Obecność mitu w niechęci do Izraela


Anna Grabowska 2025-10-29


Podczas jednej z dzisiejszych rozmów padły po raz kolejny zarzuty, że:

1. Izrael finansował Hamas i sam miał się do tego przyznać.

2. Hamas nie zabija cywilów, tylko "zdrajców" współpracujących z Izraelem.

3. Po zawieszeniu broni wszystkie palestyńskie grupy walczące o władzę chcą "free Palestine", więc każda zasługuje na oklaski.

4. Izrael to okupant, który kradnie ziemię pokojowo nastawionym cywilom.


Co prawda, opadają mi ręce w takich momentach, bo powtarzałam tę historię już setki razy, ale najwyraźniej pewne mity są równie trwałe jak echo w pustej sali. A więc ponownie zapraszam na małą lekcję filologii, na temat: jak jeden przedimek potrafi zmienić historię.


W angielskim istnieje coś, co nazywamy przedimkiem - the.


Trzy litery, które mogą zadecydować, czy mówimy o konkretnym czynie, czy o ideologicznym etapie.


the occupation - konkret: kto, gdzie, kiedy, dlaczego

occupation - termin zamglony: nikt nie wie, o co chodzi, ale wszyscy są oburzeni.


Usuwając the, automatycznie rozmywamy odpowiedzialność.


A kiedy robią to politycy i ONZ , ludzie wierzą, bo ktoś w garniturze i z symultanicznym tłumaczem powiedział to poważnym tonem.


Mit numer jeden: "Izrael finansował Hamas"


Tak, w latach 70.- 80. Izrael tolerował islamskie stowarzyszenia religijne, bo miały osłabiać świeckie OWP.


Wtedy Hamas nie był terrorystyczną armią, tylko ruchem społecznym. Z czasem wyrósł potwór większy niż tamtejsi stratedzy mogli przewidzieć. Stwierdzenie "Izrael finansował Hamas" brzmi więc jak: "Skoro podlewałeś drzewko 30 lat temu, to teraz bierzesz odpowiedzialność za każdą gałąź, która kogoś uderzyła". Błyskotliwe? Prawda?


Uproszczone do bólu Owszem.


Mit numer dwa: "Hamas walczy z okupantem i zabija tylko kolaborantów".


Nie - Hamas zabija głównie Palestyńczyków, którzy nie chcą być pod ich butem.


"Kolaborantem" jest każdy, kto ma inny pomysł na życie.


Dotyczy to w szczególności grup:


- Popular Forces (klan Abu Shabab)


- Popular Defense Forces (Shuja’iyya)


- Doghmosh clan (Khan Younis)


To nie żadni partyzanci wolności, tylko zbrojne grupy przestępcze. Hamas traktuje ich jak konkurencję, nie "zdrajców".


Mit numer trzy: "Wszyscy Palestyńczycy mają wspólny cel


Gdyby to była prawda, Bliski Wschód wyglądałby dziś jak Zurych. Tymczasem wygląda jak:

wojna o władzę, wojna o pieniądze i wojna o terytorium.


Wspólny cel bywa jedynie hasłem propagandowym.


Ładnym, bo krótkim.


Mit numer cztery: "Izrael kradnie ziemię pokojowo nastawionym cywilom"


Skoro Izrael "ukradł ziemię", to pytam: od kogo?


Przed 1948 r. nie istniało państwo Palestyna jako uznany podmiot prawa międzynarodowego. Plan ONZ z 1947 r. podzielił mandat brytyjski - Żydzi otrzymali legalny mandat do stworzenia państwa. Terytoria zdobyte w 1967 r. to rezultat wojen obronnych, nie cichego podkradania działek nocą.


Czy są kwestie trudne moralnie i sporne prawnie? Oczywiście. Ale "kradzież" to słowo, które wymaga właściciela i złodzieja. A tu historia nie pozwala na memową prostotę.


A teraz rzecz, o fakcie, którym ktoś mi pomachał przed nosem jak argumentem na prawdę:


Izrael przyznał, że wspierał część bojówek anty-Hamasowskich!


Prawda. Po co? Żeby osłabić władzę Hamasu tam, gdzie izraelska armia już zredukowała jego kontrolę.


A także, brutalnie, ale realistycznie, żeby oszczędzać życie własnych żołnierzy. Tak powiedział Netanjahu:


- "Aktywowaliśmy klany przeciwko Hamasowi. Co w tym złego?"


Ten region to nie Szwajcaria. To polityczna dżungla: albo tworzysz lokalne przeciwwagi,

albo Hamas odradza się szybciej niż Ty zdążysz zakończyć wojnę. Ludzie spoza regionu nie mają pojęcia, z czym mierzy się Izrael. Patrzą na Bliski Wschód przez szyby kawiarni w Paryżu, Warszawie i Rzymie, gdzie największym zagrożeniem bywa zimna kawa.


Jeśli ktoś po przeczytaniu tego tekstu nadal wierzy, że:


- Izrael finansował Hamas po to, by Hamas go potem mordował, bo tak jest ciekawiej


- Hamas to Robin Hood w klapkach a nie mafia z moździerzami zamiast kastetu.


- wszystkie palestyńskie bojówki marzą o demokracji,

a ziemia zmienia właściciela w wyniku "kradzieży, a bo tak",

to najwyraźniej jego logika przeszła w tryb samolotowy.

Uprasza się o szybkie lądowanie


Źródła:

https://apnews.com/article/8f2461f5253550d0a4ce4ea661c580ef

https://www.reuters.com/.../clans-armed-groups.../

https://arab.news/8yyk6

https://www.lemonde.fr/.../a-gaza-israel-promeut-des...


Anna Grabowska
 – urodzona i mieszkająca we Francji wspaniała syjonistka z solidnymi polskimi i żydowskimi korzeniami. Autorka udzieliła pozwolenia na publikację niektórych wpisów z jej Facebooka w „Listach z naszego sadu”.