Prawda

Poniedziałek, 18 czerwca 2018 - 19:30

« Poprzedni Następny »


Dlaczego jestem ateistą?


Andrzej Koraszewski 2017-08-13


Prosta odpowiedź, iż dlatego, że nie znalazłem Boga, może zabrzmieć nieco dwuznacznie i wyglądać na kpinę zgoła, że gdzieś musieliśmy się minąć.  Porzuciłem szukanie Boga jako nastolatek na rzecz stwierdzenia, że ta hipoteza nie jest mi potrzebna. Nie jest potrzebna dla wyjaśnienia praw fizyki, ani kosmologii, ani tajemnicy życia i zjawisk przyrodniczych. W czasach przednaukowych idea Boga okazała się hipotezą zwodniczą, hamującą rozwój nauki, rozwój krytycznego myślenia, ideą wzmacniającą skłonność do zabobonów i teorii spiskowych. Jesteśmy ignorantami, ale religia dostarcza błędnych odpowiedzi o naturze świata, zmieniając naszą ignorancję z czynnika stymulującego, skłaniającego do szukania odpowiedzi, w umysłowe lenistwo i zadawalanie się wyjaśnieniami, które przy bliższym oglądzie okazują się nieodmiennie fałszywe.

W krajach rozwiniętych rzadko spotykamy dziś ludzi wierzących, dających wiarę w religijne opisy stworzenia świata, porzucono teorię geocentryczną, Bóg przestał ciskać piorunami, karać za grzechy suszami, powodziami, zarazami i trzęsieniami ziemi, ale jego słudzy nie przestali straszyć i nadal są znakomitymi producentami nerwic.


Jestem ignorantem, ale ta ignorancja jest motorem ciekawości, skłania do stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Nie boję się już odpowiedzi „nie wiem” i odmawiam doszukiwania się przyczyn złych i dobrych zdarzeń w tajemniczych mocach. 


Jestem ateistą, bo żaden Bóg nie jest mi potrzebny do rozumienia świata. Podobno religia nadaje życiu jakiś sens, ale ten sens życia prezentowany przez ludzi religijnych pozostaje dla mnie niezrozumiały. Jeden (zapewne główny) filar tego religijnego sensu życia to nadzieja na życie wieczne, obietnica, że wraz z śmiercią nie zakończy się nasza świadomość. Być może cierpię na jakąś dziwną przypadłość, ale nie odczuwam lęku śmierci, chociaż spotykam i czytam o ateistach dręczących się perspektywą, że pewnego dnia umrą. Ateizm nie leczy lęku przed śmiercią. Religia również tego lęku nie eliminuje, obiecuje zaledwie środek łagodzący o wątpliwej skuteczności. Jeśli będę posłuszny nakazom mojej religii, religia obiecuje mi, że śmierć będzie bramą do życia w znacznie lepszym wydaniu. Ludzie  religijni zazwyczaj dodają w tym miejscu, że gdyby życie miało się kończyć wraz ze śmiercią, to nie miało by ono sensu. Ponieważ nie mam łaski wiary, więc nie rozumiem tej koncepcji sensu życia czerpanej z wiary w życie pozagrobowe. Mogę jednak dostać informację, jak można na to życie pozagrobowe zasłużyć.


Tu docieramy do punktu, który wielu ludzi inteligentnych i rozsądnych powstrzymuje przed porzuceniem religii – religia jest źródłem moralności. Obietnica zbawienia związana jest z życiem zgodnym z normami mojej religii. Dobro jest boskim wynalazkiem, jest opatentowane i człowiek dobry to wyznawca tego, a nie innego Boga.


Twierdzi się, że dobro pochodzi od Boga, a jeśli idzie o zło, to tu pojawiają się pokrętne wyjaśnienia w postaci już to boskiej kary, już to wrednego szatana, a na bardziej wysublimowanych poziomach dopuszcza się nawet koncepcję, że złe rzeczy po prostu się zdarzają, a wtedy Bóg płacze razem z nami.


Związek religii z moralnością jest jednak równie wątpliwy jak wyjaśnienia o nadnaturalnym stworzeniu świata. Niektóre normy moralne tworzone przez różne religie wydają się być uniwersalne, inne wydają się mieć charakter lokalny. (Zakaz jedzenia wieprzowiny w jednym miejscu, zakaz spożywania wołowiny w innym.) Uniwersalne normy wydają się być związane ze współczuciem i wezwaniami do uczciwości. Nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam, nie oszukuj. Te normy mogły wyewoluować z naszych biologicznych instynktów takich jak instynkt rodzicielski i instynkt stadny. Zwierzęta mające duże mózgi przetwarzają informację, są zdolne do współczucia i przyjaźni, udzielania pomocy. Kultura mogła te skłonności wzmacniać, osłabiać, kierować na pewne grupy i wyłączać ze współczucia inne.


Religia jest częścią kultury służącą do manipulowania zachowaniami w stadzie. Ateista nie może powiedzieć, że jest człowiekiem bardziej moralnym niż chrześcijanin, muzułmanin, buddysta czy hindus. Może być równie wredny lub równie dobry, nie może również powiedzieć, że ateizm nadaje sens jego życiu, ateizm tylko uwalnia od religii i pozwala na szukanie sensu życia w czymś innym niż nadzieja na życie pozagrobowe. Gdzie szukać tego sensu? Pewną podpowiedzią są owe wartości uniwersalne (obecne również w religiach), które każą czerpać przyjemność z życzliwości wobec innych. Religie formułują to inaczej, nakazują (okazjonalną)  życzliwość wobec innych na polecenie jakieś istoty wyższej. W zasadzie efekt końcowy może być podobny, poważne traktowanie owych wartości uniwersalnych prowadzi do stwierdzenia, że warto być przyzwoitym, a to nie wymaga wiary w istotę wyższą. Możemy uzyskać kawałek sensu życia bez tej wiary (co nie znaczy, że ateista nie może się uczyć, jak być przyzwoitym, również od pięknie wierzących).           


Goła życzliwość może prowadzić do tego typu dobra, w którym więcej dobrych chęci niż skuteczności, a o takich dobrych chęciach nawet wierzący powiadają, że jest nimi piekło wybrukowane. Ważnym uzupełnieniem niezależnego (od religii) sensu życia jest ciekawość i pasja, która może prowadzić do fachowości, a ta może zmieniać życzliwość i dobre chęci w działanie skuteczne. Używam tu trybu warunkowego, bo ateizm nie gwarantuje ani mądrości, ani moralności. Ateiści to ludzie, a ludzie są różni (również wśród ateistów spotykamy durni i łajdaków). Ateizm gwarantuje wolność od religii (nie gwarantując wolności od jej namiastek), czy jest to jednak istotne i warte grzechu? Uwalnia od pasterzy w rodzaju Rydzyka, Hosera i im podobnych, ale nawet nie ostrzega przed ludźmi w rodzaju Sartre’a czy Chomsky’ego, którzy nie tylko w życiu nie przepuścili okazji, żeby zakochać w takim czy innym tyranie, ale zrobili wiele, żeby zachęcić do tego innych.


Zatrzymałem się przy artykule  Jeffa Moore’a z „Atheist Republic” Pod tytułem „Pięć powodów by zostać ateistą”. Zaczyna ów autor od przypomnienia, że ateiści nie cieszą się sympatią, że w wielu krajach lepiej się do ateizmu nie przyznawać, że są miejsca, gdzie uważa się ateizm za przestępstwo, często zagrożone karą śmierci. Ateizm – pisze Moore - wyzwala od religijnych zakazów, które uważamy za absurdalne, a często również niemoralne. Oczywiście nadal masz ograniczenia wynikające z praw świeckiego państwa, ale z tymi prawami łatwiej się pogodzić. Możesz te prawa otwarcie krytykować, nie są święte. W tej odzyskanej wolności wolność słowa jest szczególne cenna.   


Od starożytności słyszymy, że ateizm jest zagrożeniem dla moralności. Nieprawda, pisze autor z „Atheist Republic”,  moralność nie wywodzi się z religii, jest produktem ewolucji ludzkiego mózgu, inteligencji, kultury. Religie konserwują wcześniejsze barbarzyńskie normy moralne, takie jak niewolnictwo, karę śmierci, obcinanie kończyn jako karę za przestępstwo, małżeństwa z nieletnimi, system kastowy. Tę listę możemy ciągnąć w nieskończoność i raz za razem okazuje się, że religia z barbarzyństwem przodków dobrowolnie się nie rozstaje, że musi być do tego zmuszona. Kiedy religia zostaje podporządkowana świeckiemu prawu, okazuje się, że moralności jest więcej, a nie mniej. 


Oczywiście autor zdaje się zapominać, że idea świeckiego państwa nie powstała w głowach ateistów (bo ateistów wtedy nie było, a ci, którzy byli, woleli o tym głośno nie mówić), ale w głowach heretyków, których idee porwały ludzi znużonych religijnymi wojnami. Prawdą jest jednak, że bez trudu można udowodnić tezę, że ateizm jako taki nie jest zagrożeniem dla moralności, a co więcej, że w krajach, w których ludzie mogą być otwarcie ateistami, jest więcej prawa i sprawiedliwości (pisanych z małych liter).


Jeff Moore twierdzi w swoim artykule, że porzucenie religii rozwija inteligencję. No cóż, inteligencja jest w dużym stopniu dziedziczna, ale mamy tysiące przykładów na to jak porzucenie religii usuwa bariery utrudniające zdobywanie wiedzy, rozwój talentu i własnej osobowości. Twierdzenie, że większość ateistów to ludzie bardziej inteligentni niż osoby religijne, jest oczywiście nieprawdziwe. Ateizm zdarza się częściej wśród osób z lepszym wykształceniem. Porzucając religię nie stajemy się bardziej inteligentni, ale, faktycznie, otwierają się dodatkowe furtki umożliwiające rozwój intelektualny. Przez stulecia marnowano potencjał intelektualny niewolników, chłopów, kobiet. Religia nie jest jednak jedynym czynnikiem blokującym rozwój potencjału intelektualnego, ale ma na tym polu niezaprzeczalnie ogromne osiągnięcia.   


Trzecim powodem, dla którego według Moore’a warto być ateistą jest troska o naszą planetę. Autor zwraca uwagę na korelację między porzuceniem religii a szacunkiem dla nauki, a w ostateczności to właśnie nauka pomaga nam chronić naszą planetę. Istotnie taka korelacja istnieje, ale nie jest to aż tak proste, jakby się mogło wydawać. Tak, nauka pomaga nam chronić naszą planetę, ale sam ateizm nie uczy nas automatycznie rozumienia nauki i naukowych sporów. Wśród przeciwników GMO i innych form nowoczesnego rolnictwa jest mnóstwo ateistów, masowe ruchy ekologiczne (w dużym stopniu zdominowane przez ateistów) są bardzo często na bakier z nauką. Dyskusja o klimacie zmienia się często w ideologiczną bójkę. Uwolnienie się od religijnych przesądów nie gwarantuje nam, że będziemy od teraz racjonalni. Troska o planetę jest dobrym argumentem, by porzucić religię, ale wymaga wielu ostrzeżeń przed innymi zagrożeniami ze strony naszych skłonności do irracjonalizmu.


Czwarty powód Jeffa Moore’a jest istotny, chociaż pewnie też sformułowałbym go inaczej – ateistom nie grozi piekło. Religie uwielbiają terroryzowanie własnych grzeszników, heretyków, innowierców i ateistów piekielnymi karami. Religia jest kulturą strachu, wpędza w nerwice. Oczywiście nie jest osamotniona na tym polu, a wielu ludzi religijnych radzi sobie z tym zagrożeniem stroniąc od fanatycznych kapłanów, ignorując nieustanne straszenie i nieżyciowe nakazy. Osobiście mam wrażenie, że na tym polu przede wszystkim należy chronić dzieci, których  żywa wyobraźnia w reakcji na serwowane przez katechetów strachy może spowodować trwałe i głębokie szkody psychiczne.


Kilka dni temu pewien amerykański ksiądz katolicki oskarżył Richarda Dawkinsa na łamach „Huffington Post” o wszystkie możliwe grzechy przeciw religii. Ksiądz Kerry Walters pisał:

„Dawkins jest również mistrzem oburzająco niesprawiedliwych twierdzeń o religii; mówi, że religijna edukacja jest krzywdzeniem dzieci, że religia jest odpowiedzialna za większość terroryzmu na świecie (nawiasem mówiąc stwierdzenie, które jak wielokrotnie pokazano wcale nie jest tak oczywiste) i że wiara czyni ludzi ignorantami, głupcami, psychicznie chorymi i nikczemnymi”.

Odpowiadając na te zarzuty Richard Dawkins przypomina, iż wielokrotnie powtarzał, że religijna edukacja jest konieczna, bo bez niej nie rozumielibyśmy historii, literatury i sztuki, że przeciwny jest indoktrynacji religijnej, a to są dwie różne rzeczy, gdyż indoktrynacja religijna faktycznie wyrządza dzieciom krzywdę, w szczególności groźne jest straszenie dzieci piekłem. Zgadza się oczywiście, że nie jest oczywiste, że religia odpowiada za większość terroryzmu na świecie. Tego nigdy nie twierdził. Mówił znacznie ostrożniej, że nie można tego wykluczyć i wiele za tym przemawia. (Czytając ten  zarzut sformułowany przez księdza miałem wrażenie, że słyszę dramatyczną samoobronę ucznia, który co prawda pobił koleżankę, ale Jasiu ją też kopnął i jeszcze opluł.) Trzeci zarzut zirytował Dawkinsa najbardziej. Jak większość ateistów Dawkins ma wielu wierzących przyjaciół i znajomych, których darzy szacunkiem, więc nie twierdzi, że wierzący to ignoranci i głupcy. Bez trudu jednak może wskazać swoją wypowiedź, którą katolicki ksiądz odrobinę wypaczył. Był to cytat z wypowiedzi na łamach „New York Timesa”, w której stwierdzał, że można bez obawy popełnienia błędu powiedzieć, że „jeśli spotykasz kogoś, kto twierdzi, że nie wierzy w ewolucję, to osoba ta jest ignorantem, głupcem, umysłowo chorym (lub człowiekiem nikczemnym, ale tego raczej nie biorę pod uwagę)”. Podkreślał wówczas, że ignorancja jest najczęstszym powodem odrzucenia ewolucji, zaś ignorantami w większości spraw jesteśmy wszyscy.        


Tak czy inaczej uwolnienie się od religijnych irracjonalnych strachów jest dobrym, powodem rozstania z religią.


Piąty powód zostania ateistą przedłożony przez Jeffa Moore’a związany jest z terroryzmem. Moore również nie formułuje tego tak jak ksiądz Kerry sugerował, że formułuje to Dawkins. Moore pisze, że kiedy religia staje się narzędziem w rękach ekstremistycznych władców i polityków, przestaje posługiwać się wyłącznie wirtualnymi straszydłami i wtedy pojawiają się takie rzeczy jak dżihad, krucjaty, święte wojny. Święte pisma zachęcają i usprawiedliwiają te mordercze działania.


A ilu ludzi zostało zabitych w imię ateizmu? – pyta Jeff Moore - Ani jeden.


Oczywiście wielu ludzi przywoła w tym momencie ścinanie głów biskupom podczas rewolucji francuskiej i meksykańskiej, mordowanie popów podczas rewolucji październikowej, zabijanie księży podczas wojny domowej w Hiszpanii, czy wreszcie wysyłanie do obozów i zabijanie księży i pastorów przez nazistów.


Z konieczności musimy dzielić włos na czworo i rozważyć, czy było to w imię ateizmu, czy antyklerykalizmu i na czym polega różnica, czy prześladowano religię w imię ateizmu czy  obłąkanych idei? Na przykład w Niemczech naziści czasem podpierali się religią, prześladując i mordując tylko tych kapłanów, którzy przeciwstawiali się nazistowskiemu barbarzyństwu i hołubiąc tych, którzy bili pokłony wodzowi.


W komunizmie sprawa przedstawiała się inaczej, bowiem komunizm faktycznie uczynił ateizm częścią swojej ideologii. I tu jednak nie w imię ateizmu zabijano kapłanów, a w imię marksistowskiej idei.


Listę powodów, dla których warto być ateistą, można rozszerzać, mnie jednak wystarcza jeden, hipoteza Boga jest żałośnie słaba i zupełnie zbędna. Niczego nie wyjaśnia, zgoła przeciwnie, nie prowadzi do postaw bardziej moralnych, chociaż nie zawsze musi im przeszkadzać, bo jak większość z nas dobrze wie, jest wielu cudownych wierzących ludzi, którzy mogą być i są wzorami również dla ateistów. Ważniejsze jest pytanie dlaczego nie jestem chrześcijaninem, muzułmaninem, buddystą czy hindusem. Na te pytania odpowiadano już wielokrotnie. Do wspaniałego eseju Bertranda Russella Dlaczego nie jestem chrześcijaninem warto powracać, a w dzisiejszych czasach szczególnie warta polecenia jest pięknie napisana książka wychowanego w Wielkiej Brytanii i mieszkającego w Stanach Zjednoczonych zbyt mało znanego wielkiego humanisty pochodzenia pakistańskiego Ibn Warraqa Dlaczego nie  jestem muzułmaninem. Ateizm jest tylko odrzuceniem Boga, a to prowadzi do wielu pytań.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Ateizm jest odrzuceniem Boga Irracja 2018-01-01
1. Ja Agnostyk Zbigniew M Dawid 2017-08-15








Czekanie
Ja: Czemu masz taką minę?
Hili: Czekam na lepsze czasy.

Więcej

O chorobie psychicznej
i wspomaganym samobójstwie
Jerry A. Coyne


Samobójstwa Kate Spade i Anthony’ego Bourdaina raz jeszcze pokazały mi, jak media i społeczeństwo traktują każde samobójstwo jako w pewnym sensie porażkę: porażkę samobójcy w uzyskaniu pomocy, porażkę opiekunów w udzieleniu pomocy lub porażkę przyjaciół i rodziny w zauważeniu problemu. Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się – ale nie zawsze. Z pewnością ci z nas, którzy mają widoczne skłonności samobójcze lub ci, którzy mają poważną depresję, powinni otrzymać informację o możliwościach pomocy i należy zrobić wszystko, by dostarczyć tej pomocy.

Więcej

NGO finansowane
z zagranicy
Gerald M. Steinberg 

Izraelczycy protestują przeciwko prawu o NGO przed domem minister sprawiedliwości, Ayelet Shaked (Zdjęcie: Motti Kimchi)

Zacząłem badania nad władzą polityczną organizacji pozarządowych (NGO), szczególnie tych, które są aktywne w dziedzinie praw człowieka i prawa międzynarodowego, w 2001 r. po niesławnym Forum NGO na konferencji ONZ w Durbanie, które rozpoczęło kampanię BDS i demonizacji Izraela. Jako akademika zaskoczyło mnie, że właściwie nie było krytycznych badań lub analiz tego problemu. Dyskusje tych grup w przeważającej mierze akceptowały własne samodefiniowanie się jako politycznie neutralnych orędowników liberalnych norm demokratycznych, robiących wyłącznie dobre rzeczy.

Więcej
Blue line

Bogowie jak ludzie:
bogowie na niby (II)
Lucjan Ferus


Niniejszy tekst jest kontynuacją pierwszej części o tym samym tytule, którą zakończyłem zapowiedzią przeanalizowania dziwnego (z pozycji rozumu) „zachowania” Boga opisanego w Biblii, czyli w Starym jak i Nowym Testamencie. Zacznijmy więc dawnym zwyczajem od początku. Religijnego czy religioznawczego? (bo to duża różnica). Np. religioznawcze początki Boga Jahwe przedstawiają się tak:
„Mały, wojowniczy, plemienny bóg Jahwe długo nie mógł się równać z bogami Syrii, z wpływami Ela, Baala pod różnymi imionami, czy z Panią Baalat z Byblos." 

Więcej

Palestyna: Oblanie
egzaminu historii
Martin Sherman

Zdjęcie Times of Israel

Po ćwierćwieczu wszystko, co Palestyńczycy potrafili ustanowić, to skorumpowaną kleptokrację pod rządami Fatahu i tyrańską teokrację pod rządami Hamasu.

Zasługa nie jest kwalifikacją do wolności… Wolnością można się cieszyć, kiedy jesteście tak dobrze uzbrojeni, albo tak wzburzeni, albo zamieszkujecie kraj tak  ciernisty, że koszt okupowania go jest dla waszych sąsiadów wyższy niż zysk.

listu T.E. Lawrence’a (znanego jako ”Lawrence z Arabii”) opublikowanego 22 lipca 1920 r. w „Times of London”, przedstawiający sprawę politycznej niepodległości Arabów na Bliskim Wschodzie.

Więcej
Blue line

Protezy kończyn
- kolejny postęp
Steven Novella


Śledzę rozwój interfejsów mózg-maszyna oraz ich zastosowań do protez kończyn. Niedawny artykuł, dokumentujący kolejny stopniowy, ale znaczący postęp – łączy nową chirurgiczną technikę amputacji z projektowaniem protez tak, by to wykorzystać.


Celem jest zamknięcie pętli między dowolną kontrolą mięśni a czuciową reakcją, co jest krytyczne dla kontroli. Sposób, w jaki nasz mózg normalnie pracuje, to nieustanne monitorowanie rozmaitych strumieni czuciowych w celu tworzenia podświadomych i świadomych odczuć, że zajmujemy, jesteśmy właścicielami i kontrolujemy różne części naszego ciała. 

Więcej

Nowa akcja na rzecz
praw o bluźnierstwie?
Judith Bergman

Pałac Westminsterski w Londynie, miejsce spotkań parlamentu w Zjednoczonym Królestwie. (Zdjęcie: Mike Gimelfarb/Wikimedia Commons)

All-Party Parliamentary Group (APPG) on British Muslims rozpoczęła formalnie pracę nad ustaleniem "roboczej definicji islamofobii, którą będą mogli szeroko zaakceptować muzułmanie, partie polityczne i rząd”.  


Ta komisja powstała w wyniku spotkania w Izbie Gmin w marcu 2010 r. zorganizowanego przez, między innymi, Muslim Council of Britain (MCB) – największej muzułmańskiej organizacji w Wielkiej Brytanii, która twierdzi, że reprezentuje brytyjskich muzułmanów – a która jest związana z Bractwem Muzułmańskim.

Więcej
wwi_book

Sport, czyli szlachetna
rywalizacja
Andrzej Koraszewski

foto: FABRICE COFFRINI/AFP/EAST NEWS

Podobno Rosja przekazała Izraelowi prośbę, by nie atakował Syrii podczas mundialu. Nie wiem jakimi kanałami przekazano prośbę, nie mam możliwości sprawdzenia tego intrygującego doniesienia, odnotowuję je tylko jako fakt możliwy, ale nie potwierdzony, ciekawy z punktu widzenia historii sportu.

Więcej

Gangi gwałcicieli
w zielonym Oxfordzie
Douglas Murray


Już po aresztowaniy Tommy Robinsona 25 maja w mediach ponownie pojawiły się informacje o przestępcach ogólnie  – i błędnie – nazywanych „gangami azjatyckich uwodzicieli”. Rozpaliło to debatę o tym, czy ofiarom oddana jest sprawiedliwość i czy wymierzana jest sprawcom.

Więcej

Cała Polska
myśli o pięcie
Marcin Kruk


Rano żona poprosiła mnie, żebym wracając z pracy wstąpił do sklepu i kupił jej krem do pięt. Nic dziwnego, że kiedy w drodze do klasy zgromadzenie dorastających zaatakowało mnie pytaniem co myślę o pięcie, jedyna myśl, która mi przyszła do głowy, to krótki wykład o pielęgnacji pięt od zaniedbanej pięty Achillesa do kremu do pięt. Tłum Piętaszków, widząc moją niepewną minę doprecyzował swoje pytanie, informując, że chodzi im o posła Pietę i panią Joannę. Poleciłem im książkę Bronisława Malinowskiego o życiu seksualnym dzikich, co uznali za pod każdym względem zabawną propozycję i zachętę do odwracania uwagi od tego, co było dla mnie pierwszoplanowe. Symbolicznie tupnąłem nogą, mówiąc stanowczo, że o piętach możemy porozmawiać na przerwie, a w klasie zajmiemy się anatomią.

Więcej

Egipski Al-Azhar upiera się
przy antysemityzmie
A. Z. Mohamed

Uniwersytet Al Azhar w Kairze w Egipcie. (Zdjęcie: Sailko/Wikimedia Commons)

Niedawno Al-Azhar potępił list otwarty napisany przez współzałożyciela francuskiego magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”, Philippe Vala i podpisany przez 250 francuskich polityków i postaci publicznych, takich jak były prezydent, Nicolas Sarkozy, trzech byłych premierów, intelektualistów i artystów, wzywający do ponownego rozważenia przestarzałych wersetów Koranu, które prowokują nienawiść i zabijanie Żydów oraz propagują antysemityzm.
Czy nam się to podoba, czy nie, obraz Żydów przedstawiony przez Koran pokazuje, że są oni z natury źli i są wrogami islamu, wrogami „religii prawdy” i wszystkich muzułmanów. Kiedy ktoś, taki jak umiarkowany muzułmanin zwraca uwagę na ten przerażający fakt i na jego bezpośredni związek z indoktrynowaniem nienawiści do „wszystkich” Żydów, oraz kiedy ktoś wzywa do rewizji lub reformy tych poglądów, natychmiast staje przed oskarżeniem o "islamofobię".

Więcej
Blue line

Dziwne zawiłości procesu
dziedziczenia
Jerry A. Coyne


Dlaczego dzieci wyglądają jak ich rodzice i rodzeństwo, ale nadal różnią się od siebie? Ten problem, siedzący u samego sedna biologii, rozwiązał częściowo Gregor Mendel i jego dziedzice z początku XX wieku. Niemniej musieliśmy czekać na umiejętność sekwencjonowania DNA w latach 1970., zanim mogliśmy zgłębić tę tajemnicę w szczegółowy, mechanistyczny sposób.

Więcej

O tym nie słyszeliście
na Zachodzie
Bassam Tawil

Dzieci Samah Abu Ghajjath apelują o jej zwolnienie w telewizji. (Zrzut z ekranu Wattan)

Samah Abu Ghajjath nadal nie została formalnie oskarżona o popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Hamas nie mówi, dlaczego na 23 dni internował tę matkę pięciorga dzieci.

Palestyńska matka pięciorga dzieci właśnie spędziła 23 dni w więzieniu. Trzymano ją w okropnych warunkach i zabroniono odwiedzin rodzinie. Nie wolno jej było także skontaktować się z prawnikiem.

Nikt na Zachodzie o tym nie słyszał.

Więcej
Blue line

Homeopatia, wibracje
i oszustwo
Orac


Wibracje. Toujours des vibrations. Zapytajcie tylko dra Williama Edwin Graya III. Tak, jeśli chodzi o pewne rodzaje szarlatanerii, to zawsze są wibracje. Tym razem nie jest inaczej. Dość to zabawna forma szarlatanerii, której jakoś nie zauważyłem, kiedy pojawiła się w wiadomościach w zeszłym tygodniu.
Uznałem, że po głębokim zanurzeniu się w ważną próbę kliniczną wczoraj, omówienie dziwacznego wibracyjnego znachorstwa może być sympatyczną przerwą, zanim znowu zabiorę się za coś trudnego. 

Więcej

Pokojowo demnstrujący
piromani z Gazy
Judith Bergman

Strażacy gaszą pożar na polu pszenicy spowodowany płonącymi latawcami wypuszczonymi przez Palestyńczyków ze Strefy Gazy na Izrael.  30 maja 2018. (Zdjęcie – Yonatan Sindel, Flash 90)

Arabowie z Gazy wywołali ponad 250 pożarów, paląc ponad 1000 hektarów*, ponad połowę tego w rezerwatach przyrody, w tym, co okazało się najnowszą innowacją arabskich terrorystów: terroryzm środowiskowy przez puszczanie zapalających latawców – ozdobionych swastykami – i balonów z helem i ładunkiem zapalającym. Stało się to znane jako „terror latawców”. Pożary, szczególnie te w rezerwatach przyrody, sieją spustoszenie flory i fauny, a więc nie tylko ludzie płacą cenę z nieustającą wściekłość Arabów z Gazy, ale także zwierzęta.

Więcej

Wyników Séraliniego
nie daje się powtórzyć
Steven Novella

Gilles-Éric Séralini

Gilles-Éric Séralini jest francuskim badaczem, który zyskał sławę z opublikowanego w 2012 r. badania, twierdzącego, że odporna na środki chwastobójcze kukurydza GMO, wyhodowana z użyciem lub bez herbicydu  glifosat, podnosi ryzyko wystąpienia raka u szczurów. Jego wyniki przytacza się jako dowód, że GMO nie są bezpieczne.

Więcej

Odrażający
antysemityzm w ONZ
Anne Bayefsky

Ambasador USA Nikki Haley zakłada weto na Radzie Bezpieczeństwa 1 czerwca 2018 r. Zdjęcie: Reuters/Shannon Stapleton.

Anne Bayefsky, kanadyjska prawniczka, dyrektorka Touro Institute on Human Rights and the Holocaust oraz prezeska Human Rights Voices, wygłosiła poniższe przemówienie na specjalnym forum “Evolving Hatred: Antisemitism & BDS Today”

(Ewoluująca nienawiść: Antysemityzm i BDS dzisiaj) zwołanym przez stałą misję Izraela przy Narodach Zjednoczonych, 30 maja 2018 r.

Więcej

Bogowie jak ludzie:
bogowie na niby
Lucjan Ferus


Motto: „Bóg nie istnieje, ponieważ teraz rozumiemy w jaki sposób został wymyślony przez człowieka” (Friedrich Nietzsche).

Czy jest tak, że ludzkość to dzieło różnych bogów (nie ma jednego Pana Boga dla wszystkich religii), którzy stworzyli nas na miarę swych „nieskończonych” możliwości i infantylnych potrzeb, po to, byśmy bali się ich, wielbili, schlebiali im i służyli? Czy raczej jest tak, że to prymitywni jeszcze i ograniczeni umysłowo ludzie, tak wyobrażali sobie swoje bóstwa: na własne podobieństwo i nieuświadomione jeszcze całkiem psychiczne („duchowe”) potrzeby?

Więcej

Palestyńscy podpalacze
z latawcami
Vic Rosenthal


Jak zapewne wiecie Arabowie z Gazy wysyłają latawce i balony z płonącymi ładunkami i podpalili olbrzymie przestrzenie pól uprawnych, rezerwatów przyrody, a także kampus uczelni Sapir (tuż na południe od Sderot znajdujący się zaledwie 4,5 kilometra od granicy Strefy Gazy). Olbrzymie przestrzenie już spłonęły a nowe pożary wybuchają przez cały czas. Farmerzy stracili miliony, a życie roślinne i zwierzęce w regionie nie odrodzi się przez długie lata. Nikt jak dotąd nie zginął w ogniu, ale strażacy narażają swoje życie cały czas, kiedy próbują ugasić pożary.
Trwa debata o tym, jak zatrzymać te ataki. Strzelać do nich, mówią jedni. No cóż, wydaje się, że jest tu problem prawny. Nie można po prostu strzelać do cywilów za posiadanie latawca albo balonu. A kiedy już jest w powietrzu, terrorysta, który go wypuścił, jest przestępcą, który musi zostać zatrzymany, a nie poddany doraźnej egzekucji. 

Więcej
Biblioteka

Helen Lawson
i czarna maść
Orac


Czarna maść? Mowy nie ma, bym to przepuścił. W sprawie alternatywnej medycyny nikt nie jest odporny na jej pseudonaukowe wezwanie. Nikt. Edukacja niekoniecznie uodparnia na nią. Moc tego rodzaju szarlatanerii pochodzi od mocy opowieści, mocy narracji. Być może najpotężniejszym rodzajem opowieści są świadectwa o alternatywnych kuracjach na raka. 

Więcej

Unijne i palestyńskie
nielegalne „fakty w terenie”
Bassam Tawil

Finansowany przez społeczność międzynarodową budynek szkolny w Chan al-Achmar, z izraelską autostradą Nr 1 w tle. (Zdjęcie: TrickyH/Wikimedia Commons)

Tym, co Autonomia Palestyńska, Unia Europejska, Sąd Najwyższy w Izraelu, trzy miasta izraelskie i plemię Dżahalin mają wspólnego, jest beduińskie osiedle Chan al-Achmar.

Walka o to arabskie osiedle toczy się w mediach międzynarodowych i w izraelskim Sądzie Najwyższym od ponad dziesięciolecia i jej historia jest mikrokosmosem arabsko-izraelskiego konfliktu, z alternatywnymi narracjami, zmieniającymi się sojuszami, niewyraźnymi liniami odpowiedzialności i mrocznymi interesami własnymi.

Więcej
Blue line

Ptaki roznoszą
jaja patyczaków 
Jerry A. Coyne


Jedną z uderzających obserwacji o życiu na oceanicznych wyspach – takich wyspach jak Hawaje i Galapagos, które wyłoniły się pozbawione życia z wulkanicznej aktywności z dna morza – jest powszechne występowanie rdzennych ptaków, owadów i roślin, ale niedostatek rdzennych gadów, ssaków i płazów. (Kontynentalne wyspy, takie jak Wielka Brytania, które kiedyś były połączone z większymi masami lądowymi, nie wykazują tego wzoru.)

Więcej

Odrastające głowy
hydry nazizmu
Andrzej Koraszewski 


Pismo „Szturm” założone zostało w 2014 roku i otwarcie nawiązywało do nazistowskiego „Der Stürmera”. Członkowie redakcji „Szturm” wybrali się w ubiegłym roku na Łotwę, żeby wziąć udział w marszu  z okazji Dnia Pamięci Łotewskich Legionistów. W Sztokholmie jest oddział naszych szturmowców, którzy mają kontakty ze skandynawskimi neonazistami, a tych jest obecnie coraz więcej, a nie coraz mniej. 
W marcu głośno było w polskiej prasie o hucznych obchodach urodzin Adolfa Hitlera, kiedy to polscy neonaziści udali się do Ostritz (po niemieckiej stronie Nysy), żeby wziąć udział w trzydniowym festiwalu „Tarcza i miecz”.

Więcej

Iran odpłaca Izraelowi
palestyńską krwią
Mordechai Kedar


Nastąpiła znaczna eskalacja sytuacji, jaka panuje na granicy Izraela z Gazą. Paplaninę o demonstracjach i próbach „powrotu” mieszkańców Gazy do Izraela zastąpiły rakiety i moździerze na skalę nie widzianą od Operacji Ochronny Brzeg w 2014 r. Do chwili, kiedy to piszę, w środę rano [30 maja], było kilku rannych po stronie izraelskiej, ale bez ofiar śmiertelnych. Dla wszystkich jest jednak jasne, że tylko przypadek oddziela pocisk moździerzowy, który wybija krater na pustej ulicy, od takiego, który uderza w dom albo w przedszkole i pozostawia za sobą rannych i martwych.
Natychmiast nasuwa się pytanie, dlaczego? Dlaczego wybucha to teraz? Czy jest to reakcja na bezpośrednie trafienie przez IDF posterunku obserwacyjnego Islamskiego Dżihadu w Gazie, który wyeliminował trzech terrorystów? Czy też za tą eskalacją stoją inne czynniki? Innym pytaniem jest, dlaczego Hamas i Islamski Dżihad działają tu razem po długim okresie napięć między nimi? I dlaczego działają poza obszarem w pobliżu Gazy, z którego próbowali porwać izraelskich żołnierzy?

Więcej

Czy teoria Darwina zmieniła
nasz pogląd na miejsce ludzkości
Daniel C. Dennett


Od czasu, kiedy nasi przodkowie zaczęli wyrabiać narzędzia, niewątpliwie wydawało się pewne, że doskonały przedmiot może być stworzony tylko przez coś jeszcze doskonalszego: mądrego rzemieślnika. Nigdy nie widzimy buta tworzącego szewca; nigdy nie widzimy domu robiącego cieślę. Darwin obalił tę powszechną opinię. Jeden z najwcześniejszych krytyków Darwina, Robert Beverley MacKenzie, nie umiał pohamować oburzenia:

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kobiety są ofiarami
islamskich ekstremistów
Henda Ayari

Islam nie jest
do pogodzenia z wolnością
Amil Imani

Kosmici-głowonogi
i panspermia
Steven Novella

Palestyńska „zdrada” przez 
rozmawianie z Izraelczykami
Bassam Tawil 

Marność dowodów
„epigenetycznych” zmian w DNA
Jerry A. Coyne

Dobrzy Europejczycy marzą
choćby o proporcjonalności
Andrzej Koraszewski

Człowiek musi w coś wierzyć.
Nestorianizm.
Lucjan Ferus

Intersekcjonalny postkolonializm
cofa nas do Średniowiecza
Vic Rosenthal

Dowcipy, memy,
przysłowia
Andrzej Koraszewski

Było mi dobrze w Izraelu, kiedy
Palestyńczycy ginęli w Gazie
Fred Maroun

Wielkie urojenie
świętych pism
A.Z. Mohamed

Kolonizowanie martwych Gazy
dla teatru kadiszu
Seth J. Frantzman

Homeopatyczne nosodes,
czyli w oparach nonsensu
Steven Novella

Oni gwiżdżą na Palestyńczyków
i na prawa człowieka
Bassam Tawil 

Niech przemówią tureccy uczeni:
zobaczymy czym jest islamizm
Burak Bekdil

Blue line
Polecane
artykuły

Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk