Prawda

Środa, 22 listopada 2017 - 17:27

« Poprzedni Następny »


Każdy naród ma swoją “Nakbę”


Ben-Dror Yemini 2017-11-09

Palestyńczycy w Gazie protestują przeciwko Deklaracji Balfour w jej 100. rocznicę. Twierdzenie, że palestyńscy mieszkańcy byli ignorowani, jest bezpodstawne. (Zdjęcie: AP)
Palestyńczycy w Gazie protestują przeciwko Deklaracji Balfour w jej 100. rocznicę. Twierdzenie, że palestyńscy mieszkańcy byli ignorowani, jest bezpodstawne. (Zdjęcie: AP)

 

Na twierdzenie o niesprawiedliwości, jakiej doznali arabscy mieszkańcy Palestyny z powodu Deklaracji Balfoura, należy patrzeć na tle rzeczywistości i norm pierwszej połowy XX wieku. Setki milionów ludzi odzyskały ojczyzny narodowe i niepodległość, a dziesiątki milionów doświadczyło jakiegoś rodzaju “nakby”, włącznie z Żydami w krajach arabskich. 

 


Deklaracja Balfoura nie była gromem z jasnego nieba. Nie była wynikiem jakiejś cudownej siły żydowskiej ani kapitału żydowskiego. Żeby to zrozumieć, musimy spojrzeć na szersze tło historyczne.


Kończyła się pierwsza wojna światowa. Główną cechą tych dni był rozpad imperiów i odrodzenie się idei narodowej. A koniec każdej ery imperialnej daje w rezultacie kolejną falę wyzwolenia narodowego. Rozpad Imperium Austro-Węgierskiego, jak również rozpad Imperium Osmańskiego stworzyły nowe państwa narodowe. Przesuwano granice.  


Wyzwolenie narodowe, niemal każde wyzwolenie narodowe, pociągało za sobą ogromne koszty. Populacje były przenoszone, zazwyczaj przymusowo, by dać idei wyzwolenia narodowego jakąś podstawę.


To nie był koniec. Rozpad Związku Radzieckiego także doprowadził do ustanowienia szeregu nowych państw narodowych. Rozpad Jugosławii, państwa wielonarodowego, doprowadził do założenia siedmiu jednostek narodowych – jak również do czystek etnicznych na wielką skalę.


Kilka miesięcy przed Deklaracją Balfoura francuski dygnitarz z francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Jules Cambon, wysłał list to przywódcy syjonistycznego Nahuma Sokołowa, stwierdzający, że “będzie czynem sprawiedliwym i zadośćuczynieniem pomaganie przez Ententę w odrodzeniu narodowości żydowskiej w Ziemi, z której naród Izraela został wygnany tak wiele stuleci temu”. Wielka Brytania porozumiała się z Francją i Stanami Zjednoczonymi przed wydaniem tej deklaracji.


Dwa miesiące po Deklaracji Balfoura prezydent USA, Woodrow Wilson, wydał swoje Czternaście Punktów, które były związane prawem do samostanowienia. Innymi słowy, uznano prawo każdej społeczności, która była pod rządami imperialnymi, do niepodległości, wolności i suwerenności. Idea wyzwolenia narodowego i państwa narodowego jest ideą antyimperialną. To prawda, że w dzisiejszych czasach znowu słychać głosy post-narodowe i anty-narodowe, nawet w małym Izraelu, ale te głosy wydają się świadczyć o słabnięciu pamięci historycznej.    


Syjonizm był ruchem narodowym, jednym z wielu, który wykorzystał dobrą koniunkturę na tę ideę, tak samo jak najwyżsi reprezentanci świata arabskiego starali się o suwerenność i niepodległość w oparciu o tę samą ideę. W odróżnieniu od innych narodów, które były mniejszością na danym terytorium, Żydzi byli mniejszością narodową pod rządami wielu państw i imperiów.  


Był jeden moment w historii, bezpośrednio po ogłoszeniu Deklaracji Balfoura, kiedy żydowski nacjonalizm i arabski nacjonalizm miały nawet wspólne interesy. To znalazło swoje odbicie w porozumieniu Faisal–Weizmann, podpisanym w 1919 r. Profesor Efraim Karsh pisze o arabskiej i muzułmańskiej akceptacji Deklaracji Balfoura i idei narodowości żydowskiej. Także Talaat Pasza, jeden z władców upadającego Imperium Osmańskiego, które zamieniło się w tureckie państwo narodowe, wyraził poparcie dla prawa Żydów do narodowego domu w Palestynie.


Głównym argumentem wysuwanym przez przeciwników Deklaracji Balfoura jest to, że ignoruje narodowe aspiracje mieszkańców tego obszaru. To jest nieścisłe. Przede wszystkim, sama Deklaracja Balfoura zakazuje dokonywania im jakiejkolwiek szkody. Po drugie, ich aspiracje narodowe były honorowane jako część arabskiego państwa, które ówcześni przywódcy arabscy, włącznie z Emirem Faisalem, chcieli założyć na większości terytoriów Bliskiego Wschodu.


Pięć lat po Deklaracji Balfoura, kiedy już została zatwierdzona przez Ligę Narodów, podjęto inną decyzję, by założyć inne państwo – Transjordanię – na ziemiach rządzonych przez mandat brytyjski, które były przeznaczone na państwo żydowskie. 


Kolejny podział miał miejsce w 1947 r. i zachodnia strona rzeki Jordan została podzielona między żydowski Jiszuw a arabskich mieszkańców Palestyny. Ich prawo narodowe było honorowane. Prawo Arabów do państwowości było realizowane we wszystkich sąsiednich państwach. To uznanie stosowało się także do tych, którzy później stali się Palestyńczykami.


Ale sam świat arabski nie dopuścił do wprowadzenia w życie tego prawa. Ziemie były w ich posiadaniu. Nie było okupacji. Niemniej nie stworzono państwa palestyńskiego w latach 1949-1967. Tak więc twierdzenia, że ignorowano mieszkańców Palestyny są całkowicie bezpodstawne.


To prawda, że była Nakba. Palestyńczycy uciekli, a część została wygnana. To zdarzyło się we wszystkich niemal konfliktach narodowych i to zdarzyło się także Palestyńczykom z powodu arabskiego odrzucenia wszelkiego kompromisu, włącznie z planem podziału ONZ.


Na twierdzenie o niesprawiedliwości, jakiej doznali arabscy mieszkańcy Palestyny z powodu Deklaracji Balfoura, należy patrzeć na tle rzeczywistości i norm pierwszej połowy XX wieku. Setki milionów ludzi zdobyły wyzwolenie narodowe i niepodległość, a dziesiątki milionów doświadczyło jakiegoś rodzaju “nakby”, włącznie z żydowską nakbą Żydów w krajach arabskich.  Kontekst historyczny nie powinien przeszkodzić rozwiązaniu konfliktu. Wręcz odwrotnie – plasuje ten konflikt w jego rzeczywistym miejscu.

 

Each nation has its own ‘Nakba’

Ynet News, 6 listopada 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 



Ben-Dror Jemini  

(ur. 1954 w Tel Awiwie) jest prawnikiem, historykiem i publicystą wielu izraelskich dzienników (m.in. Maariw, Jediot Achronot), a także wykładowcą, który zajmuje się m.in. wpływem antyizraelskiej propagandy.

Pochodzi z rodziny Żydów wypędzonych z Jemenu.

Ben-Dror Yemini jest zwolennikiem pogłębiania dialogu z Palestyńczykami. Od wielu lat opowiada się za niepodległym państwem palestyńskim.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 897 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08
Czy pakistańska broń atomowa wpadnie w ręce dżihadystów?   Ahmad   2017-09-07
Czego lub kogo mamy się bać?   Koraszewski   2017-09-05
Czy kultura tolerancji jest zastępowana przez kulturę nietolerancji?   Fares   2017-09-03
Kiedy feministki dołączają do islamskich terrorystów   Rafizadeh   2017-08-31
Przypowieść o dobrym muzułmaninie   Koraszewski   2017-08-30
Apel do sekretarza generalnego   Prosor   2017-08-29
Turcy świętują bombardowanie Cypru napalmem w 1964 r.   Bulut   2017-08-28
Polowanie na muchosa   Kruk   2017-08-26
Marzenia o muzułmańskiej Hiszpanii   Fernandez   2017-08-26
Autonomia Palestyńska jest tworem terrorystycznym i tak powinna być traktowana   Milliere   2017-08-25
Chroniona droga do nuklearnego Iranu   i A. Savyon   2017-08-24
Edukacja turecka: dżihad wchodzi, ewolucja wypada   Bekdil   2017-08-23
Współistnienie czy ISIS   Charbel   2017-08-22
Wielka Brytania nadal zaprasza dżihadystów   Murray   2017-08-21
Wojna z nietolerancją wymaga nietolerancji   Koraszewski   2017-08-20
Liberalizm w niebezpieczeństwie   Palmer   2017-08-20
Obawy przed rosyjskim straszydłem osłabiają Zachód   Frantzman   2017-08-17
Dziecięca choroba „lewicowości”   Koraszewski   2017-08-15
Do wszystkich liberałów: Czy nikt nie zatroszczy się o prawa kobiet i dzieci?   Khan   2017-08-15
Obozy Hamasjugend, Gaza 2017     2017-08-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk