Prawda

Sobota, 7 grudnia 2019 - 16:16

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Ekumeniczna nienawiść


Andrzej Koraszewski 2014-06-26

Amerykańscy prezbiterianie zebrali się w Chicago w czerwcu 2014 r. na 221 zjeździe generalnym, gdzie między innymi debatowali nad zmianą swojego hymnu. Problem jest poważny, hymn mówi bowiem o przymierzu boga z Izraelem, jednak nieuważny wierny może pomylić starożytny Izrael ze współczesnym. W tej ponurej i niefortunnej sytuacji konieczna jest nowa edycja hymnu o „Chwale Boga”.

Zastanawiano się, czy wystarczy dodać słowo „starożytny”, czy może zmienić na „przymierze z ubogimi i uciskanymi”? „Nasi palestyńscy bracia wzywają nas do klarownego rozróżnienia” – głosił projekt rezolucji  Zdaniem luterańskiego pastora z Betlejem utworzenie współczesnego państwa Izrael wywołało zamierzone zamieszanie.


Generalne Zgromadzenie postanowiło wydać stosowne materiały edukacyjne, zorganizować seminaria dla duchownych i dla kościelnych muzyków oraz dla laikatu, by zawsze rozróżniali Izrael starożytny od nowoczesnego.  Zgromadzenie zobowiązało również do przeprowadzenia akcji informacyjnej partnerów ekumenicznych w szczególności w Palestynie.

 

Standartowy religijny świr czy coś więcej? Kościół prezbiteriański ma związki z „Ziemią Świętą” od 160 lat i twardo stoi na stanowisku, że póki Żydzi nie nawrócą się na chrześcijaństwo, będzie raczej popierać tych, którzy mordują Żydów.

 

Kościół katolicki przeszedł nieco głębszą przemianę i już drugi (a właściwie trzeci, bo zmianę kursu zapoczątkował Jan XXIII) papież irytuje wiernych gotowością przyznania, że Żydzi to też ludzie.


W 1904 roku Theodor Herzl uzyskał audiencję u Piusa X, mając nadzieję na poparcie Watykanu dla odbudowy państwa żydowskiego. Papieska odpowiedź była jednoznaczna:

„Ziemia Jerozolimy jest świętym miejscem życia Jezusa Chrystusa. Jako głowa Kościoła nie mogę powiedzieć niczego innego. Żydzi nie uznali naszego Pana, a tym samym nie możemy uznać żydowskiego narodu. Tak więc, jeśli udacie się do Palestyny, jeśli Żydzi tam osiądą, nasze kościoły i nasi kapłani będą gotowi, by was wszystkich ochrzcić.” (Uri Bialer: Cross on the Star of David, s. 136, cytuję za Mitchell Bard The Arab Lobby.)


Na początku lat czterdziestych ubiegłego wieku, w trakcie zagłady europejskich Żydów, niektórzy amerykańscy teolodzy protestanccy wyrażali obawy, że odbudowa Izraela będzie oznaczała zbliżanie się końca świata.

 

W końcu 1943 roku przedstawiciel Watykanu w Waszyngtonie pisał do kurii watykańskiej:  „Jeśli duża część Palestyny zostanie oddana narodowi żydowskiemu, to będzie wielki cios dla religijnych związków katolików z tą ziemią.” (The Arab Lobby, s. 242)

 

W maju 1943 roku watykański sekretarz stanu, kardynał Luigi Maglioni wyjaśniał dlaczego Watykan sprzeciwił się uratowaniu dwóch tysięcy żydowskich dzieci ze Słowacji. Tłumaczył to obawami, że „napływ Żydów do Palestyny stanowi zagrożenie dla chrześcijańskich interesów.” (Tamże, s. 243)                             

 

Na dzień przed ogłoszeniem niepodległości Izraela gazeta L’Obsservatore Romano ogłosiła, że „...współczesny Izrael nie jest prawdziwym dziedzicem starożytnego Izraela [...] dlatego też Ziemia Święta i jej święte miejsca należą do chrześcijaństwa, które jest prawdziwym Izraelem.” (Tamże, s. 244)

 

(Nie tylko chrześcijańska wiara góry przenosi. Kiedy w 1948 roku wspierana przez Brytyjczyków armia jordańska zajęła wschodnią Jerozolimę, natychmiast po wymordowaniu części ludności żydowskiej i wypędzeniu ocalałych Żydów, wysadzono w powietrze kilkadziesiąt synagog i zamurowano bramę wjazdową, którą według wierzeń żydowskich ma powrócić mesjasz.)

 

Teologia zastąpienia nie jest nowym wymysłem, antysemityzm towarzyszy chrześcijaństwu od chwili jego „hellenizacji”.

 

Tertulian napisał w 197 r. n.e., że „Boski osąd czeka na Izraelitów, Żydzi będą cierpieć za ukrzyżowanie Pana”.


Jan Chryzostom w  drugiej połowie czwartego wieku mówił, że „Żydzi są gorsi od zwierząt i to od najpodlejszych z nich. Rozpusta i pijaństwo doprowadziło ich do poziomu świń […]. Wiedzą tylko, jak napełniać swoje żołądki, jak się upijać, wdawać się w bójki i zabijać jeden drugiego. [...] Nienawidzę Żydów, [...] nienawidzę synagogi. Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest nienawidzić Żydów”.


Piotr Czcigodny powiedział w 1092 r.: „Wy, Żydzi, którzy do tej pory odrzucacie Syna Bożego, jak długo jeszcze, bando łotrów, nie będziecie przyjmować prawdy? Tak naprawdę nie wiem, czy Żydzi są w ogóle ludźmi”.


Jan Kalwin napisał: „Żydzi, przez swój zgniły upór, powinni być prześladowani bez ustanku, aż do samego końca. Niech umierają w biedzie i męczarniach, a nikt niech nie waży się im współczuć”.


Marcin Luter pisał: „Co my, chrześcijanie, powinniśmy uczynić z przeklętą rasą Żydów? Mieszkają wśród nas i dobrze są nam znane ich kłamstwa, bezbożność i przekleństwa. Nie możemy ich tolerować, inaczej sami zanurzymy się w podobnych kłamstwach, bezbożności i przekleństwach. Musimy z modlitwą i pobożnością ćwiczyć się w łaskawej surowości. Ich synagogi powinny stanąć w ogniu, uczyńmy to na chwałę Boga i Kościoła, pokażmy, iż jesteśmy chrześcijanami”.   (Cytuję za pastorem Wernerem Oderem, synem austriackiego zbrodniarza wojennego, jednego z katów Rabki, który przez całe swoje dorosłe życie próbuje zrozumieć mechanizm nienawiści, który doprowadził do apogeum ludzkiego bestialstwa.)

 

Po Holokauście niektórzy teologowie chrześcijańscy podjęli wysiłek pogodzenia wiary chrześcijańskiej i tolerancji. Z czasem najbardziej donośnym głosem był tu głos Jana Pawła II, którego obecność w synagodze odebrana została przez wielu chrześcijan jak zdrada i bluźnierstwo. Stosunki dyplomatyczne między Watykanem a Izraelem zostały nawiązane w czerwcu 1994 roku, po 16 latach jego pontyfikatu.

 

Jeśli komuś się zdaje, że teologia zastąpienia utraciła swą moc w Kościele katolickim, wystarczy przyjrzeć się atmosferze, jaka otaczała i nadal otacza tych księży, którzy autentycznie odrzucili tradycję chrześcijańskiego antysemityzmu. Stanisław Musiał, Michał Czajkowski, Wojciech Lemański i wielu innych otaczała i nadal otacza ustawiczna niechęć i wrogość. (Swoistym studium tej atmosfery jest książka Dariusza Rosiaka Człowiek o twardym karku. Historia księdza Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela.)

