Prawda

Poniedziałek, 15 października 2018 - 12:31

« Poprzedni Następny »


Cywilizacja śmierci czy cywilizacja życia?



Malgorzata Koraszewska 2016-07-26


Kościelni i partyjni zwolennicy ograniczenia praw kobiet szermują obrzydliwym hasłem „cywilizacja śmierci”. Cywilizacją śmierci był nazizm, cywilizacją śmierci był komunizm, cywilizacją śmierci jest dżihadyzm. Cywilizacją śmierci był również terror natury, brak możliwości planowania rodziny, kontroli urodzin, co w świecie patriarchatu i całkowitego braku odpowiedzialności mężczyzn skazywało kobiety na dramatyczne wybory. Bardzo niedawno życie ludzkie (a w szczególności życie dziecka) miało bardzo małą cenę. Tego jednak świątobliwi zwolennicy zakazu aborcji nigdy nie wspominają.

Za każdym razem, kiedy słyszę określenie „cywilizacja śmierci", powtarzane z takim upodobaniem przez hierarchów Kościoła katolickiego, przypomina mi się czytana przed laty książka brytyjskiego historyka Lionela Rose pod tytułem Rzeź niewiniątek. Dzieciobójstwo w Wielkiej Brytanii w latach 1800 — 1939(wyd. 1986) Jest to w pewnym sensie niezmiernie aktualny wkład historyka do dzisiejszych debat.


Dzieciobójstwo i porzucanie niechcianych dzieci jest znane od zarania ludzkości i stanowi integralną część mitów, leżących u podstaw naszej cywilizacji. Wspomnieć tu można choćby porzuconych przez matkę i wykarmionych przez wilczycę założycieli Rzymu, Romulusa i Remusa, czy wielkiego prawodawcę judaizmu, Mojżesza, porzuconego w niemowlęctwie i znalezionego w wiklinie.


Dzisiejsze pojedyncze przypadki dzieciobójstwa czy maltretowania dzieci są tylko słabym odbiciem zjawiska obciążającego do tak niedawna sumienie chrześcijańskiej Europy, która — zarówno w przenośni jak i dosłownie - starała się ukryć problem zwłok niechcianych dzieci znajdowanych na śmietniskach i w kloakach.


Angielski historyk Lionel Rose na podstawie danych statystycznych, materiałów sądowych, sprawozdań lekarzy i ówczesnej prasy, zanalizował zjawisko dzieciobójstwa w Wielkiej Brytanii w latach 1800 — 1939. Opisuje sposoby jakimi pozbywano się niechcianych niemowląt, ekonomiczną i społeczną presję wywieraną na kobiety, by kryminalnymi czy quasi-kryminalnymi metodami pozbyły się niepotrzebnego obciążenia. Opisuje działalność położnych i mamek oraz zjawisko tak zwanych farm dziecięcych, gdzie za niewielką opłatą można było zostawić nieślubne dziecko, którego dalszym losem nikt się nie interesował — wszystko to ściśle związane ze zjawiskiem dzieciobójstwa.


Już w Anglii Stuartów dzieciobójstwo było tak powszechne, że w 1624 roku ustalono drakońskie prawo, które zakładało automatycznie, że matka nieślubnego dziecka winna jest morderstwa, jeśli próbowała ukryć fakt porodu. Do niej należało udowodnienie przed sądem, że dziecko urodziło się martwe lub zmarło z przyczyn naturalnych. W miarę jak słabły wpływy surowego purytanizmu, upatrującego w kobietach wszelkie zło, sama surowość tego prawa sprawiła, że sędziowie i jurorzy starali się nie stosować go w praktyce. W społeczeństwie wzrastało bowiem zrozumienie sytuacji kobiet i współczucie dla nich.


W połowie osiemnastego wieku filantrop Thomas Coram jako pierwszy próbował rozwiązać problem dzieciobójstwa i podrzucania noworodków, zakładając Dom Podrzutków, do którego zdesperowane kobiety mogły przynosić swoje niemowlęta. Mimo że jego akcja była tylko kroplą w morzu wobec ilości niechcianych dzieci, wzbudziła ona gwałtowne sprzeciwy ówczesnych „moralnych filarów społeczeństwa", którzy twierdzili, że takie przechowalnie zachęcają tylko do rozpusty i przyczynią się do wzrostu liczby nieślubnych dzieci.


Dom Podrzutków kontynuował jednak działalność przyjmując około czterdziestu dzieci rocznie — należy tu wspomnieć, że na przestrzeni sześciu miesięcy w 1758 roku jeden z filantropów doliczył się na ulicach Londynu dwóch tysięcy dwustu siedemdziesięciu podrzutków poniżej jednego roku życia.


Liczba dzieci nieślubnych rosła od czasu wojen napoleońskich, a historia dzieciobójstwa to przede wszystkim opis losu nieślubnych dzieci. Oficjalne dane z połowy dziewiętnastego wieku podają, że w Anglii rodziło się rocznie pięćdziesiąt tysięcy nieślubnych dzieci. Powszechnie sądzi się jednak, że liczby te są zaniżone o około trzydzieści procent, bo nie było wówczas obowiązku rejestrowania dzieci urodzonych martwo, część porodów była ukrywana, a w części matki fałszywie rejestrowały dzieci jako ślubne.


Śmiertelność wśród nieślubnych dzieci wahała się w owym okresie od sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu procent, przy przeciętnej krajowej wynoszącej piętnaście procent. Te piętnaście procent to już gwałtowny spadek w porównaniu z końcem osiemnastego wieku, kiedy to co czwarte dziecko nie dożywało swoich pierwszych urodzin. Typowe choroby zakaźne wieku dziecięcego zabierały tylko nieznaczną ich część. Przeważająca większość umierała z powodu niedożywienia, wyczerpania, chorób i alkoholizmu matek jak również z powodu niehigienicznych warunków i ogólnie pojętej nędzy. Wśród tej powodzi śmierci niemowląt nie było trudno ukryć rzeź dzieci nieślubnych. Matka, która się na to zdecydowała, mogła z łatwością doprowadzić do śmierci dziecka przez zaniedbanie i nikt nie dochodził czy było to zaniedbanie umyślne, czy nie. Śmierć niemowlęcia uznawano wówczas za zjawisko naturalne.


Odrębną kategorią przyczyn śmierci niemowląt była „śmierć w wyniku przemocy". Zaliczano do niej: oparzenia, rany, upadki, otrucie, uduszenie, utopienie i tym podobne. Stanowiły one jednak tylko nieznaczną liczbę wszystkich śmierci w tej grupie wieku. Na przykład w 1864 roku na sto trzynaście tysięcy zmarłych w Anglii niemowląt, tysiąc siedemset trzydzieści przypisano przemocy, z czego tylko sto dziewięćdziesiąt dwa określono jako zabójstwo czy morderstwo. Już te dane wskazują jak trudno było wykryć i przed sądem udowodnić umyślne zabicie dziecka. Ponadto w czasach wiktoriańskich ignorancja i nędza w pewnym sensie chroniły przed zarzutem zabójstwa. Chodziło tu o śmierci spowodowane niewłaściwym pożywieniem, przedozowaniem powszechnie dostępnego syropu uspokajającego dla dzieci, produkowanego na bazie opium, czy przedozowaniem alkoholu, również stosowanego dla uspokojenia płaczących niemowląt. Takie przedozowanie nie było uważane za otrucie. Jedną z częstych przyczyn zgonów niemowląt było przygniecenie dziecka przez pijaną matkę. Uzyskanie skazującego wyroku w takim przypadku było niemal niemożliwe. Wiktoriański członek jury — szarmancki mężczyzna z klas średnich — odmawiał wydania takiego wyroku na nieszczęsną kobietę. Pijaństwo zaś — tak wówczas rozpowszechnione — nie było uważane za okoliczność obciążającą.


W kontekście wysokiej śmiertelności dzieci oraz postawy sądów niechętnych skazywaniu „upadłych" kobiet, znajdowane na ulicach, w rzekach i kanałach zwłoki niemowlęce nie robiły większego wrażenia. W 1861 roku The Times pisał:


W ciągu ostatnich pięciu lat tylko na terenie Londynu znaleziono dwieście osiemdziesiąt zamordowanych niemowląt. Ponad sześćdziesiąt znaleziono w Tamizie i w kanałach, ponad sto pod wiaduktami kolejowymi, na schodach, w śmietnikach, w piwnicach i tym podobnych miejscach.


W dziewięć lat później już tylko w przeciągu jednego roku policja londyńska znalazła dwieście siedemdziesiąt sześć zwłok niemowląt. Zakładano przy tym powszechnie, że na każde odnalezione ciało jest co najmniej jeszcze jedno — nie odnalezione.


Zdaniem Lionela Rose większa liczba znajdowanych zwłok spowodowana była postępującą kanalizacją Londynu i wprowadzeniem wodnych klozetów. Zlikwidowane zostało w ten sposób najlepsze miejsce dla ukrycia zwłok niemowlęcych, a mianowicie wygódka na podwórzu.


Policja, nie umiejąc zidentyfikować zwłok, nie prowadziła w tych sprawach dalszych dochodzeń. Koronerzy — urzędnicy dokonujący oględzin zwłok zmarłych w podejrzanych okolicznościach, na ogół nie mieli medycznego wykształcenia. Ponadto, jeśli chodziło o zwłoki niemowlęcia i tak wiedzieli, że zdobycie skazującego wyroku na matkę jest niesłychanie mało prawdopodobne. Oto typowe przykłady zamykających dochodzenie sentencji koronerów z 1860 roku:

  • Przypadkowo przyduszone w łóżku
  • Przypadkowo poparzone
  • Przypadkowo zadławione
  • Przypadkowo otrute
  • Znalezione martwe, nieślubne, powód nieznany
  • Znalezione martwe na śmietniku, powód nieznany
  • Wypadło z matki do klozetu w czasie porodu
  • Uduszone w wygódce, brak dowodów jak się tam dostało.

We wszystkich wyrokach sądowych w Anglii i Walii o zabójstwo i morderstwo z lat 1863 — 1887 dzieci poniżej jednego roku stanowią sześćdziesiąt jeden procent ofiar, zaś jedna trzecia z nich to dzieci nieślubne. W grupie ofiar w wieku jeden do siedmiu lat proporcja dzieci nieślubnych spada poniżej dziesięciu procent. Lionel Rose stawia hipotezę:


Ś
wiadomie przeprowadzona rzeź nieślubnych dzieci bezpośrednio po porodzie pozostawiała tylko niewiele z nich przy życiu po ukończeniu pierwszego roku życia.


Jakie były inne metody pozbywania się niechcianych dzieci? Kluczową rolę odgrywały tu położne. W Anglii, żeby dowieść morderstwa, trzeba było najpierw ustalić, że niemowlę przed śmiercią miało byt niezależny od matki. Oznaczało to, że zabicie dziecka w trakcie porodu morderstwem nie jest. Nie podpadało ono również pod prawo zakazujące aborcji, bo to prawo odnosiło się tylko do płodu w łonie matki. Korzystały z tej luki prawnej położne, sadzając na przykład rodzącą na wiadrze z wodą tak, by noworodek utopił się przed urodzeniem. Do praktyk położnych należało też wbijanie igły w ciemiączko lub w krzyż, czy też duszenie dziecka pępowiną natychmiast po urodzeniu i twierdzenie następnie, że dziecko urodziło się martwe.


W 1858 roku obliczano, że na sześćset pięćdziesiąt tysięcy żywych urodzeń jest sześćdziesiąt tysięcy martwych. Połowę z tego stanowiły dzieci nieślubne. Ilość ukrytych w tych liczbach dzieciobójstw jest oszałamiająca. Przestępcza działalność położnych opisana jest nie tylko w klasycznej dziewiętnastowiecznej literaturze angielskiej. Istnieją akta sądowe tych nielicznych, które jednak postawiono przed sądem, jak i zeznania lekarzy, starających się ukrócić te praktyki. W 1870 roku doktor Andrew Wynter pisał:


Zbrodnicze położne dobrze wiedzą jak sprokurować martwo narodzone dziecko, lub — mówiąc ich koszmarnym językiem — poród spokojniaczka.


W 1871 roku doktor Edmund Syson zeznawał przed komisją parlamentarną, że kiedy pracował jako lekarz w górniczej wiosce, dowiedział się, jak małą wagę przypisywano tam życiu nieślubnego dziecka:


Dobroduszna pielęgniarka poprosiła mnie kiedyś, żebym zabił dziecko w trakcie porodu. Jestem pewien, że do głowy jej nie przyszło, iż namawia mnie do morderstwa. Oni sądzą, że jeśli nieślubne dziecko „wraca do domu", jak to nazywają, to wszystko jest w najlepszym porządku, biorąc pod uwagę kłopot, jaki miałaby matka, gdyby dziecko przeżyło.


Od końca dziewiętnastego wieku zaczął się wyraźny spadek rozrodczości. Spadek ten przypisuje się rozpowszechnieniu wiedzy o antykoncepcji i wzrastającemu użyciu środków aborcyjnych. Kobiety były teraz zdeterminowane, by ograniczyć liczbę dzieci do tylu, ile mogą wychować. Równocześnie systematycznie spadała liczba nieślubnych dzieci. W okresie poprzedzającym pierwszą wojnę światową było ich tylko cztery i pół procenta i liczba ta malała do 1939 roku. Rozprzestrzenienie środków antykoncepcyjnych i prawo do aborcji zredukowało liczbę niechcianych dzieci do nie znanych przedtem rozmiarów. W latach trzydziestych naszego wieku za dzieciobójstwo skazywano rocznie w Wielkiej Brytanii tylko trzydzieści sześć osób. Dzieciobójstwo jako problem społeczny przestało istnieć.


Lionel Rose konkluduje: Historycznie rzecz biorąc wartość życia noworodka zdeterminowana jest przez podaż i popyt oraz przez panującą na danym etapie historycznym postawę wobec śmierci. W okresach wysokiej rozrodczości i wysokiej śmiertelności niemowląt panował fatalizm: „Bóg tak chciał", „może tak i lepiej". Kiedy niemowlęta zaczęły przychodzić na świat w mniej szybkim tempie i kiedy rozwój medycyny, higieny i możliwości właściwego odżywiania podważyły ten fatalizm, życie dziecka stało się cenniejsze.


Cywilizacja śmierci?


*Tekst po raz pierwszy publikowany był w dawnym „Racjonaliście”.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. cywilizacja życia Leszek 2018-06-01
1. Cywilizacja śmierci czy cywilizacja życia? ac 2016-07-28








Polecenie
Hili: To okno trzeba umyć. 
Ja: Wcale nie jest jeszcze takie brudne. 
Hili: Ale na zdjęciu wyglądam jak zapłakany kot.

Więcej

Szatan pierwszej
klasy
Marcin Kruk


Nareszcie! Mamy pełne wyjaśnienie problemu pedofilii w katolickim Kościele. Wiadomość jest z poważnego źródła – pierwszy zastępca Pana Boga, jego świątobliwość papież Franciszek, wskazał winnego. Jest nim Szatan, który chce zniszczyć Kościół katolicki. Z chwilą kiedy sprawca został zidentyfikowany, ostateczne rozprawienie się z tym problemem nie powinno stanowić większego problemu. Wystarczy przyskrzynić szatana i walczyć z nim zarówno lokalnie, jak i globalnie.

Więcej

Turcja buduje meczety,
likwiduje chrześcijaństwo
Uzay Bulut

29 września prezydent Turcji Erdogan Recep Tayyip otworzył najnowszy europejski meczet sfinansowany przez rząd turecki „Centralny meczet w Kolonii” w Niemczech. (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images)

Turecki rząd wydaje setki milionów dolarów na budowanie meczetów jako część długofalowego planu szerzenia islamu na świecie.

Wielu muzułmanów ma nadzieję, że nowe meczety w całej Europie poprą i ułatwią im szerzenie islamu w krajach nie-muzułmańskich i przekonają chrześcijańskich „niewiernych” do porzucenia swojej wiary na rzecz islamu.

Więcej
Blue line

Przemyślana odmowa  
relokacji uchodźców
Lucjan Ferus


Co tu dużo mówić, mam spore zaległości w komentowaniu aktualnych ważnych wydarzeń dziejących się na świecie. Widać już to było w poprzednim moim tekście odnoszącym się do listu papieża Franciszka do ludu Bożego (ogłoszonego 20 sierpnia br.), dotyczącego licznych przestępstw pedofilii w Kościele katolickim, do którego odniosłem się z półtoramiesięcznym „poślizgiem”. Natomiast ten tekst porusza jeszcze wcześniejszy problem, który w ten sposób zanotowałem w lipcu tego roku:

Więcej

Skrzyżowanie Netzarim
i narodziny Fake News
Richard Landes

Źródło: Ramsey Clark’s International Action website. Catherine Nay, prezenterka Europe1, orzekła z zadowoleniem, że to zdjęcie palestyńskiego chłopca wymazuje zdjęcie chłopca z warszawskiego getta.

Jednym z najbardziej szokujących przeżyć, jakie miałem w moim życiu, było oglądanie oryginalnego, materiału filmowego, jaki nakręcił palestyński kamerzysta na skrzyżowaniu  Netzarim w dniu 30 września 2000 r. Była to możliwość patrzenia przez obiektyw palestyńskiego kamerzysty, który filmował to, co dziennikarze potem opisali jako dzień rozruchów, w których zginął  12-letni chłopiec, Muhammad al Durah.

Więcej
Blue line

Łez kamienie,
krwawe łzy
Paulina Łopatniuk

Kamica żółciowa niekiedy prezentuje się niezwykle atrakcyjnie – na zdjęciu rozcięty pęcherzyk i wypadające zeń kamienie

Najrozmaitsze kamice pojawiają się od czasu do czasu na fejsbukowym profilu bloga, nieodmiennie wzbudzając entuzjazm. Kamyki w pęcherzykach żółciowych, choć banalne, bywają niezwykle atrakcyjne wizualnie i zawsze przyciągają uwagę oraz tradycyjnie już skojarzenia kulinarne (ziemniaczki? kukurydza? cukierki?). Kamica nerkowa – również mało zaskakująca – jest fenomenem, o którym każdy słyszał, niewiele bardziej zaskakującym niż kamica żółciowa. Te dwie nie stanowią żadnej niespodzianki, choć potrafią zdumiewać estetycznie. Kamica ślinianek wzbudziła już nieco więcej zdziwienia, w prawdziwe zaś osłupienie wprawiła mikrokamica pęcherzykowa płuc, zaburzenie odmiennej zupełnie niźli pozostałe wspomniane natury, schorzenie genetyczne, na pewno kiedyś jeszcze doń wrócę.

Więcej

Jak Palestyńczycy
kłamią Europejczykom
Bassam Tawil

W dniach poprzedzających przemówienie prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 27 września, jego siły bezpieczeństwa prowadziły wielką rozprawę z jego krytykami i przeciwnikami, aresztując ponad 100 Palestyńczyków. (UN Photo/Cia Pak)

Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że chce, by społeczność międzynarodowa wywarła nacisk na Izrael, by „powstrzymać łamania praw Palestyńczyków i prawa międzynarodowego”.  To żądanie przekazano członkom delegacji z Parlamentu Europejskiego, którzy 8 października spotkali się w Ramallah z premierem AP, Ramim Hamdallahem. Na spotkaniu Hamdallah ponowił także wezwanie AP do dostarczenia ”międzynarodowej obrony” dla Palestyńczyków.


Apel Hamdallaha do przedstawicieli Parlamentu Europejskiego należy widzieć w kontekście prowadzonej przez kierownictwo AP kampanii kłamstw i podżegania przeciwko Izraelowi. Ten apel zalatuje także hipokryzją i oszustwem.

Więcej
wwi_book

Troje badaczy umyślnie
publikowało fałszywe artykuły
Jerry A Coyne 

Z lewej do prawej: Lindsay, Pluckrose, Boghossian

Drugiego października troje akademików, James Lindsay, Peter Boghossian i Helen Pluckrose, ogłosiło, że przez rok byli zaangażowani w projekt wysyłania „absurdalnych artykułów do wiodących pism naukowych jako część badania ujawniającego skrajną stronniczość w dziedzinach, które badają rasę, gender, seksualność i inne politycznie naładowane tematy”.

Więcej

Wierzę tej palestyńskiej
nastolatce
Stephen M. Flatow

<span>Palestyńska nastolatka, Ahed Tamimi wchodzi do sali sądowej eskortowana przez izraelski personel więzienny z więzienia Ofer w pobliżu Ramallah, 15stycznia 2018. Zdjęcie: Reuters / Ammar Awad.</span>

Ahed Tamimi, palestyńska nastolatka uwięziona za napad na izraelskiego żołnierza mówi, że popiera przemoc przeciwko Żydom i dąży do zniszczenia Izraela.

Wierzę jej. I uważam, że grupy takie jak J Street, które broniły Tamimi i twierdziły, że stawia opór bez przemocy „izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu” powinny przeprosić żydowską społeczność za odmowę dania wiary jej słowom.

Więcej

Polak
od kuchni
Marcin Kruk


Urodziłeś się tu, to jedz, co ci dają i nie marudź. Chcesz coś innego, to sobie ugotuj. Co? Coś smacznego. Nie będę ci mówił co, bo nie to dobre, co dobre, a to, co komu smakuje. Moja mamusia jest z Wielkoposki, więc ja pyry lubię pod każdą postacią. Ale najbardziej młode ziemniaczki z koperkiem, polane skwarkami i do tego kwaśne mleko prosto od krowy, może też być sadzone jajko, free range, lokalne, zero chemii, sama natura. Ja to chemii już w szkole nie lubiłem. Chemia jest podejrzana. Zamiast chemii powinniśmy kochać naturę. Miłość do natury czyni nas lepszymi. Coraz więcej ludzi to rozumie. Widziałem nawet na murze cmentarnym proste wezwanie: „Połącz się z naturą”. To jest to.

Więcej

Polityczne paradoksy
więzi niemiecko-izraelskich
Melody Sucharewicz


"Nawet w imieniu moich rodziców i moich dziadków odmawiam przyjęcia wiecznej odpowiedzialności Niemiec wobec Izraela" - to jeden z wielu komentarzy czytelników  w niemieckich doniesieniach medialnych na temat wizyty Angeli Merkel w Izraelu. Jeden z wielu, odzwierciedlający ten sam pewny siebie ton odrzucenia tego historycznego brzemienia.
 
Unaocznia wzór paradoksów, które charakteryzują dzisiejsze stosunki niemiecko-izraelskie, począwszy od rozbieżności między niemieckim establishmentem politycznym a niemiecką ulicą, gdy chodzi o Izrael - i Żydów.

Więcej
Blue line

Skuteczny kontra
patologiczny altruizm
Jonny Anomaly


Ruch skutecznego altruizmu wyrósł ze zrozumienia, że czasami pomoc nie osiąga pożądanych skutków. Skuteczni altruiści twierdzą, że także kiedy pomoc działa, może być dawana skuteczniej przez stosowanie analizy kosztów i zysków.


Skuteczny altruizm cieszy się szerokim poparciem, także wśród czytelników Quillette, od Sama Harrisa do Geoffreya Millera. Rzeczywiście, trudno zaprzeczyć, że jeśli chcemy działać dobroczynnie, powinniśmy w równym stopniu używać głowy, co serca. Powinniśmy poddawać dobroczynność uważnej analizie.

Więcej

Narodowe prawo Izraela
i palestyńskie kłamstwa
Bassam Tawil

W 2002 r. Palestyńska Rada Legislacyjna uchwaliła Palestyńskie Prawo Podstawowe, które stanowi: ”Islam jest oficjalną religią w Palestynie. Zasady islamskiego szariatu mają być głównym źródłem legislacji. Arabski ma być językiem oficjalnym”. To jest logika Mahmouda Abbasa i Palestyńczyków: definiowanie się Izraela jako państwa żydowskiego jest aktem „rasizmu” i „apartheidu”, podczas gdy jako rzecz oczywistą twierdzi się, że przyszłe państwo palestyńskie będzie islamskim państwem rządzonym przez prawo szariatu i nie uważa się tego za akt \

Przez ostatnich kilka tygodni Palestyńczycy i ich przywódcy podnosili wojownicze głosy przeciwko nowemu prawu Izraela o „Państwie Narodu Żydowskiego”, które określa naturę państwa Izrael jako narodowego państwa narodu żydowskiego. Palestyńczycy potępili to prawo jako „rasistowskie” i twierdzą, że toruje ono drogę do „państwa apartheidu”.


W tym tygodniu Palestyńczycy ogłosili strajk generalny na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, by zaprotestować przeciwko prawu, które, jak mówią, „eliminuje rozwiązanie w postaci dwóch państw”.

Więcej
Blue line

Czy oczekiwać mniej
od Arabów niż od Żydów?
Fred Maroun

Sarah Tutle-Singer

Centralnym elementem postawy świata wobec konfliktu arabsko-izraelskiego jest to, że świat oczekuje znacznie mniej od palestyńskich Arabów niż oczekuje od Żydów. Mike Fegelman, dyrektor wykonawczy Honest Reporting Canada, pisał w 2013 r. w ”Huffington Post” o tej Łagodnej bigoterii niskich oczekiwań od Palestyńczyków. Wielu innych także już o tym mówiło i ludzie tacy jak ja, którzy są namiętnymi obserwatorami tego konfliktu, znają to aż nazbyt dobrze. Antyizraelscy aktywiści cynicznie używają tego na swoją korzyść, a zwolennicy Izraela potępiają to często, zazwyczaj bezskutecznie. Czy jednak jest w porządku, kiedy te niskie oczekiwania przychodzą nie ze strony Narodów Zjednoczonych lub zachodnich polityków, ale ze strony samych Żydów izraelskich?'

Przykład: blogerka „Times of Israel” i pisarka, Sarah Tutle-Singer, napisała w publicznym poście o incydencie, w którym była ofiarą nienazwanego Araba. Powiedziała, że napisała również o tym incydencie w swojej książce.
Nie złożyła jednak skargi na policję, do czego miała prawo, i podała kilka powodów, a jednym z nich było to, że, jak to ujęła, „wiedziałam, że policja zamieni to w sprawę nacjonalistyczną – ‘Arab napada na żydowską kobietę’”.

Więcej

Dzisiaj opublikowana
książka
Steven Novella


Jeśli pozwolicie mi na trochę bezwstydnej autopromocji – moja pierwsza książka została opublikowana dzisiaj (2 października):

The Skeptics’ Guide to the Universe: How to Know What’s Really Real in a World Increasingly Full of Fake.
Książka pomyślana jest zarówno jako wprowadzenie dla kogoś nowego w świecie naukowego sceptycyzmu, a także jako obszerne źródło dla doświadczonych sceptyków.

Więcej

Ważny komunikat
Skarbnicy Narodowej
Andrzej Koraszewski


Mogłoby się wydawać, że od dawna oklepanym banałem jest stwierdzenie, iż w każdym społeczeństwie jest tylko jeden naprawdę liczący się skarb narodowy – ludzki potencjał intelektualny. Trwoniliśmy ten skarb przez wieki, blokując oświatę ludu, zabraniając uczenia się kobietom, trzymając w ciemnocie chłopów i pozwalając zajmować się nauczaniem durniom w sutannach. Właśnie dostałem wiadomość ze Skarbnicy Narodowej: „ważny komunikat na 100-lecie niepodległości”. Skarbnica proponuje mi (za darmo) medal z popiersiem Piłsudskiego i zarysem granic II RP.   


Nie jestem zainteresowany.

Więcej

”Antysyjonizm” traktuje
o Żydach, głupcze!
Noru Tsalic

Jeremy Corbyn porównujący Gazę do Stalingradu.

Wychowany i wykształcony w Wielkiej Brytanii profesor Ian Almond, wykłada literaturę światową w Georgetown University w Katarze. Kiedy usłyszałem, że pisze o antysemityzmie dla mieszczącej się w Katarze Al-Dżaziry, byłem pełen nadziei. Myślałem, że napisze o wysokim poziomie antysemityzmu (włącznie z negowaniem Holocaustu) w świecie arabskim. Ale nie: profesor Almond postanowił ostrzec nas wszystkich przed ”Niebezpieczeństwem łączenia antysyjonizmu z antysemityzmem”.

Jeszcze miałem nadzieję, kiedy czytałem kilka pierwszych zdań. Prof. Almond pisze:

Nadal pamiętam szok, jaki przeżyłem w wieku 12 lat, kiedy nauczyciel powiedział mi, że słowo ”żydzić”, które właśnie wypowiedziałem i które, jak myślałem, znaczy kłamać lub oszukiwać, jest w rzeczywistości od słowa ”Żyd” i jest antysemickie. Przez całe moje brytyjskie dzieciństwo używałem często tego słowa, nie wiedząc nawet, co naprawdę znaczy.

Więcej

Kiedy rzeczywistość
zaprzecza religijnej fikcji
Lucjan Ferus


Jakiś czas temu, media cytowały fragmenty wypowiedzi papieża Franciszka, które były reakcją na opublikowany wtedy raport opisujący ponad tysiąc przypadków pedofilii z udziałem księży katolickich. Nie był to jedyny raport w tej sprawie, gdyż liczne przypadki molestowania dzieci przez księży, zanotowano w wielu krajach katolickich w czasie ostatnich kilkudziesięciu lat (np. dziś, kiedy to piszę słyszę o 3,7 tys. przypadkach pedofilii w Niemczech, wyrządzonych przez ponad 1600 księży).

Więcej

Szwecja – schronieniem
przestępców
Judith Bergman

<span>Synagoga w Göteborgu w Szwecji, która została obrzucona bombami zapalającymi 9 grudnia 2017 r. (Zdjęcie: Lintoncat/Wikimedia Commons)</span>

Przebywasz nielegalnie w europejskim kraju, lekceważąc nakaz deportacji i dokonując podpaleń? Żaden problem. Jeśli kraj, do którego masz zostać zwrócony, mógłby w jakikolwiek sposób skrzywdzić cię, możesz pozostać w Szwecji, popełnić kolejne przestępstwa i wyrządzać krzywdę Szwedom. Szwedzki Sąd Apelacyjny obalił niedawno wyrok deportacji wobec jednego z trzech sprawców próby podpalenia synagogi w Göteborgu w grudniu 2017 r. na podstawie tego, że byłoby to sprzeczne z jego „podstawowymi prawami człowieka”.

Więcej
Biblioteka

A gdyby Kavanaugh był
muzułmaninem?
Alan M. Dershowitz

Kobieta  protestuje przeciwko Brettowi Kavanaugh. (zdjęcie: REUTERS)

Jako profesor prawa (przez połowę stulecia) miałem zwyczaj sprawdzania spójności i mocy argumentów moich studentów przez tworzenie eksperymentów myślowych w postaci trudnych, hipotetycznych spraw. Stwórzmy więc coś takiego, żeby sprawdzić argumenty wysuwane w sprawie Kavanaugha.
Eksperyment myślowy: prezydent Hillary Clinton nominuje do amerykańskiego Sądu Najwyższego pierwszego muzułmanina. Nazwijmy go Amir Hassan. Republikanie sprzeciwiają mu się i nazywają go sądowym aktywistą. Potem kilku świadków mówi, że bywał w meczecie, gdzie chwalono terroryzm. On twierdzi, że poszedł tam, żeby wysłuchać wszystkich stron. Jeden świadek informuje, że widział go w obozie szkoleniowym dla terrorystów, ale ta relacja nie jest potwierdzona. Jeszcze jeden świadek identyfikuje go jako człowieka, który podłożył bombę na demonstracji, na której świadek stracił nogę. On sam kategorycznie zaprzecza jakimkolwiek związkom z terroryzmem.

Więcej

Na marginesie tegorocznej
Nagrody Pokojowej Nobla
Elder of Ziyon


Tegoroczną Pokojową Nagrodę Nobla przyznano za pomoc ofiarom przemocy  Nagrodę otrzymał ginekolog z Konga, który od lat zajmuje się pomocą ofiarom zbiorowych gwałtów. Doktor Denis Mukwege działa w kraju, w którym trwa rzadko zauważana przez media wojna domowa, w której już zginęło ponad 6 milionów ludzi, a miliony kobiet było gwałconych przez żołnierzy zwaśnionych stron lub grasujące bandy rabusiów. Drugą laureatką tegorocznej nagrody jest Nadia Murad, która walczy o uświadomienie światu losu Jazydów w Iraku. Ona sama jest ofiarą seksualnej przemocy ze strony islamskich terrorystów i niestrudzenie walczy o pomoc dla kobiet, które spotkał podobny los.


W historii tej nagrody zdarzarzali się różni laureaci, postaci piękne i odrażające. Otrzymał ją Lech Walęsa, ale również gangster Jasser Arafat. Tegoroczna nagroda zasługuje na szczególne uznanie.  O tym jak łatwo zostać nominowanym do tej nagrody pisze Elder of Ziyon, który właśnie został przez znajomego nominowany do tej nagrody na rok przyszły.

Więcej
Blue line

Chińska medycyna
i policja myśli
Steven Novella


Jeśli nie chcesz trafić do więzienia, nie krytykuj tradycyjnej chińskiej medycyny w Chinach.  


Tan Qindong, anestezjolog z Guangzhou, zrobił to, co robi wielu moich kolegów – napisał artykuł wyjaśniający ludziom, że popularny leczący wszystko lek znachorski jest czystą szarlatanerią. Za swój trud poszedł do więzienia na niemal 100 dni i zmuszono go do wystosowania przeprosin. Musiał  przyznać, że „nie myślał jasno”, kiedy bronił nauki i zdrowia swoich pacjentów przed pseudonauką.  

Więcej

Przekłuwanie mitu palestyńskich
uchodźców
Vic Rosenthal

Gaza, której nie znamy

Bank Światowy odkrył krach “gospodarki” w Gazie. To oświadczenie jest równie szokujące jak odkrycie, że w  Casablance odchodzi hazard. Słowo “gospodarka” sugeruje jakąś produktywność, więc pasuje tu z wielkim trudem. Gaza żyje z pieniędzy UNRWA, które utrzymują 1,3 miliona ludzi mających status palestyńskich uchodźców (z populacji w sumie liczącej 1,8 miliona), z wypłat Autonomii Palestyńskiej (AP) dla dziesiątków tysięcy swoich “zatrudnionych” (którzy albo nie robią nic, albo pracują dla Hamasu) i z innych datków z Europy, USA i świata arabskiego.

Więcej

Narodowa dyskalkulia
i lokalne porachunki
Marcin Kruk


Jesień, jesieni jestem amator, widoki piękne, chwilami chłodno, rośnie poczucie niepewności. Żona pojechała na pogrzeb, więc zostałem słomianym wdowcem. Kupiłem ładną laskę podwawelskiej, podsmażyłem na patelni i wbiłem dwa jajka. Mój posiłek był właściwie gotowy, kiedy zadzwonił telefon. Wyjąłem go z kieszeni i spojrzałem na ekran, wyświetlił się nieznany numer. Ciekawość wzięła górę. Dzwonił kandydat na burmistrza, pytając, czy może na mnie liczyć. Odpowiedziałem, że jeśli mi się przypali jajecznica, to raczej nie.  Albo niedosłyszał, albo nie zrozumiał, bo zaczął prezentację swojego programu.

Więcej

Trzy „nie” Palestyńczyków:
co mają na myśli
Bassam Tawil

Parada terrorystów Hamasu uzbrojonych w granatniki przeciwpancerne w Strefie Gazy, 20 lipca 2017 r. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)

Co ma na myśli Hamas, palestyńska grupa terrorystyczna, która rządzi Strefą Gazy, kiedy mówi, że "nie zapłaci żadnej ceny politycznej” w zamian za porozumienie o rozejmie z Izraelem? Odpowiedź: „nie” dla uznania Izraela, „nie” dla porzucenia marzenia o zniszczeniu Izraela i „nie” dla rozbrojenia.


W ostatnich tygodniach wielokrotnie cytowano kilku przywódców i rzeczników Hamasu, którzy mówili, że ich grupa nie uczyni żadnych ustępstw politycznych w ramach umowy o rozejmie z Izraelem. Te wypowiedzi pojawiały się podczas trwających starań Egiptu i ONZ, by osiągnąć rozejm, który zakończyłby trwającą przemoc wzdłuż granicy między Strefą Gazy a Izraelem.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

”Antyimperializm”
i apologetyka morderstwa
Ben Sixsmith

Uderzający rasizm
Autonomii Palestyńskiej
Judith Bergman

Czas powiedzieć stop
pseudonauce o GMO
Steven Novella

Kto napisał te słowa
o Jerozolimie?
Tom Gross

Samobójcza nienawiść
Europy do Ameryki
Andrzej Koraszewski

Refleksje o Oslo
i procesie pokojowym
Liat Collins

Rozum uskrzydlony
wiarą (III)
Lucjan Ferus

Dlaczego nie mogę
krytykować własnej religii?
Majid Rafizadeh

Trochę inny rak 
wątroby
Paulina Łopatniuk

Cel Iranu
- zlikwidowanie Izraela
Z materiałów MEMRI

Satyra na leniwych
patriotów
Andrzej Koraszewski

Przywódca Hamasu przyznaje:
protesty są zainscenizowane
Judith Bergman

Najwcześniejsze znane
zwierzę?
Jerry A. Coyne

Turecka edukacja
- religijna obsesja
Burak Bekdil 

Islamskich antysemitów
chroni niemieckie prawo
Bassam Tibi 

Blue line
Polecane
artykuły

Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk