Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler


Dan Zamansky 2025-12-07


Przypomnienie, że każdy – nawet pan Hitler – potrafi z zapałem mówić o pokoju

27 listopada, kiedy Stany Zjednoczone obchodziły Święto Dziękczynienia, rosyjski dyktator Władimir Putin wygłosił przemówienie podczas spotkania Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) w Kirgistanie. Oczywiście ta organizacja, będąca luźnym sojuszem resztek upadłego imperium sowieckiego, nie ma żadnego związku z jakąkolwiek prawną czy moralną koncepcją bezpieczeństwa. Znacznie istotniejsze jest to, co Putin zdecydował się powiedzieć:

Rosja „nie ma żadnych agresywnych planów wobec Europy”, ale w sprawie Ukrainy: „Jeśli ukraińskie wojska opuszczą okupowane terytoria, zaprzestaniemy działań zbrojnych; jeśli nie opuszczą – osiągniemy to środkami militarnymi.”

Brzmi znajomo dla tych, którzy znają historię. Dla porównania poniżej zestaw podobnych wypowiedzi jednego Adolfa Hitlera:
21 maja 1935 r. (cztery miesiące i 24 dni przed utworzeniem 1., 2. i 3. Dywizji Pancernej):

…Rząd Rzeszy oświadcza jednak z całą stanowczością, że jego działania ograniczają się wyłącznie do tych kwestii, które ujawniają moralną i materialną dyskryminację narodu niemieckiego. Rząd Rzeszy Niemieckiej będzie zatem bezwarunkowo przestrzegać pozostałych artykułów regulujących współistnienie narodów, w tym postanowień terytorialnych, i będzie dążył do zmian wynikających z upływu czasu wyłącznie na drodze pokojowego porozumienia…

7 marca 1936 r. (w dniu remilitaryzacji Nadrenii):

Uważam, że przyczyna naszego wcześniejszego wycofania się ze zbiorowej współpracy europejskiej już nie istnieje. Jeśli zatem jesteśmy ponownie gotowi do udziału w tej współpracy, czynimy to z autentycznym pragnieniem, by te wydarzenia i refleksja nad minionymi latami przyczyniły się do pogłębienia wzajemnego zrozumienia między narodami Europy. Nie mamy żadnych roszczeń terytorialnych w Europie. Przede wszystkim jesteśmy świadomi, że wszelkie napięcia wynikające z błędnych postanowień terytorialnych lub z dysproporcji między wielkością ludności a przestrzenią życiową nie mogą być rozwiązane drogą wojen w Europie. Mamy jednak nadzieję, że ludzka mądrość pomoże złagodzić ból tej sytuacji i rozładować napięcia poprzez stopniowy, ewolucyjny rozwój na drodze pokojowej współpracy.

26 września 1938 r. (trzy dni przed układem monachijskim):

I oto stoimy przed ostatnim wielkim problemem, który musi zostać rozwiązany – i zostanie rozwiązany! To ostatnie żądanie terytorialne, jakie stawiam w Europie. Jest to żądanie, którego będę się domagał i które – jeśli Bóg pozwoli – zostanie zaspokojone!

a następnie:

Nie mam wiele do dodania. Jestem wdzięczny panu Chamberlainowi za jego wysiłki. Zapewniłem go, że naród niemiecki pragnie tylko pokoju. Powiedziałem mu jednak również, że nie mogę się cofnąć poza granice naszej cierpliwości.


Zapewniłem go ponadto – i powtarzam to tutaj przed wami – że po rozwiązaniu tej sprawy nie będzie już żadnych dalszych problemów terytorialnych Niemiec w Europie!


Zapewniłem go też, że nie będę się więcej interesował państwem czechosłowackim, gdy to państwo rozwiąże swoje wewnętrzne problemy – to znaczy, gdy Czesi uporają się z pozostałymi mniejszościami w sposób pokojowy, a nie poprzez ucisk. I dam mu na to gwarancję! Nie chcemy żadnych Czechów. Ale oznajmiam narodowi niemieckiemu, że moja cierpliwość w sprawie Niemców Sudeckich się wyczerpała! Złożyłem panu Beneszowi ofertę, która jest niczym innym jak realizacją jego własnych obietnic. Decyzja należy do niego! Wojna albo pokój!

12 stycznia 1939 r., w odpowiedzi na wystąpienie papieskiego nuncjusza w Niemczech (dwa miesiące i trzy dni przed okupacją całej Czechosłowacji):

Wasza Ekscelencja przypomniała nam dzień, w którym przedstawiciele czterech wielkich mocarstw zebrali się w Monachium. To wyjątkowe wydarzenie głęboko zapadło mi w pamięć. Naród niemiecki z głęboką wdzięcznością wspomina rok 1938 jako czas, w którym zrealizowano jego niezbywalne prawo do samostanowienia. To, że mogło się to dokonać bez zakłócenia pokoju w Europie choćby na jeden dzień, zawdzięczamy w dużej mierze polityce mądrości i zrozumienia przyjętej przez mocarstwa, czego wyrazem był układ monachijski.


Miałem już okazję – w innym kontekście – wyrazić w tym Nowym Roku wdzięczność, jaką naród niemiecki czuł wobec tych mężów stanu, którzy w 1938 roku odważyli się szukać i znaleźć pokojowe rozwiązanie problemów, które nie mogły być dalej odwlekane, i którzy dążyli do tego rozwiązania we współpracy z Niemcami. To, że się to udało – że osiągnięto pokojowe rozwiązanie, którego pragnęły wszystkie strony – zawdzięczamy nie tylko woli pokoju i poczuciu odpowiedzialności wszystkich zainteresowanych rządów.

30 stycznia 1939 r.:

Dlatego wszyscy cieszyliśmy się z inicjatywy naszego przyjaciela Benito Mussoliniego oraz z równie cenionej gotowości Chamberlaina i Daladiera, która pozwoliła nam znaleźć elementy pokojowego rozwiązania sytuacji, która wymagała natychmiastowej interwencji. Co więcej, można to słusznie uznać za dowód możliwości rozsądnego podejścia do pewnych problemów o żywotnym znaczeniu i ich rozwiązania. Jednak bez determinacji, by rozwiązać ten problem w taki czy inny sposób, takie porozumienie między wielkimi mocarstwami europejskimi nie mogłoby stać się rzeczywistością.

10 października 1939 r., ponad miesiąc po rozpoczęciu II wojny światowej:

Wyraziliśmy naszą gotowość do pokoju. Niemcy nie mają powodu do prowadzenia wojny przeciwko mocarstwom zachodnim. To one rozpoczęły tę wojnę pod lichym pretekstem. Jeśli odrzucą naszą ofertę pokoju, Niemcy są zdeterminowane, by podjąć walkę i doprowadzić ją do końca – tak czy inaczej!

31 grudnia 1939 r. (dokładnie 100 dni przed inwazją na Danię i Norwegię. Holandia, Belgia, Luksemburg i Francja zostaną zaatakowane kolejne 31 dni później):

Niemcy zajmują jasno określoną pozycję w polityce międzynarodowej. Trwamy stanowczo i niezłomnie przy zobowiązaniach wynikających z naszej przyjaźni z faszystowskimi Włochami. Świadomość historycznej roli Mussoliniego w zachowaniu pokoju w ubiegłym roku skłania nas do głębokiej wdzięczności. Jesteśmy wdzięczni także tym innym mężom stanu, którzy w tym roku podjęli się poszukiwania i znalezienia pokojowego rozwiązania tych kwestii, które w tamtym czasie nie mogły już być dłużej odkładane.

Wszystkie powyższe cytaty pochodzą z następującego dzieła:

Max Domarus. Hitler: Speeches and Proclamations 1932–1945. The Chronicle of a Dictatorship. Wauconda, Illinois: Bolchazy-Carducci Publishers, 1990.


Ktoś obdarzony zdolnościami intelektualnymi pana Stevena Charlesa Witkoffa mógłby przeczytać powyższe fragmenty i dojść do wniosku, że Organizacja Narodów Zjednoczonych straciła prawdziwego człowieka pokoju, kiedy pan Hitler wpakował sobie kulę w głowę 30 kwietnia 1945 r. Reszta z nas wolałaby, aby ktoś zmusił pana Witkoffa oraz pana Daniela Patricka Driscolla, 26. Sekretarza Armii Stanów Zjednoczonych, do przeczytania i zrozumienia dostatecznej ilości dokumentów historycznych, by przestali nieświadomie kierować świat – a przy okazji także siebie – ku kolejnej katastrofie.


Dwa nagrania wideo związane ze specyficznym „dążeniem do pokoju” Putina i Hitlera:

Putin zaprzecza, że Rosja planuje atak na Europę

The Independent, 27 listopada 2025

Prezydent Władimir Putin powiedział w czwartek 27 listopada, że Rosja jest gotowa do rozmów o bezpieczeństwie Europy.

Hitler grozi Czechosłowacji – przemówienie z 26 września 1938 r.
History Footage Backup

W berlińskim Sportpalast Hitler wygłosił przemówienie, w którym zagroził Czechosłowacji wojną. „Moja cierpliwość się wyczerpała” – oświadczył. „Jeśli Benesz nie chce pokoju, sami zdobędziemy wolność.”


I jeszcze jeden bonus. Wbiłem w wyszukiwarkę moje własne hasło „zdolności intelektualne pana Stevena Charlesa Witkoffa”. Google uprzejmie wyświetliło następujący przegląd AI (sztucznej inteligencji), który pozostawiam poniżej. Ten wyczyn wyrafinowanej analizy zawdzięczamy tym samym ludziom, którzy z przekonaniem twierdzą: „Z pewnością mogę powiedzieć, że jeśli do końca tej dekady, czyli do 2030 roku, nie będziemy mieć nadzwyczajnie zdolnych modeli AI robiących rzeczy, których sami nie potrafimy – będę bardzo zaskoczony”. Proszę, przeczytajcie sami:

 

„Pan Steven Charles Witkoff znany jest z szeregu zdolności intelektualnych, które przyczyniły się do jego sukcesów zarówno w nieruchomościach, jak i – ostatnio – w dyplomacji.


Do jego mocnych stron należą m.in.:

Ogółem, jego zdolności to połączenie ostrego zmysłu biznesowego, zrozumienia prawa i finansów, skutecznych negocjacji oraz pragmatycznego podejścia do rozwiązywania problemów – z powodzeniem zastosowanych w różnych dziedzinach.”

Link do oryginału: https://newworldcrisis.substack.com/p/two-men-of-peace-vladimir-putin-and

The New World Crisis, 28 listopada 2025

Dan Zamansky

Historyk izraelsko-brytyjski specjalizujący się w historii konfliktów zbrojnych. Autor blogu The New World Crisis.