Hamas i Autonomia Palestyńska nie wierzą w żaden proces pokojowy


Bassam Tawil 2025-10-09

Zarówno Hamas, jak i Autonomia Palestyńska nigdy nie uznały prawa Izraela do istnienia. To właśnie dlatego wielokrotnie odrzucały wszelkie próby państw muzułmańskich i arabskich, zmierzające do zawarcia pokoju z państwem żydowskim.
Zarówno Hamas, jak i Autonomia Palestyńska nigdy nie uznały prawa Izraela do istnienia. To właśnie dlatego wielokrotnie odrzucały wszelkie próby państw muzułmańskich i arabskich, zmierzające do zawarcia pokoju z państwem żydowskim.

Zarówno Hamas, jak i Autonomia Palestyńska nigdy nie byli — i nadal nie są — zainteresowani pokojem z Izraelem. Jedyny „pokój”, jaki sobie wyobrażają, to taki, który oznaczałby eliminację Izraela i zastąpienie go islamskim państwem — najlepiej takim, na którego czele staliby właśnie oni sami.


Donald Trump to człowiek o dobrych intencjach, a jego szczere wysiłki, by zakończyć wojnę, zasługują na uznanie ze strony wszystkich, którzy pragną położyć kres śmierci i zniszczeniu w Strefie Gazy. Prezydent USA musi jednak pamiętać, że zarówno Autonomia Palestyńska, jak i Hamas — będący odgałęzieniem organizacji Bractwo Muzułmańskie — zostały powołane wyłącznie w celu prowadzenia dżihadu (świętej wojny), mającej na celu zabijanie Żydów i zniszczenie Izraela.


Każda propozycja lub porozumienie, które pozwoli Hamasowi, Autonomii Palestyńskiej (czy Katarowi — ale to temat na inny moment) zachować broń i jakąkolwiek obecność w Strefie Gazy, będzie jedynie ułatwieniem ich planów prowadzenia dżihadu przeciwko Izraelowi.


Tak długo jak istnieją Autonomia Palestyńska, Hamas i inne promowane przez Katar palestyńskie ugrupowania terrorystyczne, nie będzie pokoju ani stabilności na Bliskim Wschodzie.


Każda próba przedstawienia rzekomej akceptacji przez Hamas propozycji prezydenta USA Donalda J. Trumpa jako sygnału, że Autonomia Palestyńska (AP) lub wspierana przez Iran palestyńska organizacja terrorystyczna są teraz zainteresowane pokojem z Izraelem, jest myląca i bezpodstawna.


Zarówno Hamas, jak i Autonomia Palestyńska nigdy nie były zainteresowane pokojem z Izraelem. Jedyny pokój, który dopuszczają, to taki, w którym Izrael zostaje wyeliminowany i zastąpiony islamskim państwem, najlepiej kierowanym przez nich samych.


Trump to człowiek o dobrych intencjach, a jego szczere wysiłki, by zakończyć wojnę, zasługują na uznanie ze strony wszystkich, którzy pragną zakończyć śmierć i zniszczenie w Strefie Gazy. Prezydent USA musi jednak pamiętać, że zarówno Autonomia Palestyńska, jak i Hamas — będący odgałęzieniem Bractwa Muzułmańskiego — zostały powołane wyłącznie w celu prowadzenia dżihadu, mającego na celu zabijanie Żydów i unicestwienie Izraela.


Hamas i Autonomia Palestyńska nigdy nie uznały prawa Izraela do istnienia. To właśnie dlatego nieustannie odrzucały wszelkie próby państw muzułmańskich i arabskich, zmierzające do zawarcia pokoju z państwem żydowskim.


W 1993 r. przywódca Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) Jaser Arafat w rozmowie ze swoim ludem — prowadzoną po arabsku — opisywał podpisane właśnie z Izraelem Porozumienia z Oslo jako de facto nieodróżnialne od traktatu Hudajbija, zawartego przez proroka Mahometa z plemieniem Kurajszytów: Mahomet zgodził się wówczas przez 10 lat nie atakować tego plemienia, po czym już po dwóch latach zgromadził armię, wrócił i zniszczył ich doszczętnie.


Hamas z kolei zdecydowanie sprzeciwiał się porozumieniom z Oslo. Organizacja ta odrzuciła również domniemaną zgodę OWP na uznanie prawa Izraela do istnienia, zawartą w liście podpisanym przez Arafata, lecz nigdy niezatwierdzonym przez OWP. W ocenie Hamasu, porozumienia z Oslo „stanowią zdradę islamu i legitymizację istnienia syjonistycznego bytu”.


Warto zauważyć, że mimo listu Arafata, jego następca — prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas — jasno oświadczył, że Palestyńczycy nigdy nie uznają Izraela jako państwa żydowskiego. „Nigdy nie uznamy żydowskości państwa Izrael” — zadeklarował Abbas w 2014 r.


W 2013 r. Hamas oświadczył, że porozumienia z Oslo „przyniosły naszemu ludowi, naszej narodowej sprawie i teraźniejszości oraz przyszłości naszych pokoleń jedynie katastrofy i hańbę”. W 2021 r., z okazji 28. rocznicy podpisania pierwszego porozumienia z Oslo, Hamas wezwał wszystkie palestyńskie frakcje do utworzenia szerokiego frontu narodowego, który zakończyłby obowiązywanie tych ustaleń. „Naród palestyński opowiedział się za opcją oporu [czyli terroryzmu] jako drogą do wyzwolenia Palestyny” — oświadczyła organizacja.


W 2022 r., z okazji kolejnej rocznicy podpisania pierwszego porozumienia z Oslo, Hamas wezwał Autonomię Palestyńską do unieważnienia umowy i odwołania domniemanego uznania przez OWP prawa Izraela do istnienia. „Wzywamy wszystkie frakcje [palestyńskie] i nasz lud do zakończenia ery Oslo i uzgodnienia wspólnej strategii opartej na wszechstronnym oporze” — ogłosił Hamas.


„Pozytywna” odpowiedź Hamasu na plan Trumpa zakończenia wojny nie zawiera żadnej deklaracji uznania prawa Izraela do istnienia ani zakończenia dżihadu prowadzonego przez organizację w celu unicestwienia Izraela. Odpowiedź Hamasu nie wskazuje też na jakąkolwiek gotowość do złożenia broni czy rezygnacji z kontroli nad Strefą Gazy.


Hamas faktycznie odrzucił propozycję Trumpa, by Strefa Gazy została oddana pod „tymczasową tradycyjną administrację technokratycznego, apolitycznego palestyńskiego komitetu składającego się z wykwalifikowanych Palestyńczyków i międzynarodowych ekspertów, nadzorowanego przez nowy międzynarodowy organ przejściowy”.


Odpowiedź Hamasu jasno sugeruje, że organizacja sprzeciwia się jakiejkolwiek międzynarodowej administracji i nadal postrzega siebie jako podmiot, który będzie odgrywał rolę w zarządzaniu Strefą Gazy po wojnie:


„Pozostałe kwestie poruszone w propozycji prezydenta Trumpa dotyczące przyszłości Strefy Gazy i nieodłącznych praw narodu palestyńskiego są powiązane z ogólnonarodowym stanowiskiem i opierają się na odpowiednich prawach i rezolucjach międzynarodowych. Mają być omawiane w ramach szerokiego palestyńskiego konsensusu narodowego. Hamas będzie jego częścią i wniesie do niego swój wkład z pełną odpowiedzialnością.”


Po przekazaniu odpowiedzi na propozycję Trumpa, wysokiej rangi przedstawiciele Hamasu ogłosili, że organizacja nie złoży broni. „Hamas przekaże swoją broń dopiero przyszłemu państwu palestyńskiemu” — powiedział Musa Abu Marzouk w katarskiej telewizji Al-Dżazira. „Broń będzie w rękach tych, którzy rządzą Strefą Gazy.”


Częściowa akceptacja propozycji Trumpa przez Hamas — dotycząca uruchomienia negocjacji w sprawie uwolnienia 48 izraelskich zakładników przetrzymywanych w Strefie Gazy od 7 października 2023 r. — to nic innego jak manewr mający na celu zyskanie czasu, aby organizacja mogła się przegrupować, dozbroić i przygotować do kolejnych zbrodni przeciwko Izraelowi. Hamas nie postrzega propozycji USA jako ścieżki do jakiegokolwiek trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. Uważa ją raczej za okazję do kolejnego tymczasowego zawieszenia broni — podobnie jak poprzednie zawierane z Izraelem — które wielokrotnie łamał.


Dwa lata po wojnie, którą Hamas rozpoczął atakiem na Izrael, mordując 1200 Izraelczyków i obcokrajowców oraz raniąc tysiące, organizacja terrorystyczna — która straciła tysiące bojowników i większość swoich zdolności militarnych — rozpaczliwie potrzebuje przerwy w walkach i możliwości odzyskania pozycji podczas pauzy przeznaczonej na negocjacje.


Hamas pozostaje całkowicie wierny swojemu statutowi z 1988 r., który cytuje założyciela Bractwa Muzułmańskiego Hassana al-Bannę:


„Izrael będzie istniał i będzie nadal istniał, dopóki islam go nie zniszczy, tak jak niszczył inne przed nim.”


W statucie znalazły się też słowa proroka Mahometa:


„Dzień Sądu nie nastąpi, dopóki muzułmanie nie będą walczyć z Żydami (zabijając ich), a Żyd nie schowa się za kamieniem lub drzewem. Wtedy kamień lub drzewo powiedzą: 'O muzułmaninie, o sługo Allaha, za mną jest Żyd — przyjdź i go zabij'. Jedynie drzewo Gharqad tego nie zrobi, bo jest to drzewo Żydów.”


W oczach zarówno Autonomii Palestyńskiej, jak i Hamasu, wszystkie propozycje pokojowe i inicjatywy są nie do przyjęcia i stanowią „stratę czasu”:


„Nie ma rozwiązania kwestii palestyńskiej poza dżihadem. Inicjatywy, propozycje i międzynarodowe konferencje to tylko strata czasu i daremne wysiłki.”
— Statut Hamasu, artykuł 13


Każda propozycja lub porozumienie, które pozwala Hamasowi, Autonomii Palestyńskiej (lub Katarowi — ale o tym później) zachować broń i jakąkolwiek obecność w Strefie Gazy, będzie jedynie ułatwiać realizację ich planów dżihadu przeciwko Izraelowi.


Organizacja, która dopuściła się najokrutniejszych zbrodni wobec Żydów od czasu Holokaustu i odpowiada za śmierć dziesiątek tysięcy Palestyńczyków, nie ma prawa istnieć — ani jako siła polityczna, ani militarna, ani cywilna. Dopóki istnieją Autonomia Palestyńska, Hamas i inne promowane przez Katar palestyńskie ugrupowania terrorystyczne, nie będzie pokoju ani stabilizacji na Bliskim Wschodzie.


Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/21953/hamas-palestinian-authority-peace ;   Gatestone Institute, 6 października 2025


Bassam Tawil jest Arabem i Muzułmaninem mieszkającym na Bliskim Wschodzie.