Gigantyczne “paleonory” wykopane przez wymarłe ssaki


Jerry A. Coyne 2017-06-29


Warning: min(): Array must contain at least one element in /shared/www/webnews.textalk.com/20180914143844-b55b8a2/www/pl/include/print_article_content.php on line 297
Przez ostatnich kilka lat geolodzy znajdywali (głównie w Brazylii) wielkie “paleonory”, które niemal z pewnością wykopały wielkie, wymarłe ssaki, takie jak megaterium (gigantyczny leniwiec naziemny). Te nory dochodzą do ponad 900 metrów długości (!) i ponad półtora metra szerokości, chociaż te bardzo długie były z pewnością kopane przez wiele osobników pokolenie po pokoleniu. Kształt tych nor i fakt, że mają wyraźne ślady pazurów, są wyraźnymi świadectwami, że zostały wykopane, nie zaś, że są naturalnymi jamami (zwierzęta mogły także „ulepszyć” istniejące jamy, ale geolodzy uważają, że to mało prawdopodobne).

Tak wygląda taka nora. Zdjęcia z streszczenia o paleonorach w “Discover Magazine” (podpisy z tego miejsca):


Zaglądając do dużej paleonory w Brazylii. (Zdjęcie: Heinrich Frank)
Zaglądając do dużej paleonory w Brazylii. (Zdjęcie: Heinrich Frank)

 

 


Wewnątrz pierwszej paleonory odkrytej w Amazonii. Jest niemal dwukrotnie większa od kolejnej co do wielkości, zlokalizowanej gdzie indziej w Brazylii. (Zdjęcie: Amilcar Adamy/CPRM)
Wewnątrz pierwszej paleonory odkrytej w Amazonii. Jest niemal dwukrotnie większa od kolejnej co do wielkości, zlokalizowanej gdzie indziej w Brazylii. (Zdjęcie: Amilcar Adamy/CPRM)

Tutaj są dowody, że są wytworem działalności zwierząt: ślady pazurów:

 


Ślady pazurów są wyraźnym sygnałem od inżynierów, którzy wykopali tunel (Zdjęcie: Heinrich Frank)
Ślady pazurów są wyraźnym sygnałem od inżynierów, którzy wykopali tunel (Zdjęcie: Heinrich Frank)

Zbliżenie śladów pazurów (niestety, nie podano skali, ale z tego, co powyżej, widać, że zwierzęta musiały być DUŻE).


Bliższe spojrzenie na ślady pazurów. (Zdjęcie: Heinrich Frank)
Bliższe spojrzenie na ślady pazurów. (Zdjęcie: Heinrich Frank)

Nory mają co najmniej 8 do 10 tysięcy lat, a wtedy właśnie podejrzani o ich wykopanie wymarli. Podejrzanymi są olbrzymie leniwce naziemne (Megatherium) i olbrzymie pancerniki (gliptodonty). Leniwce, jedne z największych zwierząt lądowych, jakie kiedykolwiek żyły, były tak wielkie (patrz poniżej) i, przynajmniej według Wikipedii, mogły waży do 4000 kilogramów, a od głowy do ogona mierzyły 7 metrów. Niektóre były równie wielkie jak współczesne słonie i, podobnie jak słonie, były roślinożerne:



Inny kandydat, olbrzymie pancerniki czyli gliptodonty, także były wielkie, ważąc około 2000 kg i o długości około 4 metrów: były wielkości i wagi VW Beetle. Tutaj jest jeden z nich:



Nory jednak z śladami pazurów na suficie, prawdopodobnie wykopały leniwce, które potrafiły stawać na tylnych kończynach. Opierając się na kształcie nor, Heinrich Frank, geolog brazylijski, sądzi, że robiły to w ten sposób:



Do czego jednak potrzebowały tych nor, szczególnie takich długich? To nadal zagadka:

. . .  rozmiary tych nor są czymś, co Frank i jego koledzy nadal próbują wyjaśnić. Czy prehistoryczne leniwce, czy pancerniki były za nie odpowiedzialne, nory są znacznie większe niż byłoby potrzebne do chronienia zwierząt, które je wykopały przed drapieżnikami lub pogodą.


Olbrzymi pancernik, największy żyjący członek tej rodziny, waży między 30 a 40 kg i zamieszkuje prawie całą Amerykę Południową. Jego nory mają średnicę o zaledwie 40 cm i długości do 6 metrów.  


“Jeśli więc 40-kilogramowe zwierzę żyjące dzisiaj, kopie norę o średnicy 40 cm i długości 6 m, co wykopałoby norę o średnicy 1,5 m i długości  800 metrów? – pyta Frank. – Nie ma wyjaśnienia – ani drapieżniki, ani klimat, ani wilgotność. Naprawdę nie wiem”.

Sami powiedzcie! Ale jest wystarczająco nadzwyczajne mieć takie skamieniałe habitaty.

h/t: Michael


Giant “paleoburrows” dug by extinct mammals

Why Evolution Is True, 24 czerwca 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry Coyne

Profesor (emeritus) na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest również znanym ateistą, a jego druga książka, "Faith vs Fakt" traktuje o niemozności pogodenia nauki i religii. Należy również dodać, że jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.