Prawda

Niedziela, 25 sierpnia 2019 - 18:34

« Poprzedni Następny »


Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?


Andrzej Koraszewski 2017-12-08

Mieszkańcy wschodniej części Jerozolimy oglądają na żywo przemówienie Trumpa. <br />(Zdjęcie z dziennika <span>Yedioth</span><span> Ahronoth</span>)
Mieszkańcy wschodniej części Jerozolimy oglądają na żywo przemówienie Trumpa. 
(Zdjęcie z dziennika Yedioth Ahronoth)


Polskie media doniosły, że Donald Trump przeniósł stolicę Izraela z Tel Awiwu do Jerozolimy. Ucieszyłem się, bo mógł przenieść stolicę Polski z Warszawy do Gniezna, w końcu do tego typa wszystko jest podobne. Na szczęście przypomniałem sobie, że Jerozolima jest stolicą Izraela od maja 1948 roku, zaś sprawdzając inne doniesienia dowiedziałem się, że „USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela”. Szukam, czy któryś z dziennikarzy naszych mediów zdoła przypomnieć, dlaczego świat zachodni ma wątpliwości, gdzie jest stolica Izraela? Wygląda jednak na to, że tego akurat w Polsce nie udało się ustalić.

Żeby wyjaśnić jak to się stało, że państwa zachodnie mają swoje ambasady w Tel Awiwie a nie w stolicy Izraela, trzeba się cofnąć do spotkania Theodora Herzla z papieżem Piusem X w styczniu 1904 roku. Herzl próbował pozyskać papieża dla idei odbudowy państwa żydowskiego i papież zgodził się na audiencję. W swoim dzienniku po tej audiencji Herzl zapisał:

W krótkich słowach przedstawiłem mu moją prośbę. On jednak, być może rozgniewany tym, że odmówiłem ucałowania jego ręki, odpowiedział szorstko i stanowczo:


„Nie możemy uznać waszego ruchu. Nie możemy powstrzymać Żydów przed wejściem do Jerozolimy – ale nigdy tego nie usankcjonujemy. Ziemia Jerozolimy, jeśli nie była zawsze święta, została uświęcona przez życie Jezusa Chrystusa. Jako głowa Kościoła nie mogę powiedzieć ci nic innego. Żydzi nie uznali naszego Pana, dlatego nie możemy uznać żydowskiego narodu.”

Herzel zapytał papieża o obecny status Jerozolimy. Na co papież odpowiedział:

„Wiem, że nie  jest miłe patrzenie na to, że Turcy posiadają Święte Miejsca. Musimy się z tym po prostu pogodzić. Ale poparcie Żydów by weszli w posiadanie Świętych Miejsc, tego nie  możemy zrobić.”

Zapis tej trwającej 25 minut audiencji wart jest samodzielnych studiów. Papież zaproponował rozwiązanie tej sytuacji w postaci odrzucenia przez Żydów ich religii i przejścia na katolicyzm. Ze względu na brak miejsca, przejdźmy jednak dalej do wydarzeń, które miały miejsce kilkanaście lat później. W 1919 roku brytyjski katolik, kardynał Francis Bourne wystosował list do brytyjskiego rządu, pisząc, że syjonizm nie ma aprobaty Watykanu, i że ponowna dominacja i władza [Żydów] nad krajem byłaby obrazą dla chrześcijaństwa i jej założyciela. Włoski kardynał, Filippo Gustini w tym samym czasie pisał z Jerozolimy do papieża z prośbą o jego interwencję „by zapobiec ponownemu ustanowieniu Izraela w Palestynie”. To wtedy pojawiła się po raz pierwszy idea „międzynarodowego statusu Jerozolimy” (jako lepsza alternatywa niż pozwolenie na to, by rządzili nią Żydzi).


W późniejszym okresie, kiedy rozpoczęły się nazistowskie prześladowania Żydów, Watykan z całą stanowczością i na wszystkich  możliwych forach przeciwstawiał się imigracji Żydów do Palestyny, również przez cały okres Zagłady.


W 1947 roku biskup San Giovani d’Acri dostarczył papieżowi list Wielkiego Muftiego Jerozolimy (tak, tego samego, który przez całą wojnę współpracował z Hitlerem, zakładał muzułmańskie formacje SS i osobiście wizytował obozy zagłady), na który Papież Pius XII zareagował „bardzo serdecznie”. Był to rok kulminacji dyplomatycznych zabiegów Watykanu, by Jerozolima została miastem wydzielonym pod nadzorem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Na pytanie, dlaczego ambasady krajów zachodnich znalazły się w Tel Awiwie a nie w stolicy Izraela, odpowiedzi należy szukać w archiwach Watykanu.


W 1948 roku kiedy Izrael walczył z sześcioma armiami arabskimi, które otwarcie deklarowały wymordowanie ludności żydowskiej w Palestynie, watykańscy dyplomaci pisali o „żydowskim imperializmie”.     


Ostatecznie status Jerozolimy rostrzygnięty został w wyniku walki zbrojnej, a Jerozolima Wschodnia zajęta została przez Legion Arabski – armię Jordanii, uzbrojoną, szkoloną i dowodzoną przez Brytyjczyków. Żydowska ludność Jedrozolimy Wschodniej została wymordowana, tych którzy pozostali przy życiu, wygnano, zburzono 56 synagog i zajęto wszystkie budynki dla arabskich osadników. Po raz pierwszy w liczącej trzy tysiące lat historii miasto zostało podzielone, a ów podział trwał do 1967 roku, czyli do wyzwolenia Jerozolimy przez armię izraelską podczas kolejnej napaści połączonych armii arabskich.


Ponownie musimy przeskoczyć do nieco nowszych czasów, czyli do wysiłków Jana Pawła II, aby zakończyć tradycję otwartej nienawiści Watykanu do Żydów. Wielu ludzi w Polsce niechętnie patrzyło na jego wizytę w rzymskiej synagodze, a potem na formalne uznanie Izraela przez Watykan w roku 1993. Izrael otworzył swoją ambasadę w Watykanie, a Watykan nuncjaturę w Tel Awiwie. Słynne Fundamentalne Porozumienie, kończyło oficjalną wrogość, co nie znaczy, że otwierało przyjaźń. Warto jednak pamiętać, że bazujące na jordańskiej okupacji Jerozolimy arabskie roszczenia nie miałyby żadnego przebicia, gdyby nie wytrwałe wysiłki Stolicy Apostolskiej.


Przejdźmy teraz do wystąpienia prezydenta USA z 6 grudnia 2017 roku. Pełen zapis tego przemówienia jest tutaj i zdecydowanie lepiej się to wystąpienie czyta niż ogląda, bo Trump śliczny nie  jest, lubić go też trudno, więc kto wie, może lepiej skupić się na samych słowach, bo obraz może powodować zakłócenia w odbiorze.   


Trump zaczął od stwierdzenia, że kiedy tylko rozpoczął urzędowanie obiecał nowe podejście do wyzwań tego świata, ponieważ nie daje się problemów rozwiązać, powtarzając ciągle strategie, które przynosiły wyłącznie niepowodzenia. Następnie przypomniał, że w 1995 roku amerykański Kongres przyjął ustawę o przeniesieniu amerykańskiej ambasady w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. (Nawiasem mówiąc można się zasadnie zastanawiać, czy miało to związek z uznaniem Izraela przez Watykan i z działalnością Jana Pawła II na tym polu.) Prezydent przypomniał, że ustawa została uchwalona zdecydowaną większością głosów reprezentantów obu partii politycznych.


Przez 20 lat – mówił dalej Trump – kolejni prezydenci blokowali wprowadzenie tej ustawy w życie. Mimo tej ostrożności, w dwadzieścia lat później nie jesteśmy ani o pół kroku bliżej do pokojowego porozumienia między Izraelem a Palestyńczykami. (Jakby na sprawę nie patrzeć, wygląda na to, że to stwierdzenie jest prawdziwe.) Tu prezydent USA stwierdził, że dlatego postanowił, iż czas dojrzał do tego, aby oficjalnie uznać Jerozolimę za stolicę Izraela.    


Mówił dalej, że w jego ocenie jest to najlepsze zarówno  z punktu widzenia interesów Ameryki, jak i możliwości osiągnięcia pokoju między Izraelem a Palestyńczykami.


Jak się wydaje, to właśnie zdanie wywołało największe kontrowersje, być może dlatego, że wcześniejsza zapowiedź oficjalnego uznania Jerozolimy za stolicę Izraela wywołała całą falę gróźb nasilenia przemocy ze strony tak Hamasu, jak i Fatahu. Tymczasem Trump mówił dalej, że Izrael jest suwerennym państwem i jak każde inne państwo ma pełne prawo decydować o tym, gdzie jest jego stolica i po 70 latach trzeba to uznać. Jerozolima jest siedzibą izraelskiego rządu, tam jest izraelski parlament, tam spotykają się z izraelskimi politykami odwiedzający ten kraj politycy zachodni. A jednak przez cały czas prezydenci USA odmawiali uznania Jerozolimy jako stolicy Izraela. Robiąc to, zaledwie uznajemy rzeczywistość.

„Oświadczając to, chciałbym jedną rzecz powiedzieć wyraźnie. Ta decyzja nie ma w jakikolwiek sposób być sygnałem odejścia od naszego zdecydowanego oddania działaniom na rzecz trwałego porozumienia pokojowego. Chcemy porozumienia, które jest ważnym osiągnięciem dla Izraelczyków i ważnym osiągnięciem dla Palestyńczyków. Nie zajmujemy żadnego stanowiska w kwestii ostatecznego statusu, w tym dokładnych granic izraelskiej suwerenności w Jerozolimie ani rozwiązań kwestii spornych granic. Te sprawy muszą rozwiązać zainteresowane strony”.

Prezydent powiedział, iż zdaje sobie sprawę z tego, że ta decyzja wywoła wiele dyskusji i wyraził nadzieję, że jednak przybliży ona pokój i współpracę.


Na końcu Trump zwrócił się do politycznych i religijnych przywódców w regionie, do Izraelczyków i Palestyńczyków, do żydów, chrześcijan i muzułmanów, aby przyłączyli się do szlachetnego działania na rzecz trwałego pokoju.


Puste pompatyczne słowa, czy otwarta deklaracja, że nie da się osiągnąć pokoju tańcząc dalej pod pełną fałszywych tonów muzykę Watykanu? Oczywiście dyrygentem orkiestry nie jest już papież (chociaż papież Franciszek pospieszył oczywiście z gromkim protestem wobec tej aroganckiej decyzji o uznaniu rzeczywistości), ale człowiek, który doktoryzował się w Związku Radzieckim, pisząc swój doktorat o fałszywej narracji Holocaustu. Doktor Abbas zapowiedział, że Palestyńczycy odpowiedzą przemocą, co przeraziło wielu ludzi akceptujących normalny, codzienny palestyński terroryzm i znajdujących zawsze usprawiedliwienie, tego że doktor Abbas, podobnie jak jego poprzednik, słynny porywacz samolotów, Jasser Arafat, odrzucał wszelkie propozycje pokojowe i powracał do podżegania do mordów.


Czy zmiana paradygmatu może przybliżyć pokój? Nie przybliżyły go poprzednie próby ugłaskania terrorystów i być może pora przyznać, że te dotychczasowe próby osiągnięcia pokoju okazały się nużąco nieskuteczne.


Niezależnie od tego jaką mamy opinię na temat tego lub  innego polityka, na każdą decyzję polityczną warto patrzeć w kontekście jak ona dojrzewała i jakie może mieć konsekwencje. Nie wszystkie konsekwencje daje się przewidzieć. Możemy jednak założyć, że jeśli ludzi uprawiających praktykę zastraszania i terroru łagodna perswazja i nieustanne ustępstwa zachęcały do nasilania terroru, to nie można wykluczyć, że taktyka traktowania ich jak dorosłych i odpowiedzialnych za swoje czyny ludzi, może przynieść lepsze rezultaty.


Dla postronnego obserwatora, który odmawia oceniania tego wszystkiego przez pryzmat niechęci do Donalda Trumpa, sprawa jest ze wszech miar interesująca. Szczególnie ważne będą tu reakcje po stronie arabskiej.       

P.S.


Najbliższe dni przyniosą zalew reakcji na decyzję Donalda Trumpa. Jeszcze przed tą decyzją Rosja oznajmiła, że uznaje Jerozolimę za stolicę Izraela. W dzień po decyzji Trumpa podobne oświadczenia napłynęły z Pragi, Ghany, Tanzanii i Filipin.


Oczywiście świat patrzy z napięciem na reakcje świata muzułmańskiego. Będą różne, zapewne dominować będą reakcje negatywne. Poniżej głos pakistańskiego historyka. Czy będzie on odosobniony? Zobaczymy.         


Po uznaniu przez Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela pakistański historyk, Mobarak Haidar, pisze: “Muzułmanie świata… nie mają żadnej podstawy religijnej, by rządzić Jerozolimą”

 

Po uznaniu przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, Jerozolimy za stolicę Izraela 6 grudnia 2017 r., znany pakistański historyk i autor wielu książek, Mobarak Haidar, zamieścił następujący post na swojej stronie Facebooka[1].


Jerozolima i muzułmańskie roszczenia


Święty Koran mówił o meczecie Al-Aksa, kiedy nie był to “meczet” w islamskim sensie. Było to miejsce święte z powodu proroków Izraela, od Mojżesza do Jezusa. Było to miejsce święte oddawania czci Bogu przez Żydów i chrześcijan. Oczywiście, że nie było żadnych muzułmanów w Jerozolimie aż do epoki Emir-ul-Momineen Umara ibn Chattaba... Prorok [Mahomet] i jego wyznawcy modlili się zwróceni ku żydowsko-chrześcijańskiej świątyni, ponieważ Kaaba (obecne centrum islamskiego Hadż) była pełna bożków.


Po “zdobyciu Mekki” muzułmanom powiedziano, by zwrócili twarze ku Kaaba i odwrócili się od Jerozolimy. Po tym nigdy nie zwracali się twarzą do Jerozolimy przez ostatnich 1400 lat. Żaden muzułmanin nigdy nie szedł modlić się w Jerozolimie, aż została zdobyta przez drugiego kalifa [Umara ibn Chattaba], chociaż nie było na muzułmanów żadnych [nałożonych] ograniczeń. Nie chodzili tam, bo nie było to już dłużej ich centrum.


Chrześcijanie byli panami w Jerozolimie zanim zdobyli ją muzułmanie. Jest to nadal święte miejsce dla chrześcijan. Ale chrześcijanie nie spierają się o własność miasta. Jest ich religijnym prawem odwiedzanie świętego miasta; a Żydzi ich nie zatrzymują. Muzułmanie świata nie mają więc żadnych podstaw religijnych do rządzenia Jerozolimą. Większość muzułmanów nigdy nawet nie pragnęła odwiedzić Jerozolimy. Jeśli chodzi o roszczenia polityczne, tylko Palestyńczycy mogą je wysuwać i tylko oni powinni prowadzić negocjacje.


Nie może to być kolektywne, muzułmańskie roszczenie. Przez pewien czas panami Jerozolimy byli Arabowie Kurajszyci. Potem władzę przejęli Mamelucy, królowie muzułmańscy. Po nich przyszli Turcy. Kolonialni chrześcijanie byli ostatnimi politycznymi władcami. Warto zauważyć, że irańscy muzułmanie lub muzułmanie z indyjskiego subkontynentu lub Azji Południowowschodniej, lub z Afryki nigdy nie byli jej władcami. Mogą mówić tylko o więzach duchowych.


Czynnymi centrami wiary muzułmańskiej są wyłącznie Święte Miasta Mekka i Medyna. Irańczycy nigdy nie panowali nad tymi czynnymi centrami. Ale namiętnie budują śmiertelną broń i siły dżihadu, by podbić lub zniszczyć Izrael. To jest sekciarska polityka hegemonii, która może przynieść wyłącznie podziały i ból.

 


[1] Facebook.com/mobarak.haider, 7 grudnia 2017.

 

Źródło: MEMRI, Specjalny komunikat Nr 7214, 7 grudnia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska                                                           

 

                    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. NIenawiść stara jak chrześcijaństwo i gmina jerozolimska MEF 2017-12-08








Jabłonka
Hili: Ta jabłonka jest szalona.
Ja: Dlaczego?
Hili: Myśli, że mnie skusi nisko rosnącymi owocami.

Więcej

Jabłko,
które jabłkiem nie było
Lucjan Ferus


Czyli nieważne w co się wierzy, ważne by wierzyć i nie doszukiwać się bezsensu.

Moja żona od czasu do czasu kupuje kolorowe czasopisma dla kobiet, głównie z powodu zamieszczanych tam porad kulinarnych w postaci przepisów na różne ciasta i ciasteczka, oraz licznych krzyżówek, które lubi rozwiązywać w wolnych chwilach. A ponieważ mam taki dziwny zwyczaj, że odkładając przeczytane czasopisma na makulaturę, muszę je przejrzeć choćby pobieżnie, moją uwagę (a mam ją wyczuloną na religijne treści) zwrócił tytuł artykułu poświęconego wystrojowi mieszkania: „W rajskim stylu, czyli wszystko w jabłka”.

Więcej

Chłostanie martwego osła
jest daremne
Amir Taheri

„Najwyższy prawoznawca” Iranu, ajatollah Ali Chamenei, przechwala się, że jego reżim nigdy nie zniży się do „błagań” o rozmowy z „Wielkim Szatanem”. Jednak prezydent  Hassan Rouhani i minister spraw zagranicznych, Muhammad Dżavad Zarif,  nadal mówią o możliwości nowych negocjacji, jak tego chce Trump. (Zdjęcie: khamenei.ir)

Ze wszystkich daremnych rzeczy, jakie można sobie wyobrazić, chłostanie martwego osła w nadziei zmuszenia go, żeby wstał, jest uwiecznione w przysłowiach kilku narodów. Obecnie widzimy przykład takiego działania w dyplomatycznych gestach zmierzających do ożywienia tak zwanej „irańskiej umowy nuklearnej” z pomocą aparatury podtrzymującej życie. Europejczycy udają, że pracują nad cudowną miksturą, która spowoduje, że osioł natychmiast wstanie i pobiegnie. Ze swej strony fanatyczni przywódcy Teheranu twierdzą, że osioł jest żywy i w dobrym stanie, ale nadal urywają mu jedną nogę za drugą. Rosjanie i Chińczycy od czasu do czasu śpiewają serenady martwemu osłu, ale wyraźnie nie interesuje ich, czy jest żywy, czy martwy. W teorii „umowa”, znana także jako Wspólny Wszechstronny Plan Działania (JCPOA), była owocem kolektywnego wysiłku pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ plus Niemcy z jednej strony oraz chomeinistyczny establishment Iranu z drugiej. W rzeczywistości jednak był to diabelski eliksir, jaki upichcił prezydent Barack Obama.

Więcej
Blue line

Ta miłość zaczęła się
od strachu
Andrzej Koraszewski


Stwierdzenie, że pierwotnym źródłem wszystkich religii był strach, nie wygląda jak odkrycie Ameryki. Przekonanie, że światem rządzą nadnaturalne siły, nie tylko mogło, ale wręcz musiało wydawać się oczywiste. Rozwój języka pozwalał na przekazywanie doświadczeń dotyczących obserwacji zjawisk naturalnych, snów, lęków, poczucia winy. Świadomość kruchości ludzkiego życia i bezsiły wobec kaprysów natury, rodziła potrzebę ukorzenia i błagania o litość. Dziś nazwalibyśmy to syndromem sztokholmskim.

Więcej

Prawo narodu żydowskiego
do Ziemi Izraela
Vic Rosenthal

<span>Wejście do starożytnej synagogi w Kafar Nahum Capharnaum</span>

Często mówię o historycznym prawie narodu żydowskiego do Ziemi Izraela, w dodatku do praw międzynarodowych i moralnych.  Co przez to rozumiem? Najpierw musimy zrozumieć pojęcie odrębnego „narodu”. Mahmoud Abbas wiele razy powtarzał, że Żydzi nie są narodem: bycie Żydem oznacza tylko religię. Nie mógłby się bardziej mylić: naród żydowski jest klasycznym przykładem narodu. Innymi słowy, jeśli chcesz wiedzieć, czym jest „naród”, spójrz na Żydów.  ”Naród” jest zbiorem jednostek, które mają pewne wspólne cechy. Nie każda jednostka w grupie ma je wszystkie, ale im więcej ich ma, tym bardziej prawdopodobne, że będzie uważana za członka grupy. Są nimi:

  1. Wspólne pochodzenie geograficzne i związek z ich pierwotnym terytorium.
  2. Wspólne dziedzictwo genetyczne.
  3. Unikatowy język przodków....

Więcej
Blue line

Badanie akupunktury
jako terapii na dławicę
Steven Novella


Cykl powinien być już teraz znajomy – nowe badanie akupunktury utrzymuje, że wykazano, iż akupunktura na coś działa. Prasa łatwowiernie to połyka. Orędownicy krzyczą na cały świat, oznajmiając, że wreszcie mają dowód. Wtedy jednak sceptycy pokazują tragiczne wady badania oraz to, że w rzeczywistości to badanie nie pokazuje niczego. Niestety, ten cykl dał w wyniku powolne wpełzanie akupunktury do medycyny, ponieważ większość ludzi nie ma wystarczająco dużo cierpliwości, by przeczytać krytyczne analizy.

Więcej

Kto mówi, że przestępstwo
nie popłaca?
David Bedein

Miejsce samochodowego zamachu na dwoje izraelskich nastolatków.

Mordowanie Żydów jest najwyżej płatnym zajęciem w Autonomii Palestyńskiej. Nic dziwnego, że nie brak kandydatów,  szczególnie, że sprawcy identyfikują się z celem.

Nahum Nevies, 17 lat, z Elazar,  walczy obecnie o życie. Jego siostra, Noam, 19 lat, jest nadal w dość ciężkim stanie, czeka ją długa i bolesna droga rehabilitacji. Rodzeństwo jest z  Elazar w Gusz Ecjon.  Nahuma i Noam staranował w piątek samochód, który umyślnie skierował się na nich na przystanku autobusowym w Elazar. Kierowcą tego samochodu był Alaa Harimi, 26 lat, z Betlejem, którego zastrzelił nie będący na służbie policjant.

Więcej

Pradawna gigantyczna
papuga z Nowej Zelandii
Jerry A. Coyne

<span>Rekonstrukcyjny rysunek: Brian Choo/Flinders University</span>

Przypuszczalnie tak wyglądała.

Co jadły? Było trochę spekulacji, że jej rozmiar mógł umożliwić żerowanie na innych ptakach, włącznie z papugami, a przynajmniej jedna papuga, kea, jest częściowo mięsożerna, i odżywia się tłuszczem z karków owiec. Jej dzioby byłyby duże i potężne, zdolne do rozłupania każdego właściwie organicznego materiału. Ale pierwszy autor, Trevor Worthy, powiedział BBC: “Prawdopodobnie siedziały na ziemi, spacerowały i zjadały głównie nasiona i orzechy”.

Więcej

Pięć nagłówków pokazuje
antysemickie incydenty
Seth J. Frantzman

Protestujący trzymają plakaty i flagi podczas demonstracji zorganizowanej przez British Board of Jewish Deputies przeciwko antysemityzmowi na Parliament Square w Londynie. (zdjęcie: HENRY NICHOLLS/REUTERS)

Pięć nagłówków z ostatnich 48 godzin pokazuje narastający antysemityzm i antyżydowskie incydenty. Pokazują obejmujący cały świat wzór nienawiści i ataków na Żydów, żydowskie symbole oraz nietolerancję wobec Żydów.

Ten rodzaj incydentów zdarzał się w przeszłości, ale ich bliskość w czasie maluje niepokojący obraz świata, w którym w wielu krajach Żydzi muszą zastanawiać się, czy jest bezpieczne noszenie wyraźnie żydowskich symboli. Muszą też uważać, jak i gdzie się modlą.

Więcej

Kilka uwag o podwójnej
lojalności
Andrzej Koraszewski


Są ludzie, którzy tak bardzo kochają swoją ojczyznę, że gotowi są zdradzić dla niej swoje człowieczeństwo. Najnowsza książka Grzegorza Gaudena dorzuca kolejny kamień na szaniec zbrodni naszych rodaków, którzy bez wątpienia łączyli głęboki patriotyzm z bandycką prywatą i brakiem ludzkich odruchów, długo i starannie kultywowanym przez chrześcijańską moralność.

Gauden przypadkiem odkrył patriotyczną zbrodnię z pierwszych dni naszej niepodległości, z listopada 1918 roku, staranie wymazaną z kart historii przez dobrych ludzi, którzy z miłości do ojczyzny wybierają kłamstwo i cichą solidarność z rodakami-zbrodniarzami.

Więcej

Co jest złego
w budowaniu szpitala?
Bassam Tawil

Na zdjęciu:  Przejście graniczne Erez w Izraelu na granicy ze Strefą Gazy, w pobliżu którego Izrael, Hamas, Organizacja Narodów Zjednoczonych, Katar i Egipt zgodzili się na założenie nowego szpitala dla pacjentów z Gazy. (Zdjęcie: Andrew Burton/Getty Images)

Doprawdy nie jest nowością, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej mają obsesję na punkcie prezydenta USA. Niemniej ci przywódcy sięgnęli nowych głębin obsesji: starają się obecnie nie dopuścić do zbudowania nowego szpitala dla ludności ze Strefy Gazy. Nowy szpital polowy, składający się z 16 oddziałów, ma zostać zbudowany w pobliżu przejścia granicznego Erez między Strefą Gazy a Izraelem. Izrael zatwierdził budowę tego szpitala jako część porozumienia o zawieszeniu broni osiągniętego w ostatnich kilku tygodniach z rządzącym w Strefie Gazy Hamasem i pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych, Kataru i Egiptu.

Więcej
Blue line

Alaska — nurniczki
i obopólny dobór płciowy
Bruce Lyon


Dzisiejszy post, podobnie jak dwa poprzednie jest o St Paul Island, którą odwiedziłem w czerwcu z Bobem Montgomerie. Wyspa ma bogatą różnorodność ptaków morskich, włącznie z trzema z czterech gatunkami nurniczków Aethia. Te małe ptaki morskie, endemiczne dla północnego Pacyfiku, wszystkie mają ozdobne pióra na twarzach oraz ozdobne dzioby. Te ptaki były przedmiotem klasycznych badań ewolucyjnych Iana Jonesa i kolegów. Jones jest autorytetem w sprawie nurniczków – zaczął badać je, kiedy robił doktorat u Montgomeriego pod koniec lat 1980.

Więcej

“Nie macie prawa istnieć.
Czy możemy wjechać?”
Vic Rosenthal

<span>Fakt, że Omar i Tlaib plują nie tylko na Izrael, ale i na amerykańskich Żydów, nie przeszkadza amerykańskim organizacjom żydowskim w ich popieraniu.   </span>

Czasami jest jakaś sprawa bez znaczenie, ale wszyscy chcą, żeby była wielką sprawą. Tym właśnie jest kontrowersja wokół nie-wizyty (przynajmniej na razie) antyizraelskich kongresmenek  Rashidy Tlaib i Ilhan Omar w Izraelu (który nazywają „Palestyną”). Była to operacja wojny kognitywnej przeciwko nam, która miała gwarantowany sukces. Izrael musiał podjąć decyzję, albo odmówić im prawa wjazdu, ponieważ są zwolenniczkami BDS, albo uczynić wyjątek, ponieważ są członkiniami Kongresu. Tak czy inaczej, my przegrywamy. Omar i Tlaib zaprojektowały tę operację tak, by nie tylko zaszkodzić Izraelowi, ale by osiągnąć kilka  celów na amerykańskim polu politycznym: ściągnięcie na siebie uwagi, podniesienie profilu ”sprawy palestyńskiej” w nadchodzącej kampanii wyborczej, zażenowanie bardziej umiarkowanych elementów w swojej partii i, oczywiście, zadanie ciosu prezydentowi.

Więcej
Blue line

Zła nauka promuje
organiczne jabłka
Steven Novella


Czy źle jemy jabłka? Tytuł w ABC News brzmi: If you aren’t eating the whole apple, you might be eating it the wrong way, a study finds [Jeśli nie jesz całego jabłka, możesz je jeść w zły sposób, stwierdza badanie]. Relacja opiera się na tym badaniu, które jest porównaniem bakteryjnej zawartości różnych części jabłek oraz porównaniem jabłek uprawianych organicznie i konwencjonalnie. W badaniu stwierdzono, że istnieje różny zestaw bakteryjny między organicznymi a konwencjonalnymi jabłkami oraz że ogryzek i nasiona jabłek zawierają dziesięć razy więcej bakterii niż miąższ.

Więcej

Czy Izrael jest państwem
bliskowschodnim?
Andrzej Koraszewski


Pytanie ciekawe, bo niby mapa mogłaby na to wskazywać, ale okazuje się, że zdaniem jednych Izrael to jakaś europejska kolonia, w arabskich mediach można wyczytać, że to rasistowska forpoczta amerykańskich interesów, a jak się okazuje, sami Żydzi też mają różne opinie na ten temat.


Na początku lat 90. ubiegłego wieku pewnego dnia siedziałem sobie w moim pokoju w redakcji Polskiej Sekcji BBC, rozmawiając z izraelskim prawnikiem i dziennikarzem Uri Huppertem, który często występował na naszej antenie...

Więcej

Problem
„ukrywającego się Boga”
Lucjan Ferus


Pomysł na niniejszy tekst przyszedł mi do głowy podczas pisania  ostatniej części cyklu opartego na książce Victora J.Stengera Bóg. Błędna hipoteza. A dokładnie biorąc po lekturze cytowanej w niej wypowiedzi filozofa Evana Falesa, który zasugerował, iż tzw. „problem ukrywającego się Boga”, można wytłumaczyć inaczej niż chcą apologeci: „Bóg ukrywa się z tchórzostwa /../ ponieważ ma zbyt wiele do ukrycia /../ czy Bóg może spojrzeć w twarz cierpiącej ludzkości – i żyć?”, pyta filozof. Znając historię wielu religii pomyślałem sobie, iż tak samo dobrze Bóg mógłby ukrywać się ze WSTYDU przed ludźmi.

Więcej

Palestyńczycy buntują się
przeciwko Hamasowi
Khaled Abu Toameh

Brutalne metody dławienia działalności i tortury, jakie stosuje Hamas, odstraszyły wielu Palestyńczyków od protestowania. Niedawno palestyński działacz zatrzymany przez Hamas w Gazie podobno próbował popełnić samobójstwo w areszcie Hamasu. Palestyńczycy, którzy spędzili czas w aresztach Hamasu, mówią, że byli poddani rozmaitego rodzaju fizycznym i psychologicznym torturom. (Zdjęcie: iStock. Obraz ilustrujący.)

Przywódcy Hamasu boją się. Czego? Że Palestyńczycy powrócą na ulice Strefy Gazy z żądaniem, by ich przywódcy rządzili zamiast tyranizować. Warunki życia Palestyńczyków w Gazie zmieniły się z   fatalnych na gorsze.


Dlatego przywódcy Hamasu niedawno rozkazali swoim siłom bezpieczeństwa zatrzymanie kilku palestyńskich działaczy, którzy podobno planowali kolejną falę protestów podobną do tych, które ogarnęły Strefę Gazy wiosną.
W marcu siły bezpieczeństwa Hamasu użyły brutalnej siły, by rozbić zorganizowane pod hasłem „Chcemy żyć!” demonstracje w różnych częściach Strefy Gazy.

Więcej

Chińczycy trzymają się
mocno
Andrzej Koraszewski


Dwadzieścia dwa lata temu Hong Kong po ponad 150 latach brytyjskiego panowania powrócił do macierzy, ale ówczesne władze chińskie postanowiły pozostawić tej enklawie autonomię do roku 2047. Początkowo podejrzewano, że autonomia szybko stanie się fasadowa, a jednak, mimo upływu lat, Hong Kong nadal jest nie tylko bardziej zamożny niż Chiny, ale i znacznie bardziej demokratyczy. Nic dziwnego, że był magnesem i wielu Chińczyków próbowało legalnie bądź nielegalnie mieszkać raczej w Hong Kongu niż w budujących kapitalizm komunistycznych Chinach.

Więcej

Świat muzułmański walczy,
a Zachód kapituluje
Kacem El-Ghazzali

W redakcji wyd. Merit w Kairze. Pierwszy z lewej autor, drugi - Mohamed Hashem (Foto ze strony autora)

Byłem ostatnio w Egipcie. Przygotowując się do podróży poprosiłem mego egipskiego przyjaciela Hameda Abdela-Samada o zaznajomienie mnie ze świeckimi egipskimi autorami i działaczami. Hamed obiecał wysłać mi kilka nazwisk egipskich intelektualistów, ale przez długi czas się nie odzywał.

Zaledwie dwa dni przed podróżą wysłał mi krótką wiadomość: „Po przyjeździe do Kairu musisz odwiedzić wydawnictwo Merit, niedaleko placu Tahrir. Tam spotkasz jego założyciela, Mohameda Hashema”. Hamed ma szczególne związki z tym wydawnictwem. 

Więcej
Biblioteka

Gąsienica zmienia kolor,
potrafi widzieć skórą!
Jerry A. Coyne


Wielu z was słyszało o słynnym krępaku nabrzozaku, Biston betularia, podręcznikowym przykładzie ewolucji drogą doboru naturalnego. (Normalnie mało widoczna, jasna, nakrapiana ćma wyewoluowała kryjące, czarne ubarwienie, kiedy smog zaczernił pnie drzew w uprzemysłowionej Anglii; i to samo stało się w Stanach Zjednoczonych. Kiedy w obu krajach wprowadzono prawa przeciwko zanieczyszczaniu i drzewa odzyskały normalny, jasny wygląd, selekcja [dokonywana przez bystrookie i głodne ptaki] odwróciła się.) Dla przypomnienia: tutaj jest odmiana nakrapiana („typowa”) i czarna („melanistyczna”).

Więcej

Ignorowani uchodźcy
chrześcijańscy
Uzay Bulut

Na zdjęciu: obóz uchodźców Za'atari w Jordanii. (Zdjęcie: Jeff J Mitchell/Getty Images)

Od inwazji Państwa Islamskiego (ISIS) na Irak w 2014 roku i popełnionego przez niego ludobójstwa, co najmniej 16 tysięcy asyryjskich chrześcijan z Iraku zostało uchodźcami w Jordanii. Większość nadal tam jest, cierpiąc nędzę w skrajnie trudnych warunkach. Ci asyryjscy chrześcijanie są w Jordanii tymczasowo z planami emigracji do trzeciego kraju.  Ponieważ jednak nie otrzymali oficjalnego pozwolenia na pracę od rządu jordańskiego, na ogół żyją z oszczędności, przekazów od krewnych za granicą lub pomocy organizacji charytatywnych. Jordania ma być krajem tranzytowym; starają się o osiedlenie w innych krajach poprzez Biuro Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców i Australijski Specjalny Humanitarny Program.

Więcej
Blue line

Państwo, naród,
społeczeństwo
Andrzej Koraszewski

W niedzielę w Warszawie odbywały się obchody 75. rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej NSZ, uroczystości rozpoczęły się od mszy św. w intencji poległych oraz żyjących żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, którą odprawiono w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Uroczystości rocznicowe objął patronatem narodowym prezydent RP Andrzej Duda. (zdjęcie: PAP/Rafał Guz)

Słuchałem niedawno interesującej rozmowy Jordana Petersona ze Stevenem Pinkerem. Peterson, kanadyjski psycholog kliniczny, Pinker, kanadyjsko-amerykański psycholog ewolucyjny, obaj wykraczający daleko poza wąskie ramy swoich specjalizacji, humaniści, imponujący swoją niezwykle rozległą wiedzą. Rozmowa traktowała o licznych ostatnio atakach na Pinkera, ponieważ ten autor irytuje wielu swoim optymistycznym spojrzeniem na historię ludzkości, pochwałą Oświecenia, ateizmem i brakiem ochoty na uczestnictwo w zbiorowych orgiach intelektualnych, takich jak postmodernizm, polityka tożsamości i tym podobne.

Więcej

Zaślepienie w sprawie
muzułmańskiego antysemityzmu
Lyn Juliis


Brytyjska Labour Party zrozumiała, że ma problem z antysemityzmem. Niedawno opublikowała ulotkę zatytułowaną “Nie ma miejsca dla antysemityzmu w dodatku do mikrostrony, żeby powiedzieć swoim członkom jak rozpoznać i radzić sobie z antysemityzmem. Jednak, jak Andrew Apostolou wskazał w zjadliwym artykule w „Times of Israel”, kampania Labour jest skazana na porażkę, ponieważ jej założenia opierają się na fałszywej historii.
Labour pod przewodnictwem Jeremy’ego Corbyna zakłada, że antysemityzm i syjonizm są efektem „europejskiego poczucia winy”.

Więcej

Pseudonaukowa histeria
nie jest dobra
Bjorn Lomborg


Na rok przed kolejnymi wyborami prezydenckimi w USA gorączka wokół globalnego ocieplenia jest większa niż kiedykolwiek. Podczas gdy niektórzy politycy nadal utrzymują (niesłusznie), że to wszystko jest wymyślone, znacznie więcej polityków zapewnia (równie niesłusznie), że stoimy w obliczu zbliżającego się klimatycznego kryzysu zagrażającego naszej cywilizacji.

W tym tygodniu podczas debaty prezydenckich kandydatów na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej, Pete Buttigieg orzekł, że rok 2030 będzie krytycznym momentem, „po którym nie będzie odwrotu”,” Beto O’Rourke ostrzegł, że mamy nie „więcej jak 10 lat, żeby to wszystko naprawić”, a  Andrew Yang obwieścił, że zmiany klimatyczne są już nieodwracalne i „jesteśmy spóźnieni o 10 lat”.

Więcej

Proirańska, antyizraelska
polityka zagraniczna Niemiec
Soeren Kern

W ostatnich latach Niemcy były zdecydowanie wrogie wobec Izraela. W maju 2016 roku rząd niemiecki zaaprobował szczególnie haniebną rezolucję ONZ, która na dorocznym zgromadzeniu ogólnym Światowej Organizacji Zdrowia wskazała na Izrael jako jedyne na świecie państwo naruszające „psychiczne, fizyczne i środowiskowe zdrowie”. Niemiecki prezydent, Frank-Walter Steinmeier przymila się do irańskiego reżimu i innych wrogów Izraela. Na zdjęciu: irański minister spraw zagranicznych, Mohammad Dżavad Zarif, spotyka się z Steinmeierem (ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Niemiec) w Teheranie 3 lutego 2016 roku. (Zdjęcie: Tasnim/Wikimedia Commons)

Niemiecki dyplomata, mianowany na szefa systemu barterowego Unii Europejskiej, który umożliwiłby europejskim firmom obejście sankcji USA nałożonych na Iran, ustąpił ze stanowiska po udzieleniu wywiadu, w którym krytykował samo istnienie Izraela i wychwalał program pocisków balistycznych Teheranu.  Ten epizod – najnowszy w serii wydarzeń, które ujawniły antyizraelskie podstawy polityki zagranicznej Niemiec – jest żenującym pokrzyżowaniem planów rządu niemieckiego i skomplikuje jego starania o uratowanie irańskiej umowy nuklearnej.
Bernd Erbel, 71-letni były ambasador niemiecki w Iraku i Iranie, udzielił Kenowi Jebsenowi, niemiecko-irańskiemu prezenterowi radiowemu, który jest określany jako "zwolennik teorii spiskowej" i "antysemita".

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Polowania na czarownice
wymagają działania
Leo Igwe

Jak i dlaczego przegrywamy
wojnę kognitywną
Vic Rosenthal

GMO i model
deficytu wiedzy
Steven Novella

"Sprawiedliwość" jest dla lewicy
antyizraelskim wytrychem
Elder of Ziyon

Hipoteza Boga
kontra nauka (IV)
Lucjan Ferus

Palestyńczycy
w potrzebie lustra?
Bassam Tawil

Barack Obama
i ludobójstwa
Mardean Isaac


Dlaczego rozwiązania konfliktu
arabsko-izraelskiego zawodzą
Tawfik Hamid

Słabość cywilizacji
i zderzenie barbarii z barbarią
Andrzej Koraszewski 

Demon ISIS jest
w nas wszystkich
Z materiałów MEMRI

CRISPR użyty do leczenia
anemii sierpowatej
Jerry A. Coyne

Zakończyć milczącą zgodę
na upokorzenia
Vic Rosenthal

Maskonury z wyspy
St. Paul na Alasce
Bruce Lyon

Coraz groźniejszy impas
między cywilizacjami
Denis MacEoin

Zbieg okoliczności
czy prawo wielkich liczb?
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk