Islam: brakująca lekcja historii


Hugh Fitzgerald 2025-12-24


Mimo że w Europie mieszka obecnie czterdzieści cztery miliony muzułmanów, żyjących ramię w ramię z rdzenną ludnością niewiernych – którą ci muzułmanie uważają za „najpodlejsze ze stworzeń” – mimo niemal 50 000 ataków terrorystycznych dokonanych przez muzułmanów na całym świecie od 7 października 2023 roku, mimo niekończącego się strumienia doniesień o muzułmańskim chaosie i mordach na całym globie, bardzo niewielu ludzi na Zachodzie zadało sobie trud, by poznać religię islamu i 1400-letnią historię muzułmańskich podbojów licznych ziem i ludów.

Częściowo wynika to z przekonania, że wiedzą już wszystko, co trzeba: że islam to religia jak każda inna, że jak każda religia ma kilka zgniłych jabłek, ale zasadniczo – jeśli właściwie ją rozumieć – jest „religią pokoju”, jak nieustannie zapewniają nas różni przywódcy – były prezydent George W. Bush, zmarły papież Franciszek i wielu innych. Częściowo wynika to z czystego lenistwa – komu chciałoby się trudzić czytaniem trudnego do zrozumienia Koranu albo jeszcze bardziej zawiłych hadisów, czyli opowieści o słowach i czynach Mahometa?


Więcej na temat tej cywilizacyjnej porażki w nauce o islamie oraz o pilnej potrzebie, by ludzie w zagrożonym Zachodzie zaczęli studiować zarówno teksty i nauki tej religii, jak i historię muzułmańskich podbojów, można znaleźć tutaj: „On Civilizational Erasure” autorstwa Erika Gregory’ego i Todda Gregory’ego, American Thinker, 15 grudnia 2025:


„Wymazywanie cywilizacji”, jeśli chodzi o Europę, to temat obecny ostatnio w mediach – islam, ze swoimi nasilonymi i wzmożonymi grabieżami, znów znalazł się w centrum uwagi.


Odrodzenie islamu trwa już od ponad stu lat, umożliwione w dużej mierze przez zachodnią ignorancję oraz narzucone tabu dotyczące dyskusji o 1400-letniej, niezwykle istotnej historii masowego rozlewu krwi i podbojów dokonywanych przez wyznawców tej religii.


Rzeczywiście, ta historia jest wybielana przez zachodnich akademików – czy to przez pseudohistoryków pokroju zmarłego Edwarda Saida, czy odrażających i ahistorycznych ojkofobów takich jak Howard Zinn i Noam Chomsky. Wikipedia, Google oraz sztuczna inteligencja również odgrywają znaczącą rolę w tym akademickim i historycznym tuszowaniu prawdy.


Prawdziwa historia islamu i tego, do czego doprowadził na przestrzeni wieków, nie jest nauczana dzieciom w zachodnich szkołach. Współcześni mieszkańcy Zachodu nie mają żadnej pamięci historycznej sięgającej dalej niż kilka dekad, a nawet gdyby im o tym opowiedziano, nie okazaliby najmniejszej ciekawości wobec tego tematu – mimo że jest on ogromnie ważny, choć ignorowany i zapomniany.


Uzbrojony zamiast tego w fałszywą moralność „luksusowych przekonań” o domniemanym zachodnim rasizmie czy islamofobii, oraz fetyszyzujący wszystko, co egzotyczne, dzisiejszy zdegenerowany człowiek Zachodu pozbawiony jest zarówno moralnej, jak i fizycznej odwagi, którą posiadali jego przodkowie – ci, którzy potrafili odeprzeć trwającą całe wieki muzułmańską nawałę, co w końcu doprowadziło do renesansu i epoki oświecenia w Europie.

Podbój Bizancjum przez muzułmańskich Turków zmusił uczonych greckich do ucieczki do Włoch. Zabrali ze sobą teksty starożytnych autorów, co doprowadziło do odnowionego zainteresowania antykiem – zjawiska określanego przez historyków mianem „odrodzenia nauki” – wśród mieszkańców zachodniego chrześcijaństwa. W efekcie przyczyniło się to do tego, co dziś nazywamy renesansem.

W różnych regionach i epokach muzułmanie znani byli Europejczykom pod wieloma nazwami.


Muzułmańscy Maurowie z Afryki Północnej (Berberowie i Arabowie) najechali, podbili i okupowali rozległe obszary Europy Zachodniej, w tym dzisiejszą Portugalię i Hiszpanię (przez niemal 800 lat), a także znaczne tereny Francji…

Muzułmanie podbili Półwysep Iberyjski, lecz gdy posunęli się dalej w głąb południowej Francji, ich marsz został zatrzymany pod Poitiers przez Karola Młota w 745 roku n.e., co ocaliło całą Europę Zachodnią (z wyjątkiem Półwyspu Iberyjskiego) przed muzułmańskim podbojem. Nie zapobiegło to jednak nieustannym najazdom muzułmańskim na nadbrzeżne wsie, szczególnie wzdłuż wybrzeży Włoch i Francji – choć takie ataki dotarły też aż do Irlandii (np. najazd na wioskę Baltimore w 1631 roku, w trakcie którego wszyscy mieszkańcy zostali porwani i uprowadzeni do Algieru jako niewolnicy), a w jednym słynnym przypadku korsarze muzułmańscy dotarli aż do Islandii – w 1627 roku porwali i zniewolili całą ludność miejscowości Grindavík, wywodząc się z Algieru i Salé.


Muzułmanie plądrowali i niszczyli chrześcijańskie wsie, a ich mieszkańców zabierali ze sobą na północnoafrykańskie wybrzeże. Mężczyźni stawali się wioślarzami na galerach, robotnikami na placach budowy i służącymi w domach, kobiety i dziewczęta trafiały do niewoli seksualnej u swoich muzułmańskich panów. Najsłynniejszym z tych chrześcijańskich niewolników w Afryce Północnej był Cervantes, który przez pięć lat przebywał w Algierze jako służący domowy, aż został wykupiony z niewoli.


Ilu ludzi na współczesnym Zachodzie wie, że muzułmańscy piraci zdołali porwać i zniewolić ponad milion osób z nadmorskich wiosek Europy. Ci ludzie – jeśli nie zostali wykupieni – musieli spędzić resztę życia jako niewolnicy muzułmanów, jak opisał Giles Milton w swojej książce White Gold? Niestety, bardzo niewielu miało szanse na wykup.


Link do oryginału: https://jihadwatch.org/2025/12/islam-the-missing-history-lesson

Jihad Watch, 20 grudnia 2025