Troszkę.
Hili: To jest właściwy sposób, żeby to zrobić.

Więcej

Darwin, lisy i inne ssaki
na Falklandach
Greg Mayer

Canis antarcticu<span>s, George Waterhouse, z </span>Zoology of the Beagle<span>. Rosnąca populacja ludzka i wynikające z tego zakłócenia oraz polowania doprowadziły do wytępienia falklandzkiego lisa pod koniec 1800 lat.</span>

Jerry wrócił ze swoich podróży i może mieć nowe posty z Chicago, kiedy będziecie czytać ten post, ale podczas gdy wracał do siebie, pomyślałem, że byłoby dobrze przypomnieć lekcje, jakie z pobytu na Falklandach wyciągnął inny słynny biolog ewolucyjny. Chociaż wszyscy kojarzymy Darwina z Galapagos, jego wizyta na Falklandach (także podczas podróży na Beagle) dostarczyła ważnych dowodów jego rozważaniom o wyspach, a zjawisko życia na wyspach było szczególnie ważnym składnikiem w jego argumencie na rzecz ewolucji.   

Więcej

Zwróćcie uwagę, naiwni
zachodni dobro-czyńcy
Phyllis Chesler 

Jack Merritt i Saskia Jones – śmiertelne ofiary terrorysty na London Bridge.

Dżihadysta nie jest zwykłym więźniem. Jest religijnym fanatykiem, którego misją jest wzbudzanie terroru w sercach niewiernym przez mordowanie cywilów, nie jest jakąś biedną ofiarą, którą da się rehabilitować.  
Jak wszyscy wiemy już teraz, brytyjsko-pakistański dżihadysta, Usman Khan, nie został zrehabilitowany ani zderadykalizowany. Postanowił pokazać to ostrzami swoich noży. Obawiam się, że mógł umyślnie wybrać na swoje ofiary dwoje młodych absolwentów Cambridge, Jacka Merritta i Saskię Jones, bo oboje byli zaangażowani w rehabilitowanie więźniów takich jak on.

Więcej
Blue line

Ignoranci nazywają
feminizm herezją
Nadine Al-Budair

Nadine Al-Budair (źródło: Alraimedia.com)

Saudyjska dziennikarka, Nadine Al-Budair, która mieszka w Dubaju, opublikowała artykuł  zatytułowany Czy słyszeliście kiedyś liberała oskarżającego kogoś o herezję?. W artykule potępiła wojnę terminologiczną o pojęcie feminizmu i wystąpiła przeciwko Saudyjczykom, którzy etykietują działaczki na rzecz praw kobiet jako feministki i oskarżają je o herezję i zdradę, bez pojęcia, czym w rzeczywistości jest feminizm. Ostrzegła, by społeczność nie padła ofiarą samozwańczych strażników moralności, którzy roszczą sobie wyłączne prawo do definiowania i osądzenia feminizmu.

Więcej

Akademickie próby
delegitymizacji Izraela
Gerald M. Steinberg

Izraelscy przedstawiciele wychodzą z Światowej Konferencji Przeciwko Rasizmowi w Durban w 2001 roku, protestując wobec starań o przedstawienie Izraela jako jedynego rasistowskiego kraju na świecie. (zdjęcie: JUDA NGWENYA / REUTERS)

Postmodernizm i postkolonializm w połączeniu z antysemityzmem stworzyły żyzny grunt do skrajnej antyizraelskiej demonizacji na kampusach.

W kwietniu 2002 roku dwoje brytyjskich pracowników uniwersyteckich znanych z prowadzenia antyizraelskich kampanii - Hillary i Steven Rose – rozpoczęli bojkot izraelskich uniwersytetów. Twierdzili, że reagują na (fałszywe) oskarżenia, że IDF dokonała „masakry” setek cywilów w operacji przeciwko palestyńskim zamachowcom-samobójcom. Kilka miesięcy wcześniej osławione NGO Forum na Konferencji ONZ w Durban w 2001 roku wezwało do bojkotów, prowadzących do „całkowitej izolacji Izraela jako państwa apartheidu”.

Więcej
Blue line

Hopium czyli stan
umysłów
Andrzej Koraszewski 


Zając lubi być jedzony z buraczkami, powiadała moja babcia, ale potem przeczytałem to w odrobinę zmienionej wersji w zbiorku myśli Stanisława Leca. Człowiek lubi bać się końca świata, czekać na mesjasza i walczyć o lepsze jutro ludzkości. Słowo „hopium” wymyślił Richard Landes, amerykański historyk (syn wyśmienitego historyka gospodarki, Davida Landesa), badający powracające prądy milenarystyczne, w których zatruwająca umysły nadzieja skłania ludzi do zbiorowego obłędu. Ruchy mesjańskie, chociaż zazwyczaj mają charakter religijny, nie muszą być zawsze religijne. Nieodmiennie powiązane są z poczuciem winy, grozą zbliżającej się apokalipsy i obietnicą nowego wspaniałego świata. Występujący w roli mesjasza podsyca hopium i żąda ofiar. Wyznawcy patrzą podejrzliwie na każdego, kto się waha.

Więcej

Arabskie państwa grabią
dziedzictwo po wygnanych Żydach
Lyn Julius


Dążenie społeczności międzynarodowej do zapobieżenia rabowania starożytnych artefaktów jest zrozumiałe, ale nie powinno mieć zastosowania do prześladowanych na Bliskim Wschodzie społeczności żydowskich.

30 listopada żydowskie społeczności na całym świecie będą organizować imprezy upamiętniające masowy exodus żydowskich uchodźców z krajów arabskich i z Iranu. Niemal milion ludzi wysiedlono w ciągu minionych 50 lat i pozostawili oni własność wartą miliardy dolarów.

Rządy arabskie nie tylko nigdy nie wypłaciły Żydom rekompensaty za skradzione domy i przedsiębiorstwa, ale prowadzą złośliwą kampanię, w której zgłaszają roszczenia do wspólnej własności żydowskiej i do dziedzictwa żydowskiego jako do swojej narodowej ojcowizny.

Synagog nie można przenosić i jest oczywiście lepiej, by państwa arabskie zachowały je jako pomniki wymarłej społeczności niż zburzyły. Jednak te państwa deklarują, że także zwoje Tory, archiwa komunalne i książki są częścią ich kulturowego dziedzictwa.

Więcej

Podstępna działalność Szatana
i inne wspomnienia
Lucjan Ferus

Leczyć, czy modlić się?

Kontynuacja moich notatek z początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Te przeróżne refleksje nie są bynajmniej kroniką tamtych czasów, nie miałem ani takich ambicji, ani doświadczenia, by móc podołać takiemu wyzwaniu. Zapisywałem to, co mnie wtedy ciekawiło, bulwersowało czy nawet irytowało. Niniejsze teksty powstały w 1992 r., a pierwszy odnosi się do artykułu z „Nie” (tytułu nie zapisałem), który był komentarzem do cytatu ze „Słowa Powszechnego” autorstwa zakonnika ojca Hejno:

Więcej

Człowiek, który dał nazwę
Pallywood
Judean Rose (Varda Epstein)


Profesor Richard Landes stworzył wiele nowych terminów, a przynajmniej są one nowe dla mnie. "Demotic". "Cogwar". Szczególnie jednak lubię to, co Richard Landes nazywa “Hopium”,  gdzie hope [nadzieja] w postaci nadejścia Mesjasza działa jak opium, by złagodzić ból życia w surowym i tak często bezlitosnym świecie. Jest uderzające, jak dokładnie to pojęcie oddaje potrzebę wiary w Mesjasza, niezależnie od tego czy mesjasz rzeczywiście nadchodzi, czy nie.

Więcej

Spisek przeciwko
szczelinowaniu
Matt Ridley


Pierwszą kawiarnię w Marsylii otwarto w 1671 roku, co skłoniło kupców wina w tym mieście do zaangażowaniu paru profesorów uniwersytetu w Aix, by oczernili reputację ich nowego konkurenta. Profesorzy zabrali się jak należy do dzieła i dali jednemu ze swoich studentów zadanie napisania pamfletu z twierdzeniami, że kawa jest obrzydliwą zagraniczną nowinką, zrobioną z owoców drzewa ulubionego przez kozy i wielbłądy. Pali krew, wysusza nerki i ściąga limfę, powodując porażenie i impotencję. “Z tego wszystkiego musimy wyciągnąć wniosek, że kawa jest szkodliwa dla wielkiej części mieszkańców Marsylii”.

W ten sposób nowość napotyka okopane interesy. Dzisiaj podobna pseudonauka służy do oczerniania reputacji niemal każdej innowacji. Zazwyczaj, jak to było z kawą, taka kampania nie udaje się. W dzisiejszych czasach jednak siły antyinnowacyjne mają grube portfele i niewiele skrupułów, i wygrały kilka wielkich bitew. Wiemy teraz, że sprzeciw wobec genetycznie modyfikowanych roślin spowodował większe zużycie pestycydów i szkody dla środowiska, niemniej ten sprzeciw był bardzo zyskowny dla wielkich zielonych grup nacisku.   

Więcej

Postępowi Demokraci
mylą się – raz jeszcze
Vic Rosenthal


Czasami mówię, zazwyczaj po tym, jak na targu żądają ode mnie absurdalnej ceny za avocado, że Izraelczycy myślą, iż wszyscy Amerykanie są głupi i bogaci. Zaczynam podejrzewać, że mają rację w sprawie głupoty, przynajmniej kiedy mówią o postępowych, Demokratycznych członkach Kongresu. W odpowiedzi na decyzję sekretarza stanu, Pompeo, by wreszcie oficjalnie zmienić stanowisko USA, że „izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu” – to jest, żydowskie społeczności w Judei i Samarii – nie są niezgodne z prawem międzynarodowym, 100 demokratycznych członków Kongresu wysłało mu list z wezwaniem, by zmienił tę decyzję.

Więcej
Blue line

Szkoliłam przyszłych lekarzy,
by pilnowali swoich zaimków
Anna Slatz


Zawsze uważałam się za zbieraczkę interesujących doświadczeń. Pewnie ze szkodą dla mnie, mój życiorys wygląda bardziej jak spis skeczy z Whose Line Is It Anyway niż ciąg powiązanych doświadczeń, które prowadzą do stabilnego życia zawodowego. Celem było ”nigdy chwili nudy” i większość moich chwil była satysfakcjonująco nienudna.  


Kiedy więc miejscowa akademia medyczna poprosiła mnie, bym odgrywała rolę pacjentki podczas ich sesji szkoleniowych, wskoczyłam w to natychmiast. Nie miałam absolutnie żadnego doświadczenia aktorskiego, a większość mojej wiedzy medycznej jest na poziomie Dr. Phil. Może jednak w ten sposób rodzą się gwiazdy. Jesteś Pacjentką z Kokluszem Nr 3 – aż zalany w trupa Bradley Cooper wkracza do szpitalnego oddziału ratunkowego i słyszy twój piękny napad kaszlu.

Więcej

Antysyjonizm widziany
oczyma syryjskiego uchodźcy
About Dandachi


Uchodźca z rozdartego wojną domową kraju jest przyzwyczajony do tego, że wszystkie części jego ojczyzny stają się polem bitwy. Ulice. Mieszkania. Boiska. Podczas syryjskiej wojny domowej walczono także o zamek Krak de Chaveliers w moim rodzinnym Homs. Przybywszy jednak do Kanady nie spodziewałem się, że uniwersytety w moim nowym kraju staną się areną ideologicznej tłuszczy zakrzykującej i potępiającej swoich oponentów.


Kiedy wieczorem 20 listopada wybrałem się na York University, byłem błogo nieświadomy tego, że uniwersytet miał status siedliska „antysyjonistycznego aktywizmu”. Przybyłem do Kanady dwa lata temu dzięki Refugee Resettlement Program i, nadal chcąc odkrywać wszystko, wybrałem się po raz pierwszy do York. Chciałem pójść na spotkanie organizowane przez Herut Canada z pięcioma członkami izraelskiej NGO “Reservists on Duty” [Rezerwiści na służbie].

Więcej
Blue line

Pies Pawłowa
wiecznie żywy
Andrzej Koraszewski

Wojciech Wilczyk

Kiedy Partia naciska guziczek „patriotyzm”, możesz być pewny, że zobaczysz fajerwerki, usłyszysz huk peterd i żarliwe modlitwy nawyższych kapłanów. Wielki Brat poległ, niech żyje Wielki Brat. Sercu Narodu potrzebny bypass. Gdzie jest pies pogrzebany? W odwiecznym sporze między kolektywistycznym porządkiem a wolnością, między narodem będącym zbiorem ludzi wolnych, a narodem będącym hordą wpatrzoną w wodza i oczekującą na sygnał. Naciśnięcie guziczka z napisem „patriotyzm” ma gwarantowany skutek. Naród zmieniony w hordę jest religijny, funkcjonuje na prostych symbolach, gniewa go każda złożona myśl. Kocha historyczne malowidła, glorię przebierańców. Śmietnik ozdobiony piastowskim orłem jest bardziej ujutny.

Więcej

Iran strzela do protestujących,
Europa spiskuje
Jonathan S. Tobin


Przemoc Teheranu wobec demonstrantów jest największa od 40 lat. Europejczycy wybrali ten właśnie tydzień, by podwoić starania o ominięcie sankcji nałożonych przez USA na Iran.


Wiadomości z Iranu powinny wstrząsnąć sumieniem świata. Kiedy Irańczycy próbowali protestować przeciwko arbitralnej decyzji swojego rządu o drastycznej podwyżce cen benzyny, reżim odpowiedział z bezprecedensową siłą. W całym kraju siły bezpieczeństwa, włącznie z jednostkami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, otworzyły ogień do nieuzbrojonych obywateli. Według „New York Times” w pierwszych dwóch tygodniach protestów zabito między 180 a 450 osób, co najmniej 2 tysiące raniono i 7 tysięcy aresztowano. 

Więcej

Elizabeth Warren
gra kartą ”seksizmu”
Jeff Jacoby

Podczas kampanii Elizabeth Warren mówi dziewczynkom, że kandydowanie na prezydenta jest „tym, co robią dziewczynki” i zaczepia im mały palec na znak, że mają o tym pamiętać.

Kiedy Franklin Delano Roosevelt prowadził kampanię prezydencką w 1932 roku, robił to z wózka inwalidzkiego. Był paraplegikiem i stracił możliwość chodzenia w wyniku polio, a niektórzy z jego doradców niepokoili się, że oponenci mogą użyć jego kalectwa przeciwko niemu, wykorzystując ignorancję ludzi dla korzyści politycznych.  


Z pewnością Herbert Hoover, republikanin, któremu stawiał wyzwanie, krytykował FDR. W miarę zaogniania się kampanii Hoover ostro rozprawiał się z „nonsensem”, „tyradami, „ignorancją” i „szkalowaniem” ze strony Roosevelta i ostrzegał, że „trawa będzie rosnąć na ulicach setek miast”, jeśli FDR zostanie prezydentem i zrealizuje swoje propozycje. Nikt jednak nigdy nie twierdził, że ta krytyka była ukradkowymi aluzjami do fizycznego kalectwa Roosevelta. FDR nie skarżył się, że wymaga się od niego wyższych standardów niż od pełnosprawnego kandydata. Jego lojalni zwolennicy nie interpretowali każdego politycznego ciosu jako przykładu zawoalowanej bigoterii przeciwko niepełnosprawnym.

Więcej

Nieproporcjonalna
obrona cywilna Izraela
Paul Shindman

Izraelczycy biegną do schronu podczas palestyńskiego ataku rakietowego na Beer Szewę 23 marca 2011 r. Zdjęcie: Menahem Kahana/AFP via Getty Images.

To obrona cywilna Izraela jest nieproporcjonalna, nie zaś taktyki IDF.Za każdym razem, kiedy Hamas i Islamski Dżihad strzelają rakietami na izraelskie miasta, wiadomości pełne są zdjęć systemu Żelaznej Kopuły, który przechwytuje nadlatujące bomby, eksperci podają analizy, pokazują zdjęcia wyrządzonych szkód i informacje ze szpitali o rannych.

Od 2006 roku, kiedy Hamas przemocą przejął panowanie w Gazie, było kilka dużych starć, włącznie z operacjami IDF: Płynny Ołów, Filar Obrony i  Ochronny Brzeg wraz z wieloma konfliktami o mniejszym natężeniu. Podczas tych wybuchów Hamas i inne grupy terrorystyczne strzelały tysiącami rakiet na Izrael, a IDF odpowiadał uderzeniami wycelowanymi w terrorystów i ich infrastrukturę. W największych operacjach IDF: 2008-09, 2012 i 2014 roku Izrael wysłał także siły naziemne do Strefy Gazy.

Jak łatwo przewidzieć, zagraniczne media porównują liczby ofiar po obu stronach, ale zazwyczaj bez kontekstu lub wyjaśnienia. Aż nazbyt często redaktorzy rzucają modne słowo: nieproporcjonalnie.

Więcej

Wirtualna edukacja
w szkole
Steven Novella


Kiedy w latach 1970. byłem w liceum, komputery dopiero wchodziły w szkolne środowisko. Mieliśmy mały gabinet komputerowy z – według dzisiejszych standardów - okropnie prymitywnymi komputerami, ale na owe czasy były super. Pamiętam używanie bardzo prostego, opartego na DOS programu, który uczył jak używać chemicznej nomenklatury. Była to prosta gra, gdzie proszono cię o rozwiązanie problemu i dostawało się natychmiastową reakcję na twoją odpowiedź. Zrobiło na mnie wrażenie szybkie tempo, w jakim uczyłem się przy pomocy tego prostego, zindywidualizowanego mechanizmu interakcji. Zasadniczo była to gra wideo zaprojektowana do nauczenia jednej rzeczy i działało to naprawdę dobrze.

Więcej

Inwersja antysemityzmu
czyli lewicowa prawicowość
Elder of Ziyon


Popieranie Żydów jest antysemityzmem, a popieranie wrogów Żydów jest walką z antysemityzmem w nowomowie antysyjonistycznej bandy.
Dawniej było tak, że żydożercy twierdzili, że nie są antysemitami, ponieważ „Arabowie są semitami” – to była wczesna forma inwersji antysemityzmu.
Nowa wersja jest jednak bardziej wyrafinowana.
Jeden nurt, popularny w Electronic Intifada, twierdzi, że antysemityzm jest rodzajem rasizmu, syjonizm jest rodzajem rasizmu, a więc antysyjoniści są bojownikami przeciwko antysemityzmowi.
Wyciągają również starszy argument, że syjoniści współpracowali z nazistami (powołując się na umowę Haavara z nazistowskimi Niemcami w celu uratowania życia Żydów) jako na dowód „kolaboracji” syjonistów z antysemitami.

Więcej
Biblioteka

Teoria Thorsteina Veblena
– uaktualnienie statusu
Rob Henderson


Byłem oszołomiony, kiedy w Yale spotkałem nową klasę społeczną: klasę posiadaczy  luksusowych poglądów. Mój mętlik w głowie nie był dziwny przy mojej dość niezwykłej historii. Kiedy miałem dwa lata, moja matka była narkomanką, a mój ojciec porzucił nas. Dorastałem w wielu domach zastępczych, byłem adoptowany przez kolejne rozbite rodziny, a potem doświadczyłem serię tragedii rodzinnych. Później, po kilku latach w wojsku, poszedłem do Yale. Na kampusie zrozumiałem, że luksusowe poglądy stały się modnym symbolem statusu.

Więcej

Chrześcijaństwo, Zagłada
i syjonizm
Andrzej Koraszewski 

Plaskorzeźba wisząca w Sanktuarium Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu przy ulicy Żydowskiej. 

Ksiądz profesor Tadusz Guz otrzymał zakaz wypowiadania się na temat Lutra i Reformacji, nikt jednak nie zabronił mu wypowiedzi  jadowicie antysemickich. Ksiądz profesor Leszek Wilczyński, kustosz Sanktuarium Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu opublikował niedawno książkę pod tytułem Z hostii wytrysnęła krew, książkę podtrzymującą stare antyjudaistyczne kłamstwo. „Gazeta Wyborcza” cytuje obszerne fragmenty tego dzieła. Dowiadujemy się m. in. że w 1399 roku poznańscy Żydzi skradli trzy hostie, które zabrali do pomieszczenia…

Więcej
Blue line

Bajka-nie bajka
o powstaniu religii
Lucjan Ferus


Dawno, dawno temu,.. no, właśnie! Kiedy zaczęło się to wszystko? Zapewne wiele tysięcy lat temu, kiedy zaczęli pojawiać się na Ziemi różni dziwni ludzie, którzy z przekonaniem twierdzili, że mają wyjątkowe możliwości nawiązywania kontaktu z  niewidzialnymi istotami spoza naszego świata. Potrafili ponoć nie tylko je słyszeć, ale też porozumiewać się z nimi w ludzkim języku, który te istoty opanowały do perfekcji. Początkowo musieli być rzadkością w społecznościach plemiennych, potem coraz częściej można było o nich usłyszeć, bo jak już człowiek raz wpadnie na jakiś genialny pomysł, to z niego tak łatwo nie zrezygnuje.

Więcej

Izrael:
Podzielony ekran
Caroline B. Glick


Okoliczności dostarczają Izraelowi okazji do wykorzystania chaosu w Iranie. Nasz rząd jednak jest niezdolny do wykonywania swoich normalnych obowiązków, ponieważ prokurator generalny, Avichai Mendelblit, zdecydował, że niemal każde działanie wymaga jego uprzedniej aprobaty.


Obserwowanie wydarzeń w Izraelu jest doświadczaniem poliekranu na żywo. Po prawej stronie ekranu jest chaos poza naszymi bramami, w sąsiednich krajach. A po lewej stronie ekranu jest chaos wewnątrz.  

Więcej

Punkt szczytowy
inteligencji
Steven Novella


W ”The Conversation” jest ciekawy artykuł, w którym pada pytanie – czy ludzie osiągnęli punkt szczytowy inteligencji? To jest coś, co dyskutowaliśmy już w SGU i ciekawy byłem, jakie jest zdanie filozofów w tej sprawie. Podstawowym pytaniem jest: czy są jakieś ostateczne granice ludzkiej zdolności do myślenia, zrozumienia i stawiania hipotez? Jeśli tak, to czy zbliżamy się teraz do tej granicy? Jest także aspekt, którego ten artykuł nie porusza bezpośrednio – czy istnieją granice naszej zdolności do opanowania złożoności (w odróżnieniu od samego rozumienia rzeczywistości)?

Więcej

Dlaczego świat milczy,
kiedy nasz rząd nas morduje?
Uzay Bulut


Od kiedy 15 listopada w całym Iranie wybuchły demonstracje z powodu wysokich cen, zginęło co najmniej 140 demonstrantów. Amnesty International donosi, że irańskie siły bezpieczeństwa „strzelały do nieuzbrojonych ludzi na ulicach z dachów budynków i z helikoptera”. Podobno aresztowano tysiące ludzi. Rząd irański na tydzień zablokował Internet, żeby świat nie zobaczył nadużyć władzy. A wiele organizacji praw człowieka sądzi, że liczba ofiar jest znacząco wyższa

Irańskie władze przenoszą rannych protestujących ze szpitali do ośrodków internowania, narażając ich życie przez odmowę potencjalnie ratującej życie opieki medycznej.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Zakończyć prześladowania
ludzi przez radykałów
Lawrence A. Franklin

Czterdzieści lat,
od kiedy uciekła Victoria
Lyn Julius

Zerwana zasłona
zniewolenia
Andrzej Koraszewski

Socjalizm stał się
antysemityzmem oświeconych
Jonathan Tobin

Likwidowanie przeziębienia
miedzią
Steven Novella

Polityczna poprawność
w sprawie antysemityzmu
Raheel Raza

Wskrzeszenie
Józefy K.
Andrzej Koraszewski

List
do Goldy Meir
Izabella Tabarovsky

Biały przywilej nie wszystko
wyjaśnia 
Vincent Harinam i Rob Henderson

Warren i Sanders popierają
palestyńskich terrorystów
Daniel Greenield

Refleksje sprzed lat:
Wartości chrześcijańskie
Lucjan Ferus

Dyplomatyczne deklaracje
i fakty w terenie
Liat Collins

Dokąd zmierzają powstania
na Bliskim Wschodzie?
Alberto M. Fernandez

Trzydziestu wspaniałych
i inni
Andrzej Koraszewski

Panpsychizm jako rozwiązanie
problemu świadomości?
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk