Prawda

Sobota, 27 lutego 2021 - 05:03

« Poprzedni Następny »


Baronówna Sonia von Dombrowsky


Ludomir Garczyński-Gąssowski 2020-12-15


Jedną z ciekawszych osób, jakie poznałem w Sztokholmie była Sonia baronówna von Dombrowsky. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem używania męskich końcówek przy żeńskich polskich nazwiskach. Nawet pannę Monikę (tą od pana Clintona) nazywałem Lewińską, a nie Levinsky. Dla Sonii robię wyjątek, bo Sonia była wyjątkowa.


Tak przy okazji, gdy jestem przy temacie, podziwiam Czechów i Słowaków, którzy idą jeszcze dalej. Przeglądając kiedyś słowackie pismo filmowe – nie od razu zorientowałem się kto to były: Merilna Monrova i Brigida Bardotova. (M. Monroe i B. Bardot).


A więc Sonia była wyjątkowa i miała bardzo ciekawe życie. Urodziła się w 1926 roku w Berlinie. Ojcem jej był baron Xaver von Dombrowsky, a Matką hrabianka Anna Kamińska z poznańskiego.   Ojciec pochodził z tych Dąbrowskich, którzy po rozbiorach znaleźli się pod panowaniem pruskim i zgodnie z panującym wówczas obyczajem zachowali swoje szlachectwo i stopnie wojskowe. Pradziad ojca Sonii Ksawery porucznik Wojsk Polskich stał się automatycznie  ober leutenantem Wojsk Pruskich i dostał przydomek von. Jego syn, a Sonii pradziad też był oficerem pruskim i on to zmienił pisownię rodowego nazwiska. Na imię miał Ksawery ale pisał się Xaver. To było imię tradycyjne w tej rodzinie. Nosili je naturalnie także dziadek i ojciec Sonii. Obaj byli oficerami wojskowych służb specjalnych. Dziadek Sonii odznaczył się w pracach dywersyjnych w wojnie Prusko – Francuskiej z 1870 roku, a ojciec w czasie Pierwszej Wojny Światowej – akcją dywersyjną na terenie Wielkiego Księstwa Fińskiego – przynależnego wówczas do Cesarstwa Rosyjskiego. Był członkiem niemieckiej misji wojskowej, która wspomagała (o ile nie inspirowała) ruch pragnących oderwania Finlandii od Rosji. Co jak wiemy się powiodło. I czego Finom Rosjanie nie zapomnieli. Tu trzeba pamiętać, że po utracie Finlandii przez Karola XII granica z Rosją bardzo się przybliżyła do Sztokholm. Na wyspie Åland, którą zamieniono na twierdzę, stacjonował silny garnizon rosyjski. Wyspa Åland leżąca w połowie drogi morskiej między Helsinkami, a Sztokholmem zamieszkała jest przez ludność pochodzenia szwedzkiego i należy obecnie do Finlandii. Po pierwszej wojnie proponowano ją Szwecji. Ale ostrożni Szwedzi bali się konfliktu z Rosją i odstąpili wyspę Finom.


Po I-szej Wojnie Światowej rodzina von Dombrowskich osiadła w Berlinie, gdzie urodziła się Sonia w tym czasie Reischwehra powołała Abwehrę , w której służył ojciec Sonii. (Później Abwehra była częścią Wehrmachtu.)


W czasie Drugiej Wojny Światowej ojciec Sonii, po starej znajomości terenu, został skierowany ponownie do Finlandii, jako doradca w czasie wojny zimowej – to jest obrony Finlandii przed agresją ZSRR. Przeniósł się tam z żoną i córką. Po jakimś czasie został odwołany na inny front zimnej wojny i rodzina się rozpadła. Pani Anna związała się z jakimś właścicielem majątku ziemskiego w środkowej Finlandii. I Sonia uzyskała dwóch przyrodnich braci. Poznałem ich na pogrzebie Sonii, gdy przybyli z Helsinek.


Sonia też długie lata wychowywała się w Finlandii. Znała siedem języków: szwedzki, fiński, niemiecki, francuski, hiszpański, (gorzej) włoski i rosyjski – polskiego nie znała.


Rodzice, gdy jeszcze byli razem porozumiewali się po niemiecku i francusku. Dlaczego matka nie nauczyła Jej polskiego? Nie wiem.  Pani Anna mówiła pięknym dziewiętnastowiecznym dialektem polskim. Miałem zaszczyt  ją poznać i z nią rozmawiać. 


Poligoctwo
przydało się Sonii, bo dzięki niemu pełniła wysoką funkcję w UNESCO z ramienia Szwecji, ale o tym później.


Ojciec Sonii po wojnie znalazł się na emigracji w Hiszpanii, gdzie jako handlowiec dorobił się sporego majątku. Sprowadził do Madrytu Sonię, która tam studiowała i  była „damą dworu” Sophii małżonki Juana Carlosa pretendenta do tronu hiszpańskiego. Francisco Franco uważał się za regenta Królestwa Hiszpańskiego, a za swojego następcę uznał wnuka ostatniego króla Hiszpanii, Alfonsa XIII, który utracił władzę wyniku rewolucji z 1931 roku. W Hiszpanii Sonia nawiązała dziwną znajomość. Jej koleżanka ze studiów Włoszka pokazała jej siedzącego przy sąsiednim stoliku pana i powiedziała, że to jest ten słynny wyzwoliciel Mussoliniego Otto Skorzeny – czołowy nazista. Otóż Sonia wiedziała, że Abwehra w której służył jej ojciec była w konflikcie z formacją, w której służył Skorzeny. Więc z ciekawości przysiadła się do Skorzenego. Przedstawiła się i uznała go za bardzo ciekawą postać. Wyobrażała sobie nazistów zupełnie inaczej, jako fanatyków, abstynentów, jak Hitler, a tu, jak mi opowiadała, „siedział  jowialny pan w jednym ręku trzyma kieliszek z koniakiem w drugim cygaro”. Ten jowialny pan bardzo się ucieszył, że może porozmawiać po niemiecku z miłą panienką i opowiadać jej o swoich przygodach. Spotkali się jeszcze parę razy w tej kawiarni i pan Otto ofiarował Sonii z dedykacją dwa tomy swoich wspomnień. Były to: „Lebe gefährlich”- (Niebezpieczne życie) oraz „Wir kämpften, wir verloren„ (Walczyliśmy, przegraliśmy). Obie te książki  dała mi Sonia w prezencie. Otto Skorzeny to była legenda. Kornel Filipowicz w jednej ze swoich książek nazwał go „Słowiańskim watażką na usługach Hitlera” – niech mu będzie. Za moich czasów w Krakowie był na Karmelickiej mały prywatny antykwariat, który sprzedawał nielegalnie książki bez debitu, a nawet bezczelnie miewał na wystawie paryską „Kulturę”, jakoś to przechodziło. W tym antykwariacie zakupiłem kiedyś wspomnienia Skorzenego po włosku : „Missioni Segrete”. Ponieważ nie znaliśmy w domu włoskiego, wspólnymi siłami mojej Mamy i Bolesława Maszewskiego, który wówczas u nas mieszkał, przeczytaliśmy tą książkę. Pan Bolek i moja Mama znali łacinę, Mama dodatkowo francuski, a pan Bolek hiszpański. Książkę tę wydano po włosku w 1950 roku, a w Polsce w 1999. Porównałem wszystko się zgadza.


Matka Sonii po owdowieniu przeniosła się do córki mieszkającej w Szwecji. Jak wspomniałem Sonia pracowała w UNESCO. Niosła pomoc przede wszystkim dzieciom z krajów III Świata. Ale nie tylko. W Maroko uratowała lisa pustynnego inaczej nazywanego długouchym (patrz zdjęcie). Otóż tego lisa oślepił skorpion żądląc go w oko, właściciel chciał go zabić. Sonia go uratowała wykupując. Potem jakoś przemyciła do Szwecji. Przez długie lata, do jego śmierci, byli nierozłączni. Nadała mu imię Ferdynand. Ponieważ Sonia z racji swojej pracy dużo podróżowała a nie chciała rozstawać się z Ferdynandem, wyrobiła mu coś w rodzaju paszportu – potwierdzoną przez UD (Szwedzki MSZ) książeczkę zdrowia z wszelkimi szczepieniami, która to książeczka była powszechnie uznawana wszędzie z wyjątkiem ... Szwecji. W Szwecji obowiązywała ścisła kwarantanna na wszystkie żywe stworzenia z wyjątkiem ludzi. Ci ostatni bez trudu przywozili do Szwecji wszelkie choroby i pasożyty. W czasie powrotu Sonii i Ferdynanda do Szwecji często zatrzymywano ich na granicy. Czasem było to w nocy. Sonia telefonowała do UD i żądała przybycia na lotnisko jakiegoś urzędnika do zażegnania sporu. Obudzony i wściekły urzędnik – potwierdzał prawo Ferdynanda powrotu do Szwecji. Po pewnym czasie już dobrze ich znano na lotniskach Bromma i Arlanda i nie kwestionowano im dokumentów.


Gdy Sonia przeszła na emeryturę, a Ferdynand odszedł do lepszego świata - zastąpił Go wielki czarny królik Wilhelm I-szy. Króliki, krótko żyją ją poznałem jego następcę Wilhelma III-ciego.


Sonia kochała wszystkie zwierzęta w tym i ludzi. Ci ostatni nie zawsze potrafili to docenić i odwzajemnić. Gdy poznałem Sonję to w Jej mieszkaniu oprócz wspomnianego królika był jeszcze czarny kot znaleziony, jako wyrzucony do zsypu kociak i wrona ze złamanym skrzydłem. Ponieważ była to zima więc na dużym balkonie na całej jego długości rozsypane było ziarno dla dzikich ptaków. W lecie, gdy ptaki mogły się już same wyżywić, balkon był sprzątany i wisiał na nim szyld z informacją, po szwedzku, że stołówka jest zamknięta do pierwszych mrozów. Ptaki nie wierzyły i ciągle sprawdzały.


Sonię poznałem właściwie przypadkowo. Zadzwonił do mnie facet, który powiedział, że zgadał się w Warszawie z moim ojcem i ten podał mu mój numer telefonu. „Ponieważ obaj mieszkamy w Sztokholmie to musimy się poznać” – powiedział i dodał, że on mnie zaprasza na kolację. Poinformował mnie, żebym dojechał do Alby, a on już mnie, ze stacji metra zabierze. Uzgodniliśmy godzinę i pojechałem. Rozglądałem się za mającym czekać na mnie facetem i wtedy podeszła do mnie subtelna Pani w futrze i spytała się: „Herr Gassowski?”. Potwierdziłem. I wtedy ona powiedziała, że „Marek poczuł się źle”, ale ona bardzo zaprasza. Kolego Marek był w stanie nieważkości. Co, jak się przekonałem później, zdarzało mu się często. Sonia, dla oszczędności kupowała mu bimber u zaprzyjaźnionych Węgrów, którzy go pędzili. Trochę nielojalnie pytałem się Sonii dlaczego go nie zostawi. Odpowiadała: „On jest, jak ptak ze złamanym skrzydłem. Takiego nie można zostawić”.


Skończyło to się bardzo źle. Gdy umarła Sonia Marek całkowicie stracił głowę.


Gdy mnie zawiadomił o Jej  śmierci chciałem zaopiekować się zwierzętami. Było niestety za późno. Nie karmiony przez parę dni kot zagryzł wronę, a potem uciekł z domu korzystając z otwartych drzwi. Królik też umarł z żalu po Sonii i pewnie z głodu.


Pan Marek wrócił do Polski. Dalszego ciągu tej historii nie znam.


A Sonii baronówny von Dombrowsky bardzo mi szkoda. Został dedykowany mi po polsku „Dla Mirka 12.1.1989 od Sonii” jej autoportret i parę fotografii.

 

Pierwsza publikacja w ”Nowej Gazecie Polskiej” Sztokholm 4.10.2020





Ludomir Garczyński-Gąssowski   


Polski dziennikarz emigracyjny mieszkający w Sztokholmie.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1776 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk