Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.
Najwyższy czas wysłać wiadomość.
Wiesz, jak to zrobić.
Nie jestem Żydem. A więc nie powinienem przemawiać w imieniu Żydów. Ale jedno powiem na pewno: są rzeczy, których twoi żydowscy przyjaciele ci nie mówią. Ktoś więc musi to zrobić za nich.
Od 30 lat pracuję — i, jak to w życiu bywa, również spędzam czas towarzysko — niemal wyłącznie wśród żydowskich Kanadyjczyków. Gdy zaczynałem pisać dla żydowskiej gazety (co, jak to bywa, doprowadziło mnie do współpracy z wieloma żydowskimi organizacjami i inicjatywami), nie byłem szczególnie proizraelski, a antysemityzm nie był czymś, nad czym się szczególnie zastanawiałem.
W ciągu tych 30 lat obserwowałem, jak zmienia się świat — i jak na te zmiany reagują moi żydowscy przyjaciele. I widziałem, jak niemal wszyscy moi nieżydowscy znajomi nie reagują wcale. Albo, co gorsza, reagują niewłaściwie.
Od 7 października 2023 roku Żydzi i nie-Żydzi żyją w dwóch zupełnie różnych światach. Przez ostatnie dwa lata wszyscy moi żydowscy przyjaciele funkcjonują w stanie ciągłego, żałobnego napięcia: lęku, przygnębienia, niepokoju, rozczarowania i wściekłości — często wszystko to jednocześnie u jednej osoby.
Zrozumiałem, że moje zwykłe, rzucone mimochodem „Co słychać?” nie przystaje do sytuacji. Nauczyłem się pytać z prawdziwą troską: „Jak sobie dajesz radę?”, wiedząc, że żaden z moich żydowskich przyjaciół nie daje sobie z tym wszystkim rady.
Zatrzymajmy się tu na moment.
Jeśli twoją reakcją na powyższe było coś w stylu: „Jeśli myślisz, że Żydom było źle w ostatnich latach, to spróbuj być Palestyńczykiem”, to jesteś częścią problemu. To dlatego twoi żydowscy przyjaciele nie mówią ci, co się u nich dzieje. To pierwszy powód, dla którego zachowują to dla siebie.
Założę się, że nie ma żadnej innej grupy ludzi na świecie, której cierpienie przywitałbyś takim „a co z…” i próbą relatywizowania.
Twoja opinia o wojnie w Gazie, Benjaminie Netanjahu czy czymkolwiek innym nie ma tu znaczenia. Jeśli ignorujesz głęboki, emocjonalny ból, jaki przeżywają teraz twoi żydowscy przyjaciele i sąsiedzi, to nie jest wina Netanjahu, armii izraelskiej czy kogokolwiek innego. To jest twoja odpowiedzialność.
Wojna na drugim końcu świata i antysemityzm tu, na miejscu, to dwie zupełnie różne sprawy.
Jeśli nigdy wcześniej nie udostępniałeś żadnego mojego tekstu, to może ten powinien być pierwszy.
Udostępnij.
Pójdę dalej. Nawet jeśli twoi znajomi to najbardziej zagorzali, wręcz fanatyczni syjoniści (jak ja!), to nadal nie usprawiedliwia to ani ich doświadczania dyskryminacji i bólu, ani twojego umniejszania ich cierpienia.
Żydzi na całym świecie doświadczają dziś antysemityzmu na poziomie niewidzianym od czasów, o których wszyscy wiemy. A jeśli twoją reakcją na to jest: „No cóż, sami są sobie winni, bo popierają Izrael”, to nie jest to komentarz polityczny. To bierna zgoda na rasizm.
Ci, którzy szerzą antysemityzm, powielają absurdalne kłamstwa na temat państwa Izrael lub odmawiają Żydom prawa do narodowego samostanowienia — nie mają czego szukać w moim otoczeniu. Ale również nie odpuszczam ogromnej większości moich nieżydowskich znajomych, którzy nie powiedzieli absolutnie nic o antysemityzmie, zamordowanych Izraelczykach, podpalanych synagogach ani o żadnej z innych tragedii, które w ciągu ostatnich dwóch lat były okazją, żeby wyrazić coś — cokolwiek — co pokazałoby, że los Żydów nie jest im obojętny.
Powtórzę: nie jestem Żydem. A mimo to przestałem ufać moim nieżydowskim przyjaciołom — dopóki nie udowodnią, że na to zaufanie zasługują. Zakładam z góry, że noszą w sobie jakiś poziom antysemityzmu, albo — w najlepszym wypadku — są zbyt leniwi, by cokolwiek się dowiedzieć lub okazać empatię wobec doświadczeń Żydów tu i teraz.
Wyobraź sobie teraz, jak muszą czuć się twoi żydowscy przyjaciele.
Wróćmy do ciebie.
Wojna tocząca się tysiące kilometrów stąd nie powinna być powodem, by nie okazać wsparcia swoim żydowskim przyjaciołom i sąsiadom. Nawet jeśli była — to już przestała być wymówką.
To czas przełomu — dla Izraelczyków, dla Palestyńczyków i dla Żydów na całym świecie, którzy zastanawiają się, czy zakończenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie oznacza również koniec wrogości tu, blisko, w ich otoczeniu.
Jeśli jeszcze nie wysłałeś wiadomości wsparcia do swoich żydowskich przyjaciół, nie ma lepszego momentu niż teraz.
Może myślisz, że nie wiesz, co powiedzieć. Ja mam słowa. I to dużo. Skorzystaj z moich.
Pokaż swoim żydowskim przyjaciołom, że można ci ufać.
Pokaż to mnie.
Pokaż to sobie.
Skopiuj i wklej jedną z poniższych wiadomości. To dosłownie najmniejsze, co możesz zrobić.
• Ostatnio dużo myślę o tym, co się dzieje wokół nas, i jak łatwo jest milczeć. Powinienem odezwać się wcześniej. Ty i twoja społeczność jesteście dla mnie ważni i chcę być lepszym sojusznikiem.
• Widząc, jak otwarcie ujawnia się dziś antysemityzm, zdałem sobie sprawę, że milczenie brzmi jak obojętność. Wiedz, że bardzo mi na tobie zależy — i przepraszam, że tak długo zwlekałem z tym, by to powiedzieć.
• Obserwując, jak świat staje się coraz bardziej wrogi wobec Żydów, zacząłem się zastanawiać nad tym, czym jest prawdziwa przyjaźń. Zawsze reprezentowałeś dobro i uczciwość — i chcę stać po twojej stronie, jako przyjaciel i ktoś, kto się uczy, jak być przyzwoitym człowiekiem.
• Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak ciężko musi być patrzeć na to, jak nienawiść wobec twojego narodu znów staje się tak widoczna. Nie jesteś sam. Obchodzi mnie to, co się z tobą dzieje — i mówię to teraz, bo już dawno powinienem.
• Już dawno powinienem był to powiedzieć. Rosnący antysemityzm przypomniał mi, jak ważne jest, by mówić, a nie tylko czuć. Doceniam ciebie — twoją tożsamość, twoją historię i twoją odwagę — i chcę to wyrażać wyraźniej.
• Przyjaźń ma znaczenie właśnie wtedy, gdy jest wystawiona na próbę. Zrozumiałem, że moje milczenie przez ostatnie lata mogło brzmieć jak dystans. Przepraszam za to. Stoję po twojej stronie — całkowicie i bez wahania.
• Zastanawiam się ostatnio, co to znaczy być przyzwoitym człowiekiem w tych czasach. Na pewno nie oznacza to milczenia, gdy osoby, na których mi zależy, są atakowane. Przepraszam, że tak długo czekałem, ale chcę, żebyś wiedział: masz moje wsparcie i moje serce.
• Zawsze wnosiłeś do mojego życia światło i uczciwość. Widząc, ile zła dzieje się teraz na świecie, zrozumiałem, jak ważne jest, by to powiedzieć — jestem z tobą i z twoją żydowską społecznością. I żałuję, że nie powiedziałem tego wcześniej.
• Ostatnio coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu Żydów czuje się opuszczonych przez ludzi, którzy powinni się nimi przejmować. Nie chcę być jedną z tych osób. Przepraszam, że milczałem tak długo — zasługujesz na coś lepszego. I jestem tu teraz.
• Ostatnie miesiące uświadomiły mi, jak samotnie może się czuć Żyd w świecie, w którym znów rośnie nienawiść. Chcę, żebyś wiedział: widzę cię, szanuję cię i przepraszam, że tak długo zwlekałem z tym, by to powiedzieć.
Link do oryginału: https://substack.com/home/post/p-178088228
Pat's BEATEN WITH A SHTICK, 5 listopada 2025
Pat Johnson pisze z kanadyjskiej perspektywy na swoim Substacku o antysemityzmie, antysyjonizmie i o powszechnej hipokryzji postępowców, gejów i innych.