Prawda

Piątek, 20 października 2017 - 09:14

« Poprzedni Następny »


Czy ewolucja człowieka była nieunikniona?


Jerry A. Coyne 2016-03-08


Gdyby nauka potrafiła przedstawić przekonujący argument, że naturalistyczna ewolucja człowieka lub stworzenia o podobnych zdolnościach umysłowych była nieunikniona, to ewolucjoniści teistyczni otrzymaliby wielkie wsparcie. W takim wypadku nie trzeba byłoby dłużej powoływać się na nadnaturalną interwencję, by powstał nasz gatunek, bowiem ludzie, lub coś do nich podobnego, zawsze pojawialiby się po wystarczająco długim czasie ewolucyjnym. Dałoby to, dzięki czysto materialnemu procesowi, to właśnie, co potrzebne jest teistom: złożoną i racjonalną istotę, która docenia i czci Boga. (Nazwijmy takie istoty „humanoidami”.) Pozostawia to naturalizm w biologii, ale nadal daje wynik, jakiego chcą teiści. Ważne więc jest zobaczenie, do jakiego stopnia nauka popiera koncepcję nieuniknioności człowieka. Istotnie, jeśli nie możemy pokazać, że ewolucja humanoidów była nieunikniona, to załamuje się pogodzenie ewolucji z chrześcijaństwem, bo gdybyśmy naprawdę byli specjalnymi obiektami Bożego stworzenia, to nasze pojawienie musiałoby być gwarantowane albo przez Boga, albo przez naturę.

Jak może nauka zająć się pytaniem, czy naturalistyczna ewolucja zawsze prowadziłaby do stworzenia takiego gatunku jak nasz? Jednym sposobem jest założenie, że istniała już niezapełniona nisza ekologiczna dla istoty humanoidalnej i że ewolucja w końcu dotarła do zapełnienia tej luki. Naukowcy jednak zupełnie nie są pewni, czy „puste nisze” wyprzedzają ewolucję organizmów, które je z czasem zapełniają. Niektóre organizmy tworzą własne nisze poprzez ewolucję swojego zachowania, a więc nisze ewoluują razem z organizmem. Klasycznym przykładem jest bóbr, który po wyewoluowaniu zdolności podgryzania drzew i budowania z nich tamy, tworzył własny habitat i rezerwuar pokarmu wraz z własnym domem. Ta nisza nie istniała przed bobrami, ale stworzyli ją ich przodkowie i wpłynęła na dalszy ciąg ich ewolucji.


Biorąc pod uwagę ekscentryczną naturę życia, niemożliwe jest przewidzenie, jakie nowe stworzenia wyewoluują. Na przykład, kto mógłby przewidzieć, że dwie grupy ptaków, jedna w Nowym Świecie a druga w Afryce i Azji (odpowiednio kolibry i nektarniki) niezależnie wyewoluują zdolność unoszenia się w powietrzu nad kwiatami jak helikoptery, spijając nektar długimi dziobami i językami? A nawet gdybyśmy potrafili zidentyfikować to, co wygląda na puste nisze, nie wiemy, czy organizmy mają wyposażenie fizjologiczne lub odpowiednie mutacje, by wyewoluować sposób życia, który wydaje się dostępny i adaptacyjny.  Na przykład, nie ma węży, które jedzą roślinność, niemniej jest wiele węży i mnóstwo trawy i liści. Czy możemy twierdzić, że jeśli poczekamy wystarczająco długo, ewolucja żywiących się trawą węży będzie nieunikniona?


Niemniej w wielu wypadkach organizmy muszą zaadaptować się do stosunkowo stałego środowiska, a więc możemy mówić sensownie przynajmniej o pewnych aspektach niszy lub sposobie życia, do których zwierzęta i rośliny muszą się zaadaptować. Na przykład, ruchome organizmy, które żyją w morzu, muszą wyewoluować sposoby pływania i pobierania tlenu w wodzie. Najsilniejszym dowodem na takie istniejące wcześniej nisze jest zjawisko „konwergencji ewolucyjnej”, często przywoływane na poparcie nieuniknioności ewolucji człowieka.


Koncepcja jest prosta: gatunki często adaptują się do podobnych środowisk przez niezależne ewoluowanie podobnych cech. Ichtiozaury (pradawne gady morskie), morświny i ryby wyewoluowały niezależnie w wodzie i przez dobór naturalny wszystkie nabyły uderzająco podobnych, opływowych kształtów. Ten sam rodzaj skomplikowanego oka wyewoluował i u kręgowców, i u kałamarnic. Zwierzęta polarne, takie jak niedźwiedzie polarne, zające polarne i sowy śnieżne są albo zawsze białe, albo bieleją na zimę, co ukrywa je przed drapieżnikami lub zwierzyną łowną. Także ten kamuflaż wyewoluował niezależnie w każdej linii rodowej.


Najbardziej być może zdumiewającym przykładem konwergencji jest podobieństwo między niektórymi ssakami torbaczami w Australii a niespokrewnionymi ssakami łożyskowymi, które żyją gdzie indziej. Torbacz lotopałanka wygląda i zachowuje się tak samo jak wiewiórka latająca z Nowego Świata. Krety torbacze, z ich malutkimi oczkami i dużymi grzebiącymi szponami są sobowtórami naszych kretów łożyskowych. Aż do czasu wymarcia w 1936 r. niezwykły wilkowór tasmański wyglądał i polował jak zwyczajny wilk łożyskowy.


Konwergencja mówi nam coś istotnego o ewolucji. Muszą wcześniej istnieć przynajmniej pewne „nisze”, czyli nadające się do zamieszkania środowiska, które skłaniają do podobnych zmian ewolucyjnych u niespokrewnionych gatunków. To jest, zaczynając od różnych przodków i napędzany różnymi mutacjami, dobór naturalny może, jak długo te zmiany poprawiają przetrwanie i rozmnażanie się, ukształtować niespokrewnione stworzenia w podobny sposób. W morzu były nisze dla ssaków i dla gadów, więc morświny i ichtiozaury stały się opływowe. Zwierzęta na Arktyce poprawiają swoje szanse przeżycia, jeśli są białe zimą. I musiały również istnieć nisze dla małych, wszystkożernych ssaków, które przemieszczają się lotem ślizgowym z drzewa na drzewo.


Konwergencja jest jedną z najbardziej imponujących cech ewolucji i jest częsta; są setki przypadków, starannie udokumentowanych w książce paleontologa Simona Conwaya Morrisa Life’s Solution: Inevitable Humans in a Lonely Universe. Ale podtytuł daje klucz do jej tezy: Conway Morris jest pobożnym chrześcijaninem, który widzi humanoidy jako coś, co ewolucja wytworzyłaby w sposób nieunikniony:

Wbrew popularnemu przekonaniu nauka ewolucji nie umniejsza nas. Twierdzę, że coś takiego jak my jest ewolucyjnie nieuniknione i nasze istnienie potwierdza naszą jedność z resztą Stworzenia.

Temu poglądowi wtóruje Kenneth Miller:

Gdyby jednak życie ponownie badało przestrzenie adaptacyjne, czy możemy być pewni, że nasza nisza nie zostałaby zajęta? Twierdzę, że możemy być niemal pewni, iż byłaby – że z czasem ewolucja stworzyłaby inteligentne, świadome, myślące stworzenie, obdarzony układem nerwowym wystarczająco dużym, by szukać odpowiedzi na te same pytania, jakie my mamy, i zdolne do odkrycia procesu, który je stworzył, procesu ewolucji… Wszystko, co wiemy o ewolucji, sugeruje, że prędzej lub później zajęłoby ono tę niszę.

Moje rozumienie ewolucji sugeruje jednak coś innego. Dla mnie poprawna odpowiedź na pytanie „Czy ewolucja humanoidów była nieunikniona?” brzmi: „Nie wiemy, ale jest to wątpliwe”. W rzeczywistości istnieją dobre powody, by sądzić, że ewolucja humanoidów nie tylko nie była nieunikniona, ale była a priori mało prawdopodobna. Powód jest następujący: chociaż konwergencja jest częstą cechą ewolucji, jest przynajmniej równie wiele niepowodzeń konwergencji. Te niepowodzenia nie są imponujące po prostu dlatego, że brakuje gatunków, których dotyczy. Spójrzmy znowu na Australię. Chociaż jest wiele przypadków konwergencji między ssakami łożyskowymi i australijskimi torbaczami, jest także wiele rodzajów ssaków, które wyewoluowały gdzie indziej, ale nie mają odpowiedników wśród torbaczy. Nie ma odpowiednika nietoperza (tj. latającego ssaka torbacza), ani żyraf i słoni (dużych ssaków torbaczy z długimi szyjami lub nosami, które mogą żerować na liściach z drzew). A najwięcej mówi to, że w Australii nie wyewoluowały żadne odpowiedniki naczelnych lub jakiekolwiek stworzenie z inteligencją przypominającą naczelne. W rzeczywistości Australia ma wiele niezapełnionych nisz – a więc wiele niespełnionych konwergencji, włącznie z niszą „humanoida”. Jeśli wysoka inteligencja jest przewidywalnym rezultatem ewolucji, to dlaczego nie wyewoluowała ona w Australii? Dlaczego powstała tylko raz – w Afryce?


Nasuwa to kolejne pytanie. Poznajemy konwergencje, ponieważ niespokrewnione gatunki ewoluują podobne cechy. Innymi słowy, cechy konwergentne pojawiają się u dwóch lub więcej gatunków. Ale wyrafinowana, samoświadoma inteligencja jest przypadkiem wyjątkowym; wyewoluowała tylko raz u przodków człowieka. (Ośmiornice i delfiny także są bystre, ale nie mają tego, co potrzeba, by rozmyślać o swoim pochodzeniu.) W odróżnieniu od tego oczy wyewoluowały niezależnie czterdzieści razy, a biały kolor u zwierząt arktycznych kilkanaście razy.


Choć argument o konwergencji może wspierać pogląd, że pewne szlaki ewolucyjne są bardziej prawdopodobne niż inne, opiera się on na istnieniu podobnych cech, które wyewoluowały niezależnie w więcej niż jednej grupie. Nie można go więc używać do twierdzenia, że cecha, która wyewoluowała tylko raz (tj. nasz złożony umysł) była nieunikniona. Trąba słonia jest wyrafinowaną adaptacją – ma ponad czterdzieści tysięcy mięśni – i także jest przypadkiem wyjątkowym w ewolucji, tym samym są pióra. Niemniej nie słyszysz naukowców twierdzących, że ewolucja w sposób nieunikniony wypełniła „niszę długiego narządu powonienia” lub „niszę zwierząt upierzonych”. Conway Morris, Miller i inni głoszą nieuniknioność humanoidów z jednego tylko powodu: wymaga tego ich religia.


Najsłynniejszym rzecznikiem poglądu, że ewolucja człowieka nie była nieunikniona, był Stephen Jay Gould. W książce Wonderful Life: The Burgess Shale and the Nature of History Gould argumentował, że jedynym rzeczywistym sposobem sprawdzenia, czy ewolucja jakiegokolwiek gatunku była nieunikniona, byłoby rozpocząć ewolucję od nowa, ponownie odgrywając “film życia”, żeby zobaczyć, czy ludzie zawsze się pojawią. Oczywiście, jest to niemożliwe, bo jesteśmy skazani na jedno tylko urzeczywistnienie procesu ewolucyjnego.


Istnieją jednak inne sposoby osądzania, czy ewolucja da się powtórzyć w ten sposób. Jednym sposobem jest zrozumienie, jak działa ten proces, które to zrozumienie w połączeniu z wiedzą o fizyce sugeruje, że film życia rozwijałby się inaczej za każdym razem, nawet gdyby zaczął się w identycznych warunkach.


Podobnie jak wielu biologów Gould twierdzi, że ewolucja jest „procesem przypadkowym”. Sposób, w jaki dobór naturalny kształtuje gatunek, zależy od nieprzewidywalnych zmian klimatu, od losowych wydarzeń fizycznych, takich jak uderzenie meteoru lub wybuch wulkanu, od pojawienia się rzadkich i losowych mutacji i od tego, który gatunek będzie miał wystarczająco dużo szczęścia, by przeżyć masowe wymieranie. Gdyby, na przykład, duży meteor nie uderzył w Ziemię sześćdziesiąt pięć milionów lat temu, przyczyniając się do wymarcia dinozaurów – i rozkwitu ssaków, na którymi poprzednio dominowały dinozaury – wszystkie ssaki mogłyby nadal być małymi, nocnymi zwierzętami, pałaszującymi świerszcze o świcie. I nie byłoby ludzi. W oparciu o te zależności Gould doszedł do wniosku, że ewolucja człowieka była „szalenie mało prawdopodobnym zdarzeniem ewolucyjnym” oraz „kosmicznym przypadkiem”.


Ale czy ewolucja rzeczywiście jest „przypadkowa”? To zależy od tego, co rozumie się przez to słowo. Ewolucja jest z pewnością nieprzewidywalna, bo nie wiemy dokładnie jak zmieni się środowisko lub jakie pojawią się mutacje. Ale „nieprzewidywalna” nie znaczy „nie predeterminowana”. Większość naukowców jest deterministami fizycznymi, akceptującymi to, że zachowanie materii, przynajmniej na poziomie makro (to, co mogą postrzegać ludzie), jest absolutnie zdeterminowane przez konfiguracje i prawa wszechświata.


[…]


Zestawiając to razem: jeśli ponownie odegramy film albo kosmicznej, albo biologicznej ewolucji, po prostu nie możemy przedstawić racjonalnego i logicznego argumentu, że pojawienie się humanoidów było nieuniknione – a możemy przedstawić podbudowany argument, że nie było. Każda inna odpowiedź wymaga pobożnych życzeń  lub twierdzeń nienaukowych, które są zakorzenione w teologii, jak na przykład kierowane przez Boga mutacje.


W ostatecznym rachunku ewolucja teistyczna nie jest dobrym kompromisem między nauką a religią. Jej dające się przetestować przewidywania zostały sfalsyfikowane, a jej twierdzenia, których nie da się przetestować, można zignorować.


Faith Versus Fact
, Viking 2015, s. 140-147

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne


Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Marzenie
Ja: Śpisz?
Hili: Nie, marzę o japońskich przysmakach.

Więcej

“Słodki handel” Monteskiusza
i “dyplomacja Boga” Cobdena
Matt Ridley

Anarchiści i antyglobaliści wypowiadają się za silnym państwem opiekuńczym i przeciw obrzydliwemu konsumeryzmowi.

“Gra w ultimatum” jest szatańskim wynalazkiem ekonomistów, do badania ludzkiego egoizmu. Jeden z graczy ma podzielić się otrzymaną sumą pieniędzy z innym graczem, ale cała suma przepada, jeśli ten drugi gracz odmawia przyjęcia oferty. Ile powinno się zaofiarować? Kiedy poproszono ludzi z plemienia Machiguenga w Peru, by zagrali w tę grę, zachowywali się egoistycznie, chcąc dzielić się tylko drobną częścią niespodziewanej gotówki. Nie tak daleko od nich, Achuarowie w Ekwadorze byli znacznie hojniejsi, oferując drugiemu graczowi niemal połowę pieniędzy – i tak samo, mniej więcej, reagują ludzie w świecie rozwiniętym.

Więcej

Izraelscy Arabowie
przełamują milczenie
Ben-Dror Yemini

Poglądy członków delegacji nie są poglądami małej i wyalienowanej mniejszości. Sondaże pokazują, że 51 procent Arabów jest dumna z bycia Izraelczykami. (Pierwsza z prawej to Dima Tayeh, drugi to Bassam Eid, słynny palestyński dysydent, do którego żaden dziennikarz \

Poddawani groźbom i zastraszaniu, delegacja młodych Arabów włącza się do walki przeciwko BDS, reprezentując milczącą większość izraelskich Arabów, którzy stali się integralną częścią Izraela w każdej niemal dziedzinie. Dzięki nim walka o równość, sprawiedliwość społeczną i pojednanie między narodami ma lepszą szansę na zwycięstwo. 

W niedzielę delegacja młodych Arabów izraelskich dołączyła do walki przeciwko kłamstwu o apartheidzie i oszczerstwom BDS. Ta delegacja  jest zdecydowanie odświeżającą zmianą, która wywołuje nie tylko zaciekawione i przyjazne reakcje, ale także groźby i kampanię oszczerstw.

Więcej
Blue line

Niemal
pięciokilogramowa żaba
Jerry A. Coyne 


Żaba, która mogła połknąć małego dinozaura teropoda? No cóż, kto wie? Była wystarczająco duża i ważyła solidne 4,5 kilograma. To zwierzę o pomysłowej nazwie Beelzebufo, opisano po raz pierwszy w 2008 r., ale nowy artykuł w PNAS Susan Evans i in. opisuje gatunek Beelzebufo ampinga w oparciu o większą liczbę skamieniałości z Madagaskaru. Nazwa podana jest i opisana w następujący sposób:

Etymologia. Nazwa rodzajowa oparta jest na Belzebub (po grecku) diabeł, i Bufo (po łacinie) ropucha, w odniesieniu do rozmiaru i prawdopodobnie wyglądu tego płaza bezogonowego.

Więcej

Szwecja
Kraj podwójnych standardów
Judith Bergman

Członkowie neonazistowskiego Nordyckiego Ruchu Oporu (NRM) podczas wcześniejszego marszu w Falun, w Szwecji, 1 maja 2017. (Zdjęcie: Edaen/Wikimedia Commons)

Kraj, który cenzuruje rzekomo obraźliwe słowa w książkach dla dzieci – szwedzcy wydawcy i biblioteki ocenzurowały, między innymi, klasyczną książkę Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance – najwyraźniej znalazł poprawną politycznie zamianę.
Farfar har fyra fruar ("Dziadek ma cztery żony") i Mormor är inget spöke ("Babcia nie jest duchem"), dwie książki napisane przez szwedzkiego autora Oscara Trimbela, które niedawno pokazano na targu książek w Goteborgu. Pierwsza książka jest o "Asli, która nigdy nie była w Somalii, ale teraz jedzie tam z ojcem, żeby spotkać swoje cztery babcie”. Szwedzkie dzieci najwyraźniej mają dowiedzieć się, że praktyka poligamii – nielegalna w Szwecji – jest całkowicie normalna.

Więcej
Blue line

Rakka zdobyta,
Erdogan w Warszawie
Andrzej Koraszewski


Pozornie niezwiązane ze sobą wiadomości. Nie wiemy o czym rozmawiali prezydenci Polski i Turcji. Pewnie głównie o interesach. Prezydent Turcji jest dziś jednym z najbardziej niebezpiecznych dyktatorów na świecie i głową państwa, które jest najbardziej kłopotliwym członkiem NATO. Islamista, nie tylko dziedzic tych, którzy popełnili ludobójstwo Ormian, ale również kontynuator. O prześladowaniach tureckich Kurdów dowiadujemy się od tureckiej opozycji. Erdogan jest również największym przeciwnikiem niepodległości Kurdów irackich i zbrojnie zwalcza Kurdów syryjskich.

Więcej

Nazywam się
Rachel ‘X’
David Collier


Śmierć Rachel Corrie była tragiczna, ale był to wypadek stworzony przez terrorystów, którzy zawsze mogą liczyć na antyizraelskich propagandzistów, by wykrzywić umysły wrażliwej młodzieży. Snuje się kłamstwa, podsyca się nienawiść, a w rezultacie młodzi głupcy stają, by bronić terrorystów przeciwko liberalnym demokracjom pośrodku strefy konfliktu. Jednym z tych ludzi była Rachel Corrie.
2 października 1938 r. arabscy „uczestnicy zamieszek” wkradli się do dzielnicy żydowskiej w Tyberiadzie. Najpierw przecięli druty telefoniczne, by nie można było wezwać pomocy. Potem zabrali się za masakrowanie cywilów...

Więcej
wwi_book

Uroczy wykres, który
opowiada naszą historię
Matthew Cobb


Natknąłem się na ten piękny wykres w artykule w piśmie “Cell” w tym tygodniu. Pokazuje malejące poziomy zmienności genetycznej w 51 populacjach ludzi na całej planecie, wykreślone wobec odległości każdej z tych populacji od Afryki Wschodniej.

Dane na wykresie pochodzą z artykułu z 2008 r. w “Science” autorstwa Jun Li i współpracowników, którzy badali ludzką zmienność genetyczną. 

Więcej

Islam, feminizm
i Koran
Maryam Assaf

Chociaż nie jest to powiedziane explicite, muzułmańscy mężczyźni winią w ten sposób kobiety za swoje potrzeby seksualne, kiedy zmuszają je do noszenia hidżabu i nikabu, żeby nie uwiodły ich swoimi ciałami i nie wywołały pożądania. (Zdjęcie: Peter Macdiarmid/Getty Images)

Ostatnio muzułmańskie “feministki” z Zachodu, takie jak Linda Sarsour lub Yasmin Abdel-Magied, twierdzą, że islam jest “feministyczną religią”, która respektuje prawa kobiet. “Islam dla mnie - mówi Abdel-Magied, autorka sudańsko-australijska – jest najbardziej feministyczną religią”. 

Te samozwańcze adwokatki wydają się próbować przekonać innych, że islam dotrzymuje kroku nowoczesności, prawom człowieka i demokratycznym wartościom. To, niestety, jest kłamstwo, które wydaje się powtarzane po to, by ułatwić asymilację islamu w krajach zachodnich i poprawić jego wizerunek.

Więcej

Pszenica GM
dla wrażliwych na gluten
Steven Novella


Celiakia jest poważnym zaburzeniem, które dotyka około 1% populacji na całym świecie. Chorobę powoduje reakcja immunologiczna na gliadynę, która jest częścią glutenu, białka znajdującego się w pszenicy, życie i jęczmieniu. Gluten jest tym białkiem, który nadaje chlebowi gąbczastość i pozwala na rośnięcie ciasta. Ludzie z celiakią wytwarzają przeciwciała na gliadynę, które powodują zapalenie wyściółki jelita cienkiego i wiele bolesnych i szkodliwych objawów. 

Więcej

Chcecie zamknąć mi usta?
Idźcie na koniec kolejki!
Raheel Raza

(Illustrative photo: Pixabay/Aykapog)

“Aby uniknąć krytyki, nie mów niczego, nie rób niczego, bądź nikim”.


Pewne kręgi na lewicy, prawdopodobnie pod wpływem wielu $$$$, mówią, że jestem anty-muzułmanką. Te organizacje nawet same nie są muzułmańskie, jak więc ośmielają się kwestionować moją wiarę, moje stosunki z innymi muzułmanami, którzy są moją rodziną i moimi przyjaciółmi, oraz moje prawo krytykowania tych muzułmanów, którzy szargają moją wiarę?

Więcej
Blue line

Moja ambiwalentna
krytyka religii II.
Lucjan Ferus


„Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją. Kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii” pisał Feuerbach.  Z przedstawionych wcześniej argumentów wynikałoby, że bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja: „w miarę rozwoju religii”.

Zatem zasadne będzie w tym miejscu pytanie: kiedy kapłani wszechczasów (tak ogólnikowo nazywam stan kapłański) zorientowali się, że to nie człowiek służy interesom bogów, lecz jest dokładnie odwrotnie: to idea bogów/ Boga służy interesom człowieka?

Więcej

Nieuczciwy artykuł
redakcyjny z “Ha’aretz”
Vic Rosenthal

Życie palestyńskich elit w okupowanej Palestynie.

"Ha’aretz", głos izraelskiej lewicy, tuż przed Jom Kippur opublikował artykuł redakcyjny z zamiarem postraszenia tych, którzy sprzeciwiają się likwidacji żydowskich społeczności w Judei i Samarii i ustanowieniu tam państwa palestyńskiego. Warto go bliżej zanalizować, ponieważ nadal istnieją ludzie, szczególnie poza Izraelem, którzy mogą potraktować go poważnie. Oto ten artykuł w całości z moimi komentarzami:

Orędownicy rozwiązania w postaci dwóch państw – innymi słowy większość w Izraelu i na całym świecie, lub prawie – nie może pozostać niewzruszona w obliczu przyspieszającej spirali śmierci, która dzieje się na naszych oczach pod nieodpowiedzialnym przywództwem premiera Benjamina Netnajahu.

Izraelczycy odpowiadali od czasu do czasu “tak” na pytania w rodzaju: "Gdyby przyniosło to pokój i bezpieczeństwo, czy poparłbyś wycofanie się z terytoriów i ustanowienie państwa palestyńskiego?" Ha'aretz rozumie to jednak inaczej.

Więcej
Blue line

Czy Oświecenie
przygasa?
Matty Ridley


Mel Brooks powiedział w zeszłym tygodniu, że komedia stała się niemożliwa w tym wieku cenzury i że dzisiaj nie udałoby mu się zrobić filmu “Płonące siodła” z 1974 r. W niedawnym sondażu odkryto, że 38 procent Brytyjczyków i 70 procent Niemców uważa, że rząd powinien mieć prawo blokowania wypowiedzi, które są obraźliwe wobec mniejszości. Jeśli masz wygłosić przemówienie z okazji rozdania dyplomów na uniwersytecie w USA  i nie przyciągasz wrzeszczącej tłuszczy, to najwyraźniej jesteś nikim.

Więcej

Państwo w państwie
w niby państwie
Khaled Abu Toameh 

Hezbollah i Hamas muszą zaśmiewać się, bo pod słabymi i bezsilnymi rządami widzą, jak rośnie ich potęga. Po lewej: przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah (Paula Bronstein/Getty Images). Po prawej: przywódca Hamasu Ismail Haniyeh (Muhammad Alostaz/PPM via Getty Images).

Najnowsze "pojednanie" między Autonomią Palestyńską (AP) a Hamasem przybliża stworzenie państwa w państwie w Strefie Gazy. AP i Hamas będą teraz dwoma odrębnymi minipaństwami w Strefie Gazy.


Jest to podobne do sytuacji w Libanie, gdzie Hezbollah ma odrębne, własne minipaństwo.


Na modłę państwa Hezbollah ma w Libanie własną armię i terytorium. Ta sytuacja, która trwa od dziesięcioleci, wścieka wielu libańskich polityków.

Więcej

Palestyńska normalizacja
– z Hamasem, nie z Izraelem
Bassam Tawil

Marsz izraelskich i palestyńskich kobiet na rzecz pokoju. 8 października 2017 (Zdjęcie Ha’aretz)

Kiedy w tym tygodniu palestyńskie kobiety wzięły udział w marszu o pokój z izraelskimi kobietami, wielu Palestyńczyków potępiło je w najostrzejszych słowach, wzywając do ukarania ich. Palestyńskie kobiety, które uczestniczyły w marszu 8 października, zorganizowanym przez grupę o nazwie Kobiety walczą o pokój, zostały potępione przez wielu spośród swoich ludzi jako „zdrajczynie” i „dziwki”.
Natomiast rozmowy pojednawcze z Hamasem wielu Palestyńczyków wychwalało ich jako „bohaterstwo odważnych ludzi”.

Więcej

Zdumiewająca, mordująca
ptaki modliszka
Jerry A. Coyne


Artykuły Natalie Angier o nauce w “New York Times” zawsze są dobrą lekturą, bo umie ona nie tylko znaleźć ciekawą opowieść, ale także świetnie pisze. Jedno i drugie pokazała w niedawnym artykule – kliknij na zrzut z ekranu poniżej – głównie o coraz obfitszej dokumentacji modliszek zjadających ptaki. Mogliście słyszeć, że kręcą się w pobliżu karmników dla kolibrów, gdzie łapią te małe ptaszki i je zjadają, ale dobierają się nie tylko do kolibrów:

Więcej

“Szlachetna dzikuska”
przemówiła
Nushin Arbabzadah


Fala terroru islamistycznego w 2015 r. skłoniła amerykańską stację radiową do skontaktowania się ze mną. Zapytali, czy chciałabym skomentować fakt, że media wydają się poświęcać więcej uwagi zamachom terrorystycznym w Europie niż zamachom na Bliskim Wschodzie. Czy może być tak, że media wiedziały, iż ludzie nie nastawią radia, żeby wysłuchać wiadomości o nowych zamachach w miejscach takich jak Bagdad i Bejrut? Co jest w kulturze amerykańskiej, że ludzie okazują sympatię mieszkańcom Paryża, ale nie mieszkańcom Bejrutu?

Więcej

Odkrycie Ameryki zawdzięczamy
islamowi i muzułmanom
Robert Spencer


Dwunastego października świat świętuje Dzień Kolumba. W tym dniu musimy pamiętać, że bez islamu Stany Zjednoczone nie istniałyby.

Tak jest: bez islamu Stany Zjednoczone, jakie znamy, nie istniałyby.
Nie, Reza Aslan nie rąbnął mnie kamieniem w głowę  i nie przechwycił pisania tekstów w Jihad Watch, podszywając się pod moje nazwisko. 


Każde dziecko szkolne wie, lub wiedziało, zanim programy szkół publicznych przestawiono na nauczanie o mikroagresji i różnorodności i przestały dzieciom zawracać głowę sprawami marginalnymi, takimi jak historia, że w 1492 r. Krzysztof Kolumb popłynął przez błękitny ocean i odkrył Amerykę.

Więcej
Biblioteka

Indie otwierają laboratorium
homeopatyczne
Steven Novella


Kontynuując walkę z pseudonauką w medycynie często zadaję sobie pytanie – jak daleko może to wszystko dojść? Mówię o tym również z innymi i niektórzy uspokajają, że nie powinniśmy martwić się, bo na długą metę nauka zwycięży. Nauka działa na autokorekcie i z czasem pseudonauka zostanie zmarginalizowana. Mam nadzieję, że ten optymistyczny pogląd okaże się poprawny, ale dowody mnie nie uspokajają.

Popatrzmy na niedawny artykuł w “Hindustan Times”, napisany bez cienia sceptycyzmu lub ironii, który opisuje najnowocześniejsze laboratorium otwarte przez rząd Indii do badania homeopatii.

Więcej

Kiedy wilk
pilnuje owiec
Fiamma Nirenstein


Jeden z czołowych arabsko-izraelskich polityków w Knesecie, Ahmad Tibi, był wniebowzięty i powiedział z zachwytem: “Tak wygląda dyplomatyczne tsunami”. To się zgadza, bo upadek organu, który powinien być poświęcony obronie świata przed terroryzmem, jest rzeczywiście katastrofą naturalną i ujawnia skrajnie nieszczęsny stan dzisiejszej współpracy między krajami. Zdumiewający jest fakt, że 76 procent państw członkowskich Interpolu, międzyrządowej organizacji umożliwiającej współpracę policji, która została ustanowiona, by chronić obywateli świata przed nielegalnymi działaniami, a więc wśród jej najważniejszych zadań jest ochrona przed terroryzmem, głosowana za przyjęciem „Państwa palestyńskiego” jako pełnego członka.

Więcej
Blue line

W oparach
religijnej magii
Andrzej Koraszewski


Racjonalizm okazał się utopią. Oświecenie przygasa, a nigdy nie dawało nad Wisłą mocnego światła. Młodość spędziłem w oparach komunistycznego absurdu, jesień życia spędzam w oparach absurdu religijnej i nie tylko religijnej magii, wśród ludzi, którzy żyją w głębokim przekonaniu, że lepiej być uzdrowionym niż wyleczonym i to nawet jeśli to dążenie do uzdrowienia miałoby skończyć się przedwczesną śmiercią.

Romantyzm uzdrowienia ma tak  przemożny urok, że utrata rozumu nie wydaje się być stratą, którą warto się przejmować. Chyba modlić się trzeba, ale nie o rozum modlą się rodacy.

Więcej

Morderca, wraca (zbyt późno)
do więziennej celi
Frimet i Arnold Roth


Kolejny beneficjent katastrofalnej umowy o zwolnienie Shalita z 2011 r. został znowu skazany przez sąd izraelski. Media nie zwróciły na to uwagi, nawet tutaj, w Izraelu.

Więcej

Roboty będą uprawiać
ziemię
Matt Ridley


Zebranie plonu z “wolnego od ludzkich rąk pola” przy Harper Adams University dostało się na czołówki prasy technicznej i prasy rolniczej na całym świecie. Roboty-traktory, drony i robot-kombajn zasiały, nawiozły, opryskały i zebrały plon jęczmienia bez tego, by stopa ludzka stanęła na tym polu.


Plon był niski, a koszt wysoki, ale pokazano obraz przyszłości. Mechanizacja rolnictwa zmierza szybko do punktu, w którym pewne rośliny można uprawiać niemal bez wkładu ludzkiej pracy. W pewnym sensie jest to jedynie kulminacja trendu, jaki zaczął się od wołu ciągnącego pług, który zastąpił ludzi wymachujących motykami, a potem ten trend trwał kiedy młockarnia zastąpiła cep, traktor zastąpił konie, a kombajn tłum ludzi na polu.

Więcej

Mowa obronna na rzecz
kurdyjskiej niepodległości
Alan M. Dershowitz

Ludzie głosują w referendum 25 września 2017 r. w Kirkuku w irackim Kurdystanie. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)

Ponad 90% kurdyjskiej populacji Iraku głosowała za niepodległością. Choć referendum nie jest wiążące, odzwierciedla wolę grupy mniejszościowej, która ma długą historię prześladowań i bezpaństwowości. Referendum w sprawie niepodległości jest ważnym krokiem ku naprawieniu historycznej niesprawiedliwości wobec populacji kurdyjskiej po I wojnie światowej. Niemniej, choć miliony wyszły na ulice, by świętować, droga do ustanowienia niepodległego Kurdystanu dopiero zaczyna się. Iracki premier, Haider Al-Abadi, już powiedział: “narzucimy rządy Iraku na wszystkich obszarach KRG”. Tymczasem inni prawodawcy iraccy wezwali do wniesienia oskarżenia przeciwko przedstawicielom kurdyjskim, którzy zorganizowali referendum. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Moja ambiwalentna
krytyka religii
Lucjan Ferus

Żydowskie matki
i palestyńscy ojcowie
Ryan Bellerose

Przełyk Barretta,
czyli bez paniki, ale…
Paulina Łopatniuk

Prawdziwe znaczenie
“Nigdy więcej”
Vic Rosenthal

Nie rydzykujmy
Polski
Andrzej Koraszewski

Mohammad Bakri,
wróg Palestyńczyków
Ben-Dror Yemini

Czy  dzieci mogą “odziedziczyć
wspomnienia Holocaustu”?
Jerry A. Coyne

Walczymy z radykałami,
nie z muzułmanami
Yehuda Bauer

Wszystkiego najlepszego
w dniu 60. urodzin
Matthew Cobb

Muzułmańscy reformatorzy
potrzebują ochrony policyjnej
Giulio Meotti

Najbardziej orwellowska
instytucja świata
Andrzej Koraszewski

Islamskie reguły
w duńskich szkołach
Judith Bergman

Huragany zdarzały się
i zdarzają się
Matt Ridley

Zamykają dziennikarzy
za ujawnianie korupcji
Khaled Abu Toameh

Relikty religijnego myślenia,
Część II.
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk