Prawda

Poniedziałek, 27 marca 2017 - 04:45

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Miłość teoretycznie przyzwoitych


Andrzej Koraszewski 2015-11-08

Wystrój studia telewizji Hamasu.
Wystrój studia telewizji Hamasu.

„Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, żebiałe jest białe, a czarnejest czarne”. Te słowa Jarosława Kaczyńskiego, wygłoszone w Sejmie 19 lipca 2006 roku, to jedno z piękniejszych przejęzyczeń polityka, równie udane jak niedawne stwierdzenie premiera Turcji, Ahmeta Davutoğlu, który powiedział, że stanowiska Turcji i Państwa Islamskiego różnią się o 360 stopni. Można powiedzieć, że równie głęboko prawdziwe.

Izraelski historyk Ilan Pappe z dumą informuje, że fakty nie są dla niego istotne. Jest głęboko przekonany, że społeczeństwo izraelskie kieruje się paranoją i ze strachu chce wszystkie problemy rozwiązać przy pomocy siły. Pappe odrzuca informacje o jakimkolwiek zagrożeniu egzystencji Izraela i neguje potrzebę obrony życia jego mieszkańców. Startował swego czasu do parlamentu izraelskiego z ramienia partii komunistycznej, po kilku skandalach związanych z akademicką nierzetelnością wyjechał z Izraela do Wielkiej Brytanii, gdzie przyjęto go z otwartymi ramionami, jako najwyższy autorytet w sprawach konfliktu palestyńsko-izraelskiego.   


Tego i kilku podobnych autorów polecił mi pewien życzliwy czytelnik, uważając, że powinniśmy uzupełnić naszą wiedzę na temat tego, co się dzieje w Izraelu. Tak się składa, że nie ignorowaliśmy polecanych przez tego czytelnika książek, więc mogłem mu uczciwie odpowiedzieć, że mamy o nich jakieś pojęcie i że właśnie przygotowuję do druku własną książkę, w której próbuję odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak wielu ludzi teoretycznie przyzwoitych tak gorąco popiera brunatną falę.


Reakcja była znamienna i godna zarówno Jarosława Kaczyńskiego, jak i premiera Turcji. Mój wirtualny rozmówca oburzył się do głębi na określenie „teoretycznie przyzwoici”. Napisał, że „teoretycznie przyzwoity, to praktycznie świnia”. Kontakt się urwał, nie znam człowieka i nie dowiem się, czy naprawdę uważa, że człowiek przyzwoity może popierać brunatną falę. Nie pytał, co rozumiem przez brunatną falę, poczuł się do głębi oburzony, że można mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do moralnej doskonałości jej sympatyków.


Jego lista pisarzy zawierała tylko kilka nazwisk, ale zapewnił mnie, że ta lista jest znacznie dłuższa. Domyślam się, że tylko ze względów taktycznych nie umieścił na niej Noama Chomsky’ego i Normana Finkelsteina, ciekawiło mnie jednak, czy obok cierpiących na komunistyczne odchylenie żydowskich piewców brunatnej fali znaleźliby się tam również myśliciele chrześcijańscy, tacy jak były prezydent USA Jimmy Carter.


Tajemnicą pozostanie dla mnie jego wyobrażenie brunatnej fali wspieranej przez przyzwoitych ludzi.


Oczywiście nie sądzę, żeby ludzie tacy jak szef Human Rights Watch, Kenneth Roth, rzecznik UNRWA, Chris Gunness, liczni biskupi kościołów katolickich i protestanckich, czy politycy skandynawscy postrzegali się jako ludzie zaledwie teoretycznie przyzwoici. Jestem wręcz głęboko przekonany, że czują się ostoją moralności, chociaż nie jestem pewien, czy chcieliby być tak jednoznacznie kojarzeni z brunatną falą. Tu zaczęłyby się zapewne spory i konieczność sprecyzowania, co brunatną falę w latach trzydziestych ubiegłego wieku charakteryzowało, i jakie warunki muszą być spełnione, abyśmy mogli zasadnie mówić o powrocie brunatnej fali.


W odróżnieniu od życzliwego czytelnika, który chciał, bym rozszerzył swoją wiedzę, zapewne zapewniliby, że oni też brunatną falę potępiają, definiując ją jednak po swojemu.                                   

Zacznijmy od tego, że była taka idea, która głosiła wyższość pewnej grupy ludzi (charakteryzowanej jako rasa), głosiła również zamiar podbicia świata i eliminacji innych, gorszych, ras, poczynając od Żydów, uznanych za rasę najgorszą. Ponieważ pierwsze paramilitarne oddziały wyznawców tej idei nosiły brunatne koszule (historia zakupu dużej partii tych brunatnych koszul jest sama w sobie bardzo ciekawa), więc wzrastanie tej idei w siłę nazwano brunatną falą.


Stoimy zatem przed pytaniem, czy jest dziś jakaś grupa uznająca się za lepszą od innych grup ludzkich, dążąca do podboju świata i eliminacji bądź podporządkowania tych innych grup, poczynając od Żydów uznawanych za grupę najgorszą?


Jest ich wiele, konkurują ze sobą, zmagając się w morderczych walkach, ale wszystkie zgodnie deklarują, że przed wyprawą na Rzym, Berlin, Waszyngton, zielona flaga musi powiewać nad Jerozolimą.


Teoretycznie przyzwoici reagują gniewnie na wszelkie informacje o tych deklaracjach powtarzanych z Teheranu, Gazy, Bejrutu, Ammanu, Islamabadu, Stambułu i wielu innych miejsc. Czasem przyznają, że coś takiego mówi kalif Państwa Islamskiego, więc teoretycznie przyzwoici ludzie niemal zgodnie mówią, że Państwo Islamskie jest brzydkie, ale nie ma nic wspólnego z tymi innymi, którzy deklarując zamiar Zagłady tylko bronią się przed żydowską i amerykańską agresją.


Tu właśnie teoretycznie przyzwoici szukają pomocy „historyków” takich jak Ilan Pappe, czy uczonych, takich jak Noam Chomsky. Ten ostatni też nie uważa, że fakty mogą być poważnym argumentem w dyskusji. Wielki lingwista (nie piszę tego z ironią) jest również wielkim kłamcą (nie piszę tego z przesadą). Kłamie nie od dziś i nie tylko w sprawie Izraela. Teoretycznie przyzwoitym zupełnie nie przeszkadzają  jego uporczywe próby zamazania zbrodni Pol Pota, jednak ta negacja wszechstronnie udokumentowanego ludobójstwa jest znamienna, stanowi kluczowy kontekst przyjaźni Chomsky’ego z przywódcą Hezbollahu, Nasrallahem, jak również jego wszystkich wypowiedzi na temat Izraela. Negowanie ludobójstwa, próby ukazania zamiaru ludobójstwa jako obrony przed agresją, a terroru i mordów jako pokojowego oporu, to najbardziej charakterystyczna cecha wspierania brunatnej fali przez  teoretycznie przyzwoitych.  


Wielka Brytania jeszcze przed powstaniem Izraela szkoliła i zbroiła Legion Arabski, doskonale znając jego zamiar -  wymordowania palestyńskich Żydów w dniu zwinięcia brytyjskiej flagi w Jerozolimie. Rok był 1948, Watykan nadal gorliwie pomagał pokonanym organizatorom ruchu brunatnych koszul w znalezieniu spokojnej przystani w Argentynie i innych krajach, w których miał szczególne wpływy. Kto przecierał drogę pokonanych brunatnych koszul do Egiptu i Syrii? Do dziś nie wszystko jest tu jasne, chociaż wiadomo, że ruch znalazł życiodajną glebę na arabskich pustyniach i że nikt z Europy, ani Ameryki nie zamierzał go tam niepokoić. Antyżydowskie nastawienie tego ruchu w jego nowej, religijnej szacie budziło nawet sympatię teoretycznie porządnych ludzi Paryża i Londynu, którzy w Europie i Ameryce lubili powtarzać modne hasło „Nigdy więcej”.


Czy powołanie specjalnej agendy ONZ mającej się zajmować wyłącznie uchodźcami z terenu Izraela po nieudanej próbie dokończenia Zagłady było przemyślanym aktem wsparcia brunatnej fali? Nie można na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Nie doczekały się specjalnej troski miliony ludzi przerzucanych z miejsca na miejsce w Europie, nie doczekały się takiej agendy dziesiątki milionów uchodźców w Indiach i Pakistanie, nikt nie zamierzał okazywać specjalnej troski dziesiątkom milionów uchodźców w Afryce. Pospiesznie i bez namysłu stworzono dla Arabów zbiegłych z terenów walk z Żydami nadzwyczajną definicję uchodźcy, która gwarantowała bezterminowy status bezpaństwowca i utrzymywała ich jako armię szkoloną do ponowienia dalszych prób dokończenia Zagłady. Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała legalność niepodległego Izraela i legalność prób jego likwidacji. Pokój nie był celem ani sąsiadujących z Izraelem państw arabskich, ani tej międzynarodowej organizacji, w której te państwa odgrywały coraz poważniejszą rolę.


UNRWA, bo o niej mowa, miała istnieć tylko kilka lat i zniknąć po rozwiązaniu problemu. Blisko siedem dziesięcioleci później obserwujemy skandal, który zapewne niebawem zostanie zaklepany. Dzięki wysiłkom jednego człowieka (korzystającego z nowoczesnych możliwości śledzenia mediów społecznościowych) dowiedzieliśmy się, że dziesiątki nauczycieli w szkołach prowadzonych przez tę agendę ONZ, to propagandyści terroru i mordów, często aktywni członkowie organizacji terrorystycznych. Nie jest to specjalnie zaskakujące i wiadomo było o tym od dawna, a nawet sam rzecznik tej organizacji nigdy nie ukrywał swojej zwierzęcej nienawiści do „syjonistów”, jednak publiczne ujawnienie zawartości treści prezentowanych na Facebooku przez nauczycieli zatrudnionych przez ONZ spowodowała odrobinę zażenowania, a nawet udawania, że wcześniej o tych powiązaniach pracowników ONZ nic nie wiedziano. Ostatecznie zawieszono kilku pracowników, mając nadzieję, że to pomoże zakończyć wszelkie zarzuty na temat tysięcznych powiązań, finansowanej przez Zachód UNRWA z terroryzmem.


Jak daleko sięga akceptacja Zachodu dla deklarowania Zagłady, podżegania do przemocy, opłacania terrorystów przez Autonomię Palestyńską, żądań aby kraje zachodnie nakładały różnego rodzaju sankcje, utrudniały lub uniemożliwiały obronę życia izraelskich obywateli?


Jak daleko można się posunąć w przekłamywaniu obrazu tego konfliktu, jeśli nawet najbardziej szacowne media zachodnie ochoczo uczestniczą w kampanii zmasowanych kłamstw? W prasie zachodniej słychać nieustanny lament, że przy tak intensywnych wysiłkach udaje się zabijać tak mało Żydów. Dowiadujemy się, że w ostatnich dniach zginęło około pięćdziesięciu Palestyńczyków i tylko 7 Żydów. Media, ale również politycy, ochoczo powtarzają arabskie kłamstwa o egzekucjach niewinnej palestyńskiej młodzieży.


Bez trudu możemy się domyśleć, że ci teoretycznie przyzwoici dziennikarze i ci teoretycznie przyzwoici politycy są głęboko przekonani o swojej wspaniałej moralności i solidarności ze słabszymi.


Czy na tym tle jest czymś nadzwyczajnym organizowanie wiecu rzekomo przeciw ksenofobii i faszyzmowi i na rzecz pomocy muzułmańskim uchodźców w Warszawie na Umschlagplatzu? Głównym organizatorem tej osobliwej imprezy na rzecz humanitaryzmu jest nie kto inny jak Amnesty International, niegdyś absolutnie wspaniała organizacja zajmująca się wyłącznie więźniami sumienia, a dziś wszystkim, co może wywołać duże tytuły w gazetach.


W ulotce wzywającej na wiec czytamy:

„Ostatnie miesiące i głośny temat uchodźców, wciąż znajdujący się na wierzchu wszelkich debat politycznych, medialnych czy zwykłych dyskusji międzyludzkich, dają nacjonalizmowi idealne środowisko naturalne do rozwoju i nabrania nowych sił. Lęk i niechęć bardzo łatwo jest ukierunkować w nienawiść. Narodowcy organizują liczne demonstracje, które zrzeszają nie tylko nacjonalistów ale również „zwykłych” ludzi, których łączy ksenofobia.”

Moglibyśmy powiedzieć, że piękna idea i piękne słowa. Warto jednak postawić kilka pytań:


Czy ci działacze Amnesty International mogą nie zdawać sobie sprawy z faktu, że Umschalgplatz jest symbolem Zagłady, że otwarte wezwania do kolejnej Zagłady Żydów płyną codziennie z krajów muzułmańskich, że uciekinierzy przybywający do Europy poddawani byli od dziesięcioleci propagandzie nienawiści do Żydów i lwia część, również tych nieszczęsnych uciekinierów z terenu wojny, żywi nienawiść do Żydów i pochwala ich mordowanie? Czy ci organizatorzy tego obłąkanego pomysłu nie wiedzą o niezliczonych atakach na Żydów dokonywanych przez muzułmańskich imigrantów w Szwecji, Norwegii, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii i w wielu innych miejscach? Czy są świadomi zmasowanej nienawiści do Żydów również wśród tych uciekinierów z terenów wojny, którym tak bardzo chcieliby pomóc?



Czy zatem wybór tego miejsca może być świadomym i zaplanowanym łajdactwem? Czy może być świadomym wsparciem brunatnej fali przez ludzi teoretycznie przyzwoitych, ludzi gotowych powtórzyć za Jarosławem Kaczyńskim, że nikt ich nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne?


Nie znam odpowiedzi na te pytania. (Ostatecznie najwyraźniej do kogoś coś dotarło i miejsce startu tej demonstracji w ostatniej chwili zmieniono. Postanowiono, że rozpocznie sie nie na a tylko „w pobliżu Umschalgplatz”.) Mam wrażenie, że „w okolicy” Umschlagplatz pojawiły się duchy w brunatnych koszulach, miały uduchowione twarze i były przejęte Wzniosłą Ideą. 


Moglibyśmy podejrzewać, że ten niezbyt rozsądny pomysł był wyłącznie efektem niewiedzy i bezmyślności. Niestety od wielu lat światowe kierownictwo Amnesty International propaguje antysemityzm, nienawiść do Izraela, milczy o zapowiedziach kolejnej Zagłady, kłamie, ukrywa akty terroru przeciwko Żydom, prezentuje terrorystów jako działaczy praw człowieka, zaprasza ich i urządza z nimi wspólne imprezy. W tym kontekście ten pomysł polskich działaczy AI przestaje być niewinną pomyłką popełnioną wyłącznie z głupoty.     


Teoretycznie przyzwoici kochają wychodzić z transparentami „Nigdy więcej” zapewniają, że  my nie będziemy tego robić nigdy więcej, sprowadzimy na Umschalgplatz ludzi, którzy obiecują solennie zrobić to za nas. (Kto wie, może kiedyś ktoś w Amnesty International zaproponuje powrót do idei obrony więźniów sumienia, jest ich dziś bardzo wielu, szczególnie w krajach islamu.)     


Patrząc na wyczyny teoretycznie przyzwoitych warto pamiętać, że również w przeszłości sympatycy totalitaryzmu mieli różne oblicza, zwalczali się wzajemnie, używali pięknych haseł i urzekali swoim młodzieńczym entuzjazmem.        


P.S. 9.11.2015 - Mój artykuł wymaga uzupełnienia. Dziś rocznica Kristallnacht. W Amsterdamie przez dziesięciolecia ta rocznica była upamiętniana pod pomnikiem żydowskiego ruchu oporu w latach 1940-1945. Od kilku lat zaczęto w tym dniu urządzać tam kontr-demonstrację nienawiści do Izraela pod hasłem „Alternatywne upamiętnienie Kristallnacht”. W tym roku zaproszono Haneen Zoabi, arabską posłankę do Knesetu sympatyzującą z Hamasem i wzywającą do mordowania Żydów. W Szwecji dla odmiany na wiec dla upamiętnienia Kristallnacht pod hasłem „Mieszkańcy Uppsali przeciw rasizmowi”, nie zaproszono żadnej organizacji żydowskiej. W zaproszeniu czytamy: „Nocą między 9 i 10 listopada zamordowano 91 osób, 30 tysięcy osób wysłano do obozów koncentracyjnych i tysiąc świątyń na terenie całych Niemiec i Austrii zostało zniszczonych.” Fakt, że ofiarami byli Żydzi, został zamazany, nie należy przypominać, że te „świątynie” to były synagogi, nie warto przypominać kogo wysłano do obozów. Trudno się dziwić, że muzułmański duchowny z Gazy twierdzący, że żadnego Holocaustu nigdy nie było odwołuje się do „historyków” europejskich i amerykańskich https://www.youtube.com/watch?v=s2Jo8EVl2JQ .                     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Przeszkoda
Hili: Coś mi tu przeszkadza.
Ja: Nie musisz tam wchodzić.
Hili: Jak to, nie muszę?

Więcej

Azyl ignorancji,
Część IX.
Lucjan Ferus

Zdjęcie z ryjbuk.pl

Niniejszy odcinek tego cyklu będzie dotyczył końcowego okresu mojej współpracy z dawnym Racjonalistą, czyli ostatnie miesiące 2013 r. Ilość komentarzy, jaka pojawiała się przy publikowanych wtedy tekstach, wzrosła w tym czasie znacznie (dochodząc czasami do 200). Co było tym bardziej dziwne, iż komentowany tekst „utrzymywał się” najwyżej 3 dni na głównej stronie i zazwyczaj tylko wtedy budził zainteresowanie Czytelników. Pamiętam, że nie raz „miałem za złe” p.Koraszewskiemu za to bezlitosne tempo, z jakim pojawiały się i znikały ówczesne teksty z tytułowej strony portalu.

Więcej

Prawdziwy Hamas:
przykro mi, moi drodzy!
Bassam Tawil


Kiedy Hamas mówi, że “akceptuje” niepodległe państwo palestyńskie na Zachodnim Brzegu, w Strefie Gazy i w Jerozolimie Wschodniej bez uznania prawa Izraela do istnienia, co właściwie przez to rozumie?


Czy jest to oznaka umiarkowania i pragmatyzmu ze strony ekstremistycznego, islamskiego ruchu terroru? Czy też jest to sztuczka z zamiarem oszukania wszystkich, a szczególnie łatwowiernych ludzi Zachodu, by uwierzyli, że Hamas porzucił strategię zniszczenia Izraela na rzecz rozwiązania w postaci dwóch państw?

Niedawne doniesienia sugerowały, że Hamas posuwa się w kierunku “ogłoszenia państwa palestyńskiego w granicach z 1967 r.”

Według tych doniesień Hamas rozważa także zmianę swojej Karty tak, by nie zawierała już antysemickich oświadczeń.

Więcej
Blue line

„Mambo Spinoza”,
marokański ateista i inni
Andrzej Koraszewski


„Mambo Spinoza” to piosenka z Kabaretu Starszych Panów, zacznijmy jednak od marokańskiego ateisty. Jego bronią jest krzyk, jego przeciwnikiem jest religijny zabobon i tyrania, jego marzeniem świeckie państwo, w którym ludzie są wolni i nikt nikomu nie grozi śmiercią ani więzieniem za wyrażanie swoich poglądów. Najnowszy artykuł na blogu Kacema El Ghazzaliego ma tytuł "Has Europe Ceased to Exist" (Czy Europa przestała istnieć”).

Więcej

Antagonizmy i sojusze
“międzynarodowej lewicy”
Jeffrey Herf

Erich Honecker, Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec Wschodnich od 3 maja 1971 r. do 18 października 1989 r. i Jaser Arafat, 10 marca 1982 r. Zdjęcie: Rainer Mittelstädt. Wikipedia.

Wyróżniającą cechą antagonizmu świeckiej lewicy do Izraela, najpierw w bloku radzieckim, a potem wśród globalnej Nowej Lewicy, było oburzone zapewnienie, że nie ma to absolutnie nic wspólnego z antysemityzmem. Niemniej zapał, z jakim wrogowie Izraela szerzyli kłamstwa o rasistowskiej naturze syjonizmu i byli gotowi porównywać państwo żydowskie do Niemiec nazistowskich, sugeruje, że element antysemityzmu w rzeczywistości działał wśród lewicy międzynarodowej, kiedy zareagowała na zwycięstwo Izraela w czerwcu 1967 r.

Więcej
Blue line

Nanocząstki: nowy, jedyny,
powód wszystkich chorób?
Orac

Jestem nanocząstką. Spójrz na mnie i rozpaczaj!

Nie mogłem powstrzymać się przed powrotem do tematu nanocząstek raz jeszcze. Pamiętacie nanocząstki? Są substancją skażającą, która zatruwa wszystko, przynajmniej jeśli wierzyć dwojgu Włochom, Antonietcie Gatti i Stefano Montanariemu, którzy opublikowali artykuł, rzekomo pokazujący, że szczepionki były beznadziejnie zanieczyszczone nanocząstkami metali ciężkich. (Hej, to byłaby świetna nazwa grupy muzycznej.) Na nieszczęście dla nich, badanie było beznadziejnym partactwem, któremu brakowało czegokolwiek przypominającego porządną kontrolę, projekt eksperymentu, replikację lub analizę statystyczną. Montanari nie był zbyt zadowolony z krytyki, co doprowadziło mnie do zauważenia, że w artykule było jeszcze więcej błędów niż widziałem wcześniej.

Więcej

Dlaczego antysemici
nazywają ludzi “nazistami”?
Seth J. Frantzman


Antysemityzm przechodzi do głównego nurtu, a towarzyszy temu wybielanie i rozwadnianie  Holocaustu i zbrodni nazistowskich.

Demonstranci w Rotterdamie wykrzykiwali niedawno hasła o “rakowatych Żydach” podczas wiecu przeciwko rządowi holenderskiemu, który zakazał wygłaszania przemówień tureckim politykom prorządowym. Równocześnie politycy tureccy nazwali Holendrów „niedobitkami nazistowskimi” i oskarżyli ten kraj o „zachowanie nazistowskie”.

Więcej
wwi_book

Prawo do wyboru obejmuje
prawo do wyboru życia
Alan M. Dershowitz

Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy zadecydowali w sprawie Roe v. Wade, zdjęcie z 1972 r.

Konflikt między “prawem wyboru” a „prawem do życia” w kontekście aborcji jest pozorny, ponieważ to pierwsze obejmuje to drugie. Kiedy państwo zmusza kobiety w ciąży, by poddały się aborcji – jak to robiły w praktyce Chiny wprowadzając politykę „jednego dziecka” – jest rzeczywiście konflikt. Ale w Stanach Zjednoczonych prawo do wyboru obejmuje prawo do wyboru życia zamiast aborcji. Obejmuje także prawo kobiet do wybrania aborcji.

Więcej

Irański Mandela:
Ajatollah Boroujerdi
Majid Rafizadeh

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi, w celi więziennej w Iranie (zdjęcie niedatowane).

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi jest wybitnym duchownym-dysydentem. Od lat nawołuje do rozdziału między religią a państwem i potępia islamski radykalizm, fundamentalizm i terroryzm. Sprzeciwia się politycznemu islamowi i rządom Velayet-e-Faqih (islamskiego prawoznawcy), teokratycznemu systemowi, jaki panuje w Iranie. Boroujerdi ma wielu zwolenników i jest znany jako irański Mandela.

Więcej

Dlaczego pandy wielkie
mają takie ubarwienie?
Jerry A. Coyne

Tutaj jest zdjęcie jednej z nich na wypadek, gdybyście zapomnieli, jak wygląda panda.

Przyznajcie: zastanawialiście się, bo interesuje was ewolucja, dlaczego pandy wielkie mają futro w takich kolorach. (Ich łacińska nazwa, Ailuropoda melanoleuca, znaczy “kocio stopy, czarny i biały”). Żaden inny niedźwiedź tak nie wygląda. Nowy artykuł w “Behavioral Ecology” próbuje to wyjaśnić.

Więcej

Bezmiar nieszczęść arabskich
nie ma nic wspólnego z Izraelem
Petra Marquardt-Bigman

Uchodźcy syryjscy w Turcji.

Kilka niedawnych artykułów dostarczyło danych, które pokazują jak naprawdę opłakane są warunki w wielu krajach arabskich i jak ponura jest perspektywa przyszłości dla znacznej części świata arabskiego – i, nie, to nie jest wina Izraela. Najbardziej szokujące są dane z Syrii (choć sytuacja w Jemenie jest prawdopodobnie równie tragiczna). Niedawny artykuł w “New York Times” pokazuje dewastację wyrządzoną pięcioma latami wojny w Syrii:

Więcej
Blue line

Stagnacja socjologii
i jej przyczyny
Brian Boutwell


Emile Durkheim jest ojcem nowoczesnej socjologii; był tytanem. Ponad stulecie temu ten wielki człowiek wydał edykt, który miał na zawsze zmienić – lub można powiedzieć, na zawsze wykoleić – dyscyplinę, którą założył. Jego twierdzenie, lekko sparafrazowane, głosiło, że każde zdarzenie społeczne jest produktem innych zdarzeń społecznych, które zachodziły przedtem. Społeczeństwo i kultura są „siłami sprawczymi”, ostateczną przyczyną rzeczy na świecie, które same nie mają przyczyny. Fakty społeczne krążą we własnym układzie słonecznym, odłączone od psychiki i biologii indywidualnych ludzi. To niemal jakby idea wyłaniała się z płonącego krzaka, wysoko na starodawnej górze i do dziś dnia kierowała większością koncepcji w naukach społecznych. Twierdzenie Durkheima stało się przepustką dla uczonych w naukach społecznych do spędzenia dziesiątków lat na ignorowaniu niewygodnych aspektów rzeczywistości. Spróbuję pokazać, jak bardzo zatęchłe są te wody.

Więcej

Dlaczego budują
osiedla?
Noru Tsalic

Izraelskie osiedle Bani Hever, w poboliżu Hebronu.

Wielu przeciwników Izraela zawsze mówi o cywilnej obecności żydowskiej za Zieloną Linią jako o „nielegalnych osiedlach izraelskich”. Często zastanawiałem się, dlaczego odczuwają potrzebę podkreślania atrybutu „nielegalne”. Być może, antyizraelscy aktywiści próbują przekonać sami siebie – i innych – że osiedla istotnie są nielegalne. Bo wcale nie jest to oczywiste.

Także jednak wśród tych, którzy ogólnie popierają Izrael, osiedla są kontrowersyjne. Niedawno, przy stole obiadowym, przyjaciel (który jest oddanym zwolennikiem Izraela) wyraził ostrą krytykę najnowszej rundy „budowy osiedli” rządu izraelskiego.No tak, nawet jeśli są legalne, czy budowanie osiedli jest mądre? Czy są „dobre dla Żydów”? Po co osiedla?
Dla niektórych odpowiedź jest trywialna: Netanjahu albo sam jest ekstremistą, albo jest tylko zakładnikiem politycznym ekstremistycznych elementów w koalicji rządzącej. Na nieszczęście dla propagatorów tej łatwej odpowiedzi, nie trzyma się ona kupy przy bliższym oglądzie. W rzeczywistości każdy rząd izraelski w przeszłości (lewicowy, prawicowy i centrowy) rozbudowywał osiedla.

Więcej
Blue line

Lewica podeptała
swoje wartości
Andrzej Koraszewski


Pojęcie “lewica” podobnie jak termin “religia”, czy prawica, jest  workiem różnorodności. Lewica nie ma papieża, ani innego autorytetu mogącego ogłaszać i nowelizować katechizm  lewicowców. Możemy próbować zestawiać „lewicowe wartości” na własną odpowiedzialność, zaufać anonimowemu wikipedyście lub przejrzeć pierwszą setkę artykułów, które po wbiciu tego hasła wyrzuci wyszukiwarka. Wszyscy się zgadzają, że lewicowość się kojarzy, kojarzy się wszelako różnie w zależności od miejsca i czasu oraz rozlicznych innych okoliczności.

Wikipedysta zaczyna od Adama i Ewy, czyli od francuskiego Zgromadzenia Narodowego, i proponuje na dzień dobry wolność, równość i braterstwo. (Jestem za i szukam dalej.)

To braterstwo jest szczególnie interesujące – równość płci, odrzucenie przywilejów z racji urodzenia, odrzucenie rasizmu i nacjonalizmu. (O.K. już jestem lewicowy.)

Więcej

Polowanie na czarownice,
zastraszanie i antysemityzm
David Collier

“Powitalny” plakat UCLUFOP zawierał zwrot: “po prostu musisz być człowiekiem”. Umieszczono go tuż obok miejsc dla mówcy i przewodniczącego.

Wczoraj wieczorem [7 marca] na University College London (UCL) odbyło się spotkanie, którego gospodarzami była organizacja Friends of Palestine Society (UCLUFOP). Przemawiał Ilan Pappe a temat wystąpienia brzmiał: “Czy jestem antysemitą?” Spotkanie zorganizowano jako część ogólnego trendu w antyizraelskim ruchu: poszukiwanie  Żydów gotowych odbijać oskarżenia o antysemityzm i dostarczać parasola ochronnego dla wszelkiego rodzaju nienawiści do Żydów. Samo spotkanie ujawniało istotę tego, co dziś dominuje w antyizraelskim aktywizmie na kampusach. 

Więcej

O jakości naszych bogów.
Część III.
Lucjan Ferus

Wierni (jak zawsze) znajduja się w centrum.

Poprzednią część zakończyłem konkluzją, że to nie ludzie służą Bogu, lecz Bóg (a raczej jego wizerunki) służą ludziom. Bowiem nasi „bogowie” są wykreowani w taki wyrafinowany sposób, by sprostać potrzebom i wymaganiom nie tylko swych wyznawców, ale też (a może przede wszystkim) swych „pomocników na ziemi” - kapłanów. Nie powinniśmy się więc dziwić, że mamy takich bogów na jakich ZASŁUGUJEMY. Inaczej mówiąc jest tak, jak przedstawił to Ludwik Feuerbach w Uzupełnieniach do „Istoty religii”:

Więcej

Tunezyjczycy przeciw
złemu prawu o gwałtach
Z materiałów MEMRI

\

Trzynastego grudnia 2016 r. sąd niższej instancji w północnozachodniej Tunezji przyznał 21-letniemu mężczyźnie pozwolenie na ożenek z 13-letnią dziewczynką, którą zgwałcił i spowodował jej ciążę. Decyzja sądu była zgodna z artykułem 227(a) tunezyjskiego kodeksu karnego, który stanowi, że jeśli gwałciciel żeni się ze swoją ofiarą, zamyka to wszystkie prawne procedury prowadzone przeciwko niemu w procesie o gwałt. Należy dodać, że w Tunezji wiek, w którym prawo dopuszcza współżycie seksualne wynosi 13 lat. Ta decyzja sądu wywołała falę gniewu i krytyki, z wezwaniami do anulowania pozwolenia gwałcicielowi na ożenek z ofiarą.

Więcej

Przez szyjkę
do serca
Paulina Łopatniuk

Zdrowe komórki nabłonka płaskiego w preparacie cytologicznym; Manuel Medina, domena publiczna, https://www.flickr.com/photos/97815254@N06/9267491802/

Zgodnie z powszechnie na fejsbuczku znaną maksymą, wedle której kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy ostatni weekend upłynął dość burzliwie, a nawałnica szalała pod znakiem badań przesiewowych. Cytologia ginekologiczna – bo to o tej formie profilaktyki mowa – gościła na tysiącach (tak, tysiącach, mówimy o ponad pięciu tysiącach udostępnień) zarówno profili osób prywatnych, jak i grup czy stron aktywistycznych bądź artystyczne i portale informacyjne. Cytologia była nieomalże wszędzie.
I byłaby to świetna sprawa – dobrze gdy głośno jest o profilaktyce w kraju, w którym na badania przesiewowe zgłasza się tak niewiele spośród zapraszanych na nie pacjentek, gdyby nie to, że podstawowe założenie awantury nieco rozmijało się z prawdą.

Więcej

Europejski dysonans schizoidalny:
kuszenie polityką ustępstw
Richard Landes

(https://www.onlinegalerij.nl/kunstwerken-gemaakt-door-kunstenaars-met-schizofrenie/ )

Dwudziestegoósmego lutego na konferencji z okazji stulecia Deklaracji Balfoura zorganizowanej przez Jerusalem Center for Public Affairs było wyjątkowo ciekawe zestawienie  wypowiedzi pułkownika Richarda Kempa i profesora Juliusa Schoepsa.

W wystąpieniu zatytułowanym “Izrael jako strategiczny atut Wielkiej Brytanii” Richard Kemp naszkicował uderzający kontrast między dwiema postawami europejskimi wobec Izraela. Z jednej strony są ci, którzy widzą niezwykle skutecznego i lojalnego sojusznika, ważnego nie tylko dla Montgomery’ego w latach 1940., ale jeszcze bardziej dzisiaj, w XXI wieku. Z drugiej strony są ci, którzy raz za razem poświęcają interesy Izraela i występują przeciwko niemu. Jego pouczający przykład dotyczy admirała włoskiego Giampaolo Di Paolo, przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO.…

Więcej
Biblioteka

Możliwości, jakie otwiera
edytowanie genów
Matt Ridley


Naukowcy z Roslin Institute w pobliżu Edynburga powiedzieli w zeszłym tygodniu, że udało im się edytować genomy świń tak, że są odporne na niebezpiecznego wirusa. To oznajmienie jest nadzwyczajne właśnie dlatego, że w dzisiejszych czasach brzmi niemal jak rutyna. Edytowanie genów już zaczęło ratować życie ludzi chorych na raka i dawać zdrowsze rośliny uprawne. Niemniej pilnie trzeba zająć się bitwą o zdobycie przychylności opinii publicznej. Tymczasem ci, co zawsze, próbują nową technikę oczernić.

Zatrzymajmy się najpierw, żeby podziwiać zatykająca dech w piersiach pomysłowość nowoczesnej biotechnologii. Dzisiaj znamy kształt, budowę i kod genetyczny wirusa świń, wiemy, które komórki w układzie odpornościowym świni atakuje i wiemy, które geny świni kodują białko na powierzchni komórki, używane przez wirus, by zdobyć dostęp do wnętrza komórki.

Więcej

Ameryka żąda ekstradycji
terrorystki Hamasu
Z materiałów MEMRI

Źródło: FBI.gov

 

Czternastego marca 2017 r. Department Sprawiedliwości USA oznajmił, że obywatelka jordańska,  Ahlam Aref Ahmad Al-Tamimi, została oskarżona o konspirację i współudział w zamachu z użyciem broni masowego zniszczenia przeciwko obywatelom USA poza granicami USA, z wynikiem śmiertelnym. Oskarżenie odnosi się do jej udziału w bombowym zamachu samobójczym w sierpniu 2001 r. na pizzerię Sbarro w Jerozolimie, w którym zginęło 15 osób, w tym dwoje obywateli USA. 

Więcej
Blue line

O religii
bez cienia szacunku
Andrzej Koraszewski


Antoni Pospieszalski przez lata pisywał dla “Kultury” artykuły o religii, a Jerzy Giedroyc specjalnie dla niego utworzył dział „O religii bez namaszczenia”. Pospieszalski był człowiekiem głęboko wierzącym i bezgranicznie krytycznym wobec Kościoła, papieża, wpychania się kleru na scenę polityczną i wykorzystywania religii w polityce. Mieszkający w Kanadzie Libańczyk, Fred Maroun napisał właśnie artykuł „O religii bez nabożności”. Bratanek Antoniego Pospieszalskiego, Jan Pospieszalski, jest żywą ilustracją tego wszystkiego, co Antoniego doprowadzało do rozpaczy, Fred Maroun pisze swój artykuł na marginesie pogrzebu swojego brata, katolickiego księdza.
„Kiedy nikt nie patrzy – zaczyna swój tekst Fred Maroun – łapiemy się czasem na tym, że widzimy prawdę o religiach. W tych rzadkich momentach, zdajemy sobie sprawę z tego, że większość z nich jest przeżarta zgnilizną do szpiku kości. Od opartej na religii ‘edukacji’ do dżihadyzmu, terroryzmu, praw szariatu, religia często cuchnie pod niebiosa.”

Więcej

“Tureckie przebudzenie”
Europy
Burak Bekdil

<br /> Turecki plakat zachęcający do popierania Erdogana na Facebooku. <br />

Turcja, oficjalnie, jest kandydatką do pełnego członkowstwa w Unii Europejskiej. Prowadzi także negocjacje z Brukselą w sprawie umowy, która pozwoliłaby milionom Turków na podróże do Europy bez wizy. Ale Turcja nie jest podobna do innych krajów europejskich, które dołączyły lub dołączą do UE: wybór przywódcy, który sprawuje władzę od 2002 r., przez Turków aż nazbyt wyraźnie czyni z tego kraju niepasujący element.

Więcej

Fizyk, który bajdurzy
o ewolucji człowieka
Jerry A. Coyne

Michio Kaku

Ja nie robię filmów na wideo, perorując o znaczeniu mechaniki kwantowej, ale Michio Kaku, fizyk, a obecnie popularyzator nauki, ma chucpę robienia filmów o ewolucji i orzekania, czy ewolucja zachodzi obecnie w gatunku Homo sapiens. Tutaj są jego zadziwiające poglądy z The Big Think, gdzie z pewnością siebie oznajmia, że nasz gatunek przestał ewoluować. Przypomina mi to stary dowcip z żebrakiem:
Schnorrer zastukał do drzwi domu bogatego człowieka o 6:30 rano.
Bogacz krzyknął: “Jak śmiesz budzić mnie tak wcześnie?”
“Pan posłucha - powiedział schnorrer – nie mówię panu, jak ma pan prowadzić swój biznes. Nie mów mi pan, jak mam prowadzić mój.

Więcej

Żyją ze wsparcia systemu,
który przysięgają zniszczyć
Giulio Meotti

Muhammada Shamsuddina, 39-letniego mieszkającego w Londynie islamistę, pokazano w filmie dokumentalnym pod tytułem \

Cztery lata temu brytyjska gazeta liberalna “Guardian” opublikował historię o "ocalonych z Guantanamo", "ofiarach ‘symbolu bezprawia’ Ameryki”, pisała o “brytyjskich ocalonych z ośrodka internowania, które nazywają ‘gułagiem naszych czasów’”. Artykuł ozdobiony był fotografią Jamala al Haritha. Al Harith, urodzony jako Ronald Fiddler, chrześcijański konwertyta na islam, powrócił do Manchesteru z internowania w Guantanamo Bay dzięki działaniom ministra spraw wewnętrznych, Davida Blunketta i ówczesnego premiera, Tony’ego Blaira.


Al Harith został powitany w Anglii jak bohater, niewinna ofiara niesprawiedliwej “wojny z terrorem” po 11 Września.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

O płodności
intelektualnego onanizmu
Marcin Kruk

Fałszywe informacje
i “alternatywne fakty”
Bassam Tawil

Kolejne przypomnienie,
nie ma epidemii autyzmu
Orac

Transformacyjna moc
narracji palestyńskiej
Vic Rosenthal

Azyl ignorancji.
Część VIII.
Lucjan Ferus

Czy traktować muzułmanów
jak niebezpieczne dzieci
Alberto M. Fernandez

Zbrodnia to niesłychana,
ryba zabija pana
Paulina Łopatniuk

Dyskryminacja jest wynikiem
fanatyzmu w systemie edukacji
Fathia Al-Dachachni

Ogień narodowy
czyli patriotyzm patologiczny
Andrzej Koraszewski

Śmiertelna choroba
Europy
Ludwik Lewin

Pod sztandarem
Niebios
Phoebe Kate Foster

Abbas nagradza terror,
Waszyngton płaci
Frimet i Arnold Roth

Społeczne obyczaje
pasówek na kampusie
Bruce Lyon

Od niepamiętnych czasów
– książka, do której trzeba wracać
Andrzej Koraszewski

Pomysłowa nowa hipoteza
o mimikrze owadów
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci