Prawda

Poniedziałek, 27 marca 2017 - 04:49

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?


Douglas Murray 2017-01-25

Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem \
Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)

Minęły dwa lata od kiedy dwóch uzbrojonych bandytów weszło do redakcji tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” i zamordowało dwanaścioro ludzi. Oznacza to więc także drugą rocznicę okresu gorączkowej aktywności, kiedy znaczna część wolnego świata oznajmiła, że jest „Charlie” i próbowała spacerami po ulicach, minutą milczenia i tweetowaniem hashtagu „Je Sui Charlie” pokazać całemu światu, że wolności nie można zdławić i że pióro jest potężniejsze od kałasznikowa.

Dwa lata to wystarczający okres, by ocenić sytuację. Jak to poszło? Czy wszystkie te oznajmienia “Je Suis” były czymś więcej niż punktem w Twitter-sferze? Każdy, kto próbuje odpowiedzieć na to pytanie, może zacząć od spojrzenia na stan pisma, którym wszyscy byli tak przejęci. Jak mu poszło przez te dwa lata od czasu, kiedy cały starszy personel redakcji został zastrzelony przez policję bluźnierstwa?


Niezbyt dobrze, jeśli testem na zdrowie tego pisma jest to, czy byłoby skłonne powtórzyć “przestępstwo”, za które zostało zaatakowane. Sześć miesięcy po masakrze, w lipcu 2015 r., nowy redaktor naczelny, Laurent Sourisseau, oznajmił, że „Charlie Hebdo” nie będzie już publikowało wizerunków Proroka Islamu. „Charlie Hebdo”, powiedział, „wykonał robotę” i „bronił prawa do karykatury”.  Opublikował więcej karykatur Mahometa w numerze bezpośrednio po masowym morderstwie w swojej redakcji, a także potem. Ale, powiedział, nie muszą tego kontynuować. Niewielu ludzie mogłoby zgromić jego i jego kolegów za taką decyzję. Kiedy wszystkie właściwie pisma w wolnym świecie nie podtrzymują wartości wolności słowa i prawa do karykaturowania i obrażania, kto może oczekiwać od grupy karykaturzystów i pisarzy, którzy już zapłacili tak wysoką cenę, by samotnie podtrzymywali walkę o taką wolność?


Teraz, w drugą rocznice tej potworności, jedna z najbardziej znanych postaci tego pisma, Zineb El Rhazoui, ogłosiła, że odchodzi z “Charlie Hebdo”. El Rhazoui, która opisują jako „najbardziej chronioną kobietę we Francji” z powodu ochrony przez służby bezpieczeństwa, jaką otrzymuje od państwa francuskiego, powiedziała, że „Charlie Hebdo” stało się „miękkie” wobec radykalizmu islamskiego. Powiedziała Agence France-Presse, że „Charlie Hebdo” zginęło [7 stycznia 2015 r.]”. Pismo miało uprzednio zdolność niesienia pochodni odwagi i szacunku dla absolutnej wolności. Wolność za każdą cenę jest tym, co kochałam w ‘Charlie Hebdo’, gdzie pracowałam mimo wielkich przeciwności losu”.


Oczywiście, El Rhazoui jest niezwykłą osobą. I jest rzadkością w Europie dwudziestego pierwszego wieku. I dlatego potrzebuje chroniących ją żołnierzy. Większość ludzi, którzy powiedzieli, że obchodzi ich prawo do mówienia, co chcą, kiedy chcą i o absolutnie wszystkim – włącznie z jedną wyjątkowo surową i bez poczucia humoru religią – byli gotowi robić z gęby cholewę na ulicach Paryża ulicami Paryża. Lub paplać puste słowa - „Je Suis Charlie”. Ale niemal nikt nie traktował tego poważnie. Gdyby to robili – jak wskazał Mark Steyn – te tłumy w Paryżu nie paradowałyby przez ulice z ołówkami w ręku, ale z karykaturami Mahometa. „Musicie rozprawić się z nami wszystkimi” – brzmiałby wówczas komunikat.


To samo dotyczy przywódców. Gdyby prezydent François Hollande i kanclerz Angela Merkel naprawdę wierzyli w obronę wolności słowa, to zamiast maszerowania ramię w ramię z takimi niewłaściwymi postaciami jak przywódca Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, trzymaliby okładkę “Charlie Hebdo” i powiedzieli: „Tak wygląda wolne społeczeństwo i to popieramy: każdy – przywódcy polityczni, bogowie, prorocy – mogą być ośmieszani, a jeśli ci się to nie podoba, możesz wskoczyć do tej nieoświeconej dziury, o jakiej marzysz. Ale Europa nie jest kontynentem dla ciebie”.


Zamiast tego, w ciągu dwóch lat od tych gestów, społeczeństwo europejskie zamilkło. Oczywiście, były okazje do pokazów współczesnego pojęcia cnoty, często przy użyciu „Charlie Hebdo” jako worka treningowego. Od kiedy bandyci zwrócili im uwagę na istnienie tego pisma, cenzorskie typy, których pełno teraz w naszych społeczeństwach (którzy prawdopodobnie nawet nie kupują ani nie czytają tego pisma) regularnie wysyłają komunikaty przez media społecznościowe, sprzeciwiając się rzeczom, o których istnieniu przy okazji tego mordu się dowiedzieli.


Tak więc samo nieokrzesane i satyryczne pismo było wielokrotnie osądzane przez pozbawioną humoru policję moralności naszych czasów i często uznane za niewystarczająco nabożne wobec rozmaitych wydarzeń na świecie. Uznano, że karykatura „Charlie Hebdo” o napaściach seksualnych w Sylwestra w Kolonii była w złym smaku. Reakcja pisma na trzęsienie ziemi we Włoszech nie miała ani jednej dającej się zaakceptować nutki w oczach niektórych nie-czytelników. Podobnie rozbicie się rosyjskiego odrzutowca i inne wydarzenia, których potraktowanie przez to pismo uznano za zbyt frywolne.


Tymczasem jesteśmy w sytuacji, jak powiedział brytyjski autor Kenan Malik w okresie po Sztańskich wersetach, „zinternalizowania” potworności. Cała prasa światowa – może szczególnie w wolnych krajach – zinternalizowała to, co zdarzyło się w „Charlie Hebdo” i zamiast zjednoczonego sprzeciwu postanowiła ukradkiem i w zaciszu własnych gabinetów nigdy nie zaryzykować, by coś takiego zdarzyło się im. Być może to nowe poddanie się żądaniom terrorystów islamskich było powodem, dla którego w 2016 r., kiedy sportowiec bez żadnego zaangażowania w politykę, religię lub satyrę, został przyłapany na robieniu czegoś, co można uznać za niedostateczny szacunek dla islamu, nie bylo nikogo, kto by go bronił. Także premier brytyjska, Theresa May, poproszona w Izbie Gmin, by broniła sportowca przed zniszczeniem mu kariery przez jeden dowcip dokonany po pijaku, wykręcała się od jasnej odpowiedzi:

"To jest równowaga, jaką musimy znaleźć. Cenimy wolność wyrazu i wolność słowa w tym kraju – jest to absolutnie zasadnicza podstawa naszej demokracji.


Ale cenimy także tolerancję wobec innych. Cenimy także tolerancję w stosunku do religii. To jest jedna z tych kwestii, jaką rozpatrujemy w strategii kontr-ekstremizmu, jaką stworzył ten rząd.


Uważam, że musimy zapewnić, że, tak, słuszne jest, że ludzie mają prawo do wyrażania się, ale że wykorzystując to prawo ponoszą także odpowiedzialność – a jest to odpowiedzialność uznania znaczenia tolerancji wobec innych”.

Przez ostatnie dwa lata dowiedzieliśmy się z całą pewnością, że każda taka odpowiedzialność jest ulicą jednokierunkową. Nasze społeczeństwa szły nią. Ale w drugim kierunku szła brygada z kamasznikami, która musiała wystrzelić tylko raz; na jej widok cały cywilizowany świat zawrócił o 180 stopni i pobiegł w drugą stronę. Policja bluźnierstwa Allaha byłaby niemądra nie wykorzystując przewagi, jaką taka kapitulacja daje ich sprawie w nadchodzących miesiącach i latach.


Is Tolerance a One-Way Street?

Gatestone Institute, 16 stycznia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Douglas Kear Murray

Brytyjski autor, dziennikarz i komentator telewizyjny. Występuje często w brytyjskich i amerykańskich mediach, jest autorem książek: Neoconservatism: Why We Need It (2005) and Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Strach MEF 2017-01-26








Przeszkoda
Hili: Coś mi tu przeszkadza.
Ja: Nie musisz tam wchodzić.
Hili: Jak to, nie muszę?

Więcej

Azyl ignorancji,
Część IX.
Lucjan Ferus

Zdjęcie z ryjbuk.pl

Niniejszy odcinek tego cyklu będzie dotyczył końcowego okresu mojej współpracy z dawnym Racjonalistą, czyli ostatnie miesiące 2013 r. Ilość komentarzy, jaka pojawiała się przy publikowanych wtedy tekstach, wzrosła w tym czasie znacznie (dochodząc czasami do 200). Co było tym bardziej dziwne, iż komentowany tekst „utrzymywał się” najwyżej 3 dni na głównej stronie i zazwyczaj tylko wtedy budził zainteresowanie Czytelników. Pamiętam, że nie raz „miałem za złe” p.Koraszewskiemu za to bezlitosne tempo, z jakim pojawiały się i znikały ówczesne teksty z tytułowej strony portalu.

Więcej

Prawdziwy Hamas:
przykro mi, moi drodzy!
Bassam Tawil


Kiedy Hamas mówi, że “akceptuje” niepodległe państwo palestyńskie na Zachodnim Brzegu, w Strefie Gazy i w Jerozolimie Wschodniej bez uznania prawa Izraela do istnienia, co właściwie przez to rozumie?


Czy jest to oznaka umiarkowania i pragmatyzmu ze strony ekstremistycznego, islamskiego ruchu terroru? Czy też jest to sztuczka z zamiarem oszukania wszystkich, a szczególnie łatwowiernych ludzi Zachodu, by uwierzyli, że Hamas porzucił strategię zniszczenia Izraela na rzecz rozwiązania w postaci dwóch państw?

Niedawne doniesienia sugerowały, że Hamas posuwa się w kierunku “ogłoszenia państwa palestyńskiego w granicach z 1967 r.”

Według tych doniesień Hamas rozważa także zmianę swojej Karty tak, by nie zawierała już antysemickich oświadczeń.

Więcej
Blue line

„Mambo Spinoza”,
marokański ateista i inni
Andrzej Koraszewski


„Mambo Spinoza” to piosenka z Kabaretu Starszych Panów, zacznijmy jednak od marokańskiego ateisty. Jego bronią jest krzyk, jego przeciwnikiem jest religijny zabobon i tyrania, jego marzeniem świeckie państwo, w którym ludzie są wolni i nikt nikomu nie grozi śmiercią ani więzieniem za wyrażanie swoich poglądów. Najnowszy artykuł na blogu Kacema El Ghazzaliego ma tytuł "Has Europe Ceased to Exist" (Czy Europa przestała istnieć”).

Więcej

Antagonizmy i sojusze
“międzynarodowej lewicy”
Jeffrey Herf

Erich Honecker, Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec Wschodnich od 3 maja 1971 r. do 18 października 1989 r. i Jaser Arafat, 10 marca 1982 r. Zdjęcie: Rainer Mittelstädt. Wikipedia.

Wyróżniającą cechą antagonizmu świeckiej lewicy do Izraela, najpierw w bloku radzieckim, a potem wśród globalnej Nowej Lewicy, było oburzone zapewnienie, że nie ma to absolutnie nic wspólnego z antysemityzmem. Niemniej zapał, z jakim wrogowie Izraela szerzyli kłamstwa o rasistowskiej naturze syjonizmu i byli gotowi porównywać państwo żydowskie do Niemiec nazistowskich, sugeruje, że element antysemityzmu w rzeczywistości działał wśród lewicy międzynarodowej, kiedy zareagowała na zwycięstwo Izraela w czerwcu 1967 r.

Więcej
Blue line

Nanocząstki: nowy, jedyny,
powód wszystkich chorób?
Orac

Jestem nanocząstką. Spójrz na mnie i rozpaczaj!

Nie mogłem powstrzymać się przed powrotem do tematu nanocząstek raz jeszcze. Pamiętacie nanocząstki? Są substancją skażającą, która zatruwa wszystko, przynajmniej jeśli wierzyć dwojgu Włochom, Antonietcie Gatti i Stefano Montanariemu, którzy opublikowali artykuł, rzekomo pokazujący, że szczepionki były beznadziejnie zanieczyszczone nanocząstkami metali ciężkich. (Hej, to byłaby świetna nazwa grupy muzycznej.) Na nieszczęście dla nich, badanie było beznadziejnym partactwem, któremu brakowało czegokolwiek przypominającego porządną kontrolę, projekt eksperymentu, replikację lub analizę statystyczną. Montanari nie był zbyt zadowolony z krytyki, co doprowadziło mnie do zauważenia, że w artykule było jeszcze więcej błędów niż widziałem wcześniej.

Więcej

Dlaczego antysemici
nazywają ludzi “nazistami”?
Seth J. Frantzman


Antysemityzm przechodzi do głównego nurtu, a towarzyszy temu wybielanie i rozwadnianie  Holocaustu i zbrodni nazistowskich.

Demonstranci w Rotterdamie wykrzykiwali niedawno hasła o “rakowatych Żydach” podczas wiecu przeciwko rządowi holenderskiemu, który zakazał wygłaszania przemówień tureckim politykom prorządowym. Równocześnie politycy tureccy nazwali Holendrów „niedobitkami nazistowskimi” i oskarżyli ten kraj o „zachowanie nazistowskie”.

Więcej
wwi_book

Prawo do wyboru obejmuje
prawo do wyboru życia
Alan M. Dershowitz

Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy zadecydowali w sprawie Roe v. Wade, zdjęcie z 1972 r.

Konflikt między “prawem wyboru” a „prawem do życia” w kontekście aborcji jest pozorny, ponieważ to pierwsze obejmuje to drugie. Kiedy państwo zmusza kobiety w ciąży, by poddały się aborcji – jak to robiły w praktyce Chiny wprowadzając politykę „jednego dziecka” – jest rzeczywiście konflikt. Ale w Stanach Zjednoczonych prawo do wyboru obejmuje prawo do wyboru życia zamiast aborcji. Obejmuje także prawo kobiet do wybrania aborcji.

Więcej

Irański Mandela:
Ajatollah Boroujerdi
Majid Rafizadeh

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi, w celi więziennej w Iranie (zdjęcie niedatowane).

Ajatollah Seyed Hossein Kazemeini Boroujerdi jest wybitnym duchownym-dysydentem. Od lat nawołuje do rozdziału między religią a państwem i potępia islamski radykalizm, fundamentalizm i terroryzm. Sprzeciwia się politycznemu islamowi i rządom Velayet-e-Faqih (islamskiego prawoznawcy), teokratycznemu systemowi, jaki panuje w Iranie. Boroujerdi ma wielu zwolenników i jest znany jako irański Mandela.

Więcej

Dlaczego pandy wielkie
mają takie ubarwienie?
Jerry A. Coyne

Tutaj jest zdjęcie jednej z nich na wypadek, gdybyście zapomnieli, jak wygląda panda.

Przyznajcie: zastanawialiście się, bo interesuje was ewolucja, dlaczego pandy wielkie mają futro w takich kolorach. (Ich łacińska nazwa, Ailuropoda melanoleuca, znaczy “kocio stopy, czarny i biały”). Żaden inny niedźwiedź tak nie wygląda. Nowy artykuł w “Behavioral Ecology” próbuje to wyjaśnić.

Więcej

Bezmiar nieszczęść arabskich
nie ma nic wspólnego z Izraelem
Petra Marquardt-Bigman

Uchodźcy syryjscy w Turcji.

Kilka niedawnych artykułów dostarczyło danych, które pokazują jak naprawdę opłakane są warunki w wielu krajach arabskich i jak ponura jest perspektywa przyszłości dla znacznej części świata arabskiego – i, nie, to nie jest wina Izraela. Najbardziej szokujące są dane z Syrii (choć sytuacja w Jemenie jest prawdopodobnie równie tragiczna). Niedawny artykuł w “New York Times” pokazuje dewastację wyrządzoną pięcioma latami wojny w Syrii:

Więcej
Blue line

Stagnacja socjologii
i jej przyczyny
Brian Boutwell


Emile Durkheim jest ojcem nowoczesnej socjologii; był tytanem. Ponad stulecie temu ten wielki człowiek wydał edykt, który miał na zawsze zmienić – lub można powiedzieć, na zawsze wykoleić – dyscyplinę, którą założył. Jego twierdzenie, lekko sparafrazowane, głosiło, że każde zdarzenie społeczne jest produktem innych zdarzeń społecznych, które zachodziły przedtem. Społeczeństwo i kultura są „siłami sprawczymi”, ostateczną przyczyną rzeczy na świecie, które same nie mają przyczyny. Fakty społeczne krążą we własnym układzie słonecznym, odłączone od psychiki i biologii indywidualnych ludzi. To niemal jakby idea wyłaniała się z płonącego krzaka, wysoko na starodawnej górze i do dziś dnia kierowała większością koncepcji w naukach społecznych. Twierdzenie Durkheima stało się przepustką dla uczonych w naukach społecznych do spędzenia dziesiątków lat na ignorowaniu niewygodnych aspektów rzeczywistości. Spróbuję pokazać, jak bardzo zatęchłe są te wody.

Więcej

Dlaczego budują
osiedla?
Noru Tsalic

Izraelskie osiedle Bani Hever, w poboliżu Hebronu.

Wielu przeciwników Izraela zawsze mówi o cywilnej obecności żydowskiej za Zieloną Linią jako o „nielegalnych osiedlach izraelskich”. Często zastanawiałem się, dlaczego odczuwają potrzebę podkreślania atrybutu „nielegalne”. Być może, antyizraelscy aktywiści próbują przekonać sami siebie – i innych – że osiedla istotnie są nielegalne. Bo wcale nie jest to oczywiste.

Także jednak wśród tych, którzy ogólnie popierają Izrael, osiedla są kontrowersyjne. Niedawno, przy stole obiadowym, przyjaciel (który jest oddanym zwolennikiem Izraela) wyraził ostrą krytykę najnowszej rundy „budowy osiedli” rządu izraelskiego.No tak, nawet jeśli są legalne, czy budowanie osiedli jest mądre? Czy są „dobre dla Żydów”? Po co osiedla?
Dla niektórych odpowiedź jest trywialna: Netanjahu albo sam jest ekstremistą, albo jest tylko zakładnikiem politycznym ekstremistycznych elementów w koalicji rządzącej. Na nieszczęście dla propagatorów tej łatwej odpowiedzi, nie trzyma się ona kupy przy bliższym oglądzie. W rzeczywistości każdy rząd izraelski w przeszłości (lewicowy, prawicowy i centrowy) rozbudowywał osiedla.

Więcej
Blue line

Lewica podeptała
swoje wartości
Andrzej Koraszewski


Pojęcie “lewica” podobnie jak termin “religia”, czy prawica, jest  workiem różnorodności. Lewica nie ma papieża, ani innego autorytetu mogącego ogłaszać i nowelizować katechizm  lewicowców. Możemy próbować zestawiać „lewicowe wartości” na własną odpowiedzialność, zaufać anonimowemu wikipedyście lub przejrzeć pierwszą setkę artykułów, które po wbiciu tego hasła wyrzuci wyszukiwarka. Wszyscy się zgadzają, że lewicowość się kojarzy, kojarzy się wszelako różnie w zależności od miejsca i czasu oraz rozlicznych innych okoliczności.

Wikipedysta zaczyna od Adama i Ewy, czyli od francuskiego Zgromadzenia Narodowego, i proponuje na dzień dobry wolność, równość i braterstwo. (Jestem za i szukam dalej.)

To braterstwo jest szczególnie interesujące – równość płci, odrzucenie przywilejów z racji urodzenia, odrzucenie rasizmu i nacjonalizmu. (O.K. już jestem lewicowy.)

Więcej

Polowanie na czarownice,
zastraszanie i antysemityzm
David Collier

“Powitalny” plakat UCLUFOP zawierał zwrot: “po prostu musisz być człowiekiem”. Umieszczono go tuż obok miejsc dla mówcy i przewodniczącego.

Wczoraj wieczorem [7 marca] na University College London (UCL) odbyło się spotkanie, którego gospodarzami była organizacja Friends of Palestine Society (UCLUFOP). Przemawiał Ilan Pappe a temat wystąpienia brzmiał: “Czy jestem antysemitą?” Spotkanie zorganizowano jako część ogólnego trendu w antyizraelskim ruchu: poszukiwanie  Żydów gotowych odbijać oskarżenia o antysemityzm i dostarczać parasola ochronnego dla wszelkiego rodzaju nienawiści do Żydów. Samo spotkanie ujawniało istotę tego, co dziś dominuje w antyizraelskim aktywizmie na kampusach. 

Więcej

O jakości naszych bogów.
Część III.
Lucjan Ferus

Wierni (jak zawsze) znajduja się w centrum.

Poprzednią część zakończyłem konkluzją, że to nie ludzie służą Bogu, lecz Bóg (a raczej jego wizerunki) służą ludziom. Bowiem nasi „bogowie” są wykreowani w taki wyrafinowany sposób, by sprostać potrzebom i wymaganiom nie tylko swych wyznawców, ale też (a może przede wszystkim) swych „pomocników na ziemi” - kapłanów. Nie powinniśmy się więc dziwić, że mamy takich bogów na jakich ZASŁUGUJEMY. Inaczej mówiąc jest tak, jak przedstawił to Ludwik Feuerbach w Uzupełnieniach do „Istoty religii”:

Więcej

Tunezyjczycy przeciw
złemu prawu o gwałtach
Z materiałów MEMRI

\

Trzynastego grudnia 2016 r. sąd niższej instancji w północnozachodniej Tunezji przyznał 21-letniemu mężczyźnie pozwolenie na ożenek z 13-letnią dziewczynką, którą zgwałcił i spowodował jej ciążę. Decyzja sądu była zgodna z artykułem 227(a) tunezyjskiego kodeksu karnego, który stanowi, że jeśli gwałciciel żeni się ze swoją ofiarą, zamyka to wszystkie prawne procedury prowadzone przeciwko niemu w procesie o gwałt. Należy dodać, że w Tunezji wiek, w którym prawo dopuszcza współżycie seksualne wynosi 13 lat. Ta decyzja sądu wywołała falę gniewu i krytyki, z wezwaniami do anulowania pozwolenia gwałcicielowi na ożenek z ofiarą.

Więcej

Przez szyjkę
do serca
Paulina Łopatniuk

Zdrowe komórki nabłonka płaskiego w preparacie cytologicznym; Manuel Medina, domena publiczna, https://www.flickr.com/photos/97815254@N06/9267491802/

Zgodnie z powszechnie na fejsbuczku znaną maksymą, wedle której kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy ostatni weekend upłynął dość burzliwie, a nawałnica szalała pod znakiem badań przesiewowych. Cytologia ginekologiczna – bo to o tej formie profilaktyki mowa – gościła na tysiącach (tak, tysiącach, mówimy o ponad pięciu tysiącach udostępnień) zarówno profili osób prywatnych, jak i grup czy stron aktywistycznych bądź artystyczne i portale informacyjne. Cytologia była nieomalże wszędzie.
I byłaby to świetna sprawa – dobrze gdy głośno jest o profilaktyce w kraju, w którym na badania przesiewowe zgłasza się tak niewiele spośród zapraszanych na nie pacjentek, gdyby nie to, że podstawowe założenie awantury nieco rozmijało się z prawdą.

Więcej

Europejski dysonans schizoidalny:
kuszenie polityką ustępstw
Richard Landes

(https://www.onlinegalerij.nl/kunstwerken-gemaakt-door-kunstenaars-met-schizofrenie/ )

Dwudziestegoósmego lutego na konferencji z okazji stulecia Deklaracji Balfoura zorganizowanej przez Jerusalem Center for Public Affairs było wyjątkowo ciekawe zestawienie  wypowiedzi pułkownika Richarda Kempa i profesora Juliusa Schoepsa.

W wystąpieniu zatytułowanym “Izrael jako strategiczny atut Wielkiej Brytanii” Richard Kemp naszkicował uderzający kontrast między dwiema postawami europejskimi wobec Izraela. Z jednej strony są ci, którzy widzą niezwykle skutecznego i lojalnego sojusznika, ważnego nie tylko dla Montgomery’ego w latach 1940., ale jeszcze bardziej dzisiaj, w XXI wieku. Z drugiej strony są ci, którzy raz za razem poświęcają interesy Izraela i występują przeciwko niemu. Jego pouczający przykład dotyczy admirała włoskiego Giampaolo Di Paolo, przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO.…

Więcej
Biblioteka

Możliwości, jakie otwiera
edytowanie genów
Matt Ridley


Naukowcy z Roslin Institute w pobliżu Edynburga powiedzieli w zeszłym tygodniu, że udało im się edytować genomy świń tak, że są odporne na niebezpiecznego wirusa. To oznajmienie jest nadzwyczajne właśnie dlatego, że w dzisiejszych czasach brzmi niemal jak rutyna. Edytowanie genów już zaczęło ratować życie ludzi chorych na raka i dawać zdrowsze rośliny uprawne. Niemniej pilnie trzeba zająć się bitwą o zdobycie przychylności opinii publicznej. Tymczasem ci, co zawsze, próbują nową technikę oczernić.

Zatrzymajmy się najpierw, żeby podziwiać zatykająca dech w piersiach pomysłowość nowoczesnej biotechnologii. Dzisiaj znamy kształt, budowę i kod genetyczny wirusa świń, wiemy, które komórki w układzie odpornościowym świni atakuje i wiemy, które geny świni kodują białko na powierzchni komórki, używane przez wirus, by zdobyć dostęp do wnętrza komórki.

Więcej

Ameryka żąda ekstradycji
terrorystki Hamasu
Z materiałów MEMRI

Źródło: FBI.gov

 

Czternastego marca 2017 r. Department Sprawiedliwości USA oznajmił, że obywatelka jordańska,  Ahlam Aref Ahmad Al-Tamimi, została oskarżona o konspirację i współudział w zamachu z użyciem broni masowego zniszczenia przeciwko obywatelom USA poza granicami USA, z wynikiem śmiertelnym. Oskarżenie odnosi się do jej udziału w bombowym zamachu samobójczym w sierpniu 2001 r. na pizzerię Sbarro w Jerozolimie, w którym zginęło 15 osób, w tym dwoje obywateli USA. 

Więcej
Blue line

O religii
bez cienia szacunku
Andrzej Koraszewski


Antoni Pospieszalski przez lata pisywał dla “Kultury” artykuły o religii, a Jerzy Giedroyc specjalnie dla niego utworzył dział „O religii bez namaszczenia”. Pospieszalski był człowiekiem głęboko wierzącym i bezgranicznie krytycznym wobec Kościoła, papieża, wpychania się kleru na scenę polityczną i wykorzystywania religii w polityce. Mieszkający w Kanadzie Libańczyk, Fred Maroun napisał właśnie artykuł „O religii bez nabożności”. Bratanek Antoniego Pospieszalskiego, Jan Pospieszalski, jest żywą ilustracją tego wszystkiego, co Antoniego doprowadzało do rozpaczy, Fred Maroun pisze swój artykuł na marginesie pogrzebu swojego brata, katolickiego księdza.
„Kiedy nikt nie patrzy – zaczyna swój tekst Fred Maroun – łapiemy się czasem na tym, że widzimy prawdę o religiach. W tych rzadkich momentach, zdajemy sobie sprawę z tego, że większość z nich jest przeżarta zgnilizną do szpiku kości. Od opartej na religii ‘edukacji’ do dżihadyzmu, terroryzmu, praw szariatu, religia często cuchnie pod niebiosa.”

Więcej

“Tureckie przebudzenie”
Europy
Burak Bekdil

<br /> Turecki plakat zachęcający do popierania Erdogana na Facebooku. <br />

Turcja, oficjalnie, jest kandydatką do pełnego członkowstwa w Unii Europejskiej. Prowadzi także negocjacje z Brukselą w sprawie umowy, która pozwoliłaby milionom Turków na podróże do Europy bez wizy. Ale Turcja nie jest podobna do innych krajów europejskich, które dołączyły lub dołączą do UE: wybór przywódcy, który sprawuje władzę od 2002 r., przez Turków aż nazbyt wyraźnie czyni z tego kraju niepasujący element.

Więcej

Fizyk, który bajdurzy
o ewolucji człowieka
Jerry A. Coyne

Michio Kaku

Ja nie robię filmów na wideo, perorując o znaczeniu mechaniki kwantowej, ale Michio Kaku, fizyk, a obecnie popularyzator nauki, ma chucpę robienia filmów o ewolucji i orzekania, czy ewolucja zachodzi obecnie w gatunku Homo sapiens. Tutaj są jego zadziwiające poglądy z The Big Think, gdzie z pewnością siebie oznajmia, że nasz gatunek przestał ewoluować. Przypomina mi to stary dowcip z żebrakiem:
Schnorrer zastukał do drzwi domu bogatego człowieka o 6:30 rano.
Bogacz krzyknął: “Jak śmiesz budzić mnie tak wcześnie?”
“Pan posłucha - powiedział schnorrer – nie mówię panu, jak ma pan prowadzić swój biznes. Nie mów mi pan, jak mam prowadzić mój.

Więcej

Żyją ze wsparcia systemu,
który przysięgają zniszczyć
Giulio Meotti

Muhammada Shamsuddina, 39-letniego mieszkającego w Londynie islamistę, pokazano w filmie dokumentalnym pod tytułem \

Cztery lata temu brytyjska gazeta liberalna “Guardian” opublikował historię o "ocalonych z Guantanamo", "ofiarach ‘symbolu bezprawia’ Ameryki”, pisała o “brytyjskich ocalonych z ośrodka internowania, które nazywają ‘gułagiem naszych czasów’”. Artykuł ozdobiony był fotografią Jamala al Haritha. Al Harith, urodzony jako Ronald Fiddler, chrześcijański konwertyta na islam, powrócił do Manchesteru z internowania w Guantanamo Bay dzięki działaniom ministra spraw wewnętrznych, Davida Blunketta i ówczesnego premiera, Tony’ego Blaira.


Al Harith został powitany w Anglii jak bohater, niewinna ofiara niesprawiedliwej “wojny z terrorem” po 11 Września.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

O płodności
intelektualnego onanizmu
Marcin Kruk

Fałszywe informacje
i “alternatywne fakty”
Bassam Tawil

Kolejne przypomnienie,
nie ma epidemii autyzmu
Orac

Transformacyjna moc
narracji palestyńskiej
Vic Rosenthal

Azyl ignorancji.
Część VIII.
Lucjan Ferus

Czy traktować muzułmanów
jak niebezpieczne dzieci
Alberto M. Fernandez

Zbrodnia to niesłychana,
ryba zabija pana
Paulina Łopatniuk

Dyskryminacja jest wynikiem
fanatyzmu w systemie edukacji
Fathia Al-Dachachni

Ogień narodowy
czyli patriotyzm patologiczny
Andrzej Koraszewski

Śmiertelna choroba
Europy
Ludwik Lewin

Pod sztandarem
Niebios
Phoebe Kate Foster

Abbas nagradza terror,
Waszyngton płaci
Frimet i Arnold Roth

Społeczne obyczaje
pasówek na kampusie
Bruce Lyon

Od niepamiętnych czasów
– książka, do której trzeba wracać
Andrzej Koraszewski

Pomysłowa nowa hipoteza
o mimikrze owadów
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci