Prawda

Wtorek, 23 maja 2017 - 18:48

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Kto się boi czarnego luda?


Andrzej Koraszewski 2016-08-08


W dziecinnej zabawie „czarny lud” symbolizował nieznane i straszne. Na okrzyk: „kto się boi czarnego luda” krzyczeliśmy „myyyy’ i uciekaliśmy. Czy ta zabawa wzmacniała w nas instynktowny, atawistyczny lęk do ludzi wyglądających inaczej niż my? Czort wie, dzieci się śmiały, zabawa była przednia, „czarny lud” wcale nie był straszny. Czy dzieci dalej się tak bawią? Nie wiem, muszę zapytać. W Szkocji w Nowy Rok, ludzie bawią się pukając do drzwi obcych ludzi. Pukający nie może być blondynem, niebieskoocy blondyni mordują ludzi. Tu pamięć o strasznych Wikingach jest częścią tradycji.

Ludowa pamięć może być pokrętna, faszystowskim salutem można oddawać hołd pomordowanym przez faszystów. Dzisiejsze lęki związane są często z islamem. Fobią skażeni są ci z prawa i ci z lewa, a w ferworze obrywa się również tym, co są w środku. Ci ze skrajnej prawicy są gotowi do czynu, chętnie skopią każdego, kto wygląda nieco inaczej, ci z lewej, prawią o szacunku i współczuciu, ale nie trzeba wielkiej przenikliwości, żeby zobaczyć jak paraliżuje ich strach przed brutalnym terrorem. Drobny epizod, ale jakże znamienny. W Niemczech ukazuje się książka mieszkającego tam Egipcjanina pod tytułem Der Islamische Faschismus. Autor, Hamed Abdel-Samad, syn sunnickiego imama, w młodości członek Bractwa Muzułmańskiego, w Kairze studiował japonistykę, anglistykę i romanistykę, porzucił nie tylko radykalny islam, ale w końcu również religię. Jego wydana w 2009 roku pierwsza książka nosiła tytuł „Moje pożegnanie z niebem”, na uniwersytecie w Monachium napisał pracę „Obraz Żyda w egipskich podręcznikach szkolnych”, jego najnowsza książka o islamskim faszyzmie stała się natychmiast w Niemczech bestsellerem. Książką zainteresował się wydawca francuski. Obawiając się jednak gwałtownych reakcji ze strony religijnych fanatyków muzułmańskich najpierw postanowiono zmienić tytuł z „Islamskiego faszyzmu” na (jak im się wydawało) bardziej ostrożny – „Czy islam jest formą faszyzmu?” Semantyka nie jest sztuką łatwą ani małą. W umysłach pracowników współczesnego francuskiego wydawnictwa książka nosząca tytuł „Katolicki faszyzm” byłaby łatwiejsza do zaakceptowania, gdyby miała tytuł: „Czy katolicyzm jest formą faszyzmu?” Absurdalność tej propozycji szybko utraciła znaczenie, bo wydawca postanowił zerwać kontrakt i nie ryzykować gniewu przedstawicieli religii pokoju.


Piszący o tej sprawie
Vijeta Unijal przypomina, że kontrakt zerwano bezpośrednio po zamachu w Nicei, a główne biuro tego wydawnictwa (Piranha Edition) znajduje się w Paryżu w odległości krótkiego spaceru od budynku teatru Bataclan, gdzie islamscy terroryści przeprowadzili zamach w listopadzie 2015 roku, zabijając 89 osób. Strach jest rzeczą ludzką, racjonalizacja, przerabianie tego strachu na wzniosły szacunek dla religijnych uczuć, to standardowa ucieczka przed kłopotami z patrzeniem w lustro. W tym przypadku wybrano inną opcję. Jak pisał na swoim blogu Hamed Abdel-Samad, francuski wydawca zrezygnował z publikacji książki, ponieważ mogłaby być wykorzystana przez partie prawicowe.


Vijeta Unijal przypomina mechanizm, o którym pisaliśmy dziesiątki razy. Po każdym akcie islamskiego terroru politycy i media zapewniają nas, że terrorystów jest tylko garstka, że nie mają nic wspólnego z islamem, że większość muzułmanów to umiarkowani muzułmanie, którzy są dobrymi sąsiadami. Tym zapewnieniom towarzyszy gwałtowne uciszanie głosów dysydentów z muzułmańskiego świata, pokazujących, że nie jest to tak proste, że terroryści mają motywację religijną, opierają się na świętych tekstach, a rzeczywiście zreformowane sekty muzułmańskie są obiektem prześladowań znacznie bardziej dramatycznych niż terror skierowany przeciwko Europejczykom.


Po zamachu w Nicei europejska prasa z zachwytem odnotowała udział muzułmanów w mszach żałobnych w tym mieście. Media od początku miały informację, że ci muzułmanie byli z sekty ahmadijja, której członkom nie wolno w Pakistanie mówić o sobie, że są muzułmanami, którzy są dyskryminowani, bici i  mordowani. Wykorzystanie ich odruchu solidarności z ofiarami islamskiego terroryzmu, żeby przedstawić ich prześladowców w lepszym świetle, było aktem wyjątkowego tchórzostwa i podłości.   


Pod doniesieniem o kolejnym ataku nożowniczym w Londynie, na stronie wiadomości.gazeta.pl internauta podpisujący się hans-ss pisze:

nalezy bezwzglednie odsunac od wladzy lewackie scierwa, najprosciej nie glosowac na nich, nastepnie bezwzglednie musimy wylapac wszystkich muslimow zyjacych w Europie, tych co sa tutaj od niedawna i tych co sie tutaj urodzili, wszystkich kobiety dzieci starcow, wylapac i won z Europy, ewentualnie uruchomic chwilowo nieczynne hitlerowskie obozy zaglady nie ma innego wyjscia, jesli tego nie zrobimy teraz to nasze dzieci nam tego nie wybacza (pisownia oryginalna – A.K.)

Płynąca z świata islamu brunatna fala wzmacnia frustracje, na których bazują siły odradzającej się rodzimej tradycji. Podczas marszu ONR w Warszawie internauta, Bartek Sabela, próbował zgłosić doniesienie o popełnieniu przestępstwa, jego opis rozmów z kilkoma patrolami policji jest bardzo ciekawy, po kilku niepowodzeniach dociera do oficera na jednej z warszawskich komend. Oficer informuje go, że te okrzyki i te symbole w świetle obowiązującego prawa nie wyczerpują znamion przestępstwa.

- To co musieliby zrobić, żeby pan ich mógł zatrzymać? – pyta Bartek Sobala
- Musieliby otwarcie nawoływać do wprowadzenia w Polsce faszyzmu. Do zmiany ustroju. Do mordowania Żydów, Czarnych i takie tam rzeczy. Dopóki tego nie robią, my mamy związane ręce.
- Krzyczeli, że na drzewach zamiast liści... wie pan. To nie jest nawoływanie do mordowania?
- Jest. Ale to za mało. Bo my mamy ręce związane również w inny sposób. Polityczny. Kiedyś były szkolenia z rozpoznawania i postępowania z takimi ugrupowaniami. Dostaliśmy nawet książeczki instruktażowe byśmy umieli odczytywać symbole. Bo tych jest dużo, czasami są zakamuflowane. Na przykład taki znak SS Totenkopf, nie wszyscy go znają. A kibice Legii wpisali go w swoje symbole. Ale tych szkoleń i książeczek już nie ma. Błaszczak zabrał. Rozumie pan?
- Rozumiem. Aż za dobrze. Szkolą sobie przyszłe bojówki?
- To nie są przyszłe bojówki. To już są bojówki. I tak, wkrótce będziecie się z nimi bić na ulicach.


Rozstajemy się w milczeniu, tylko uścisk dłoni i wymiana spojrzeń przepełnionych przerażeniem.

Faszyzm w swoich różnych postaciach idzie szeroką falą. Nasze polskie problemy są zaledwie odpryskiem światowych trendów. Kilka dni temu publikowaliśmy artykuł Alana Dershowitza o wypowiedzi przewodniczącego amerykańskiej organizacji „Czarni Prawnicy za Sprawiedliwością”, który mówił: “Zabij każdego przeklętego syjonistę w Izraelu! Przeklęte niemowlaki, przeklęte staruszki. Wysadź w powietrze syjonistyczne supermarkety”. To jest prawnik, adwokat, którego wypowiedzi nie rażą stowarzyszenia prawników, który jest popierany przez polityczne osobistości, a prasa pisząc o jego wypowiedzi podaje jego dawną funkcję, a nie obecną, (zapewne, żeby nie urazić szacownej instytucji „Czarnych Prawników na Rzecz  Sprawiedliwości”).   


Podobnych wypowiedzi widzimy dziś setki i coraz rzadziej budzą zainteresowanie. Czasem jest to tenisista mówiący na korcie do swojego izraelskiego przeciwnika „Szkoda, że was wszystkich Hitler nie zagazował” (Belgia), czasem jawne poparcie dla islamskich organizacji faszystowskich okazuje przywódca mającej szanse na zdobycie władzy partii politycznej (UK), czasem filozof, znany publicysta, pisarz lub aktor. Praktycznie nie ma dnia bez kilku takich incydentów.  


Poparcie dla faszyzmu przestało być wstydliwe, chociaż obozy sympatyków z lewa i z prawa rozdzielone są murem wzajemnej nienawiści. Przesądy i ideologia blokują rozum.


W Ameryce etatowa działaczka zrzeszenia studentów na University of  Houston została przez sąd koleżeński skazana na 50 godzin szkolenia resocjalizującego i karę finansową za stwierdzenie na Facebooku, że każde życie jest ważne. Była to reakcja na akcję #BlackLivesMatter po zastrzeleniu pięciu policjantów w Dallas.


Przybywa białych rasistów, przybywa również czarnych. Naturalna skłonność do rasizmu, do lęku przed innością, była zawsze wzmacniana kulturowo i wykorzystywana przez polityków. Wyciszanie tych wzmocnionych przez kulturę lęków wymaga artystów na miarę księdza Wojciecha Lemańskiego, rozbudzenie demona rasizmu nie wymaga żadnych szczególnych umiejętności. Czasem jest zamierzone, czasem jest zwykłą konsekwencją przywiązania do uprzedzeń odziedziczonych od poprzednich pokoleń.


Racjonalizm nigdy nie był nurtem dominującym ani w edukacji, ani w mediach. Osławiony ksiądz Jacek Międlar znów dostał się na czołówki gazet, ponieważ złamał zakonny zakaz publicznych występów. 


Jak donosi „Gazeta Wyborcza”:

W piątek 29 lipca w antysemickiej i skrajnie prawicowej "Warszawskiej Gazecie". Międlar zwraca się do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o "podjęcie słusznych kroków w celu zatrzymania skandalicznego procesu." Mowa tutaj o postępowaniu przeciwko Justynie H. - szefowej dolnośląskiego Obozu Narodowo-Radykalnego - za ksenofobiczne wystąpienie na antyimigranckiej manifestacji 27 września 2015 r. we Wrocławiu. "Oni uważają, że białe kobiety niemuzułmańskie trzeba gwałcić. Biała Europa zmierza ku upadkowi. Rządzą nami żydowscy imperialiści, a przybysze wyrżną nas wszystkich w pień. Przyjadą po dzieci, staruszki i wszyscy będziemy bez głów! Nie pozwolimy, by islamskie ścierwo zniszczyło naród polski!" - mówiła.

Gazeta przypomina, że Międlar został wyświęcony na kapłana w ubiegłym roku w Krakowie. Czy jego rasistowskie poglądy były nieznane nauczycielom w seminarium? Czy też nikomu nie przeszkadzały i nie stanowiły najmniejszej przeszkody na drodze do kapłaństwa? Czy ktoś w Episkopacie zastanawia się nad pytaniem, ilu mamy kleryków z takimi lub tylko odrobinę bardziej „umiarkowanymi” poglądami i kim są ich nauczyciele?


Pozostaje również pytanie jak te paranoiczne postawy mają się do rzeczywistego zagrożenia i jego percepcji w mediach? Tu odpowiedź przychodzi zarówno od dysydentów z muzułmańskiego świata, jak i od samych islamofaszystów. Zagrożenie jest prawdziwe, a jego ignorowanie lub wręcz negowanie, jest z jednej strony informacją dla terrorystów, że ich metody działają, z drugiej informowaniem rodzimych faszystów, że zagubione elity liberalne oddają im pole w walce z oczywistym i realnym zagrożeniem.


Dziś najwięcej się mówi o Państwie Islamskim, znanym również jako ISIS lub Daesh. Ta utworzona przez rozłam z Al-Kaidą grupa nie tylko panuje nad rozległymi obszarami Iraku, Syrii i Libanu, ale właśnie z powodu swojej brutalności stała się najbardziej atrakcyjna dla tysięcy muzułmańskich imigrantów w Europie i Ameryce, jak i dla nawróconych na islam zwolenników wściekłego religijnego totalitaryzmu. Kiedy polska neonazistka mówi o zagrożeniu ze strony islamofaszyzmu i Żydów, nie tylko odwołuje się do jednak sporadycznych ataków terroru w Europie, ale i do otwartych zapowiedzi islamofaszystów głoszących, że będą panami świata.


W najnowszym numerze docierającego do dziesiątków tysięcy ludzi magazynu internetowego ISIS zatytułowanego „Dabiq” wśród wielu innych artykułów jest również pochwała niewolnictwa. Autor zapewnia, że gdyby muzułmanie rządzili w Ameryce, to handel niewolnikami byłby ważną gałęzią ekonomii. Oczywiście odwołuje się do religii, stwierdzając, że:

„Muzułmańskie przywództwo nie mogłoby ignorować przyzwolenia Allaha na handel uwięzionymi poganami, na nauczanie ich i nawracanie, kiedy dobrze pracują przy budowie pięknego kraju”.

Autor zapewnia, że nie będzie to żaden rasizm, nacjonalizm, ani polityczne zakłamanie, tylko wykonywanie nakazów Allaha. Dżihad jest bowiem najwyższą formą  okazywania miłości do Stwórcy. Nawróceni czarni niewolnicy będą uwalniani i traktowani jak wszyscy inni muzułmanie, a nie jak potomkowie niewolników w dzisiejszej Ameryce.


Chwilowo ten zupełnie otwarty intratny handel ludźmi ograniczony jest do ziem opanowanych przez tych, którzy otwarcie głoszą islamofaszyzm i praktykowany po cichu w miejscach, z których od dziesięcioleci płynęły pieniądze wspierające islamski terroryzm.


Islamiści rekrutują chętnych do walki zapewniając, że zdobędą świat i przekonując, że już dziś świat jest przerażony na widok bojowników Allaha. Ich pieśni religijne mogą brzmieć dla naszego ucha trochę niepokojąco:

Zamieniliśmy noc Europy w dzień
Podpaliliśmy ziemię Belgii
Najechaliśmy kraj, który podbił [nasze ziemie]
Ze zniszczeniem, które czyni wasze dzieci starcami [z dnia na dzień]


Zagłodziliśmy psów niewiary
Krzyczeliśmy Allahu Akbar i zniszczyliśmy krzyż…


Uderzyliśmy w serce stolicy wrogów
Pokonaliśmy [ich] i zostawiliśmy ich krwawiące serca 


Czy nie powiedzieliśmy wam, że przybędziemy?!
[Że dotrzemy] wkrótce do waszych fortec?!


Czy nie obiecaliśmy wam, że grupa bezlitosnych mężczyzn
Pokaże wam cuda?!

Możemy te groźby wyśmiewać lub ignorować, ale już dziś udało im się poważnie zdestabilizować nie tylko świat muzułmański, ale również świat zachodni. Czy ten terroryzm może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej, doprowadzić do znaczących zmian w prawie, spowodować dramatyczny wzrost kosztów bezpieczeństwa? To są rzeczy, które już się dzieją, chociaż nie możemy przewidzieć jak daleko zajdą.


Tymczasem stoimy przed problemem, czy bać się czarnego luda? Tego reprezentowanego przez nowy totalitaryzm politycznego islamu i tego reprezentowanego przez księdza Jacka Międlara. Jeśli demokracja nie znajdzie sposobu i siły, by odpowiedzieć na zagrożenie totalitaryzmu, być może znowu będziemy świadkami starcia totalitaryzmów. Bać się trzeba, ale strach nie powinien dyktować ani ucieczki w podłość, ani chowania głowy w piasek i przekonywania się, że nam się przecież nic nie stanie, a jak oni się tam wyrżną w tej Azji i Afryce, to nic nie szkodzi.    


Islam nie jest faszyzmem, ale odpowiedzią na islamski faszyzm nie powinien być faszyzm katolicki.         


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Kto się boi...? Jadzia 2016-08-08











Krytyka
Hili: Trochę to wszystko ostatnio zaniedbane.
Ja: Łatwiej krytykować niż zabrać się za wyrywanie chwastów.

Więcej

Turcja:
obłęd i melancholia
Piotr Ibrahim Kalwas


Ece Temelkuran krzyczy o swoim kraju. Jej książka to rozpaczliwy, pełen gniewu i buntu krzyk skierowany do wolnego świata. To najlepsza książka o Turcji, jaką czytałem. Niesamowicie mocne świadectwo opresji i przemocy jakie rozgrywają się w tym fascynującym kraju. To jest Turcja! – krzyczy Ece – tu morduje się kobiety tylko za to, że chcą być kobietami, że chcą być wolne. Wiemy, że kobiety w Turcji, tak jak i w innych krajach muzułmańskich nie mają łatwo, ale czy ktoś w Polsce i na Zachodzie wie, że w ostatnich siedmiu latach wzrost tzw. „zabójstw honorowych” popełnianych na kobietach przekroczył tysiąc czterysta procent? Ece krzyczy, że kraj mężczyzn wypowiedział Turczynkom wojnę.

Więcej

Widziane z Indonezji:
Ameryka i rzeczywistość
Jacobus E. Lato

Indonezyjscy islamiści w Dżakarcie, skandują “Allahu Akbar” podczas demonstracji 21 lutego, na której żądano usunięcia gubernatora Dżakarty, Ahoka, któremu zarzucano bluźnierstwo. (Zdjęcie: Ed Wray/Getty Images)<br />

Kiedy 19 kwietnia wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence przyjechał do Indonezji (to była jego pierwsza wizyta zagraniczna), zapewne nie chciał, aby jego ciepłe gesty i miłe słowa były odebrane przez ludzi. do których je kierował, jako kontrowersyjne.


"W waszym narodzie, podobnie jak w moim, religia łączy, a nie dzieli” – powiedział Pence do indonezyjskiego prezydenta, Joko Widodo, a następnego dnia przemawiając w Ratuszu Dżakarty Pence wychwalał Indonezję, kraj z większością muzułmańską, za „jej tradycję umiarkowanego islamu”, którą nazwał „wzorem dla świata”.

Więcej
Blue line

Konceptualny penis
obnażony
Jerry A. Coyne


Minęło 21 lat od kiedy fizyk Alan Sokal wysłał sfingowany artykuł do pisma studiów kulturowych “Social Text”. W artykule: Transgressing the Boundaries: Towards a Transformative Hermeneutics of Quantum Gravity [Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji]  utrzymywał, że grawitacja kwantowa jest konstruktem społecznym i używał na poparcie swojej tezy dziwacznych cytatów postmodernistycznych uczonych. Niemal natychmiast po opublikowaniu artykułu Sokal ujawnił, że była to mistyfikacja.

Więcej

Groźby, które Trump
powinien usłyszeć
Bassam Tavil

Na spotkaniu z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, Mahmoudem Abbasem w Betlejem w przyszłym tygodniu prezydent USA,  Donald Trump mógłby odłożyć na stronę słodkie słówka prawione przez Abbasa i jego rzeczników i posłuchać zamiast tego niepokojących prawd wypowiadanych przez innych Palestyńczyków, takich jak Hamas i Islamski Dżihad. Na zdjęciu: Trump i Abbas wygłaszają wspólne oświadczenie 3 maja 2017 w Waszyngtonie. (Zdjęcie: Olivier Douliery-Pool/Getty Images)

Kiedy prezydent USA, Donald Trump, przygotowuje się do drugiego spotkania z prezydentem Autonomii Palestyńskiej (AP), Mahmoudem Abbasem, w Betlejem w następnym tygodniu, dwie palestyńskie grupy terrorystyczne oznajmiły, że administracja USA planuje “zlikwidowanie sprawy palestyńskiej”.

Ostrzeżenia Hamasu i Islamskiego Dżihadu są skierowane nie tylko do Trumpa i jego nowej administracji, ale także do Abbasa i każdego przywódcy arabskiego, który ośmiela się “zmawiać” z USA.

Więcej
Blue line

Proca z celownikiem
laserowym
Lucjan Ferus

Jeszcze bez laserowegio celownika, ale już blisko.

Uprzedzę na wstępie, iż poniższy tekst nie będzie opisem jakiegoś paradokumentalnego filmu (jak np. ten o poszukiwaniach i rzekomym odkryciu szczątków arki Noego, zrealizowanego w formie dokumentu), mającego przekonać oglądających, iż znaleziono procę Dawida,którą posłużył się w pojedynku z Goliatem, i która jak się okazało miała zainstalowany celownik laserowy. Miłośnicy teorii Ericha von Danikena na pewno byliby zachwyceni takim „odkryciem”,.. ale nic z tych rzeczy.

Więcej

Problemem jest
islamska nienawiść
Raymond Ibrahim


Kłamstwo zakrywa prawdę. Nigdy nie było szansy na przyznanie, zajęcie się i złagodzenie szpetnych, ale ukrytych prawd. Jest bowiem prostym truizmem, że jedno z największych kłamstw naszych czasów – twierdzenie, że przemoc popełniona w imię islamu nie ma nic wspólnego z islamem – uczyniło wewnętrznie słaby islam zmorą nowoczesnego świata, bez żadnych oznak ulgi na horyzoncie. Jest więc konieczne ujawnienie głównej strategii używanej przez kłamców w rządzie, w mediach i w świecie akademickim: 1) Ignorować ogólne ale chroniczne, codzienne doniesienia o przemocy muzułmańskiej przeciwko nie-muzułmanom na całym świecie;...

Więcej
wwi_book

Badanie zaszczepionych
i nieszczepionych
Steven Novella


Jedną z podstawowych umiejętności krytycznego myślenia w naszym nowoczesnym społeczeństwie jest uświadomienie sobie, że nie wszystkie badania naukowe są sobie równe. Badania rozciągają się do bezwartościowych do rygorystycznych i nie wszystkie „badania” są nawet rzeczywistymi badaniami lub przeglądem wcześniejszych wyników badawczych.

Więcej

ONZ do dysydentów islamskich:
“Będziecie to uwielbiali”
Giulio Meotti

Four Seasons Hotel w Rijadzie

Czemu ma mnie ominąć długi weekend w Four Seasons Hotel w Rijadzie, "przestronne marmurowe łazienki chlubią się głębokimi wannami” i czekają na mnie?  

Tak myślało 2100 delegatów z 400 zachodnich organizacji pozarządowych, przyjmując zaproszenie na forum o “Młodzieży i jej wpływie społecznym”, które odbyło się w ubiegły weekend, pod patronatem ONZ. Uczestniczki proszone były o noszenie abaji, długiej, przypominającej kaftan szaty, która zakrywa kobiety saudyjskie. Mężczyzn poproszono, by nie podawali lewej ręki, co jest niegrzeczne według islamu.

Więcej

Sto lat
komunizmu
Ben Sixsmith


Jedno musimy bolszewikom przyznać: ich sukces w zdobyciu władzy był osłupiający. Ta banda obdartych działaczy i intelektualistów przechwyciła panowanie nad Rosją w 1917 r. i obroniła swoje rządy w krwawej wojnie domowej. Nikt nie może zaprzeczyć sile ich przekonania, skali ich odwagi ani błyskotliwości ich talentów. Sprawowanie władzy było jednak czymś innym. Rewolucjoniści marzyli, że plony zrodzą się  z ich zapału, ale w większości wypadków ogień pozostawił tylko zdewastowaną i jałową ziemię.

Więcej

Brudny secret
Islamskiego Państwa
Seth J. Frantzman

Członek irackiej policji federalnej przeprowadza inspekcję fabryki używanej przez Państwo Islamskie do produkcji kul moździerzowych w zachodnim Mosulu. (zdjęcie: REUTERS)

Tarcza tnąca marki WIDO leżała na wystawie w dzielnicy Dżadida w Mosulu.

Pasuje do 9-kilogramowej piły tarczowej, którą sprzedaje firma w Suzhou we wschodnich Chinach.

Zdziwiło mnie, kiedy byłem na reportażu w Mosulu na początku maja, że w jakiś sposób przebyła całą drogę do Iraku, przez linie frontu armii irackiej i przez zaporę koalicji 68 państw walczących w Państwem Islamskim do sklepu z narzędziami w Mosulu.

Więcej
Blue line

Nie rzuciło mi się
w oczy
Paulina Łopatniuk

Czerniak wewnątrz gałki ocznej (tak, usuniętej i przekrojonej na pół) – nierównomiernie wybarwiony guzowaty twór; AFIP, PEIR Digital Library (Pathology image database); domena publiczna

Że nowotwory zdarzają się też w gałce ocznej, zapewne każdy wie albo przynajmniej się domyśla. W końcu właściwie wszędzie się zdarzają – jeśli coś jest żywe, najprawdopodobniej może nowotworzyć. Że nowotwory mogą do gałki ocznej przerzutować – choć to niby również nie jest tak do końca niespodzianka (przerzutować wszak też mogą w końcu właściwie wszędzie, choć miewają niekiedy różne “preferencje”) – pewnie już mało komu przemknęło przez myśl.

Więcej

Palestyńczycy potrzebują
prawdziwego poparcia
Bassam Eid

Drugi pałac prezydencki w budowie. Blisko 30 procent budżetu PA to płace i wyposażenie ok. 70 tysięcy pracowników różnych służb bezpieczeństwa. Około 13 procent Palestyńczyków żyje w skrajnej nędzy. Drugi pałac prezydencki budowany jest ze środków Ministerstwa Finansów. Jak powiedział Haitham Daraghmeh, dyrektor generalny planowania AP: „My, Palestyńczycy,  dążymy do ustanowienia własnego państwa, a to oznacza również oficjalne instytucje podobne jak w innych krajach. Fakt, że jesteśmy pod okupacją, nie usprawiedliwia zaniedbywania filarów państwowości i ich wymagań i przyjmowania gości w odpowiedni sposób.”

Dzięki rozmowom z moimi rodakami, Palestyńczykami, wiem, że przeciętny Palestyńczyk najbardziej troszczy się o jedzenie na stole i edukację dla swoich dzieci. Przeciętny Palestyńczyk bardziej chce godności niż tożsamości. Palestyńczycy chcą zatrudnienia dla siebie i swoich dzieci. Palestyńczycy chcą gospodarki, która dostarcza sensownych miejsc pracy. Nie robi się niczego, by zbudować infrastrukturę ekonomiczną na terytoriach palestyńskich, ponieważ nie ma chętnych do inwestowania na Zachodnim Brzegu, nie wspominając już o Gazie. Praktycznie rzecz biorąc, nie ma kontrolowanego przez Palestyńczyków przemysłu na Zachodnim Brzegu ani w Gazie.

Więcej
Blue line

Biolog ewolucyjny błądzi
pisząc o doborze płciowym
Jerry Coyne


“New York Times” opublikował artykuł o doborze płciowym u ptaków Richarda O. Pruma, profesora ornitologii, ekologii i biologii ewolucyjnej w Yale’s Peabody Museum of Natural History. Prum wydał nową książkę, The Evolution of Beauty: How Darwin’s Forgotten Theory of Mate Choice Shapes the Animal World — and Us, którą dopiero zamierzam przeczytać. Na razie jednak dał nam pojęcie, o tym, co pisze, w swoim artykule, a jest ono zarówno błędne, jak dezorientujące, ponieważ wypacza dobór naturalny i nowoczesną teorię ewolucyjną.

Więcej

Czy Izrael i państwa Zatoki
są sojusznikami?
Seth Frantzman


Ostatni rok przyniósł nową narrację, że Izrael i państwa Zatoki oraz Arabia Saudyjska są częścią nowego sojuszu. „Wall Street Journal” opublikował niedawno kolejną wersję tej opowieści. Podobno Izrael i państwa Zatoki działają razem przeciwko Iranowi. Inny artykuł o tym zawierał także dość dziwaczne twierdzenie: “Nie ma niczego, co mogłoby powstrzymać kombinację izraelskich pieniędzy i umysłu saudyjskiego”. Czy aby nie powinno to być odwrotnie? Zanim jednak sympatycy Izraela  wezmą stronę Zatoki i zaczną wysiłek lobbowania, by zaprzeczać łamaniu praw człowieka w tych krajach, i zaczną wymachiwać flagą Kataru, może być dobrze rozpatrzyć kilka spraw.

Więcej

Prezydent
nie wszystkich Polaków
Andrzej Koraszewski


Mamy prezydenta, który studiował prawo, więc moglibyśmy się spodziewać, że nauczono go na tych studiach precyzyjnego formułowania myśli. Wśród licznych jego wypowiedzi, jego stwierdzenie, że  „Prezydent nigdy nie będzie prezydentem wszystkich Polaków w tym rozumieniu, że zaspokoi oczekiwania i widzimisie każdego obywatela...” wydaje się wskazywać, że jednak nie był najlepszym studentem. Zdanie, że żaden polityk nie może zadowolić wszystkich, nie jest tym samym, co stwierdzenie, że żaden prezydent nie będzie prezydentem wszystkich Polsków.

Więcej

Turcja bombarduje
ziemię ojczystą Jazydów
Uzay Bulut


Zaledwie kilka godzin po obchodach z okazji 102 rocznicy ludobójstwa Ormian, 24 kwietnia 2017 r., tureckie samoloty wojskowe zrzuciły bomby na ziemię ojczystą Jazydów w Sindżar (Szingal), 25 kwietnia około godziny 2 w nocy czasu miejscowego, według informacji z tego regionu. Naloty zabiły co najmniej 70 ludzi, a jedna z bomb trafiła w posterunek kurdyjskiej Peszmergi w Sindżarze, zabijając co najmniej pięciu żołnierzy i poważnie raniąc jeszcze kilku. Jazydzi mówią, że byli poddani 72 masakrom ludobójczym. Najnowsze ludobójstwo, popełnione przez ISIS, jest 73. i nadal trwa.  Dziesiątki tysięcy Jazydów jest wysiedleńcami i uchodźcami w kilku krajach. Terroryści z ISIS nadal kupują, sprzedają i gwałcą setki jazydzkich dziewcząt i kobiet – ci sami mężczyźni, którzy zamordowali ich mężów i ojców.

Więcej

Wielka Brytania powinna przyjąć
Zasadę Innowacyjności
Matt Ridley


List otwarty do posła George’a Freemana, przewodniczącego rządowego komitetu d/s strategii.


   "Drogi George, jako były inwestor w biotechnologię jesteś żarliwym orędownikiem innowacji. Przeciętnie biorąc, innowacje wyciągały 137 tysięcy ludzi ze skrajnej biedy absolutnie każdego dnia przez ostatnich 25 lat..."

Więcej

Z takimi “syjonistami”,
kto potrzebuje wrogów?
Ben-Dror Yemini

Scena z zamachu terrorystycznego ISIS w Stambule. Turcja popiera Hamas, niemniej uderzył w nią terror. Według Schockena, widocznie Erdoğan także jest syjonistą (Zdjęcie: Reuters)

Kilka dni temu Amos Schocken, wydawca “Haaretz”, tweetował, że istnieje związek między “terrorem islamskim w Europie i europejskim poparciem dla syjonizmu od ponad 100 lat”. Wyjaśnił dalej, że dla terrorystów “ważne” jest “zrównoważenie” rzekomej pro-syjonistycznej postawy Europy i terroryści “pomagają to osiągnąć”.

Jak miło z ich strony. Chcą tylko bardziej sprawiedliwej polityki, która jest nieco mniej syjonistyczna. I choć prawdą jest, że Europejczycy finansują niezliczone antysyjonistyczne NGO, i choć ich przerażająca propaganda oraz „działalność równoważąca” kosztuje życie wielu niewinnych ofiar, Schocken gotów jest dostarczyć usprawiedliwienia. 

Więcej
Biblioteka

Szwedzi
namiętnie krytykują Izrael
Seth Frantzman

Karykatura opublikowana w najbardziej szacownym dzienniku szwedzkim „Dagens Nyheter”

Pani Minister Spraw Zagranicznych Szwecji, Margot Wallström, z zadowoleniem przyjęła najnowszą rezolucję UNESCO, potępiającą działania Izraela w Jerozolimie i określającą Izrael jako okupanta Jerozolimy. Co więcej, Szwecja była siłą napędową tej rezolucji UNESCO i próbowała skłonić inne państwa UE do poparcia jej i potępienia Izraela. W oświadczeniu opublikowanym przez rząd Szwecji czytamy: “Podczas negocjacji Szwecja konsekwentnie dążyła do jedności UE w sprawie tej rezolucji i była gotowa na ustępstwa, by zachować tę jedność”. I dalej: „Jednak, ponieważ UE, niestety, nie była w stanie pozostać jednomyślna, Szwecja zagłosowała za rezolucją”. Było to jedyne państwo UE, które głosowało za tą rezolucją.

Więcej

Grzechy religii: koncepcja
„chorego człowieczeństwa”
Lucjan Ferus

Prezydent Duda z Matką Boską w klapie.

Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie trzy niewinne pytania, jakie zadała mi ostatnio wnuczka, która jak się okazało została sprowokowana pewną wypowiedzią jej drugiej babci, skierowaną pod moim adresem. Kiedy odwoziłem ją do domu, po feriach świątecznych spędzonych u tamtej babci, spytała mnie w pewnej chwili:

 - Dziadku, dlaczego ty właściwie nie chodzisz do kościoła? Babcia Zosia skarżyła się, że nawet na msze za dziadka Stasia nie pofatygowałeś się ani razu. Powiedziała też, że pójdziesz za to do piekła po śmierci.
- Nie boisz się tego? – a po chwili zastanowienia dodała:
- To jest możliwe w ogóle? 

Więcej
Blue line

Gdzie się podziali
antyfaszyści?
Andrzej Koraszewski

Berlin 1933 – palenie książek.

Minęła kolejna rocznica zakończenia drugiej wojny światowej, siedemdziesiąta druga, gdyby ktoś pytał, mało kto pytał, odnotowano, że w Moskwie była kiepska pogoda i defilada nie ściągnęła normalnych przy takiej atrakcji tłumów. Powoli przestajemy świętować tamto zwycięstwo i chyba słusznie, bo jak długo można. Tu i ówdzie pojawia się niepokój, że powraca niechęć do demokracji i fascynacja ideą władzy silnych ludzi. Na ulicach miast maszerują oddziały z hasłami „Śmierć wrogom ojczyzny” w strojach dziwnie przypominających tych, którzy przyszli w 1939. Wśród artykułów poświęconych rocznicy zwycięstwa nad nazizmem zatrzymał mnie właściwie tylko jeden, kanadyjskiego pisarza pochodzącego z Pakistanu, muzułmanina, organizatora i przywódcy liberalnego odłamu muzułmanów w Kanadzie, Tareka Fataha.

Więcej

Nowa książka o CRISPR
i edytowaniu genów
Jerry Coyne


Według krążących pogłosek książka Jennifer Doudna i Samuela Sternberga jest bardzo dobra (ukaże się 13 czerwca).

Mogliście słyszeć o profesor z Berkeley,
Jennifer Doudna, jednej z pionierek używania nowej techniki CRISPR do edytowania komórek – “edytowania genomu”; współautor, Samuel Sternberg studiował u Doudna po doktoracie, a teraz pracuje dla firmy biotechnologicznej.

Więcej

50 lat demonizacji
i wypaczania prawdy
Elder of Ziyon


Dwa niedawne artykuły w “Forward” o wojnie sześciodniowej ilustrują jak trująca jest fałszywa narracja palestyńska. “The Forward” odgrzebał cudowny esej Elie Wiesela napisany tuż po wojnie. Fragmenty: "Przyszłe pokolenia prawdopodobnie nie uwierzą w to. Nauczycielom będzie bardzo trudno przekonać uczniów, że to sie zdarzyło..."

Więcej

Szarlatan handlujący
fałszywą nadzieją
Orac

No i powtarza się. Burzyński znowu wyłudza pieniądze od pacjentów chorych na raka, jakby ponownie był rok 1999. Miałem nadzieje, że już nigdy nie zobaczę takich tytułów. Niemniej tutaj mamy artykuł z gazety z Phoenix, a dopiero co widziałem podobny z Wielkiej Brytanii

Wracają wspomnienia. Czuję się, jakby to znowu był rok 2012 i jakbym zajmował się szarlatanem znanym jako doktor Stanisław Burzyński z Houston. Jak pamiętacie, jest on polskim lekarzem żyjącym w USA, który odkrył peptydy we krwi, nazwane przez niego “antyneoplastonami” i twierdzi, że są to endogenne supresory raka.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Dyktat najbardziej
nietolerancyjnych
Andrzej Koraszewski

Przywłaszczenie historii
i inwersja rzeczywistości
Vic Rosenthal

Czy kiedykolwiek
lepiej jest nie wiedzieć?
B. Boutwell i B. Winegard, J. Anomaly

Czy spotkał się pan
z Chelsea Manning?
Ben-Dror Yemini

Kogo obchodzi
Izrael?
Andrzej Koraszewski

Czy przestaniemy
być mięsożerni?
Matt Ridley

Błazen w studio
wiadomości
Steven Novella

Państwo palestyńskie
czy tyrania islamska?
Giulio Meotti

Poświąteczna refleksja:
wymuszanie wdzięczności
Lucjan Ferus

Tak się umiera
w Bangladeszu
Andrzej Koraszewski

Nietoperze używają sonaru,
by zlokalizować kwiaty kaktusa
Jerry Coyne

Wychowujemy nasze dzieci
w kulturze pokoju
A materiałów MEMRI

Planuj zamiast biadolić
o zmianie klimatu
Seth J. Frantzman

Nowe deklaracje
Hamasu
Bassem Tawil

Brazylia rozwiązuje
śmierdzący problem
Abigail Klein Leichman

Blue line
Polecane
artykuły

Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu