Prawda

Niedziela, 20 maja 2018 - 15:36

« Poprzedni Następny »


Gdzie się podziali antyfaszyści?


Andrzej Koraszewski 2017-05-13

Berlin 1933 – palenie książek.
Berlin 1933 – palenie książek.

Minęła kolejna rocznica zakończenia drugiej wojny światowej, siedemdziesiąta druga, gdyby ktoś pytał, mało kto pytał, odnotowano, że w Moskwie była kiepska pogoda i defilada nie ściągnęła normalnych przy takiej atrakcji tłumów. Powoli przestajemy świętować tamto zwycięstwo i chyba słusznie, bo jak długo można. Tu i ówdzie pojawia się niepokój, że powraca niechęć do demokracji i fascynacja ideą władzy silnych ludzi. Na ulicach miast maszerują oddziały z hasłami „Śmierć wrogom ojczyzny” w strojach dziwnie przypominających tych, którzy przyszli w 1939.

Wśród artykułów poświęconych rocznicy zwycięstwa nad nazizmem zatrzymał mnie właściwie tylko jeden, kanadyjskiego pisarza pochodzącego z Pakistanu, muzułmanina, organizatora i przywódcy liberalnego odłamu muzułmanów w Kanadzie, Tareka Fataha.


Tarek Fatah prezentuje inną perspektywę historyczną. Zwraca uwagę na fakt, że w tym samym dniu, w którym Armia Czerwona ostatecznie zdobyła Berlin, Winston Churchill nakazał przygotowanie długoterminowej strategii zabezpieczenia interesów brytyjskiego imperium w Indiach i na Oceanie Indyjskim.            


W dwa tygodnie później otrzymał ściśle tajny dokument, w którym, obok innych zaleceń, wskazywano na konieczność brytyjskiej obecności w północno-zachodnich Indiach (czyli dzisiejszym Pakistanie), skąd brytyjskie lotnictwo mogłoby kontrolować radzieckie instalacje wojskowe.     


Raport wyciekł i wywołał niepokój wśród działaczy niepodległościowych w Indiach, którzy ogłosili publicznie, że po zdobyciu niepodległości nie zezwolą na obecność żadnych wojsk brytyjskich. Rzecz interesująca, bo przywódca Ligi Muzułmańskiej i późniejszy pierwszy prezydent Pakistanu, M. A. Jinnah, miał w tej kwestii odmienne zdanie, zasadnie licząc na to, że udział w zachodniej antyradzieckiej koalicji może się okazać najlepszą drogą do stworzenia siły militarnej nowego państwa.         


Tarek Fatah wyraża obawy, że dziś faszyzm odradza się w nowej formie i że przywódcy tego ruchu mają nadzieję na podbicie planety i panowanie, nie przez tysiąc lat, a po wsze czasy.  


Na początku lat 30. ubiegłego wieku Zachód nie był specjalnie przejęty pojawieniem się nowego antydemokratycznego ruchu. Wojna domowa w Hiszpanii nie frapowała zachodnich rządów i w efekcie okazała się pierwszym starciem między faszyzmem i komunizmem.     

“Dzisiejszy faszyzm – pisze dalej Tarek Fatah – ma przewagę nad tym, który narodził się w Hiszpanii, we Włoszech i w Niemczech. To jest islamofaszyzm, który dąży nie tylko do supremacji władzy autorytarnej, ale wspiera się na religijnej doktrynie uzasadniającej zniszczenie demokracji, wolności, swobody wypowiedzi oraz równości między mężczyznami i kobietami.


Nie mam tu na myśli ISIS, czyli Państwa Islamskiego Iraku i Syrii, Talibanu, w Afganistanie, al-Szababu w Somalii czy Boko Haram w Nigerii. To są marginesy islamofaszyzmu.     


Dwóch głównych graczy to Pakistan stworzony przez Brytyjczyków i uzbrojony przez Amerykanów oraz autorytarna dyktatura w Turcji, która nadal jest podtrzymywana przez NATO.”   

W odróżnieniu od lat poprzedzających drugą wojnę światową, kiedy Zachód pozostawał tylko neutralny, dziś wydaje się być obłąkanym sojusznikiem islamistów.


Ta teza kanadyjskiego pisarza i publicysty znajduje liczne potwierdzenia. Zacznijmy jednak od pytania, czy zasadne jest używanie określenia „islamofaszyzm” w odniesieniu do politycznego islamu aspirującego do panowania nad światem? W wypowiedziach zrozpaczonych muzułmańskich liberałów ten termin pojawia się coraz częściej.           


Urodzony w Algierii brytyjski muzułmanin, Zakaria Fellah, przedstawił to bodaj w najbardziej dramatyczny sposób:

„Nowe ruchy, nowe organizacje, milicje, sieci. Nowe potwory. Te same metody: terror i brutalna przemoc przeciw każdemu, kto jest w  najmniejszym stopniu inny – muzułmanie i nie-muzułmanie są łatwym celem dla fanatyków, którzy bezczelnie twierdzą, że popełniają swoje zbrodnie w moim imieniu!


Islamscy Übermenschen, islamofaszyści, oto czym oni są. Nowi barbarzyńcy w marszu przeciwko ludzkiej cywilizacji i postępowi w imieniu dżihadu, który podjęli... nie pytając mnie o zdanie.


Nowa forma totalitaryzmu czerpiącego swoje upoważnienie z początków nowej religii, „ostatecznego objawienia”.


Mają jeden cel, mrożący krew w żyłach – planeta ma się poddać, bo jeśli nie... Ostatecznie samo słowo islam jest synonimem poddania się. Śmierć różnorodności, śmierć nauce i technologii, śmierć prawom człowieka, śmierć prawom kobiet, prawom psów. Precz ze sztuką! Precz z muzyką. Nie, dla seksu! Nie, dla piękna! Nie, dla przyjemności!... Haram, haram, haram... Śmierć każdemu, kto nie jest z nami!”

Jak bardzo ten islamofaszyzm jest nowy? W rzeczywistości rodził się w tym samym czasie co faszyzm europejski. Bractwo Muzułmańskie powstaje w roku 1928. Zaczyna od zamachów bombowych i skrytobójczych mordów. Założycielskie motto obowiązuje do dziś: “Islam jest rozwiązaniem, Allah jest naszym celem, Koran jest konstytucją, Prorok naszym przywódcą, dżihad jest naszą drogą, śmierć dla Allaha jest naszym marzeniem.”    


Islamski sen o potędze wspiera się na tej samej paranoi, która opętała nazistów. Główny ideolog Bractwa, Sajjid Kutb, napisał swój odpowiednik manifestu Adolfa Hitlera – „Nasza walka z Żydami”. Żywe kontakty z Berlinem istnieją od samego początku, fascynacja „Mein Kampf” również. W Niemczech patrzą na to z zainteresowaniem, Berlin uprzejme wyjaśnienia, że antysemityzm dotyczy wyłącznie Żydów.


Podczas wojny związany z Bractwem mufti Jerozolimy przebywa w Berlinie, prowadzi radiostację nadającą na kraje arabskie, organizuje muzułmańskie oddziały SS. Po zwycięstwie nad nazizmem wielu nazistowskich zbrodniarzy wojennych ucieka do Ameryki Południowej. Na ten temat mamy jeśli nie pełną, to dość solidną dokumentację. Innym kierunkiem ucieczki nazistów z Europy jest Egipt, Syria i kilka innych krajów arabskich. Tam są znacznie bezpieczniejsi niż w Ameryce Południowej, masowo przechodzą na islam i odgrywają znaczącą rolę w rozwoju ruchów islamistycznych.


Bractwo Muzułmańskie ma coraz większe wpływy we wszystkich krajach arabskich, ale jest intensywnie zwalczane przez arabskie rządy. Jakościowa zmiana następuje dopiero w latach siedemdziesiątych i związana jest z upadkiem szacha i rewolucją islamską w Iranie, z wzrastającą potęgą finansową Arabii Saudyjskiej oraz z wojną z Armią Czerwoną w Afganistanie.


W roku 1973 decyzja OPEC o radykalnym ograniczeniu wydobycia ropy naftowej wywołała światowy kryzys gospodarczy i radykalnie zmieniła sytuację producentów, wśród których, jak się wydaje, największymi wygranymi była Arabia Saudyjska i Iran. Nie byliśmy tego świadomi, ale od tego momentu każde nasze tankowanie wzmacniało islamski fundamentalizm. Początkowo głównym graczem była tu Arabia Saudyjska, której błyskawicznie rosnące zasoby petrodolarów w znacznym stopniu inwestowane były w nawracanie muzułmanów na wahabizm, czyli na agresywny i prymitywny muzułmański fundamentalizm (na którym już wcześniej bazowało Bractwo Muzułmańskie). Saudowie robili to już wcześniej, ale teraz setki tysięcy dolarów zmieniły się w miliony, a następnie w miliardy.


Próby modernizacji Iranu wywoływały radykalny opór instytucji religijnych, a główny przywódca islamskiej reakcji na westernizację, ajatollah Chomejni, znalazł się na emigracji i stał się bożyszczem osieroconej po śmierci Mao zachodniej lewicy. Nadzwyczaj pobożny demokratyczny prezydent Stanów Zjednoczonych zrobił wszystko co było w jego mocy, aby swojego równie pobożnego kolegę doprowadzić do władzy. Udało się i powstała pierwsza pełnokrwista teokracja XX wieku. Niebawem Związek Radziecki zdecydował się na wejście do Afganistanu, co administracja prezydenta Cartera uznała za okazję do wciągnięcia Sowietów w takie samo bagno, jakim dla Ameryki była wojna w Wietnamie. Wymagało to tylko intensywnego zbrojenia afgańskich talibów i dalszego zacieśnienia militarnego sojuszu z coraz bardziej islamistycznym Pakistanem (gdzie Saudyjczycy płacili za islamską oświatę, a Amerykanie donowocześniali armię).


Zwycięstwo pobożnych talibów nad Armią Czerwoną Zbigniew Brzeziński do dnia dzisiejszego przypisuje wyłącznie sobie, a talibowie wyłącznie Allahowi. Psychologiczny efekt tego zwycięstwa odcisnął piętno na całym świecie muzułmańskim, przekonując wielu, że nadeszła nowa era podboju świata przez islam, który będzie skuteczny pod warunkiem wierności właściwej wersji islamu, co było nieco odmiennie interpretowane w świecie szyickim i w świecie sunnickim, w obydwu jednak zgadzano się, że ostateczne zwycięstwo przypadnie najbardziej pobożnym.


Na ile rację ma Tarek Fatah twierdząc, że głównymi graczami islamofaszyzmu jest Pakistan i Turcja? Z pewnością pominięcie Iranu nie tylko dziwi, ale wydaje się nieporozumieniem. Irański fanatyzm religijny jest w konflikcie z saudyjskim, tureckim i pakistańskim fanatyzmem religijnym. Jest to jednak wewnętrzna konkurencja o to, kto ma walce o islamski podbój świata przewodzić.


Zadając pytanie, gdzie się podziali antyfaszyści, Tarek Fatah zastanawia się, dlaczego zachodnia prasa, lewica i prawica pozostają ślepi i głusi zarówno na zwycięski marsz islamofaszyzmu w świecie islamu, jak i na jego coraz silniejszą obecność w społeczeństwach zachodnich. Jest gorzej, nie jest to tylko spowodowana ignorancją neutralność. Przeciwnie obserwujemy z jednej strony rosnącą sympatię do islamskich antydemokratycznych krajów, a z drugiej, tam, gdzie to zagrożenie jest dostrzegane, nadzieje plasowane są w rodzimym, chrześcijańskim faszyzmie.


Wielu obserwatorów muzułmańskiego świata próbuje nam uświadomić jak bardzo na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci zmienił się obraz i mentalność muzułmańskiego świata. Podczas gdy organizacje terrorystyczne stanowią stosunkowo niewielki procent liczącej półtora miliarda społeczności muzułmanów, poparcie dla idei światowego kalifatu, dla prawa szariatu, dla państwa teokratycznego jest wielokrotnie większe. Czy prawdziwie demokratyczne wybory przyniosłyby zwycięstwo demokracji w Turcji, Pakistanie, Iranie, Arabii Saudyjskiej lub w Egipcie? Bardzo wątpliwe. Najnowsze referendum w Turcji nie było wolne od nacisków, manipulacji i elementów terroru, ale nie można wykluczyć, że i bez tego przyniosłoby zwycięstwo Erdoganowi.


Partie powiązane z Bractwem Muzułmańskim wygrywały wcześniej w kilku krajach arabskich, a w Egipcie Bractwo zostało odsunięte od władzy przez armię. Generał Sisi wielokrotnie wzywał do zmiany dyskursu religijnego, jednak główne instytucje religijne, a przede wszystkim Al-Azhar, będący wyrocznią sunnickiego islamu, odmówił współdziałania na rzecz radykalnej zmiany nauczania islamu.


Znamiennym incydentem było wystąpienie egipskiego posła Abu Al-Ma'ati Mustafy, który w egipskim parlamencie w listopadzie ubiegłego roku wygłosił tyradę, że największy pisarz współczesnego Egiptu, laureat nagrody Nobla, Naguiba Mahfouza, obrażał uczucia publiczne i zasługiwał na karę, że jego działa powinny być zakazane. Odpowiadając na ten atak na wolność słowa egipski publicysta Muhammad 'Ali Ibrahim pisał:

„Niestety, kraj zaczął skłaniać się ku wahabizmowi – aparaty bezpieczeństwa działają z hipokryzją wobec salafitów i nie rozwiązują problemów wrogości sekciarskiej i podżegania przeciwko Koptom, jakie wypływa z meczetów. Podwójne standardy państwa są dziwaczne. Mówi, że walczy z terroryzmem, a równocześnie nie zważa na całą terrorystyczną ideologię salaficką i przemoc salaficką, która przenika instytucje konstytucyjne i prawne.


Co powstrzymuje ignorantów przez spaleniem biblioteki zawierającej dzieła Mahfousa, bo obrażają uczucia publiczne? Dlaczego jakiś szaleniec nie miałby próbować zabić Islama Behery’ego, Fatimę Naoot lub Ahmeda Nadżiego, bo obrazili uczucia publiczne lub religię? A czy zapomnieliście o zamordowaniu Faraga Fody i wygnaniu Nasrs Hamid Abu Zajda?


Niektórzy ludzie są gotowi zabijać apostatów-wrogów państwa, by pójść do raju. To nie tylko ich szejkowie skłaniają ich do wiary w to; państwo również to robi, ponieważ wyroki jakie wydaje na intelektualistów i liberałów tworzą atmosferę, która wznieca ekstremizm. Czym różni się parlament obecny od powszechnego zgromadzenia BM?


Zabijamy naszą kulturę i nasze symbole nie zdając sobie sprawy z tego, że importujemy kulturę z jałowej pustyni, która specjalizuje się w zakazach, oskarżeniach i fatwach, oskarżających innych o apostazję. Nie wiem, jak staliśmy się takim głupim społeczeństwem. Jak przekonasz ludzi, że walczysz z ekstremizmem i wzywasz do odnowienia dyskursu religijnego, skoro bombardujesz ich i masakrujesz od rana do nocy?! Zamknęliśmy okno oświecenia i otworzyliśmy bramy piekła… Boję się o Egipt, kolebkę cywilizacji…


Mahfouz nie jest jedyną ofiarą tego zacofanego myślenia. Niektórzy posłowie, ministrowie i gubernatorzy sprzeciwiają się wolności i kreatywności, i nie respektują konstytucji, którą przysięgli przestrzegać. Nie rozumiem, dlaczego parlament zawsze jest źródłem ataków na twórczość.


Niestety, parlament stał się zwierciadlanym odbiciem policji religijnej Arabii Saudyjskiej, a egipska opinia publiczna ma wrażenie, że BM nadal jest przy władzy – ponieważ poza trzema posłami wszyscy członkowie komisji legislacyjnej poparli uwięzienie za sprawy związane z obrazą uczuć publicznych. Egipt stał się latarnia morską zacofania, reakcyjnym chorążym i schronieniem fanatyków...”

Egipski publicysta jest w błędzie, nie można porównywać dzisiejszego Egiptu ani z Iranem, ani z Turcją, ani z Pakistanie. Równocześnie ten incydent mówi całkiem sporo o tym, jak sprawy daleko zaszły w egipskim i nie tylko w egipskim społeczeństwie.


Na marginesie rocznicy zakończenie drugiej wojny światowej Tarek Fatah krzyczy, że potwór odżył i rośnie w siłę, że przenika dziś społeczeństwa muzułmańskie i społeczeństwa zachodnie, że pozwoliliśmy się uśpić.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Trawa
Ja: Nawróciłaś sie na wegetarianizm?
Hili: Nie, nadal żyję w zgodzie z naturą, ale trawa wspomaga trawienie.

Więcej

Człowiek musi
w coś wierzyć (II)
Lucjan Ferus

Wypędzenie albigensów z Carcassonne na obrazie z 'Wielkiej kroniki Francji' z ok. 1415 r.   

Jest to kontynuacja tematyki z poprzedniej części, zaprezentowanej w książce Andrzeja J.Sarwy Herezjarchowie i schizmatycy. W niniejszej części będę podążał szlakiem idei leżącej u podstaw manicheizmu, przybliżając Czytelnikom niektóre religie, które z niej powstały, ale – jak to jest częste w doktrynach religijnych – ewoluowały one z czasem odchodząc coraz bardziej od „oryginału”. W rozdziale zatytułowanym „Bogomilska nauka” autor m.in. pisze:

„Dualiści bałkańscy zbyt daleko odeszli od źródła wiary – nauki Maniego, aby zachować jej pierwotną czystość. /../ bardziej nasiąkli już nie tylko nomenklaturą chrześcijańską, ale przejęli wiele chrześcijańskich wierzeń. /../ Dualiści bułgarscy jako pisma natchnione przyjmowali Biblię, ale odpowiednio „oczyszczoną” z naleciałości diabelskich."

Więcej

Gaza: raz jeszcze
o "pokojowych" Marszach
Z materiałów MEMRI


Analiza wypowiedzi o kampanii „Wielkiego Marszu Powrotu” przedstawicieli Hamasu, organizatorów kampanii i uczestników i zwolenników kampanii ujawnia, że nie była to spontaniczna akcja obywatelska, ale działanie w pełni wspierane przez Hamas i że celem było przełamanie płotu granicznego w celu wdarcia się na izraelskie terytorium i marszu na społeczności izraelskie. Od momentu jej rozpoczęcia w Dzień Ziemi (30 marca 2018 r.) przedstawiciele Hamasu odwiedzali obozy wzdłuż granicy, gdzie zbierali się maszerujący, żeby wyrazić swoje poparcie i zachętę. Przedstawiciele Hamasu mówili, że członkowie ruchu uczestniczyli w marszach i że stanowili większość ofiar śmiertelnych. Mahmoud Al-Zahar podkreślał nawet, że marsz nie był formą pokojowego oporu.

Więcej
Blue line

Nasi ludzie zdjęli mundury
i dołączyli do marszów
Z materiałów MEMRI


Przywódca Hamasu w Gazie, Jahja Sinwar, powiedział w wywiadzie z 16 maja dla Al-Dżazira TV, że chociaż Hamas wybrał „cudowną i cywilizowaną” metodę niezbrojnych starć, nie zawaha się uciec się znowu do walki zbrojnej, kiedy będą tego wymagały okoliczności. Sinwar powiedział również, że członkowie Hamasu mogli „zrzucić tysiące pocisków” na miasta izraelskie, ale zamiast tego wybrali zdjęcie mundurów wojskowych i dołączenie do marszów. Powiedział następnie, że wobec obrazów nowej ambasady USA w Jerozolimie Palestyńczycy namalowali wizerunek heroizmu i determinacji  swoimi poświęceniami – „poświęceniem swoich dzieci jako ofiar dla Jerozolimy i Prawa Powrotu”.

Więcej

Gaza, Daniel
i toporna robota
Noru Tsalic

Nowy światowy rekord hucpy

Według przedstawicieli Hamasu w poniedziałek 14 maja 2018 r. Izraelskie Siły Obronne [IDF] zabiły 62 Palestyńczyków – wszystkich podczas pokojowych protestów na granicy ze Strefą Gazy.  Większość zachodnich mediów przypisała ten wybuch (albo wyraźnie, albo sugerując) parze prawicowych ekstremistów: Trumpowi i Netanjahu. Którzy, jak każe nam się wierzyć, zaaranżowali ten nikczemny akt przeniesienia ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy. Na przykład, pod natchnionym tytułem Co zdarzyło się w Gazie we wtorek [sic!], BBC pisze: “Poniedziałek oznaczał także otwarcie ambasady USA w Jerozolimie, posunięcie, które rozsierdziło Palestyńczyków”.  

Więcej
Blue line

Finansowanie społecznościowe
terapii komórkami macierzystymi
Orac 


Wcześniej pisałem o tym, jak FDA [Agencja Żywności i Leków] rozprawia się z dwoma podejrzanymi klinikami komórek macierzystych. Szarlatańskie kliniki komórek macierzystych są tematem, o którym pisałem wiele, wiele razy, szczególnie o rozmnożeniu się klinik sprzedających wątpliwe i szarlatańskie terapie komórkami macierzystymi przy użyciu nachalnych technik sprzedaży. Także naturopaci to robią. Te kliniki kupczą fałszywą nadzieją tak samo, jak kliniki medycyny alternatywnej. To dlatego, wiadomość o finansowaniu społecznościowym, jaka pojawiła się dzisiaj, ściągnęła moją uwagę:

Więcej

Dlaczego nie będę dziś
krytykował Izraela
David Collier


Jednym z powodów, dla których nie będę dzisiaj krytykował Izraela, jest to, że jestem w Londynie. Nie stoję przed 40 tysięcznym, rozwścieczonym tłumem, wysłanym przez Hamas na izraelską granicę. Siedzę bezpiecznie bardzo daleko stamtąd w stosunkowo bezpiecznej części globu, z armiami wrogów Wielkiej Brytanii odpychanymi przez stulecia brutalnych konfliktów. Także w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci wielu zginęło na Bliskim Wschodzie w starciach z armią brytyjską, jak też z armią Stanów Zjednoczonych, broniących swoich granic i globalnych interesów przez walkę daleko od naszych brzegów. Naszym wrogom nie pozwala się nawet na podejście w pobliże naszych granic.

Więcej
wwi_book

Co nam mówi
ruch płaskiej Ziemi
Steven Novella


Za każdym razem, kiedy piszę o zwolennikach płaskiej ziemi, tych, którzy – co jest niewiarygodne! – rzeczywiście wierzą w XXI wieku, że Ziemia jest płaska, przychodzi wiele komentarzy mówiących, że po prostu dajemy się nabrać. Nikt naprawdę nie wierzy, że świat jest płaski i tylko tak mówią, żeby nas drażnić, a my połykamy przynętę.


Ten pogląd jest jednak w sposób oczywisty błędny. Spotkałem zwolenników płaskiej ziemi w, żeby tak powiedzieć, naturze. Naprawdę na poważnie akceptują teorię, że ziemia jest płaska. Harry T Dyer informował także niedawno w „Raw Story” o trzydniowym zjeździe zwolenników płaskiej ziemi. Nie byli to dowcipnisie szukający okazji do pośmiania się. Byli śmiertelnie poważni.

Więcej

Czy media rozumieją
przemoc w Gazie?
Simon Plosker


Po scenach przemocy na granicy Gazy w poniedziałek 14 maja, Izrael stoi teraz oskarżony przez swoich krytyków o różne zbrodnie wobec ludu palestyńskiego.


Kto odnosi korzyści z obrazów zabitych i rannych Palestyńczyków? Jest tylko jeden zwycięzca w tej sytuacji, a Izrael z pewnością nie świętuje rozlewu krwi. Zdjęcia Izraelczyków świętujących przeniesienie ambasady USA w tym samym czasie tworzą jednak fałszywy wizerunek izraelskiego braku wrażliwości. 

Dla terrorystycznej organizacji Hamas jak zawsze była to sytuacja, w której przy chętnej pomocy zachodnich mediów nie może przegrać. 

Więcej

Czy naród może
zakochać się w demokracji?
Andrzej Koraszewski 


Wybiło nas na niepodległość, pytanie czy wygrzebiemy się na demokrację. Na niepodległość wybiło nas po dwakroć i nie tylko skorzystaliśmy z okazji, ale dokonywaliśmy czynów mężnych, iżby okazję trochę wesprzeć. Zawdzięczamy naszą dzisiejszą niepodległość powolnemu rozpadowi Związku Radzieckiego, przegranej przez ZSRR wojnie w Afganistanie, stanowczości Reagana, Gorbaczowowi, ale również KOR-owi, „Solidarności” i innym.

Więcej

Sześć tygodni przemocy
na granicy Gazy
Richard Kemp

Bojówkarze Hamasu podpalili tysiące opon, tworząc zasłonę dymną, by ukryć swoje ruchy ku granicy Izraela.  Bojówkarze z bronią ukrywają się w grupach cywilów, szukając okazji na przełamanie bariery granicznej i wdarcie się do Izraela. (Zdjęcie: HLMG/IDF)

Od 30 marca Hamas organizuje przemoc na dużą skalę na granicy między Gazą a Izraelem. Główne wybuchy przemocy na ogół mają miejsce w piątki, po modlitwach w meczetach, kiedy wielokrotnie widzieliśmy skoordynowane działania tłumów liczących do 40 tysięcy ludzi w pięciu odrębnych obszarach przygranicznych. Przemoc i agresywne akcje, włącznie z konkretnymi aktami terroru przy użyciu ładunków wybuchowych i broni palnej, zdarzały się także w tym okresie w innych dniach.

Więcej
Blue line

Ateizm
w Nigerii Północnej
Leo Igwe

W styczniu 2018 pobożni muzułmanie z plemienia Fulani zamordowali w Makurdi 73 osoby.

Nigeria Północna jest w przeważającej mierze religijna. Region jest zamieszkały głównie przez chrześcijan, muzułmanów i wyznawców tradycyjnych religii. Czy są tam również ateiści? Okazuje się, że religijna demografia Nigerii Północnej przechodzi jednak obecnie pewną zmianę. Ludzie niereligijni i religijnie obojętni zaczęli otwarcie i publicznie mówić o swoich wątpliwościach i braku wiary. Daje się to zauważyć już od pewnego czasu. Wolnomyśliciele z Nigerii Północnej uczestniczyli w spotkaniu ateistów i humanistów w Ibadan w 2001 r., w Abudża w 2011 r., w Lagos w 2012, 2017 i 2018 r.

Więcej

Gazańczycy są ofiarami
ideologii i nienawiści
Ben-Dror Yemini

Palestyńczycy podpalają przejście graniczne Kerem-Szalom, piątek (zdjęcie: IDF Spokesperson's Unit)

Palestyńczyków, którzy demolują terminal towarowy i rurociągi mające na celu ułatwienie życia Gazańczyków oraz wysyłają płonące latawce przez granicę, nie mogłoby mniej obchodzić cierpienie ludzi w Gazie. Wręcz przeciwnie, chcą je powiększyć, bo to jest ideologia Hamasu – zniszczenie i ruina. Izraelczycy, wszyscy Izraelczycy – poza niewielką mniejszością ludzi o twardych sercach – patrzą z wielkim smutkiem na mieszkańców Strefy Gazy. Bezrobocie wśród młodych Gazańczyków dochodzi do 60 procent, brakuje czystej wody i leków, a elektryczność jest dostarczana tylko przez kilka godzin dziennie. 

Więcej
Blue line

Osy papierowe, sprytny biolog
i tęczowe gniazda
Jerry A. Coyne


Społeczne osy z rodziny Vespidae rzędu Hymenoptera (chyba znacie ten rząd) budują szare gniazda, które wyglądają jakby były zrobione ze sztywnego papieru i dotknięcie ich daje to samo wrażenie.

W rzeczywistości  zrobione z papieru, ale papieru produkowanego przez osy na długo zanim ludzie wynaleźli metodę jego wytwarzania. Samica osy przeżuwa włókna drewna, których celuloza zmieszana z jej śliną rozkłada się w papier. Następnie robotnice kształtują go w śliczne sześciokątne komórki, jak te: 

Więcej

220 nalotów na
Palestyńczyków; świat ziewa
Khaled Abu Toameh

Kłęby dymu unoszą się nad obozem Jarmouk w Damaszku, kiedy syryjska armia prowadzi ostrzał obozu 20 kwietnia 2018 r. (Zrzut z ekranu z Ruptly)

Podczas gdy wszystkie oczy utkwione są w cotygodniowe demonstracje organizowane przez Hamas i inne palestyńskie frakcje wzdłuż granicy między Strefą Gazy a Izraelem pod hasłem  tak zwanego Marszu Powrotu, palestyński obóz dla uchodźców w pobliżu Damaszku stoi przed wielką ofensywą militarną i czystką etniczną dokonywanymi przez armię syryjską i jej sojuszników.
Zbrodnie wojenne popełnione przeciwko Palestyńczykom w obozie Jarmouk nie wywołały jak dotąd ani cienia oburzenia, nie mówiąc już o takich krzykach protestu, jakie urządza społeczność międzynarodowa w reakcji na wydarzenia ostatnich czterech tygodni na granicy miedzy Strefą Gazy a Izraelem.
Społeczność międzynarodowa wydaje się czynić różnicę między Palestyńczykiem zastrzelonym przez izraelskiego żołnierza i Palestyńczykiem zastrzelonym przez syryjskiego żołnierza.

Więcej

Człowiek musi
w coś wierzyć. Manicheizm
Lucjan Ferus


„Człowiek musi w coś wierzyć”, to popularne powiedzenie, używane często jako usprawiedliwienie ludzkich poglądów, zawiera w tych paru słowach głębszą myśl, dotyczącą nie tylko naszej natury, ale też relacji człowieka do otaczającej go rzeczywistości. 

Więcej

Taniec na linie
i rekiny
Forest Rain


Słyszałam, że ludzie z zaburzeniem dwubiegunowym często przestają zażywać lekarstwa, ponieważ – choć niziny depresji są trudne i czasami niebezpieczne – wyżyny euforii, jakich doświadczają, są tak wspaniałe, że nie chcą z nich rezygnować na rzecz normalności. Wyżyny otwierają drzwi do geniuszu, kreatywności i wzniosłości.

 

I nie jest możliwe osiągnięcie wyżyny bez doświadczenia niziny.

Więcej

Szarlatan żeruje
na zrozpaczonych pacjentach
Orac


Parę dni temu zastanawiałem się, jakim cudem znany szarlatan Stanislaw Burzynski może nadal działać, zwabiając zrozpaczone rodziny chorych na raka, takie jak 11-letnia dziewczynka z rdzeniakiem [medulloblastoma], Demi Knight. Demi mieszka w Louth w Lincolnshire w Wielkiej Brytanii i fałszywa nadzieja, jaką kupczy Burzyński, doprowadziła jej rodzinę do rozpoczęcia kampanii zbiórki pieniędzy, by zdobyć 150 tysięcy funtów na zapłatę za „cudowną kurację” Burzyńskiego, znaną jako antyneoplastony (ANP).

Więcej

List otwarty
do niemieckiej kanclerz
Smadar Bat Adam


Szanowna Pani, popieranie Izraela oznacza uznanie Jerozolimy jako jego stolicy. Uznanie miasta, które jest święte dla trzech religii, ale założone przez lud Izraela, jest najbardziej moralną rzeczą, jaką mogą zrobić Niemcy pod Pani rządami. Ogromna szkoda, że przyłożyła się Pani do potępienia uznania tego miasta za naszą stolicę przez prezydenta Trumpa.

Więcej
Biblioteka

Przekonania antyoświeceniowe
są „zaskakująco trwałe”
Quillette Magazine


Najnowsza książka Stevena Pinkiera ma wiele entuzjastycznych recenzji, ale również sporo krytyk, jak sam Pinker tłumaczy ten niechętny stosunek do Osiecenia: Część z tego jest obroną terytorium: niektórzy intelektualiści-eksperci, krytycy kulturalni, intelektualiści literaccy, profesorowie nauk humanistycznych i inni członkowie „Drugiej Kultury” C. P. Snowa nie znoszą wtargnięcia nauki, danych i wymierności na tradycyjnie odgrodzone terytoria, które uważają za swoją własność. I zaskakująco wielu z nich jest kulturowymi pesymistami, którzy nie znoszą ideałów oświeceniowych rozumu, nauki, humanizmu i postępu.

Więcej

Ku politycznemu
wymarciu
Yigal Carmon

Statek palestyńskiego państwa tonie pod falami (Źródło: Alghad.com, 2 maja 2018)

Palestyński ruch narodowy zapada się w wewnętrznej walce o prawo do reprezentowania Palestyńczyków – w walce, która jest pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia politycznego w kategoriach rozwiązania konfliktu z Izraelem. Ponad 80-letni przywódca tego ruchu, tracąc do reszty kontakt z rzeczywistością, bluznął rynsztokowym antysemityzmem, obwiniając Żydów za Holocaust i ściągnął na siebie międzynarodowe potępienie.

Jak dotarliśmy do tego punktu?

Więcej
Blue line

Czy Putin jest uczniem
Sołżenicyna?
Andrzej de Lazari


Putin został prezydentem Rosji 26 marca 2000 roku, a 20 września złożył wizytę Sołżenicynowi. W odróżnieniu od Jelcyna, nie zaprosił rosyjskiego Starca do siebie, lecz udał się z „pielgrzymką” do jego domu w Troice-Łykowie. Raczej nie zrobił tego dla zyskania poklasku w społeczeństwie rosyjskim, gdyż Sołżenicyn był już wówczas postrzegany jako utopista i demagog. O ile w 1998 w badaniach Centrum Lewady znalazł się jeszcze na 9 miejscu wśród „ludzi roku” z pięcioprocentowym poparciem (na czele Primakow z 29 procentami), o tyle rok później do spisu już nie trafił, zaś pierwsze miejsce zajął Putin z 38 procentami.

Więcej

Kiedy nawet ateiści
wierzą w fatwy i zaklęcia
Andrzej Koraszewski


Prezydent Stanów Zjednoczonych podjął decyzję o zerwaniu umowy nuklearnej z Iranem. Jego zdaniem Iran wielokrotnie pogwałcił tę umowę i nadal dąży do produkcji broni nuklearnej, co może spowodować kolejną falę wyścigu zbrojeń i chęć zdobycia takiej broni przez inne kraje. Większość reakcji zarówno polityków, jak i  komentatorów jest negatywna. Jak można było się spodziewać, decyzja prezydenta Trumpa przyjęta została entuzjastycznie w Izraelu i w Arabii Saudyjskiej.

Więcej

Jeremy Sherman nadal
nie rozumie ewolucji
Jerry A. Coyne

Mechanizm ewolucji bodaj najprzystępniej wyjaśniał Richard Dawkins w cyklu pięciu wykładów dla dzieci i młodzieży “Dorastać we wszechświecie” w 1991 roku (Zrzut z ekranu z pierwszego wykładu z tego cyklu: https://www.youtube.com/watch?v=mxWceGYjRYg )

19 marca pisałem krytycznie o poglądzie teoretyka procesów decyzyjnych, Jeremy’ego Shermana, że ewolucja nie potrafi wyjaśnić, dlaczego organizmy “próbują” robić rzeczy i wydają się “cenić” pewne zachowania bardziej niż inne. Nie ma racji i choć to nie jest głupi człowiek, wyraźnie nie rozumie, jak dobór naturalny może prowadzić do “celowego” zachowania. Te zachowania, pozornie nakierowane na cel, ewoluują dlatego, że geny, których są produktem, pozostawiają więcej kopi niż geny produkujące alternatywne zachowania.

Więcej

Nowy zwrot
w starym kłamstwie
Bassam Tawil


Zaprzeczanie żydowskiej historii w Jerozolimie i istnienia żydowskiej Świątyni zawsze było centralnym składnikiem palestyńskiej narracji i ideologii.  

Palestyńczycy, podobnie jak członkowie wszystkich społeczeństw, nie zgadzają się w wielu sprawach. Niemniej, jeśli chodzi o historyczny związek między Żydami a Jerozolimą, Palestyńczycy potrafią się zjednoczyć.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Zdrowy tryb życia
ma znaczenie
Steven Novella

Dlaczego jestem wdzięczny
Mahmoudowi Abbasowi
Vic Rosenthal

Igrzysk, igrzysk,
pal diabli chleb
Andrzej Koraszewski

Islamistyczny antysemityzm
dręczy Francję
Qanta Ahmed

Paradoksy cudu Słońca
w Fatimie
Lucjan Ferus

“Guardian” kwestionuje
czy Izrael powinien istnieć
Aron White

Ateista jest robakiem
w ciele muzułmanów…
Z materiałów MEMRI

Izrael z prespektywy
lewicowego Araba
Fred Maroun

Miasta są nowymi
wyspami Galapagos
Matt Ridley

Hitler zawarł umowę
z Żydami
Z materiałów MEMRI

O obowiązkowym
oznakowywaniu GMO
Steven Novella

Ludobójstwo
w Nigerii
Raymond Ibrahim

Tydzień Świadomości
Homeopatii. 
Orac

“Biuro prasowe” Hamasu:
cenzura i zastraszanie
Bassam Tawil

Znajdź skmienielinę
Tiktaalika w skale
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk