Prawda

Środa, 28 czerwca 2017 - 12:31

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę


Lucjan Ferus 2016-09-04

Potop – Leon Comerre
Potop – Leon Comerre

Tak się złożyło, iż jakiś czas temu nieopatrznie wdałem się w polemikę z komentarzami pewnej Czytelniczki (zgodnie z życzeniem nie podaję personaliów), która przedstawiła w nich między innymi, swoje tłumaczenie rzeczywistości. Problem jest w tym, jak ją zdefiniujemy:jako byt materialny, który można doświadczyć i zweryfikować posiadanymi zmysłami i rozumem? Czy jako byt materialno-duchowy, poszerzony i pogłębiony (?) o tzw. „świat nadprzyrodzony”, w którym istnieje niebo z aniołami, piekło z diabłami i funkcjonuje Bóg osobowy, którego istnienia nie sposób dowieść ani rozumem, ani zmysłami?


Jako racjonalista, humanista i ateista, a do tego zagorzały zwolennik nauki, już dawno temu przyjąłem podobną definicję tłumaczenia rzeczywistości,jaką w swej książce zaproponował Claude Tresmontant:

„Nauki pozytywne, doświadczalne /../ nauki w ogóle jakie stworzył człowiek, wychodzą z faktów, z danych doświadczalnych /../ Nauki pozytywne przyjmują więc za punkt wyjścia dane, czyli świat. Nie rozpoczynają one od stwierdzenia, iż świat jest złudzeniem, lub jest zły /../ Nie umniejszają one znaczenia rzeczywistości, nie odmawiają jej wartości. Nie kończą na stwierdzeniu, że materia jest zła, a zmysłami postrzegalna rzeczywistość – zwodnicza. Przeciwnie /../ uczony oczekuje pouczenia go przez tę właśnie obiektywną rzeczywistość, fizyczną, materialną i biologiczną. /../

 

Racjonalny jest wywód, który jest wierny rzeczywistości, który liczy się z rzeczywistością, nie zniekształca jej ani jej nie fałszuje. Racjonalność czegokolwiek nie da się określić a priori i w sposób czysto formalny, ale tylko w odniesieniu do rzeczywistości, z uwzględnieniem prawidłowości jakie rzeczywistość narzuca. Racjonalność to funkcja rzeczywistości” (Problem istnienia Boga).

Z powyższego wynika, iż tłumacząc sobie rzeczywistość rozumianą w sposób w jaki widzi ją Autor, powinniśmy nie włączać do niej „świata nadprzyrodzonego” (chociaż on sam w swojej książce nie zastosował się do owej zasady). Chyba, że mamy na myśli „rzeczywistość religijną”, mającą raczej mało wspólnego z naszą fizyczną rzeczywistością, wtedy jest to – jak widać – dopuszczalne, choć może być mylące dla osób o odmiennym sposobie myślenia. Ponieważ Czytelniczka wyraźnie w swoich postach nawiązujedo idei Boga, wynika, iż musi jej chodzić o ten drugi – religijny rodzaj „rzeczywistości”. Na przykład pisze tak:

„To ogólny komentarz do wytłumaczenia rzeczywistości w której żyjemy. /../ Problem rodzi się wówczas, jak spotyka nas coś, czego nie potrafimy wytłumaczyć. Czegoś, co burzy nasze poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i wytłumaczalności zdarzeń. Wówczas kombinujemy: dlaczego..? Dopasowujemy takie rozwiązania, które najbardziej pasują do naszych przekonań i nie burzą naszej wizji świata. Tak naprawdę to nie widzimy innego wytłumaczenia, bo nasz umysł, skrypty i modele zrozumień w naszej głowie nie przyjmują rzeczywistości niewytłumaczalnej lub takiej, która burzy poczucie bezpieczeństwa. To tak jak słowa w nieznanym języku; nie pojmujemy ich. /../ Ludzie tak mają, że muszą sobie wytłumaczyć rzeczywistość!”.

To prawda, że ta istotna cecha natury ludzkiej ściśle związana jest z naszym gatunkiem i bez niej trudno sobie wyobrazić nasz rozwój, jako istot myślących, które dzięki specyficznej budowie mózgu (rozumu), zdominowały pozostałe gatunki zwierząt żyjących na Ziemi. Problem nie tkwi jednak w tym, że im dalej będziemy cofali się w przeszłość naszej cywilizacji, tym bardziej owe „tłumaczenia rzeczywistości” będą miały mniej wspólnego ze współczesną naukową prawdą o budowie naszego świata i nas samych (co jest oczywiste i logiczne zarazem). Lecz w tym, że jeszcze dziś wiele „tłumaczeń rzeczywistości” opiera się na starodawnych religijnych mitach, którymi ludzie sprzed tysięcy lat starali się objaśnić i zrozumieć otaczającą ich rzeczywistość.

 

Teoretycznie więc tylko od nas zależy, jakie tłumaczenie rzeczywistości zaspokoi naszą świadomość i potrzeby naszego umysłu w tym względzie, lecz powszechne doświadczenie temu przeczy. Czytelniczka wyraziła to trafnym spostrzeżeniem: „Dopasowujemy takie rozwiązania, które najbardziej pasują do naszych przekonań i nie burzą naszej wizji świata”. Otóż to! A tak się niefortunnie składa, iż nasze przekonania zazwyczaj nie wynikają z mądrych, dorosłych przemyśleńw pełni rozwiniętego już rozumu, lecz zostały nam wpojone we wczesnym dzieciństwie, kiedy dziecięcy umysł nie był w stanie dostrzec ich fałszu, lub mówiąc oględnie: braku spójności z otaczającą rzeczywistością.

 

Np. czy można „dopasować sobie” takie wytłumaczenie zabójstw małych dzieci przez różnych frustratów, psychopatów, lub wyrodnych rodziców, które by nie „burzyło religijnej wizji świata”, polegającej na wierze w istnienie Anioła Stróża, roztaczającego opiekę nad każdym wierzącym dzieckiem? Na wierze w Opatrzność Bożą, której działanie najlepiej charakteryzuje znane biblijne powiedzenie: „Żaden wróbelek nie spadnie z drzewa, jeśli On tego nie będzie chciał”, a Sobór Watykański I uściśla: „Wszystko co stworzone, Bóg swoją opatrznością strzeże i prowadzi, kierując od początku do końca mocno, rozrządzając wszystko w słodyczy”. Jakże „elastyczny umysł” musi mieć wierzący, aby potrafił tego dokonać chociażby w kontekście tak licznych naturalnych katastrof, nie zawinionych przez człowieka.

 

Wygląda na to, iż ludzie przede wszystkim pragną mieć poczucie bezpieczeństwa, zamiast potrzeby  poznania prawdy o naszej rzeczywistości, obojętnie jaka ta prawda miałaby być. Ten fenomen natury ludzkiej Czytelniczka przytoczyła za Fiodorem Dostojewskim, cytując: „Gdyby ktoś powiedział mi, że Chrystus jest poza prawdą, i gdyby rzeczywiście był poza prawdą, to ja wybrałbym Chrystusa i odrzuciłbym prawdę”. Czy tak daleko idąca postawa zachowawcza (obiecana pośmiertna korzyść z wiary) nie skutkuje tym, że „tłumaczenie rzeczywistości” przez takie osoby jest obarczone poważnymi błędami poznawczymi, które dla nich są nieistotne albo wręcz niezauważalne? Dalej pisze ona tak:

„Sama jestem przykładem tego, że w swoim życiu wybrałam Boga. Dobrego Boga opisanego w Biblii. /../ W moim rozumieniu, dla mojego uporządkowania świata, siłą która reprezentuje to co dobre jest osobowy Bóg Biblii, który wybrał sobie naród, i w tym narodzie błogosławi światu /../ Ja zaryzykowałam; albo zaufanie Bogu Biblii albo wszystko nie ma sensu. Z tym przekonaniem żyję ponad 30 lat. To jest dobre życie. /../ jak człowiek naprawdę szuka uczciwych odpowiedzi w Biblii, to je odnajduje! Od naszej postawy, od otwartej głowy i uczciwości wobec siebie zależy, co… przeczytamy w Biblii”.         

Ciekawe, czy na wybór biblijnego Boga przez Czytelniczkę, miały decydujący wpływ racjonalne przesłanki w postaci zapoznania się z różnymi Pismami Świętymi? A decyzja zapadła po stwierdzeniu, że najlepszy wizerunek Boga oferuje jednak Biblia, a nie np. Koran? Czy wynikło to z wpojonych w dzieciństwie „prawd religijnych”, dotyczących akurat tego Boga i tej księgi? Jeśli to drugie (co jest bardziej prawdopodobne), to nie był żaden „wybór”, a jedynie podporządkowanie się uwarunkowanemu umysłowi, na tę akurat religię.

 

A co do owego „dobrego Boga opisanego w Biblii”: wydawało mi się, że jak na amatora, całkiem nieźle znam Biblię. Jednak w czasie licznych jej lektur ani razu nie udało mi się znaleźć w niej tego „dobrego Boga”, którego znalazła w niej Czytelniczka. Znalazłem natomiast dwa różne wizerunki Boga, którego trudno byłoby nazwać dobrym, przy najlepszych nawet chęciach.

 

Otóż z lektury Starego Testamentu wyłania się Bóg, który jest: zapalczywy, porywczy, okrutny, krwawy, niesprawiedliwy, małostkowy, nie wszechmogący (chociaż tak o sobie mawiał), nie przewidujący skutków swoich działań (czyli nie wszechwiedzący), karzący za byle przewinienie, wręcz lubujący się w karaniu i rzucaniu wyszukanych przekleństw na swych wyznawców, gniewny, materialny, lubiący woń palonej ofiary i przechadzki po rajskim ogrodzie w czasie powiewu wiatru, bezlitosny, obłudny, czyniący cuda na pokaz, zawistny i zazdrosny, mściciel, apodyktyczny, zmienny,.. i na tym poprzestańmy.

 

Natomiast z kart Nowego Testamentu wyłania się taki oto wizerunek Syna Bożego: nie znający przyszłości (więc także nie wszechwiedzący), materialny, nie wszechmogący, czasem miłosierny, a czasem mściwy, czasem mówiący o miłości, a czasem płonący nienawiścią, czasem mówiący o potrzebie tolerancji, a czasem nietolerancyjny, porywczy i gniewny, czasem przebaczający, a czasem okrutny, podlegający prawom pisanym, czyniący cuda (dość prymitywne jak na Boga), oprócz miejscowości z której pochodził, dobry, wyrozumiały i litościwy, ale nie dla wszystkich. Te wszystkie cechy mają potwierdzenie na kartach Biblii.

 

Tak, tak, wiem jak to jest tłumaczone: „Pan nie ma narzędzi, nie zna języka Biblii, bo Biblię czyta się.. sercem, a nie umysłem. W Biblii jest napisane wręcz, że umysł ludzki nie jest w stanie poznać Boga, a pan upiera się, że jak umysł nie może poznać Boga – to Boga… nie ma”. Inaczej mówiąc; jestem ślepcem, który próbuje opowiadać o malarstwie. Albo jak powiedział Włodzimierz Sedlak: „Z Biblią jest tak, jak ze strumieniem górskim; jeden skąpie się w nim po szyję, drugi zamoczy sobie jedynie stopę”. I ja zapewne jestem tym drugim, w rozumieniu osób wierzących, oczywiście.

 

Po pierwsze, jest tu oczywista sprzeczność: jeśli umysł ludzki nie jest w stanie poznać Boga, to skąd o nim tyle wiemy? Skąd mamy pewność, że „natchnione” przez Boga/bogów Pisma Święte przedstawiają prawdę na jego temat? Jak to możliwe, aby na podstawie tego, co jest dla człowieka biologicznie niepoznawalne powstawały przez tysiąclecia religie i Kościoły, głoszące ludzkości jakoby prawdy objawione przez Boga? Skąd mieli pewność ci wszyscy, którzy zabijali w imię boże, iż taka była jego wola? Skąd wobec tego bierze się ta głęboka pewność u osób wierzących, że to, w co wierzą istnieje realnie? Czy można kochać Byt, którego nasz rozum w żaden sposób nie może potwierdzić?

 

Po drugie, nigdy nie pisałem, że jeśli umysł nie może poznać Boga, to Boga nie ma. Pisałem natomiast, iż wszystkich bogów występujących w historii naszych religii, czczonych przez ich wyznawców od jej początków aż po dzień dzisiejszy, „stworzyli” ludzie własnym umysłem i wyobraźnią. Na poparcie czego, religioznawstwo daje wiele dowodów, a historia świadectw. A czy oprócz tego istnieje jakiś inny nadprzyrodzony, transcendentalny Byt, którego można by nazwać Bogiem – tego po prostu nie wiem i zawsze tak przedstawiałem ten problem.    

 

Wracając do tematu „dobrego Boga” przedstawionego jakoby w Biblii. A co z tymi licznymi fragmentami Biblii, które zaprzeczają religijnemu poglądowi o dobroci Boga i potwierdzają moje racje w tej kwestii? W jaki sposób powinienem odczytać poniższe słowa, aby zinterpretować je na korzyść tezy o „dobroci” biblijnego Boga?:

„Ja jestem Pan, Bóg wasz /../ Jeżeli zaś nie będziecie mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich nakazów /../ i złamiecie moje przymierze, to i Ja obejdę się z wami odpowiednio: ześlę na was przerażenie, wycieńczenie i gorączkę, które prowadzą do ślepoty i rujnują zdrowie /../ Jeżeli nadal będziecie postępować Mnie na przekór i nie zechcecie Mnie słuchać, ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy: ześlę na was dzikie zwierzęta, które pożrą wasze dzieci /../.

 

Jeżeli i wtedy nie będziecie Mi posłuszni i będziecie postępować Mi na przekór, to i Ja z gniewem wystąpię przeciwko wam /../ Będziecie jedli ciało synów i córek waszych /../ rzucę wasze trupy na trupy waszych bożków, będę brzydzić się wami /../ nie będę wchłaniał przyjemnej woni waszych ofiar. Ja sam spustoszę ziemię /../ Was samych rozproszę między narodami” (Kpł 26,14-33).

 

„I rzekł Pan do Mojżesza: „Zbierz wszystkich (winnych) przywódców ludu i powieś ich dla Pana wprost słońca, a wtedy odwróci się gniew Pana od Izraela”. /../ Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące” (Lb 25,4,9).

„Jeśli nie usłuchasz głosu Pana, Boga swego /../ Pan dotknie cię /../ febrą, zapaleniem, oparzeniem, śmiercią od miecza /../ Twój trup będzie strawą wszystkich ptaków powietrznych i zwierząt lądowych /../ Zawsze będziesz gnębiony i uciskany /../ Pan cię dotknie złośliwymi wrzodami na kolanach i nogach, nie zdołasz ich uleczyć; rozciągną się od stopy aż do wierzchu głowy /../ Spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa /../ aż cię zniszczą, bo nie słuchałeś głosu Pana, Boga swego /../ Pan nadzwyczajnymi plagami dotknie ciebie i twoje potomstwo, plagami ogromnymi i nieustępliwymi: ciężkimi i długotrwałymi chorobami” (Pwt 28, 22-59).

 

„Ukarzę ja świat za jego zło i niegodziwców za ich grzechy. /../ Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony – zgwałcone. /../ Wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone. Nad noworodkami się nie ulitują, ich oko nie przepuści także niemowlętom” (Iz 13,11,15,16,18).

 

„To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: /../ Sprawię też, że padną od miecza przed swoimi wrogami, z ręki tych co nastają na ich życie. Ciała ich wydam na pożarcie ptakom powietrznym i lądowym zwierzętom. I uczynię z tego miasta przedmiot zgrozy i pośmiewiska /../ Sprawię, że będą jedli ciała swoich synów i córek; jeden będzie jadł ciało drugiego /../ To mówi Pan Zastępów: Tak samo zniszczę ten naród i to miasto...”( Jr 19, 7-11).

 

„Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów /../ Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? /../ Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom /../ I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”. (Mt 13,41. 18,6. 23,33. 25, 41,46). Itd.

Są to tylko niektóre z licznych fragmentów Biblii, które zapewne wymagają wyjątkowo wielkiego serca od czytających je wiernych, aby mogli oni zrozumieć je inaczej niż chcieli tego nieznani autorzy tych ksiąg. Co zresztą i tak nie ma większego znaczenia dlaoceny ogólnej idei wyrażonej w Starym i Nowym Testamencie, gdyż dopiero jej całościowe uświadomienie sobiepowoduje, iż czytelnik  (posługujący się jednak rozumem, a nie sercem) dostrzega jej niezamierzony bezsens i infantylność. Wystarczy inny punkt widzenia, aby widzieć zupełnie inną rzeczywistość niż przedstawiają ją religie:

„Od dawna wiadomo, że mity o stworzeniu świata kultywowane przez wszystkie ludy i narody są fałszywe /../ Nie było ucieczki z Egiptu, nie było wędrówki po pustyni (nie wspominając już o niewiarygodnych czterech długich dekadach, o których jest mowa w Pięcioksiągu Mojżesza). Również dramatyczna walka o ziemię obiecaną to zmyślenie. Wszystko to zostało „sprokurowane” całkiem prosto, bardzo nieudolnie i nieporadnie w dużo późniejszym czasie. W żadnej egipskiej kronice nie znajdziemy również wzmianki o tym epizodzie, nawet pobieżnej. /../ wszystkie zaś mity związane z postacią Mojżesza można odrzucić, ze spokojnym sumieniem /../.

 

Sklecone nieporęcznie i byle jak starożytne księgi żydowskie prezentowały Boga łatwo wpadającego w gniew, nieprzejednanego, żądnego krwi oraz o ograniczonych horyzontach, który prawdopodobnie budził większa trwogę, kiedy był w dobrym nastroju (klasyczne atrybuty dyktatora). Podczas gdy również sklecone byle jak księgi powstałe w ostatnich dwóch tysiącleciach zawierały odrobinę nadziei, a także odniesienie do potulności, przebaczania, baranków, owczych stad itd.”

Powyższe cytaty zaczerpnąłem z książki bóg nie jest wielki Christophera Hitchensa. A tak wygląda ten sam problem widziany oczami francuskiego filozofa i ateistę Michela Onfraya, opisany w Traktacie ateologicznym:

„Nasze trzy księgi założycielskie roją się od sprzeczności /../ Nie pomogły tu nawet wielowiekowe korekty, selekcja, próby ustalenia spójnego, oficjalnego kanonu, nie pomogło także wyodrębnienie trzech ewangelii synoptycznych odznaczających się rzekomo daleko idącym podobieństwem. Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie mogą powoływać się na Torę, ewangelie i Koran w dowolnej sytuacji, znajdą tam bowiem argumenty przemawiające za każdą tezą i każdą antytezą /../ za cnotą i występkiem. /../

 

Święte księgi są dziełem niezliczonych skrybów, pośredników, kopistów. Żadnej nie można uznać za spójną i jednoznaczną. /../ Wypada odrzucić tezę o jednym inspiratorze, Bogu. /../ Zbyt wielu anonimowych autorów zbyt wiele stron spisanych przez zbyt wiele lat, za dużo powtórzeń i rewizji wcześniejszych twierdzeń, zbyt liczne źródła /../ Trzeba poświęcić czas rozważaniom nad całością dzieła. Dopiero wówczas odsłoni się przed nami spiętrzenie nieprawdopodobieństw i niewiarygodności, które składają się na te trzy księgi, od dwóch tysięcy lat powołujące do życia i obalające imperia, królestwa, państwa i narody”.

Dlaczego więc patrzę na religie z zupełnie innej perspektywy niż owa Czytelniczka i podobnie do niej myślące osoby? Odpowiedź jest bardzo prosta i zawiera ją jeden z jej komentarzy, ten cytujący Dostojewskiego: „Gdyby ktoś powiedział mi, że Chrystus jest poza prawdą, i gdyby był rzeczywiście poza prawdą, to ja wybrałbym Chrystusa i odrzuciłbym prawdę”. I tu jest przysłowiowy „pies pogrzebany”!

 

Abstrahując od tego, kto miałby orzekać czy Chrystus rzeczywiście jest poza prawdą, czy w prawdzie, u mnie wygląda to „nieco” inaczej. Ja w takiej sytuacji wybrałbym prawdę – religioznawczą oczywiście, gdyż mówi ona o rzeczywistości o wiele więcej niż wszystkie religie razem wzięte. I co najważniejsze, można ją zweryfikować rozumem, co w przypadku religii jest niemożliwe. Stanisław Lem powiedział kiedyś coś, co na zawsze zapadło mi w pamięć: „Najwyższą wartością naszej kultury jest prawda. Jest ona wartością naczelną, bez względu na to, czy jest to prawda deprymująca czy ekscytująca i prawdzie powinniśmy wszyscy służyć”. Też tak uważam.

 

Znany egiptolog G.Massey ujął to tak: „Musi być bardzo ciężko tym, którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za autorytet”. Chyba trochę się pomylił: tym ludziom nie jest ciężko w życiu; oni przecież żyją iluzją życia wiecznego (którą można by określić jako piękną, gdyby nie psuła jej wizja piekła z wiecznymi mękami dla grzeszników). Chyba, że odniesiemy to „musi być ciężko” do niemożności wytłumaczenia sobie niesprzecznej i w miarę spójnej wizji rzeczywistości, to w takim kontekście przyznam mu rację.

 

Dlatego podsumowanie wątku o „dobrym biblijnym Bogu” zakończę cytatem z książki Humanizm ewolucyjny Michaela Schmidta-Salomona, który bardzo dobrze charakteryzuje mój pogląd w tej kwestii. Pisze on tak:

„Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie – gdyby Biblia rzeczywiście była „słowem Bożym”, należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!”.  

Ja zawierzyłem naukowej prawdzie (w odniesieniu do religii będzie to religioznawstwo), choć nie musiałem ryzykować w sensie: albo wyłącznie prawda, albo nic nie ma sensu. Dzięki temu, że ok. 40 lat temu zapragnąłem pogłębić swoją wiedzę religijną (gdyż mylnie uznałem, że jest to tożsame z głębszą wiarą), przeczytałem pierwszy raz Biblię, a przy okazji i inne książki ją tłumaczące, stałem się wpierw sceptykiem, potem agnostykiem, a następnie ateistą. Widocznie stało się to, co w Biblii wyrażone jest słowami: „.. i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J8,31). I tak się stało: prawda o religii wyzwoliła mnie,.. od religii.

 

I to jest dobre życie. Nie zamieniłbym go na inne, gdzie w miejsce realnej wiedzy o naszym świecie i rzeczywistości, która dla wielu jest nie do przyjęcia, podsuwa się chętnym (niechętnym także) kuszące iluzje, zapewniające im złudne poczucie bezpieczeństwa i namiastkę psychicznego komfortu. W tej kwestii zgadzam się zponiższą konstatacją: „Heroiczne kłamstwo jest tchórzostwem. Jeden jest tylko heroizm na świecie; widzieć świat, jakim jest i kochać go” (Romain Rolland). To tyle.. na razie.

 

Wrzesień 2016 r.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
27. Tłumaczenie rzeczywistośći na religijna modłę Sebastian Dawidowski 2016-09-14
26. Ależ nie! To ja się poddaję. Lucjan Ferus 2016-09-12
25. Panie Lucjanie, poddaje się przed NIEMOŻLIWYM Anna Zamarska 2016-09-11
24. Pani Annie na koniec. Lucjan Ferus 2016-09-11
23. Panie Lucjanie, chcę spróbować NIEMOŻLIWEGO Anna Zamarska 2016-09-10
22. Małe wyjaśnienie. Lucjan Ferus 2016-09-09
21. ZGODA dla Pana MKrausa Anna Zamarska 2016-09-09
20. Mimo wszystko skomentuję MKraus 2016-09-08
19. Podziękowanie p.MKrausowi. Lucjan Ferus 2016-09-08
18. Do Pana MKraus, informacja ostatnia Anna Zamarska 2016-09-08
17. Do Pana MKraus, informacja druga Anna Zamarska 2016-09-08
16. Do Pana MKraus Anna Zamarska 2016-09-07
15. Panie Lucjanie Anna Zamarska 2016-09-07
14. Odpowiedź dla p. Anny MKraus 2016-09-07
13. Niezręcznie to wyszło. Lucjan Ferus 2016-09-07
12. Ostatnia odpowiedź p.Annie. Lucjan Ferus 2016-09-06
11. A więc ZGODA, tekst dla pana Lucjana Anna Zamarska 2016-09-06
10. Czas byśmy dorośli p. Anno Józef 2016-09-06
9. Czy Pan żartuje, czy w trzeźwości pisze, do pana MKrausa Anna Zamarska 2016-09-06
8. Moja odpowiedź Pani Annie. Lucjan Ferus 2016-09-06
7. Odpowiedź dla pana Mkrausa Anna Zamarska 2016-09-06
6. Kto jest naszym AUTORYTETEM, czwarta odpowiedź dla pana Lucjana Anna Zamarska 2016-09-06
5. Bóg i bogowie Pani Anny MKraus 2016-09-06
4. Kilka zdań wytłumaczenia, trzecia odpowiedź dla pana Lucjana Anna Zamarska 2016-09-06
3. Gdzie jest „pies pogrzebany”? – druga odpowiedź do pana Lucjana Anna Zamarska 2016-09-05
2. Prawdę mówiąc, na to liczyłem. Lucjan Ferus 2016-09-05
1. Lubimy WIEDZIEĆ, jak inni nas widzą – odpowiedź dla pana Lucjana Anna Zamarska 2016-09-05


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 392 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07
Ateiści nie pomagają, pewnie źle patrzyłeś   Koraszewski   2017-06-03
Wychowywanie dżihadystów: drabina radykalizacji i jej antidotum   Fares   2017-06-03
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Francja: ideologia islamskiego cierpiętnictwa   Mamou   2017-05-30
Proca z celownikiem laserowym   Ferus   2017-05-21
Grzechy religii: koncepcja „chorego człowieczeństwa”.   Ferus   2017-05-14
Poświąteczna refleksja: wymuszanie wdzięczności   Ferus   2017-05-07
Azyl ignorancji. Część X.   Ferus   2017-04-30
Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23
Refleksje sprzed lat   Ferus   2016-10-16
Kościół, nauka i próby pogodzenia wiary z życiem   Koraszewski   2016-10-07
Uwagi o prawdziwych katolikach i prawdziwych muzułmanach   Koraszewski   2016-10-05
Dzisiejszy strajk i encyklika z 1968 roku   Koraszewski   2016-10-03
"Chrześcijańskie dziewczyny są przeznaczone tylko do jednego – do dawania przyjemności muzułmańskim mężczyznom”   Ibrahim   2016-10-03
Fiasko poszukiwań dobrego Boga   Ferus   2016-10-02
Podobno obrona ewolucji stała się właśnie trudniejsza. A juści.   Coyne   2016-09-30
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Dobroć biblijnego Boga   Ferus   2016-09-25
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Szukając dobrego Boga w Biblii   Ferus   2016-09-18
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Szukając dobrego Boga w realnym świecie   Ferus   2016-09-11
Wierzę w Boga Ojca   Koraszewski   2016-09-09
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Demony w afrykańskiej szkole?   Igwe   2016-09-05
Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę   Ferus   2016-09-04
W poszukiwaniu drogi do świeckiego państwa   Koraszewski   2016-09-01
Bóg ześle naukę i technikę     2016-08-30
Czy wolno śmiać się z religii?   Koraszewski   2016-08-29
Rozum i Wiara. Część XII   Ferus   2016-08-28
Bańki, medycyna, islam i sport     2016-08-27
Jak odpowiadać na argumenty teisty   Stenger   2016-08-25
Niebiański haczyk i portfele wiernych   Ferus   2016-08-21
Tajemnicza logika Boga   Ferus   2016-08-14
Papież i Święta Wojna   MacEoin   2016-08-09
Homo sapiens i owoc z drzewa wiadomości   Kruk   2016-08-07
Religia zdrowego rozsądku   Dennett   2016-08-01
Trzystu wybitnych i Biblia   Ferus   2016-07-24
Młode pokolenie i imperatyw humanizmu w Afryce   Igwe   2016-07-18
Zaprzeczanie - ISIS zwycięża, kiedy milczysz   Frantzman   2016-07-17
Bandycki ramadan   Bekdil   2016-07-15
Misterium telefonicznych objawień   Kruk   2016-07-13
Powrót ofiary całopalnej   Ferus   2016-07-10
Ateizm w Etiopii   Igwe   2016-07-06
Hejże dzieci (boże), hejże ha   Ferus   2016-07-03
Zwrot, który zmienił świat   Koraszewski   2016-07-01
Dławienie wolnej myśli w Kenii   Igwe   2016-06-28
Niezastąpieni szafarze łask bożych   Ferus   2016-06-26
Humanizm jako alternatywa   Grayling   2016-06-12

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.