Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach


Danny Zaken 2025-10-18

Prezydent Donald Trump i następca tronu Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman podczas spotkania w Pałacu Królewskim w Rijadzie, 13 maja 2025
Prezydent Donald Trump i następca tronu Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman podczas spotkania w Pałacu Królewskim w Rijadzie, 13 maja 2025

Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Bahrajn ostrzegły, że z powodu – jak to określają – pobłażliwości mediatorów wobec odmowy Hamasu dotyczącej rozbrojenia, wysiłki zmierzające do zakończenia wojny są na skraju załamania. Arabskie i amerykańskie źródła dyplomatyczne potwierdziły „Israel Hayom”, że takie komunikaty zostały przesłane przez państwa Zatoki należące do umiarkowanego sunnickiego bloku do Białego Domu oraz do głównych architektów planu Trumpa dla Gazy – wysłanników prezydenta Donalda Trumpa: Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera.

Ostrzeżenia koncentrują się na działaniach Hamasu od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni, w tym na systematycznych likwidacjach rywali z konkurencyjnych klanów, zbrojnych pokazach na ulicach, wymuszeniach wobec lokalnych kupców oraz wypowiedziach czołowych przedstawicieli Hamasu, stanowczo odrzucających możliwość rozbrojenia.


W swojej ostatniej komunikacji z Waszyngtonem, Saudyjczycy ostrzegli, że jeśli nie nastąpi stanowcza reakcja USA i zmiana podejścia ze strony mediatorów – Egiptu, Kataru i Turcji – w celu egzekwowania warunków planu wobec Hamasu, Arabia Saudyjska nie będzie uczestniczyć w dalszym procesie. Saudyjskie źródło dyplomatyczne potwierdziło „Israel Hayom”, że takie sygnały zostały przekazane Amerykanom.


Dodał, że Arabia Saudyjska od miesięcy jasno wyrażała swoje stanowisko: nie istnieje realne rozwiązanie wojny w Gazie ani przyszłości Palestyńczyków, dopóki Hamas pozostaje częścią układu.

„Ta organizacja wyrządziła narodowi palestyńskiemu ogromne szkody – wojna, którą wywołała, doprowadziła do śmierci dziesiątek tysięcy jej własnych obywateli, zniszczenia całej Strefy Gazy, a mimo to nadal upiera się przy zachowaniu muqawamy (zbrojnego oporu)?”


Podkreślił, że chodzi o „opór, który doprowadził do katastrofy gorszej niż Nakba. Jest absolutnie jasne, że Hamas będzie sabotować każdą siłę – palestyńską, arabską lub międzynarodową – próbującą przywrócić porządek w Strefie. Dopóki nie zostaną podjęte poważne działania mające na celu wyeliminowanie wpływów i kontroli Hamasu nad Gazą, nie ma żadnych szans na jej odbudowę i rehabilitację.”

W przesłanych do USA komunikatach jasno stwierdzono, że Arabia Saudyjska ogranicza swój poziom zaangażowania w realizację planu Trumpa i że najprawdopodobniej nie weźmie udziału w konferencji odbudowy, którą Egipt planuje zorganizować w przyszłym miesiącu.


Zjednoczone Emiraty Arabskie wyraziły podobne stanowisko, choć ze względu na to, że już teraz inwestują znaczne środki w pomoc przesiedlonym mieszkańcom Gazy, ich ostrzeżenia koncentrują się na obszarach znajdujących się pod kontrolą Hamasu. Zgodnie z przesłanymi komunikatami, ZEA będą kontynuować działania odbudowujące w południowej części Strefy, gdzie kontrolę wojskową sprawuje Izrael. Jednocześnie zaznaczają, że nie będą uczestniczyć w odbudowie pozostałych obszarów, jeśli nie zostanie wdrożony mechanizm rozbrojenia Hamasu oraz pełnej cywilnej i bezpieczeństwa kontroli sił międzynarodowych – zgodnie z zapisami planu Trumpa.


Podczas szczytu w Szarm el-Szejk, który odbył się w przeddzień święta, zabrakło kilku kluczowych przywódców arabskich – w tym saudyjskiego następcy tronu Muhammada ibn Salmana oraz władcy Emiratów Muhammada ibn Zajida. Trump zwrócił uwagę na ich nieobecność w swoim przemówieniu. Jak już wcześniej informował „Israel Hayom”, obaj liderzy celowo nie pojawili się na uroczystości organizowanej przez prezydenta Egiptu Abdela Fattaha el-Sisiego, częściowo ze względu na powrót Kataru – sojusznika Bractwa Muzułmańskiego i Hamasu – na centralną scenę polityczną.


Chociaż Saudyjczycy nie wymienili Kataru z nazwy w komunikatach skierowanych do Amerykanów, ostrzegli, że wzmacnianie wpływów „państw destabilizujących region” zniweczy dynamikę dobrobytu, o której Trump mówił.

„W swoich przemówieniach w Knesecie i w Szarm Trump mówił o końcu epoki terroru i nienawiści, a jednocześnie jego ludzie promują tych, którzy wykorzystują majątek i media do szerzenia nienawiści i terroryzmu” – powiedział z goryczą wysoki rangą arabski dyplomata w rozmowie z „Israel Hayom”.

Na początku tygodnia „Israel Hayom”, powołując się na źródło saudyjskie, ujawnił, że Katar planuje pomóc Hamasowi w zachowaniu obecności i powrocie w dogodnym momencie. Ostrzeżenia te są obecnie powtarzane w oficjalnych i półoficjalnych komunikatach saudyjskich. Gazeta informowała również wcześniej, że Saudyjczycy nie zaangażują się na serio w sprawy Gazy, dopóki w rękach Hamasu pozostanie „choćby jeden kałasznikow”.

 

Oczekuje się, że ibn Salman odwiedzi Waszyngton w przyszłym miesiącu. Jeśli do wizyty dojdzie, spotkanie z Trumpem będzie miało szczególne znaczenie. Warto przypomnieć, że podczas wizyty Trumpa w Zatoce sześć miesięcy temu ogłoszono ogromne porozumienia o współpracy, inwestycjach i transakcjach zbrojeniowych z Arabią Saudyjską, która wówczas była w centrum uwagi USA.


Na tym etapie Izrael unika ogłaszania poważniejszych kroków wobec Hamasu, takich jak zawieszenie niektórych elementów zawieszenia broni. Przejście w Rafah pozostaje zamknięte – rzekomo z powodu trwających przygotowań logistycznych ze strony Egiptu – i spodziewane jest jego ponowne otwarcie dopiero w połowie przyszłego tygodnia.


Możliwe, że te „problemy logistyczne” odzwierciedlają również „problemy logistyczne” Hamasu z przekazaniem zakładników – czyli celowe, choć nieoficjalne opóźnienie. Jeśli chodzi o pomoc humanitarną, trafia ona regularnie do Gazy, choć nadal nie w ilościach, jakich domagał się Hamas; obejmuje obecnie głównie żywność i podstawowe środki medyczne.


Na froncie wojskowym Izrael zaostrzył reakcje, otwierając ogień do każdej próby zbliżenia się Hamasu lub innych Palestyńczyków do izraelskich żołnierzy lub przekroczenia tzw. żółtej linii oddzielającej strefę kontrolowaną przez Siły Obronne Izraela od terenów kontrolowanych przez organizację terrorystyczną. W niektórych przypadkach dotyczy to również grup przeciwnych Hamasowi, jednak izraelscy urzędnicy przyznają, że nie podejmują zdecydowanej interwencji z obawy przed eskalacją.

 

Izrael wciąż dysponuje wieloma narzędziami nacisku na Hamas, ale jak pokazały wojna i realizacja planu Trumpa, jedynie połączenie przytłaczającej siły militarnej, wsparcia USA oraz presji polityczno-gospodarczej może przynieść rezultaty w konfrontacji z tą organizacją terrorystyczną.


Dr Dan Diker, prezes Jerusalem Center for Security and Foreign Affairs, ostrzegł, że bez pełnego poparcia USA dla działań wojskowych, plan dla Gazy może zostać sprowadzony jedynie do porozumienia o zakładnikach. Według Dikera, Hamas całkowicie inaczej interpretuje plan, a Turcja i Katar są zdeterminowane, by go wspierać zza kulis.
„Hamas nie rozbroi się dobrowolnie, a jedynie Siły Obronne Izraela mogą wymusić demilitaryzację i rozbrojenie.”


Diker wyraził obawy, że Biały Dom dąży do „zamknięcia” procesu, zanim wszystkie 19 punktów zostanie wdrożonych, co mogłoby umożliwić Hamasowi kontynuację taktyki „sączenia” ataków – balony zapalające, sporadyczny ostrzał – utrudniając Izraelowi reakcję. Klucz do kolejnej fazy, jak powiedział, to jednoznaczne poparcie USA dla prawa Izraela do egzekwowania planu, ścisła kontrola Korytarza Filadelfijskiego i zerowa tolerancja dla naruszeń. W przeciwnym razie, ostrzegł, regionowi grozi powrót do niebezpiecznego schematu powolnego wyniszczenia.


Wysoki rangą izraelski urzędnik powiedział dziś, że „w koordynacji z USA i mediatorami Izrael wywiera presję, by zakończyć fazę odzyskiwania ciał przetrzymywanych przez Hamas”. Dodał, że „Izrael przekazał mediatorom dane wywiadowcze, które mogą pomóc w zlokalizowaniu zmarłych zakładników i zakończeniu operacji”.


Link do oryginału: https://www.israelhayom.com/2025/10/16/trump-gaza-plan-on-verge-of-collapse-warns-saudi-arabia-and-uae/

Israel Hayom, 16 października 2025

 

Danny Zaken - Izraelski dziennikarz specjalizujący się w sprawach militarnych.