 

Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem, w Europie, w obu Amerykach, w Australii i w Azji seminaria dla duchownych są nadal wylęgarnią antysemityzmu czerpiącego swoją moc z teologii zastąpienia. Ostoją tej tradycji wydaje się tu być Bractwo Kapłańskie im. Piusa X, którego członkowie są potocznie nazywani lefebrystami, otwarcie przeciwstawiające się zmianom wprowadzonym przez Sobór Watykański II. Ekumenizm jest dla tego ugrupowania drogą do apostazji. jak czytamy na portalu „Zawsze wierni”.

 

„Tę samą postawę (odstąpienia od zasady świętej nienawiści- A.K.) widzimy również w relacjach prasowych z Konferencji Biskupów USA nt. wydanego niedawno dokumentu odrzucającego boskie posłannictwo Kościoła w stosunku do żydów i twierdzącego, że Stare Przymierze zachowało dla nich moc zbawczą. Kilka poniższych cytatów z owego dokumentu, zatytułowanego Refleksje o przymierzu i misji, pokazuje jego bezsprzecznie heretycki charakter. [...]

 

Uznanie, w okresie po Nostra aetate, ciągłości przymierza narodu żydowskiego z Bogiem, skłania do bezprecedensowego w historii chrześcijaństwa szacunku dla pobiblijnej czyli rabinicznej tradycji żydowskiej.”

 

W tym samym tekście kawałek dalej czytamy, że:

 

„...jeśli Watykan nie zrobi nic, aby skorygować tekst tego dokumentu, jego milczenie potwierdzi tradycjonalistyczną tezę, że jesteśmy świadkami najgorszego kryzysu w historii Kościoła i że świeccy, tak jak w czasach Ariusza, muszą polegać na swym własnym sensus catholicus.


Benedykt XVI próbował ugłaskać zbuntowaną, jawnie antysemicką frakcję, przyjmując ją ponownie na łono Kościoła, co nie uchroniło go przed druzgoczącą krytyką za wydaną jeszcze w 1999 roku książkę:Jedno przymierze, wiele religii: Izrael, Kościół i świat.

 

„Jeśli obecnie panujący Papież nadal nie będzie ‘gasił płomienia heretyckiego nauczania od zarzewia’, jeśli zamiast tego pozwoli on wiernym utwierdzić się w przekonaniu, że Kościół nie posiada już Boskiego mandatu nawracania żydów, koniecznego dla ich zbawienia, jeśli milcząco zgodzi się, by ‘zatuszować całą sprawę’, wówczas i on będzie mógł zostać kiedyś osądzony tak, jak się to przydarzyło Honoriuszowi” – czytaliśmy na portalu „Zawsze wierni” w 2002 roku. Nowsze teksty wskazują niedwuznacznie, że  Bractwo Kapłańskie im. Piusa X stoi twardo na stanowisku, że trzeba wiary bronić i o wiarę walczyć z mieczem w ręku.  W numerze 1/2014 znajdujemy artykuł księdza Jana Jenkinsa, który analizuje heretycki charakter wspólnoty Taizé :

 

„...po II Soborze Watykańskim wspólnota z Taizé rozpoczęła swą nową misję. Stając się stopniowo coraz bardziej wpływową, zaczęła pracować nie dla Kościoła katolickiego, ale wykorzystywała jego autorytet dla realizacji nowej, ekumenicznej wizji wyrażonej przez Vaticanum II. Niestety, ta nowa, ekumeniczna wizja, nie jest katolicka, więc nie prowadzi innowierców do Kościoła katolickiego. Co więcej, zarówno w swej genezie jak i skutkach, jest ona w istocie antykatolicka, a nawet destrukcyjna dla religii w ogóle”.

 

Warto tu przytoczyć dwa inne cytaty z tego tekstu:

 

„Wszelkie inicjatywy na rzecz ziemskiego pokoju z konieczności skazane są na niepowodzenie, jako że sam Chrystus nie pragnie go i nie modli się o niego. Pismo święte stwierdza nawet, że żywot człowieka na ziemi jest bojowaniem (Hi 7, 1), jest wojną toczoną przez diabła przeciwko duszom, które pragną uratować się w dzień sądu. Jedynym prawdziwym pokojem jest ten, jaki daje Chrystus: pokój pochodzący ze zwycięstwa nad światem, ciałem oraz szatanem.”

 

Ksiądz Jan Jenkins tak kończy swój wywód o ekumenicznej herezji:

 

„Nie może być prawdziwej jedności między ludźmi, dopóki wszystkie dusze, dzięki łasce samego Zbawiciela, nie będą zjednoczone z Kościołem. Nie mają żadnego sensu modlitwy o jakieś nieokreślone, naiwne i sentymentalne pojednanie, ani o jakiś rodzaj przyszłej, międzyludzkiej solidarności. Jest to nie tylko absurdalne, ale i destrukcyjne dla prawdy. Modlić trzeba się o nawrócenie grzeszników i heretyków oraz o powrót zagubionych dusz do owczarni Jezusa Chrystusa – Dobrego Pasterza, który jest drogą, prawdą i życiem.”

 

Moglibyśmy uznać, że Bractwo im Piusa X to jakiś szurnięty odłam, otwarcie krytykujący Watykan i nie mający nic wspólnego z głównym nurtem. Nic bardziej błędnego, ta tradycja jest wręcz coraz silniejsza, nie tylko w szeregach takich ugrupowań jak Fronda czy Radio Maryja, ale wśród hierarchów i szeregowych księży, którzy mówią niemal to samo, wyrażając swoje poglądy w mniej buntowniczym tonie.      

          

Dzisiejsza teologia zastąpienia zlewa się w dziwaczny sposób z teologią wyzwolenia. W szczególności w kościołach protestanckich widzimy nieustanną, agresywną kampanię przeciwko Izraelowi, w której Jezus jawi się jako uciskany, biedny Palestyńczyk prześladowany przez krwiożerczych Żydów.  Wyzwolenie wymaga zniszczenia żydowskiego państwa. Oczy są starannie zamknięte na wszystkie akty islamskiego terroru, na całą propagandę nienawiści, na prześladowania i mordy nie tylko ludności żydowskiej, ale i innych niemuzułmańskich wyznań, jak również na wzajemne wyrzynanie się wyznawców różnych odłamów islamu. Wspólna nienawiść do Żydów łączy silniej niż wspólnota religijna, nie wspominając nawet o jakimkolwiek humanizmie.

 

Chrześcijański ekumenizm nienawiści rzutuje na tzw. proces pokojowy. Jedną z wiodących postaci tego procesu jest były prezydent USA Jimmy Carter. Dla Cartera samo istnienie Izraela jako jednego z wielu państw na świecie jest problemem teologicznym. Dla niewielkiej części chrześcijan powstanie Izraela w 1948 roku było spełnieniem się biblijnego proroctwa. Carter, baptysta, początkowo był niemal fanatycznym zwolennikiem Izraela, ale nie miało to nic wspólnego z żadnym humanizmem, było to poparcie po konsultacjach z Duchem Świętym.    

 

Podczas kampanii prezydenckiej w 1976 roku Carter mówił:

 

„Jestem całkowicie i absolutnie oddany Izraelowi jako człowiek, jako Amerykanin i jako osoba religijna [...] Izrael jest spełnieniem biblijnego proroctwa. (Paul C. Merkley, American Presidents, Religion and Israel, 2004). W późniejszych latach wyjaśniał jak zmieniało się jego teologiczne podejście do kwestii żydowskiej.        

 

Mogło by się zdawać, że te komiczne teologiczne majaczenia znajdują się o całe lata świetlne od współczesnej polityki. Nic podobnego. Teologiczne rozterki Jimmy Cartera wpływały na realny  świat. Po zerwaniu z teologicznym chrześcijańskim syjonizmem, Carter szuka ścieżki usprawiedliwiającej ekumenizm nienawiści. W książce Krew Abrahama pisał:

 

„Żydzi uważają, że przymierze Boga z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem i Mojżeszem dotyczyło wyłącznie ich samych. Muzułmanie również uważają tę historię za niezwykle ważną i z niej wyprowadzają usprawiedliwienie swojej szczególnej pozycji w oczach Boga, jak zostało to z czasem objawione Mahometowi. Ma to również zasadnicze znaczenie dla chrześcijan na całym świecie, którzy poznali Jezusa, potomka króla Dawida, będącego spełnieniem wcześniejszej obietnicy Boga, błogosławieństwa i królestwa bożego między narodami świata. Dla chrześcijan i muzułmanów obietnice Boga nie są zatem obietnicami wyłącznie dla ludu mojżeszowego. Chrześcijanie wierzą, że Abraham otrzymał błogosławieństwo boże, ze względu na swoją wiarę, nie zaś rasę i jest ojcem wszystkich, którzy dzielą jego wiarę w Boga. (Blood of  Abraham, s. 143-144, cytuję za  Paulem C. Merkley’em.)

 

Te głębokie rozważania teologiczne doprowadziły byłego amerykańskiego prezydenta do bliskiej współpracy z jawnie deklarującymi zamiar ludobójstwa przywódcami Hamasu.


Jimmy Carter z przywódcami Hamasu.
Jimmy Carter z przywódcami Hamasu.

Jak sobie tacy politycy czy współcześni  przywódcy religijni radzą z nauką? Doskonale. Po prostu należy obłąkaną religijną mitologię podeprzeć wyniesionymi ze szkoły okruchami wiedzy.

 

Luterański pastor z Betlejem, Mitri Raheb, w 2010 roku mówił:

 

“Jestem przekonany, że gdybyśmy przeprowadzili test między DNA króla Dawida, który pochodził z Betlejem i Jezusa, który się tu urodził, i Mitrim, który urodził się na ulicy sąsiadującej z miejscem, w którym urodził się Jezus, DNA pokazałoby związek. Natomiast gdybyście sprawdzili króla Dawida, Jezusa i Netanyahu nic by nie wykazało, ponieważ Netanyahu pochodzi z plemienia Chazarów z Europy Wschodniej, które nawróciło się na judaizm w wiekach średnich.”

 

Nie wiadomo, czy śmiać się z tych bredni czy płakać, jako że w tymże Betlejem jeszcze sto lat temu ponad 90 procent stanowili chrześcijanie, którzy albo zostali przez muzułmanów wymordowani, albo wygnani, albo zmuszeni do przejścia na islam, tak iż dziś zostało ich zaledwie kilka procent.

 

Na dorocznej pielgrzymce do Mekki wierni śpiewnie wygłaszają modlitwę:  

„ O Panie, pogrąż niesprawiedliwych chrześcijan, i przestępców Żydów, nieuczciwych zdrajców, uderz w nich swoim gniewem, niech ich życie będzie pasmem nieszczęścia; niech cierpią w bezkresnej rozpaczy, niech doświadczają straszliwego bólu i nieustających cierpień, wypełnij ich życie bólem i żałobą, poniżeniem i uciskiem; zadaj swoje tortury i kary niesprawiedliwym chrześcijanom i przestępczym Żydom. To jest nasze błaganie o Allahu, spełnij nasze prośby.”

Jest tylko jeden kraj na Bliskim Wschodzie, w którym liczba chrześcijan rośnie, a muzułmanie mają pełne, prawa człowieka, a nie prawa szariatu. To jednak nie ma nic wspólnego ani z teologią chrześcijańską, ani z islamem, ani z judaizmem. Dlatego też, kiedy premier Izraela dowiedfział się o postanowieniach delegatów na zjazd generalny Kościoła prezbiteriańskiego, zaprosił ich do Izraela, żeby sami zobaczyli, jak wygląda życie w jego kraju, a potem przejechali się autobusem po Libanie, Syrii, Iraku. Zamiast ufności w bogu zalecał im jednak pancerne autobusy, i – oczywiście – nie przyznawanie się do tego, że są chrześcijanami, bo tam Bóg Abrahama nie ma litości, tam obowiązuje teologia zastąpienia żywych niewiernych zabitymi.



Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 586 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk