Prawda

Czwartek, 18 stycznia 2018 - 17:06

« Poprzedni Następny »


Jeżeli się nie obudzimy, to skończy się tragicznie


Rebecca Sommer 2018-01-08

Zespół ludowy z Berlina występuje dla imigrantów, podopiecznych organizacji Arbeitsgruppe Flucht + Menschenrechte (Grupa Robocza Prawa Uchodźców i Człowieka)
Zespół ludowy z Berlina występuje dla imigrantów, podopiecznych organizacji Arbeitsgruppe Flucht + Menschenrechte (Grupa Robocza Prawa Uchodźców i Człowieka)

"Wśród moich podopiecznych mogę na palcach jednej ręki policzyć tych, którzy się zintegrowali. Większość żyje z socjalu, mieszka w dobrowolnie stworzonych gettach i przebywa tylko z innymi muzułmanami" – mówi Rebecca Sommer*, aktywistka praw człowieka, która przez wiele lat pracowała z imigrantami.

 

Wywiad dla Euroislam.pl przeprowadziła Natalia Osten-Sacken. (Wywiad ukazuje się równolegle w "Euroislamie" i w "Listach")


N.O-S.: Rebecca, pracowałaś wiele lat z uchodźcami i imigrantami, jesteś znaną aktywistką praw człowieka. Od początku fali imigracji w 2015 roku byłaś jedną z najbardziej znanych osób walczących o nieograniczone przyjmowanie tych osób do Niemiec. Co miało wpływ na zmianę twoich poglądów?

 

R.S: Wiele lat wierzyłam w człowieka, w humanizm i w pewnym momencie doznałam bardzo przykrego przebudzenia. Przyczyny tego były tak złożone, że po prostu nie mogłam już dłużej przymykać na nie oczu. Na pewno jednym z głównych punktów zwrotnych był Sylwester w Kolonii. Nagle rozumiałam, że to zachowanie pasuje do miażdżącej większości muzułmanów, z którymi miałam w moim życiu do czynienia. Zawsze starałam się ich zachowanie jakoś usprawiedliwiać, na przykład tym, że są nowi, i wierząc, że te zachowania z czasem się zmienią. Pokładałam wielkie zaufanie w naszych europejskich wartościach i naiwnie sądziłam, że każdy człowiek musi się nimi zachwycić i je przejąć. I nagle przyszło mi do głowy, że przecież oni wyrośli z całkiem innymi wartościami, że od dziecka przechodzą pranie mózgu i są indoktrynowani islamizmem. A do tego, pojawiając się tutaj trafiają od razu w szpony radykalnych imamów, którzy umacniają ich jeszcze w ich fanatyzmie i zakazują im mieszania się z niewiernymi, nad czym niemieckie państwo nie ma już niestety żadnej kontroli.

 

Dodatkowym ciosem było dla mnie poznanie prawdy o moich podopiecznych. Towarzyszyłam im latami, należeli do grona moich przyjaciół, bywali u mnie w domu, pomogłam im otrzymać azyl i mieszkania. Spędzałam niezliczone darmowe godziny mojego prywatnego czasu nad pojedynczymi przypadkami. Jednak w pewnym momencie zauważyłam, że osoby te uprawiają ze mną takiję. Ja sama byłam ciągle ostrzegana przez ludzi, którzy nie tylko uciekli z terenów objętych wojną, ale musieli także uciekać przed muzułmanami, jednak nie chciałam ich słuchać. I nagle okazało się, że moi podopieczni, którym załatwiałam wszystko, którzy jedli ze mną wieprzowinę, pili alkohol, wyśmiewali religię i osoby religijne, są stałymi gośćmi w meczetach i o mnie nie wyrażają się inaczej niż „niemiecka dziwka”. To bardzo mnie zabolało i dało do myślenia. W międzyczasie założyłam sobie akta spraw i śledzę postępy moich podopiecznych. I co się okazuje? Większość z tych, którzy przybyli już lata temu, nadal nie pracuje i nawet nie mówi po niemiecku. Od tego czasu straciłam wszelki zapał i ochotę do pracy z tymi ludźmi. Doprowadzam tylko niektóre rozpoczęte sprawy do końca.

 


Aktywiści AG F+M, Rebecca Sommer w środku
Aktywiści AG F+M, Rebecca Sommer w środku

N.O-S: Użyłaś słowa takija. Jak je rozumiesz i gdzie się z tym zetknęłaś?


R.S
: Słowa takija nie zna prawie żaden Europejczyk, a ludzie, którzy próbują ostrzegać przed tą formą zachowania, są od razu piętnowani jako skrajnie prawicowi rasiści, nawet jeśli sami pochodzą z tych samych regionów, co imigranci. Takija oznacza po prostu kłamstwo funkcjonujące w islamie i używane wobec „niewiernych”, które pozwala nawet na jedzenie potraw haram (zabronionych) lub udawanie ateisty. Poza tym trzeba być świadomym, że w krajach arabskich mówienie nieprawdy nie jest naganne. I taki łatwowierny niemiecki wolontariusz styka się z kulturą, której zupełnie nie pojmuje. Po pewnym czasie zauważasz jednak, że wszyscy imigranci opowiadają to samo: że studiowali prawo lub informatykę, że pochodzą z bardzo bogatej rodziny z willą z basenem i przede wszystkim, że cała ich rodzina zginęła w wyniku działań wojennych. I nagle w Niemczech pojawiają się bracia, wujkowie, ciocie, rodzice i nagle cała nieżyjąca rodzina liczy już 10 osób i posiada trzy mieszkania. Żeby to zrozumieć, trzeba wiedzieć, że u muzułmanów wykorzystywanie naiwności słabszego nie jest potępiane. W tej kulturze liczy się silny i jeśli pomagasz komuś tak po prostu, z dobrego serca, to nie mieści się w ich pojmowaniu świata. Jesteś dla nich po prostu  głupi, co oznacza słaby. I tak oni nas postrzegają - jako głupców, upadłe społeczeństwo słabeuszy. Większość Europejczyków nie jest w stanie tego pojąć, ponieważ to nie jest zbieżne z chrześcijańskimi wartościami, na których jednak opiera się nasza kultura.


N.O-S: Pracowałaś także w schroniskach dla uchodźców. Co rzuciło ci się w oczy?


R.S:
Tam spotykają się przedstawiciele wielu religii, głownie muzułmańscy mężczyźni i obok nich osoby, które były przez muzułmanów gwałcone, torturowane, całe wsie wymordowane. Jest wiele punktów zapalnych. Najczęściej jednak dochodzi do prześladowania innowierców przez muzułmanów. Po pierwsze stanowią oni większość w schroniskach, po drugie wierzą, że są „nadludźmi” a wszyscy nie wyznający islamu są im podlegli. Na małej przestrzeni takie konflikty się nasilają. Na przykład „niewierni” nie mają prawa przebywać z nimi równocześnie w kuchni lub pralni. Są zwyczajnie przeganiani. Poza tym muzułmańscy mężczyźni często napastują kobiety, także czasami samotne muzułmanki, a ochrona nie tylko nie reaguje, ale często sama dopuszcza się takich czynów. Jest to spowodowane faktem, że większość ochroniarzy to także muzułmanie. Tutaj mamy znowu przypadek - muzułmanie przeciwko „innym”, nieważne z jakiego kraju pochodzą. Znam także niezliczone przypadki wolontariuszek, które były napastowane przez imigrantów i ochronę. W tej sprawie złożyłam już wiele wniosków na policję, ale jak się można domyślić, nic do tej pory nie zostało w tej sprawie zrobione.


N.O-S: Wspomniałaś o napastowaniu wolontariuszek. Jednak w prasie nie można znaleźć informacji o tym. Dlaczego?                                                                                                                             


R.S:
Znam niezliczone sytuacje napastowania wolontariuszek, jednak żadna nigdy nie zgłosiła takiego przypadku na policję, ponieważ żadna nie chciała być postrzegana jako przeciwniczka uchodźców i narobić problemów ośrodkowi. W tym przypadku działa ten sam mechanizm, który działał u mnie - ciągłe usprawiedliwianie: on jest nowy, nie ma pojęcia jak się zachować, nie rozumie naszej kultury. I w ten sposób usprawiedliwia się to zachowanie, nie kojarząc go z poczuciem wyższości, jakie tym mężczyznom wszczepia islam w stosunku do niewiernych i kobiet. A zwłaszcza do zachodnich „nierządnic”, ponieważ właśnie z takim obrazem Europejek przybywają ze swoich ojczyzn. W mojej grupie napastowanie zdarzało się bardzo często, zwłaszcza w stosunku do wolontariuszek uczących imigrantów niemieckiego i mających z danym imigrantem kontakt kilka razy w tygodniu. Po pewnym czasie takie  wolontariuszki były przekonane, że wszystko układa się świetnie i starały się zwyczajnie po ludzku być serdeczne. Nie zdawały sobie sprawy, że dla nich są jedynie „niewierną” i obiektem seksualnym, gdyż uchodźcy na początku wydają się bardzo mili, czyli uprawiają wyżej wspomnianą takiję. I często następowała bardzo niemiła niespodzianka, gdy do tej pory przyjazny imigrant rzucał się nagle na nią i próbował dopuścić się gwałtu, a przy próbie obrony dotkliwie ją bił i zaciągał za włosy do łazienki lub w inne ustronne miejsce.


N.O-S
: Jak byś mogła opisać stosunek imigrantów do kobiet i ogólnie pojętych praw człowieka?


R.S:
Jeśli pyta się imigrantów o ich stosunek do podstawowych praw człowieka, jak równość, wolność osobistą i równość między mężczyzną i kobietą to 75% przyznaje, że się z nimi nie zgadza. Dlatego bardzo mnie niepokoi, gdy widzę, że coraz więcej młodych Niemek wiąże się z imigrantami. One nie rozumieją ich kultury i nie mają pojęcia, co imigranci mówią o nich między sobą. Nie wiedzą, że wielu z nich ma już żony w kraju swojego pochodzenia, które przyjadą do nich w ramach łączenia rodzin. Prawda jest też taka, że na początku imigranci nigdy się nie zdradzają ze swoją religijnością - piją i jedzą niemieckie potrawy, korzystając ze wszystkich aspektów, jakie niesie ze sobą taki związek. I wtedy te kobiety myślą, że ich partner jest wyjątkowy, a wszystkie zasłyszane opowieści są nieprawdziwe.  Nawet jeśli zdarzają się stosunkowo umiarkowani, którzy się integrują i żenią z Niemkami lub innymi kobietami, to ich nietolerancja zaczyna się od córek. 


Foto: Rebecca Sommer (arbeitsgruppefluchtundmenschenrechte.wordpress.com) 

Foto: Rebecca Sommer (arbeitsgruppefluchtundmenschenrechte.wordpress.com)

 



N.O-S.: Jaki jest stosunek płci i poziom wykształcenia wśród tej nowej imigracji? Słyszeliśmy przecież, że są to uchodzące przed wojną kobiety z dziećmi i wysoce wykształceni specjaliści.


R.S
: Miażdżąca większość tzw. uchodźców i imigrantów, także tych sprzed roku 2015, to mężczyźni. Jednak w ciągu ostatnich lat mieliśmy już wiele przypadków łączenia rodzin i na tej podstawie zwolennicy imigracji tworzą mity o samych kobietach i dzieciach uciekających do Niemiec spod bomb. Ja sama podczas mojej pracy znałam wielu samotnych mężczyzn,  pomagałam w sprowadzeniu ich krewnych do Niemiec i wiem, że takie procedury są przeprowadzane intensywnie cały czas. Wszystkie sprowadzone żony są albo w ciąży, albo rodzą dzieci już w Niemczech. To napełnia mnie niepokojem, gdy myślę o wskaźniku urodzeń w niemieckich rodzinach.

 

Co do poziomu wykształcenia imigrantów przybyłych od roku 2015, to niestety muszę przyznać, że większość z nich nie ma w ogóle żadnego wykształcenia. Wiem, że na początku prasa podawała, że są to ludzie wysoko wykształceni i specjaliści w różnych dziedzinach - lekarze, informatycy - ale to po prostu nieprawda. Ja sama pisałam takie artykuły, które wciąż możesz znaleźć, jeśli wpiszesz moje nazwisko w Internecie. Prawda jest taka, że takie informacje były po prostu powtarzane przez wszystkich, ale niewielu dziennikarzy tak naprawdę widziało kiedykolwiek tych imigrantów.

 

Dodatkowy problem jest taki, że jeśli rzeczywiście ludzie ci mają jakieś wykształcenie, to i tak większość z nich nie będzie w stanie utrzymać swoich rodzin i będą żyli z pomocy socjalnej, ponieważ nie odnajdą się na naszym rynku pracy. Nawet jeśli przyjeżdżasz jako dentysta czy lekarz z Bliskiego Wschodu, to studia tam są tak różne od naszych, że nigdy nie będziesz tutaj praktykował. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Moja podopieczna - syryjska specjalistka od IT bardzo szybko znalazła pracę, obecnie zarabia 3000 euro. Jednak warto wspomnieć, że ona jest ateistką, kompletnie odcięła się od innych imigrantów i nigdy nie pojawiała się w moim domu jeśli gościłam innych muzułmanów, zwłaszcza mężczyzn. Ponieważ, jak mówi, całe życie cierpiała jako kobieta pod jarzmem islamu i według jej słów „wszyscy muzułmańscy mężczyźni są  tacy sami”.

 

N.O-S: Czy napływ nowych imigrantów z krajów muzułmańskich stanowi także zagrożenia dla żyjących tutaj liberalnych muzułmanów?

 

R.S: Mamy w Niemczech wiele kobiet pochodzących z muzułmańskich rodzin, które żyją tutaj wiele lat, wywalczyły sobie prawo do samostanowienia, wykształciły się, nie zasłaniają włosów. I one mi opowiadają, że w okolicach, gdzie jest teraz dużo imigrantów z krajów arabskich, nie mają znowu żadnej wolności. Jeśli tacy muzułmanie rozpoznają w nich kobietę z ich kręgu kulturowego, to bez przerwy ją zaczepiają, krytykując jej zbyt zachodni strój i obrzucając wyzwiskami i groźbami. My natomiast jako państwo płacimy tym ludziom za ich brak integracji wysokie zasiłki i przyglądamy się bezsilnie atakom na już zintegrowane jednostki. Poza tym ciągle rośnie odsetek mordów "honorowych" - pamiętajmy, że w tej kulturze kobieta jest własnością mężczyzny.

 

Niepokojące sytuacje wstrząsają ostatnio uniwersytetem w Hamburgu. Uczelnia musiała na początku października stworzyć dziesięcippunktowy regulamin, dotyczący wolności osobistej i religijnej, ponieważ muzułmańscy studenci atakowali w straszny sposób kobiety nie noszące chust, co zakłóciło funkcjonowanie całej uczelni. Oczywiście inne formy agresji, takie jak żądanie usunięcia mięsa wieprzowego ze stołówki czy odrębnych sal modlitewnych dla różnych płci, są także na porządku dziennym. http://www.pi-news.net/2017/10/uni-hamburg-moslems-fordern-vorlesungen-nach-gebetszeiten/

 

Umma, wspólnota muzułmańska w Niemczech, bardzo się stara, jak to się mówi, coraz głębiej wsadzać stopę między drzwi. Wciąż usiłują się przedstawiać jako ofiary, uskarżając się, że są obrażani lub dyskryminowani, co w ostatecznym rozrachunku doprowadza do tego, że wszyscy im ustępują. Bierze się to z fałszywie pojętej tolerancji i poczucia, że w Niemczech nikt nie może się czuć prześladowany. Jednak najwyraźniej nikt nie zauważa, że przez to zaczyna być dyskryminowany nasz własny naród i nasze własne wartości.

 

Za cztery lata możemy mieć już poważny problem - muzułmanie prędzej czy później założą swoją partię i ponieważ posiadają już duży elektorat, będą nie do powstrzymania.

 

N.O-S: Słyszałam od Seyran Ates z meczetu liberalnego w Berlinie, że w Niemczech bardzo dużym problemem są małżeństwa przymusowe.


R.S:
Tak, mamy coraz więcej małżeństw przymusowych 12-13 letnich dziewczynek i handlu dziećmi. Ja również zajmuję się małżeństwami aranżowanymi i zgłaszałam już wielokrotnie na policję takie przypadki, ale policja wcale nie chce się mieszać w te sprawy, argumentując, że „taka jest ich kultura”. Czyli nagle mamy dwa systemy prawne obowiązujące na terenie jednego państwa! Czasami problemem jest także fakt, że taka dziewczynka nie chce opuścić swojego męża, ponieważ nie zna niczego innego, niż kultura, w której została wychowana. A przecież te dziewczynki są sprzedawane. W jednej ze znanych mi spraw dziewczynka została kupiona za 8 tysięcy euro. Mamy także przypadek Pakistańczyka, https://www.bz-berlin.de/tatort/menschen-vor-gericht/pakistanischer-fluechtling-gibt-missbrauch-von-maedchen-zu” który zgwałcił sześcioletnią dziewczynkę i dostał wyrok półtora roku w zawieszeniu. Następny problem to gwałty w małżeństwach. Mam pod opieką kobietę z Afganistanu, która oskarżyła swojego męża o  wielokrotne gwałty i nie został skazany, „ponieważ nie zdawał sobie sprawy, że to jest gwałt”. Dodatkowym problemem jest wielożeństwo. Sądownictwo u nas jest bardzo lewicowe, większość sędziów jest proimigrancka i imigranci są faworyzowani. Powoli przestajemy mieć funkcjonujące prawo.


N.O-S: A co z przestępczością?


R.S
: Rzeczywiście mamy poważne problemy z islamskimi przestępcami. W samym Berlinie mamy gang składający się z około tysiąca muzułmanów. (Dane pochodzą od informatorów Sommers, ale informacje są również tutaj http://www.dw.com/en/how-berlins-lebanese-mafia-clans-work/a-39679398) i tutaj. https://www.youtube.com/watch?v=UUG-No-D4jE) Głównym ich procederem jest fałszowanie paszportów i przywożenie niewolnic seksualnych do Niemiec, co według moich źródeł w policji, których nie mogę ujawnić, odbywa się mniej więcej raz w miesiącu. Są między nimi 12-letnie dziewczynki, które są także często sprzedawane jako „żony”. Wiele z tych rodzin, do których trafiają, zajmuje się produkcją dziecięcej pornografii. Dowiedziałam się o tym, gdy trafiłam na taki film z udziałem mojej 14-letniej podopiecznej z Serbii, która była wielokrotnie gwałcona przez pięciu dorosłych mężczyzn. Ten film kursuje w internecie!  Znałam ją od dziecka, to był dla mnie straszny cios. I takich przypadków wykorzystania seksualnego miałam bez liku.


W międzyczasie nauczyłam się pisać listy jak prawnik i wysłałam setki listów do policji i prasy. Bezskutecznie! A przecież imigranci stanowią olbrzymi odsetek osób wchodzących w konflikt z prawem. Jak mówią statystyki http://www.epochtimes.de/politik/deutschland/migrantenkriminalitaet-ausgeblendet-und-kleingerechnet-bka-statistik-unter-der-lupe-a1997675.html ćwierć procenta imigrantów z Azji Południowo- Wschodniej czy Japonii popełnia przestępstwa, jednak już inni imigranci popełniają cztery razy więcej przestępstw niż Niemcy. Rozpatrując te dane według narodowości, to Egipcjanie, Algierczycy, Libijczycy czy Tunezyjczycy popełniają nawet 13 razy więcej przestępstw niż Niemcy; Marokańczycy 6 razy więcej, Syryjczycy trzykrotnie tyle co Niemcy, a Afgańczycy ponad 2,5 raza. Patrząc z innej strony, imigranci stanowią prawie połowę osadzonych w więzieniach, a w Bawarii nawet rekordowe 56%. Somalijskich imigrantów oceniam osobiście jako najgorszych i najbardziej niebezpiecznych - ze względu na ich fanatyzm religijny i pogardę dla europejskich kobiet.


N.O-S: Słyszałam, że sytuacja w niemieckich szkołach jest dość dramatyczna. Co możesz  powiedzieć na ten temat?


R.S:
Jak pokazują najnowsze badania, w niektórych szkołach liczba dzieci z tłem migracyjnym sięga nawet 50% i poziom nauczania obniżył się drastycznie. http://www.spiegel.de/international/integration-and-education-immigrants-in-germany-falling-behind-a-416429.html Największy problem jednak mamy z dziećmi z rodzin muzułmańskich, które stanowią największą grupę wszystkich uczniów z tłem migracyjnym. Jak już wspomniałam, jest to kultura silniejszego i dużym problemem jest agresja i przemoc w domach rodzinnych. Inaczej niż w niemieckich rodzinach, dzieci wychowywane są za pomocą kar cielesnych i bicie przez ojca czy starszych braci jest na porządku dziennym. To sprawia, że także dzieci są bardzo agresywne i rozwiązują wszelkie konflikty siłą. Zupełnie inaczej chowane dzieci z innych kultur są od razu na pozycji straconej. Próbując dyskutować -  co w oczach muzułmańskich czyni z nich słabeuszy, stają się potencjalnymi ofiarami. Poza tym dzieci takie reagują grupowo - jeśli wdasz się w konflikt z jednym, masz przeciwko sobie grupę liczącą kilkadziesiąt osób, ponieważ oni postrzegają świat jako "muzułmanie przeciwko innym”.


Imigranci demonstrują żądając prawa do łączenia rodzin (foto www.mdr.de)
Imigranci demonstrują żądając prawa do łączenia rodzin (foto www.mdr.de)

Dochodziło i dochodzi do bardzo wielu poważnych uszkodzeń ciała, a nauczyciele mają związane ręce, ponieważ prawo nie pozwala im reagować. Szkoły specjalne dla dzieci agresywnych są już przepełnione i brak jest chętnych do pracy nauczycieli. Dodatkowym problemem jest pomysł forsowany przez lewicowe partie, żeby muzułmańskie imigrantki szkolić jako nauczycielki. Ja widzę tutaj dwie pułapki. Po pierwsze, te kobiety noszą chusty, co złamie prawo o neutralności religijnej i będzie negatywnym wzorcem dla muzułmańskich dziewczynek. Po drugie, mówią bardzo źle po niemiecku, co grozi tym, że za dziesięć lat dzieci imigrantów nie będą mówić po niemiecku; w zasadzie są już takie przypadki.


N.O-S: Co uważasz za największy błąd w polityce migracyjnej?


R.S:
Nasze przepisy azylowe. Nasze prawo mówi, że każdy, dopóki nie odrzuci się jego wniosku azylowego traktowany jest jako uchodźca. Takie sprawdzanie jednak trwa bardzo długo i może się okazać, że urzędnicy nie są pewni czy prawo do azylu przysługuje, czy nie i wtedy taka osoba może zostać przez jakiś czas w Niemczech. Takie osoby mają status „tolerowany” (Geduldet), a po kilku latach często dostają prawo do pobytu przez „zasiedzenie”. Osoby, które już raz zostały odrzucone, wracają tutaj z tymi samymi dokumentami i nazwiskami, znowu wnoszą o azyl i zabierają miejsce prawdziwym potrzebującym. Jeśli taka osoba wyjedzie dobrowolnie, ma prawo do powrotu do Niemiec po trzech miesiącach. Poza tym w prawie europejskim jest napisane, że każdy człowiek może mieć powód do wystąpienia o azyl i czuć się prześladowany, na przykład jako mniejszość seksualna, nawet jeśli pochodzi z kraju uznanego za bezpieczny. I z tych właśnie krajów pojawiają się w Niemczech tłumy ludzi, którzy żądają azylu z najdziwniejszych powodów i zostaje w ten sposób puszczona w ruch maszyna prawa, co trwa wiele miesięcy.

 

Najczęściej otrzymują kiedyś wezwanie do opuszczenia Niemiec i wtedy nagle jeden z członków rodziny zapada na chorobę - najczęściej są to choroby psychiczne, załamanie nerwowe - i ze względu na tę chorobę postępowanie zostaje wstrzymane. Takie roszady z urzędami mogą się ciągnąć nawet kilka lat; następnie osoby takie opuszczają Niemcy i po trzech miesiącach są już tutaj z powrotem i cała zabawa zaczyna się od początku. Jak się zdążyłam zorientować, bardzo wielu „azylantów” ma domy a nawet gospodarstwa w swoich ojczyznach i nie istnieje żaden powód, dla jakiego musieliby opuszczać swój kraj. Część z nich żyje tutaj z zasiłku, ale część pracuje na czarno i wzbogaca się. Opuszczając Niemcy potrzebują wielkich samochodów do przetransportowania zebranych przez siebie dóbr, które później sprzedają w swoim kraju, a następnie wracają i występują o azyl.

 

N.O-S: Jak wiemy, pojawiły się także plany łączenia rodzin. Co o tym sądzisz?


R.S:
Od marca 2018 rozpocznie się łączenie rodzin i w ciągu następnych trzech lat przybędzie do Niemiec kolejna rzesza ludzi, zarówno członków rodzin, jak i nowych imigrantów. Wszyscy już wiemy, że integracja się nie powiodła, a nasi politycy nadal idą tą drogą, wykrzykując hasła jak: „nikt nie jest nielegalny” czy „refugees welcome”. Wśród moich podopiecznych mogę na palcach jednej ręki policzyć przypadki tych, którzy się zintegrowali. Większość żyje z socjalu, mieszka w dobrowolnie wytworzonych gettach i przebywa tylko z innymi muzułmanami. Obawiam się, że jeżeli nie zaczniemy reagować natychmiast i nie zatrzymamy tej imigracji, to niedługo będzie za późno. Obawiam się, że takie masy ludzi całkiem zaczną rozmywać naszą, i tak już słabą tożsamość, zwłaszcza, że pochodzą oni z bardzo agresywnej kultury.


N.O-S: Co Twoim zdaniem należy zrobić z imigrantami, którzy się nie integrują?


R.S.:
To nie jest takie proste. Nie można się pozbyć kogoś pochodzącego z kraju objętego wojną, nawet jeśli skłamał co do swojego wieku, popełnił przestępstwa. Państwo jest tutaj bezradne. Na przykład Syryjczycy - najpierw byli tutaj ze względu na wojnę a teraz są dlatego, że wszyscy twierdzą, że byli przeciwko Assadowi i grozi im tam kara śmierci. I choć taka deklaracja oznacza przecież jednoznacznie, że należeli albo do ISIS, albo do tzw. "umiarkowanych" rebeliantów, którzy dopuścili się także wielu zbrodni, prawo nie zezwala na ich deportację. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby drastyczne obcięcie zasiłków.

 

N.O-S: A jak według ciebie należy postępować z islamem na terenie Niemiec?

 

R.S: Przede wszystkim należy absolutnie zakazać budowy nowych meczetów i uważnie obserwować te już istniejące. Za cztery lata możemy mieć już poważny problem - muzułmanie prędzej czy później założą swoją partię i ponieważ posiadają już duży elektorat, będą nie do powstrzymania. Z pomocą lewicy zaczną zmieniać przepisy, do których to my będziemy się musieli dostosować. Jak wiemy - niewiernych w państwie rządzonym zgodnie z prawami islamu należy nawrócić albo obłożyć podatkiem (dżizja), a w ostateczności - zabić. I większość imigrantów rozważa - i nawet się z tym nie kryją - kiedy wreszcie przejmą w Niemczech kontrolę. Mają przecież profile na FB i można tam znaleźć takie właśnie dyskusje. I te profile nie są usuwane, tak jak i profile salafitów! Mimo, że FB u nas jest bardzo wnikliwie kontrolowany i profile osób wyrażających antyislamskie poglądy są blokowane. Taka osoba jest notowana i nie dostanie np. nigdy pozwolenia na broń, ponieważ jest w kartotece prawicowych ekstremistów. Jeśli szybko się nie obudzimy, to cała ta sytuacja skończy się tragicznie.

 

N.O-S: Co chciałabyś przekazać Polsce i Polakom?


R.S:
Pozostańcie nieugięci w swoim oporze przeciwko relokacji imigrantów, ponieważ mam wrażenie, że w Europie działają siły, którym bardzo zależy na likwidowaniu i rozmywaniu wszelkiej narodowości. Nie zatraćcie swojej tożsamości.

-----------------------------------

* Rebecca Sommer jest berlińską artystką, dziennikarką, fotografem, twórcą filmów dokumentalnych oraz działaczem na rzecz praw człowieka oraz ochrony przyrody i klimatu. Współpracowała z organizacjami międzynarodowymi i agendami ONZ na rzecz praw ludów tubylczych i zmiany klimatycznej. Pracowała jako redaktor w dużych czasopismach brytyjskich takich jak: "Scene", "The Face" i "Spirit" oraz amerykańskich "Black Book" i "Madison", mieszkając w Niemczech, Indiach, Wielkiej Brytanii, Brazylii, RPA i Stanach Zjednoczonych. Od 2013 roku jest prezesem Arbeitsgruppe Flucht + Menschenrechte (AG F+M), sieci wspierającej uchodźców w Europie.

Publikacja w euroislam.pl jest tu: 
https://euroislam.pl/jezeli-sie-nie-obudzimy-to-skonczy-sie-tragicznie/


 

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Witam dezerterko R. Sommer MEF 2018-01-08


Brunatna fala

Znalezionych 508 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

5 kłamstw patriarchy w “Guardiana”     Levick   2018-01-18
Czy dzieciobójcy dzielą się wodą?   Koraszewski   2018-01-17
Palestyńskie świętowanie morderstwa i terroru   Tawil   2018-01-14
Turecki Twitter eksploduje ludobójcza nienawiścią do Żydów   Bulut   2018-01-11
Hezbollah wzywa do wojny z Izraelem     2018-01-10
Ludobójstwo, którego nie było   Koraszewski   2018-01-09
Jeżeli się nie obudzimy, to skończy się tragicznie   Sommer   2018-01-08
Mały trybik w machinie podłości   Koraszewski   2018-01-04
Ciekawy problem z tym konfliktem   Bellerose   2018-01-01
Antysemicki antysyjonizm i rasistowska lewica   Lumish   2017-12-30
Bangladesz: prześladowania hindusów przez muzułmanów   Habib   2017-12-29
W wojnie psychologicznej słowa i obrazy zabijają   Collins   2017-12-27
Hamas zacieśnia stosunki z Iranem     2017-10-25
Izraelskie “mury apartheidu” i północnoirlandzkie “mury pokoju”: przyczynek do badania podwójnych standardów w mediach   White   2017-06-28
Iran w setną rocznicę Rewolucji Październikowej   Koraszewski   2017-06-23
Prawdziwa twarz rzekomo współczujących   Koraszewski   2017-06-22
Krokodyle łzy i terroryzm   Tawil   2017-06-21
Skrajnie prawicowy islamizm jest nowym nazizmem Europy   Frentzman   2017-06-18
Jak dobry biskup uprawia nieantysemityzm   MacEoin   2017-06-17
Francusko-niemiecka telewizja publiczna odmawia pokazania filmu dokumentalnego o europejskim antysemityzmie – film jest zbyt uczciwy     2017-06-15
Od Ilana do Sary Halimi: francuska hańba   Landes   2017-06-10
Trwa wojna między XXI a XV wiekiem   Frantzman   2017-05-27
Szwedzi namiętnie krytykują Izrael   Frantzman   2017-05-14
Gdzie się podziali antyfaszyści?   Koraszewski   2017-05-13
Witamy w czterech stolicach antysemityzmu Europy   Meotti   2017-05-01
Strajk głodowy głodnego władzy i spragnionego krwi   Collins   2017-04-30
Dlaczego należy obejrzeć film o ludobójstwie Ormian – “The Promise”   Bulut   2017-04-24
Tureckie nadzieje na konfrontację z Zachodem     2017-04-01
Prawdziwy Hamas: przykro mi, moi drodzy!   Tawil   2017-03-26
Antagonizmy i sojusze “międzynarodowej lewicy”   Herf   2017-03-25
Dlaczego antysemici nazywają ludzi “nazistami”?   Frantzman   2017-03-24
Polowanie na czarownice, zastraszanie i antysemityzm   Collier   2017-03-20
Transformacyjna moc narracji palestyńskiej   Rosenthal   2017-03-13
Nowi przywódcy Hamasu w Gazie i co to oznacza dla edukacji ku coraz gorszej przyszłości   Roth   2017-03-03
Skandynawia: Cytadela antysemityzmu Zachodu   Meotti   2017-02-28
W czym Iran jest dobry   Roth   2017-02-27
Wiecie, to Palestyńczycy zbudowali Jerozolimę     2017-02-05
Chrześcijanie karzą obrońcę chrześcijan na Bliskim Wschodzie   Maroun   2017-01-09
Czy Mahmoud Abbas będzie wypłacał pensje podpalaczom?   Marcus   2016-12-12
Intifada USA: Szalejące płomienie kłamstw na kampusach USA   Chesler   2016-12-08
Iran, Hamas i danse macabre   Toameh   2016-11-30
“Allahu, zabij odrażających chrześcijan”Muzułmańskie prześladowania chrześcijan, sierpień 2016   Ibrahim   2016-11-29
Cicha wojna Agence France Presse przeciw Izraelowi   Mamou   2016-11-23
Gwiazda Dawida staje się w Niemczech swastyką   Meotti   2016-11-20
Strzeż się pełzającego religijnego faszyzmu w Azji   Frantzman   2016-11-16
Palestyńczycy: Fatah przygotowuje się do wojny z Izraelem   Toameh   2016-11-03
Palestyńczycy: "Jesteśmy z ciebie dumni.  Zabiłeś Żydów!"   Tawil   2016-10-30
Europa eksportowała dżihadyzm tak jak kiedyś eksportowała nazizm   Fratzman   2016-10-29
Kiedy profesorowie zmieniają się w durni   Apfel   2016-10-28
Kulturowy Szoah przeciwko Żydom   Meotti   2016-10-27
Mutujący wirus antysemityzmu   Sacks   2016-10-26
Prawo do szydzenia z religii   Murray   2016-10-21
Prezydent Abbas – „ten Żyd"   Toameh   2016-10-20
Palestyńscy mordercy i ich zachodni pomagierzy   Milliere   2016-10-18
Drogi aktywisto antyizraelski   Basker   2016-10-06
"Cnotliwi" nowi naziści   Meotti   2016-09-26
Zachodni wydawcy poddają się islamowi   Meotti   2016-09-21
Pięćdziesiąt rzekomo rasistowskich praw   Levick   2016-09-19
Islam i antysemityzm w Malezji     2016-09-13
Droga Lindo Sarsour: co jest postępowego w Palestynie?   Marquardt-Bigman   2016-09-07
Oficjalny “koktajl terroru” Turcji   Bekdil   2016-09-05
Czy Żydzi, którzy odmawiają wyrzeczenia się Izraela, są wykluczeni z grup “postępowych”?   Dershowitz   2016-09-02
Czy USA wspierają współpracę UNRWA-Hamas?   Bedein   2016-08-30
Duchowni, którzy grożą reformatorom i wychwalają morderców   Murray   2016-08-27
"Nie ma miejsca dla tworu syjonistycznego w regionie"   Toameh   2016-08-23
Kiedy „barbarzyńca” jest zbyt uprzejmym słowem na palestyńskiego terrorystę   Flatow   2016-08-13
Wizja świata, czyli świętość przerywana   Koraszewski   2016-08-11
Żydowski problem w Black Lives Matter jest także problemem czarnych   Valdary   2016-08-10
Kaszmir: Nowe Państwo Islamskie popierane przez „New York Times” i BBC   Uniyal   2016-08-08
Przewodnik po leksykonie palestyńskim   Toameh   2016-08-07
Dobre wiadomości, złe wiadomości   Bekdil   2016-08-05
Orędownik ludobójstwa żydowskich „niemowląt” i „staruszek”   Dershowitz   2016-08-04
Dżihadyści: kogo obierają za cel?   Murray   2016-08-01
Wyjdź za mąż za swojego gwałciciela   Bekdil   2016-07-31
“Żydzi są naszym nieszczęściem” – wydanie XXI wieku   Marquardt-Bigman   2016-07-28
ISIS, nazizm i zniszczenie Iraku   Frantzman   2016-07-27
Państwo Islamskie zmienia strategię   Spyer   2016-07-26
Irański obłęd antysemityzmu     2016-07-23
Turcja: Świat wstrzymał oddech   Koraszewski   2016-07-19
Kogo bigoci obwiniają za strzelaninę w Ameryce? Oczywiście, Izrael!   Dershowitz   2016-07-19
Zabicie dwojga Żydów otrzymało owację na stojąco od UE   Meotti   2016-07-16
Masowa czystka etniczna Żydów jest prawdziwym dziedzictwem XX wieku   Frentzman   2016-07-13
Przerwać finansowanie palestyńskiego terroru   Greenfield   2016-07-11
Antysyjonizm: XXI-wieczne wcielenie najdłuższej nienawiści   Landes   2016-07-06
Walka o pokój trwa   Koraszewski   2016-06-27
Skąd pochodzą pieniądze na trwające dziesięciolecia nieszczęście pod nazwą UNRWA?     2016-06-11
Bangladesz: O nienawiści do Izraela   Bustle   2016-06-08
68 lat arabskiego obwiniania Izraela za swoje nieszczęścia trafiło na żyłę złota we Francji     2016-06-06
Decydenci, pedagodzy i dysydenci   Koraszewski   2016-06-02
Szczęśliwe dzieciństwo w Gazie   Dżihad   2016-06-01
Światowa Organizacja Zdrowia w oparach zbrodniczego absurdu     2016-05-28
Czy Rada Praw Człowieka ONZ stała się potworem Frankensteina?   Neuer   2016-05-27
Wizyta w starych i nowych piekłach Europy dostarcza przypomnienia o ważności Izraela   Dershowitz   2016-05-26
Jezus – Palestyńczyk i świat w rękach Chazarów   Koraszewski   2016-05-24
Antysemityzm Iranu   Rafizadeh   2016-05-22
Alchemia narodowości palestyńskiej   Sherman   2016-05-21
Jazydzka dziewczyna opowiada o piekle gwałtów ISIS   Ibrahim   2016-05-20
Turcja? W UE?   Bulut   2016-05-16
Prawdziwa pretensja Arabów do Żydów   Maroun   2016-05-14
Iran planuje sprawowanie kontroli nad państwem palestyńskim   Toameh   2016-05-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk