Prawda

Środa, 22 listopada 2017 - 17:32

« Poprzedni Następny »


Dlaczego jesteśmy w Nigrze?


Shoshana Bryen 2017-11-07

Sierżant Sił Specjalnych Armii USA obserwuje nigryjskiego żołnierza podczas manewrów Exercise Flintlock 2017 w Diffa w Nigrze, 11 marca 2017. (U.S. Army photo by Spc. Zayid Ballesteros)
Sierżant Sił Specjalnych Armii USA obserwuje nigryjskiego żołnierza podczas manewrów Exercise Flintlock 2017 w Diffa w Nigrze, 11 marca 2017. (U.S. Army photo by Spc. Zayid Ballesteros)

Po koniec wzruszającej odprawy szefa sztabu Białego Domu, Johna Kelly’ego, o czterech żołnierzach amerykańskich sił specjalnych zabitych w Nigrze w październiku, odpowiadał on na pytania. Pierwsze pytanie brzmiało: „Dlaczego jesteśmy w Nigrze?”


Pytanie jest zbyt wąskie; to nie jest tylko Niger. Dziesiątki tysięcy żołnierzy amerykańskich rozlokowanych w ponad 150 krajach pracuje z miejscowymi partnerami Ameryki, by pomóc im w szkoleniu żołnierzy i odpieraniu własnych zagrożeń. Jesteśmy na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. Choć możemy nigdy nie dowiedzieć się, kto zabił tych czterech żołnierzy, to, co dzieje się w Nigrze, dzieje się we wszystkich niestabilnych i niebezpiecznych krajach Afryki z mieszanką chrześcijaństwa, islamu i tradycyjnych religii rdzennych. Amerykańscy żołnierze są tam, by pomóc rządom w skutecznym panowaniu nad własnym terytorium i granicami, zmniejszając prawdopodobieństwo międzynarodowego dżihadu. 


Dwie siły wstrząsają Bliskim Wschodem i Afryką: sunnicki radykalizm dżihadystyczny ucieleśniony w ISIS i Al-Kaidzie, jak również w mniejszych grupach; i szyicka supremacja kontrolowana i finansowana przez Iran. Transporty broni irańskiej do Afryki są dobrze udokumentowane, podobnie jak wspieranie przez Iran sunnickiego dżihadu, włącznie z grupami zarówno Al-Kaidy, jak ISIS. Osobno i razem zagrażają one nie tylko krajom, ale także bezpieczeństwu na morzach: na  morzu Czerwonym i Śródziemnym, dwóch ważnych szlakach wodnych, które pozwalają krajom, włącznie z Izraelem i Egiptem, na prowadzenie handlu z Azja i Europą.


Mułłowie w Iranie nie są irańskimi lub perskimi nacjonalistami, są zwolennikami supremacji szyitów. Kiedy ajatollah Chomeini wrócił do Teheranu po czternastu latach na wygnaniu, potępił wszelki nacjonalizm jako szirk, co znaczy oddawanie czci innym bytom lub rzeczom, jakby były Bogiem. Powiedział, że liczy się islam, nie Iran ani żaden inny kraj, jak informował dziennikarz Amir Taheri, przewodniczący Gatestone Institute. Chomeini ogłosił wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym, Izraelowi i Zachodowi. To wypowiedzenie wojny było realne i ma implikacje zarówno militarne, jak polityczne, ale było także odwróceniem uwagi od wypowiedzenia wojny sunnickiemu islamowi.


Było to odważne posunięcie, chociaż bowiem szyici stanowią większość w Iranie i Iraku (choć już nie w Syrii), reprezentują mniej niż 15% muzułmanów na całym świecie. Głównym celem Iranu są sunnickie rządy w Arabii Saudyjskiej, która kontroluje święte miejsca Mekki i Medyny, oraz Egiptu, historycznie intelektualnego centrum islamu sunnickiego.


Obalenie w 2003 r. świeckiego, ale sunnickiego prezydenta Iraku, Saddama Husajna, pozwoliło szyickiej większości na dojście do władzy, ale nagłe wycofanie się armii amerykańskiej w 2012 r. pozwoliło Iranowi na stopniowe zdobywanie coraz większych wpływów. Sponsorowane przez Iran szyickie milicje są obecnie w irackiej armii narodowej, atakując Kurdów na północy. W Syrii, sponsorowane przez Iran milicje atakują sunnitów na północy i wypychają ich z kraju w imieniu szyicko/alawickiego reżimu Baszara Al-Assada.


Podczas gdy Amerykanie skupiają się na irańskim ekspansjonizmie na północ i na zachód od Iranu (“szyicki półksiężyc”, zagrażający sojusznikom Amerykanów: Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Izraelowi), mniej uwagi zwraca się na działalność irańską na południe od tych krajów, poprzez Morze Czerwone i do Afryki w kierunku Morza Śródziemnego.


Po nękaniu okrętów USA w Zatoce Perskiej Iran oznajmił, że będzie „bronił swoich interesów” na Morzu Czerwonym, używając swej pozycji jako dobroczyńcy Hutich w Jemenie jako punktu wyjściowego. Jeśli mu się to uda, będzie to irańskie zagrożenie bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym i w Cieśninie Bab al-Mandab, czyli zagrożenie dostępu Arabii Saudyjskiej etc. do Zatoki Adenu a następnie na Ocean Indyjski i do Azji.


Iran transportuje broń do i poprzez Erytreę i Somalię na wybrzeże Morza Czerwonego. Jest to ważne, ponieważ Amerykański Korpus Ekspedycyjny jest stacjonowany w Dżibuti, które leży przy wejściu do Zatoki Tadżura, na południe od cieśniny Bab al-Mandab. Na północ od Dżibuti i naszych sił jest Erytrea; na południe od Dżibuti i naszych sił jest Somalia. Oba te kraje, dobrze uzbrojone i niestabilne, są problemem dla Amerykanów.


Interesy Iranu nie ograniczają się do krajów nadbrzeżnych.


Drugim szlakiem wodnym, którego bezpieczeństwo zaczyna budzić niepokój Stanów Zjednoczonych, Izraela i Zachodu, jest Morze Śródziemne. Kraje leżące wzdłuż północnego wybrzeża Morza Śródziemnego są europejskie i wszystkie należą do NATO. Kraje naprzeciwko nich wzdłuż południowego wybrzeża Morza Śródziemnego, wzdłuż północnego wybrzeża Afryki, są sunnicko-muzułmańskie i, poza Libią, są partnerami w Dialogu Śródziemnomorskim NATO. To pomagało utrzymać spokój i swobodę ruchu na Morzu Śródziemnym. Obalenie Moammara Kaddafiego w 2011 r. w Libii spowodowało chaos w tym uprzednio stabilnym – choć represyjnym – kraju. Zdobyta broń i uwolnieni wojownicy dali w wyniku wojnę w Mali, który to kraj był poprzednio sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i Francji. Dodatkowa niestabilność uczyniłaby poprzedni, natowski układ mniej skutecznym i dostarczyła nowych szlaków dla imigrantów starających się dostać do Europy.


Jednym ze sposobów zmniejszenia stabilności Afryki Północnej jest zmniejszenie stabilności krajów położonych tuż za nią. Czad, Mali, Somalia, Erytrea, Sudan i, tak, Niger, są obiektami ataków.


Niewątpliwie są one w równej mierze celami sunnickiego dżihadu, jak Iranu, ale  olbrzymi dopływ funduszy Iranu wspiera sunnicki Hamas, Al-Kaidę, ISIS, Boko Haram i innych. Poparcie Iranu dla Al-Kaidy datuje się na początki lat 1990. Niestabilność, chaos, antyamerykanizm, antyzachodniość i antychrześcijaństwo są tym, o co stara się Iran – a także tym, o co starają się sunniccy dżihadyści. W Iraku i Syrii ISIS spowodował destabilizację, a Iran zebrał korzyści.


Generał Kelly wygłosił trzeźwą, gorącą obronę amerykańskiego honoru wojskowego i poświęcenia. Na nas wszystkich – włącznie z dziennikarzami – spoczywa obowiązek zrozumienia, gdzie służą i poświęcają się nasi żołnierze, włącznie z tym dlaczego właśnie w Nigrze.


Why Are We in Niger?

Gatestone Institute, 29 października 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Shoshana Bryen 

Badaczka i członek kierownictwa amerykańskiej organizacji Jewish Policy Center.  

 

Od Redakcji


Być może warto przypomnieć, że Afryka była największym i najbardziej morderczym poligonem w czasach zimniej wojny. W „Scenach Erytrejskich” (1998) Ryszard Kapuściński pisał m. in.:


"Asmara i Massawa to główne miasta Erytrei, a Erytrea jest najmłodszym, małym, trzymilionowym państwem Afryki. Nigdy w przeszłości nie będąc odrębnym państwem, Erytrea była kolonią Turcji, potem Egiptu, a w XX wieku kolejno Włoch, Anglii i Etiopii. W 1962 roku ta ostatnia, która już od dziesięciu lat zbrojnie okupowała Erytreę, ogłosiła ją swoją prowincją, na co Erytrejczycy odpowiedzieli wojną, anty- etiopską wojną wyzwoleńczą, najdłuższą w historii kontynentu, bo trwającą trzydzieści lat. Kiedy w Addis Abebie rządził Hajle Selasje, pomagali mu zwalczać Erytrejczyków Amerykanie, a od kiedy cesarza obalił Mengistu i sam objął władzę – Rosjanie. Relikty tej historii można obejrzeć w wielkim parku Asmary, w którym mieści się muzeum wojny. Jego dyrektorem jest młody poeta i gitarzysta, były partyzant, przemiły i gościnny – Aforki Arefaine. Aforki najpierw pokazuje mi moździerze i działa amerykańskie, a potem kolekcję pepesz, min, katiusz i migów radzieckich. – To jeszcze nic! – mówi. – Gdybyś mógł zobaczyć Debre Zeit!


(Nie było to łatwe, bo trudno uzyskać pozwolenie, ale w końcu zobaczyłem Debre Zeit. Leży ono kilkadziesiąt kilometrów od Addis Abeby. Jedzie się tam polnymi drogami, mijając szereg posterunków wojskowych. Żołnierze ostatniego z nich otwierają bramę na placyk znajdujący się na szczycie płaskiego wzgórza. Widok z tego miejsca jest jedyny na świecie. Przed nami, jak okiem sięgnąć, aż po daleki i przymglony horyzont, ciągnie się płaska i bezdrzewna równina. Jest ona cała gęsto zastawiona sprzętem wojskowym. Kilometrami ciągną się pola armat różnego kalibru, niekończące się aleje średnich i wielkich czołgów, kwartały zastawione lasem dział przeciwlotniczych i moździerzy, setki wozów pancernych, tankietek, ruchomych radiostacji i amfibii. A po drugiej stronie wzgórza rozciągają się olbrzymie hangary i magazyny, hangary, które kryją kadłuby jeszcze nie zmontowanych migów, i magazyny pełne skrzyń amunicji i min.


To, co najbardziej zdumiewa i oszołamia, to monstrualne ilości tego uzbrojenia, nieprawdopodobne nagromadzenie, spiętrzenie setek tysięcy ton karabinów maszynowych, górskich haubic, bojowych helikopterów. Wszystko to, jako dar Breżniewa dla Mengistu, płynęło latami ze Związku Radzieckiego do Etiopii. Tak, tyle że w Etiopii nie było ludzi zdolnych użyć choćby dziesięciu procent tego uzbrojenia! Taką ilością czołgów można by podbić całą Afrykę, ogniem tych dział i katiusz zamienić kontynent w perzynę! Włócząc się martwymi ulicami tego miasta znieruchomiałej stali, gdzie z każdego miejsca niemo wpatrywały się we mnie ciemne, oksydowane lufy, a za każdym węgłem szczerzyły się masywne, metalowe zęby gąsienic czołgowych, myślałem o tym człowieku, który snując plany podboju Afryki, urządzenia na tym kontynencie pokazowego blitzkriegu, zbudował ową militarną nekropolię – Debre Zeit. Któż to mógł być? Ambasador Moskwy w Addis Abebie? Marszałek Ustinow? Sam Breżniew?)

   

 


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj



Notatki

Znalezionych 897 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08
Czy pakistańska broń atomowa wpadnie w ręce dżihadystów?   Ahmad   2017-09-07
Czego lub kogo mamy się bać?   Koraszewski   2017-09-05
Czy kultura tolerancji jest zastępowana przez kulturę nietolerancji?   Fares   2017-09-03
Kiedy feministki dołączają do islamskich terrorystów   Rafizadeh   2017-08-31
Przypowieść o dobrym muzułmaninie   Koraszewski   2017-08-30
Apel do sekretarza generalnego   Prosor   2017-08-29
Turcy świętują bombardowanie Cypru napalmem w 1964 r.   Bulut   2017-08-28
Polowanie na muchosa   Kruk   2017-08-26
Marzenia o muzułmańskiej Hiszpanii   Fernandez   2017-08-26
Autonomia Palestyńska jest tworem terrorystycznym i tak powinna być traktowana   Milliere   2017-08-25
Chroniona droga do nuklearnego Iranu   i A. Savyon   2017-08-24
Edukacja turecka: dżihad wchodzi, ewolucja wypada   Bekdil   2017-08-23
Współistnienie czy ISIS   Charbel   2017-08-22
Wielka Brytania nadal zaprasza dżihadystów   Murray   2017-08-21
Wojna z nietolerancją wymaga nietolerancji   Koraszewski   2017-08-20
Liberalizm w niebezpieczeństwie   Palmer   2017-08-20
Obawy przed rosyjskim straszydłem osłabiają Zachód   Frantzman   2017-08-17
Dziecięca choroba „lewicowości”   Koraszewski   2017-08-15
Do wszystkich liberałów: Czy nikt nie zatroszczy się o prawa kobiet i dzieci?   Khan   2017-08-15
Obozy Hamasjugend, Gaza 2017     2017-08-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk