Prawda

Środa, 18 października 2017 - 07:46

« Poprzedni Następny »


Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?


Douglas Murray 2017-01-25

Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem \
Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)

Minęły dwa lata od kiedy dwóch uzbrojonych bandytów weszło do redakcji tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” i zamordowało dwanaścioro ludzi. Oznacza to więc także drugą rocznicę okresu gorączkowej aktywności, kiedy znaczna część wolnego świata oznajmiła, że jest „Charlie” i próbowała spacerami po ulicach, minutą milczenia i tweetowaniem hashtagu „Je Sui Charlie” pokazać całemu światu, że wolności nie można zdławić i że pióro jest potężniejsze od kałasznikowa.

Dwa lata to wystarczający okres, by ocenić sytuację. Jak to poszło? Czy wszystkie te oznajmienia “Je Suis” były czymś więcej niż punktem w Twitter-sferze? Każdy, kto próbuje odpowiedzieć na to pytanie, może zacząć od spojrzenia na stan pisma, którym wszyscy byli tak przejęci. Jak mu poszło przez te dwa lata od czasu, kiedy cały starszy personel redakcji został zastrzelony przez policję bluźnierstwa?


Niezbyt dobrze, jeśli testem na zdrowie tego pisma jest to, czy byłoby skłonne powtórzyć “przestępstwo”, za które zostało zaatakowane. Sześć miesięcy po masakrze, w lipcu 2015 r., nowy redaktor naczelny, Laurent Sourisseau, oznajmił, że „Charlie Hebdo” nie będzie już publikowało wizerunków Proroka Islamu. „Charlie Hebdo”, powiedział, „wykonał robotę” i „bronił prawa do karykatury”.  Opublikował więcej karykatur Mahometa w numerze bezpośrednio po masowym morderstwie w swojej redakcji, a także potem. Ale, powiedział, nie muszą tego kontynuować. Niewielu ludzie mogłoby zgromić jego i jego kolegów za taką decyzję. Kiedy wszystkie właściwie pisma w wolnym świecie nie podtrzymują wartości wolności słowa i prawa do karykaturowania i obrażania, kto może oczekiwać od grupy karykaturzystów i pisarzy, którzy już zapłacili tak wysoką cenę, by samotnie podtrzymywali walkę o taką wolność?


Teraz, w drugą rocznice tej potworności, jedna z najbardziej znanych postaci tego pisma, Zineb El Rhazoui, ogłosiła, że odchodzi z “Charlie Hebdo”. El Rhazoui, która opisują jako „najbardziej chronioną kobietę we Francji” z powodu ochrony przez służby bezpieczeństwa, jaką otrzymuje od państwa francuskiego, powiedziała, że „Charlie Hebdo” stało się „miękkie” wobec radykalizmu islamskiego. Powiedziała Agence France-Presse, że „Charlie Hebdo” zginęło [7 stycznia 2015 r.]”. Pismo miało uprzednio zdolność niesienia pochodni odwagi i szacunku dla absolutnej wolności. Wolność za każdą cenę jest tym, co kochałam w ‘Charlie Hebdo’, gdzie pracowałam mimo wielkich przeciwności losu”.


Oczywiście, El Rhazoui jest niezwykłą osobą. I jest rzadkością w Europie dwudziestego pierwszego wieku. I dlatego potrzebuje chroniących ją żołnierzy. Większość ludzi, którzy powiedzieli, że obchodzi ich prawo do mówienia, co chcą, kiedy chcą i o absolutnie wszystkim – włącznie z jedną wyjątkowo surową i bez poczucia humoru religią – byli gotowi robić z gęby cholewę na ulicach Paryża ulicami Paryża. Lub paplać puste słowa - „Je Suis Charlie”. Ale niemal nikt nie traktował tego poważnie. Gdyby to robili – jak wskazał Mark Steyn – te tłumy w Paryżu nie paradowałyby przez ulice z ołówkami w ręku, ale z karykaturami Mahometa. „Musicie rozprawić się z nami wszystkimi” – brzmiałby wówczas komunikat.


To samo dotyczy przywódców. Gdyby prezydent François Hollande i kanclerz Angela Merkel naprawdę wierzyli w obronę wolności słowa, to zamiast maszerowania ramię w ramię z takimi niewłaściwymi postaciami jak przywódca Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, trzymaliby okładkę “Charlie Hebdo” i powiedzieli: „Tak wygląda wolne społeczeństwo i to popieramy: każdy – przywódcy polityczni, bogowie, prorocy – mogą być ośmieszani, a jeśli ci się to nie podoba, możesz wskoczyć do tej nieoświeconej dziury, o jakiej marzysz. Ale Europa nie jest kontynentem dla ciebie”.


Zamiast tego, w ciągu dwóch lat od tych gestów, społeczeństwo europejskie zamilkło. Oczywiście, były okazje do pokazów współczesnego pojęcia cnoty, często przy użyciu „Charlie Hebdo” jako worka treningowego. Od kiedy bandyci zwrócili im uwagę na istnienie tego pisma, cenzorskie typy, których pełno teraz w naszych społeczeństwach (którzy prawdopodobnie nawet nie kupują ani nie czytają tego pisma) regularnie wysyłają komunikaty przez media społecznościowe, sprzeciwiając się rzeczom, o których istnieniu przy okazji tego mordu się dowiedzieli.


Tak więc samo nieokrzesane i satyryczne pismo było wielokrotnie osądzane przez pozbawioną humoru policję moralności naszych czasów i często uznane za niewystarczająco nabożne wobec rozmaitych wydarzeń na świecie. Uznano, że karykatura „Charlie Hebdo” o napaściach seksualnych w Sylwestra w Kolonii była w złym smaku. Reakcja pisma na trzęsienie ziemi we Włoszech nie miała ani jednej dającej się zaakceptować nutki w oczach niektórych nie-czytelników. Podobnie rozbicie się rosyjskiego odrzutowca i inne wydarzenia, których potraktowanie przez to pismo uznano za zbyt frywolne.


Tymczasem jesteśmy w sytuacji, jak powiedział brytyjski autor Kenan Malik w okresie po Sztańskich wersetach, „zinternalizowania” potworności. Cała prasa światowa – może szczególnie w wolnych krajach – zinternalizowała to, co zdarzyło się w „Charlie Hebdo” i zamiast zjednoczonego sprzeciwu postanowiła ukradkiem i w zaciszu własnych gabinetów nigdy nie zaryzykować, by coś takiego zdarzyło się im. Być może to nowe poddanie się żądaniom terrorystów islamskich było powodem, dla którego w 2016 r., kiedy sportowiec bez żadnego zaangażowania w politykę, religię lub satyrę, został przyłapany na robieniu czegoś, co można uznać za niedostateczny szacunek dla islamu, nie bylo nikogo, kto by go bronił. Także premier brytyjska, Theresa May, poproszona w Izbie Gmin, by broniła sportowca przed zniszczeniem mu kariery przez jeden dowcip dokonany po pijaku, wykręcała się od jasnej odpowiedzi:

"To jest równowaga, jaką musimy znaleźć. Cenimy wolność wyrazu i wolność słowa w tym kraju – jest to absolutnie zasadnicza podstawa naszej demokracji.


Ale cenimy także tolerancję wobec innych. Cenimy także tolerancję w stosunku do religii. To jest jedna z tych kwestii, jaką rozpatrujemy w strategii kontr-ekstremizmu, jaką stworzył ten rząd.


Uważam, że musimy zapewnić, że, tak, słuszne jest, że ludzie mają prawo do wyrażania się, ale że wykorzystując to prawo ponoszą także odpowiedzialność – a jest to odpowiedzialność uznania znaczenia tolerancji wobec innych”.

Przez ostatnie dwa lata dowiedzieliśmy się z całą pewnością, że każda taka odpowiedzialność jest ulicą jednokierunkową. Nasze społeczeństwa szły nią. Ale w drugim kierunku szła brygada z kamasznikami, która musiała wystrzelić tylko raz; na jej widok cały cywilizowany świat zawrócił o 180 stopni i pobiegł w drugą stronę. Policja bluźnierstwa Allaha byłaby niemądra nie wykorzystując przewagi, jaką taka kapitulacja daje ich sprawie w nadchodzących miesiącach i latach.


Is Tolerance a One-Way Street?

Gatestone Institute, 16 stycznia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Douglas Kear Murray

Brytyjski autor, dziennikarz i komentator telewizyjny. Występuje często w brytyjskich i amerykańskich mediach, jest autorem książek: Neoconservatism: Why We Need It (2005) and Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Strach MEF 2017-01-26








Stanowczość
Hili: Nawet o tym nie myśl!
Ja: O czym?
Hili: Żeby mnie wyrzucić z tego fotela.

Więcej

Uroczy wykres, który
opowiada naszą historię
Matthew Cobb


Natknąłem się na ten piękny wykres w artykule w piśmie “Cell” w tym tygodniu. Pokazuje malejące poziomy zmienności genetycznej w 51 populacjach ludzi na całej planecie, wykreślone wobec odległości każdej z tych populacji od Afryki Wschodniej.

Dane na wykresie pochodzą z artykułu z 2008 r. w “Science” autorstwa Jun Li i współpracowników, którzy badali ludzką zmienność genetyczną. 

Więcej

Islam, feminizm
i Koran
Maryam Assaf

Chociaż nie jest to powiedziane explicite, muzułmańscy mężczyźni winią w ten sposób kobiety za swoje potrzeby seksualne, kiedy zmuszają je do noszenia hidżabu i nikabu, żeby nie uwiodły ich swoimi ciałami i nie wywołały pożądania. (Zdjęcie: Peter Macdiarmid/Getty Images)

Ostatnio muzułmańskie “feministki” z Zachodu, takie jak Linda Sarsour lub Yasmin Abdel-Magied, twierdzą, że islam jest “feministyczną religią”, która respektuje prawa kobiet. “Islam dla mnie - mówi Abdel-Magied, autorka sudańsko-australijska – jest najbardziej feministyczną religią”. 

Te samozwańcze adwokatki wydają się próbować przekonać innych, że islam dotrzymuje kroku nowoczesności, prawom człowieka i demokratycznym wartościom. To, niestety, jest kłamstwo, które wydaje się powtarzane po to, by ułatwić asymilację islamu w krajach zachodnich i poprawić jego wizerunek.

Więcej
Blue line

Pszenica GM
dla wrażliwych na gluten
Steven Novella


Celiakia jest poważnym zaburzeniem, które dotyka około 1% populacji na całym świecie. Chorobę powoduje reakcja immunologiczna na gliadynę, która jest częścią glutenu, białka znajdującego się w pszenicy, życie i jęczmieniu. Gluten jest tym białkiem, który nadaje chlebowi gąbczastość i pozwala na rośnięcie ciasta. Ludzie z celiakią wytwarzają przeciwciała na gliadynę, które powodują zapalenie wyściółki jelita cienkiego i wiele bolesnych i szkodliwych objawów. 

Więcej

Chcecie zamknąć mi usta?
Idźcie na koniec kolejki!
Raheel Raza

(Illustrative photo: Pixabay/Aykapog)

“Aby uniknąć krytyki, nie mów niczego, nie rób niczego, bądź nikim”.


Pewne kręgi na lewicy, prawdopodobnie pod wpływem wielu $$$$, mówią, że jestem anty-muzułmanką. Te organizacje nawet same nie są muzułmańskie, jak więc ośmielają się kwestionować moją wiarę, moje stosunki z innymi muzułmanami, którzy są moją rodziną i moimi przyjaciółmi, oraz moje prawo krytykowania tych muzułmanów, którzy szargają moją wiarę?

Więcej
Blue line

Moja ambiwalentna
krytyka religii II.
Lucjan Ferus


„Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją. Kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii” pisał Feuerbach.  Z przedstawionych wcześniej argumentów wynikałoby, że bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja: „w miarę rozwoju religii”.

Zatem zasadne będzie w tym miejscu pytanie: kiedy kapłani wszechczasów (tak ogólnikowo nazywam stan kapłański) zorientowali się, że to nie człowiek służy interesom bogów, lecz jest dokładnie odwrotnie: to idea bogów/ Boga służy interesom człowieka?

Więcej

Nieuczciwy artykuł
redakcyjny z “Ha’aretz”
Vic Rosenthal

Życie palestyńskich elit w okupowanej Palestynie.

"Ha’aretz", głos izraelskiej lewicy, tuż przed Jom Kippur opublikował artykuł redakcyjny z zamiarem postraszenia tych, którzy sprzeciwiają się likwidacji żydowskich społeczności w Judei i Samarii i ustanowieniu tam państwa palestyńskiego. Warto go bliżej zanalizować, ponieważ nadal istnieją ludzie, szczególnie poza Izraelem, którzy mogą potraktować go poważnie. Oto ten artykuł w całości z moimi komentarzami:

Orędownicy rozwiązania w postaci dwóch państw – innymi słowy większość w Izraelu i na całym świecie, lub prawie – nie może pozostać niewzruszona w obliczu przyspieszającej spirali śmierci, która dzieje się na naszych oczach pod nieodpowiedzialnym przywództwem premiera Benjamina Netnajahu.

Izraelczycy odpowiadali od czasu do czasu “tak” na pytania w rodzaju: "Gdyby przyniosło to pokój i bezpieczeństwo, czy poparłbyś wycofanie się z terytoriów i ustanowienie państwa palestyńskiego?" Ha'aretz rozumie to jednak inaczej.

Więcej
wwi_book

Czy Oświecenie
przygasa?
Matty Ridley


Mel Brooks powiedział w zeszłym tygodniu, że komedia stała się niemożliwa w tym wieku cenzury i że dzisiaj nie udałoby mu się zrobić filmu “Płonące siodła” z 1974 r. W niedawnym sondażu odkryto, że 38 procent Brytyjczyków i 70 procent Niemców uważa, że rząd powinien mieć prawo blokowania wypowiedzi, które są obraźliwe wobec mniejszości. Jeśli masz wygłosić przemówienie z okazji rozdania dyplomów na uniwersytecie w USA  i nie przyciągasz wrzeszczącej tłuszczy, to najwyraźniej jesteś nikim.

Więcej

Państwo w państwie
w niby państwie
Khaled Abu Toameh 

Hezbollah i Hamas muszą zaśmiewać się, bo pod słabymi i bezsilnymi rządami widzą, jak rośnie ich potęga. Po lewej: przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah (Paula Bronstein/Getty Images). Po prawej: przywódca Hamasu Ismail Haniyeh (Muhammad Alostaz/PPM via Getty Images).

Najnowsze "pojednanie" między Autonomią Palestyńską (AP) a Hamasem przybliża stworzenie państwa w państwie w Strefie Gazy. AP i Hamas będą teraz dwoma odrębnymi minipaństwami w Strefie Gazy.


Jest to podobne do sytuacji w Libanie, gdzie Hezbollah ma odrębne, własne minipaństwo.


Na modłę państwa Hezbollah ma w Libanie własną armię i terytorium. Ta sytuacja, która trwa od dziesięcioleci, wścieka wielu libańskich polityków.

Więcej

Palestyńska normalizacja
– z Hamasem, nie z Izraelem
Bassam Tawil

Marsz izraelskich i palestyńskich kobiet na rzecz pokoju. 8 października 2017 (Zdjęcie Ha’aretz)

Kiedy w tym tygodniu palestyńskie kobiety wzięły udział w marszu o pokój z izraelskimi kobietami, wielu Palestyńczyków potępiło je w najostrzejszych słowach, wzywając do ukarania ich. Palestyńskie kobiety, które uczestniczyły w marszu 8 października, zorganizowanym przez grupę o nazwie Kobiety walczą o pokój, zostały potępione przez wielu spośród swoich ludzi jako „zdrajczynie” i „dziwki”.
Natomiast rozmowy pojednawcze z Hamasem wielu Palestyńczyków wychwalało ich jako „bohaterstwo odważnych ludzi”.

Więcej

Zdumiewająca, mordująca
ptaki modliszka
Jerry A. Coyne


Artykuły Natalie Angier o nauce w “New York Times” zawsze są dobrą lekturą, bo umie ona nie tylko znaleźć ciekawą opowieść, ale także świetnie pisze. Jedno i drugie pokazała w niedawnym artykule – kliknij na zrzut z ekranu poniżej – głównie o coraz obfitszej dokumentacji modliszek zjadających ptaki. Mogliście słyszeć, że kręcą się w pobliżu karmników dla kolibrów, gdzie łapią te małe ptaszki i je zjadają, ale dobierają się nie tylko do kolibrów:

Więcej
Blue line

“Szlachetna dzikuska”
przemówiła
Nushin Arbabzadah


Fala terroru islamistycznego w 2015 r. skłoniła amerykańską stację radiową do skontaktowania się ze mną. Zapytali, czy chciałabym skomentować fakt, że media wydają się poświęcać więcej uwagi zamachom terrorystycznym w Europie niż zamachom na Bliskim Wschodzie. Czy może być tak, że media wiedziały, iż ludzie nie nastawią radia, żeby wysłuchać wiadomości o nowych zamachach w miejscach takich jak Bagdad i Bejrut? Co jest w kulturze amerykańskiej, że ludzie okazują sympatię mieszkańcom Paryża, ale nie mieszkańcom Bejrutu?

Więcej

Odkrycie Ameryki zawdzięczamy
islamowi i muzułmanom
Robert Spencer


Dwunastego października świat świętuje Dzień Kolumba. W tym dniu musimy pamiętać, że bez islamu Stany Zjednoczone nie istniałyby.

Tak jest: bez islamu Stany Zjednoczone, jakie znamy, nie istniałyby.
Nie, Reza Aslan nie rąbnął mnie kamieniem w głowę  i nie przechwycił pisania tekstów w Jihad Watch, podszywając się pod moje nazwisko. 


Każde dziecko szkolne wie, lub wiedziało, zanim programy szkół publicznych przestawiono na nauczanie o mikroagresji i różnorodności i przestały dzieciom zawracać głowę sprawami marginalnymi, takimi jak historia, że w 1492 r. Krzysztof Kolumb popłynął przez błękitny ocean i odkrył Amerykę.

Więcej
Blue line

Indie otwierają laboratorium
homeopatyczne
Steven Novella


Kontynuując walkę z pseudonauką w medycynie często zadaję sobie pytanie – jak daleko może to wszystko dojść? Mówię o tym również z innymi i niektórzy uspokajają, że nie powinniśmy martwić się, bo na długą metę nauka zwycięży. Nauka działa na autokorekcie i z czasem pseudonauka zostanie zmarginalizowana. Mam nadzieję, że ten optymistyczny pogląd okaże się poprawny, ale dowody mnie nie uspokajają.

Popatrzmy na niedawny artykuł w “Hindustan Times”, napisany bez cienia sceptycyzmu lub ironii, który opisuje najnowocześniejsze laboratorium otwarte przez rząd Indii do badania homeopatii.

Więcej

Kiedy wilk
pilnuje owiec
Fiamma Nirenstein


Jeden z czołowych arabsko-izraelskich polityków w Knesecie, Ahmad Tibi, był wniebowzięty i powiedział z zachwytem: “Tak wygląda dyplomatyczne tsunami”. To się zgadza, bo upadek organu, który powinien być poświęcony obronie świata przed terroryzmem, jest rzeczywiście katastrofą naturalną i ujawnia skrajnie nieszczęsny stan dzisiejszej współpracy między krajami. Zdumiewający jest fakt, że 76 procent państw członkowskich Interpolu, międzyrządowej organizacji umożliwiającej współpracę policji, która została ustanowiona, by chronić obywateli świata przed nielegalnymi działaniami, a więc wśród jej najważniejszych zadań jest ochrona przed terroryzmem, głosowana za przyjęciem „Państwa palestyńskiego” jako pełnego członka.

Więcej

W oparach
religijnej magii
Andrzej Koraszewski


Racjonalizm okazał się utopią. Oświecenie przygasa, a nigdy nie dawało nad Wisłą mocnego światła. Młodość spędziłem w oparach komunistycznego absurdu, jesień życia spędzam w oparach absurdu religijnej i nie tylko religijnej magii, wśród ludzi, którzy żyją w głębokim przekonaniu, że lepiej być uzdrowionym niż wyleczonym i to nawet jeśli to dążenie do uzdrowienia miałoby skończyć się przedwczesną śmiercią.

Romantyzm uzdrowienia ma tak  przemożny urok, że utrata rozumu nie wydaje się być stratą, którą warto się przejmować. Chyba modlić się trzeba, ale nie o rozum modlą się rodacy.

Więcej

Morderca, wraca (zbyt późno)
do więziennej celi
Frimet i Arnold Roth


Kolejny beneficjent katastrofalnej umowy o zwolnienie Shalita z 2011 r. został znowu skazany przez sąd izraelski. Media nie zwróciły na to uwagi, nawet tutaj, w Izraelu.

Więcej

Roboty będą uprawiać
ziemię
Matt Ridley


Zebranie plonu z “wolnego od ludzkich rąk pola” przy Harper Adams University dostało się na czołówki prasy technicznej i prasy rolniczej na całym świecie. Roboty-traktory, drony i robot-kombajn zasiały, nawiozły, opryskały i zebrały plon jęczmienia bez tego, by stopa ludzka stanęła na tym polu.


Plon był niski, a koszt wysoki, ale pokazano obraz przyszłości. Mechanizacja rolnictwa zmierza szybko do punktu, w którym pewne rośliny można uprawiać niemal bez wkładu ludzkiej pracy. W pewnym sensie jest to jedynie kulminacja trendu, jaki zaczął się od wołu ciągnącego pług, który zastąpił ludzi wymachujących motykami, a potem ten trend trwał kiedy młockarnia zastąpiła cep, traktor zastąpił konie, a kombajn tłum ludzi na polu.

Więcej

Mowa obronna na rzecz
kurdyjskiej niepodległości
Alan M. Dershowitz

Ludzie głosują w referendum 25 września 2017 r. w Kirkuku w irackim Kurdystanie. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)

Ponad 90% kurdyjskiej populacji Iraku głosowała za niepodległością. Choć referendum nie jest wiążące, odzwierciedla wolę grupy mniejszościowej, która ma długą historię prześladowań i bezpaństwowości. Referendum w sprawie niepodległości jest ważnym krokiem ku naprawieniu historycznej niesprawiedliwości wobec populacji kurdyjskiej po I wojnie światowej. Niemniej, choć miliony wyszły na ulice, by świętować, droga do ustanowienia niepodległego Kurdystanu dopiero zaczyna się. Iracki premier, Haider Al-Abadi, już powiedział: “narzucimy rządy Iraku na wszystkich obszarach KRG”. Tymczasem inni prawodawcy iraccy wezwali do wniesienia oskarżenia przeciwko przedstawicielom kurdyjskim, którzy zorganizowali referendum. 

Więcej
Biblioteka

Moja ambiwalentna
krytyka religii
Lucjan Ferus

Stonehenge

O co mi chodzi z tą ambiwalencją? Czy „ambiwalentna krytyka religii” świadczy, że mój  ateizm jest niepewny swych racji? A może oznacza to, iż zaczynam wątpić w podstawowe założenia religioznawcze, na których opiera się mój areligijny światopogląd? Bynajmniej. Problem, któremu chcę poświęcić ten tekst dotyczy sposobu pojmowania religii: chodzi mi o coś w rodzaju sprawiedliwej jej oceny. Najlepiej chyba będzie jak przejdę do rzeczy i w miarę swoich możliwości dokładnie wyjaśnię o co mi chodzi.

Więcej

Żydowskie matki
i palestyńscy ojcowie
Ryan Bellerose


Kiedy byłem w Izraelu, kilka rzeczy rozśmieszyło mnie. Jedną z nich było to, jak wielu izraelskich Żydów podniosło na nowe wyżyny rodzicielską nadopiekuńczość – nazywam to „wychowywaniem w wacie”. Jest to zabawne, a równocześnie smutne, bo wiem, że ta nadopiekuńczość pochodzi z głębokiej obawy. Jeśli wierzysz w „genetyczną” pamięć, tak jak ja i mój lud, rozumiesz, że jest to echo pogromów i Holocaustu, które podsyca strach przed utratą bliskich. Wróćmy jednak do zabawnej części. Słowami, które najczęściej słyszałem, w izraelskich parkach i na placach zabaw, były „teezahehr” i „die”. Są to nawoływania do ostrożności. 

Więcej
Blue line

Przełyk Barretta,
czyli bez paniki, ale…
Paulina Łopatniuk


Niezwykle niedawno głośna relacja z antyszczepionkowo-altmedowej konferencji „Szczepienia XXI wieku” (konferencji, która zresztą pierwotnie miała odbywać się dzięki zaproszeniu jednego z posłów Kukiz’15 w Sejmie, szczęśliwie jednak ostatecznie przeniesiona została w miejsce nieco mniej prominentne) przyciągała uwagę głównie głoszonymi podczas spotkania bredniami dotyczącymi szczepień ochronnych.

Więcej

Prawdziwe znaczenie
“Nigdy więcej”
Vic Rosenthal

Straż graniczna na miejscu zamachu terrorystycznego w Har Adar. (Photo credit:AMMAR AWAD / REUTERS)

Mieliśmy kolejny morderczy zamach terrorystyczny. Zdarzyło się to, kiedy oficer straży granicznej Solomon Gavriya (20 lat), strażnicy miejscy, Joussef Ottman (25 lat) i Or Arish (25 lat) i dowódca zespołu strażników, Amit Steinhart, otwierali bramę do osiedla Har Adar pod Jerozolimą. Podszedł do nich palestyński Arab, wyciągnął pistolet i zaczął strzelać do wszystkich czterech. Gavriya, Ottman i Arish zginęli na miejscu, a Steinhart odniósł rany i jest w ciężkim stanie. Terrorysta, Nimer Mahmoud Ahmad Dżamal, był z pobliskiej wsi. Pracował od pewnego czasu w Har Adar, dobrze go tam znano i mu ufano. 

Więcej

Nie rydzykujmy
Polski
Andrzej Koraszewski


Krytyka religii nie jest wyłączną domeną ateistów. Przeciwnie, prawdopodobnie większość krytyk instytucji religijnych jest autorstwa ludzi wierzących, czasem są to polemiki z innymi wyznaniami, ale równie często są to krytyczne uwagi o własnej religii i o jej instytucjach. Postęp moralny w religiach wymuszany był przez heretyków. Zbuntowani teolodzy zazwyczaj przegrywali swoje boje z religijnym establishmentem, ale czasem ich pisma wpływały na wiernych, czasem pojawiały się ruchy społeczne, z którymi zazwyczaj rozprawiono się brutalnie, niesłychanie rzadko widzieliśmy próby odgórnego zliberalizowania tej czy innej religii. Wielu światłych katolików wiąże dziś duże nadzieje z papieżem Franciszkiem.

Więcej

Mohammad Bakri,
wróg Palestyńczyków
Ben-Dror Yemini

Bakri na pierwszej stronie związanej z Hezbollahem gazety „Al-Akhbar: ‘Normalizacja z wrogiem syjonistycznym jest zdradą’.

Nieszczęściem Arabów izraelskich są ludzie tacy jak posłanka do Knesetu, Hanin Zoabi, szejk Raed Salah czy filmowiec Mohammad Bakri.

Według wszystkich sondaży większość Arabów izraelskich jest lojalnymi obywatelami – o czym musimy wielokrotnie przypominać. Większość z nich popiera rozwiązanie w postaci dwóch państw, uznając Izrael – bezpośrednio i jednoznacznie – za państwo żydowskie i demokratyczne.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Czy  dzieci mogą “odziedziczyć
wspomnienia Holocaustu”?
Jerry A. Coyne

Walczymy z radykałami,
nie z muzułmanami
Yehuda Bauer

Wszystkiego najlepszego
w dniu 60. urodzin
Matthew Cobb

Muzułmańscy reformatorzy
potrzebują ochrony policyjnej
Giulio Meotti

Najbardziej orwellowska
instytucja świata
Andrzej Koraszewski

Islamskie reguły
w duńskich szkołach
Judith Bergman

Huragany zdarzały się
i zdarzają się
Matt Ridley

Zamykają dziennikarzy
za ujawnianie korupcji
Khaled Abu Toameh

Relikty religijnego myślenia,
Część II.
Lucjan Ferus

Demokratyczny Kurdystan
na Bliskim Wschodzie
Shmuel Boteatch

Dlaczego religie potrzebują
państwowych pieniędzy?
Leo Igwe

Phyllis Chesler na wojnie
z “fałszywymi feministkami”
Richard Landes 

A jednak moja żona
niczego nie złamała
Andrzej Koraszewski

Iracki duchowny: muzułmanie
są utrapieniem świata
Z materiałów MEMRI

Niekochany lewoskrętny
ślimak szuka partnera
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk