Prawda

Poniedziałek, 18 czerwca 2018 - 19:38

« Poprzedni Następny »


Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?


Douglas Murray 2017-01-25

Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem \
Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)

Minęły dwa lata od kiedy dwóch uzbrojonych bandytów weszło do redakcji tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” i zamordowało dwanaścioro ludzi. Oznacza to więc także drugą rocznicę okresu gorączkowej aktywności, kiedy znaczna część wolnego świata oznajmiła, że jest „Charlie” i próbowała spacerami po ulicach, minutą milczenia i tweetowaniem hashtagu „Je Sui Charlie” pokazać całemu światu, że wolności nie można zdławić i że pióro jest potężniejsze od kałasznikowa.

Dwa lata to wystarczający okres, by ocenić sytuację. Jak to poszło? Czy wszystkie te oznajmienia “Je Suis” były czymś więcej niż punktem w Twitter-sferze? Każdy, kto próbuje odpowiedzieć na to pytanie, może zacząć od spojrzenia na stan pisma, którym wszyscy byli tak przejęci. Jak mu poszło przez te dwa lata od czasu, kiedy cały starszy personel redakcji został zastrzelony przez policję bluźnierstwa?


Niezbyt dobrze, jeśli testem na zdrowie tego pisma jest to, czy byłoby skłonne powtórzyć “przestępstwo”, za które zostało zaatakowane. Sześć miesięcy po masakrze, w lipcu 2015 r., nowy redaktor naczelny, Laurent Sourisseau, oznajmił, że „Charlie Hebdo” nie będzie już publikowało wizerunków Proroka Islamu. „Charlie Hebdo”, powiedział, „wykonał robotę” i „bronił prawa do karykatury”.  Opublikował więcej karykatur Mahometa w numerze bezpośrednio po masowym morderstwie w swojej redakcji, a także potem. Ale, powiedział, nie muszą tego kontynuować. Niewielu ludzie mogłoby zgromić jego i jego kolegów za taką decyzję. Kiedy wszystkie właściwie pisma w wolnym świecie nie podtrzymują wartości wolności słowa i prawa do karykaturowania i obrażania, kto może oczekiwać od grupy karykaturzystów i pisarzy, którzy już zapłacili tak wysoką cenę, by samotnie podtrzymywali walkę o taką wolność?


Teraz, w drugą rocznice tej potworności, jedna z najbardziej znanych postaci tego pisma, Zineb El Rhazoui, ogłosiła, że odchodzi z “Charlie Hebdo”. El Rhazoui, która opisują jako „najbardziej chronioną kobietę we Francji” z powodu ochrony przez służby bezpieczeństwa, jaką otrzymuje od państwa francuskiego, powiedziała, że „Charlie Hebdo” stało się „miękkie” wobec radykalizmu islamskiego. Powiedziała Agence France-Presse, że „Charlie Hebdo” zginęło [7 stycznia 2015 r.]”. Pismo miało uprzednio zdolność niesienia pochodni odwagi i szacunku dla absolutnej wolności. Wolność za każdą cenę jest tym, co kochałam w ‘Charlie Hebdo’, gdzie pracowałam mimo wielkich przeciwności losu”.


Oczywiście, El Rhazoui jest niezwykłą osobą. I jest rzadkością w Europie dwudziestego pierwszego wieku. I dlatego potrzebuje chroniących ją żołnierzy. Większość ludzi, którzy powiedzieli, że obchodzi ich prawo do mówienia, co chcą, kiedy chcą i o absolutnie wszystkim – włącznie z jedną wyjątkowo surową i bez poczucia humoru religią – byli gotowi robić z gęby cholewę na ulicach Paryża ulicami Paryża. Lub paplać puste słowa - „Je Suis Charlie”. Ale niemal nikt nie traktował tego poważnie. Gdyby to robili – jak wskazał Mark Steyn – te tłumy w Paryżu nie paradowałyby przez ulice z ołówkami w ręku, ale z karykaturami Mahometa. „Musicie rozprawić się z nami wszystkimi” – brzmiałby wówczas komunikat.


To samo dotyczy przywódców. Gdyby prezydent François Hollande i kanclerz Angela Merkel naprawdę wierzyli w obronę wolności słowa, to zamiast maszerowania ramię w ramię z takimi niewłaściwymi postaciami jak przywódca Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, trzymaliby okładkę “Charlie Hebdo” i powiedzieli: „Tak wygląda wolne społeczeństwo i to popieramy: każdy – przywódcy polityczni, bogowie, prorocy – mogą być ośmieszani, a jeśli ci się to nie podoba, możesz wskoczyć do tej nieoświeconej dziury, o jakiej marzysz. Ale Europa nie jest kontynentem dla ciebie”.


Zamiast tego, w ciągu dwóch lat od tych gestów, społeczeństwo europejskie zamilkło. Oczywiście, były okazje do pokazów współczesnego pojęcia cnoty, często przy użyciu „Charlie Hebdo” jako worka treningowego. Od kiedy bandyci zwrócili im uwagę na istnienie tego pisma, cenzorskie typy, których pełno teraz w naszych społeczeństwach (którzy prawdopodobnie nawet nie kupują ani nie czytają tego pisma) regularnie wysyłają komunikaty przez media społecznościowe, sprzeciwiając się rzeczom, o których istnieniu przy okazji tego mordu się dowiedzieli.


Tak więc samo nieokrzesane i satyryczne pismo było wielokrotnie osądzane przez pozbawioną humoru policję moralności naszych czasów i często uznane za niewystarczająco nabożne wobec rozmaitych wydarzeń na świecie. Uznano, że karykatura „Charlie Hebdo” o napaściach seksualnych w Sylwestra w Kolonii była w złym smaku. Reakcja pisma na trzęsienie ziemi we Włoszech nie miała ani jednej dającej się zaakceptować nutki w oczach niektórych nie-czytelników. Podobnie rozbicie się rosyjskiego odrzutowca i inne wydarzenia, których potraktowanie przez to pismo uznano za zbyt frywolne.


Tymczasem jesteśmy w sytuacji, jak powiedział brytyjski autor Kenan Malik w okresie po Sztańskich wersetach, „zinternalizowania” potworności. Cała prasa światowa – może szczególnie w wolnych krajach – zinternalizowała to, co zdarzyło się w „Charlie Hebdo” i zamiast zjednoczonego sprzeciwu postanowiła ukradkiem i w zaciszu własnych gabinetów nigdy nie zaryzykować, by coś takiego zdarzyło się im. Być może to nowe poddanie się żądaniom terrorystów islamskich było powodem, dla którego w 2016 r., kiedy sportowiec bez żadnego zaangażowania w politykę, religię lub satyrę, został przyłapany na robieniu czegoś, co można uznać za niedostateczny szacunek dla islamu, nie bylo nikogo, kto by go bronił. Także premier brytyjska, Theresa May, poproszona w Izbie Gmin, by broniła sportowca przed zniszczeniem mu kariery przez jeden dowcip dokonany po pijaku, wykręcała się od jasnej odpowiedzi:

"To jest równowaga, jaką musimy znaleźć. Cenimy wolność wyrazu i wolność słowa w tym kraju – jest to absolutnie zasadnicza podstawa naszej demokracji.


Ale cenimy także tolerancję wobec innych. Cenimy także tolerancję w stosunku do religii. To jest jedna z tych kwestii, jaką rozpatrujemy w strategii kontr-ekstremizmu, jaką stworzył ten rząd.


Uważam, że musimy zapewnić, że, tak, słuszne jest, że ludzie mają prawo do wyrażania się, ale że wykorzystując to prawo ponoszą także odpowiedzialność – a jest to odpowiedzialność uznania znaczenia tolerancji wobec innych”.

Przez ostatnie dwa lata dowiedzieliśmy się z całą pewnością, że każda taka odpowiedzialność jest ulicą jednokierunkową. Nasze społeczeństwa szły nią. Ale w drugim kierunku szła brygada z kamasznikami, która musiała wystrzelić tylko raz; na jej widok cały cywilizowany świat zawrócił o 180 stopni i pobiegł w drugą stronę. Policja bluźnierstwa Allaha byłaby niemądra nie wykorzystując przewagi, jaką taka kapitulacja daje ich sprawie w nadchodzących miesiącach i latach.


Is Tolerance a One-Way Street?

Gatestone Institute, 16 stycznia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Douglas Kear Murray

Brytyjski autor, dziennikarz i komentator telewizyjny. Występuje często w brytyjskich i amerykańskich mediach, jest autorem książek: Neoconservatism: Why We Need It (2005) and Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Strach MEF 2017-01-26








Czekanie
Ja: Czemu masz taką minę?
Hili: Czekam na lepsze czasy.

Więcej

O chorobie psychicznej
i wspomaganym samobójstwie
Jerry A. Coyne


Samobójstwa Kate Spade i Anthony’ego Bourdaina raz jeszcze pokazały mi, jak media i społeczeństwo traktują każde samobójstwo jako w pewnym sensie porażkę: porażkę samobójcy w uzyskaniu pomocy, porażkę opiekunów w udzieleniu pomocy lub porażkę przyjaciół i rodziny w zauważeniu problemu. Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się – ale nie zawsze. Z pewnością ci z nas, którzy mają widoczne skłonności samobójcze lub ci, którzy mają poważną depresję, powinni otrzymać informację o możliwościach pomocy i należy zrobić wszystko, by dostarczyć tej pomocy.

Więcej

NGO finansowane
z zagranicy
Gerald M. Steinberg 

Izraelczycy protestują przeciwko prawu o NGO przed domem minister sprawiedliwości, Ayelet Shaked (Zdjęcie: Motti Kimchi)

Zacząłem badania nad władzą polityczną organizacji pozarządowych (NGO), szczególnie tych, które są aktywne w dziedzinie praw człowieka i prawa międzynarodowego, w 2001 r. po niesławnym Forum NGO na konferencji ONZ w Durbanie, które rozpoczęło kampanię BDS i demonizacji Izraela. Jako akademika zaskoczyło mnie, że właściwie nie było krytycznych badań lub analiz tego problemu. Dyskusje tych grup w przeważającej mierze akceptowały własne samodefiniowanie się jako politycznie neutralnych orędowników liberalnych norm demokratycznych, robiących wyłącznie dobre rzeczy.

Więcej
Blue line

Bogowie jak ludzie:
bogowie na niby (II)
Lucjan Ferus


Niniejszy tekst jest kontynuacją pierwszej części o tym samym tytule, którą zakończyłem zapowiedzią przeanalizowania dziwnego (z pozycji rozumu) „zachowania” Boga opisanego w Biblii, czyli w Starym jak i Nowym Testamencie. Zacznijmy więc dawnym zwyczajem od początku. Religijnego czy religioznawczego? (bo to duża różnica). Np. religioznawcze początki Boga Jahwe przedstawiają się tak:
„Mały, wojowniczy, plemienny bóg Jahwe długo nie mógł się równać z bogami Syrii, z wpływami Ela, Baala pod różnymi imionami, czy z Panią Baalat z Byblos." 

Więcej

Palestyna: Oblanie
egzaminu historii
Martin Sherman

Zdjęcie Times of Israel

Po ćwierćwieczu wszystko, co Palestyńczycy potrafili ustanowić, to skorumpowaną kleptokrację pod rządami Fatahu i tyrańską teokrację pod rządami Hamasu.

Zasługa nie jest kwalifikacją do wolności… Wolnością można się cieszyć, kiedy jesteście tak dobrze uzbrojeni, albo tak wzburzeni, albo zamieszkujecie kraj tak  ciernisty, że koszt okupowania go jest dla waszych sąsiadów wyższy niż zysk.

listu T.E. Lawrence’a (znanego jako ”Lawrence z Arabii”) opublikowanego 22 lipca 1920 r. w „Times of London”, przedstawiający sprawę politycznej niepodległości Arabów na Bliskim Wschodzie.

Więcej
Blue line

Protezy kończyn
- kolejny postęp
Steven Novella


Śledzę rozwój interfejsów mózg-maszyna oraz ich zastosowań do protez kończyn. Niedawny artykuł, dokumentujący kolejny stopniowy, ale znaczący postęp – łączy nową chirurgiczną technikę amputacji z projektowaniem protez tak, by to wykorzystać.


Celem jest zamknięcie pętli między dowolną kontrolą mięśni a czuciową reakcją, co jest krytyczne dla kontroli. Sposób, w jaki nasz mózg normalnie pracuje, to nieustanne monitorowanie rozmaitych strumieni czuciowych w celu tworzenia podświadomych i świadomych odczuć, że zajmujemy, jesteśmy właścicielami i kontrolujemy różne części naszego ciała. 

Więcej

Nowa akcja na rzecz
praw o bluźnierstwie?
Judith Bergman

Pałac Westminsterski w Londynie, miejsce spotkań parlamentu w Zjednoczonym Królestwie. (Zdjęcie: Mike Gimelfarb/Wikimedia Commons)

All-Party Parliamentary Group (APPG) on British Muslims rozpoczęła formalnie pracę nad ustaleniem "roboczej definicji islamofobii, którą będą mogli szeroko zaakceptować muzułmanie, partie polityczne i rząd”.  


Ta komisja powstała w wyniku spotkania w Izbie Gmin w marcu 2010 r. zorganizowanego przez, między innymi, Muslim Council of Britain (MCB) – największej muzułmańskiej organizacji w Wielkiej Brytanii, która twierdzi, że reprezentuje brytyjskich muzułmanów – a która jest związana z Bractwem Muzułmańskim.

Więcej
wwi_book

Sport, czyli szlachetna
rywalizacja
Andrzej Koraszewski

foto: FABRICE COFFRINI/AFP/EAST NEWS

Podobno Rosja przekazała Izraelowi prośbę, by nie atakował Syrii podczas mundialu. Nie wiem jakimi kanałami przekazano prośbę, nie mam możliwości sprawdzenia tego intrygującego doniesienia, odnotowuję je tylko jako fakt możliwy, ale nie potwierdzony, ciekawy z punktu widzenia historii sportu.

Więcej

Gangi gwałcicieli
w zielonym Oxfordzie
Douglas Murray


Już po aresztowaniy Tommy Robinsona 25 maja w mediach ponownie pojawiły się informacje o przestępcach ogólnie  – i błędnie – nazywanych „gangami azjatyckich uwodzicieli”. Rozpaliło to debatę o tym, czy ofiarom oddana jest sprawiedliwość i czy wymierzana jest sprawcom.

Więcej

Cała Polska
myśli o pięcie
Marcin Kruk


Rano żona poprosiła mnie, żebym wracając z pracy wstąpił do sklepu i kupił jej krem do pięt. Nic dziwnego, że kiedy w drodze do klasy zgromadzenie dorastających zaatakowało mnie pytaniem co myślę o pięcie, jedyna myśl, która mi przyszła do głowy, to krótki wykład o pielęgnacji pięt od zaniedbanej pięty Achillesa do kremu do pięt. Tłum Piętaszków, widząc moją niepewną minę doprecyzował swoje pytanie, informując, że chodzi im o posła Pietę i panią Joannę. Poleciłem im książkę Bronisława Malinowskiego o życiu seksualnym dzikich, co uznali za pod każdym względem zabawną propozycję i zachętę do odwracania uwagi od tego, co było dla mnie pierwszoplanowe. Symbolicznie tupnąłem nogą, mówiąc stanowczo, że o piętach możemy porozmawiać na przerwie, a w klasie zajmiemy się anatomią.

Więcej

Egipski Al-Azhar upiera się
przy antysemityzmie
A. Z. Mohamed

Uniwersytet Al Azhar w Kairze w Egipcie. (Zdjęcie: Sailko/Wikimedia Commons)

Niedawno Al-Azhar potępił list otwarty napisany przez współzałożyciela francuskiego magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”, Philippe Vala i podpisany przez 250 francuskich polityków i postaci publicznych, takich jak były prezydent, Nicolas Sarkozy, trzech byłych premierów, intelektualistów i artystów, wzywający do ponownego rozważenia przestarzałych wersetów Koranu, które prowokują nienawiść i zabijanie Żydów oraz propagują antysemityzm.
Czy nam się to podoba, czy nie, obraz Żydów przedstawiony przez Koran pokazuje, że są oni z natury źli i są wrogami islamu, wrogami „religii prawdy” i wszystkich muzułmanów. Kiedy ktoś, taki jak umiarkowany muzułmanin zwraca uwagę na ten przerażający fakt i na jego bezpośredni związek z indoktrynowaniem nienawiści do „wszystkich” Żydów, oraz kiedy ktoś wzywa do rewizji lub reformy tych poglądów, natychmiast staje przed oskarżeniem o "islamofobię".

Więcej
Blue line

Dziwne zawiłości procesu
dziedziczenia
Jerry A. Coyne


Dlaczego dzieci wyglądają jak ich rodzice i rodzeństwo, ale nadal różnią się od siebie? Ten problem, siedzący u samego sedna biologii, rozwiązał częściowo Gregor Mendel i jego dziedzice z początku XX wieku. Niemniej musieliśmy czekać na umiejętność sekwencjonowania DNA w latach 1970., zanim mogliśmy zgłębić tę tajemnicę w szczegółowy, mechanistyczny sposób.

Więcej

O tym nie słyszeliście
na Zachodzie
Bassam Tawil

Dzieci Samah Abu Ghajjath apelują o jej zwolnienie w telewizji. (Zrzut z ekranu Wattan)

Samah Abu Ghajjath nadal nie została formalnie oskarżona o popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Hamas nie mówi, dlaczego na 23 dni internował tę matkę pięciorga dzieci.

Palestyńska matka pięciorga dzieci właśnie spędziła 23 dni w więzieniu. Trzymano ją w okropnych warunkach i zabroniono odwiedzin rodzinie. Nie wolno jej było także skontaktować się z prawnikiem.

Nikt na Zachodzie o tym nie słyszał.

Więcej
Blue line

Homeopatia, wibracje
i oszustwo
Orac


Wibracje. Toujours des vibrations. Zapytajcie tylko dra Williama Edwin Graya III. Tak, jeśli chodzi o pewne rodzaje szarlatanerii, to zawsze są wibracje. Tym razem nie jest inaczej. Dość to zabawna forma szarlatanerii, której jakoś nie zauważyłem, kiedy pojawiła się w wiadomościach w zeszłym tygodniu.
Uznałem, że po głębokim zanurzeniu się w ważną próbę kliniczną wczoraj, omówienie dziwacznego wibracyjnego znachorstwa może być sympatyczną przerwą, zanim znowu zabiorę się za coś trudnego. 

Więcej

Pokojowo demnstrujący
piromani z Gazy
Judith Bergman

Strażacy gaszą pożar na polu pszenicy spowodowany płonącymi latawcami wypuszczonymi przez Palestyńczyków ze Strefy Gazy na Izrael.  30 maja 2018. (Zdjęcie – Yonatan Sindel, Flash 90)

Arabowie z Gazy wywołali ponad 250 pożarów, paląc ponad 1000 hektarów*, ponad połowę tego w rezerwatach przyrody, w tym, co okazało się najnowszą innowacją arabskich terrorystów: terroryzm środowiskowy przez puszczanie zapalających latawców – ozdobionych swastykami – i balonów z helem i ładunkiem zapalającym. Stało się to znane jako „terror latawców”. Pożary, szczególnie te w rezerwatach przyrody, sieją spustoszenie flory i fauny, a więc nie tylko ludzie płacą cenę z nieustającą wściekłość Arabów z Gazy, ale także zwierzęta.

Więcej

Wyników Séraliniego
nie daje się powtórzyć
Steven Novella

Gilles-Éric Séralini

Gilles-Éric Séralini jest francuskim badaczem, który zyskał sławę z opublikowanego w 2012 r. badania, twierdzącego, że odporna na środki chwastobójcze kukurydza GMO, wyhodowana z użyciem lub bez herbicydu  glifosat, podnosi ryzyko wystąpienia raka u szczurów. Jego wyniki przytacza się jako dowód, że GMO nie są bezpieczne.

Więcej

Odrażający
antysemityzm w ONZ
Anne Bayefsky

Ambasador USA Nikki Haley zakłada weto na Radzie Bezpieczeństwa 1 czerwca 2018 r. Zdjęcie: Reuters/Shannon Stapleton.

Anne Bayefsky, kanadyjska prawniczka, dyrektorka Touro Institute on Human Rights and the Holocaust oraz prezeska Human Rights Voices, wygłosiła poniższe przemówienie na specjalnym forum “Evolving Hatred: Antisemitism & BDS Today”

(Ewoluująca nienawiść: Antysemityzm i BDS dzisiaj) zwołanym przez stałą misję Izraela przy Narodach Zjednoczonych, 30 maja 2018 r.

Więcej

Bogowie jak ludzie:
bogowie na niby
Lucjan Ferus


Motto: „Bóg nie istnieje, ponieważ teraz rozumiemy w jaki sposób został wymyślony przez człowieka” (Friedrich Nietzsche).

Czy jest tak, że ludzkość to dzieło różnych bogów (nie ma jednego Pana Boga dla wszystkich religii), którzy stworzyli nas na miarę swych „nieskończonych” możliwości i infantylnych potrzeb, po to, byśmy bali się ich, wielbili, schlebiali im i służyli? Czy raczej jest tak, że to prymitywni jeszcze i ograniczeni umysłowo ludzie, tak wyobrażali sobie swoje bóstwa: na własne podobieństwo i nieuświadomione jeszcze całkiem psychiczne („duchowe”) potrzeby?

Więcej

Palestyńscy podpalacze
z latawcami
Vic Rosenthal


Jak zapewne wiecie Arabowie z Gazy wysyłają latawce i balony z płonącymi ładunkami i podpalili olbrzymie przestrzenie pól uprawnych, rezerwatów przyrody, a także kampus uczelni Sapir (tuż na południe od Sderot znajdujący się zaledwie 4,5 kilometra od granicy Strefy Gazy). Olbrzymie przestrzenie już spłonęły a nowe pożary wybuchają przez cały czas. Farmerzy stracili miliony, a życie roślinne i zwierzęce w regionie nie odrodzi się przez długie lata. Nikt jak dotąd nie zginął w ogniu, ale strażacy narażają swoje życie cały czas, kiedy próbują ugasić pożary.
Trwa debata o tym, jak zatrzymać te ataki. Strzelać do nich, mówią jedni. No cóż, wydaje się, że jest tu problem prawny. Nie można po prostu strzelać do cywilów za posiadanie latawca albo balonu. A kiedy już jest w powietrzu, terrorysta, który go wypuścił, jest przestępcą, który musi zostać zatrzymany, a nie poddany doraźnej egzekucji. 

Więcej
Biblioteka

Helen Lawson
i czarna maść
Orac


Czarna maść? Mowy nie ma, bym to przepuścił. W sprawie alternatywnej medycyny nikt nie jest odporny na jej pseudonaukowe wezwanie. Nikt. Edukacja niekoniecznie uodparnia na nią. Moc tego rodzaju szarlatanerii pochodzi od mocy opowieści, mocy narracji. Być może najpotężniejszym rodzajem opowieści są świadectwa o alternatywnych kuracjach na raka. 

Więcej

Unijne i palestyńskie
nielegalne „fakty w terenie”
Bassam Tawil

Finansowany przez społeczność międzynarodową budynek szkolny w Chan al-Achmar, z izraelską autostradą Nr 1 w tle. (Zdjęcie: TrickyH/Wikimedia Commons)

Tym, co Autonomia Palestyńska, Unia Europejska, Sąd Najwyższy w Izraelu, trzy miasta izraelskie i plemię Dżahalin mają wspólnego, jest beduińskie osiedle Chan al-Achmar.

Walka o to arabskie osiedle toczy się w mediach międzynarodowych i w izraelskim Sądzie Najwyższym od ponad dziesięciolecia i jej historia jest mikrokosmosem arabsko-izraelskiego konfliktu, z alternatywnymi narracjami, zmieniającymi się sojuszami, niewyraźnymi liniami odpowiedzialności i mrocznymi interesami własnymi.

Więcej
Blue line

Ptaki roznoszą
jaja patyczaków 
Jerry A. Coyne


Jedną z uderzających obserwacji o życiu na oceanicznych wyspach – takich wyspach jak Hawaje i Galapagos, które wyłoniły się pozbawione życia z wulkanicznej aktywności z dna morza – jest powszechne występowanie rdzennych ptaków, owadów i roślin, ale niedostatek rdzennych gadów, ssaków i płazów. (Kontynentalne wyspy, takie jak Wielka Brytania, które kiedyś były połączone z większymi masami lądowymi, nie wykazują tego wzoru.)

Więcej

Odrastające głowy
hydry nazizmu
Andrzej Koraszewski 


Pismo „Szturm” założone zostało w 2014 roku i otwarcie nawiązywało do nazistowskiego „Der Stürmera”. Członkowie redakcji „Szturm” wybrali się w ubiegłym roku na Łotwę, żeby wziąć udział w marszu  z okazji Dnia Pamięci Łotewskich Legionistów. W Sztokholmie jest oddział naszych szturmowców, którzy mają kontakty ze skandynawskimi neonazistami, a tych jest obecnie coraz więcej, a nie coraz mniej. 
W marcu głośno było w polskiej prasie o hucznych obchodach urodzin Adolfa Hitlera, kiedy to polscy neonaziści udali się do Ostritz (po niemieckiej stronie Nysy), żeby wziąć udział w trzydniowym festiwalu „Tarcza i miecz”.

Więcej

Iran odpłaca Izraelowi
palestyńską krwią
Mordechai Kedar


Nastąpiła znaczna eskalacja sytuacji, jaka panuje na granicy Izraela z Gazą. Paplaninę o demonstracjach i próbach „powrotu” mieszkańców Gazy do Izraela zastąpiły rakiety i moździerze na skalę nie widzianą od Operacji Ochronny Brzeg w 2014 r. Do chwili, kiedy to piszę, w środę rano [30 maja], było kilku rannych po stronie izraelskiej, ale bez ofiar śmiertelnych. Dla wszystkich jest jednak jasne, że tylko przypadek oddziela pocisk moździerzowy, który wybija krater na pustej ulicy, od takiego, który uderza w dom albo w przedszkole i pozostawia za sobą rannych i martwych.
Natychmiast nasuwa się pytanie, dlaczego? Dlaczego wybucha to teraz? Czy jest to reakcja na bezpośrednie trafienie przez IDF posterunku obserwacyjnego Islamskiego Dżihadu w Gazie, który wyeliminował trzech terrorystów? Czy też za tą eskalacją stoją inne czynniki? Innym pytaniem jest, dlaczego Hamas i Islamski Dżihad działają tu razem po długim okresie napięć między nimi? I dlaczego działają poza obszarem w pobliżu Gazy, z którego próbowali porwać izraelskich żołnierzy?

Więcej

Czy teoria Darwina zmieniła
nasz pogląd na miejsce ludzkości
Daniel C. Dennett


Od czasu, kiedy nasi przodkowie zaczęli wyrabiać narzędzia, niewątpliwie wydawało się pewne, że doskonały przedmiot może być stworzony tylko przez coś jeszcze doskonalszego: mądrego rzemieślnika. Nigdy nie widzimy buta tworzącego szewca; nigdy nie widzimy domu robiącego cieślę. Darwin obalił tę powszechną opinię. Jeden z najwcześniejszych krytyków Darwina, Robert Beverley MacKenzie, nie umiał pohamować oburzenia:

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kobiety są ofiarami
islamskich ekstremistów
Henda Ayari

Islam nie jest
do pogodzenia z wolnością
Amil Imani

Kosmici-głowonogi
i panspermia
Steven Novella

Palestyńska „zdrada” przez 
rozmawianie z Izraelczykami
Bassam Tawil 

Marność dowodów
„epigenetycznych” zmian w DNA
Jerry A. Coyne

Dobrzy Europejczycy marzą
choćby o proporcjonalności
Andrzej Koraszewski

Człowiek musi w coś wierzyć.
Nestorianizm.
Lucjan Ferus

Intersekcjonalny postkolonializm
cofa nas do Średniowiecza
Vic Rosenthal

Dowcipy, memy,
przysłowia
Andrzej Koraszewski

Było mi dobrze w Izraelu, kiedy
Palestyńczycy ginęli w Gazie
Fred Maroun

Wielkie urojenie
świętych pism
A.Z. Mohamed

Kolonizowanie martwych Gazy
dla teatru kadiszu
Seth J. Frantzman

Homeopatyczne nosodes,
czyli w oparach nonsensu
Steven Novella

Oni gwiżdżą na Palestyńczyków
i na prawa człowieka
Bassam Tawil 

Niech przemówią tureccy uczeni:
zobaczymy czym jest islamizm
Burak Bekdil

Blue line
Polecane
artykuły

Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk