Prawda

Poniedziałek, 10 grudnia 2018 - 02:55

« Poprzedni Następny »


Cywilizacja śmierci czy cywilizacja życia?



Malgorzata Koraszewska 2016-07-26


Kościelni i partyjni zwolennicy ograniczenia praw kobiet szermują obrzydliwym hasłem „cywilizacja śmierci”. Cywilizacją śmierci był nazizm, cywilizacją śmierci był komunizm, cywilizacją śmierci jest dżihadyzm. Cywilizacją śmierci był również terror natury, brak możliwości planowania rodziny, kontroli urodzin, co w świecie patriarchatu i całkowitego braku odpowiedzialności mężczyzn skazywało kobiety na dramatyczne wybory. Bardzo niedawno życie ludzkie (a w szczególności życie dziecka) miało bardzo małą cenę. Tego jednak świątobliwi zwolennicy zakazu aborcji nigdy nie wspominają.

Za każdym razem, kiedy słyszę określenie „cywilizacja śmierci", powtarzane z takim upodobaniem przez hierarchów Kościoła katolickiego, przypomina mi się czytana przed laty książka brytyjskiego historyka Lionela Rose pod tytułem Rzeź niewiniątek. Dzieciobójstwo w Wielkiej Brytanii w latach 1800 — 1939(wyd. 1986) Jest to w pewnym sensie niezmiernie aktualny wkład historyka do dzisiejszych debat.


Dzieciobójstwo i porzucanie niechcianych dzieci jest znane od zarania ludzkości i stanowi integralną część mitów, leżących u podstaw naszej cywilizacji. Wspomnieć tu można choćby porzuconych przez matkę i wykarmionych przez wilczycę założycieli Rzymu, Romulusa i Remusa, czy wielkiego prawodawcę judaizmu, Mojżesza, porzuconego w niemowlęctwie i znalezionego w wiklinie.


Dzisiejsze pojedyncze przypadki dzieciobójstwa czy maltretowania dzieci są tylko słabym odbiciem zjawiska obciążającego do tak niedawna sumienie chrześcijańskiej Europy, która — zarówno w przenośni jak i dosłownie - starała się ukryć problem zwłok niechcianych dzieci znajdowanych na śmietniskach i w kloakach.


Angielski historyk Lionel Rose na podstawie danych statystycznych, materiałów sądowych, sprawozdań lekarzy i ówczesnej prasy, zanalizował zjawisko dzieciobójstwa w Wielkiej Brytanii w latach 1800 — 1939. Opisuje sposoby jakimi pozbywano się niechcianych niemowląt, ekonomiczną i społeczną presję wywieraną na kobiety, by kryminalnymi czy quasi-kryminalnymi metodami pozbyły się niepotrzebnego obciążenia. Opisuje działalność położnych i mamek oraz zjawisko tak zwanych farm dziecięcych, gdzie za niewielką opłatą można było zostawić nieślubne dziecko, którego dalszym losem nikt się nie interesował — wszystko to ściśle związane ze zjawiskiem dzieciobójstwa.


Już w Anglii Stuartów dzieciobójstwo było tak powszechne, że w 1624 roku ustalono drakońskie prawo, które zakładało automatycznie, że matka nieślubnego dziecka winna jest morderstwa, jeśli próbowała ukryć fakt porodu. Do niej należało udowodnienie przed sądem, że dziecko urodziło się martwe lub zmarło z przyczyn naturalnych. W miarę jak słabły wpływy surowego purytanizmu, upatrującego w kobietach wszelkie zło, sama surowość tego prawa sprawiła, że sędziowie i jurorzy starali się nie stosować go w praktyce. W społeczeństwie wzrastało bowiem zrozumienie sytuacji kobiet i współczucie dla nich.


W połowie osiemnastego wieku filantrop Thomas Coram jako pierwszy próbował rozwiązać problem dzieciobójstwa i podrzucania noworodków, zakładając Dom Podrzutków, do którego zdesperowane kobiety mogły przynosić swoje niemowlęta. Mimo że jego akcja była tylko kroplą w morzu wobec ilości niechcianych dzieci, wzbudziła ona gwałtowne sprzeciwy ówczesnych „moralnych filarów społeczeństwa", którzy twierdzili, że takie przechowalnie zachęcają tylko do rozpusty i przyczynią się do wzrostu liczby nieślubnych dzieci.


Dom Podrzutków kontynuował jednak działalność przyjmując około czterdziestu dzieci rocznie — należy tu wspomnieć, że na przestrzeni sześciu miesięcy w 1758 roku jeden z filantropów doliczył się na ulicach Londynu dwóch tysięcy dwustu siedemdziesięciu podrzutków poniżej jednego roku życia.


Liczba dzieci nieślubnych rosła od czasu wojen napoleońskich, a historia dzieciobójstwa to przede wszystkim opis losu nieślubnych dzieci. Oficjalne dane z połowy dziewiętnastego wieku podają, że w Anglii rodziło się rocznie pięćdziesiąt tysięcy nieślubnych dzieci. Powszechnie sądzi się jednak, że liczby te są zaniżone o około trzydzieści procent, bo nie było wówczas obowiązku rejestrowania dzieci urodzonych martwo, część porodów była ukrywana, a w części matki fałszywie rejestrowały dzieci jako ślubne.


Śmiertelność wśród nieślubnych dzieci wahała się w owym okresie od sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu procent, przy przeciętnej krajowej wynoszącej piętnaście procent. Te piętnaście procent to już gwałtowny spadek w porównaniu z końcem osiemnastego wieku, kiedy to co czwarte dziecko nie dożywało swoich pierwszych urodzin. Typowe choroby zakaźne wieku dziecięcego zabierały tylko nieznaczną ich część. Przeważająca większość umierała z powodu niedożywienia, wyczerpania, chorób i alkoholizmu matek jak również z powodu niehigienicznych warunków i ogólnie pojętej nędzy. Wśród tej powodzi śmierci niemowląt nie było trudno ukryć rzeź dzieci nieślubnych. Matka, która się na to zdecydowała, mogła z łatwością doprowadzić do śmierci dziecka przez zaniedbanie i nikt nie dochodził czy było to zaniedbanie umyślne, czy nie. Śmierć niemowlęcia uznawano wówczas za zjawisko naturalne.


Odrębną kategorią przyczyn śmierci niemowląt była „śmierć w wyniku przemocy". Zaliczano do niej: oparzenia, rany, upadki, otrucie, uduszenie, utopienie i tym podobne. Stanowiły one jednak tylko nieznaczną liczbę wszystkich śmierci w tej grupie wieku. Na przykład w 1864 roku na sto trzynaście tysięcy zmarłych w Anglii niemowląt, tysiąc siedemset trzydzieści przypisano przemocy, z czego tylko sto dziewięćdziesiąt dwa określono jako zabójstwo czy morderstwo. Już te dane wskazują jak trudno było wykryć i przed sądem udowodnić umyślne zabicie dziecka. Ponadto w czasach wiktoriańskich ignorancja i nędza w pewnym sensie chroniły przed zarzutem zabójstwa. Chodziło tu o śmierci spowodowane niewłaściwym pożywieniem, przedozowaniem powszechnie dostępnego syropu uspokajającego dla dzieci, produkowanego na bazie opium, czy przedozowaniem alkoholu, również stosowanego dla uspokojenia płaczących niemowląt. Takie przedozowanie nie było uważane za otrucie. Jedną z częstych przyczyn zgonów niemowląt było przygniecenie dziecka przez pijaną matkę. Uzyskanie skazującego wyroku w takim przypadku było niemal niemożliwe. Wiktoriański członek jury — szarmancki mężczyzna z klas średnich — odmawiał wydania takiego wyroku na nieszczęsną kobietę. Pijaństwo zaś — tak wówczas rozpowszechnione — nie było uważane za okoliczność obciążającą.


W kontekście wysokiej śmiertelności dzieci oraz postawy sądów niechętnych skazywaniu „upadłych" kobiet, znajdowane na ulicach, w rzekach i kanałach zwłoki niemowlęce nie robiły większego wrażenia. W 1861 roku The Times pisał:


W ciągu ostatnich pięciu lat tylko na terenie Londynu znaleziono dwieście osiemdziesiąt zamordowanych niemowląt. Ponad sześćdziesiąt znaleziono w Tamizie i w kanałach, ponad sto pod wiaduktami kolejowymi, na schodach, w śmietnikach, w piwnicach i tym podobnych miejscach.


W dziewięć lat później już tylko w przeciągu jednego roku policja londyńska znalazła dwieście siedemdziesiąt sześć zwłok niemowląt. Zakładano przy tym powszechnie, że na każde odnalezione ciało jest co najmniej jeszcze jedno — nie odnalezione.


Zdaniem Lionela Rose większa liczba znajdowanych zwłok spowodowana była postępującą kanalizacją Londynu i wprowadzeniem wodnych klozetów. Zlikwidowane zostało w ten sposób najlepsze miejsce dla ukrycia zwłok niemowlęcych, a mianowicie wygódka na podwórzu.


Policja, nie umiejąc zidentyfikować zwłok, nie prowadziła w tych sprawach dalszych dochodzeń. Koronerzy — urzędnicy dokonujący oględzin zwłok zmarłych w podejrzanych okolicznościach, na ogół nie mieli medycznego wykształcenia. Ponadto, jeśli chodziło o zwłoki niemowlęcia i tak wiedzieli, że zdobycie skazującego wyroku na matkę jest niesłychanie mało prawdopodobne. Oto typowe przykłady zamykających dochodzenie sentencji koronerów z 1860 roku:

  • Przypadkowo przyduszone w łóżku
  • Przypadkowo poparzone
  • Przypadkowo zadławione
  • Przypadkowo otrute
  • Znalezione martwe, nieślubne, powód nieznany
  • Znalezione martwe na śmietniku, powód nieznany
  • Wypadło z matki do klozetu w czasie porodu
  • Uduszone w wygódce, brak dowodów jak się tam dostało.

We wszystkich wyrokach sądowych w Anglii i Walii o zabójstwo i morderstwo z lat 1863 — 1887 dzieci poniżej jednego roku stanowią sześćdziesiąt jeden procent ofiar, zaś jedna trzecia z nich to dzieci nieślubne. W grupie ofiar w wieku jeden do siedmiu lat proporcja dzieci nieślubnych spada poniżej dziesięciu procent. Lionel Rose stawia hipotezę:


Ś
wiadomie przeprowadzona rzeź nieślubnych dzieci bezpośrednio po porodzie pozostawiała tylko niewiele z nich przy życiu po ukończeniu pierwszego roku życia.


Jakie były inne metody pozbywania się niechcianych dzieci? Kluczową rolę odgrywały tu położne. W Anglii, żeby dowieść morderstwa, trzeba było najpierw ustalić, że niemowlę przed śmiercią miało byt niezależny od matki. Oznaczało to, że zabicie dziecka w trakcie porodu morderstwem nie jest. Nie podpadało ono również pod prawo zakazujące aborcji, bo to prawo odnosiło się tylko do płodu w łonie matki. Korzystały z tej luki prawnej położne, sadzając na przykład rodzącą na wiadrze z wodą tak, by noworodek utopił się przed urodzeniem. Do praktyk położnych należało też wbijanie igły w ciemiączko lub w krzyż, czy też duszenie dziecka pępowiną natychmiast po urodzeniu i twierdzenie następnie, że dziecko urodziło się martwe.


W 1858 roku obliczano, że na sześćset pięćdziesiąt tysięcy żywych urodzeń jest sześćdziesiąt tysięcy martwych. Połowę z tego stanowiły dzieci nieślubne. Ilość ukrytych w tych liczbach dzieciobójstw jest oszałamiająca. Przestępcza działalność położnych opisana jest nie tylko w klasycznej dziewiętnastowiecznej literaturze angielskiej. Istnieją akta sądowe tych nielicznych, które jednak postawiono przed sądem, jak i zeznania lekarzy, starających się ukrócić te praktyki. W 1870 roku doktor Andrew Wynter pisał:


Zbrodnicze położne dobrze wiedzą jak sprokurować martwo narodzone dziecko, lub — mówiąc ich koszmarnym językiem — poród spokojniaczka.


W 1871 roku doktor Edmund Syson zeznawał przed komisją parlamentarną, że kiedy pracował jako lekarz w górniczej wiosce, dowiedział się, jak małą wagę przypisywano tam życiu nieślubnego dziecka:


Dobroduszna pielęgniarka poprosiła mnie kiedyś, żebym zabił dziecko w trakcie porodu. Jestem pewien, że do głowy jej nie przyszło, iż namawia mnie do morderstwa. Oni sądzą, że jeśli nieślubne dziecko „wraca do domu", jak to nazywają, to wszystko jest w najlepszym porządku, biorąc pod uwagę kłopot, jaki miałaby matka, gdyby dziecko przeżyło.


Od końca dziewiętnastego wieku zaczął się wyraźny spadek rozrodczości. Spadek ten przypisuje się rozpowszechnieniu wiedzy o antykoncepcji i wzrastającemu użyciu środków aborcyjnych. Kobiety były teraz zdeterminowane, by ograniczyć liczbę dzieci do tylu, ile mogą wychować. Równocześnie systematycznie spadała liczba nieślubnych dzieci. W okresie poprzedzającym pierwszą wojnę światową było ich tylko cztery i pół procenta i liczba ta malała do 1939 roku. Rozprzestrzenienie środków antykoncepcyjnych i prawo do aborcji zredukowało liczbę niechcianych dzieci do nie znanych przedtem rozmiarów. W latach trzydziestych naszego wieku za dzieciobójstwo skazywano rocznie w Wielkiej Brytanii tylko trzydzieści sześć osób. Dzieciobójstwo jako problem społeczny przestało istnieć.


Lionel Rose konkluduje: Historycznie rzecz biorąc wartość życia noworodka zdeterminowana jest przez podaż i popyt oraz przez panującą na danym etapie historycznym postawę wobec śmierci. W okresach wysokiej rozrodczości i wysokiej śmiertelności niemowląt panował fatalizm: „Bóg tak chciał", „może tak i lepiej". Kiedy niemowlęta zaczęły przychodzić na świat w mniej szybkim tempie i kiedy rozwój medycyny, higieny i możliwości właściwego odżywiania podważyły ten fatalizm, życie dziecka stało się cenniejsze.


Cywilizacja śmierci?


*Tekst po raz pierwszy publikowany był w dawnym „Racjonaliście”.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. cywilizacja życia Leszek 2018-06-01
1. Cywilizacja śmierci czy cywilizacja życia? ac 2016-07-28






Planowanie
Ja: Czy nie powinniśmy zrobić planów na przyszłość? 
Hili: Już zaplanowałam. 
Ja: Co?
Hili: Że nie będę planować.

Więcej

Adwokat diabła.
Czyli prawda i religijne racje.
Lucjan Ferus


Wyjaśnię na wstępie, iż tytuł tekstu nawiązuje do kościelnego urzędu advocatus diaboli, który utworzył papież Sykstus V w 1587 r., a papież Jan Paweł II zlikwidował w 1983 r. „Urząd ów był rodzajem rzecznika publicznego w procesie beatyfikacyjnym, albo kanonizacyjnym w Kościele kat., zgłaszającego zarzuty przeciw wnioskowi i osobie kandydata. W przenośni: obrońca sprawy niesłusznej, albo złej” (wg Słownik mitów i tradycji kultury W.Kopaliński). Nie będę jednak opisywał historii tego zacnego urzędu o kilkusetletniej tradycji, ani też spekulował jakie mógł mieć powody papież Jan Paweł II, by go zlikwidować.

Więcej

Palestyńczycy,
o których nikt nie mówi
Bassam Tawil 

3903 Palestyńczyków zabitych w Syrii w ciągu ostatnich siedmiu lat nie stanowi przedmiotu zainteresowania zachodnich dziennikarzy ani ich redaktorów. Dla nich raporty organizacji praw człowieka monitorujących warunki Palestyńczyków w Syrii są śmieciami nadającymi się do kosza. Na zdjęciu: Palestyńczycy siedzący wśród ruin obozu uchodźców Jarmouk w Syrii. (Zdjęcie: UNRWA)

Oto ”dobra” wiadomość: w październiku tylko pięciu Palestyńczyków z Syrii uznano za martwych. Mieszcząca się w Londynie Grupa Działania Na rzecz Palestyńczyków w Syrii informuje, że w październiku 2017 roku zginęło 12 Palestyńczyków z powodu związanych z wojną wydarzeń w kraju. „Lista ofiar, które zginęły w październiku 2018 r. obejmuje czterech Palestyńczyków, których uznano za zmarłych w Teloul Al-Safa na pustyni Al-Sweida na południu Syrii i jednego Palestyńczyka w Damaszku”, pisze grupa. Według organizacji praw człowieka, która monitoruje sytuację Palestyńczyków w Syrii, liczba Palestyńczyków zabitych w Syrii od 2011 r. wynosi obecnie 3903.

Więcej
Blue line

Nauka nie jest
twoim wrogiem
Steven Pinker

The Linder Gallery</a><span>, c.1622-1629, Cordover Collection, LLC</span>

Wielcy myśliciele Wieku Rozumu i Oświecenia byli naukowcami. Nie tylko wielu z nich dało wkład w matematykę, fizykę i fizjologię, ale wszyscy byli zapalonymi teoretykami nauki dotyczącej natury człowieka. Byli neuronaukowcami poznawczymi, którzy próbowali wyjaśnić myśli i emocje w kategoriach mechanizmów układu nerwowego. Byli psychologami ewolucyjnymi, którzy rozważali życie w stanie natury oraz instynkty zwierzęce, które są, jak mówił Hume, „infused into our bosoms." [wtopione w nasze serca]. I byli oni psychologami społecznymi, którzy pisali o uczuciach moralnych, wiążących nas razem, o egoistycznych pasjach, które nas rozpalają, i dziwactwach krótkowzroczności, które krzyżują najlepsze plany.

Więcej

ONZ odrzuca rezolucję
potępiającą terroryzm Hamasu
Andrzej Koraszewski

Przedstawiciele Państwa Palestyna słuchają wystąpienia Nikki Haley (zrzut z ekranu)

Zgromadzenie Ogólne ONZ z przyczyn proceduralnych odrzuciło projekt rezolucji potępiającej ataki rakietowe Hamasu na cywilną ludność Izraela. W bezprecedensowym posunięciu przed głosowaniem nad tą rezolucją, Boliwia zażądała, aby o przyjęciu tej rezolucji decydowała kwalifikowana większość dwóch trzecich głosów i ta propozycja została zaakceptowana przez 75 państw, 72 państwa głosowały przeciw, a 26 wstrzymało się. Propozycję rezolucji potępiającej terroryzm Hamasu przedstawiły Stany Zjednoczone. 

Jak powiedziała ambasador USA przy ONZ, Nikki Haley, żądanie kwalifikowanej większości dla akceptacji tej właśnie rezolucji to klarowny przykład podwójnych standardów, ponieważ nikt nie proponował kwalifikowanej większości, kiedy tydzień wcześniej to samo zgromadzenie uchwalało sześć rezolucji przeciw Izraelowi w ciągu jednego dnia.

Więcej
Blue line

Czy poparcie czegoś przez
celebrytę zmienia opinię ludzi?
Jerry A. Coyne


W tym badaniu we wszystkich trzech grupach poparcie przez celebrytę stanowiska wobec ewolucji zmieniło poglądy studentów lub przedstawicieli społeczności małego miasta na ewolucję w oczekiwanym kierunku, czy było to poparcie dla zatwierdzenia, czy krytyka. Innymi słowy, ewolucja jest jak produkt, który łatwiej można sprzedać, jeśli popiera go celebryta (autorzy cytują dane pokazujące pozytywne efekty takie poparcia w reklamach).

Więcej

Sprawa palestyńska
jest „islamska”
Z materiałów MEMRI


Na "Warsztatach dla Palestyny” zorganizowanych przez American Muslims for Palestine, mieszkający w New Jersey aktywista AMP, Muhammad Habba powiedział, że wierzy, iż Izrael przestanie istnieć w ciągu następnych 50 lat, a następnie chwalił członków partii Demokratycznej za popieranie bojkotu i sankcji przeciwko Izraelowi. 
Poniżej podajemy tekst klipu MEMRI TV z kazania Elkasaby'ego:

Jak powiedziałem we wczorajszym kazaniu, Palestyna nie jest ograniczona do dzisiejszych granic. Palestyna nie jest ograniczona do granic z 1948 r., z 1976 r. lub do Sykes-Picot. Palestyna jest większa niż to. Palestyna jest ziemią wszystkich Arabów i wszystkich muzułmanów. Zanim jest sprawą islamską Palestyna jest sprawą ludzkości.

Muhammad Habba: Istnieje idea, że Izrael jest czymś, co będzie trwać wiecznie, co, niestety, z tego co widzieliśmy ostatnio, nie jest prawdą. Izrael, tak jak to idzie teraz, przestanie istnieć, powiedziałbym w ciągu następnych 50 lat.Obecnie poparcie dla Palestyny w Ameryce jest wyższe niż kiedykolwiek. Większość Demokratów popiera bojkot i sankcje na Izrael z powodu ich traktowania Palestyny.

Więcej
wwi_book

Kolejna szkoła waldorfska,
kolejna epidemia
Orac


Doświadczenie wskazuje, że większość ludzi, która niewiele wie o Rudolfie Steinerze i jego mistycznym, magicznym szarlataństwie, takim jak antropozoficzna medycyna i biodynamiczne rolnictwo, uważa szkoły Waldorfa, które bazują na jego filozofii, za ekscentryczne szkoły prywatne, powtarzając za opisem ziemi w Autostopem przez Galaktykę, że są “w zasadzie nieszkodliwe”. Ta ocena jednak pomija fakt, jak przepełniona mistyczną i nonsensowną pseudonauką była filozofia Rudolfa Steinera. Edukacja steinerowska opiera się na dziwacznych i mistycznych zasadach, które nie mają żadnej podstawy w nauce, bo Steiner był wyznawcą okultystycznego systemu wiary znanego jako teozofia.

Więcej

Gdzie był UNIFIL, kiedy
Hezbollah kopał tunel?
Daled Amos


Długa historia niekompetencji UNIFIL-u w wypełnianiu mandatu utrzymywania południowego Libanu bez broni i terrorystów Hezbollahu nie jest zaskakująca przy braku najbardziej podstawowej uczciwości, niewypełnianiu obowiązków i niezachowywaniu neutralności.

Fakt, że Hezbollah mógł wykopać tunel do Izraela bez tego, by UNIFIL nabrał jakichkolwiek podejrzeń na temat wstrząsów dochodzących z niewielkiej odległości, mówi sam za siebie.

Izraelska armia dostarczyła zdjęcie lotnicze, pokazujące drogę tunelu, który zmusił Izrael do rozpoczęcia Operacji Północna Tarcza.

Więcej

Pryncypialność i elastyczność
w rozwiązywaniu problemów
Andrzej Koraszewski


Brak zasad może prowadzić do łajdactwa, ale pryncypialność ma często równie paskudne efekty. Czy musimy ważyć różne wartości i szukać kompromisów? Każdy sędzia boryka się z tym problemem orzekając wyroki, polityka jest sztuką osiągania tego, co  możliwe. Wacław Havel odwrócił tę starą maksymę, mówiąc, że „polityka nie jest sztuką osiągania tego, co możliwe, ale tego, co niemożliwe”. Jednak, aby osiągnąć to, co niemożliwe, musimy czasem zrezygnować z pryncypialności i zdobyć się na kompromis. Kiedy jednak kompromis okazuje się zgniłym kompromisem, a kiedy pryncypialność zmienia się w tępy fanatyzm? O ważeniu wartości i sztuce kompromisu mówimy rzadko i zazwyczaj bardzo  ogólnie, chociażby z tej przyczyny, że wszyscy lubimy być ludźmi z zasadami.

Więcej

Brytyjski profesor
– fan Hamasu i jego ”poezja”
Elder of Ziyon

Atef Alshaer

Alshaer, który najwyraźniej podziela filozofię Hamasu, przyznaje, że poezja Hamasu nie jest zainteresowana pokojem z Izraelem, ale stworzeniem islamskiego państwa:  

"W wielkim planie ideologii Hamasu niepodległa Palestyna jest tylko odskocznią ku realizacji większego islamskiego państwa, które obejmowałoby terytoria większe od Palestyny i ostatecznie uwieńczone by było w islamskim kalifacie." 

Ten facet uczy wpadających w uniesienie nad nim studentów uniwersytetu, jak cudowny jest Hamas.

Więcej
Blue line

Dominujący indyk
i jego popisy
Bruce Lyon


Wielu z nas kulinarnie docenia indyka – pomyślałem więc, że miło będzie podnieść również jego biologiczne docenianie przez pokazanie zachowań ptaka, którego zjadamy, a przynajmniej jego dzikiego krewnego, indyka zwyczajnego (Meleagris gallopavo). A jak już jestem przy tym, to opiszę także kilka innych ciekawych gatunków w taksonomicznym rzędzie, w którym mieszczą się indyki, Galliformes.

Więcej

Kindertransport
– okazjonalna wielkoduszność
Haviv Rettig Gur


Najlepiej można zrozumieć Kindertransport nie jako przykład otwartości i humanitaryzmu Wielkiej Brytanii podczas II Wojny Światowej, jak o tym mówią dzisiejsi Brytyjczycy, ale jako chwilowy wyjątek, który dowodzi reguły uniwersalnej obojętności na los Żydów. Chwalenie się Wielkiej Brytanii za przyjęcie Kindertransport ukrywa fakt, że Brytyjczycy postanowili także nie wpuścić ich rodziców. Ten wyjątkowy, moment łaski jest równoznaczny ze zmuszeniem Żydów do osierocenia swoich dzieci, by je uratować. Tymczasem dorośli Żydzi, którym pozwolono na wjazd, zostali wpuszczenie tylko pod warunkiem, że brytyjska społeczność żydowska przyjmie za nich pełną odpowiedzialność finansową, ponieważ odmówiono im prawa pracy w Zjednoczonym Królestwie. A jeszcze jest sprawa Białej Księgi. Antyuchodźcza polityka, zatrzymująca Żydów, którzy uciekali z kontynentu przed wjazdem do Wielkiej Brytanii, działała już w pełni, kiedy w 1939 roku Wielka Brytania wydała Białą Księgę, która zapewniła, że Żydzi nie mogli również uciec z opanowanego przez nazistów kontynentu do opanowanej przez Brytyjczyków Palestyny. Nie trzeba dodawać, że USA i Kanada także zakazywały wówczas wjazdu.

Więcej
Blue line

Zawierzeni
bez granic
Andrzej Koraszewski 


„Prawdziwie ‘dobra zmiana’ dociera już nawet na kolej. Ponoć zamiast wypłacać odszkodowania za spóźnienia pociągów kolejarze postanowili zatrudnić specjalnych kapelanów. Taniej wyjdzie. Pasażerowie najpierw poślą maszyniście i konduktorowi wiąchę, potem się wyspowiadają u kapelana, a za pokutę klepać będą pacierze aż do stacji docelowej. Gdyby jednak któregoś z pasażerów trafił najjaśniejszy szl... to kolej funduje ostatnie namaszczenie w cenie biletu” – tyle ksiądz Wojciech Lemański napisał na swojej stronie FB w zapowiedzi do linku łączącego nas cudownie z doniesieniem informującym o możliwości wyspowiadania się w wagonie Kolei Małopolskich.

Więcej

Duchowni wypaczają religię
i mordują kobiety
Zaki Reza

Sou'ad Al-'Ali, Tara Fares, Rafif Al-Jasiri i Rasza Al-Hassan (zdjęcia: radionawa.com, alarabiya.net, alsumaria.tv, alhurra.com)

Morderstwa i podejrzenia morderstw znanych kobiet w Iraku. W sierpniu 2018 r. dwie kobiety z branży kosmetycznej zmarły w tajemniczych okolicznościach. W miesiąc później, 25 września, zastrzelono działaczkę praw człowieka Sou'ad Al-'Ali. Była założycielką Światowej Organizacji Popierania Praw Człowieka i w ostatnich miesiącach brała udział w protestach w jej rodzinnej prowincji, Basra. 27 września zastrzelono również byłą miss piękności i gwiazdę mediów społecznościowych, Tarę Fares. Często wywoływała publiczne protesty przez zamieszczanie zdjęć w mediach społecznościowych, które były uważana za śmiałe. Iracki pisarz, Zaki Reza, uważa, że za te mordy odpowiedzialni sa duchowni. 

Więcej

Niechciany dar
Boga
Lucjan Ferus


Motto: „Inaczej niż życie, śmierć nie może być człowiekowi odebrana, dlatego możemy ją uważać za dar Boga” (Seneka).

Śmierć darem Boga?! Już widzę miny tych „obdarowanych”: nie cieszyć się z bożego daru nie wypada, ale jak tu się cieszyć z takiego „daru”? No i czy to uzasadnienie o niemożności jej odebrania człowiekowi jest wystarczające, by uważać ją za dar? Chyba żadna religia nie wpadła na taki dziwny pomysł i chyba żadna by długo na nim nie „pociągnęła”. Całkiem odmienny od tego, który „lansuje” Biblia, gdzie śmiertelność przedstawiona jest jako zasłużona przez człowieka KARA za nieposłuszeństwo Bogu, który ponoć planował jej początkowo w swoim dziele, ale musiał nią ludzi ukarać, gdyż „karą za grzech jest śmierć”.

Więcej

List do Edinburgh University
Students' Association
Denis MacEoin


Ten list został wysłany do Związku Studentów Uniwersytetu w Edynburgu [EUSA] w kwietniu, po tym, jak zagłosowali za bojkotem Izraela z powodu ”apartheidu”:

Czy mogę powiedzieć kilka słów członkom EUSA?  Jestem absolwentem Uniwersytetu w Edynburgu (magisterium w 1975 r.), który studiował historię perską, arabską i islamską w Buccleuch Place  pod kierunkiem Williama Montgomery Watta i Laurence’a Elwell Suttona, dwóch wspaniałych specjalistów  od spraw Bliskiego Wschodu w owym czasie. Później zrobiłem doktorat w Cambridge  i uczyłem arabskiego i badań nad islamem w Newcastle University. Napisałem kilka książek i setki artykułów z tej dziedziny. Mówię to wszystko, żeby pokazać, że jestem dobrze poinformowany w sprawach Bliskiego Wschodu i że z tego powodu jestem zaszokowany i przygnębiony wnioskiem i głosowaniem EUSA. Jestem zaszokowany z prostego powodu: nie ma i nigdy nie było systemu apartheidu w Izraelu. 

Więcej

Dlaczego kocie języki
są kolczaste?
Jerry A. Coyne


Jeśli masz kota, prawdopodobnie lizał cię i znasz, szorstkość dotknięcia kociego języka. Ta szorstkość jest spowodowana tym, że język kota pokryty jest wieloma „brodawkami” -  zakrzywionym, wskazującymi do tyłu kolcami z kreatyny, białka, które jest we włosach i kopytach. Te brodawki są równie twarde jak nasze paznokcie i dużo twardsze niż tkanka samego języka.

Więcej

"Palestyna" urojona
i jej wyznawcy
Phyllis Chesler


Ośmielam się powiedzieć, ryzykując zawstydzanie i odrzucenie za głośne powiedzenie prawdy, że „Palestyna” jest fikcją, pojęciem, które odnosi się do zmyślonego bytu, nie istniejącego, ale społecznie skonstruowanego. ¨Podczas gdy barbarzyńcy terroryzują ludzi wszędzie (gdyby tak nie było, Wielka Brytania i Australia przyznałyby azyl Pakistance, Asii Bibi), świat pozostaje bosko zajęty, wręcz obsesyjnie zajęty rzekomą „okupacją” kraju, który nie istnieje. 

Więcej
Biblioteka

Hiszpania dąży do zakazania
alternatywnej medycyny
Steven Novella


Rząd hiszpański ogłosił, że planuje zakazanie alternatywnej medycyny w państwowych ośrodkach opieki zdrowotnej. Jest to śmiałe posunięcie i jak najbardziej słuszne. W Hiszpanii istnieje sprawny państwowy system opieki zdrowotnej, który obejmuje wszystkich ludzi żyjących i pracujących w Hiszpanii - około 90% populacji korzysta z publicznej opieki zdrowotnej. Około 19% do jakiegoś stopnia korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej. Uważa się, że Hiszpania ma jeden z najlepszych systemów opieki zdrowotnej na świecie i odpowiada temu przeciętna długość życia.  

Więcej

Okrzyk ”Prawo powrotu”
i pełna historia
Lyn Julius

Hakham Ezra Dangoor, naczelny rabin Bagdadu, na zdjęciu wraz z rodziną w 1910 r.   (Jewish News)

Każdego listopada od 2014 roku moja organizacja, Harif – brytyjskie stowarzyszenie Żydów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej – obchodzi specjalny dzień dla upamiętnienia exodusu niemal miliona Żydów z krajów arabskich i z Iranu.

W tym roku nasze oficjalne upamiętnienie przypada na 21 listopada wraz z premierą „Wilka z Bagdadu” audio-wizualnego pamiętnika z muzyką, opowiadającego historię jednej żydowskiej rodziny z Iraku. (W Izraelu Dzień Uchodźców z Bliskiego Wschodu obchodzony jest 30 listopada.)

Więcej
Blue line

Porzucenia religii jest
ryzykownym przedsięwzięciem
Leo Igwe


Nigeria jest jednym z najbardziej religijnych krajów na świecie. Porzucenie religii w tym kraju nie jest łatwe – i często pociąga za sobą wysokie koszty osobiste.
Na początku 2019 roku humaniści spotkają się w nigeryjskiej stolicy, Abudży, by omówić niebezpieczeństwa i trudności odchodzenia od religii w tym kraju. Będzie to historyczne wydarzenie, ponieważ takich okazji nie było jak dotąd wiele w historii Nigerii, kraju, którego rządy stanowe dają nagrody finansowe ludziom przechodzącym z jednej religii na inną. 

Więcej

Ludobójstwo,
Izrael i Jazydzi
Seth J. Frantzman

Jazyd obok masowego grobu odkrytego w listopadzie 2015 r. po wyzwoleniu Sindżar przez siły kurdyjskie z rąk Państwa Islamskiego (Zdjęcie: SETH J. FRANTZMAN)

Widziałem masowe groby Jazydów pomordowanych przez ISIS. To było ludobójstwo i Izrael powinien to uznać.
W grudniu 2015 r., niemal trzy lata temu, pojechałem w długą drogę na pola śmierci Sindżar w północnym Iraku, gdzie Państwo Islamskie dokonało ludobójstwa jazydzkiej mniejszości.  Dotarliśmy tam nocą, na zdewastowane tereny wokół góry Sindżar, którą miejscowi ludzie nazywają Szingal. To było miejsce, do którego członkowie jazydzkiej mniejszości uciekali w sierpniu 2014 roku przed atakami ISIS.

Więcej

Cała władza
w ręce marginesu
Andrzej Koraszewski

Jerzy Duda Gracz - Hamlet polny

Poseł Cymański pragnie edukować. Faszyzm nie jest dobry i jeśli gdzieś ktoś przypadkiem wyznaje takie poglądy, to pewnie wynik słabej edukacji, ale działania organizacji „Duma i Nowoczesność” to margines marginesu.

Jest w tym stwierdzeniu ziarno prawdy. Chociaż afera wokół podejrzenia propagowania faszyzmu przez reportera TVN, który zajmował się pokazywaniem owego marginesu, może sprawiać wrażenie, że margines marginesu jest pod specjalnym nadzorem, a nawet, że nasza obecna władza, włącznie z posłem Cymańskim, to swego rodzaju władczy margines społeczny po cichu wspierający margines marginesu. 
Chwilowo sprawujący władzę margines społeczny doszedł do wniosku, że przesadził (albo raczej, że odsłonił zbyt dużo) i wycofał się na z góry upatrzone pozycje. 

Więcej

O obsesji potępiania
Izraela przez lewicę
Jerry A. Coyne


Ten świetny artykuł Brendana O’Neilla w „Spectatorze” jest za paywall, ale poniżej podaję kilka fragmentów.

Autor twierdzi – i zgadzam się z nim – że wybieranie przez lewicę Izraela spośród wszystkich państw na przedmiot specjalnego potępienia odzwierciedla antysemityzm systematycznie  przebierający się za „antysyjonizm”. Jak zobaczycie poniżej, O’Neill odpowiada na kilka lewicowych argumentów, mówiących, że Izrael zasługuje na to tak wyjątkowe traktowanie. Pisze także, że histerycznie antyizraelska atmosfera na lewicy może być odpowiedzialna za wzrost antysemityzmu na Zachodzie. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Inżyneria fotosyntezy 
i jej przeciwnicy
Steven Novella

Nowy niebezpieczny
zakręt Unii Europejskiej
Douglas Murray

Mój list
do Darwina
Jerry A. Coyne

Antysemnityzm i haslo
kochaj bliźniego
Ludwik Lewin

Człowiek musi w coś wierzyć.
Podsumowanie.
Lucjan Ferus

Żydzi Afryki Północnej
pod rządami muzułmańskimi
Ruthie Blum

Zapuszczenie, wstyd, strach,
bieda, znachorstwo
Paulina Łopatniuk 

Jak wyrwać się z łap
osobliwie pojmowanej empatii?
Andrzej Koraszewski

Saudyjskie „dary" dla
amerykańskich uniwersytetów
Raymond Ibrahim

Wznowione sankcje wobec Iranu
są dobre dla Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh 

“Islam przeżywa ostre
starcie z nowoczesnością”
Z materiałów MEMRI

Bardzo głupia
decyzja Airbnb
Fred Maroun

Nowa praca potwierdza
sześć podgatunków tygrysa
Jerry A.Coyne

Tykająca bomba zegarowa
islamskiej nienawiści
Judith Bergman

Nawigacja może być
fundamentalna dla myślenia
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk