Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę


Kerri Toloczko 2025-12-08


Podczas gdy świat skupia się na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej i z napięciem oczekuje możliwego planu pokojowego, na innym polu toczy się równoległa walka: o kontrolę nad ukraińskim przemysłem farmaceutycznym.


I wygląda na to, że rosyjskie pieniądze, korupcja i wpływy wygrywają.


Moskwa polega na korupcji niemal w takim samym stopniu jak na swojej sile militarnej. Najskuteczniejszym „towarem eksportowym” Kremla jest kupowanie lojalności, zniekształcanie rynków i manipulowanie zagranicznymi gospodarkami. Ta toksyczna strategia przeniknęła do jednego z kluczowych sektorów Ukrainy: rynku leków ratujących życie.


Rosja Putina udoskonaliła wykorzystywanie biznesu jako broni tam, gdzie nie może dominować siłą. Na Ukrainie działa poprzez powiązane z Rosją firmy i skorumpowanych lokalnych biznesmenów, dążąc do przejęcia kontroli nad dystrybucją farmaceutyków.


Jednym z największych rosyjskich dystrybutorów jest grupa KATREN z Nowosybirska, która rozszerzyła swoje wpływy na Ukrainę poprzez swoją spółkę zależną VENTA LTD – głównego dostawcę dla ukraińskich aptek i szpitali. Choć VENTA formalnie należy do podmiotów ukraińskich, doniesienia medialne i dokumenty sądowe sugerują, że pozostaje ona kanałem rosyjskiej kontroli – przekazując Moskwie zyski, dane i wpływy.


Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i Sąd Rejonowy w dzielnicy Peczerskiej w Kijowie zidentyfikowały powiązania VENTY z Rosją i wszczęły postępowanie karne na podstawie artykułu 111-2 Kodeksu Karnego – „wspieranie państwa-agresora”. Mimo sankcji wojennych i publicznego oburzenia, VENTA działa swobodnie, utrzymując kontakty z ukraińskimi politykami i europejskimi partnerami. To nie tylko korupcja – to infiltracja.


Ukraiński rynek farmaceutyczny wart jest rocznie miliardy i ma kluczowe znaczenie dla autonomii państwa. Branżą dominują dwie firmy z siedzibą na Ukrainie… oraz VENTA.


Po inwazji Rosji w 2014 roku, KATREN wycofał się z udziałów w VENCIE, przekazując je różnym  rosyjskim, niemieckim i ukraińskim pełnomocnikom. W praktyce jednak kontrola nigdy nie opuściła rosyjskich rąk. Nawet po inwazji w 2022 roku, KATREN miał rzekomo nadal kierować operacjami przez pośredników, wykorzystując ukraińskich figurantów, takich jak Ołeksandr Wołoszyn, by ukryć rosyjską własność.


W maju 2024 roku, według źródeł branżowych, Wołoszyn miał otrzymać większościowy pakiet udziałów w VENCIE za rażąco niską kwotę. Niestety, brak publicznie dostępnej dokumentacji na temat szczegółów tej transakcji – jak to często bywa w rosyjsko-ukraińskich interesach. To klasyczny przykład obchodzenia sankcji i prania pieniędzy: ukrywanie rosyjskich powiązań przy jednoczesnym zachowaniu dostępu do zysków i danych.


Według doniesień, kierownictwo VENTY wywierało presję na apteki, by faworyzowały ich produkty kosztem lokalnych konkurentów. Między sierpniem a październikiem 2025 roku sieci apteczne miały być naciskane przez pośredników powiązanych z parlamentem i Antymonopolowym Komitetem Ukrainy – że jeśli nie będą zaopatrywać się w co najmniej połowę produktów u VENTY, grożą im grzywny lub kontrole.


To odwzorowanie rosyjskiej metody działania: manipulować systemami zgodności i niszczyć konkurencję przy pomocy państwowych instytucji, by przekształcić funkcjonujący rynek w rynek podporządkowany – zmuszając ukraińskie apteki do wzbogacania firmy sprzyjającej wrogowi.


Jeśli Rosji się uda, przejmie kontrolę nad ukraińską linią życia. Kontrola nad dostawami leków to możliwość paraliżu szpitali, cywilnej opieki zdrowotnej i leczenia wojskowych. Każda dostawa i każde zamówienie dają Moskwie potencjalny wgląd w ukraiński system ochrony zdrowia, dane osobowe i gotowość bojową – wywiad pod przykrywką handlu.


Korupcja wewnętrzna na Ukrainie pomaga rosyjskim pełnomocnikom zaciskać pętlę. W 2025 roku Antymonopolowy Komitet Ukrainy (AMKU) pod przewodnictwem Pawła Kyryłenki nałożył 60 milionów dolarów kontrowersyjnych kar na głównych konkurentów VENTY – firmy BaDM i Optima-Pharm – mimo że ukraińskie prawo wyłącza dystrybutorów z odpowiedzialności za ceny.


Śledczy łączą te działania z sojuszem polityczno-biznesowym: Boris Kaufman, Hlib Zahorij i deputowany Dawid Arachamia – sieć, która rzekomo współpracuje z rosyjskimi mocodawcami VENTY, by zdominować rynek i uczynić z ukraińskich półek aptecznych kolejny front wojny Moskwy.


To coś więcej niż korupcja – to naruszenie bezpieczeństwa narodowego, podważające suwerenność Ukrainy i zaufanie Zachodu. Miliardy dolarów amerykańskiej i europejskiej pomocy trafiają do ukraińskiej służby zdrowia i programów odbudowy. Gdy te środki przepływają przez skorumpowane podmioty, mogą w rzeczywistości wzmacniać te same sieci, które Ukraina i jej sojusznicy próbują zlikwidować.


Każdy dolar, który trafia do VENTY, zasila rosyjską szarą strefę i osłabia praworządność. Powstrzymanie tego wymaga determinacji wewnętrznej i działania międzynarodowego.


Ukraina powinna niezwłocznie objąć VENTĘ sankcjami, zamrozić jej aktywa i wykluczyć z udziału w przetargach publicznych. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony powinna uznać ją za przedsiębiorstwo kontrolowane przez państwo-agresora. Prokuratura Generalna i Służba Bezpieczeństwa powinny rozszerzyć śledztwo na podstawie artykułów 111 i 111-2 – zdrady i wspierania wroga – by ujawnić finansowe sieci stojące za VENTĄ i odstraszyć innych od służenia jako pośrednicy Moskwy.


USA i Unia Europejska również muszą zareagować. Tak jak objęły sankcjami rosyjskie banki i firmy energetyczne, tak samo powinny potraktować KATREN, VENTĘ i powiązane z nimi podmioty, które wykorzystują gospodarkę wojenną Ukrainy do wspierania agresji.


Wreszcie, przejrzystość musi stać się warunkiem zachodniej pomocy. Każdy kontrakt farmaceutyczny i zamówienie publiczne na Ukrainie powinny ujawniać ostatecznych właścicieli i podlegać niezależnym, międzynarodowym audytom, by rosyjska korupcja nie mogła już więcej ukrywać się pod ukraińską firmową flagą.


Wojna Rosji przeciwko Ukrainie toczy się nie tylko przy pomocy artylerii i dronów, ale również poprzez bilanse finansowe, łańcuchy dostaw i skorumpowane urzędy. Celem Kremla nie jest tylko militarnie zniszczyć Ukrainę, ale wydrążyć ją ekonomicznie i moralnie od środka.


Zachód musi potraktować tę infiltrację z taką samą powagą, jak każdą groźbę na polu bitwy.


Na Ukrainie dziś walka o wolność może zależeć nie tylko od tego, kto kontroluje linię frontu – ale kto kontroluje dostęp do leków.


Link do oryginału: https://www.frontpagemag.com/moscows-poison-pill-proxy-war-on-ukraines-medicine-cabinet/?utm_source=FrontPage+Magazine&;utm_campaign=1b55d13983-EMAIL_CAMPAIGN_2025_12_03_04_49&utm_medium=email&utm_term=0_57e32c1dad-1b55d13983-520618396&mc_cid=1b55d13983&mc_eid=5cd77c7fa1

Front Page Magazine 3 grudnia 2025


Kerri Toloczko badaczka w Institute for Liberty i ekspert w sprawach polityki gospodarczej.