Prawda

Wtorek, 18 czerwca 2019 - 01:32

« Poprzedni Następny »


Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?


Andrzej Koraszewski 2017-12-08

Mieszkańcy wschodniej części Jerozolimy oglądają na żywo przemówienie Trumpa. <br />(Zdjęcie z dziennika <span>Yedioth</span><span> Ahronoth</span>)
Mieszkańcy wschodniej części Jerozolimy oglądają na żywo przemówienie Trumpa. 
(Zdjęcie z dziennika Yedioth Ahronoth)


Polskie media doniosły, że Donald Trump przeniósł stolicę Izraela z Tel Awiwu do Jerozolimy. Ucieszyłem się, bo mógł przenieść stolicę Polski z Warszawy do Gniezna, w końcu do tego typa wszystko jest podobne. Na szczęście przypomniałem sobie, że Jerozolima jest stolicą Izraela od maja 1948 roku, zaś sprawdzając inne doniesienia dowiedziałem się, że „USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela”. Szukam, czy któryś z dziennikarzy naszych mediów zdoła przypomnieć, dlaczego świat zachodni ma wątpliwości, gdzie jest stolica Izraela? Wygląda jednak na to, że tego akurat w Polsce nie udało się ustalić.

Żeby wyjaśnić jak to się stało, że państwa zachodnie mają swoje ambasady w Tel Awiwie a nie w stolicy Izraela, trzeba się cofnąć do spotkania Theodora Herzla z papieżem Piusem X w styczniu 1904 roku. Herzl próbował pozyskać papieża dla idei odbudowy państwa żydowskiego i papież zgodził się na audiencję. W swoim dzienniku po tej audiencji Herzl zapisał:

W krótkich słowach przedstawiłem mu moją prośbę. On jednak, być może rozgniewany tym, że odmówiłem ucałowania jego ręki, odpowiedział szorstko i stanowczo:


„Nie możemy uznać waszego ruchu. Nie możemy powstrzymać Żydów przed wejściem do Jerozolimy – ale nigdy tego nie usankcjonujemy. Ziemia Jerozolimy, jeśli nie była zawsze święta, została uświęcona przez życie Jezusa Chrystusa. Jako głowa Kościoła nie mogę powiedzieć ci nic innego. Żydzi nie uznali naszego Pana, dlatego nie możemy uznać żydowskiego narodu.”

Herzel zapytał papieża o obecny status Jerozolimy. Na co papież odpowiedział:

„Wiem, że nie  jest miłe patrzenie na to, że Turcy posiadają Święte Miejsca. Musimy się z tym po prostu pogodzić. Ale poparcie Żydów by weszli w posiadanie Świętych Miejsc, tego nie  możemy zrobić.”

Zapis tej trwającej 25 minut audiencji wart jest samodzielnych studiów. Papież zaproponował rozwiązanie tej sytuacji w postaci odrzucenia przez Żydów ich religii i przejścia na katolicyzm. Ze względu na brak miejsca, przejdźmy jednak dalej do wydarzeń, które miały miejsce kilkanaście lat później. W 1919 roku brytyjski katolik, kardynał Francis Bourne wystosował list do brytyjskiego rządu, pisząc, że syjonizm nie ma aprobaty Watykanu, i że ponowna dominacja i władza [Żydów] nad krajem byłaby obrazą dla chrześcijaństwa i jej założyciela. Włoski kardynał, Filippo Gustini w tym samym czasie pisał z Jerozolimy do papieża z prośbą o jego interwencję „by zapobiec ponownemu ustanowieniu Izraela w Palestynie”. To wtedy pojawiła się po raz pierwszy idea „międzynarodowego statusu Jerozolimy” (jako lepsza alternatywa niż pozwolenie na to, by rządzili nią Żydzi).


W późniejszym okresie, kiedy rozpoczęły się nazistowskie prześladowania Żydów, Watykan z całą stanowczością i na wszystkich  możliwych forach przeciwstawiał się imigracji Żydów do Palestyny, również przez cały okres Zagłady.


W 1947 roku biskup San Giovani d’Acri dostarczył papieżowi list Wielkiego Muftiego Jerozolimy (tak, tego samego, który przez całą wojnę współpracował z Hitlerem, zakładał muzułmańskie formacje SS i osobiście wizytował obozy zagłady), na który Papież Pius XII zareagował „bardzo serdecznie”. Był to rok kulminacji dyplomatycznych zabiegów Watykanu, by Jerozolima została miastem wydzielonym pod nadzorem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Na pytanie, dlaczego ambasady krajów zachodnich znalazły się w Tel Awiwie a nie w stolicy Izraela, odpowiedzi należy szukać w archiwach Watykanu.


W 1948 roku kiedy Izrael walczył z sześcioma armiami arabskimi, które otwarcie deklarowały wymordowanie ludności żydowskiej w Palestynie, watykańscy dyplomaci pisali o „żydowskim imperializmie”.     


Ostatecznie status Jerozolimy rostrzygnięty został w wyniku walki zbrojnej, a Jerozolima Wschodnia zajęta została przez Legion Arabski – armię Jordanii, uzbrojoną, szkoloną i dowodzoną przez Brytyjczyków. Żydowska ludność Jedrozolimy Wschodniej została wymordowana, tych którzy pozostali przy życiu, wygnano, zburzono 56 synagog i zajęto wszystkie budynki dla arabskich osadników. Po raz pierwszy w liczącej trzy tysiące lat historii miasto zostało podzielone, a ów podział trwał do 1967 roku, czyli do wyzwolenia Jerozolimy przez armię izraelską podczas kolejnej napaści połączonych armii arabskich.


Ponownie musimy przeskoczyć do nieco nowszych czasów, czyli do wysiłków Jana Pawła II, aby zakończyć tradycję otwartej nienawiści Watykanu do Żydów. Wielu ludzi w Polsce niechętnie patrzyło na jego wizytę w rzymskiej synagodze, a potem na formalne uznanie Izraela przez Watykan w roku 1993. Izrael otworzył swoją ambasadę w Watykanie, a Watykan nuncjaturę w Tel Awiwie. Słynne Fundamentalne Porozumienie, kończyło oficjalną wrogość, co nie znaczy, że otwierało przyjaźń. Warto jednak pamiętać, że bazujące na jordańskiej okupacji Jerozolimy arabskie roszczenia nie miałyby żadnego przebicia, gdyby nie wytrwałe wysiłki Stolicy Apostolskiej.


Przejdźmy teraz do wystąpienia prezydenta USA z 6 grudnia 2017 roku. Pełen zapis tego przemówienia jest tutaj i zdecydowanie lepiej się to wystąpienie czyta niż ogląda, bo Trump śliczny nie  jest, lubić go też trudno, więc kto wie, może lepiej skupić się na samych słowach, bo obraz może powodować zakłócenia w odbiorze.   


Trump zaczął od stwierdzenia, że kiedy tylko rozpoczął urzędowanie obiecał nowe podejście do wyzwań tego świata, ponieważ nie daje się problemów rozwiązać, powtarzając ciągle strategie, które przynosiły wyłącznie niepowodzenia. Następnie przypomniał, że w 1995 roku amerykański Kongres przyjął ustawę o przeniesieniu amerykańskiej ambasady w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. (Nawiasem mówiąc można się zasadnie zastanawiać, czy miało to związek z uznaniem Izraela przez Watykan i z działalnością Jana Pawła II na tym polu.) Prezydent przypomniał, że ustawa została uchwalona zdecydowaną większością głosów reprezentantów obu partii politycznych.


Przez 20 lat – mówił dalej Trump – kolejni prezydenci blokowali wprowadzenie tej ustawy w życie. Mimo tej ostrożności, w dwadzieścia lat później nie jesteśmy ani o pół kroku bliżej do pokojowego porozumienia między Izraelem a Palestyńczykami. (Jakby na sprawę nie patrzeć, wygląda na to, że to stwierdzenie jest prawdziwe.) Tu prezydent USA stwierdził, że dlatego postanowił, iż czas dojrzał do tego, aby oficjalnie uznać Jerozolimę za stolicę Izraela.    


Mówił dalej, że w jego ocenie jest to najlepsze zarówno  z punktu widzenia interesów Ameryki, jak i możliwości osiągnięcia pokoju między Izraelem a Palestyńczykami.


Jak się wydaje, to właśnie zdanie wywołało największe kontrowersje, być może dlatego, że wcześniejsza zapowiedź oficjalnego uznania Jerozolimy za stolicę Izraela wywołała całą falę gróźb nasilenia przemocy ze strony tak Hamasu, jak i Fatahu. Tymczasem Trump mówił dalej, że Izrael jest suwerennym państwem i jak każde inne państwo ma pełne prawo decydować o tym, gdzie jest jego stolica i po 70 latach trzeba to uznać. Jerozolima jest siedzibą izraelskiego rządu, tam jest izraelski parlament, tam spotykają się z izraelskimi politykami odwiedzający ten kraj politycy zachodni. A jednak przez cały czas prezydenci USA odmawiali uznania Jerozolimy jako stolicy Izraela. Robiąc to, zaledwie uznajemy rzeczywistość.

„Oświadczając to, chciałbym jedną rzecz powiedzieć wyraźnie. Ta decyzja nie ma w jakikolwiek sposób być sygnałem odejścia od naszego zdecydowanego oddania działaniom na rzecz trwałego porozumienia pokojowego. Chcemy porozumienia, które jest ważnym osiągnięciem dla Izraelczyków i ważnym osiągnięciem dla Palestyńczyków. Nie zajmujemy żadnego stanowiska w kwestii ostatecznego statusu, w tym dokładnych granic izraelskiej suwerenności w Jerozolimie ani rozwiązań kwestii spornych granic. Te sprawy muszą rozwiązać zainteresowane strony”.

Prezydent powiedział, iż zdaje sobie sprawę z tego, że ta decyzja wywoła wiele dyskusji i wyraził nadzieję, że jednak przybliży ona pokój i współpracę.


Na końcu Trump zwrócił się do politycznych i religijnych przywódców w regionie, do Izraelczyków i Palestyńczyków, do żydów, chrześcijan i muzułmanów, aby przyłączyli się do szlachetnego działania na rzecz trwałego pokoju.


Puste pompatyczne słowa, czy otwarta deklaracja, że nie da się osiągnąć pokoju tańcząc dalej pod pełną fałszywych tonów muzykę Watykanu? Oczywiście dyrygentem orkiestry nie jest już papież (chociaż papież Franciszek pospieszył oczywiście z gromkim protestem wobec tej aroganckiej decyzji o uznaniu rzeczywistości), ale człowiek, który doktoryzował się w Związku Radzieckim, pisząc swój doktorat o fałszywej narracji Holocaustu. Doktor Abbas zapowiedział, że Palestyńczycy odpowiedzą przemocą, co przeraziło wielu ludzi akceptujących normalny, codzienny palestyński terroryzm i znajdujących zawsze usprawiedliwienie, tego że doktor Abbas, podobnie jak jego poprzednik, słynny porywacz samolotów, Jasser Arafat, odrzucał wszelkie propozycje pokojowe i powracał do podżegania do mordów.


Czy zmiana paradygmatu może przybliżyć pokój? Nie przybliżyły go poprzednie próby ugłaskania terrorystów i być może pora przyznać, że te dotychczasowe próby osiągnięcia pokoju okazały się nużąco nieskuteczne.


Niezależnie od tego jaką mamy opinię na temat tego lub  innego polityka, na każdą decyzję polityczną warto patrzeć w kontekście jak ona dojrzewała i jakie może mieć konsekwencje. Nie wszystkie konsekwencje daje się przewidzieć. Możemy jednak założyć, że jeśli ludzi uprawiających praktykę zastraszania i terroru łagodna perswazja i nieustanne ustępstwa zachęcały do nasilania terroru, to nie można wykluczyć, że taktyka traktowania ich jak dorosłych i odpowiedzialnych za swoje czyny ludzi, może przynieść lepsze rezultaty.


Dla postronnego obserwatora, który odmawia oceniania tego wszystkiego przez pryzmat niechęci do Donalda Trumpa, sprawa jest ze wszech miar interesująca. Szczególnie ważne będą tu reakcje po stronie arabskiej.       

P.S.


Najbliższe dni przyniosą zalew reakcji na decyzję Donalda Trumpa. Jeszcze przed tą decyzją Rosja oznajmiła, że uznaje Jerozolimę za stolicę Izraela. W dzień po decyzji Trumpa podobne oświadczenia napłynęły z Pragi, Ghany, Tanzanii i Filipin.


Oczywiście świat patrzy z napięciem na reakcje świata muzułmańskiego. Będą różne, zapewne dominować będą reakcje negatywne. Poniżej głos pakistańskiego historyka. Czy będzie on odosobniony? Zobaczymy.         


Po uznaniu przez Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela pakistański historyk, Mobarak Haidar, pisze: “Muzułmanie świata… nie mają żadnej podstawy religijnej, by rządzić Jerozolimą”

 

Po uznaniu przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, Jerozolimy za stolicę Izraela 6 grudnia 2017 r., znany pakistański historyk i autor wielu książek, Mobarak Haidar, zamieścił następujący post na swojej stronie Facebooka[1].


Jerozolima i muzułmańskie roszczenia


Święty Koran mówił o meczecie Al-Aksa, kiedy nie był to “meczet” w islamskim sensie. Było to miejsce święte z powodu proroków Izraela, od Mojżesza do Jezusa. Było to miejsce święte oddawania czci Bogu przez Żydów i chrześcijan. Oczywiście, że nie było żadnych muzułmanów w Jerozolimie aż do epoki Emir-ul-Momineen Umara ibn Chattaba... Prorok [Mahomet] i jego wyznawcy modlili się zwróceni ku żydowsko-chrześcijańskiej świątyni, ponieważ Kaaba (obecne centrum islamskiego Hadż) była pełna bożków.


Po “zdobyciu Mekki” muzułmanom powiedziano, by zwrócili twarze ku Kaaba i odwrócili się od Jerozolimy. Po tym nigdy nie zwracali się twarzą do Jerozolimy przez ostatnich 1400 lat. Żaden muzułmanin nigdy nie szedł modlić się w Jerozolimie, aż została zdobyta przez drugiego kalifa [Umara ibn Chattaba], chociaż nie było na muzułmanów żadnych [nałożonych] ograniczeń. Nie chodzili tam, bo nie było to już dłużej ich centrum.


Chrześcijanie byli panami w Jerozolimie zanim zdobyli ją muzułmanie. Jest to nadal święte miejsce dla chrześcijan. Ale chrześcijanie nie spierają się o własność miasta. Jest ich religijnym prawem odwiedzanie świętego miasta; a Żydzi ich nie zatrzymują. Muzułmanie świata nie mają więc żadnych podstaw religijnych do rządzenia Jerozolimą. Większość muzułmanów nigdy nawet nie pragnęła odwiedzić Jerozolimy. Jeśli chodzi o roszczenia polityczne, tylko Palestyńczycy mogą je wysuwać i tylko oni powinni prowadzić negocjacje.


Nie może to być kolektywne, muzułmańskie roszczenie. Przez pewien czas panami Jerozolimy byli Arabowie Kurajszyci. Potem władzę przejęli Mamelucy, królowie muzułmańscy. Po nich przyszli Turcy. Kolonialni chrześcijanie byli ostatnimi politycznymi władcami. Warto zauważyć, że irańscy muzułmanie lub muzułmanie z indyjskiego subkontynentu lub Azji Południowowschodniej, lub z Afryki nigdy nie byli jej władcami. Mogą mówić tylko o więzach duchowych.


Czynnymi centrami wiary muzułmańskiej są wyłącznie Święte Miasta Mekka i Medyna. Irańczycy nigdy nie panowali nad tymi czynnymi centrami. Ale namiętnie budują śmiertelną broń i siły dżihadu, by podbić lub zniszczyć Izrael. To jest sekciarska polityka hegemonii, która może przynieść wyłącznie podziały i ból.

 


[1] Facebook.com/mobarak.haider, 7 grudnia 2017.

 

Źródło: MEMRI, Specjalny komunikat Nr 7214, 7 grudnia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska                                                           

 

                    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. NIenawiść stara jak chrześcijaństwo i gmina jerozolimska MEF 2017-12-08








Szukanie spokoju
Hili: Najlepiej szukać spokoju wśród starych książek.
Ja: Wiem, też często do nich uciekam.

Więcej

Nowe informacje
o dzieciach CRISPR
Steven Novella


W zeszłym roku chiński badacz, dr He Jiankui, oznajmił, że zmienił DNA linii zarodkowej dwójki niemowląt, używając stosunkowo nowej techniki edytowania genów znanej jako CRISPR. Dr He jest ponownie na czołówkach wiadomości z powodu nowego badania, w którym patrzono na skutki mutacji podobnej do tej, jaką stworzył dr He, na spodziewaną długość życia w porównaniu do tych z naturalną odmianą. 

Więcej

Dlaczego geje bronią
kultur, które ich mordują?
Vic Rosenthal

Mural w Nowym Jorku pokazujący różnicę między prawami gejów w Izraelu i w sąsiadujących z Izraelem arabskich krajach.

Mogliście słyszeć o „paradoksie gejowskiego antysyjonizmu”. Jak jest możliwe, że duża część społeczności LGBTQ (a przynajmniej jej głośna część) jest tak bardzo antyizraelska? Tak, wiem, że jest dużo wyjątków, ale jak może jakikolwiek człowiek o nietradycyjnej orientacji seksualnej przeciwstawiać się krajowi, który jest jednym z najwygodniejszych i najbezpieczniejszych miejsc na świecie dla takich ludzi, i popierać jego wrogów – którzy takich ludzi prześladują, mordują lub zabijają?
W rzeczywistości nie jest aż tak trudno to zrozumieć.

Więcej
Blue line

Bezlitosne
Miłosierdzie Boże
Lucjan Ferus


Jakiej teologicznej „prawdzie” można poświęcić tekst pisany w Święto Bożego Miłosierdzia (28 kwietnia), kiedy np. w ogólnopolskim programie telewizyjnym emitowana jest „Transmisja mszy świętej z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach”? A w jednej z gazet napisano: „Kult Miłosierdzia Bożego zawdzięczamy objawieniom siostry Faustyny Kowalskiej z lat 30-tych XX w. /../ Niełatwo było przekonać Watykan do ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego /../ zrobił to dopiero Jan Paweł II w 2000 r.”. Zaś jeden z hierarchów Kościoła katolickiego ogłosił: „Dzięki Miłosierdziu Bożemu wszyscy żyjemy”?

Więcej

Szanse rozmowy o prawdziwym
arabsko-izraelskim pokoju
Shoshana Bryen

Prowadzona przez USA ekonomiczna konferencja, która ma odbyć się w Bahrajnie pod koniec czerwca, potrzebuje tylko kilku ulepszeń, by wyłonić się jako potencjalnie dramatyczne wydarzenie w historii \

Kolejne wybory w Izraelu nie są powodem do zmiany planów administracji Trumpa w sprawie kierowanej przez US konferencji ekonomicznej, która ma odbyć się w Bahrajnie pod koniec czerwca. Palestyńska decyzja zbojkotowania tego spotkania z pewnością nie jest powodem do zmiany – lub anulowania – jej. Potrzebuje tylko kilku ulepszeń, by wyłonić się jako potencjalnie przełomowe wydarzenie w historii "zaprowadzania pokoju" na Bliskim Wschodzie. Nowoczesny etap arabsko-izraelskiego konfliktu zaczął się w XIX wieku i wzmocnił w 1948 roku. Przekształcił się albo w sposób zaplanowany, albo przez zaniedbanie w konflikt ciągły. 

Więcej
Blue line

Nocne polucje
wiceministra nieprawości
Marcin Kruk


Dalej uważasz, że wybór opozycji to lepsza opcja dla Polski niż PiS – zapytał mnie na ulicy zaprzyjaźniony ojciec jednego z uczniów. Mój uśmiech odczytał jako niepewność, więc dodał z mało skrywaną ironią i udawanym współczuciem: „Sam nie wiem, czy brakuje wam szabel, twarzy, czy programu?”

Więcej

Palestyńczyk wbija nóż, 
pojawiają się usprawiedliwienia
Steven M. Flatow

<span>Nóż użyty w ataku w Izraelu. Zdjęcie: Izraelska policja.</span>


Szaleñstwo. W jakim obłąkanym, postawionym na głowie świecie palestyński Arab dźga nożem przypadkowych Żydów w Jerozolimie, zostaje zastrzelony przez izraelskiego policjanta, a następnie staje się głównym bohaterem artykułu Associated Press, z tytułem o Izraelczykach zabijających Palestyńczyków? To najnowsze szaleństwo zaczęło się, kiedy terrorysta przechadzał się po Starym Mieście w Jerozolimie w piątkowy poranek, gdzie zobaczył przechodzącego Żyda. Więc Arab pchnął Żyda nożem. Nożownik poszedł nieco dalej i zobaczył przechodzące żydowskie dziecko. Podbiegł więc i dźgnął dziecko nożem w plecy. Dla oporu przeciwko czemu? Jak to? Oczywiście przeciwko istnieniu Żydów.

Więcej

Słonie mają fantastyczny
węch (lepszy niż psy)
Jerry A. Coyne


To jest niedawny artykuł z „PNAS”, ale nie będę go omawiał szczegółowo. Jest to raczej pretekst, żeby pokazać wideo, które demonstruje główną tezę tej pracy: podczas gdy niektóre zwierzęta potrafią rozróżniać większe i mniejsze ilości pokarmu używając wzroku, słonie potrafią zrobić to przy pomocy węchu. To wydaje się być pierwszym przykładem użycia węchu w zadaniu poznawczym przez zwierzę. Można sądzić, że psy mają wyostrzony zmysł węchu, ale nie zdają testu użytego w tej pracy.

Więcej

Priorytety
palestyńskich przywódców
Khaled Abo Toameh

Na zdjęciu: Palestyńczycy siedzą w ruinach obozu uchodźców Jarmouk w Syrii dostały się (Źródło: UNRWA)

Osiemnastu palestyńskich dziennikarzy, politycznych i społecznych działaczy i akademików zostało zabitych w Syrii w ostatnich latach, a dziesiątki innych aresztowano. Te dane ujawniła niedawno Action Group For Palestinians of Syria, mieszcząca się w Londynie organizacja praw człowieka, która monitoruje sytuację Palestyńczyków w rozdartej wojną Syrii.


Tych informacji jednak nie zauważyła społeczność międzynarodowa ani „propalestyńskie” grupy w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii ani innych zachodnich krajach. 

Więcej

Indyjscy farmerzy samowolnie
wysiali ziarna GMO
Alliance for Science


Około 1500 farmerów zebrało się dzisiaj (10 czerwca 2019) w Indiach, by nielegalnie zasiać zakazane przez rząd genetycznie modyfikowane (GM) ziarna, o których mówią, że mogą polepszyć ich możliwości utrzymania się i pomóc w zredukowaniu użycia pestycydów.  


Według informacji z Szetkari Sanghatana, organizacji farmerów, która zorganizowała ten oddolny protest, farmerzy zebrali się w Akot, wsi w Maharasztra, gdzie wbrew rządowym regulacjom zasiali symboliczne ilości nasion odpornego na szkodniki bakłażanu Bt i tolerujące herbicydy nasiona bawełny.

Więcej

Jak odzyskać roztrwoniony
dar 1967 roku
Vic Rosenthal


Oglądałem niedawno krótkie (10 minut), bardzo poruszające wideo o zwycięstwie Izraela w Wojnie Sześciodniowej. Ten film sugeruje, że zwycięstwo było dosłownie cudem. Może było, chociaż cuda takie jak zniszczenie sił powietrznych wroga i odebranie Starego Miasta zdarzają się tylko wtedy, kiedy z boską interwencją łączy się staranne przygotowanie, walka i poświęcenia dokonywane przez ludzi.

Ten film wzbudził we mnie olbrzymią dumę z dokonań żydowskiego narodu, państwa i armii. I choć nie wierzę w boską interwencję w sprawy ludzkie, to zwycięstwo – wraz z przetrwaniem narodu żydowskiego od czasów biblijnych – spowodowało, że zacząłem się zastanawiać czy może mylę się w tej sprawie.

Na czym więc polega problem?

Więcej
Blue line

Jak słuchać,
żeby być rozumianym?
Andrzej Koraszewski 


Przypadek sprawił, że wysłuchałem wykładu Jerzego Bralczyka, który był zatytułowany ”Jak mówić, żeby nas słuchano?”. Ponad godzinny popis erudycji, dowcipu i aktorstwa, trochę w stylu Kabaretu Starszych Panów. Marzącym o zwycięstwie politykom opozycji polecam bardzo gorąco, chociaż sam wykład ma już ponad dwa lata, więc ludzie próbujący dogonić wczorajszy dzień, mogą mieć problem za znalezieniem czasu. Polityk może mówić bez tego, żeby mu przerywano, niemal wyłącznie na spotkaniach, które sam organizuje, i wtedy zazwyczaj mówi do publiczności wiedzącej, co powie i czekającej, żeby potwierdził ich oczekiwania. Na te okazje wykład profesora Bralczyka może być szczególnie przydatny. Sprawa jest jednak bardziej kłopotliwa, kiedy polityk zderza się z politycznym przeciwnikiem lub niezbyt przyjaźnie nastawionym dziennikarzem.

Więcej

Jak przywódcy izraelskich Arabów
wypaczają znaczenie demokracji
Daniel Krygier

Israeli Arab Parliament members at the Israeli Supreme Court in Jerusalem, March 13, 2019. (Flash90/Noam Revkin Fenton)

Czy Dania jest duńska, czy demokratyczna? Większość Duńczyków prawdopodobnie uznałaby to pytanie za więcej niż dziwaczne, ponieważ Dania jest zarówno duńska, jak demokratyczna. W Danii jest wiele mniejszości etnicznych, kulturowych i religijnych. Jednak jedynym oficjalnym językiem jest duński, państwową religią jest luteranizm, a oficjalna kultura jest duńska.
Antysyjonistyczni przywódcy izraelskich Arabów i ich lewicowi zwolennicy wypaczają prawdziwe znaczenie demokracji przez zamazywanie linii między równością obywatelską a prawami narodowymi.
Zwracając się do tłumu podczas niedawnego wiecu opozycji przeciwko premierowi Benjaminowi Netanjahu, przywódca partii izraelskich Arabów, Ayman Odeh, powtórzył znajomą mantrę: 

“Jestem tutaj dzisiaj, ponieważ wierzę, że bez równości nie ma demokracji”.

Powierzchownie, ta wypowiedź wydaje się całkowicie rozsądna i słuszna.

Więcej
Blue line

Trump tnie finansowanie badań
przy użyciu tkanki płodowej
Jerry A. Coyne


Tyle jest warte cenienie świętości życia przez Republikanów i konserwatystów! Wolą, by niszczono tkankę płodową – pochodzącą z aborcji – niż żeby użyć jej do badań medycznych, które mogą ratować życie. Użycie tkanki: szansa na ratowanie życia. Taka jest pokręcona logika religijnych fanatyków. Według kilku źródeł administracja Trumpa ogłosiła, że znacząco zmniejszą federalne finansowanie badań z użyciem tkanki płodowej, tj. tkanki z aborcji, które w innym wypadku byłyby zniszczone.

Więcej

Oczywiście Palestyńczycy
nie potrafią się rządzić
Elder of Ziyon

Tutaj jest nagrodzony, ale kompletnie bezużyteczny budynek sądu w Tulkarem, zbudowany za kanadyjskie pieniądze.

Nigdy w historii cała społeczność międzynarodowa nie spędziła tak wiele pieniędzy, czasu i zasobów na tworzeniu państwa. To państwo nawet nie zbliża się do zdolności funkcjonowania. Dawno minął czas udawania, że wskazanie na to jest obrazą. Pora zacząć traktować Palestyńczyków jak odpowiedzialnych dorosłych, którzy muszą sami wykonać zadanie.   

Jak dotąd nie wykazali ani zdolności ani zainteresowania w zrobieniu tego.

Więcej

(Niezbyt) ukryte
manipulacje mediów
Jodi Cohen

Fotoreporter robi zdjęcia protestującym Palestyńczykom podczas demonstracji we wschodniej Jerozolimie. 13 maja 2011 r. Zdjęcie: Ruben Salvadori/Flash 90

Mój tekst nie odnosi się do wszystkich mediów. Jednak przez ostatnie dwadzieścia lat pracy z mediami – albo bezpośrednio, albo w roli konsultantki public relations – zauważyłam wyraźny, niepisany kodeks.

W sprawie Izraela wiele mediów ma z góry przyjęte zasady. Dla czytelników HonestReporting nie jest to oczywiście nic zaskakującego. Pomyślałam jednak, że warto zapisać moje doświadczenia…

Dwadzieścia lat temu byłam dzielną, beztroską studentką Manchester University w Wielkiej Brytanii. Postanowiłam spędzić lato w Jerozolimie, żeby zdobyć trochę doświadczenia zawodowego. (To były dni, kiedy chciałam zostać zagraniczną korespondentką.) Zgłosiłam się do dwóch dużych brytyjskich kanałów telewizyjnych i zaakceptowano mnie na staż w obu.

Więcej

Czy naprawdę
"Nigdy więcej"
Ludwik Lewin


Z okazji dwudziestej piątej rocznicy masakry Tutsi w Rwandzie przechadzałem się po Internecie szukając informacji o postawie władz francuskich. A wypływało ich coraz więcej i okazywało się, że Paryż, bardzo wtedy zaangażowany w sprawy tego państwa Afryki Wschodniej, wiedział o szykującym się ludobójstwie i wspierał następnie morderców.


Szukałem pod hasłem nigdy więcej i trafiłem na polskie stowarzyszenie o tej nazwie, które jako cel swej działalności głosi przeciwdziałanie rasizmowi, neofaszyzmowi, ksenofobii i dyskryminacji. Czytając, artykuły i zawiadomienia na jej stronach, będące niekończąca się serią wyliczeń antyżydowskich obelg i rasistowskiej przemocy, trudno mi było odpędzić myśl, że działalność tych ludzi stoi w sprzeczności z nazwą organizacji, bo zamiast nigdy jest i wciąż, i więcej.

Więcej

Dziecko i jego
Pierwsza Komunia Święta
Lucjan Ferus


Niebawem minie rok jak napisałem tekst „Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie”, w którym przedstawiłem perypetie mojej młodszej wnuczki, jakie miała ze zrozumieniem definicji grzechu, kiedy uczyła się zadanego do domu tematu „Zło grzechu”. Niniejszy tekst jest niejako dalszym ciągiem problemów wynikających z prób ZROZUMIENIA niektórych religijnych formułek, a nie tylko nauczenia się ich na pamięć, czego zazwyczaj wymagają od uczniów oceniający ich katecheci.

Więcej

Rezerwiści na służbie 
walczą o Izrael
Daniel Greenfield 


Znów jest Tydzień Izraelskiego Apartheidu i izraelscy weterani oraz działacze studenccy z organizacji Rezerwiści na Służbie zgłaszają się na kampusy w całej Ameryce. Ich misją jest walka z kłamstwem i nienawiścią.


Coroczne antyizraelskie imprezy na kampusach cieszą się złą sławą z powodu antysemityzmu i napaści na żydowskich studentów. Całe ściany plakatów na dziedzińcach, pokazują Izrael jako rasistowskie państwo apartheidu. Wszędzie na fałszywych punktach kontrolnych stoją antyizraelscy aktywiści ubrani w mundury izraelskich żołnierzy.

Więcej
Biblioteka

Biały terroryzm
- identyfikowanie zagrożeń
Yigal Carmon i Michael Davis


Paradoksalnie demokracje walczą z dżihadystycznym i niedżihadystycznym terroryzmem z rękami zawiązanymi za plecami. Chociaż powszechnie akceptuje się, że słowa napędzają złe uczynki, te słowa mogą być chronione przez wolność słowa – a rezultatem może być brak działania ze strony władz, do chwili, kiedy jest już za późno.

 

Niezależnie jednak od legalności, mowa nienawiści on line może okazać się ważnym narzędziem, które powinno zaalarmować agencje wywiadu i ochrony porządku publicznego na potencjalne niebezpieczeństwo. Mowa nienawiści on line może i powinna być używana do udaremniania zamachów terrorystycznych.

Więcej

Problem w Niemczech
jest większy niż ”jarmułka”
Jonathan Tobin

Demonstracja neonazistów w Dreźnie.

Przyznanie przez niemieckiego polityka, że Żydzi są zagrożeni, jest tylko czubkiem podnoszącej się fali europejskiego antysemityzmu, podsycanego przez nienawiść tak ze strony skrajnej prawicy, jak muzułmanów.

 

 Kto mógł być rzeczywiście zaskoczony wiadomością, która zwróciła uwagę świata żydowskiego w ubiegłym tygodniu? Kiedy Felix Klein, pierwszy w Niemczech Komisarz ds. Życia Żydowskiego w Niemczech i Walki z Antysemityzmem (tak, to jest jego pełen tytuł) ostrzegł Żydów przed niebezpieczeństwem publicznego noszenia jarmułki, nie było szokiem, że tak jest w kraju odpowiedzialnym za Holocaust. Niemniej, alarmująca otwartość jego przyznania uniemożliwiła dalsze ignorowanie prawdy o zagrożeniu Żydów w Europie.  

Część gniewu, jaki wywołały słowa Kleina, skierowano przeciwko niemu i przeciwko niemieckiemu rządowi. Prezydent Izraela, Reuven Rivlin, był obrażony tą rekomendacją, widząc w niej rodzaj apelu do ”poddania się” siłom nienawiści. 

Więcej
Blue line

Jak pisze się
m-o-t-y-w-a-c-j-a?
Jeff Jacoby


Scripps National Spelling Bee [konkurs mistrzów ortografii, przyp. tłum.] co roku dostaje się na czołówki wiadomości, ale w tym roku konkurs był zdumiewający: po raz pierwszy w historii zakończył się nie z jednym mistrzem ortografii lub nawet dwoma współ-mistrzami, ale z ośmioma zwycięzcami. Odsiani z 562 zawodników, którzy na początku zakwalifikowali się do krajowego finału, końcowych ośmiu okazało się nie do pokonania przez 20 rund. „Rzucaliśmy w was słownikiem – powiedział Jacques Bailly, oficjalny rzecznik Spelling Bee – i, jak dotąd, pokazaliście temu słownikowi, kto tu rządzi”.

Więcej

Kto naprawdę próbuje
pomóc Palestyńczykom?
Elder of Ziyon


Fascynujące, że rozwiązanie w postaci dwóch państw jest takim dogmatem dla tak wielu, że Jared Kushner, który mówi, że powinniśmy dawać priorytet faktycznym prawom człowieka i godności Palestyńczyków zanim wypracujemy polityczne parametry rozwiązania, jest bezlitośnie krytykowany.

Wszyscy ”eksperci” twierdzą uparcie, że to, co starali się przepchnąć od Oslo – z czego 100% poniosło porażkę – jest nie tylko jedynym rozwiązaniem, ale jedynym priorytetem.  

I każdy z nich przysięga, że chce tego, co najlepsze, dla Palestyńczyków.

Więcej

Przepraszam, że
przypominam raz jeszcze
Andrzej Koraszewski


Do wyborów parlamentarnych pozostało już bardzo mało czasu i publicyści wydają się rozdarci między potrzebą wzmacniania morale i przyznania, że szanse na zwycięstwo maleją z każdym dniem. Wielu podkreśla, że jest to walka o demokrację, że kolejna kadencja pisowskich rządów będzie prawdopodobnie oznaczała szybkie przyspieszenie niszczenia instytucji demokratycznych, dalszej klerykalizacji polityki i wzmacniania narodowo-katolickiego patriotyzmu. Pożyczam tytuł tego artykułu od tureckiego publicysty, Buraka Bekdila. W lipcu 2014 roku był jeszcze publicystą dziennika „Hurriet” i napisał pod tym tytułem czteroczęściową serię, ale ponieważ po pierwszym artykule otrzymał mnóstwo gróźb śmierci, więc redakcja nie zdecydowała się na publikację pozostałych trzech, które w tej sytuacji ukazały się tylko na naszej stronie po polsku.

Więcej

Normalizacja islamskiego
antysemityzmu
Jan Wójcik

Berlin

Propalestyńska demonstracja Al-Quds, której uczestnicy domagają się wolnej Palestyny, ale i usunięcia z mapy świata Izraela, odbyła się po raz kolejny w Berlinie. W Niemczech wywołuje to debatę o granicach między uprawnioną krytyką Izraela, a antysemityzmem.
Jednak tym razem debata znalazła się w cieniu wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi komisarza ds antysemityzmu Felixa Kleina, który ostrzegł niemieckich Żydów, że może nie wszędzie jest bezpiecznie nosić tradycyjne nakrycie głowy, jarmułkę. Wywołało to zrozumiałe oburzenie w społeczności żydowskiej i w Izraelu, bo zamiast starań o bezpieczeństwo Żydów było to oczekiwanie, żeby to oni 
ugięli się przed oprawcą .

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kwestionowanie mitu
o ”białym, kolonialnym” Izraelu
Lyn Julius

Jurassic Park 
à la polonaise
Marcin Kruk

Triumf Mao: WHO akceptuje
tradycyjną chińską medycynę
Orac

NYT próbuje storpedować
plan pokojowy Trumpa
Alan M. Dershowitz

Długie życie
Roberta Bernsteina
Andrzej Koraszewski

Nadchodzący kryzys
konstytucyjny Izraela
Vic Rosenthal

Tajemnica zawodowa
duchownych
Lucjan Ferus

WHO, Francja i flirty
z antysemityzmem
Ben-Dror Yemini

Ale jak to 
bezbarwnikowy?
Paulina Łopatniuk

Dlaczego Palestyńczycy są
tak przeciwni „Umowie Stulecia”?
Mordechai Kedar

Piwo na ”wskrzeszonych”
drożdżach sprzed 5000 lat
Redakcja NoCamels

Nowa lista Hamasu
ze ”zdrajcami”
Khaled Abu Toameh

Za Głupotę Naszą
i Waszą
Andrzej Koraszewski 

”Dzień Nakby” tylko
infantylizuje arabską agresję
Daniel Kryger

Ludobójstwo chrześcijan
- ”alarmujący etap”
Raymond Ibrahim

Blue line
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk