Prawda

Poniedziałek, 24 wrzesnia 2018 - 09:50

« Poprzedni Następny »


Lekcje historii z dziesiątków lat pod rządami islamizmu


Majid Rafizadeh 2018-03-02

Zdjęcie z egzekucji kurdyjskich mężczyzn i innych przez islamski reżim Iranu w 1979 r. To zdjęcie Jahangira Razmiego zdobyło nagrodę Pulitzera.
Zdjęcie z egzekucji kurdyjskich mężczyzn i innych przez islamski reżim Iranu w 1979 r. To zdjęcie Jahangira Razmiego zdobyło nagrodę Pulitzera.

W Iranie moje pokolenie, pierwsze po dojściu islamistów do władzy, nazywa się Spalonym Pokoleniem (po persku: Nasl-e Sukhteh). Nasze pokolenie zarobiło na tę nazwę, bo musiało znosić brutalność islamistycznego i teokratycznego reżimu od urodzenia do wieku dorosłego. Ta brutalność obejmowała bezlitosne działania reżimu, takie jak masowe egzekucje, aby umocnić swoją władzę, narzucanie barbarzyńskich i restrykcyjnych rządów, pranie mózgów dzieciom i indoktrynowanie młodszego pokolenia ekstremistyczną ideologią wpychaną rozmaitymi metodami, włącznie ze szkołami podstawowymiuniwersytetamikontrolowanymi przez państwo mediami, imamami i lokalnymi meczetami oraz propagowaniem sloganów, takich jak "Śmierć Ameryce" i "Śmierć Izraelowi".

Rozdzielono kobiety i mężczyzn. Nastolatkom nie pozwalano na zajęcia uważane za nieszkodliwe przez większość świata. Każdy rodzaj przyjemnej aktywności społecznej był zakazany, włącznie ze słuchaniem muzyki, tańczeniem, piciem, randkami, uczestnictwem kobiet w mistrzostwach szachowych (chyba że w hidżabie) lub chodzeniem na mecz piłki nożnej czy inne zawody sportowe, jeśli brali w nich udział mężczyźni. Jeśli powodowało to uśmiech, jeśli dawało nadzieję, to prawdopodobnie było sprzeczne z prawem, jak to w co można się ubrać, z kim wolno rozmawiać, czego wolno słuchać i czy modlić się i pościć podczas ramadanu, czy nie. Nawet najbardziej osobiste i prywatne rzeczy stały się sprawami kontrolowanymi przez reżim.


Głównym celem tych restrykcji i intensywnej kontroli ludności, szczególnie młodzieży, było szerzenie islamistycznej agendy reżimu w kraju i za granicą. Te prawa egzekwowano przez okrutne i krwawe kary, takie jak publiczna chłosta wraz z groźbami jeszcze gorszych konsekwencji, włącznie z kamienowaniem, publicznym wieszaniem i amputacjami kończyn. Moje pokolenie wychowało się w atmosferze terroru. Podczas gdy reszta świata stawała się bardziej nowoczesna i rozwinięta, my musieliśmy zmagać się z przestrzeganiem islamskich praw i restrykcji, niemożliwych do przestrzegania.  


Na moje pokolenie w Iranie należy patrzeć jak na lekcję dla Zachodu. Niemal każdy rząd i wszystkie grupy społeczne nie doceniały władzy, jaką mogą dzierżyć islamiści. Nie zauważano znaków ostrzegawczych. Nikt nie wierzył, że może zostać narzucona tak olbrzymia zmiana. Wielu nie doceniało zbrodni, jakie ci islamiści byli gotowi popełnić, by utrzymać się u władzy, kiedy ją już zdobędą. Do dzisiaj dowodzą, że nie ma granic dla ich okrucieństwa i braku człowieczeństwa, jak przeprowadzanie masowych egzekucji, egzekucje dzieci i ciężarnych kobiet, kamienowanie, amputacje, publiczne wieszanie, chłosty, tortury i gwałty, aby tylko zachować władzę.


Wielu nie doceniało strategii gładkich słów, jakiej przez lata używali islamiści, by zdobyć władzę. Radykalna grupa ajatollaha Chomeiniego oszukała wielu Irańczyków i społeczność międzynarodową, która uwierzyła, że są to pokojowi i boży ludzie. Kiedy już zdobyli władzę, prawda wyszła na jaw; wtedy jednak było już za późno, by nie dopuścić do tego, co się działo.


Pokolenie mojego ojca żyło w środowisku, w którym islamistyczna partia duchownych przebiegle przedstawiała się jako partia nie mająca żadnych złych zamiarów, wspierająca ludzi i niezainteresowana władzą. Przed rewolucją wielu Irańczyków nie sądziło, że partia Chomeiniego popełni potworności, jakie popełnia teraz, ani że będą mieli tak niezaspokojony głód władzy.


Kraj sądził, że jest na gładkiej drodze do demokracji i nie spodziewał się powrotu epoki barbarzyństwa. Także ówczesny prezydent USA, Jimmy Carter, uważał Chomeiniego za religijnego świętego męża. Według niedawno odtajnionych dokumentów administracja Cartera nawet torowała Chomeiniemu drogę powrotu do Iranu. Wielu międzynarodowej klasy uczonych, takich jak Michelle Foucault, wysoko ceniło islamską rewolucję. Entuzjazm Foucault widać w jego artykułach w europejskich gazetach, napisanych tuż przed i po rewolucji.  


Islamiści przedstawiali siebie jako przywódców ludu, duchowych i pokojowych. Kiedy jednak zdobyli władzę, rozpętało się piekło. Gdy tylko mieli kraj w żelaznym uścisku, zmienili biegi, by stać się jednym z najbardziej brutalnych reżimów w historii. Ujawnili swoje prawdziwe oblicze, gdy byli przy władzy; a w tym momencie nie było sposobu na zawrócenie wydarzeń.  


Setki tysięcy ludzi stracono po prostu za wyrażenie opinii. Wielu zginęło także za przestępstwa, których nie popełnili. Islamskie prawo (szariat) rządzącej partii szyickiej narzucono wszystkim. Kobiety zmuszono do noszenia hidżabu i odebrano im prawa. Nie  mogły już wyjechać z kraju bez pozwolenia swoich mężów. Kobieta nie mogła pracować w żadnym zawodzie, na który nie zgadzał się jej mąż. Świadectwo kobiety w sądzie, zgodnie z szariatem, jest warte połowę świadectwa mężczyzny. Kobiety mają zakaz edukacji do pewnych zawodów i ich wykonywania (jak np. bycie sędzią). Kobiety mają zabroniony wstęp na stadiony sportowe i nie wolno im oglądać męskich sportów. Kobiety dziedziczą połowę mniej w spadku niż ich bracia lub męscy krewni.  


Wielu zaszokowało to, że ta partia polityczna, która mówiła o religii pokoju, robi takie rzeczy. Irańczycy jednak nie tylko nie poddali się tym nowym prawom: powstali w proteście. To powstanie karane było torturami, gwałtami i śmiercią. Z reżimem gotowym na unicestwienie każdego, kto ośmielił się sprzeciwiać, ludzie nie mieli innego wyboru jak poddać się. Codzienne życie każdego było teraz pod bacznym okiem islamistów.


W okresie czterech miesięcy powieszono około 30 tysięcy więźniów politycznych tylko za podejrzewanie ich o lojalność wobec grup oporu przeciwko teokracji, głównie PMOI – akcja przeprowadzona w 1988 roku, która została praktycznie zignorowana przez media.


To tylko kilka przykładów potworności dokonanych przez islamistów po przechwyceniu przez nich ongiś rozwijającego się i modernizującego kraju. Informacja o ich zbrodniach wypełniłaby kilka książek. Choć można sądzić, że to wszystko jest straszne, trzeba zrozumieć, że rzeczywistość jest dużo straszniejsza. Islamska Republika Iranu stała się, według Human Rights Watch, liderem świata w egzekucjach dzieci. Legalny wiek zamążpójścia został zredukowany do 9 lat. Kobiety muszą mieć zgodę rodziców na wyjście za mąż, a dziewczęta nie mogą sprzeciwić się decyzji swojego opiekuna o wydaniu ich za mąż.  


Może być trudno uwierzyć, że taka mordercza siła mogła tak łatwo i szybko zdobyć władzę. Ważne jest zrozumienie, że islamiści i ich wyznawcy pracowali w społeczeństwie przez dziesięciolecia, by oszukać ludzi i sięgnąć szczytu. Przejęcie władzy w Iranie było starannie zaplanowane i nikt tego nie widział. Nie wolno niedoceniać cierpliwości islamistów w ich dążeniu do przejęcia całkowitego panowania nad społeczeństwem.


Mimo czytania o tym wszystkim wielu nadal uważa, że nie jest możliwe, by coś podobnego zdarzyło się w ich kraju. Nie rozumieją, że Iran jest przykładem, jak udane może być tak bezwzględne przejęcie władzy.


Widząc te przebiegłe i wyrachowane strategie islamiści w innych krajach, włącznie z Zachodem, stosują te same techniki w drodze do przechwycenia władzy. Jest to cichy, delikatny proces do momentu, kiedy budzisz się bez praw, w kulturze strachu i bez obietnicy, że będziesz żyć w wolności lub choćby do następnego dnia.


Obecnie islamiści, których niemal wszyscy lekceważyli, są u władzy od niemal czterdziestu lat; rozszerzyli swoją ekspansjonistyczną ideologię na inne narody i zdobyli pierwszą nagrodę z bycia wiodącym na świecie sponsorem terroryzmu, jak też znaleźli się wśród czołowych katów świata.


To jest lekcja historii, na ignorowanie której kraje zachodnie i nie-islamistyczne nie mogą sobie pozwolić. To nie jest tylko historia; to jest o tym, co może stać się w każdym momencie i w każdym kraju. To jest o tym, co dzieje się właśnie teraz, przed naszymi nosami – w Azji Wschodniej, Kanadzie, Ameryce Południowej i Europie. Jedyną obroną jest zrozumienie tego i przeciwstawienie się temu od samych podstaw, zanim będzie to miało okazję uwieść waszych polityków. Kiedy politycy zaczynają troszczyć się bardziej o swoją popularność niż o przyszłość kraju, do kierowania którym wybieracie ich, jesteście sprzedani. Kiedy islamiści kontrolują urny wyborcze, będzie coraz więcej kontroli nad waszym życiem, niszcząc każdą przyszłość, jaką planowaliście, i zostawiając kraj, który kiedyś kochaliście, w ruinach.


History Lessons from Years Under Islamism

Gatestone Institute, 17 lutego 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Dr. Majid Rafizadeh


Wykładowca nauk politycznych na Harvard University, jest również przewodniczącym International American Council on the Middle East. Kontakt: Dr.rafizadeh@post.harvard.edu

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Piła
Hili: Co będziesz piłował?
Ja: Drewno do kominka na zimę. 
Hili: Ja takie rzeczy zlecam innym.

Więcej

Organiczne rolnictwo
nie jest najlepsze
Steven Novella


W nowym badaniu dokonano przeglądu setek prac i kilku systemów rolniczych i hodowlanych (farma mleczna, mięsna, pszenica i ryż), żeby porównać różne podejścia do rolnictwa i ich wpływ netto na środowisko. Wniosek: intensywne systemy rolnicze są „najmniejszym złem” przy zaopatrywaniu nas w żywność, jakiej potrzebujemy. Jest to zgodne z poprzednimi badaniami, które pokazywały, że rolnictwo organiczne używa znacznie więcej ziemi niż rolnictwo konwencjonalne.

Więcej

Wyznanie: od 15 lat
leczę się z islamofobii
Grzegorz Lindenberg


Chorym rzadko zdarza się pamiętać co do sekundy, kiedy zaczęła się ich choroba. Ja przeciwnie, pamiętam dokładnie: to było 11 września 2001 roku, o godz. 15.30, kiedy w telewizji zobaczyłem padające wieże World Trade Center w Nowym Jorku.

W tym momencie zaczęła się moja fobia, która wtedy jeszcze nie miała nazwy. Potem dopiero okazało się, że nie jestem jedynym chorym i że ta choroba nazywa się islamofobia. Jest to nieuzasadniony lęk przed islamem, tak jak inne fobie, które są neurotycznymi zaburzeniami, wywołanymi przez sytuacje czy obiekty, które obiektywnie nie są wcale niebezpieczne.

Więcej
Blue line

Rozum uskrzydlony
wiarą (II)
Lucjan Ferus


            Motto: „Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

 

Jest to kontynuacja tekstu sprzed tygodnia, stanowiąca rozwinięcie powyższej myśli księdza Tischnera. Z uwagi na sympatię, którą darzyłem tego wyjątkowego (spośród naszych księży) kapłana o góralskim, dosadnym poczuciu humoru, postarałem się wybrać takie przykłady do zilustrowania jego konstatacji, które pokazują tę łagodniejszą twarz religii. Budzącą raczej  zażenowanie z daleko idącej łatwowierności niektórych wiernych znajdujących się w opisanych sytuacjach, niż niesmak daleko posuniętą infantylnością twórców niektórych „prawd” religijnych „jeżących włos na głowie”.
Jednakże dla przypomnienia i przestrogi zacznę ten tekst od trzech bardziej drastycznych przykładów głupoty ludzkiej.

Więcej

Zdumiewająco niewidomy
w Betlejem
Stephen M. Flatow


Hasło “Izrael spowodował, że go nienawidzę” jest od dawna wątkiem wśród żydowskich krytyków Izraela. Publicysta ”New York Timesa”, Thomas L. Friedman, praktycznie zbudował na tym swoją karierę, zdobywając Nagrodę Pulitzera za książkę opartą na twierdzeniu, że był bezkrytycznym zwolennikiem Izraela aż do czasu, kiedy relacjonował wojnę w Libanie w 1982 r., gdzie zobaczył oburzające zachowanie izraelskie, co zmieniło jego poglądy. Ta wersja biografii Friedmana okazała się fabrykacją. W 1990 r. proizraelski działacz ujawnił, że Friedman w rzeczywistości był wrogo nastawiony do Izraela już w czasach studenckich, kiedy na początku lat 1970. studiował na Brandeis University. Był przywódcą grupy studenckiej, która publicznie szydziła z izraelskiego rządu Partii Pracy za odmowę prowadzenia negocjacji z Jaserem Arafatem i potępiała społeczność żydowską za protesty przeciwko niesławnemu przemówieniu Arafat w ONZ.

Więcej
Blue line

Ateista z chwilową luką
w pamięci
Richard Dawkins


Przypominamy tekst Richarda Dawkinsa sprzed 6 lat o mitycznej dominacji chrześcijan w społeczeństwie brytyjskim. W Polsce „dobrej zmiany” każdego dnia słyszymy o demograficznych powodach, dla których Kościół ma być obecny na scenie politycznej, by na państwowych uroczystościach paradowało więcej księży niż polityków, by w szkołach było więcej religii niż matematyki, by dzieci miały katechezę w państwowych przedszkolach, itp. Twierdzenie, że nie wszyscy ludzie deklarujący się jako chrześcijanie są przekonani do tej kościelnej inwazji natrafia na niezbyt logiczną kontrę, że przecież ponad 90 procent polskiego społeczeństwa to katolicy. Richard Dawkins pisze o tym, jak wielka może być różnica między deklaracją przynależności do jakiegoś wyznania i podstawą do zaliczenia danej osoby do gromady wiernych i potulnych owieczek.

Więcej

Turcja: tortury, wykorzystywanie
seksualne szaleją w więzieniach
Uzay Bulut

Tortury i inne rodzaje kryminalnego maltretowania szerzą się coraz bardziej w tureckich więzieniach pod rządami tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. (Zdjęcie: Getty Images)

Na początku lat 2000, po dojściu do władzy w Turcji partii Sprawiedliwość i Rozwój (AKP), jej przywódca, ówczesny premier (obecny prezydent) Recep Tayyip Erdoğan, ogłosił politykę "zero tolerancji" dla tortur.


W czerwcu w tym roku turecki minister sprawiedliwości, Abdulhamit Gül, powtórzył tę samą mantrę. "My – jako rząd AKP – stosujemy politykę zero tolerancji dla tortur" - powiedział.

Wypowiedzi wielu więźniów, ich adwokatów i obrońców praw człowieka opowiadają jednak zupełnie inną historię: świadectwa ofiar i świadków ujawniają, że tortury i inne rodzaje kryminalnego maltretowania coraz bardziej szerzą się w tureckich więzieniach.

Więcej
wwi_book

Stereotypy są często szkodliwe
a zarazem poprawne
Noam Shpancer


Stereotypy mają złą reputację i to z dobrych powodów. Dziesięciolecia badań pokazują, że stereotypy mogą torować drogę wrogości między grupami i powodować powstawanie toksycznych uprzedzeń wokół płci, rasy, wieku i wielu innych różnic społecznych. Stereotypów używa się często do usprawiedliwiania niesprawiedliwości, uzasadniania ucisku, umożliwiania wykorzystywania, racjonalizowania przemocy i chronienia skorumpowanych struktur władzy. Oparte na stereotypach oczekiwania i interpretacje rutynowo wykolejają bliskie związki, skażają prawa (i jego egzekwowanie), zatruwają wymianę społeczną i  hamują indywidualne osiągnięcia.

Więcej

Co myślą palestyńscy
Arabowie?
Frimet i Arnold Roth

<span>Porozumienia z Oslo podpisano w Białym Domu dokładnie 25 lat temu, 13 września 1993 r. | Szimon Peres, minister spraw zagranicznych Izraela, podpisuje, a premier Izraela Icchak Rabin, prezydent Bill Clinton i Jasser Arafat oraz Mahmoud Abbas z OWP przyglądają się. [</span>Zdjęcie: J David AKE/AFP<span>]</span>

Jedną z najbardziej interesujących rzeczy, jakie robimy tutaj (na naszym blogu), jest patrzenie na to, co myślą palestyńscy Arabowie. Jak wyjaśnialiśmy w naszej niedawnej próbie robienia tego ["16-Jul-18: What do the Palestinian Arabs want? What do they believe? What do they think?"], przyglądanie się dokładnym, dobrze zebranym i inteligentnie zanalizowanym danym sondaży opinii publicznej jest nieodmiennie znacznie cenniejsze niż spekulacje mediów o tym, co palestyńscy Arabowie myślą i czego chcą. Często i swobodnie wypowiada się twierdzenia o aspiracjach palestyńskich Arabów. Bardzo często jednak dane mówią coś, co jest całkowicie sprzeczne z tymi twierdzeniami.

Krótko mówiąc: wiele z tego, co twierdzą media głównego nurtu o opinii publicznej wśród palestyńskich Arabów jest zwyczajnie błędne.

Więcej

Atak na rodziców chłopca,
który zmarł na koklusz
Orac


Kiedy przeglądałem moją teczkę z bełkotem (to jest, miejsce, gdzie trzymam linki do artykułów o pseudonauce), natknąłem się na jedną z najsmutniejszych spraw, jakie widziałem kiedykolwiek. Jest z zeszłego miesiąca i jest napisana przez ojca chłopca, który zmarł na koklusz. Dziecko nazywało się Riley Hughes i miało zaledwie 32 dni w chwili śmierci, a jego ojcem jest Greg Hughes z zachodniej Australii. Napisał ten list trzy lata temu, kiedy zmarł jego syn, i odczytał go na pogrzebie.


Ten fragment wywołał moje łzy: "Podobnie jak ja, jadłeś, spałeś, stękałeś i znowu jadłeś. Podczas gdy inne niemowlęta budzą swoich rodziców płaczem i krzykiem, ty spokojnie posapywałeś i byłeś całkowicie zadowolony, i uwielbiałeś poklepywanie po pleckach, kiedy błogo zasypiałeś...."

Więcej

To ”oni”, a nie ”on”
zabili Ari Fulda
Orli Peter


Właśnie go zabili. Oni zabili mojego przyjaciela, Ari Fulda, kiedy robił zakupy w Kenjon Harim, centrum handlowym w Gusz Ecjon, tuż koło Jerozolimy. W sobotę wieczorem słuchałam jego nagranego programu radiowego w moim domu w Los Angeles. Nie wiedziałam, że tam, w Izraelu, właśnie był mordowany. Widziałam go zaledwie kilka tygodni temu. Jego sąsiad zabrał mnie na wycieczkę do tego właśnie centrum handlowego, żeby pokazać mi, jak może wyglądać pokojowe współistnienie między Izraelczykami i Palestyńczykami. “Spójrz na te wszystkie samochody z palestyńską rejestracją zaparkowane obok samochodów z izraelską rejestracją. Zrób zdjęcie, żeby pokazać twoim amerykańskim przyjaciołom, że możemy się dogadać”. Miejsce na tym parkingu koło wejścia do centrum jest dokładnie tym miejscem, w którym zamordowano Ariego. Nie lubię takiej ironii.

Więcej
Blue line

Prawoznawstwo
- broń się
Jerzy Zajadło


Tytuł tego artykułu powinien właściwie brzmieć nieco inaczej, ale byłby zbyt długi – polskie prawoznawstwo, broń się, ponieważ jesteś w wielkim niebezpieczeństwie, grozi ci albo marginalizacja, albo ideologizacja. Obecna władza nie lubi bowiem prawników, ponieważ patrzą jej na ręce i wytykają punkt po punkcie przypadki łamania konstytucji.
Władza odpowiada więc w charakterystyczny dla siebie sposób defamacją całej tej grupy zawodowej.

Więcej

Krytyka czy patologiczna
nienawiść?
Vic Rosenthal 


Nienawiść do Żydów jest znów wielkim tematem. Mówią o tym w Wielkiej Brytanii, gdzie Jeremy Corbyn nie może zrozumieć, dlaczego tak wielu robi tak wielką sprawę z tego, co on uważa jedynie za zasadę swojej proponowanej polityki zagranicznej. I mówią o tym w USA, gdzie 21% amerykańskich wyborców powiedziało, że mają co najmniej „dość pozytywne” opinie o Louisie Farrakhanie (to było w marcu i nie zdziwiłbym się, gdyby ten procent był jeszcze wyższy dzisiaj).

Więcej
Blue line

Lewicowy nacjonalizm
i bolszewicka prawica
Andrzej Koraszewski 


Byt określa świadomość, napisała z dumą młoda dama związana z opiniotwórczym tygodnikiem, który w poprzednim życiu reklamował się hasłem „proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Zgodziłem się poniekąd, dodając, że Bóg określa świadomość (ten wciskany od kołyski), bat określa świadomość, bit określa świadomość (przynajmniej od czasu rewolucji elektronicznej). Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które określają świadomość, o czym możemy się dowiedzieć śledząc postępy neuronauki, psychologii ewolucyjnej, a nawet filozofii, ale wtedy warto szukać filozofów, takich jak Daniel Dennett, czyli tych którzy nie stronią od nauki. Niektórzy twierdzą, że dominujący wpływ na nasze poglądy ma grupa rówieśnicza i najbliższe środowisko. Więc wracamy do bytu, chociaż może się okazać, że czasem jest to byt kawiarniany.

Więcej

Jak „New York Times” wybiela
radykalny islam
Steven Emerson

Meczet Siraja Wahhaja na Brooklynie13 września 2018| Brak komentarzy| ISLAMIZACJA</a>

Od wielu lat „The New York Times” wybiela radykalne grupy islamistyczne, wojowniczych islamskich liderów, a nawet islamskie ataki terrorystyczne. Gazeta celowo pomija kluczowe szczegóły, które dyskredytowałyby ugrupowania islamistyczne.

Na przykład, „NYT” rutynowo opisuje Council on American Islamic Relations (CAIR) albo jako ugrupowanie zajmujące się prawami człowieka, albo jako rzecznika muzułmanów. W rzeczywistości CAIR został stworzony jako przykrywka dla Hamasu i dalej temu służy. Tym niemniej, przez ponad dwie dekady „NYT” nigdy nie wspomniał o żadnym z wielu rządowych dokumentów i oficjalnych raportów dowodzących tego, że CAIR pełni taką rolę.  A w doniesieniach o wielu islamistycznych atakach terrorystycznych, które miały miejsce w Europie w ostatnich latach, „NYT” często pomijał kluczowy fakt, że islamistyczni agresorzy krzyczeli „Allahu Akbar” przed popełnieniem terrorystycznej zbrodni, chociaż europejskie media nie wahały się o tym informować.

Więcej

Awaria w Zakładach Produkcji
Wody Święconej
Marcin Kruk


Czym się święci wodę święconą – zapytał szatan z ósmej klasy i to pytanie świadczyło o tym, iż rok szkolny zaczął się na dobre. Szatan nie był jeszcze w pełni rozwinięty, ale już niemal pełnowymiarowy. Nie chcąc popełnić życiowego błędu, postanowiłem go zignorować, chociaż niektóre błędy życiowe powodowane są przez próby zignorowania pozornie drobnych i mało znaczących zdarzeń. Błędy życiowe popełniam od poczęcia i sam nie wiem, kiedy to się skończy. Pytanie padło na marginesie skażenia wody miejskiej i surowego zakazu picia wody z kranów, który to zakaz mieliśmy mocno utrwalić w głowach młodego pokolenia.

Więcej

Gideon Levy
jest pijany siłą
Fred Maroun


Publicysta „Haaretz”, Gideon Levy oskarża Izrael o “upojenie siłą”, które podsyca to, co nazywa „jego zbrodniami i kaprysami”. Twierdzi, że gdyby Izrael „nie był tak silny – zbyt silny”, „jego zachowanie byłoby bardziej moralne i bardziej taktowne”. Jeśli jednak ktokolwiek w Izraelu jest upojony siłą, to jest nim sam Levy. Artykuł Levy’ego jest zestawem łatwo dających się obalić kłamstw i półprawd, najwyraźniej w celu zadowolenia tych, którzy nienawidzą Izraela.

Levy pisze, “Gdyby Izrael był słabszy, starałby się usilniej by zaakceptowano go w regionie”. Jest dosłownie niemożliwe, by Izrael starał się usilniej o akceptację w regionie, poza popełnieniem samobójstwa, czego praktycznie żądają wszyscy jego sąsiedzi od 70 lat. 

Więcej

Rozum uskrzydlony
wiarą
Lucjan Ferus


            Motto: „Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

 

Niniejszy tekst jest pokłosiem niedawnego mini-cyklu „Na skrzydłach Nauki i Wiary”, który odnosił się do powiedzenia papieża Jana Pawła II: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat”. Drugą złotą myślą, jaką zawierały motta w tymże cyklu, było właśnie powyższe stwierdzenie księdza Tischnera. Jednakże w żadnym z odcinków nie odniosłem się do niego, pomyślałem więc, iż napiszę dodatkowy tekst poświęcony temu problemowi.

Więcej

Czas zakończyć fałszywą
i krzywdzącą narrację
Vic Rosenthal


Czy chcesz wiedzieć, co myślą twoi wrogowie?
Słuchaj tego, co mówią. Zazwyczaj nie powiedzą ci, gdzie i kiedy będzie kolejny zamach terrorystyczny, ale powiedzą o swoich zamiarach i o swojej strategii.

Także kiedy kłamią w żywe oczy (co Jaser Arafat miał zwyczaj robić, kiedy mówił po angielsku), daje się odkryć prawdę. Trzeba tylko zamknąć ośrodek pobożnych życzeń w mózgu i słuchać wypowiadanych słów.

Więcej
Biblioteka

Ojczym Narodu
i preambułka
Andrzej Koraszewski


Preambułeczki nam trzeba do konstytucyjki ozdobnej dla narodku, iżby nikt nie mówił, że ojczym narodu coś lekceważy. Zaczynać się będzie oryginalnie: „My, narodzik…", albo i lepiej zgoła, zaczniemy od „Jezus Maria na pomoc…" bo tak będzie zdecydowanie lepiej.

Więcej

Dlaczego Clintonowie
dzielili scenę z Farrakhanem?
Alan M. Dershowitz

Przywódca Narodu Islamu, Louis Farrakhan. Pastor, z którym Clintonowie wystąpili na tej samej scenie na ceremonii żałobnej Arethy Franklin, jest co najmniej równym bigotem i antysemitą jak zwolennik białej supremacji, David Duke. Zdjęcie: Wikipedia.

Wyobraźmy sobie, że prezydent Trump zostaje zaproszony, by przemawiał na pogrzebie białego piosenkarza, którego podziwiał (powiedzmy, Teda Nugenta) i widzi, że na honorowym miejscu na scenie już jest David Duke. No cóż, prezydent Clinton wygłosił mowę w obecności Louisa Farrakhana. 

Więcej
Blue line

Czy Facebook
wspomaga radykalizm?
Vic Rosenthal


Ludzkość to 7,6 miliarda ludzi. W drugim kwartale 2018 r. 2,23 miliardy z nich  było zalogowanych do Facebooka (policzeni są „miesięcznie aktywni użytkownicy). Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie jest to zdumiewające, zważywszy fakt, że Facebooka nie było do 2004 roku, a jest dostępny dla szerokiej publiczności od 2006 roku. Ta ”platforma” ma prawdopodobnie większy wpływ na nasze społeczne i polityczne zachowania niż cokolwiek innego, co pojawiło się od czasu radia i telewizji. Zapewne wpłynęła na społeczny porządek w podobny sposób jak rozpowszechnienie się ruchomych czcionek w XV wieku.

Więcej

Abbas popełnia te
same błędy, co Arafat
A. Z. Mohamed

Na zdjęciu: &Oacute;wczesny przywódca Autonomii Palestyńskiej (AP) Jaser Arafat (po lewej) z ówczesnym premierem AP Mahmoudem Abbasem (po prawej) 29 kwietnia 2003 r. (Zdjęcie David Silverman/Getty Images)

Dlaczego prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas odrzucił niedawno ofertę spotkania z doradcami Białego Domu, Jaredem Kushnerem i Jasonem Greenblattem?


Według informacji wychodzącej w Londynie, arabskojęzycznej gazety „Al-Hayat”, Abbas uważał tę ofertę za próbę Amerykanów zmuszania Palestyńczyków, by zgodzili się na proces pokojowy korzystny dla Izraela. 

Więcej

Probiotyki
– to skomplikowane
Steven Novella


Nowe, szczegółowe badanie wpływu probiotyków na mikrobiom układu pokarmowego pokazuje, jak bardzo jest to złożony temat. Niestety, informacje podawane o tym w mediach bardzo upraszczają wyniki. 

Więcej

Nienawiść Corbyna do Izraela
nie jest żadną niespodzianką
Judith Bergman

Jeremy Corbyn (r) in a nutshell. (Photo - Flickr, public domain)

Socjaliści na Zachodzie przez lata papugowali sowiecki dogmat. Jeremy Corbyn jest po prostu dobrze zindoktrynowanym produktem sowieckiej nienawiści do Izraela.


Być może największą niespodzianką w aferze o antysemityzm Jeremy’ego Corbyna jest to, że ludzie – szczególnie Żydzi – byli zaskoczeni odkryciem, że socjalista Corbyn wyznaje popularne socjalistyczne poglądy na Izrael i lubi spotkania z arabskimi terrorystami, do których się przymila. Przecież socjalistyczni i komunistyczni przywódcy okrzyknęli arabskich terrorystów ”bojownikami o wolność” od pierwszej chwili, kiedy ci terroryści pojawili się na scenie.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Raport
z oblężonego miasta
Andrzej Koraszewski

Żydowskie prawa
do Izraela
Forest Rain

Przesądy i złudzenie
kontroli
Steven Novella

Antysyjonizm nie jest
antysemityzmem
Fred Maroun

Antyszczepionkowcy nie powinni
opiekować się dziećmi w szpitalu
Orac

Mosad w Paryżu, czyli Żydzi 
w francuskiej prasie 
Ludwik Lewin

Zbrodnie Boga czy zbrodnie
ludzi w imieniu Boga?
Lucjan Ferus

Ku czemu zmierza
antysyjonizm?
Andrzej Koraszewski 

Francuski uniwersytet
wyrzuca homeopatię
Steven Novella

Ankara oskarża dziennikarza
z okupowanego Cypru
Uzay Bulut

Plastry uśmierzające ból
z Luminas
Orac

Jordańsko-palestyńska
konfederacja – dlaczego nie?
Ben-Dror Yemini

Odkryto nowy rodzaj
neuronów u ludzi
Steven Novella

UNRWA, uchodźcy
i Żydzi
Lyn Julius

Epigenetyka:
powrót Lamarcka?
Jerry A. Coyne 

Blue line
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk